Heban to złożona z wielu wątków fascynująca, nowoczesna powieść-relacja z „ekspedycji” w głąb Czarnego Kontynentu, ukazująca Afrykę u progu XXI wieku, Afrykę rozdzieraną wojnami, głodem, epidemiami i korupcją.
[...] „Heban” Ryszarda Kapuścińskiego to dramatycznie stawiane pytanie do nas, Europejczyków: czy z takim zapomnianym, umierającym kontynentem będziemy mogli spokojnie żyć?
Damian Kalbarczyk, „Życie”
To najnowsza praca wybitnego teologa, która domyka jego twórczość naukową. Zawarte w niej eseje inspirowane są namysłem głównie nad Ewangelią galilejską (znaną też jako Źródło Q), a kontekst badawczy został poszerzony o apokaliptyczne piśmiennictwo żydowskie okresu międzytestamentalnego, aramejskie targumy i teksty apokryficzne.
Za tematyczne bieguny refleksji można uznać motyw Gehenny oraz przypowieść o Dobrym Pasterzu. W nich i między nimi jest miejsce na niezmierzone pokłady nadziei, zdumiewającą Bożą pedagogię, uzdrowienie, zadośćuczynienie i poprawę, wychowującą łaskę i miłosierną sprawiedliwość. Sąd nad człowiekiem dokonuje się już teraz, codziennie, w ludzkim sumieniu i sercu, w podejmowanych w naszej wolności decyzjach, w niedoskonałości naszej miłości do innych i do Boga. Ostatnie słowo należy do Tego, który jest Prawdą, Mądrością i nade wszystko Miłością. Jak czytamy w ostatnich zdaniach książki, „On jest Sędzią rozumiejącym i miłującym ludzi. Nie przychodzi, aby porażać strachem, lecz aby szukać zagubionych, przemieniać, ocalać i zbawiać. Przyjdź, Panie Jezu! Marana tha, Przyjdź, Panie nasz!”.
Książka księdza Hryniewicza, ukazująca się w Roku Miłosierdzia, to ukoronowanie jego wytrwałych, wieloletnich poszukiwań sensu spraw ostatecznych.
O Autorze:
Wacław Hryniewicz (ur. 1936), ks. prof. dr hab., wybitny teolog i ekumenista. Zakonnik ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów. Współtwórca Instytutu Ekumenicznego KUL (1983) oraz jego dyrektor w latach 1997–2005. Wieloletni kierownik Katedry Teologii Prawosławnej w tymże Instytucie. Członek Międzynarodowej Komisji Mieszanej ds. Dialogu Teologicznego między Kościołem rzymskokatolickim i Kościołem prawosławnym (1980–2005).
Należał do zespołu roboczego (1998–2000), który przygotował tekst dokumentu "Karta Ekumeniczna. Wytyczne dla rozwoju współpracy między Kościołami w Europie". Karta została oficjalnie przyjęta i podpisana 22 kwietnia 2001 roku w Strasburgu przez Konferencję Kościołów Europejskich (zrzeszającą 123 Kościoły chrześcijańskie) oraz Radę Konferencji Biskupów Europy (reprezentującą Kościół rzymski).
Od lat stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym” i miesięcznikiem "Znak".
Laureat Nagrody im. Jana Długosza (2004) i Nagrody im. ks. Józefa Tischnera (2005), a także Medalu św. Jerzego (2010). Doktor honoris causa Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie (2009) i Uniwersytetu Opolskiego (2014).
Jest jednym z najwybitniejszych i najbardziej znanych w świecie polskich teologów. Jego książki często budzą ożywioną dyskusję wśród współczesnych katolickich myślicieli. Autor ponad 30 książek. Publikował w językach: polskim, francuskim, angielskim, rosyjskim i włoskim.
Wybrane fragmenty
„Chętnie porównuję Jezusa do Wielkiego Magnesu, który przyciąga i przemienia serca siłą Ewangelii.”
„W ciągu ponad czterdziestu lat oddanych ekumenii dana mi była łaska uczestnictwa w trudnym procesie dialogu między Kościołami. Dialog żyje nadzieją na pojednanie. Ekumenia stanowi dobroczynną terapię na nasze wyznaniowe zacieśnienia i partykularyzmy. Na tej właśnie ekumenicznej drodze odkryłem także nadzieję najśmielszą – nadzieję zbawienia dla wszystkich.”
