Zbrodnie okrutne, z nagłego porywu lub przypadkowe, sąsiedzkie. Młotkiem, pilnikiem, drutem. Na polskiej wsi, pod lasem, w opłotkach. Takie właśnie przypadki „kolekcjonuje” młoda blogerka, sama będąca mieszkanką małej miejscowości. Dociera do policyjnych akt i prasowych doniesień, zamieszcza na blogu suche dane, opisy zdarzeń, fotografie miejsc, ofiar i oprawców. I wyobraża sobie, że te zbrodnie mogłyby się zdarzyć na jej ulicy. Książka „Kolekcjonerka zbrodni” jest o niej – blogerce, o jej szczególnej kolekcjonerskiej pasji, o kryminalnych historiach Polski B i ich podłożu – alkoholizmie, przemocy domowej, sąsiedzkiej zawiści.
Choć moje osobiste #metoo miało miejsce na długie lata przed tym ogólnoświatowym, mam wrażenie, że tak naprawdę wysłuchana i usłyszana zostałam dopiero wtedy, kiedy pojedyncze głosy, takie jak mój, zabrzmiały w przepotężnym chórze niezgody. Jak każda z osób, które wykrzyczały w tym chórze publicznie swój sprzeciw wobec traktowania słabszych od siebie jak seksualne zabawki, zainkasowałam i przyjmuję nadal niewyobrażalną dawkę internetowego hejtu, pogardy, szyderstwa i towarzyskiego ostracyzmu, nie mówiąc o utracie zatrudnienia. Tak się broni konający system. Zapłaciłam słoną cenę - trudno, stać mnie! Jeśli choć jedna zawarta w moich felietonach myśl ułatwi komuś wędrówkę przez ten dziwny, piękny świat, będę to uważała za prawdziwy sukces. Jeżeli choć jedna wykluczona, zraniona, wykorzystana przez silniejszych od siebie osoba poczuje się dzięki niej mniej samotna, to będzie dla mnie najwspanialsza nagroda. I niechże już wreszcie nadejdzie ten „kres lubieżnego dziada”! W jego miejsce chcę widzieć mężczyznę, który kocha, lubi i szanuje każdą z nas. I siebie. Który wie, że patriarchat tak naprawdę krzywdzi wszystkich, oddzielając nas od siebie i odcinając nam drogę powrotu do naszej prawdziwej, kochającej natury. Paulina Młynarska Paulina Młynarska, dla przyjaciół Lola, rocznik 1970. Pisarka, felietonistka, blogerka, autorka scenariuszy, piosenek i wierszy. Działaczka na rzecz praw kobiet, feministka. Dawniej dziennikarka oraz producentka radiowa i telewizyjna związana z rynkiem polskim i francuskim. Jeszcze dawniej - aktorka filmowa, teatralna i kabaretowa, a także modelka. Cztery razy wychodziła za mąż, trzykrotnie emigrowała z Polski. Sama o sobie mówi, że przeżyła już co najmniej sześć życiorysów, a to przecież dopiero początek! Dziś - przede wszystkim - nauczycielka jogi i podróżniczka, oddana pracy na rzecz kobiet i z kobietami. Współorganizuje dla nich warsztaty rozwojowe #miejscemocy. Jej felietony i wpisy w mediach społecznościowych co kilka miesięcy prowokują ogólnopolską awanturę. Bo poruszają tematy łamania praw kobiet i mniejszości, hipokryzji patriarchatu po obu stronach politycznej barykady i okrucieństwa uprzywilejowanych wobec słabszych, Młynarska pisze bez znieczulenia, bez pudru i nie ogląda się przy tym na opinię "salonu" ani na internetowy hejt. Pytana o swój największy sukces, odpowiada: "Niezależność! To, że udaje mi się zachować naprawdę duży margines osobistej wolności". A że ta wolność ma swoją cenę? Trudno. Młynarska twierdzi, że ją stać! Mieszka w maleńkim domku na Krecie. Na jego dachu urządziła własne studio, w którym uczy hatha i yin jogi oraz teorii jogi i technik medytacyjnych. Z kuchni zaś nadaje audycje swojej prywatnej telewizji "Kreta - wolna kobieta!". Można je oglądać na kanale Pauliny na YouToube. Jest matką choreografki i performerki Alki Nauman. Kocha tango argentyńskie i w ogóle życie. Nad życie!
