Monika Jaruzelska dała się poznać czytelnikom jako wrażliwa obserwatorka. Jej kolejne książki pełne były trafnych spostrzeżeń, budziły duże emocje. „Zmiana” to opowieść o tym, że żyjemy w świecie ciągłych rewolucji, które przestaliśmy dostrzegać. Nasze życie, relacje, sposób porozumiewania się, a nawet stroje ulegają codziennym metamorfozom. Ma to swoje konsekwencje w obyczajowości, a przede wszystkim – w myśleniu. To też opowieść o intymnym odbiorze tego, co serwuje nam dynamika naszych czasów.
Autorka konfrontuje swoje przemyślenia z czterema wybitnymi specjalistami: psychiatrą, medioznawcą, stoikiem i coachem.
Bo nawet kiedy wydaje się nam, że coś jest stałe, musimy uwierzyć, iż jedyną pewną rzeczą w życiu jest zmiana.
– O czym piszesz? – pyta szarolubna z niedbałą nadwagą.
– O depresji w borderline – odpowiada płowogłowa w mdłych okularach.
– Suuuper! – rozkwita w uśmiechu aparat ortodontyczny, próbując rozsadzić po kątach desperacko wysuwające się przed szereg dwójki.
Zamawiają ciastka, herbatę, kanapki. Zanurzają się w psychologię głębi i beztrosko nabierają kilogramów. Chyba studentki z klinicznej. Patrzę na nie z czułością. Jak mało w nich narcyzmu. Sernik i dopamina.
Przy stoisku „Psychologia biznesu” wręcz przeciwnie. Szczupły brunet w typie młodego Tomasza Kamela. Modny. Czarne, monochromatyczne, najbardziej new z wszystkich newbalansów. Ciemny szalik precyzyjnie oplata szyję, szykownie chroni gardło, które pewnie za chwilę spróbuje którejś z technik efektywnej sprzedaży głosu w komunikacji społecznej lidera.
Jestem w księgarni Psyche Books & Cafe, która należy do Uniwersytetu SWPS. Przychodzę tu po zajęciach, które prowadzę dla II roku. Przeglądam książki i próbuję odgadnąć, na jakim wydziale studiują ludzie przebywający w księgarni.
Fragment książki
Monika Jaruzelska (ur. 1963) – publicystka, antropolog mody. Absolwentka polonistyki UW, studiowała również psychologię. Jedna z pierwszych polskich stylistek. Kierowała działem mody i stylizacji w magazynie „Twój Styl”, współpracowała również z innymi pismami kobiecymi. Założycielka Szkoły Stylu, były członek zarządu i dyrektor artystyczny firmy jubilerskiej W. Kruk oraz luksusowej marki Deni Cler. Wykładowca Uniwersytetu SWPS. Autorka bestsellerowych książek „Towarzyszka panienka”, „Rodzina” i „Oddech”.
Książka zawiera zbiór jedenastu tekstów współczesnych badaczy amerykańskich i europejskich na temat wpływu płci (gender) na uczestnictwo w życiu publicznym. Anne Phillips pisze o relacji między przestrzenią publiczną i życiem prywatnym. Su Maddock rozważa problem dyskryminacji. Mats Alvesson i Yvonne Due Billing piszą o kobietach i zarządzaniu. Pippa Norris analizuje obecność kobiet przywódców w mediach. Richard E. Matland bada zależność między systemami wyborczymi a zwiększonym uczestnictwem kobiet w polityce. Ronald Inglehart wraz z Pippą Norris podejmują temat zachowań wyborczych kobiet i mężczyzn w ujęciu globalnym. Sidney Tarrow porównuje ruch studencki końca lat sześćdziesiątych z ruchem feministycznym. Renata Siemieńska analizuje różnice i podobieństwa między uczestnictwem w życiu publicznym Polek i Polaków oraz obywateli Unii Europejskiej.
Antologia wzbudzi zapewne zainteresowanie studentów, naukowców, dziennikarzy i innych osób zajmujących się socjologią, naukami politycznymi i gender studies.