„W świecie Bożym nie ma pośpiechu. Cierpliwość Boga nie zna granic. Miłując swoje stworzenia nigdy się od nich nie odwraca. Nigdy nie przestanie pociągać ich ku sobie i przywracać im prawdziwą wolność wyboru. Nie bez powodu nazywamy Go nie tylko Stwórcą, ale także Zbawicielem i Lekarzem.”
„Bóg nie dopuści do tego, aby istota przez Niego umiłowana wyrządziła niepowetowaną szkodę sobie i innym. Potrafi wyzwolić ją z zamknięcia w sobie samej.”
W 1974 roku w Paryżu powstał rosyjski kwartalnik emigracyjny "Kontinient". Jego redaktorem naczelnym był Władimir Maksimow, a w skład kolegium redakcyjnego wchodzili miedzy innymi: Józef Czapski, Jerzy Giedroyc i Gustaw Herling-Grudziński. W 1977 roku, w numerze 12 ukazał się artykuł Józefa Czapskiego przedstawiający działalność "Kultury". Niestety, do dziś nie udało się odnaleźć polskiego oryginału, który przetłumaczyła Natalia Gorbaniewska. Publikujemy go więc w tłumaczeniu z języka rosyjskiego.
Zawsze chciałem dojść do Miasta. Wygnaniec dąży wszak do bezpiecznego portu, a pielgrzym tam, gdzie były jego oczy, lecz jeszcze nie dotarło ciało. Stanąć pod murami Miasta, położyć na nich rękę – pozwolić, by przemówiły kamienie. Szczęście, bojaźń, niedowierzanie. Teraz trzeba jeszcze tylko uderzyć w bramy, a one się otworzą, wkroczyć. (fragment tekstu)
Marcin Cielecki – ur. 1979 r. Poeta, eseista. Autor zbioru wierszy Czas przycinania winnic (2002), Ostatnie Królestwo (2010). Publikował na łamach „Toposu”, „Twórczości”, „Znaku”, „Więzi”, „W drodze”, „Przeglądu Powszechnego”. Stypendysta Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego (2009, literatura). Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2011, literatura). Mieszka w Olsztynie z żoną i synami.
"Filozofia ogrodu" jest koncepcją, która zasługuje na uwagę z kilku powodów. Przede wszystkim stanowi ona najbardziej rozbudowaną filozoficzną, wręcz metafizyczną, interpretację ogrodu, z jaką można spotkać się w literaturze. Assunto przy tym nie traktuje ogrodów jako ilustracji koncepcji filozoficznych, lecz jako zjawisko, które samo domaga się filozoficznego namysłu. (...) Koncepcja włoskiego filozofa pozostaje koncepcją osobną, która właściwie nie ma sobie równych pod względem systematyczności wykładu i bogactwa wykorzystanego „materiału empirycznego”, wrażliwości historycznej, znajomości zarówno ogrodów, jak i literatury.
Książka „Nie dla zysku. Dlaczego demokracja potrzebuje humanistów” stanowi pozycję wyjątkową, i to nie tylko z uwagi na rozgłos, jaki niemal natychmiast zdobyła na całym świecie. To rodzaj manifestu, wezwanie do przebudzenia. W czasach, gdy niemal wszyscy rozprawiają o kryzysie językiem nauk ekonomicznych, Nussbaum zwraca uwagę na głębsze źródło naszych problemów. Chodzi o kompletną dezorientację co do sensu kształcenia młodych pokoleń – dezorientację, która może spowodować o wiele poważniejszy kryzys niż ten z 2008 r.
Jaką wiedzę chcielibyśmy przekazać następnym pokoleniom w XXI w.? Po co w ogóle uczymy? „Nie dla zysku” to z jednej strony przestroga przed redukowaniem żywych ludzi do wymiaru homo oeconomicus czy sztampowo pojmowanych ról zawodowych, z drugiej – zachęta do jak najszybszego przygotowania programu demokratycznej edukacji.
Rozwinięcie i uzupełnienie O fotografii. Autorka powraca do wielu kwestii poruszanych wcześniej, skupiając się jednak na zagadnieniu przedstawiania obrazów cierpienia w mediach, zwłaszcza w fotografii wojennej. Historyczny kontekst, w jakim powstawała książka (niedługo po ataku na World Trade Center), nie pozostał bez wpływu na charakter i temperaturę wywodu. W świecie, w którym codziennie jesteśmy zalewani potokiem obrazów pełnych okrucieństwa, w świecie po ludobójstwie w Rwandzie i po wojnie w byłej Jugosławii, a zarazem w świecie, w którym technika umożliwia prowadzenie wojny na odległość, przedstawianie obrazów cierpienia rodzi nowe pytania i problemy etyczne.
