Książka stanowi zbiór rozważań podejmujących kluczowe problemy badawcze współczesnego komunikowania w ujęciu interdyscyplinarnym z perspektywy: semiotyki, komunikologii, lingwistyki, poetyki, sztuki słowa i obrazu, kognitywistyki i psychologii społecznej. Publikacja jest efektem studiów autora nad zagadnieniem z lat 2017–2023.
"Na dwa miesiące przed śmiercią Gombrowicz wygłasza trzynaście wykładów z filozofii dla Rity Gombrowicz i Dominika de Roux. Pierwsze wykłady o Kancie - wspomina żona pisarza - odbyły się w sypialni Witolda. Głowę opierał na łokciu, przed sobą trzymał plik pożółkłych notatek z czasów argentyńskich wykładów, ale nie zaglądał do nich, tylko mówił z pamięci, wyraźnie i powoli, żebyśmy zdążyli zanotować. Był wspaniałym profesorem, mówił z werwą, precyzyjnie, wydobywając, co najważniejsze. Siedzieliśmy naprzeciwko niego i notowaliśmy na kolanach każde jego słowo. Gombrowicz wykłada, że ból i cierpienie nie leżą po stronie rzeczy, lecz po stronie przeżywającego Ja, które przez to, co je czeka, może przejść tylko samo, bez nikogo, w samotności".Michał Paweł Markowski, fragment Wstępu"Ale czym jest filozofia? Żaden system filozoficzny nie trwa długo. Dla mnie jednak filozofia ma tę oto najwyższą wartość, że porządkuje świat w ramach pewnej wizji".Witold Gombrowicz
"Poniższy esej – pod tytułem Perypetie czerwonego jabłuszka i pięściowego tłuka, czyli garść uwag o przekładach poezji Wisławy Szymborskiej na angielski, niemiecki i francuski. (…)
Wydanie przez WL-w okolicach Nobla, niemal jednocześnie – trzech tomów w serii dwujęzycznej (w przekładach St. Barańczaka i Cl. Cavanagh na angielski, K. Dedeciusa – na niemiecki i P. Kamińskiego –na francuski) nastręcza rzadką, przyznajmy, sposobność do symultanicznej oceny porównawczej brzmienia tej niepowtarzalnej poezji w głównych językach Zachodu. Pierwsze analityczne recenzje już się ukazały (w „Literaturze na Świecie” z grudnia 1997). Lekturę tych tomów zacząłem od rozważań poniekąd apriorycznych nad dwiema głównymi kwestiami: a) gdzie tkwi klucz (formalny, intelektualny, estetyczny) do wierszy Wisławy Szymborskiej, klucz, który tłumacz musi odnaleźć, jeśli chce skutecznie porać się z bardzo poważnymi trudnościami, jakie w pracy nad tą poezją przed nim się pojawiają; b) w którym z wymienionych trzech języków poezja ta powinna (czy też ma szanse) zabrzmieć najlepiej – przy założeniu, rzecz· jasna, najwyższego poziomu kunsztu zawodowego tłumaczy.
Ireneusz Kania – tłumacz, poliglota. Przełożył kilkadziesiąt książek z kilkunastu języków przede wszystkim romańskich i azjatyckich także z greki starożytnej i nowożytnej, hebrajskiego i łaciny. Eseista, specjalista w dziedzinie buddyzmu i kabały. W 1995 roku otrzymał Nagrodę Polskiego PEN Clubu za przekłady literatury obcej na język polski.
Miłośnik jazdy na rowerze i pływania. Uprawiał podnoszenie ciężarów w wadze muszej.
