Antropologia fundamentalna stanowi dowód na to, że nie należy w myśleniu o człowieku poprzestawać na alternatywie stałej natury ludzkiej z jednej strony, z drugiej zaś historyczności w ujęciu hermeneutycznym. Obydwa punkty widzenia: historyczna zmienność człowieka i stałość jego formalnej struktury, leżąca u podstaw zmiennych konkretyzacji, okazują się do pogodzenia w jedności teoretycznego ujęcia, które Michael Landmann przeprowadza pod nazwą antropologii fundamentalnej.
Współczesne nauki medyczne i przyrodnicze posiadają ogromne możliwości ingerencji w rozwój zygoty, embrionu i płodu ludzkiego. Społeczne oceny takich praktyk dalekie są od zgodności, a regulacja prawna budzi wiele zastrzeżeń.
Prezentowana książka zajmuje się problemami badań nad embrionami ludzkimi z trzech perspektyw. Część autorów skupia się na języku dyskusji bioetycznych, komentując najczęściej używane pojęcia w świetle dorobku nauk przyrodniczych i medycznych, antropologii, a także nauk społecznych i prawnych. Inni autorzy rozwijają zagadnienia filozoficzne i etyczne, aby móc uzasadniać określone rozstrzygnięcia bioetyczne. Prezentowane są przy tym stanowiska wspierające oraz krytyczne. Trzecia grupa wypowiedzi odnosi się wprost do współczesnej praktyki prawa międzynarodowego oraz do konkretnych doświadczeń związanych z badaniami nad ludzkimi embrionami.
Jak oswoić przypadek? Czy jest on wyłomem w racjonalności, czy da się go jakoś ująć w matematyczne karby? Sformułujmy problem kontrastowo: czy światem rządzi Bóg, czy czysty przypadek?
Komu można zadedykować Filozofię przypadku? Michał Heller przyznaje, że sam mógłby ją zadedykować Richardowi Dawkinsowi i Williamowi Dembskiemu, którzy spierają się o to, czy biologiczna ewolucja jest „ślepym zegarmistrzem”, czy raczej świadczy o „Inteligentnym Projekcie”. W biologicznej ewolucji przypadek odgrywa rolę nadrzędną – jest źródłem zmienności gatunków.
Autor Filozofii przypadku proponuje szersze spojrzenie. Odwołując się do historii pojęcia przypadku i jego ewolucji wskazuje miejsce, jakie przypadki zajmują w strukturze całego Wszechświata. A miejsca te są… nieprzypadkowe.
Dlatego Filozofię przypadku można zadedykować i polecić każdemu, kto potrafi dostrzec głębię samego pytania o istotę przypadku. I ciekaw jest odpowiedzi.
Książka niniejsza traktuje o podobieństwach między komunizmem i socjalizmem a liberalną demokracją. Człowiek socjalistyczny i liberalno-demokratyczny nie tylko nie mają pamięci, lecz z nią walczą, relatywizują jej przekaz. Oba ustroje wytwarzają ? przynajmniej w warstwie oficjalnej wykładni ideologicznej ? takie nastawienie do świata, dzięki któremu człowiek czuje się znacznie swobodniej niż kiedykolwiek w przeszłości. Zrzuca z siebie ogromną część związków lojalnościowych i zobowiązań, jakie go do tej pory pętały: religijne, obyczajowe, narodowe, środowiskowe, tradycyjne, autorytetowe. We współczesnym świecie w coraz większym stopniu bierze się w obronę rzeczy wulgarne, brzydkie i oburzające, które naturalnie określają aspiracje człowieka liberalno-demokratycznego, co ten coraz śmielej i z coraz mniejszym wstydem potwierdza.
?Zarówno komunizm (socjalizm), jak i liberalna demokracja są ustrojami, które w zamierzeniu mają zmieniać rzeczywistość na lepszą. Są - jak się dzisiaj mówi obowiązującym żargonem ? projektami modernizacyjnymi. Oba wyrastają z przekonania, że świat taki, jaki jest, nie może być tolerowany, że powinien być zmieniony, że to, co stare, powinno być zastąpione nowym. Oba są ustrojami silnie i - by tak rzec - niecierpliwie ingerującymi w materię społeczną i oba uzasadniają tę ingerencję argumentem, że prowadzi to do polepszenia stanu rzeczy przez ?unowocześnienie?.