Sontag bezlitośnie tropi hipokryzję Zachodu i stosowanie podwójnych standardów w pokazywaniu nieszczęścia, bólu i śmierci. Zastanawia się nad rolą fotografii w kształtowaniu tak zwanej zbiorowej pamięci i stosunku do historii. W centrum rozważań stawia tym razem nie fotografa, lecz widza, który musi określić swoją postawę wobec widoku czyjegoś cierpienia; żadne spojrzenie nie jest niewinne.
Czy ludzie chorzy psychicznie są mniej wartościowi? Kto ma decydować czym jest poprawa zdrowia psychicznego? Dlaczego chorujący kiedyś, muszą być zazwyczaj dwa razy bardziej zdrowi, aby za zdrowych zostać uznanymi? Arnhild Lauveng, autorka bestsellerowej ksiązki "Byłam po drugiej stronie lustra", w kolejnej swojej książce poszukuje odpowiedzi na powyższe pytania opierając się na własnych doświadczeniach, zarówno z okresu, gdy była pacjentką, jak i z perspektywy psychologa.
Autorkę interesuje, jak mówimy i jak odnosimy się do osób dotkniętych chorobami psychicznymi, pokazuje nam także, jak ważne jest patrzenie na pacjentów, jak na ludzi, a nie traktowanie ich tylko jako przypadków klinicznych.
"...ładunek żywiołowej energii, zdrowy rozsądek i radość pisania....a wszystko tak fascynujące, że człowiek z trudem jest w stanie odłożyć książkę na bok, chociaż wie, że skończy się dobrze – ona sama ją przecież napisała".
Liv Riiser, Vart Land
"Książka robi wrażenie dzięki typowemu dla Lauveng szczególnemu połączeniu głębokiej refleksji z wisielczym humorem (...) Arnhild Lauveng we wspaniały sposób opowiada o problemach psychiatrii, zarówno jako fachowiec, jak i jako człowiek".
Hanne Andrea Kraugerud, Dagens Naringsliv
"Sądzę, że mimo wszystko o rzeczywistości można dziś powiedzieć na sposób filozoficzny kilka rzeczy, które nie byłyby ani powtarzaniem dawnych doktryn, ani rozwodnioną wersją rozważań Einsteina i Bohra" (M. Poręba).
"Co to jest rzeczywistość?" to zapis wykładu wygłoszonego 11.10.2014 w trakcie gali kończącej II edycję Konkursu o Nagrodę im. Barbary Skargi. ?
Esej nagrodzony główną nagrodą w III edycji Konkursu o Nagrodę im. Barbary Skargi. Rozprawa o sztuce, o której sam Autor mówi:
"Schiller pisał, że sztuka jest pięknym kłamstwem, a centralna hipoteza eseju Przyszłość pewnej przenośni głosi, że kłamstwo to rozumieć można jako przeniesienie, w sensie zapożyczonym od psychoanalizy. Narzędziem tego przeniesienia sztuki są przenośnie, w których zakochuje się użytkowniczka/użytkownik sztuki"
Brama, przez którą diabeł dostał się na ziemię. Siedlisko niebezpiecznej kobiecej żądzy. Błogosławieństwo i przekleństwo kobiet. Tymczasem… to tylko wagina! Dla Platona wagina to wierzgające zwierzę. Da Vinci pomija ją na anatomicznych szkicach. Do 1948 r. jest wymazywana z podręczników medycyny, ale już 30 lat później pornograficzny film Głębokie gardło podbija Cannes. W 1960 r. zdesperowane mieszkanki Kamerunu obalają rząd, publicznie obnażając sromy. W 2006 r. Kolumbijki przez „strajk zaciśniętych ud” rozbrajają mafię narkotykową. W XIX w. kolonizatorów Afryki szokuje rytuał wydłużania warg sromowych, ale dziś w USA i Europie na zabiegi modelowania narządów płciowych wydaje się miliony dolarów. W najnowszej książce Diane Ducret pokazuje, jak męskie wyobrażenia na temat kobiecego ciała wpłynęły na życie milionów kobiet od starożytności po współczesność. To opowieść pikantna i przejmująca, doprawiona nutą ironii i humoru. Powinny ją przeczytać wszystkie kobiety i każdy mężczyzna, który chce je lepiej zrozumieć. Pragnę jedynie przedstawić prawdziwą historię moich poprzedniczek, które podobnie jak ja żyły w owym ciele – pożądanym, a zarazem przeklętym – i często musiały słono płacić za to, jak zostały stworzone. Diane Ducret
Czy Francja zmienia się w republikę islamską? Czy chrześcijanie stają się prześladowaną mniejszością we własnym kraju? Czy dawna pierwsza córa Kościoła potrzebuje nowej ewangelizacji? Jak jest rola masonów we współczesnej Francji? Na te i wiele innych pytań próbuje odpowiedzieć autor w swojej najnowszej książce. Bogdan Dobosz publikuje na łamach Najwyższego Czasu nieprzerwanie od 1993 roku. Jest jednym z największych znawców problematyki współczesnej V Republiki.
