W tej strefie proponujemy bardzo szeroką ofertę z dziedziny psychologii oraz dziedzin powiązanych: astronomii i astrofizyki, ekologii, filozofii, kultury, podróżnictwa, religii, socjologii, sztuki. Szczególnie polecamy z tej kategorii bestseller pt. Księga Urantii. Księga Urantii podaje jasną i zwięzłą integracją nauki, filozofii i religii. Ci, którzy ją czytali i zgłębiali, wierzą, że Księga Urantii może wnieść bardzo wiele wartości do religijnej i filozoficznej myśli ludzi tego świata.
Dogmaty postrzega się często jako swego rodzaju ograniczenie, które uniemożliwia rozwój i krępuje wolność myśli. Jest jednak zgoła odwrotnie. Pomagają one ukierunkować myślenie, a ponadto są hermeneutycznym kluczem do odczytywania rzeczywistości ludzkiej.Celem niniejszej monografii jest ukazanie paradoksalnie niedogmatycznej struktury oraz natury dogmatyki chrześcijańskiej. Prezentuje ona i zachęca do odnowy świadomości metodologicznej wewnątrz dogmatyki. Jej największą ambicją jest ponowne otwarcie możliwości rozumienia prawd wiary w prawdziwym dialogu z obrazem świata dostarczanym przez osiągnięcia nauk szczegółowych. Ostatecznie chodzi tu o dogmatykę symfoniczną, dialogiczną, integralną, która dostarcza istotnego impulsu w życiu i duszpasterstwie Kościoła.Nie ma w dogmatyce nic ze statyczności, nic z lęku przed poznaniem, nic z pogardy dla ciągle nowej teraźniejszości. Jest w niej za to siła, żar rozumu i serca, tęsknota za oglądaniem już nie w zwierciadle, ale za byciem twarzą w twarz, za poznaniem nie po części (por. 1 Kor 13,12).Ukazana przez Autorów teologia jest odważna. Nie boi się szukać symfoniczności z innymi naukami. Uprawiający ją są gotowi szukać instrumentów, których będą mogli używać razem z przedstawicielami innych przestrzeni wiedzy i umiejętności.ks. dr hab. Cezary SmuniewskiDzieło to jest przede wszystkim nowatorskie, twórcze, perspektywiczne i potrzebne, zarówno dla teologii, a głównie dla dogmatyki, jak też dla innych dziedzin nauki, z którymi teologia dogmatyczna wchodzi w relacje treściowo-metodologiczne. Uważam, że nie tylko dogmatyka ma się uczyć od innych, ale też dzięki temu metodologicznemu otwarciu pozostałe dziedziny wiedzy mają się uczyć jak poszukiwać prawdy, nie wykluczając ze swego poznania rzeczywistości Boga.ks. prof. Krzysztof Góźdź
Niniejszy tom codziennych notatek Sorena Kierkegaarda to zawartość sześciu zeszytów uwag, pomysłów i myśli, które zapisał w 1854 r. czyli w przedostatnim roku swojego życia. Krążą one wokół wielu tematów, których nie sposób wyliczyć do końca. Interesuje go problem Jednostki w odniesieniu do mnogości innych, do tłumu przeciętnych ludzi. Jeszcze raz przygląda się indywidualnej egzystencji w odniesieniu do ludzkiej pierwotności i w relacji do Boga. Życie człowieka, zawieszone między czasem a wiecznością, między skończonością i nieskończonością, jest trudnym egzaminem. Jest ono odniesione do nieskończonego Majestatu Boga, co jest miażdżącą niewspółmiernością, nieskończoną różnicą jakościową między