Jak sprawić, aby nóż, narzędzie zbrodni, nie zdradził swym przyszłym ofiarom celu do osiągnięcia którego zostanie użyty? Należy umieścić go między łyżką a widelcem, wówczas jako element zestawu sztućców doskonale ukryje, że w rzeczywistości stanowi telum occidendi. I o nim właśnie, czyli o starym i skompromitowanym na wieczne czasy marksizmie, oraz o mechanizmach ukrywania go w platerowym kostiumie zakłamanych, choć pięknie brzmiących idei oraz haseł trucizn, jest ta książka.
Robert Kościelny (ur. 1962) – historyk i publicysta. Autor książek, m.in. Rzeczpospolita oskarżanych narodów, Szczecin 2003, Przedmurze chrześcijaństwa, Kraków 2013, Wiosna wolnych Polaków. Wersja szczecińska, Warszawa 2017. Publikacje o charakterze naukowym m.in. w „Kwartalniku Historycznym”, „Przeglądzie Humanistycznym”, „Naszej Przeszłości”. Jako komentator polityczno-społeczny współpracuje z „Warszawską Gazetą”, natomiast artykuły popularnonaukowe zamieszcza w „Wiedzy i Życiu”, „Świecie Wiedzy” oraz magazynie „Focus Historia”. Mieszka w Szczecinie.
Jeden z najważniejszych dogmatów nowoczesności sprowadza się do wiary, że naturalnym stanem ludzkich wspólnot politycznych jest pokój. To złudzenie. Starożytni Grecy patrzyli na rzeczywistość bardziej trzeźwo. Wiedzieli, że normę stanowi wojna. Nigdy nie jest ona tak odległa, by nie mogła się wydarzyć. Niemal zawsze nawiedza życie zbiorowe w tej lub innej formie – jeżeli nie otwartego konfliktu, to w postaci gorących sporów, które już za chwilę mogą przeobrazić się w otwartą przemoc. W garnku, w którym ludzie pichcą własną historię, niemal zawsze bulgoce. Momenty oddechu należą do rzadkości. Co gorsze, wiele wskazuje na to, że to sama natura człowieka – naraz wspaniała, groźna i niezmienna – sprawia, że ludziom prędko przejada się dobrobyt, a pokój zaczyna im pachnieć nudą. To od nas – i od nikogo innego – zależy bieg dziejów. Ale to również my, nieprzymuszani do tego przez żadne spiżowe prawa historii, sprawiamy, że świat wypada z zawiasów.
Jan Tokarski (1981) – eseista, filozof. Redaktor kwartalnika „Kronos” i „Przeglądu Politycznego”. Wcześniej opublikował książki: Zderzenia (2018), Obecność zła. O filozofii Leszka Kołakowskiego (2016), Czas zwyrodniały (2014), Historie przyszłości. Wizje bolszewizmu w Rosji 1917–1921 (2012) oraz Neokonserwatyści a polityka USA w nowym wieku (2006). Mieszka w Warszawie.