Po 76 latach od francuskiej premiery Centrum Architektury przedstawia pierwsze polskie wydanie książki Le Corbusiera „Kiedy katedry były białe. Podróż do kraju ludzi nieśmiałych”. To druga książka papieża modernizmu opublikowana po polsku. Poprzednia – „W stronę architektury” była architektonicznym przebojem księgarskim 2012 roku – pierwsze wydanie (2000 egzemplarzy) rozeszło się w miesiąc.
„Kiedy katedry były białe” to efekt pierwszej podróży legendarnego architekta do Ameryki. W 1935 roku papież modernizmu przeżywał kryzys. Sfrustrowany oporem na który trafiła awangarda i w ZSRR, i w III Rzeszy, i w demokratycznej Francji, przyjął zaproszenie Fundacji Rockefellera i wybrał się z wykładami do USA. Liczył na to, że jego radykalne idee miasta przyszłości (tzw. Miasto promienne) i nowej organizacji społeczeństwa znajdą podatny grunt w nowym, nieobciążonym tradycją świecie.
Inspiracją i bohaterem książki jest Nowy Jork. Dla Europejczyków był on w latach 30. tym, czym dziś Szanghaj czy Dubaj – miastem nowych możliwości, fascynującą i jednocześnie obcą metropolią, w której możliwe było to, co nie do pomyślenia na Starym Kontynencie. W wieżowcach Manhattanu Le Corbusier zobaczył „białe katedry nowoczesności” – symbol możliwości i aspiracji swojej epoki.
„Katedry” nie są książką tylko o architekturze. Autor równie błyskotliwie pisze o podróżach koleją, o seksualności Amerykanów, ich manierach i etyce pracy, o świecie wielkiego biznesu i sztuki. Wieżowce i kluby jazzowe Manhattanu, fabryki Forda i uniwersytety, niedostępne w Europie wygody i cuda techniki, spotkania z wpływowymi ludźmi i rozmowy podsłuchane w restauracjach, Louis Armstrong i Caravaggio, Rockefeller i Freud zainspirowali niezwykłą książkę – połączenie architektonicznego i politycznego manifestu z dziennikiem podróży Europejczyka patrzącego na młodą amerykańską cywilizację z mieszaniną podziwu i wyższości.
Podróż, a później książka, miały kolosalne znaczenie dla promocji idei modernizmu na świecie. Jerzy Sołtan – jeden z największych polskich modernistów – „Katedry” wskazywał jako książkę, która ukształtowała go na całe życie i doprowadziła pod drzwi paryskiej pracowni Le Corbusiera. „Katedry” stały się również inspiracją do wydanej właśnie po polsku książki Rema Koolhaasa „Deliryczny Nowy Jork”.