Książka interpretuje przykłady współczesnej sztuki wizualnej dotyczącej zagadnienia tożsamości osobowej, poszukując w nich obecności intuicji i śladów metafizycznej idei człowieczeństwa. Dzięki metodzie hermeneutycznej odnajduję je w grze różnorakich doświadczeń zmysłowych i wewnętrznych z doświadczeniem estetycznym w dziełach sztuki i ich interpretacji. Tytuł zawiera świadomą aluzję do książki Patrząc Józefa Czapskiego, której autor, wrażliwy na obecność wartości uniwersalnych w sztuce, jest patronem wywodu.
W moich rozważaniach stawiam tezę, że do najbardziej podstawowych elementów sztuki współczesnej podejmującej problem tożsamości osobowej należy pokazywanie, projektowanie i realizowanie gry aktów poznawczych, refleksji, doznań i wrażeń, która to gra wywołuje intuicje i wskazuje ślady metafizycznej idei człowieczeństwa, uczestnicząc zarazem w formowaniu osobowej tożsamości. Interpretacje dzieł sztuki wizualnej prowadzą do wniosku, że to wciąż poezja proponuje narzędzia do projektowania tej gry, wchodząc w różnoraką relację z doświadczeniem wewnętrznym, a zarazem otwierając poziom metafizyki. Wieloaspektowość podejmowania problemu tożsamości osobowej we współczesnych sztukach wizualnych, kontestowanie, krytyka, próby reprojektowania i reinterpretowania, wynikają z tęsknoty za utraconym odniesieniem do metafizyki. Ta tęsknota nazwana zostaje wypatrywaniem (u)traconej duszy.
Opowieść o wigiliach Adama Mickiewicza pokazanych na szerokim tle epoki i biografii Wieszcza. W tok biografii o Mickiewiczowskich wigiliach wplecione zostały wątki biografii Autorki wspomnienia z młodości spędzonej w podlaskim, szlacheckim dworku, pamięć gwiazdki dzieciństwa, historia kolęd i polskich obyczajów wigilijnych.
Pamięć smaków. O jedzeniu, życiu i podróżach
Piotr Semka, znany publicysta i dziennikarz, tym razem w nowej roli uczestnika książkowej wyprawy dookoła globu śladem aromatów, smaków i tradycji kulinarnych. Przygotujcie się na pełną wdzięku opowieść o marokańskich tażinach, amerykańskiej miłości do rumu, wspaniałej meksykańskiej fajicie i daniach przyrządzanych przez alzackie praczki. A wszystko to okraszone przepisami i bezcennymi wskazówkami Autora, jakich pułapek unikać podczas przygotowywania potraw.
To nie jest tylko książka kucharska, to poemat o radości życia. Z szeroko otwartymi oczami na różnorodność i piękno świata.
Autor wozi czytelnika po świecie i te podróże nie ograniczają się do egzotyki. Są tu i łódzkie tradycje, i wielkopolskie zapożyczenia oraz – wszechobecny – Gdańsk, rodzinna kwintesencja Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Książka Semki pełna fantazji, ale bez szpanu, to poradnik, przewodnik i zbiór przepisów. I przy tym bardzo solidne dziennikarstwo, jakie trudno znaleźć na stronach polityki.
Ludwik Lewin
Książka Krystyny Czerni to niezwykły zbiór tekstów: od osobistych wspomnień ze spotkań Autorki z Tadeuszem Kantorem, po czytane już w kilku językach przewodniki po twórczości artysty. Omówienia prac malarskich Kantora, wzbogacone jego obszernym autokomentarzem, splatają się tu z trafnymi przypisami do dokonań twórcy na polu teatru, odsłaniając jednocześnie to, co Krystyna Czerni nazywa "fenomenem wyobraźni Tadeusza Kantora". Opisuje go Autorka kunsztowym, ale i niezmiernie przystępnymi językiem. Książka dotyka również bardziej zniuansowanych kwestii. Otwiera przed nami świat z najmłodszych lat Kantora- źródła obecnych w jego sztuce wątków religijnych. Pozwala prześledzić postawę artysty wobec doktryny realnego socjalizmu oraz późniejsze zmagania z aparatem komunistycznego państwa. Umieszcza w tle bogate życie artystyczne Kantora i członków Grupy Krakowskiej. "Tadeusz Kantor. Spacer po linie" to pierwsza publikacja zbierająca teksty pisane przez Autorkę na przestrzeni ostatnich 20 lat. Ich wnikliwość, uniwersalność i pasja, z której powstały, otwierają wciąż nowe pola do interpretacji twórczości Kantora, dla którego sztuka była sprawą "śmiertelnie poważną".