"
Młody Lew Tołstoj ulegał magnetycznemu urokowi wojny i patriotycznym uniesieniom, choć było to przyciąganie trwożliwe i mroczne. Ale już śmierć bohaterów jego „Opowiadań sewastopolskich”, chociaż powodują nimi uczucia patriotyczne, nie jest podniosła i niczemu nie służy. Pisząc je, Tołstoj nie był jeszcze świadomym i zdeklarowanym pacyfistą. Musiały minąć lata, żeby już jako wielbiony autor „Wojny i pokoju” i „Anny Kareniny” ostatecznie zdefiniował własny światopogląd, odrzucił kategorie narodowe, etniczne i inne i zaczął szukać pierwiastka wspólnego – człowieczeństwa. „Do wojny doprowadza pragnienie pomyślności wyłącznie własnego narodu, a więc to, co zwykliśmy nazywać patriotyzmem – pisał po latach. – Dlatego, żeby położyć kres wojnom, trzeba najpierw położyć kres uczuciu patriotyzmu. A żeby skończyć z patriotyzmem, trzeba się przede wszystkim przekonać, że jest złem, a to właśnie zrobić jest najtrudniej”. Ten moralny i polityczny radykalizm Tołstoja, a przede wszystkim jego argumenty przeciwko patriotycznym uniesieniom okazują się w lekturze niepokojąco żywe i znajome. Jeśli więc sięgamy dzisiaj po eseje Tołstoja napisane przed stu dwudziestu przeszło laty, to w przekonaniu, że spostrzeżenia w nich zawarte są celne, a diagnozy wciąż aktualne i pomagają nam zrozumieć propagandowy patriotyczny żargon, którym jesteśmy dzisiaj karmieni. Okazuje się, że mimo z górą stulecia wciąż posługujemy się takimi samymi płaskimi sloganami o powinnościach patriotycznych, jesteśmy skłonni wierzyć w zabobony o patriotyzmie dobrym i złym, powtarzamy refreny o społeczeństwach (czy raczej narodach!) bohaterskich lub tchórzliwych z natury, zawsze szlachetnych albo niezmiennie podstępnych, deklarujemy szczególne umiłowanie ojczyzny jako ziemi wyjątkowej, najpiękniejszej w świecie. Wszystko to byłoby zabawne, gdyby nie było takie straszne. Niech ktoś wskaże chociaż jeden rozsądny powód dla patriotyzmu. Lew Tołstoj, styczeń 1894 Gdyby nie istniała nauka o patriotyzmie jako jakimś dobrym objawie, nigdy nie byłoby tylu ludzi nikczemnych. Lew Tołstoj, list do Mariana Zdziechowskiego, 10 września 1895 Z powodu cudzych ziem, do których Rosjanie nie mają żadnych praw, zagrabionych u prawowitych właścicieli i tak naprawdę do niczego Rosji niepotrzebnych, na dodatek z powodu jakichś ciemnych interesów rozmaitych aferzystów chcących wzbogacić się w Korei na cudzych lasach, wydaje się miliony, to jest dużą część tego, co wypracował lud rosyjski, pakuje się w długi przyszłe pokolenia, odrywa od pracy najlepszych ludzi i bezdusznie skazuje na pewną śmierć dziesiątki tysięcy synów Rosji. Rzeź tych nieszczęśników już się rozpoczęła. Mało tego – wojnę prowadzą ludzie, którzy wywołali ją tak głupio i bezmyślnie, że – jak pisano w jednej z gazet – główne nadzieje na zwycięstwo Rosji opierają się na niewyczerpanych rezerwach ludzkich. Na to właśnie liczą ci, którzy wysyłają na śmierć dziesiątki tysięcy Rosjan. (…) Piesza szarańcza forsuje rzeki tak, że najniższe warstwy idą pod wodę tak długo, aż z topielców powstanie most, po którym przejdą ci z góry. Tak władza obchodzi się z ludem rosyjskim. I właśnie pierwsza dolna warstwa już zaczyna tonąć, pokazując drogę kolejnym tysiącom, które zginą tak samo. I co, czy obrońcy, dysponenci i podżegacze tego strasznego dzieła zaczynają rozumieć swój grzech, swoją zbrodnię? Absolutnie nie. Są najzupełniej pewni, że wypełniali i wypełniają swój obowiązek, i są dumni z tego, co robią. Fragment eseju „Przebudźcie się!” Do patriotyzmu, jak do miłości, nikogo nie można zmusić. Patriotyzm przymusowy jest bowiem naturalną ideologią dyktatur, jest to sposób na zniewalanie obywateli. O takim właśnie patriotyzmie przymusowym pisał wielki Lew Tołstoj, autor „Wojny i pokoju”. Pod adresem Rosji, swojej ojczyzny, formułował jasną refleksję: „Im państwo jest większe, tym gorszy i okrutniejszy jest jego patriotyzm i tym więcej zadaje ono cierpień, bo na cierpieniach zadawanych innym opiera się potęga państwa.