Bogiem a człowiekiem. Bóg kocha człowieka, ale nie tak jak to sobie ludzie wyobrażają, jest On zarazem bliski i daleki. Dlatego ta miłość jest trudna, rodzi cierpienie, ale trzeba je przyjąć, bo ono jest świadectwem prawdziwości egzystencji. Chrześcijaństwo głoszone w państwowym duńskim Kościele luterańskim nie oddaje powagi ludzkiej egzystencji. Ono jest wręcz jej zafałszowaniem i zdradą pierwotnego, prawdziwego chrześcijaństwa Nowego Testamentu, do którego Kierkegaard stale nawiązuje. Istnieje więc kolosalna różnica między prawdziwym chrześcijaństwem, opartym na naśladowaniu Chrystusa a tym, co duński myśliciel nazywa światem chrześcijańskim. Nieustannie, z wielką pasją ten świat potępia. Prawdziwe chrześcijaństwo jest niepokojem egzystencji a nie zapomnieniem o niej, rodzi raczej cierpienie niż przyjemność życia, ma charakter indywidualny nie zbiorowy. Wobec takiego chrześcijaństwa Kierkegaard chce być świadkiem prawdy z całą pokorą i uczciwością, na jaką go stać.Rok 1854 był przedostatnim rokiem życia Kierkegaarda. Obecnie wracał raz jeszcze do tematów, o których pisał wcześniej w pismach pseudonimowych, w rozprawach i mowach budujących, oraz we wcześniejszych partiach Dzienników. Teraz uściślał sformułowania, dookreślał swoje uprzednie wypowiedzi, dodawał nowe uwagi i nowe ilustrujące przykłady. Duński myśliciel nigdy nie pisał w sposób beznamiętny i chłodny, przeciwnie, był pisarzem, który wykorzystywał swój wielki talent literacki, by zarówno intelektualnie, jak i emocjonalnie poruszyć czytelnika, skłaniając go do określonych egzystencjalnych decyzji. Bywał w swoich określeniach dosadny a nawet pikantny. Notatki z tego końcowego okresu twórczości są jeszcze ostrzejsze w swej formie wyrazu niż te z lat wcześniejszych. Dzięki temu mocniej zapadają w pamięć czytelnika wszystkie kierowane do niego najważniejsze przesłania Duńczyka.Tematów, które poruszono w SKS 26 jest wiele, ale chyba najmocniej przebija się kwestia rozwoju ludzkiej jednostki w wymiarze psychicznym i duchowym. Jednostką ludzką (o osobie pisał rzadziej) Kierkegaard zajmował się od samego początku swojej filozoficznej aktywności, ale w ostatnich latach czynił to szczególnie intensywnie. Z pewnością odczuwał upływ sił żywotnych, zostawało mu jeszcze kilkanaście miesięcy życia, tym bardziej pragnął, aby to, co go najbardziej poruszało, wybrzmiało jeszcze mocniej i wyraźniej niż dotąd. Notatki z tego okresu są jakby mniej enigmatyczne, niedokończone, bardziej konkluzywne i dookreślone. W nich mistrz z Kopenhagi uściśla istotę ludzkiej egzystencji, która z całą egzystencjalną powagą dzieje się w relacji z Bogiem i przed Bogiem. Relacja ta jest niesłychanie dramatyczna, niekiedy bolesna, gdyż stają wobec siebie: nieskończony Majestat Boga, który jest Miłością, i człowiek w swej nędzy, grzeszności i skończoności. W tej ostatniej partii notatek Kierkegaard od różnych stron, z niezwykłą przenikliwością przedstawia ten miłosny dramat, który staje się udziałem wolnego człowieka.