Świeże, nowe głosy w polskiej liryce. Na których autorów warto zwrócić uwagę? Komu nie jest obojętna tematyka społeczna? Próbą odpowiedzi na te pytania jest antologia Zebrało się śliny, gromadząca wiersze 11 poetów, którzy debiutowali w ostatnich latach. Choć nie tworzą oni wspólnej formacji literackiej, to ich różnorodne głosy i propozycje łączy szczególna wrażliwość na kwestie społeczne, zainteresowanie najważniejszymi socjoekonomicznymi problemami współczesności oraz prowadzenie twórczego dialogu z tradycją poezji zaangażowanej. To pierwsza z publikacji prezentujących najciekawsze nowe trendy w polskiej literaturze. Poza tekstami poetyckimi w książce znajdą się krytycznoliterackie opracowania twórczości poszczególnych autorów.
Trudne jest wędrowanie po świecie, kiedy nie doświadcza się gościnności gospodarzy, u których może się zatrzymać wędrowiec.
W tradycji wielu narodów, nie tylko chrześcijańskich, gościnność była uważana za szczególną cechę, która zachęcała do odwiedzania poszczególnych krajów czy pielgrzymowania do ich szczególnych miejsc kultu. Polska gościnność szlachecka towarzyszyła naszemu narodowi przez całe wieki. Gościnność to „kwiat cnót towarzyskich”, owoc cierpliwości i miłości chrześcijańskiej. Towarzystwo sąsiadów, przyjaciół i krewnych zawsze było mile widziane, a ich przybycie serdecznie przyjmowane. Pomimo pewnych wyrzeczeń dobrze dzieje się, kiedy gościnność jest powszechnie praktykowana.
Małgorzata i Tomasz Terlikowscy opowiadają poruszające historie młodych kobiet, matek, kobiet dzielnych i mężnych, które przedłożyły życie swojego dziecka nad własne. Kobiet, które mimo ogromnej aborcyjnej propagandy wybrały życie swoich dzieci, a gdy trzeba - nawet oddały za nie swoje. Czasem, wbrew nieuchronnej diagnozie, wracały do zdrowia, ciesząc się dzieckiem, któremu daty szans^ się narodzić. Część z nich została wyniesiona na ołtarze, ale niektóre nie motywowały swoich działań wiarą czy pobudkami religijnymi. Chroniąc życie swojego dziecka kierowały się „tylko" miłością. Autorzy zamieścili w książce również argumenty na rzecz pełnej prawnej ochrony dzieci poczętych. Do książki dołączamy - zrealizowany przez Macieja Bodasińskiego i Lecha Dokowicza - dokumentalny film o Basi, u której w czwartym miesiącu ciąży zdiagnozowano nowotwór węzłów chłonnych. Lekarz prowadzący chciał ją leczyć, ale bez dziecka. Dla Michała i Basi nie było „ale". Czekali na Mateuszka pięć lat i wymodlili go, prosząc o cud poczęcia. W tych trudnych chwilach pojawiło się jednak światełko w tunelu…
W tym, co stało się serią dziwacznie charakterystycznych przerywników dla nowojorskiej publicznej stacji radiowej WNYC, Kurt Vonnegut zadaje, w imieniu nas wszystkich, Odwieczne Pytanie. Czy śmierć może być jakością? Miejscem? Nie końcem, lecz zdarzeniem zmieniającym tych, którym się przytrafiło?
Bruce Chatwin provides a fascinating background to indigenous Australian life.
The songlines are the invisible pathways that criss-cross Australia, tracks connecting communities and following ancient boundaries. Along these lines, Aboriginals passed the songs which revealed the creation of the land and the secrets of its past. In this magical account, Chatwin recalls his travels across the length and breadth of Australia seeking to find the truth about the songs and unravel the mysteries of their stories.