Fragment Wstępu
Eseje bestsellerowej polskiej pisarki, laureatki Nagrody Literackiej Nike.Czy zwierzęta noszą maski? I co się kryje w ich oczach, skoro ,,nie ma tam duszy""? Czy możliwa jest heterotopia - świat radykalnie inny od naszego, gdzie ,,nie ma mowy o zabijaniu i zjadaniu"", bo Inni to ,,partnerzy, bliscy""? Gdzie zamiast wiedzy-władzy mamy strategię świadomej niewiedzy, a zamiast dominacji - współodczuwanie? Balansując na granicy literackiej mitologii i krytycznej eseistyki, Olga Tokarczuk opowiada nam o ciele, seksualności i śmierci, o uwikłaniu w płeć i uwiedzeniu darkroomem. O Michelu Faberze i Matriksie. A także o swoich podróżach, mapach lęków i lądów, ulicach Amsterdamu i horyzoncie Masywu Ślęży.Jeśli świat tworzony przez Olgę jest nieco lepszy niż ten, w którym żyjemy, to nie przez przemilczenie jego bolesnych miejsc, tylko dzięki przemodelowaniu go na miarę człowieka myślącego, wnikliwego, wrażliwego, współczującego - takiego, jakim jest autorka.Kinga Dunin, fragment wstępuOlga Tokarczuk (ur. 1962) - jedna z najpopularniejszych i poczytniejszych polskich pisarek, laureatka wielu prestiżowych nagród, w tym nagrody Nike 2008 (za Biegunów). Kilkakrotna laureatka nagrody czytelników Nike. Jej powieść Dom dzienny, dom nocny znalazła się na tzw. krótkiej liście nominowanych do Międzynarodowej Dublińskiej Nagrody Literackiej IMPAC. Należy do grona najczęściej tłumaczonych polskich pisarzy. Prawa do tłumaczenia jej książek zostały sprzedane już do ponad dwudziestu krajów.W świecie Olgi Tokarczuk niedźwiedź stoi w kolejce przy kiosku, a pstrąg w migdałach z opowiadania Bardo. Szopka pojawia się na stole w restauracji, do którego zaproszono autorkę, choć żałowano nieco, że odmówiła wymyślonej przez siebie szopce istnienia w twardej rzeczywistości.Moment niedźwiedzia to książka o budowaniu własnego miejsca w świecie i języku. A to proces niełatwy i nigdy niekończący się. W zbiorze tekstów Tokarczuk możemy obserwować, jak tworzy ona swoją heterotopię personapolis. Jest to miasto trochę podobne do Amsterdamu, ale również do Barda i Wałbrzycha. Jak wspomniany pstrąg w migdałach istnieje jednocześnie w tekście literackim i empirycznym doświadczeniu. W swojej posthumanistycznej heterotopii pisarka toczy dialog z J. M. Coetzeem i stworzoną przez niego literacką postacią, Elizabeth Costello, bo oboje są równie prawdziwi.W tekstach Tokarczuk podważona zostaje cezura między naturą a kulturą, kobietą i mężczyzną, prawdą życia i opowieści.Joanna Bator
"Sens świata musi leżeć poza nim. W świecie wszystko jest tak, jak jest, i wszystko dzieje się tak, jak się dzieje; nie ma w nim żadnej wartości - a gdyby była, to nie miałaby wartości. Jeżeli jest jakaś wartość, która ma wartość, to musi ona znajdować się poza wszystkim, co się dzieje i faktycznie istnieje. Albowiem wszystko, co się dzieje i faktycznie istnieje, jest przypadkowe. To, co czyni je nie-przypadkowym, nie może znajdować się w świecie, gdyż wtedy byłoby znowu przypadkowe. Musi znajdować się poza światem" (teza 6.41).