Alan wydaje się z jednej strony mieć ambicje stworzenia teologii jako nauki, która spełnia warunki formalne logicznej dowodliwości i precyzji niemal more geometrico jak u Boecjusza, ale z drugiej strony dominujący treściowo komponent filozofii i teologii neoplatońskiej stawia go raczej w gronie myślicieli właśnie neoplatońskich. Myśl Alana jest naznaczona czasem przełomu i transformacji pracy średniowiecznego teologa, gdzie powstaje dopiero nowy model nauk i teologii, który w pełni wykrystalizuje się wraz z recepcją pism Arystotelesa i powstaniem uniwersytetów w XIII wieku. Projekt teologii w specyficznej formule aksjomatycznej, która zakładała tożsamość wniosków rozumu z twierdzeniami wiary, choć nie odniósł sukcesu, to z pewnością jest jedną z najbardziej sugestywnych propozycji organizowania i przekazywania prawdy teologicznej.Fragment Wprowadzenia tłumaczaRegulae theologicae Alana nie można traktować jako w najlepszym przypadku dopełnienia i uzupełnienia projektu Boecjusza De hebdomadibus albo rozwinięcia Liber de causis, ponieważ oba te dzieła posłużyły Alanowi do realizacji własnego projektu transformacji teologii w kierunku uczynienia jej nauką sensu stricto, a więc były używane z punktu widzenia ich przydatności dla całej tej koncepcji. W perspektywie realizacji takiego projektu należy również rozumieć niełatwą próbę przedstawienia zrewidowanego zestawu reguł językowych, czyli gramatykę teologiczną, aby szczegółowo pokazać, jak prawa artes muszą zostać zmodyfikowane, jeśli mają być używane w teologii; za tą modyfikacją reguł artium do ich możliwej aplikacji do teologii szedł postulat zmiany naszego myślenia z kategorii właściwych dla świata rzeczywistości materialnej i zmysłowej (mundus subcoelestis) do kategorii właściwych przedmiotowi teologii (mundus coelestis, supercoelestis).Fragment Wprowadzenia tłumacza
The above book is an interesting and instructive reading. Its educational value seems to be undeniable, and the solid chronological and methodological construction corresponds to the tried-and-tested patterns used in historical and biographical monographs. [...] The author considered it appropriate to solidly outline the religious and national context of the Primate's life, even reaching back to the distant history of the Swedish incursion, partitions of the country, regaining and building Poland's independence in the interwar period, a period of the Second World War and Nazi occupation, communist enslavement, as well as the detailed era of ""Solidarity"" from 1980-1981. The same applies to important ideological and socio-political phenomena like communism or democracy, which the author explained in detail while presenting the Primate's views on these issues. [...] Moreover, when reading, it seems, on the one hand, that the life of the Primate is a pretext for the story of Poland and the Church in the country on the Vistula, and, on the another hand, the story about Poland and the Catholic nation naturally sublimates, becoming the history of life and work of the Primate of the Millennium. [...] Finally, it is worth paying attention to the epilogue, which is a very good, synthetic, and factual review of the Primate's life achievements, emphasizing at the same time their importance for Poland and the Church. In this context, Primate's work was shown as a value having a significant contribution to the political, social, and religious future of Poland, as well as the entire world. Professor Jarosław R. Marczewski (Departament of Church History, The John Paul II Catholic University of Lublin)
Mądra, pełna spokoju i głębokiej czułości buddyjska nauczycielka lepszego życia.Nigdy nie jest za późnoJak czerpać siłę z przeciwności losuTrudne chwile zdarzają się w życiu każdego człowieka. Najważniejsze jest, by nauczyć się czerpać z nich siłę i stawiać czoła przeciwnościom, które niesie ze sobą życie.Pema Chdrn dzieląc się własnymi doświadczeniami, uczy jak zaakceptować cierpienie, zamiast od niego uciekać. Uświadamia, że prawdziwym źródłem szczęścia jesteśmy my sami.Odważne życieJak być nieustraszonym w dzisiejszym świeciePema Chdrn w książce Odważne życie jak zmienić sposób, w jaki postrzegamy trudne momenty naszego życia a co za tym idzie, jak przyjmować to, co nas spotyka. Często nie mamy wpływu na to, co niesie los, ale zawsze mamy wybór jak na to zareagujemy. Czy pozwolimy, żeby zawładnął nami lęk, czy odważnie zaakceptujemy pełną niedoskonałości rzeczywistość.Żyj pięknieJak czerpać inspirację ze zmian, które przynosi losCzy możemy czuć, że nasze życie jest dobre, skoro opiera się na tak niepewnych podstawach? Skoro każdego dnia los może przynieść nam bolesne doświadczenia?Pema Chdrn w Żyj pięknie przekonuje, że nasze życie może być mimo to dobre, a nawet szczęśliwe i autentycznie piękne.Pema ChdrnBuddyjska mniszka amerykańskiego pochodzenia, którą pokochały gwiazdy Holllywood. Po rozstaniu z mężem znalazła ukojenie w buddyzmie. Należy do najwybitniejszych uczniów Czogjama Trungpy. Otrzymała tytuł Aczarii, przeznaczony dla doświadczonych nauczycieli Szambali, którzy swoim życiem potwierdzają mądrość nauk dharmy.Autorka wielu popularnych poradników, w tym bestsellerowej książki Nigdy nie jest za późno polecanej przez wiele gwiazd, m.in.: Oprah Winfrey, Gwyneth Paltrow oraz Jeffa Bridgesa.