Przygotuj się na inspirującą opowieść. Ale wcześniej sięgnij po pudełko chusteczek i poduszkę, w którą będziesz mógł walić pięściami z bezsilności. Czytając tę książkę, najpierw się rozpłaczesz, później ogarnie cię złość, a na koniec wypełni radość. (...) Kiedy stajesz we własnej obronie, uwalniasz nie tylko siebie, ale i innych. Anna wyzwoliła się od przeszłości - może wyzwoli także ciebie.REGINA BRETTNigdy więcej to uderzająca bez znieczulenia historia czternastoletniej dziewczyny z niewielkiego miasteczka, która doświadczała przemocy seksualnej ze strony księdza. Na drodze Anny stanął proboszcz parafii, lubiany w okolicy opiekun scholi, głoszący z ambony słowa o Bożym Miłosierdziu. I nie chciał z tej drogi zejść przez dwa długie lata.To opowieść o upokarzaniu i krzywdzeniu. O wykorzystywaniu, manipulacjach, o złości, krzykach i przemocy. O wilku w owczej skórze. Ale to również opowieść o cudzie przetrwania. O chęci życia, która trwa nawet wtedy, gdy stopa już staje na parapecie, a ręka otwiera okno na wysokim piętrze. O nadziei, długo uśpionej, ale wciąż żywej, która wyprowadza z ciemności.W swojej książce Anna nie waha się odkrywać przed czytelnikiem tego, co trudne, i tego, co piękne - z nadzieją, że jej historia przyniesie otuchę i nadzieję każdemu, kto ich potrzebuje.Do spisania i publikacji wspomnień Annę Zamojską zachęciły książki Reginy Brett, w szczególności ostatnia - Mów własnym głosem.
Głos prawdziwego autorytetu w Twoim domu
Jaka przyszłość czeka Kościół w Polsce? Czy da się dziś być prawdziwym katolikiem? Dlaczego dla ks. Adama ważne są drzewa? Jaki jest ksiądz za kierownicą? Jak żyć pełnią życia po 85. urodzinach?
Ta książka to wybór zawsze aktualnych tekstów publikowanych na łamach „Tygodnika Powszechnego” w latach 2018–2019. Ks. Boniecki podejmuje w nich tematy szczególnie ważne właśnie teraz: Kościół i wiara po skandalach i napięciach ostatnich miesięcy, kondycja praworządności w Polsce, nieuchronne zmiany klimatu. Pisze również o przygodach, podróżach i małych radościach codzienności.
Słowa pełne mądrości, zrozumienia i spokoju są właśnie tym, czego nam teraz potrzeba.
Nie obrażaj się. Nigdy się nie obrażaj (chyba że taktycznie).
ks. Adam Boniecki
Ks. Adam Boniecki – studiował filozofię na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Warszawskiego i na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był duszpasterzem akademickim przy uniwersyteckim kościele św. Anny. W 1979 roku Jan Paweł II wezwał go do Rzymu i powierzył mu poprowadzenie polskiej edycji „L’Osservatore Romano”. Członek zespołu „Tygodnika Poszechnego”.
Wiele, bardzo wiele dobrego czytania.
„Przypływ” to polskojęzyczny magazyn literacko-publicystyczny.
Znakomita poezja i proza dostarczająca potężnej fali wzruszeń i refleksji.
Artystyczny Gulfstream na Florydzie!
W numerze: Marta Kisielewicz, Anna Kłosowska, Renezja, Jerzy Tabor oraz inne znakomitości.
Dla każdego coś dobrego, czyli porywające wiersze Marty, bajka dla dorosłych w stylu Saint-Exupery, romans polsko-francuski, sztuka kryminalna ze złoczyńcami i glinami, wypad kanadyjski z narkotykami, echosonda poetyckiego serca Renezji, sensacje rodem z walizki szefa KGB oraz inne niespodzianki.
Wspierajcie polską kulturę na obczyźnie!
Kogo pytasz o radę, gdy nie wiesz co zrobić? Gdy widzisz, że Polska się stacza i chcesz to zatrzymać? Witold Bereś i Krzysztof Burnetko, autorzy wielu książek, przyznają się do inspiracji Markiem Edelmanem. Wielkim patriotą wolności, jednym z komendantów powstania w getcie warszawskim, żołnierzem powstania warszawskiego, a po wojnie wybitnym lekarzem i działaczem opozycji demokratycznej walczącej o prawa człowieka. Niestety – Edelman odszedł dziesięć lat temu. Dlatego autorzy pisząc do niego list opisujący dzisiejszą destrukcję świata humanistycznych wartości, sami muszą się zastanowić nad tym, co dziś by powiedział.