"Nie to, jaki jest świat, jest tym, co mistyczne, lecz to, że jest" (teza 6.44).
"Filozofia i Wszechświat" to pierwsze wydanie zebranych pism filozoficznych ks. Michała Hellera, znanego kosmologa, filozofa i teologa. Artykuły zamieszczone w książce zostały tak ułożone, aby dać spójny i całościowy obraz filozoficznych poglądów Autora. Czytelnicy, wraz z Autorem, zagłębiają się w poszukiwanie odpowiedzi między innymi na takie pytania jak: czym jest nowa filozofia przyrody?; co łączy fizykę i metafizykę?; co to są prawa przyrody?; jaka jest natura czasu i przestrzeni?; co znaczy, że świat jest matematyczny?; dlaczego istnieje raczej coś niż nic?; dlaczego wiedza o świecie jest ważna dla filozofii człowieka? Jako kosmolog, twórczy badacz globalnej struktury wszechświata, Michał Heller podejmuje również kwestie nieskończoności w kosmologii oraz początkowej osobliwości, które konfrontuje z ideą stworzenia Wszechświata przez Boga. Pyta, jakiego rodzaju układem dynamicznym winien być Wszechświat, by mógł się w nim związać dynamiczny proces biologicznej ewolucji.
Odpowiedzią na antywolnościowe presje, które występują w demokracji, nie jest oczywiście odejście od demokracji i związanych z nią obywatelskich swobód, lecz obrona zagrożonych wolności w ramach demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Wymaga to stałych systematycznych i profesjonalnych działań, bo antywolnościowe presje nigdy nie ustaną. A zatem walka o wolność nigdy się nie skończy - chyba że pozwolimy jej zginąć.
Obrona zagrożonych swobód jest w Polsce dotąd zbyt słaba. Nie wszyscy rozumieją, że owa erozja wynika z presji rozmaitych grup (nie tylko związanych z państwem) i aby ją powstrzymać trzeba tworzyć silniejszą obywatelską przeciwwagę. Obronę wolności ogranicza też ogromne myślowe zamieszanie, jakie dotyczy podstawowych pojęć takich jak państwo, prawa, własność, sprawiedliwość - i sama wolność. Teraz zamęt dezorganizuje myślenie, a przez to - działanie.
W niniejszej książce zgromadziłem kilkadziesiąt znakomitych, w mojej opinii, tekstów na powyższe tematy, w tym takie, które należą do klasyki klasycznego liberalizmu. Mam nadzieję, że ta książka pomoże zmniejszyć wspomniany myślowy zamęt i wzmocni obronę zagrożonych wolności w naszym kraju. Leszek Balcerowicz
„Przeczytałem Odkrywając wolność powoli, uważnie i z ogromną ciekawością. Wolność bowiem, to najbardziej tajemnicze słowo, jakie stworzył człowiek. Obrazuje dążenie do dysponowania sobą według i tylko według siebie z jednoczesną odpowiedzialnością za dysponowanie wolnością. I co mi to przypomina?. Przypomina mi to moment, kiedy pierwszy raz związałem się liną i wszedłem w skalny, pionowy świat. Poczułem się wolny i odpowiedzialny zarazem. I tak zostało do dziś. Odnalazłem na stronach książki to magiczne dotknięcie słowa na „w”. Każdy powinien przeczytać choć kilka z zawartych w tej książce tekstów. Mądrych i wymagających, ale inspirujących. Bardzo gorąco polecam”.
Piotr Pustelnik, himalaista
„Wolność oznacza dla mnie brak ograniczeń. Jest niezależnością, możliwością decydowania o samym sobie. Dla mnie jest bardzo ważne, ponieważ jest źródłem godności człowieka. Bez niej trudno jest odnaleźć swoją tożsamość. Wolność napędza do działania, pozwalając dokonywać wyboru z każdej dostępnej opcji. Człowiek wolny sam tworzy swoje wartości i normy, podporządkowując się jedynie obowiązującemu prawu. Wolność, godność, niezależność, to słowa które w słowniku prawdziwego mężczyzny i sportowca powinny być na pierwszej stronie. O wolności wiele można się dowiedzieć na kartach książki profesora Balcerowicza”.