Adam Sikora jest historykiem filozofii i myśli społecznej, emerytowanym profesorem Uniwersytetu Warszawskiego. Między wiecznością a czasem to zbiór filozoficznych esejów na temat Hioba, romantycznej koncepcji wieczności i czasu, dziewiętnastowiecznej filozofii historii i duchowej biografii autora. Nawiązując do poglądów różnych filozofów, autor zajmuje się m.in. takimi problemami, jak pogodzenie ludzkiego cierpienia z miłosierdziem i dobrocią Boga oraz poglądy Adama Mickiewicza dotyczące relacji człowiek – Bóg, ducha i ciała, czasu i struktury świata. Pisze też o dziewiętnastowiecznym rozumieniu sensu dziejów i zastanawia się nad uwodzicielską siłą marksizmu.
Historia Hioba kończy się zatem dość sztucznym happy endem. Czy naprawdę jednak kończy? A te długie sto czterdzieści następnych lat? Czyżby nigdy już więcej nie cierpiał? Jakże teraz będzie mógł cieszyć się pełnią szczęśliwości, nie lękając się zarazem o jej trwałość? Czyżby Pan wyzbył go pamięci oraz obdarzył łaską zapomnienia, tak że nie musiał już wracać myślą do szczęścia, które ongiś utracił, oraz do umęczeń, których wówczas zaznał? I czy radość posiadania nowych synów i cór była kiedykolwiek w stanie przesłonić dręczącą świadomość nieobecności tych – pierworodnych przecież – których tak bezpowrotnie został pozbawiony? A czy klęski, które przez te następne sto czterdzieści lat nawiedzały jego bliźnich z ziemi Uz, nie sprawiały mu bólu oraz udręki współczucia? I co też mówił swoim przyjaciołom wtedy, kiedy znaleźli się – tak jak niegdyś on sam – w kleszczach cierpienia? A co właściwie znaczy ten ostatni werset Księgi, który stwierdza, że „umarł on stary, i syty dni”? Czyżby to, że miał już wszystkich owych dni na tyle dość, że mógł wreszcie na łożu śmierci westchnąć z prawdziwą ulgą i wyszeptać jedno tylko słowo: nareszcie...
Z rozdziału Teodycea i przypadek Hioba
"Kobiety w Biblii. Stary Testament" to zbiór krótkich tekstów publikowanych przez Elżbietę Adamiak w rubryce pod tym samym tytułem w „Tygodniku Powszechnym”. Autorka, znana teolożka feministyczna, tropi w Starym Testamencie ślady kobiet, zarówno tych znanych wszystkim, jak Ewa, Sara, Judyta czy żona Lota, jak i tych mniej znanych czy wręcz bezimiennych, wspomnianych w jednym zdaniu, jako „cudza żona” czy „mądra kobieta”. Celem tej książki jest przybliżenie ich postaci czytelnikom, przedstawienie pewnych idei teologicznych dotyczących kobiet i odnalezienie w biblijnym rozumieniu kobiecości tego, co jest bliskie kobietom współczesnym.
Już - jeszcze nie. Całoroczne rekolekcje z Ludźmi Adwentu są - choć trudno w to uwierzyć - jej książkowym debiutem. To osobiste refleksje na temat świadomego i głębokiego przeżywania własnej wiary, pisane w żywym dialogu z czytelnikami. Autorka podpowiada, w jaki sposób w zgiełku współczesnego świata odnaleźć chwilę skupienia. Taką chwilą może być na przykład spacer ulicami miasta przed świtem albo... przygotowanie jednej ze świątecznych potraw według zamieszczonych w książce przepisów.
Przewodnik po problemach, przed jakimi w ostatnich latach stanęła katolicka teologia. Młody teolog, członek redakcji miesięcznika „Więź” pisze m.in. o stosunku Kościoła do innych religii i innych wyznań chrześcijańskich, o nowych wątkach w teologii maryjnej i feministycznej, o konsekwencjach reformy liturgii oraz o ścierających się wizjach Kościoła przyszłości. Książka dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, w jaki sposób wyznaje swoją wiarę dzisiejszy Kościół.