Wybór stu najlepszych felietonów czołowego felietonisty „Dużego Formatu”. Zazdroszczę felietonistom politycznym, oni mogą codziennie napisać wystrzałowy felieton. Wystarczy, że rano włączą radio, wejdą do internetu, przejrzą gazety. Pisanie felietonów, do których punktem wyjścia jest kultura, wymaga jednak przeczytania książek, obejrzenia filmów i wysłuchania płyt. Ale satysfakcja jest niepomiernie większa, niż w przypadku doraźnego komentowania. Nawet, jeśli owe książki, filmy, płyty są grafomańskie i nieudaczne. A wręcz powiedziałbym, że satysfakcja jest wówczas jeszcze większa, ponieważ felietonistyka jest zajęciem dla autorów szczycących się ponadnormatywnym poziomem złego charakteru, niesympatyczności i zgorzknienia. Ten, kto ma dobry charakter, przyjazne usposobienie i prawdziwie chrześcijańską miłość bliźniego od pisania felietonów trzymać się powinien z daleka. Krzysztof Varga, urodzony w Warszawie w 1968 roku pisarz i felietonista. Autor m.in. powieści Masakra, Tequila, Nagrobek z lastryko, Trociny. Wydał także dwie książki eseistyczne Gulasz z Turula i Czardasz z mangalicą. Trzykrotnie nominowany do Nagrody Literackiej NIKE, laureat NIKE Czytelników w 2009 roku za Gulasz z Turula.
Dwa słynne eseje, które weszły do kanonu humanistyki. Analizując źródła naukowe i utwory literackie od antyku po czasy współczesne (odwołując się choćby do Homera, Baudelaire'a, Manna, Joyce'a czy Audena) Susan Sontag rekonstruuje mitologię gruźlicy i choroby nowotworowej. Pokazuje przy tym sposoby, w jakie społeczeństwo stygmatyzuje chorych i demistyfikuje ideologiczne fantazmaty, które zmierzają do demonizacji niektórych chorób. Drugi esej, napisany pod koniec lat 80., jest pionierską analizą AIDS i społecznych wyobrażeń, jakie towarzyszyły pojawieniu się tej choroby.
Współczesne ruchy totalitarne, zarówno prawicowe, jak i lewicowe, miały szczególną - i bardzo charakterystyczną - inklinację do symboliki choroby. Naziści głosili, że osoba „nieczysta rasowo” przypomina syfilityka. Żydzi europejscy byli ustawicznie przyrównywani do syfilisu i raka, którego należy wyciąć. Metafory choroby były na porządku dziennym w retoryce bolszewików i Trocki, najbardziej utalentowany polemista komunistyczny, używał ich w wielkiej obfitości – zwłaszcza po wygnaniu ze Związku Radzieckiego w 1929 roku. Stalinizm przyrównywał do cholery, syfilisu i raka. Kiedy zjawiska polityczne przyrównuje się obrazowo jedynie do chorób śmiertelnych, metafora zyskuje charakter szczególnie kategoryczny. Obecnie, kiedy zdarzenia lub sytuacje polityczne przedstawiane są w przenośni jako choroby, mamy do czynienia z wskazywaniem czyjejś winy i domaganiem się kary.
[fragment książki]
Inspirujące, osobiste odczytanie najważniejszej polskiej powieści XIX w.
Oświetlając dzieło Prusa lekturą klasyków filozofii i poezji Olga Tokarczuk odkrywa Lalkę na nowo. W opowieści o Stanisławie Wokulskim dostrzega ponadczasową historię człowieka czasu przełomu - jego dążeń, pragnień i obsesji.
"Pisarka zaprasza na lekcję czytania inną niż w szkole. Inną - to znaczy jaką? Najkrócej mówiąc, nastawioną na poszukiwanie w Lalce tego, co tajemnicze, wieloznaczne, zakotwiczone w nieświadomości, bliskie marzeniom sennym i baśniowe". - Dariusz Nowacki, "Gazeta Wyborcza"
"Esej Olgi Tokarczuk o Lalce Bolesława Prusa potwierdza wyjątkowość autorki. Tokarczuk jest chyba jedyną pisarką swojego pokolenia, która związek z tradycją rozumie bardzo konkretnie - jako wspólnotę duchową ufundowaną na pytaniach przełomu XIX i XX wieku. Te pytania dotyczą relacji między nauką a sztuką, wiedzą a metafizyką, wewnętrzną wolnością jednostki a historią. Najważniejszy jest jednak Prus. Czyta go Tokarczuk niespiesznie, z wdziękiem i wiarą w potęgę starego mistrza". - Grażyna Borkowska, "Res Publica Nova"
"Lalka i perła jest świadectwem autentycznej fascynacji powieścią Prusa, jest zapisem jej indywidualnej lektury poprzez pryzmat własnej wizji świata, własnych kompetencji i doświadczeń. Lalkę interpretuje autorka jako powieść inicjacyjną, literacką opowieść o poszukiwaniu i odnajdywaniu sensu życia". - Kazimierz Maciąg, "Fraza"
Książka jest próbą zdefiniowania pojęcia i zjawiska tolerancji poprzez wypowiedzi artystyczne, wywiady i działalność twórców, artystów, dziennikarzy, naukowców, organizacje społeczne, których ogląd współczesnego świata skłania do głębokiej refleksji nad zagrożeniem, jakie dla jego codzienności i przyszłości niesie nietolerancja - obyczajów, stylu życia, poglądów politycznych i religijnych. Wypowiedzi poszczególnych bohaterów książki odnoszą się także i wiążą z ich działalnością polityczną i społeczną w przestrzeni publicznej.