Lektura tekstów Pawła Lisickiego zmusza czytelnika do głębokiej refleksji. Autor dokonuje w nich rozrachunku ze współczesnymi trendami politycznymi i społecznymi, które mamy okazję obserwować. Pisze między innymi o tym, jakie miejsce w Polsce może zająć LGBT i feministyczne ruchy oraz jakie są plany wyeliminowania obecności Kościoła z przestrzeni społecznej. Podejmuje też próbę oceny i odnalezienia się w zastanej rzeczywistości. Ponadto porusza ważne dla każdego człowieka kwestie duchowe i moralne, wiążące się z koniecznością podejmowania codziennych wyborów i decyzji.
Przeglądanie rękopisów w starych bibliotekach należy do przeżyć prawdziwie ekscytujących. Dziwicie się? Tak, wy wolicie dzisiaj oglądać filmy albo czytać zmyślone historie, które produkują sztaby znawców psychologii. Zdaje się wam, że wolna gra fantazji przyniesie więcej przyjemności niż poznawanie faktów. (…) Sądzicie, że stare, zakurzone papierzyska nie zawierają nic ciekawego, a ludzie, którzy żyli przed wami, należeli do innego rodzaju. Niech wam będzie. Jeśli jednak chodzi o mnie, to uważam, że właśnie dawne listy mówią najwięcej o człowieku. Niestety, dziś ludzie już nie piszą listów, tylko rozmawiają przez telefon.
fragment książki
Krzysztof Środa napisał kiedyś: „Od pewnego czasu dochodzę do wniosku, że ornitologia – wraz z entomologią – są naukami, które powinno się wykładać w akademiach teologicznych i seminariach duchownych. Po pewnym wahaniu do tych dwóch nauk dodałbym trzecią – ichtiologię”. Teraz sam postanowił poświęcić tej ostatniej odrębną książkę i oddaje w ręce czytelnika swoisty przewodnik, osobistą encyklopedię – na pół eseistyczną, na pół prozatorską opowieść o rybach, ich pięknie, naturze i łowieniu. Jest tu także literatura, jest i o literaturze, nie tylko naukowej. Pojawia się Ota Pavel, niedoceniany Putrament, są japońskie haiku i uwagi księdza Kluka. Gwar bazarów w Maroku, Kambodży i Wietnamie przeplata się z ciszą, w której wędkarz czeka na swoją zdobycz. Ale przede wszystkim jest tu tajemnica żywiołu dla nas ludzi niedostępnego, niemego i ukrytego.
Najważniejsze rzeczy są pod każdą szerokością geograficzną podobne,istnieją na nie tylko inne słowa.Zbiór felietonów Grażyny Plebanek to opowieść o rzeczach, które wszyscy przeżywamy na co dzień, nie umiejąc ich nazwać. To podparta osobistym doświadczeniem, świeża, pełna humoru i trafnych obserwacji próba rozszyfrowania zagadki kryjącej się w trudnych słowach, które wyrażają dobrze nam znane stany ducha.Jaka prawda o podstawowych ludzkich potrzebach płynie ze słowa amae? Co to znaczy boketto i dlaczego ta umiejętność jest wielką sztuką? Czemu nie ma nic bardziej romantycznego niż cafune? W zbiorze felietonów Słowa na szczęście i inne stany duszy Grażyna Plebanek bierze pod lupę obco brzmiące słowa, by wyjaśnić nam bliską i skomplikowaną zarazem materię codzienności.Felietonistka Wysokich Obcasach Extra, autorka głośnych Nielegalnych związków, Bokserki czy Pani Furii opowiada też o sobie: Dlaczego nie mogła zatrzymać się w jednym miejscu i musiała podróżować? (I oczywiście jakie słowo oddaje tę potrzebę)? Czy jest fanką jogi czy wręcz przeciwnie? Co jej przeszkadza w Brukseli, w której mieszka? Dzieląc się swoim własnym doświadczeniem pokazuje rzeczywistość z zaskakującej strony.