O domach, o dzieciach, parach, Zośce, dziewczęcości i Wariatkowach. O tym, czego nie lubił Ojciec, a co i owszem. O zwyczajnych i nadzwyczajnych zwrotach życia... Więc o wszystkim. Z nieskrępowanej niby to pogawędki - z Czytelnikiem, przecież i trochę ze sobą samym - Andrzej Żuławski wysnuwa opowieść niezwykle barwną i wcale niebłahą.
Rozmaite zagadnienia ekonomiczne na przemian zyskują i tracą na popularności w zależności od aktualnych polityczno-intelektualnych nastrojów. Obecnie, w dyskusjach na temat gospodarki, na absolutnym topie jest problem nierówności społecznych, o których znów zrobiło się głośno po publikacji książki o kontrowersyjnym tytule Kapitał (ze skromnym dopiskiem w XXI wieku), autorstwa Francuza, Thomasa Piketty'ego.Piketty, którego rodzice byli Trockistami (choć deklarują, że zmienili poglądy polityczne zanim narodził się młody Thomas), reprezentuje typową dla współczesnych socjalistów postawę: Jako że poprzeć socjalizmu wprost nadal nie wypada, przyznaje on wyższość gospodarki rynkowej nad centralnie planowaną. Po tym jednak dodaje, że wolny rynek ma niestety pewne wady, które wymagają interwencji państwa. Następnie przedstawia rzekome zawodności rynku, proponuje postępowe reformy iI wychodzi z tego wszystkiego system, który z wolnym rynkiem ma niewiele wspólnego, za to z socjalizmem wiele.Piketty wyjątkowo nie lubi bogatych. Generalnie uważa, że mają za dużo i chciałby im trochę pozabierać. Tym bardziej, że jego zdaniem bogactwo bogatych hamuje rozwój gospodarczy i przyczynia się do ludzkiej biedy. Neguje tym samym prawo Saya, że każda podaż ma swój popyt i tworzenie bogactwa samo w sobie wytwarza popyt ze strony tych, którzy je współtworzą. Kwestie takie jak tworzenie bogactwa czy produktywność nie mieszczą się w kręgu jego zainteresowań. Całkowicie pomija związek rozkładu bogactwa z procesem jego produkcji. Wkracza w sytuację zastaną bogactwo istnieje, a jego rozkład jest bardzo nierównomierny i oferuje swoją wizję lepszego świata. Pytania skąd to bogactwo się wzięło i dlaczego jego rozkład wygląda tak, a nie inaczej w ogóle nie zadaje.Na szczęście zadaje je Robert Gwiazdowski w swojej najnowszej, niezwykle interesującej i błyskotliwie napisanej książce, którą z dumą prezentujemy. Odpowiedź Autora, którą podpiera on szczegółowymi danymi i statystykami, zdejmuje z nierówności społecznych swoistą aurę mistyczności, która sprawia, że duża część społeczeństwa za ich przyczynę uznaje spisek bogatych.Otóż prawda jest taka, że równość i nierówność mają charakter moralnie neutralny, zaś przyczyn nierówności na świecie było i jest multum, a co najważniejsze nierówności pełnią bardzo ważną, korzystną rolę w rozwoju gospodarczym i poprawie standardu życia.Więcej (i zapewne w ciekawszy sposób) opowie Państwu o tym profesor Robert Gwiazdowski.Polecamy!Fijorr Publishing.
Darmowe podręczniki, szkolenia i nagrody dla nauczycieli, przekazywanie pieniędzy komitetom rodzicielskim - w co zainwestować, żeby dzieci w kenijskich szkołach opuszczały mniej godzin i dostały lepsze oceny na koniec roku? Otóż najlepiej wydać wszystkie pieniądze na… leki przeciwpasożytnicze. Do tych kontryintuicyjnych wniosków doszli ekonomiści w wyniku eksperymentu, który przyniósł przełom w długiej – bo toczącej się od setek lat – dyskusji: co można zrobić, żeby biedni żyli lepiej.