Marcin Gortat, koszykarz NBA
Pierwsza część podręcznika poświęcona została problematyce formułowania myśli. Autor wyjaśnia kluczowe pojęcia logiczne, problemowo omawia zagadnienia naturalnych nieścisłości wyrażeń języka oraz największe paradoksy myślenia, wskazuje granice możliwości komunikacyjnych języka naturalnego i sposoby racjonalnego przezwyciężania tych barier.
W drugiej części książki omówione zostały zagadnienia wszelkiego rodzaju rozumowań, w tym głównie rozumowań potocznych takich jak myślenie stereotypem ? często niesłusznie pomijane w innych podręcznikach do logiki.
Ponadto publikacja zawiera dodatek poświęcony elementom teorii manipulacji. Omówiono w nim fakty niezbędne do zrozumienia procesu manipulacji, w tym niezwykle niebezpiecznej dla człowieka automanipulacji.
Jakkolwiek różnie można nazywać Mertona: eseistą, krytykiem społeczeństwa, działaczem ekumenicznym, poetą, fotografem, artystą, autorem listów, tym niemniej Merton był przede wszystkim mnichem. O wiele więcej czasu spędzał na mszy, na modlitwie i na medytacji aniżeli na pisaniu książek i listów bądź na zajmowaniu się czymś, co zwracałoby nań uwagę opinii publicznej. Albowiem przez większą część swojego życia zakonnego dźwigał w klasztornej wspólnocie rozliczne, pochłaniające czas obowiązki. Na równi z innymi uczestniczył w uświęconych tradycją pracach fizycznych wspólnoty. A treść zwykłego życia jest tym, co w biografiach, w sposób nieunikniony, najbardziej się pomija; bardziej eksponuje się wydarzenia niż to, co "wydarzeniem" nie jest. A Mertona głównie ciekawiło właśnie to drugie.
Książka niniejsza, z powodu swych rozmiarów, nieuchronnie pomija wiele z tego, co było ważne w życiu Mertona i w jego twórczości. A nic nie sprawi mi większej przyjemności niż świadomość, że uchyliła ona drzwi do twórczości samego Mertona i, być może, do paru innych książek jemu poświęconych."
Z Przedmowy Jima Foresta
Czy można powiedzieć jeszcze coś nowego na temat cierpienia?
Andreoli przedstawia wnikliwą analizę tego fenomenu na płaszczyźnie biologicznej, psychologicznej i duchowej, kreśląc przejmujący obraz człowieka jako istoty egzystencjalnie naznaczonej wieczną niepewnością i lękiem. Świadom jest niemożności oddania cierpienia słowami oraz ułomności wszelkiej interpretacji, która zakłamuje jednostkowe doświadczenie, jednak z pokorą i odwagą prowadzi czytelnika przez pełne bólu miejsca, o które ociera się każdy, a niewielu wykazuje dla nich zrozumienie.
Ukazuje bezmiar ludzkiego bólu we wszystkich jego przejawach. Mówiąc o cierpieniu wierzących, niewierzących i wątpiących, rodziców i dzieci, mieszczan i nędzarzy, chorych i zdrowych, mistyków i narkomanów, zbrodniarzy, prostytutek i innych osób wiodących zmarginalizowane lub zupełnie standardowe żywoty, odwołuje się zarówno do osobistego doświadczenia „lekarza dusz”, jak i do rozległej tradycji myśli, literatury i sztuki. Jego wizja ludzkiego bytowania na tym świecie mogłaby wydawać się skrajnie pesymistyczna, gdyby nie towarzyszył jej postulat nowego humanizmu, opartego na prawdziwym współodczuwaniu, a nie na chłodnym wolontariacie. Towarzysząc innym w cierpieniu — twierdzi Andreoli — odnajdujemy prawdziwy sens i radość życia, płynącą z dawania tego, kim jesteśmy, a nie tego, co posiadamy.