Tomasz - Didymos - ""Bliźniak""uczy mnie wiary, która rodzi sięz tęsknoty za JezusemBiblia od pierwszej do ostatniej strony pełna jest naszych duchowych bliźniaków. Ich historie zapisane na stronicach Pism opowiadają o nas. Kryją w sobie naszą historię życia. Łączy ich coś najważniejszego: wszyscy prowadzą do spotkania z Jezusem.Razem z Tomaszem możemy zobaczyć swoją historię wyraźniej. Możemy głębiej przeżyć swoją wiarę i relację ze zranionym Jezusem, poranionym Kościołem - Mistycznym Ciałem Chrystusa, relację z poranionym światem. Wraz z Tomaszem wyznamy najkrótsze ""Credo"": ""Pan mój i Bóg mój!"".W swojej relacji z Jezusem Tomasz przekonuje nas, że w wierze jest miejsce na niedowierzanie, na spieranie się z Bogiem, na żal i gniew, w których możemy opowiedzieć o cierpieniu swojej duszy, tęsknocie za Bogiem miłości, by wreszcie powiedzieć do Niego: ""mój... mój!""
Bardzo żałuję jego decyzji o rezygnacji z aktorstwa, ale chyba potrafię go zrozumieć. Gadaliśmy kiedyś, i Marek, smutny, mówi do mnie: Andrzej, ja tak bardzo marzę, żeby jakiś reżyser mnie zrugał. Tymczasem przychodzę na plan i wszyscy mnie tylko poklepują po ramieniu. Powtarzają, że wspaniale, właśnie o to chodziło. Gdyby powiedział, że do dupy, fatalnie, jeszcze bym z siebie coś wykrzesał, a tak?. Andrzej GrabowskiJacek Wakar, autor bestsellerowej książki o Januszu Gajosie Przyczajony geniusz rozmawia z kolegami aktorami i reżyserami o Marku Kondracie. Rozmowy skrzą się od anegdot z planów filmowych i teatralnych garderób.Marek jest gejzerem żartów na planie. Zwierzał się, że u Krzysztofa Kieślowskiego przy filmie Bez końca nie mógł wytrzymać, bo wszystko było tak strasznie na serio. Marek ma uczulenie na jak sam mówipowagę i namaszczenie podczas realizacji filmu. Takie myślenie nas łączy, ponieważ uważam, że kręcenie filmów w porównaniu z innymi poważnymi zawodami jak lekarz czy nauczyciel jest niepoważne. Juliusz MachulskiJanusz Majewski Jest świetny w każdym calu. Świetny jako człowiek, kompan, jako dusza, jako aktor.Kazimierz Kutz Marek ma coś takiego w sobie, co chciałoby się mieć w domu.Daniel Olbrychski Marek jest dla polskiego kina, polskiego teatru, ale też w ogóle dla polskiej kultury postacią szczególną.Olaf Lubaszenko Udało mu się spełnić sen o niezależności. To jest sen bardzo wielu aktorów, ale zwykle nie przechodzi w realność.Renata Dancewicz Chyba znudził się aktorstwem, widząc, że w Polsce już niczego więcej nie może osiągnąć. Teraz po prostu chce sobie pożyć.
Tak, ty też jesteś w stanie nauczyć się rysować w 30 dni. Wydaje ci się to niemożliwe? Spróbuj!Nawet jeśli masz niewielkie doświadczenie w rysowaniu, nawet jeśli nie wierzysz w swój naturalny talent, przygotuj kilka ołówków i wygospodaruj dwadzieścia minut dziennie przez miesiąc, a przekonasz się, że rysowanie to umiejętność, którą ty także możesz opanować.Metoda, którą proponuje autor tej książki, jest genialna w swoje prostocie. Każde z zawartych tu ćwiczeń jest przeznaczone do wykonania w ciągu jednego dnia i każde daje ci nową wskazówkę. W ten sposób, z dnia na dzień, z lekcji na lekcję, wykonując łatwe czynności, z prostych z początku kształtów zaczynasz tworzyć rysunek godny mistrza. Na koniec zobaczysz, że choć wydawało ci się to niemożliwe, będziesz rysować realistyczne szkice, od budynków, przez portrety, po krajobrazy.Mark Kistler za pośrednictwem swoich stron internetowych i filmów nauczył już rysować miliony ludzi. Teraz z jego pomocą także i ty obudzisz w sobie prawdziwego artystę!