Monografia jest kolejnym tomem podejmującym bardzo istotną z perspektywy politologicznej analizę problemu demokracji i znaczenia obywatela dla jej konsolidacji oraz przezwyciężania kryzysów. O ile w dostępnych na rynku księgarskim publikacjach bardzo często podnoszony jest jeden z wymiarów opisanych w książce – albo dotyczący kryzysów demokracji, albo jej normatywnego ujęcia – o tyle w prezentowanej monografii analizie poddano wątki podejmujące oba obszary badań. Co więcej, autorka określa perspektywy możliwych kierunków rozwoju sytuacji kryzysowych i pokryzysowych w reżimie demokratycznym. Jednak tym, co odróżnia tę publikację od innych, jest fakt ujęcia problemu w perspektywie politycznych kompetencji obywatelskich. (...) jest to jedna z ważniejszych monografii podejmujących problem poziomu politycznych kompetencji obywatelskich i ich znaczenia dla przezwyciężania kryzysów demokracji.
Z recenzji prof. dr. hab. Konstantego A. Wojtaszczyka
Why do we wear what we wear? To answer this question, we must go back and unlock the wardrobes of the early twentieth century, when fashion as we know it was born.
In Bring No Clothes, acclaimed fashion writer Charlie Porter brings us face to face with six members of the Bloomsbury Group-the collective of creatives and thinkers who were in the vanguard of a social and sartorial revolution. Each of them offers fresh insight into the constraints and possibilities of fashion today: from the stifling repression of E. M. Forster's top buttons to the creativity of Vanessa Bell's wayward hems; from the sheer pleasure of Ottoline Morrell's lavish dresses to the clashing self-consciousness of Virginia Woolf's orange stockings; from Duncan Grant's liberated play with nudity to John Maynard Keynes's power play in the traditional suit. As Porter carefully unpicks what they wore and how they wore it, we see how clothing can be a means of artistic, intellectual and sexual liberation, or, conversely, a tool for patriarchal control.
As he travels through libraries, archives, attics and studios, Porter uncovers new evidence about his subjects, revealing them in a thrillingly intimate, vivid new light. And, as he begins making his own clothing, his own perspective on fashion-and on life-starts to change. In the end, he shows, we should all 'bring no clothes', embracing not just a new way with fashion but a new philosophy of living-one which activates the connections between the way we dress and the way we think, act and love.
We are facing a species emergency. With every degree of temperature rise, a billion people will be displaced from the zone in which humans have lived for thousands of years. From Bangladesh to Sudan to the western United States, and in cities from Cardiff to New Orleans to Shanghai, the quadruple threat of drought, heat, wildfires and flooding will utterly reshape Earth's human geography in the coming decades.
In this rousing call to arms, Royal Society Science Book Prize-winning author Gaia Vince describes how we can plan for and manage this unavoidable climate migration while we restore the planet to a fully habitable state. Drawing on a wealth of eye-opening data and original reporting, Vince shows that migration is not the problem - it's the solution. We will need to move northwards as a species, into the habitable fringes on Europe, Asia and Canadas Canada and the greening Arctic circle.
While the climate catastrophe is finally getting the attention it deserves, the inevitability of mass migration has been largely ignored. In Nomad Century, Vince provides, for the first time, an examination of the most pressing question facing humanity.