ORFIZM to ruch religijny, który od lat fascynuje uczonych. Jeszcze do niedawna traktowano go z przymrużeniem oka, raczej jako zjawisko niż jako ruch religijny. Było tak głównie ze względu na brak bezpośrednich dokumentów orfickich. Ten stan uległ jednak zmianie w 1962 roku, kiedy w jednym z grobów niedaleko Salonik, w małej miejscowości Derveni na terenach dawnej Macedonii znaleziono pewien papirus — najstarszy papirus zawierający tekst grecki, jaki do tej pory odczytano, datowany na lata 340–320 przed Chr. Nikt nie przypuszczał, że dokona on swoistej rewolucji w poglądach na literaturę, religię i filozofię starożytnej Grecji, a jednak tak się stało, orfizm zaś na stałe powrócił do badań naukowych.
W Polsce nie ukazała się dotąd żadna dotycząca orfizmu publikacja naukowa uwzględniająca najnowsze odkrycia tekstologiczne (papirus z Derveni oraz złote i kościane tabliczki orfickie). Tylko pojedyncze artykuły sygnalizowały zainteresowanie tą tematyką i potrzebę szerszego opracowania, uwzględniającego rozmaite płaszczyzny działalności starożytnego Greka, które dzisiaj przekładają się na różne dziedziny nauki: filologię klasyczną, historię, historię sztuki, filozofię, socjologię, pedagogikę, a także wpływ religii orfickiej na Biblię czy literaturę.
Niniejsza publikacja jest owocem projektu kilkunastu polskich uczonych, reprezentujących różne dziedziny nauki i różne ośrodki badawcze, oraz — mamy nadzieję — początkiem systematycznych badań nad tradycją orficką w Polsce.
Problematykę esejów zebranych w przedstawionym tomie łączy kluczowe wydarzenie tak zwanej „śmierci Boga”. Obecne w tytule nawiązanie do Nietzscheańskiej frazy Gott ist tot nie wynika bynajmniej z zamiaru posłużenia się zapożyczoną figurą stylistyczną. Idea Boga oraz odniesienie do Absolutu organizowały od podstaw tożsamość i świadomość Europy, wyznaczając tok i sens dziejów Zachodu. Znajdowało to bezpośredni wyraz w refleksji filozoficznej i teologicznej, począwszy od pierwszych apologetów chrześcijańskich, przez filozofów i teologów średniowiecza, myślicieli nowożytnych, reprezentantów współczesnej teologii „śmierci Boga”, po przedstawicieli postmodernistycznej, nomadycznej a-teologii. W tym kontekście wydarzenie „zniknięcia” Boga z horyzontu ideowego Europy pozostaje wyzwaniem domagającym się zrozumienia, a zarazem - o czym przekonują bohaterowie prowadzonych rozważań — zobowiązuje do podejmowanej ciągle i na nowo wielorakiej jego interpretacji.
Dokonujące się współcześnie przemiany w sposobie rozumienia człowieka, gorące spory moralne i aksjologiczne, przekształcenia w kulturze i organizmach politycznych, ożywione dyskusje na temat sensu i prawidłowości historii (nie tylko w kontekstach teoretycznych, lecz także praktycznych), gwałtownie narastający zasób wiedzy w naukach szczegółowych, wyłaniające się obecnie konflikty między cywilizacjami, spory wokół charakteru i waloryzacji procesów globalizacyjnych - fenomeny, które dowodzą, że pytanie o człowieka oraz jego kulturowo-historyczną rzeczywistość jest ciągle aktualne. Doświadczamy tego zwłaszcza w takich czasach, które są wypełnione gruntownymi przemianami i transformacjami, więc właśnie w takich czasach, jak nasze...
Watykański podręcznik etyki dla przedsiębiorców.
Papieska Rada ?Iustitia et Pax? opublikowała przewodnik etyki dla biznesmenów. Nosi on tytuł ?Powołanie lidera biznesu? i jest pokłosiem seminarium, na którym chrześcijańscy przedsiębiorcy starali się wyciągnąć dla siebie wnioski encykliki społecznej Benedykta XVI Caritas in veritate. Odbyło się ono w Rzymie w 2011 roku.