W jaki sposób Superman, Gran Torino, Hobbit objaśniają postać Jezusa? Co łączy Woody’ego Allena ze św. Tomaszem z Akwinu? Kiedy Bob Dylan śpiewał o Jezusie w Chinach?
Już od pierwszego wieku naszej ery chrześcijanie szukali „ziaren Słowa” w otaczającej ich kulturze. Biskup Robert Barron odnajduje je w popularnych filmach, książkach i aktualnych wydarzeniach. Z erudycją i humorem diagnozuje w swoich esejach stan współczesnej kultury, komentując ją z perspektywy katolika. Swobodnie i odważnie pisze o antykatolicyzmie, aborcji i konsumpcyjnym stylu życia.
Szukanie „ziaren Słowa” wymaga uważnej obserwacji rzeczywistości. Ta książka nauczy cię je dostrzegać.
Zbiór felietonów jednego z najbardziej popularnych dziennikarzy w Polsce.Teksty pochodzące z lat 20162019 okraszone zostały barwnymi anegdotami o świecie mediów, opowieściami o miłości, polityce i straconych szansach, a także o ulubionych Mazurach i piłce nożnej. O dzieciach i ojcach, lizusach i romantykach, zachwytach i irytacjach, małych przyjemnościach oraz wielkich cierpieniach, o radości życia i niezgodzie na draństwo. No i o tym, jak niegdyś miało się virahę i brabant.Marcin Meller historyk z wykształcenia, dziennikarz. Od 2003 do 2012 roku redaktor naczelny magazynu Playboy. Gospodarz Drugiego Śniadania Mistrzów w TVN24 i współprowadzący Dzień Dobry TVN. Felietonista Newsweek Polska. W 2013 r. opublikował bestsellerowy zbiór reportaży Między wariatami. Opowieści terenowo-przygodowe, a w 2016 r. wybór felietonów Sprzedawca arbuzów.
Ostatnie felietony biskupa Tadeusza Pieronka
Zmienia się świat, zmienia się Polska. Zmieniają się ludzie i ich problemy. Zmienia się Kościół. Na zmiany trzeba reagować, trzeba się im przyjrzeć. Przemyśleć. Wyciągnąć wnioski.
W felietonach pisanych do prasy codziennej ksiądz biskup Tadeusz Pieronek, były sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, rektor Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie w latach 1998-2004, nie ucieka od żadnego tematu. Pisze o ludziach, polityce, Kościele a nawet… sporcie.
Często spotykam się z pytaniem, dlaczego polscy biskupi nie zabierają głosu na temat tego, co się dzisiaj dzieje w Polsce. (…) To jest grzech zaniedbania. Nie wolno wymawiać się, że to jest mieszanie się do polityki, ponieważ polityka, rozumiana jako roztropna troska o dobro wspólne, wymaga od nich wyraźnej postawy i sprzeciwu wobec lekceważenia w życiu publicznym nawet podstawowych zasad dobrego wychowania, osobistej kultury, dbałości o czysty polski język debaty publicznej, a cóż dopiero, kiedy chodzi o brak pomocy dla potrzebujących.
(fragment książki)
Nie wiem, czy jest jakikolwiek biskup w Polsce, który tyle uczynił dla dialogu między Kościołem a Europą, co Tadeusz Pieronek. Potrafił sprowokować ludzi do mądrej dyskusji.