From cultural icon Margaret Atwood comes a brilliant collection of essays -- funny, erudite, endlessly curious, uncannily prescient -- which seek answers to Burning Questions such as:
Why do people everywhere, in all cultures, tell stories?
How can we live on our planet?
What do zombies have to do with authoritarianism?
In Burning Questions Atwood aims her prodigious intellect and impish humour at our world, and reports back to us on what she finds. The roller-coaster period covered in the collection brought an end to the end of history, a financial crash, the rise of Trump and a pandemic. From debt to tech, the climate crisis to freedom; from when to dispense advice to the young (answer: only when asked) to how to define granola, we have no better questioner of the many and varied mysteries of our human universe.
INCLUDES NEW ESSAYS FOR PAPERBACK
'Brilliant and funny' Joan Didion
'She's taken our times and made us wise to them' Ali Smith
'Lights a fire from the fears of our age . . . Miraculously balances humor, outrage, and beauty' New York Times Book Review
'All over the reading world, the history books are being opened to the next blank page and Atwood's name is written at the top of it' Anne Enright, Guardian
'The outstanding novelist of our age' Sunday Times
"Jest to książka, z której każdy cywilizowany, myślący człowiek powinien co wieczór przeczytać trzy lub cztery linijki, zanim zaśnie (jeśli w ogóle będzie mógł zasnąć)." Umberto Eco Sięgając po formułę starożytnych sentencji, posługując się ostrym dowcipem, kalamburem, skrótem myślowym, kondensacją znaczeń, Lec budował wyjątkowo trafny komentarz do wynaturzeń współczesnych czasów, nawiązując do najszerszego kontekstu kultury europejskiej. Stał się mistrzem paradoksu, tropicielem wszelkich myślowych falsyfikatów i językowych frazesów, zniewalających ludzką indywidualność i pozostających na usługach totalitaryzmu. Choć czytelnikom jego aforyzmy wydawać się mogły celną reakcją na absurdy peerelowskiej rzeczywistości, nie są one jedynie wytworem chwili historycznej, lecz zachowują aktualność i uniwersalny sens: Nie poznaję tych ludzi. Na barykadach byli wyżsi. Gorszy od „kultu jednostki” jest „kult zera”. Są tacy, co nie mają żadnych uprzedzeń narodowych. Mogą bić się z każdym. Z opozycji można się wylizać. W Myślach nieuczesanych Lec kontynuuje tradycję gorzkiego żydowskiego humoru i intelektualnej gry, prześcigając lapidarnością i esencjonalnością swych aforyzmów niekwestionowanego mistrza gatunku, wiedeńczyka Karla Krausa. W eseju poświęconym pamięci wybitnego aforysty prof. Leszek Kołakowski napisał: „Rozbudzał swoim wysiłkiem ten obszar świadomości, ku któremu się zwraca autentyczna praca filozofa: miast, jak zawodowi filozofowie nieraz czynią, zlepiać zastane banały w pozorne całości, demaskował, jeden po drugim, każdy banał obiegowy, nie darował żadnemu słowu, które bezwładem języka usypia myśl. Przywrócił godność pięknemu kunsztowi aforystyki, wyjałowionemu przez wymęczony humorek kalamburzystów, dla których kalambur jest celem, nie zaś myśl, wyrażająca rzeczywiste paradoksy świata”. Tłumaczone na wiele języków, cytowane w renomowanych antologiach, Myśli nieuczesane stały się ulubioną lekturą artystów, naukowców i polityków.