W swoim dokumencie Papieska Rada ?Iustitia et Pax? proponuje liderom biznesu zestaw praktycznych działań, którymi mogą się oni kierować w służbie dla dobra wspólnego. Ciekawym aneksem do dokumentu jest tzw. ?Rachunek sumienia lidera biznesu?, w którym padają pytania m.in. o to, czy przedsiębiorca postrzega pracę jako dar od Boga, czy poprzez swoją pracę działa na rzecz kultury życia oraz czy stara się ulepszać swoje życie zawodowe poprzez pogłębianie swojej znajomości nauki społecznej Kościoła.
Dokument stanowi cenną pomoc dla przedsiębiorców działających w szeroko rozumianych instytucjach biznesowych, zarówno wielkich korporacjach, jak i średnich lub małych firmach.
Eugenika i inne zło Chestertona należy do tych jego dzieł, których wspólną cechą pozostaje niezwykła aktualność podejmowanych zagadnień. Poruszana problematyka moralna przy dogłębności analizy na polu logiki i wiecznie żywych idei Ewangelii, w konfrontacji z rozpoznaniem ludzkiej natury zaskakuje konsekwencją oraz wrażeniem, że wszystko to znamy z osobistych sytuacji i życia społeczno-politycznego.
Autor rozkłada na czynniki pierwsze każdą sprzeczność z zasadami wynikającymi z prawdziwego porządku rzeczy, tak zakorzenioną w stereotypowym, powszechnym ?myśleniu?, że możliwą do przełamania tylko na drodze konwersji. Pokorne otwarcie na prawdę stawia go w szeregu najsprawniejszych detektywów, precyzyjnie tropiących niekonsekwencje ludzkiego myślenia i postępowania, zwłaszcza stanowiące występek przeciwko niezmiennemu prawu naturalnemu z odwiecznego ustanowienia Bożego.
Zupełny brak tej logiki ma miejsce w ?kulturze? liberalnego relatywizmu pełnego hipokryzji, która dla pozoru wspaniałomyślności wprowadza ułatwienia i podjazdy dla wózków niepełnosprawnych, jednocześnie bezlitośnie zezwalając na ?aborcję? eugeniczną ułomnych, którym nie pozwala się urodzić.
W Polsce nasila się moda na jogę. I jak to już z modami bywa, niesie ze sobą wiele uproszczeń, czasem wręcz nieporozumień. Tymczasem książka profesora Koneckiego jest książką o jodze w kontekście współczesnej kultury, ale jest też książką o współczesnej kulturze w kontekście jogi. Zbiera doświadczenia ćwiczących i jednocześnie pokazuje, że zjawisko, które wyewoluowało z indyjskiej tradycji, stało się integralną częścią zachodnioeuropejskiego stylu życia.
ze Wstępu Krzysztofa T. Koneckiego:
?Hatha-joga w kulturze świata zachodniego jest zazwyczaj postrzegana jako praktyka ćwiczeń fizycznych (praktyka pozycji ? asan) uprawiana zazwyczaj dla polepszenia zdrowia i stanu emocjonalnego. Nawet jeśli tak jest, to u jej podłoża tkwi zasada powstrzymań poruszeń umysłu. Chodzi o zatrzymanie umysłu w jego rozproszeniu na sprawy nieważne, drobne, codzienne, nieistotne dla podstawy naszej egzystencji, równowagi i harmonii wewnętrznej, zjednoczenia ciała i umysłu. Nawet jeśli ćwiczymy tylko dla zdrowia i polepszenia kondycji, to efektem końcowym, jak przy wielu aktywnościach fizycznych czy sportowych, jest zatrzymanie poruszeń umysłu. Pełna koncentracja na jednym działaniu, na jednym punkcie w przestrzeni może nie mieć dla nas znaczeń metafizycznych, ale jednak pozostaje pełną koncentracją. A to można osiągnąć, praktykując cierpliwie hatha-jogę?.