Pani dr hab. Małgorzata Pietrzak jest badaczką zajmującą się od lat różnorakimi aspektami i polami retoryki. Dobrze więc się stało, że z punktu widzenia tej wspaniałej dyscypliny, dokonała oglądu zjawiska tolerancji w ujęciu popularno-naukowym, które ma szansę dotrzeć do szerszego grona czytelników. Daje to gwarancję szerokiego kręgu czytelniczego i właściwego odbioru samego tematu. Od świadomości i edukacji na temat tego, czym powinna być tolerancja w nowoczesnym, otwartym na każdego i dla każdego świecie, zależy nie tylko jakość naszego życia, ale i jakość naszego porozumienia.
Jan Franciszek Nosowicz
(z recenzji książki)
Prezentowana publikacja jest próbą odpowiedzi na wątpliwości dotyczące włączania osobistego doświadczenia w praktykę interpretacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem doświadczenia religijnego i wiary. Zderzenie ze sobą praktyki interpretacyjnej z deklaracją wiary wskazuje z jednej strony na „wspólnotowe” źródła lektury (każde czytanie odbywa się w konkretnej wspólnocie kulturowej), z drugiej zaś na osobisty charakter spotkania z tekstem i rozpoznania znaczenia. Wejście w relację osobistą z tekstem oznacza interakcję, która rodzi w czytającym potrzebę odpowiedzi na usłyszane słowo literackie. Książka proponuje przeniesienie metod wywiedzionych z praktyki czytania pism natchnionych do interpretacji w duchu krytyki literackiej - modeli lektury wywiedzionych z ducha egzegetycznego: mesjańskiego, midraszowego, kerygmatycznego i ikonicznego, a także sięgającego do tradycji talmudycznej i wczesnochrześcijańskiej.
„Obserwując różne swoje koleżanki, widziałam, jak zakochując się we wnukach, zdradzały swoje córki. Bardzo chciałam uniknąć takiego scenariusza.
A czyhało na mnie wiele pułapek.
Stając się matką młodej matki, konfrontujemy się z tym, czego nie dałyśmy naszym córkom. Siłą rzeczy wracają wspomnienia.
Jak być przydatną młodym rodzicom, ale im się nie narzucać? Jak mieć cierpliwość i wyrozumiałość dla ich błędów, nieodzownych w zyskiwaniu rodzicielskich kompetencji? Jak uznać, że U. robi różne rzeczy inaczej niż ja i nie traktować tego jak osobistego ataku? Jak nie ulegać poczuciu winy, które dogania, gdy widzę, jak wspaniale U. radzi sobie z macierzyństwem, choć ja wcale sobie tak dobrze nie radziłam?
Justyna Dąbrowska, założycielka i wieloletnia redaktor naczelna magazynu „Dziecko”, a dziś ceniona psychoterapeutka i autorka związana m.in. z „Tygodnikiem Powszechnym” w swoich tekstach szczerze mierzy się z nową rolą – rolą babci.
To kontynuacja publikacji z 2004 roku pod redakcją Grażyny Stachówny i Joanny Wojnickiej, której tematem była m.in. Twórczość filmowa Edwarda Żebrowskiego, Jerzego Skolimowskiego, Marka Koterskiego, Wojciecha Marczewskiego, Jerzego Stuhra, Jana Jakuba Kolskiego.
W kolejnych dwóch tomach przedstawiają eseje naukowe uznanych autorytetów filmoznawczych oraz młodych badaczy z różnych ośrodków akademickich całego kraju, poświęcone filmom i sylwetkom kolejnych reżyserów - współtwórców historii, a także dnia dzisiejszego polskiego kina.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?