Janusz Kucicki SVD (Płońsk, 1967), profesor Uniwersytetu Nanzan na Wydziale Humanistycznym (Nagoya, Japonia). Autor czterech monografii i ponad czterdziestu artykułów z zakresu nauk biblijnych. "Panegiryk dla Ukrainy" jest kontynuacją pierwszego tomu wierszy poświęconych wojnie w Ukrainie, zatytułowanego "Wszystkie barwy Ukrainy" (Poligraf, 2022). Ten drugi tomik jest podziękowaniem dla wszystkich ludzi wspierających naród ukraiński."Przyjaciela poznaje się w biedzie" mówi przysłowie i jest ono papierkiem lakmusowym każdej relacji, także podczas wojny, gdzie dotychczasowy przyjaciel może stać się wrogiem, a dawny wróg może stać się przyjacielem. Dotyczy to zarówno państw, organizacji, jak i każdego z nas. Wszystkie te podmioty muszą dokonać wyboru, pomóc w potrzebie czy też odmówić pomocy. W obliczu dramatu ukraińskiego okazało się, że Ukraina i Ukraińcy mają wielu przyjaciół, a ten tomik wierszy został napisany w hołdzie wszystkim pomagającym narodowi ukraińskiemu."Friend in need is friend indeed" says the proverb and it is the litmus test of every relationship, also during the war, where a former friend can become an enemy and an old enemy can become a friend. This applies to countries, organizations and to each of us. All these actors have to make a choice, to help in need or not to help. In the face of the Ukrainian drama, it turned out that Ukraine and Ukrainians have many friends, and this book of poems was written as a tribute to all those helping the Ukrainian nation.
Ta książka to zdecydowanie pozycja „dla dorosłych”, zwłaszcza tych otwartych na przełamywanie społecznych i kulturowych stereotypów.
Swinging to nowa odsłona rewolucji seksualnej i jak wszystko, co nowe i nieznane, wzbudza niezdrową sensację i liczne kontrowersje. Kim zatem są swingersi? Co sprawia, że pary, cieszące się z trwałych związków, decydują się na seksualną wymianę partnerów? Jak się odnajdują i jakie pułapki czyhają na tych, którzy odważą się na taką formę relacji seksualnych?
Autor odczarowuje świat polskich swingersów i przedstawia nam swoją drogę do ich grona, rozprawiając się z głównymi mitami i stereotypami na temat swingu. Poza pikantnymi scenami erotycznymi, dzieli się z nami codziennymi historiami ze swojego życia, nie pomijając gorących tematów z pierwszych stron gazet. Zatem poznajmy Edwina i jego świat.
Lubię podróże. Ale w czasie mojej najdłuższej, pełnej trudów podróży ani nic nie widziałam, ani nie zdawałam sobie sprawy z niebezpieczeństw, które zagrażały mojemu istnieniu. Jeszcze się wtedy nie urodziłam, ale już byłam poczęta. Moja pierwsza podróż rozpoczęła się późną wiosną 1946 roku w Iżewskuna zachód od Uralu, a zakończyła się kilka miesięcy przed moim urodzeniem, latem 1946 roku, w Dzierżoniowie, starym, niedużym mieście na Dolnym Śląsku, skąd niedaleko i do czeskiej, i do niemieckiej granicy. Dzierżoniów po zakończeniu wojny nazywał się Rychbach, a przedtem, kiedy miasto było jeszcze niemieckie, Reichenbach.Podróż ta trwała kilka miesięcy. Odległość miedzy Iżewskiem a Dzierżoniowem w linii prostej wynosi dwa i pół tysiąca kilometrów. Moi rodzice wraz ze mną, niczego nieświadomą, przebyli ją głównie pociągiem, czasem statkiem czy autobusem, a zdarzało się, że i pieszo. Ojciec jako polski obywatel miał prawo do repatriacji, a matka, mimo że była Rosjanką i obywatelką radziecką, jako żona mogła mu towarzyszyć. Mama jako lekarz była odpowiedzialna za transport do kraju polskich sierot z różnych części rozległego imperium sowieckiego z Syberii, Kazachstanu, Uzbekistanu i innych -stanów. Właściwie była dentystką, ale zawsze to lekarz. Nie mówiła ani słowa po polsku, ale to samo dotyczyło większości polskich dzieci, zwłaszcza tych mniejszych.
Publikacja zawiera najciekawsze wypowiedzi polskich polityków .
Nikogo nie oceniamy, lecz chcemy aby nasz czytelnik samodzielnie wyrobił sobie zdanie na temat tych wypowiedzi.