Początki filozofii to początki poszukiwania wiedzy w sposób obiektywny i systematyczny. Myśliciele starożytnej Grecji i Rzymu położyli intelektualne podwaliny pod całą późniejszą myśl Zachodu, dostarczając zadziwiającego wachlarza koncepcji, które do dziś kształtują świat. "Filozofia starożytna w pigułce" to przystępne wprowadzenie do tych fascynujących idei: od poglądów Talesa i Pitagorasa na temat budowy świata, przez dyskusje Sokratesa o moralności i cnocie, teorię idealnych form Platona, niezwykłe paradoksy Zenona, aż po wciąż żywe i użyteczne koncepcje stoików, jak Marka Aureliusza. Liczne diagramy oraz zwięzłe podsumowania każdego rozdziału czynią z książki poręczne kompendium filozofii starożytnej oraz świetny punkt wyjścia do dalszej nauki."Wiedza w pigułce" to tłumaczenia kultowej serii popularnonaukowej docenionej m.in. przez The Times Literary Supplement i The Jung Society of Utah za "prezentację trudnych tematów w prostej formie". Książki z tej serii to typowe "pigułki wiedzy" - zarówno z zakresu nauk ścisłych, jak i humanistycznych. Przystępnie napisane i bogato ilustrowane, zawierają komplet informacji, które warto znać.
Trofea wojenne należą do wyjątkowych pamiątek przeszłości. Stanowią namacalne świadectwo odniesionego niegdyś triumfu, a poprzez swój historyczny kontekst niosą szczególny ładunek emocjonalny. Od najdawniejszych czasów traktowano je z ostentacyjną czcią i zwyczaj ten przetrwał do współczesności. Podobnie jak w Europie Zachodniej, polski obyczaj trofealny czerpał z wzorów antycznych i tak jak w innych krajach kontynentu przez szereg stuleci związany był z najważniejszą świątynią państwową – Katedrą na Wawelu. Dzisiaj większość dawnych znaków chwały znajduje się w najznakomitszych państwowych kolekcjach, ale najwięcej zgromadzono w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Pomimo burzliwych dziejów, licznych wojen, grabieży i okupacji, wciąż można tu podziwiać pamiątki stanowiące ilustrację wielowiekowych dziejów polskiego oręża. Książka, mająca charakter popularyzatorski ujmuje problematykę trofeów w sposób subiektywny. Opisuje zarówno te najważniejsze zdobycze wojenne, będące tematem badań historyków, jak również takie, które są mniej oczywiste lub zupełnie zapomniane.
Alain Corbin (ur. 1936), wybitny francuski historyk, późny przedstawiciel szkoły Annales, jest historykiem o tyle wyjątkowym, że rozpatruje specyficzną dziedzinę ze specyficznej perspektywy. Interesuje go mianowicie literackie doświadczanie (niehistorycznych) zjawisk przyrody. Jego tematem jest właśnie historia recepcji w literaturze zapachów, pejzażu, morskiego wybrzeża, drzew, milczenia przyrody, wreszcie wiatru. W niniejszej najnowszej książce, równie subtelnej jak poprzednia ("Historia ciszy i milczenia", Wydawnictwo Aletheia 2019), Corbin zajmuje się „odkryciem” wiatru w XIX-wiecznych utworach literackich. Ma ono oczywiście prapoczątki w starożytnych dziełach jak Biblia czy Odyseja, lecz epokę nowożytną i współczesną wyróżnia od końca XVIII wieku próba „zrozumienia” wiatru w nauce. Narodziło się „ja meteorologiczne” (którego najnowszą postacią jest być może „ja ekologiczne” naszych dni). Te wielkie odkrycia naukowe dotyczące powietrza, jego składu i globalnych przemieszczeń znalazły intymne odzwierciedlenie w egzystencjalnych doświadczeniach jednostki. W swych „przechadzkach z wiatrem” po literaturze Corbin sięga do XIX-wiecznych romantyków, przywołuje Victora Hugo, a także późniejszych pisarzy i poetów jak Jean Giono czy Saint-John Perse. Wiatr bowiem – wichura, wietrzyk, zefirek, bryza – symbolizuje nietrwałość i przemijanie: „nasze życie jest utkane z wiatru”.