Czy można obronić pojęcie tożsamości? Czy może ono być jeszcze przydatne w stopniu, który uzasadniałby jego wykorzystanie pomimo kontrowersji, jakie wzbudza? Czy rzeczywiście kategoria ta jest tak nieprecyzyjna i ?rozmyta", że nie ma już żadnej wartości heurystycznej? Wreszcie, czy jej interdyscyplinarny charakter faktycznie stanowi przeszkodę, czy też przeciwnie ? istotny walor?
Niniejsza publikacja to próba udzielenia odpowiedzi ?nie wprost" na powyższe sformułowane pytania. Ze względu na szeroki zakres oraz wielowarstwowość omawianego zagadnienia wartościowe wydaje się zróżnicowanie pojęć teoretycznych oraz badawczych. Przy tak złożonej kategorii analitycznej, jaką jest tożsamość, heterogeniczność sposobów jej rozumienia okazuje się ? paradoksalnie ? wręcz pożądana, gdyż prowadzi do ciągłego jej pogłębiania i wskazuje na coraz to inne wymiary, na które ma wpływ oraz które ją determinują.
Jesteśmy przekonani, że przy złożoności współczesnego świata oraz rosnącej specjalizacji dyscyplin i subdyscyplin naukowych, analizy drobnych wycinków świata społecznego ? czy mówimy o małych grupach społecznych, czy też o przypadkach typu case study ? mogą pomóc w odnalezieniu tego, co wspólne. Niniejsza książka prezentuje właśnie te niejednorodne, szkicowane z różnych perspektyw ?pejzaże tożsamości".
Autor postawił sobie ambitne zadanie skonfrontowania myśli znanego francuskiego filozofa z oficjalną nauką Kościoła. (...) Za rdzeń teilhardyzmu uznał (...) historiozofię, zaś za fundament nauki Kościoła - tomizm. (...) Warsztat historyka idei nie mógł wydać lepszego owocu. Książka (...) traktuje otwarcie o rzeczach istotnych, trudnych i podatnych na ideologiczną oraz medialną manipulację. Jedną z zalet tego - wysokiej próby - naukowego studium jest również to, że autor nie kryje się ze swoimi własnymi poglądami, nie chowa się za zasłoną ogólnikowych sformułowań czy niedopowiedzeń, ale jasno stawia kwestie, które jednoznacznie i konsekwentnie rozwiązuje, wyczerpująco uzasadniając wcześniej swój punkt widzenia.
Czyni to między innymi za pomocą bogatych, obszernych, wielojęzycznych i trafnie dobranych przypisów, które zajmują właściwie połowę objętości rozprawy. Są one nie tylko istotnym uzupełnieniem tekstu głównego, ale tworzą również samodzielny nurt rozważań odnoszący się do zawiłych problemów z zakresu myśli filozoficznej, religijnej, aksjologii, a nawet polityki czy socjologii. Badacz nie ukrywa przy tym swych ideowych (ale nie ideologicznych!) preferencji. Lektura przypisów wciąga czytelnika bez reszty, dostarczając mu satysfakcji, o jaką trudno dziś w pracach naukowych, szczególnie z zakresu humanistyki, gdzie postmodernistyczny język wypowiedzi miesza się z frazeologią, której źródłem są nauki przyrodnicze.
Fragment recenzji
Dziennikarze to strażnicy prawdy i demokracji. Ale okazuje się, że strażników trzeba pilnować, aby nie zapominali, że uprawiają zawód zaufania publicznego, że są ""czwartą władzą"" o ogromnych wpływach. Jeżeli praca dziennikarza nie opiera się na etyce, to staje się zwykłą propagandą lub oszustwem.Ta książka to kompendium wiedzy dla wszystkich, którym zależy na zachowaniu godności tego zawodu. Autor w jednym tomie zawarł historię etyki mediów, przedstawił rozwiązania tych trudnych problemów w różnych krajach, zebrał dokumenty dotyczące tego zagadnienia.Ta książka to punkt wyjścia do wszelkich dyskusji o kondycji etyki dziennikarskiej.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?