Globalizacja stała się źródłem wielu nieporozumień. Towarzyszą im pełne schematów
i uproszczeń analizy prezentowane niekiedy nawet przez znanych badaczy.
Dochodzi przy tym do gorących sporów ideologicznych o istotę globalizacji.
Konserwatyści bronią idei państwa narodowego i starego porządku, oskarżając globalistów, że za sprawą rewolucji informacyjno-technologicznej chcą zniszczyć państwo.
Z kolei kosmopolici wskazują, że globalizacja jest już realnie trwającym procesem, a państwa narodowe nie potrafią odpowiedzieć na wyzwania, jakie zachodzą na globalnej arenie.
Fenomenem globalizacji zajmują się specjaliści z różnych nauk: globalistyki, politologii, historii, geografii, antropologii, socjologii, stosunków międzynarodowych, ekonomii, pedagogiki, a nawet psychologii. To ogromne zróżnicowanie sprawia, że nie jest możliwe wypracowanie spójnej narracji na temat globalizacji podzielanej przez wszystkich.
Przyjrzyjmy się z bliska najciekawszym wypowiedziom i z prawa i z lewa i zastanówmy się, co z tego dla nas wynika. Dla nas, czyli dla Polski.
• Globalizacja – droga do piekła czy raju?
• Rząd światowy: fikcja czy rzeczywistość?
• (Nie)kontrolowane przeludnienie?
• Wielki Reset i nowa „rasa panów”
• Rozważania o czwartej rewolucji przemysłowej
• Agenda 2030: Polska w drodze do zrównoważonego rozwoju
• Czy istnieje Nowy Porządek Świata (NWO)?
• Nowy (Nie)porządek Świata – „narzucany z góry” czy tworzony oddolnie?
• Globalizacja – między ujednolicaniem a różnicowaniem się świata
• Polska i Ukraina w koncepcjach geopolitycznych Aleksandra Dugina
• Koniec globalizacji, czyli medialna manipulacja i post prawda
• (Nie)homogeniczne społeczeństwo polskie w dobie globalizacji
• Przegrana Putina? Bilans zysków i strat rosyjsko-ukraińskich po roku wojny
Warto dać się zarazić optymizmowi Autora, że Polacy sroce spod ogona nie wypadli i poradzą sobie w rywalizacji i współpracy z innymi narodami świata. Lektura jego tekstów nie będzie czasem straconym.
Prof. Roman Kuźniar
,,Jestem przekonany, iż nie jest jeszcze za późno, aby dzięki krytycznej recepcji tego dorobku, Feliks Koneczny stanął pośród sobie równych myślicieli takich jak Oswald Spengler, Arnold Toynbee, Samuel Huntington czy (ostatnio obszernie tłumaczony na j. polski) Fernand Braudel. Myśl Feliksa Konecznego może odzyskać blask i ukazać się na nowo jako dziedzictwo nauki polskiej o światowej randze. Powstało nie mało ciekawych i wnikliwych komentarzy, ocen tej twórczości, lecz do nowych pokoleń można dotrzeć chyba tylko za pośrednictwem pełnowartościowego przekazu oryginalnej myśli polskiego filozofa cywilizacji".
Romuald Piekarski
Zbiór artykułów i esejów poświęconych najnowszej historii teatru w Polsce. Autor jako performatyk zgodnie ze swoimi zainteresowaniami opisuje przedstawienia i zjawiska teatralne w kontekście wydarzeń społecznych i politycznych, uważa bowiem, że: konflikty teatralne dowodzą, że w ostatnich latach teatr w Polsce stał się szczególnym polem walki o kwestię tak fundamentalną jak wolność wypowiedzi artystycznej w sytuacji, gdy jej wytworzenie jest praktycznie możliwe wyłącznie za publiczne pieniądze, którymi dysponuje władza polityczna rządowa i samorządowa. Jako historyka teatru Kosińskiego interesują też przemiany kulturowe, które spowodowały radykalną zmianę konwencji teatralnej, języka, sposobu konstruowania wypowiedzi scenicznej i w związku z tym odmieniły także sposób odbioru i pozycję widzów. Zamiast teatru powołującego i umacniającego wspólnotę mamy dziś spektakle-spotkania: z własną pojedynczością, z nieusuwalną samotnością, z niedającą się delegować na cokolwiek i kogokolwiek odpowiedzialnością za swoje życie. To książka dla każdego czytelnika, nie tylko zainteresowanego szczególnie polskim teatrem. Emocjonalna i angażująca opowieść o najważniejszych dziś sprawach, z którymi mierzy lub powinien mierzyć się każdy.