Prezentowana książka podejmuje w pierwszej części problematykę florystyki liturgicznej i w konsekwencji tematy jej przyległe, a w drugiej prezentuje zdjęcia kilkunastu rodzajów kompozycji kwiatowych tworzonych etapami od podstaw, krok po kroku, aż do efektu końcowego różnią się one kształtem, stylem, rodzajem naczynia, dobraniem odpowiednich stojaków itd. Ponadto w ostatniej części znajduje się album, czyli fotografie bukietów wykonanych w okresie kilkunastu lat. Ułożone są wg porządku dyktowanego przez rok liturgiczny. Liczne propozycje dekoracji wnętrza świątyni i rady florysty łagiewnickiego, wprowadzają krok po kroku w tajemnice warsztatu, które sam poznawał. Duchowy wstęp i praktyczne wskazówki sprawiają, że książka ta oprócz pięknego albumu może być także pomocą dla początkujących florystów.MICHAŁ ZDANOWSKIPochodzi z Krakowa z parafii MB Nieustającej Pomocy. To tu stawiał pierwsze kroki w sztuce kompozycji kwiatowych. Najwięcej dekoracji wykonał w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, gdzie posługuje do dziś, a jego kompozycje ozdabiały także inne sanktuaria i kościoły w archidiecezji krakowskiej i nie tylko. Był głównym pomysłodawcą dekoracji na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 roku. Zauważony i doceniony przez redakcje prasy katolickiej: Gościa Niedzielnego oraz Niedzieli. Jego kompozycje kwiatowe pomagały przeżywać uroczystości Kościoła, takie jak beatyfikacje, a także uroczystości archidiecezjalne, sanktuaryjne (pielgrzymki ogólnopolskie), czy uroczyste obchody roku liturgicznego pod przewodnictwem pasterzy Kościoła, transmitowane w Internecie i w telewizji na cały świat. Tajniki układania kwiatów poznawał, uzyskując tytuł dyplomowanego florysty. Jest pomysłodawcą, założycielem i autorem strony Kompozycje kwiatowe (@kompozycjekwiatowemichalzdanowski) na portalu społecznościowym Facebook, gdzie na bieżąco dzieli się fotorelacjami ze swoich realizacji.
Ogólnie w tajemnicy ludzkiego cierpienia, ponieważ jak nauczał Jan Paweł II w Liście apostolskim Novo Millennio ineunte nierzadko święci doznawali czegoś podobnego do doświadczenia Jezusa na krzyżu, które polega na paradoksalnym połączeniu szczęścia i cierpienia. Wśród nich znajduje się sługa Boża siostra Maria Konsolata Betrone, urodzona w Saluzzo (Cuneo), klaryska kapucynka żyjąca najpierw w klasztorze w Borgo Po, dzielnicy Turynu, a następnie w klasztorze Najświętszego Serca Jezusa w Moncalieri. Zapiski te umożliwiają nam poznanie najbardziej charakterystycznego rysu siostry Marii Konsolaty, którym jest niemal integralnie ukazany w niej sekret naśladowania Chrystusa, Człowieka cierpiącego, będącego Bogiem miłości, Bogiem Miłosiernym i Dobrym, który stał się takim dla nas ludzi i dla naszego zbawienia. Te strony zapisane przez siostrę Marię Konsolatę Betrone uczą każdego mężczyznę i każdą kobietę, jak otwierać serce na Tego, który stoi u drzwi i kołacze, i jak w ufności i w zawierzeniu przeżywać zażyłość z Bogiem.Ze Wstępu kard. Severino PolettoJezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!
"Książka niniejsza jest zbiorem prac różnoczasowych, połączonych jedną myślą przewodnią: Od psychologii, przez pedagogikę, do etyki!
Od psychologii, nie książkowej lecz życiowej, do etyki, nie oderwanej, lecz praktycznej. Można ją więc uważać za dzieło pedagogiczne, w najszerszym znaczeniu tego wyrazu; nie ma w niej bowiem ani jednego rozdziału, który by nie miał na celu wydoskonalenia lub przynajmniej oświetlenia tej czy owej strony wychowania lub nauczania.