Dzięki “eksperymentom na biednych” - wedle metody zaczerpniętej chociażby z badań farmakologicznych - świat ponownie uwierzył w pomoc rozwojową, w to że dzięki skutecznym i efektywnym programom uda się w końcu zlikwidować skrajne ubóstwo. Z drugiej strony, nowe metody oznaczają też nowe kłopoty, bo czy na pewno eksperymenty dają ostateczną odpowiedź na pytanie, jak i komu pomagać?
Adam Leszczyński (1975) – historyk, adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych PAN, gdzie zajmuje się ideologiami modernizacyjnymi w krajach peryferyjnych (w tym w Polsce). Publicysta „Gazety Wyborczej” i reporter. Autor dwóch monografii o historii społecznej PRL, reportażu o epidemii AIDS Naznaczeni, a także książek Dziękujemy za palenie. Dlaczego Afryka nie może sobie poradzić z przemocą, głodem, wyzyskiem i AIDS oraz Zbawcy mórz. W Wydawnictwie Krytyki Politycznej ukazał się jego Skok w nowoczesność. Polityka wzrostu w krajach peryferyjnych 1943-1980.
Feminizm jest sexy?! A właśnie że tak!Przeczytaj i używaj jak dobrych perfumW czasach, gdy blogosfera zajmuje się głównie trollingiem oraz ocenianiem wyglądu i życia seksualnego dziewczyn i kobiet, prawa reprodukcyjne są dalej przedmiotem politycznej walki, a na kobietach wywiera się presję, by potrafiły perfekcyjnie pełnić wszystkie zaplanowane dla nich role, feminizm jest coraz ważniejszy. Nie jako abstrakcyjna koncepcja jako narzędzie, które pomaga z sukcesem pokonywać codzienne drobne pułapki związane z utartymi sposobami zachowania w pracy, w domu, na uczelni, ale też z flirtowaniem, randkowaniem i seksem.Jennifer Armstrong i Heather Rudulph z humorem pokazują, że jako współczesna feministka o ile tylko masz na to ochotę możesz nosić mini, używać błyszczyka i depilować się woskiem. Kluczowe jest to, że zarówno w sprawie swojego wyglądu jak we wszystkich innych, to TY decydujesz o sobie. Jeśli zgadzasz się z ostatnim zdaniem, ale do tej pory bałaś się używać wobec siebie słowa na F, przeczytaj tę książkę, a zrozumiesz, że bycie (z) feministką jest całkiem podniecające.Heather W. Rudulp i Jennifer K. Armstrong są założycielkami portalu SexyFeminist.com. Przez piętnaście lat dziennikarskiej pracy zajmowały się kobiecymi sprawami oraz popkulturą. Są niedoskonałymifeministkami poszukującymi sposobów na wcielanie feministycznego aktywizmu w życie codzienne.
Jak nie dać się propagandzie
"Władza boi się analizy języka, zdemaskowania środków językowych, przy pomocy których chce oddziaływać" - mówił Leszek Kołakowski o rządzących PRL-em.
Swoisty “dziennik demaskatora” prowadził od lat 60. aż do upadku komunizmu w roku 1989 znakomity literaturoznawca Michał Głowiński.
Wiele haseł z niniejszej książki okazuje się nie tylko historycznym zapisem minionych czasów. Głowińskiego “komentarze do słów” stały się po latach, w wydawałoby się zupełnie innej rzeczywistości, ponownie aktualne.
Politycy znów wskazują z jednej strony “patriotów”, z drugiej tych, których żywiołem są “knowania”, przywódca rządzącej partii szuka spisków, bo przecież “to nie przypadek, że...". Tak jak niegdyś przeciwnicy (a dokładniej “wrogowie wszelkiej maści”, “hałastra”, a nawet “robactwo”) są “zaciekli i zajadli”, lokują się “w określonych kołach”, są “inspirowani z zewnątrz”, “ujadają”, ich działania to “awanturnictwo” i “demagogia”, a nade wszystko “przeszkadzają” w budowaniu lepszej Polski.
Wszystkie teksty w tej książce pochodzą sprzed 1989 roku. A jednak „Zła mowa” to nieustannie aktualny podręcznik dla każdego kto nie chce poddać się propagandzie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?