Niniejsza monografia wpisuje się w trwające dziś na wielu polach dyskusje dotyczące koncepcji antropocenu. Podejmuje także temat alternatywnych wobec niej ujęć obecnej epoki w dziejach Ziemi, kiedy to obserwujemy wywołany ludzką działalnością stale pogłębiający się kryzys. Zebrane tu rozważania odpowiadają na wskazany w podtytule problem wspólnot więcej-niż-ludzkich, kładąc nacisk na konieczność podważania i przekraczania typowych dla nowoczesności binaryzmów: natura-kultura, ludzkie-nieludzkie, duchowe-cielesne. Dzięki temu tom wchodzi w inspirujący dialog z istotnymi publikacjami z zakresu światowej humanistyki, między innymi Donny Haraway, Brunona Latoura, Elizabeth Povinelli, Isabelle Stengers, Bernarda Stieglera, Marilyn Strathern, Anny Tsing i Joanny Żylińskiej, a także nawiązuje do dorobku czołowych polskich humanistów i humanistek, takich jak Ewa Bińczyk czy Ewa Domańska. Autorzy i autorki rozdziałów kompleksowo i krytycznie przedstawiają istniejące teorie i punkty widzenia, by zarazem proponować inne, transdyscyplinarne spojrzenie na zawiązujące się w końcowej fazie antropocenu więcej-niż-ludzkie wspólnoty, będące zalążkiem kolejnej epoki. Wyniki badań częściej otwierają nowe perspektywy, niż domykają podejmowane tematy."Hakowanie antropocenu jest monografią przygotowaną perfekcyjnie. Rozdziały nie odbiegają od siebie ani poziomem pomysłowości, ani poziomem języka i stylu. Taka harmonia w polskich monografiach zbiorowych właściwie się nie zdarza. Wobec tego tom ów nie tylko w sposób oczywisty wyróżnia się spośród wielu prac polskojęzycznych dotyczących zmiany klimatycznej - ponieważ jest kompendium pod każdym względem wzorowym, ma szansę, by na polskim rynku naukowym stać się podręcznikiem".Z recenzji prof. Marty Tomczok (Uniwersytet Śląski)Małgorzata Sugiera - profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego i kierowniczka Katedry Performatyki na Wydziale Polonistyki. Stypendystka między innymi Alexander von Humboldt Stiftung, DAAD, Mellon Foundation oraz IRC "Interweaving Performance Cultures" na Freie Universitt Berlin. Jej zainteresowania naukowe obejmują teorie i praktyki performatywne, studia dekolonialne i ekologiczne fabulacje spekulatywne. Opublikowała kilkanaście monografii autorskich i współautorskich, z których najnowsza to Performanse pamięci w literaturach i sztukach (2020). Redagowała także tomy zbiorowe, wydawane w Polsce i za granicą, między innymi Fikcje jako metoda. Strategie kontr[f]aktualne w pisaniu historii, literaturze i sztukach (2018) oraz Crisis and Communitas: Performative Concepts of Commonality in Arts and Politics (Routledge, 2023). Tłumaczy z Mateuszem Borowskim prace naukowe i sztuki teatralne z języka angielskiego, niemieckiego i francuskiego, ostatnio Pozostaje performans. Sztuka i wojna w czasach teatralnych odtworzeń Rebekki Schneider (2020).
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?