abp Grzegorz Ryś
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Autor, francuski socjolog i filozof, miał na koncie wiele książek, między innymi biografię Foucaulta, gdy uświadomił sobie, że o ile przez lata zajmował się wykluczeniem i homofobią, o tyle nigdy nie przeanalizował tego, co naznaczyło całe jego życie: podziału klasowego i biedy. Wraca na prowincję, do rodzinnego domu i opisuje wszystko to, czego zawsze tak bardzo się wstydził i przed czym uciekał: poczucie krzywdy, upokorzenia, potrzebę społecznego uznania. Opowiada o swoich rodzicach ? matce sprzątaczce i ojcu robotniku ? o ich rozpaczliwych staraniach, by przebić szklany sufit, polepszyć byt, dokształcić się; o ich politycznych wyborach, życiowych decyzjach, a wszystko to podbudowuje wnikliwą analizą społeczeństwa kapitalistycznego i francuskiej prowincji. Eribon odpowiada na wiele pytań, które można by odnieść także do polskiego społeczeństwa i sposobów, w jakie ono ewoluuje. Świetnie napisana książka, która pomaga zrozumieć wiele aktualnych zjawisk polityczno-społecznych, w tym protest żółtych kamizelek.
Pamiętasz „Kogel-mogel” i „Galimatias”? 30 lat później mamy „Miszmasz”. Twoi ulubieni bohaterowie wciąż są w świetnej formie, choć niektórzy zmienili zawód. Barbara Wolańska jest teraz sex coachem. Jej wykłady cieszą się wielkim powodzeniem, a ich owocem jest ta książka. Czy jej autorka istnieje naprawdę? Czy i jak znalazła swój punkt G? Nie przekonasz się, dopóki nie przeczytasz!
Znakomite, ponadczasowe felietony, które o rzeczach ważnych, poważnych, czasem smutnych mówią w sposób ironiczny, lekki, zabawny, a nieraz refleksyjny. Wszak ironia to najlepszy sposób opowiadania o rzeczach dramatycznych. Głowacki jest niestrudzonym tropicielem absurdów i idiotyzmów właściwych czasom minionym, a jednak nadal wracających jak bumerang w świecie współczesnym. Co więcej, autor pokazuje, że te absurdy nie są ograniczone do jednego kraju, do jednego systemu ideologiczno-ekonomicznego. Absurd bowiem jest międzynarodowy i ponadczasowy.
Ciepła i piękna powieść bestsellerowej autorki „New York Timesa” opowiada o tym, że warto marzyć i trzeba zrozumieć siebie. Nazywam się Comet Caldwell. I nienawidzę swojego imienia. Ludzie spodziewają się niesamowitych rzeczy po dziewczynie o imieniu Comet. Kogoś wyluzowanego, kogoś, kto potrafi rozświetlić pokój, tak jak kometa przemierzająca niebo. Ale Comet nigdy nie lubiła być w centrum uwagi. Nie może się doczekać, aż ukończy liceum w Edynburgu i wyjedzie studiować gdzieś daleko. Nowy uczeń Tobias King przeprowadza się ze Stanów i powoduje zamieszanie w szkole, a Comet sądzi, że rozgryzła tego bad boya. Jednak potem bohaterowie są zmuszeni pracować razem nad szkolnym zadaniem i zaczyna się między nimi tworzyć wyjątkowa więź.
Sprawa dilera gwiazd rozpala wyobraźnię. Kto jest na jego liście? Politycy. Dziennikarze. Artyści. Prawnicy. I ich dzieci. O Cezarym P. krążą już legendy. Głównie o jego tajemniczym, zaszyfrowanym notesie, w którym podobno roi się od nazwisk ludzi z pierwszych stron gazet, ale również o tym, kto wsypał najsłynniejszego polskiego dilera, niegdyś pracownika Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Warszawie. Jego proces toczy się od listopada 2017 roku przed warszawskim sądem i końca nie widać... Do tej pory sąd nie wydał zgody na wgląd do akt żadnemu dziennikarzowi. Piotr Krysiak jako pierwszy - i jedyny - zajrzał do nich i dotarł do stenogramów rozmów dilera z klientami, często osobami publicznymi, znanymi z okładek poważnych pism i kolorowych magazynów. Sprawdź, kto znalazł się na liście dilera.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?