Można ją uważać za rodzaj przewodnika dla samouków, bo nie ma w niej ani jednej karty, nie łączącej się z tym lub owym zadaniem ewolucji indywidualnej, kształcenia się i poprawy jednostek.
Ale przede wszystkim, można i trzeba uważać ją za program narodowy /pojęty zasadniczo, a nie, jak to zwykle bywało, formalistycznie/ program reformy i wzmocnienia naszego moralnego stanu posiadania — bo nie ma w niej ani jednej myśli, która by nie była natchniona chęcią przyjścia w pomoc naszemu odrodzeniu narodowemu.
Tak, w mojej własnej ocenie, przedstawia się to dzieło, będące wyrazem półwiekowej pracy dotychczas nieuwydatnionej z powodu rozproszenia artykułów i braku, niemożliwych przedtem a niezbędnych dopełnień.
Dziś, gdy te dopełnienia mogłem szeroko uskutecznić a całość należycie uporządkować/ przypuszczam, że czytelnik przypisze moim zamiarom — jeżeli nie sposobowi ich spełnienia — przynajmniej część tej doniosłości, jaką,. ja im przypisuję.
Doniosłości teoretycznej."
Fragment Przedmowy
Konstrukcja opracowania, zakres problemowy, wnikliwość zawartych analiz i przejrzystość przytoczonych i omówionych wyników badań, w tym własnych, sprawiają, że opracowanie stanowi kompendium wiedzy na temat rolnictwa ekologicznego w wymiarze globalnym, europejskim i krajowym. dr hab. Katarzyna Brodzińska Rozważania prowadzone w pracy wpisują się w jeden z aktualnych i budzący szerokie zainteresowanie nurt dyskusji nad kształtem, rolą i znaczeniem rolnictwa ekologicznego we współczesnym rozwoju społeczno-gospodarczym państw i regionów świata w kontekście niekorzystnych zjawisk i pilnych potrzeb środowiskowych. dr hab. Dorota Komorowska
W dyskusjach politycznych regularnie pojawia się i zawsze rozbudza emocje kwestia imigracji: ilu i jakiego rodzaju imigrantom pozwalać na życie i pracę na terenie naszego kraju? Zwolennicy imigracji zazwyczaj przywołują argumenty humanitarne; jej przeciwnicy zwracają uwagę na konieczność dbania o interes i kulturę rodzimych obywateli.Tymczasem ekonomista Bryan Caplan ukazuje zagadnienie imigracji w zupełnie nowym świetle. Jak przekonuje, otwarcie granic mogłoby zakończyć koszmar absolutnego ubóstwa na całym globie, a jednocześnie podwoić światową produktywność na czym ogromnie skorzystałaby cała ludzkość.Caplan posługuje się przystępnym językiem i prowadzi swój wywód w trybie luźnej rozmowy z Czytelnikiem, przeplatając omówienia publikacji naukowych z wyrafinowanym humorem. Całość przedstawiona jest w formie komiksu z fascynującymi ilustracjami słynnego rysownika Zacha Weinersmitha.Otwarte granice. Co nauka i etyka mówią nam o imigracji to książka pełna argumentów, które łatwo zrozumieć, a trudno odeprzeć!
Współczesne spojrzenie na modernizm z punktu widzenia architektury krajobrazu, wzbogacone o ciekawy materiał ilustracyjny. Autorki opisują ten nurt na tle poglądów dzisiejszych jego odbiorców: teoretyków, twórców i studentów związanych z kształtowaniem przestrzeni, a także „konsumentów” modernistycznych miast, dzielnic i osiedli, wskazując na relatywną niejednoznaczność jego fenomenu. Podejmują też próbę odpowiedzi na pytanie o przyszłość modernizmu. Celem badań było wskazanie w kontekście współczesnego odbioru modernizmu tych jego idei, form i treści, które mogą być przydatne w optymalnym kształtowaniu przestrzeni między budynkami. W publikacji wykorzystano kompilację metod badawczych z dziedziny architektury krajobrazu, urbanistyki, psychologii środowiskowej, socjologii, sztuki oraz komunikacji społecznej i mediów.
******
Modernism Between Buildings
A contemporary look at modernism from the perspective of landscape architecture, superbly illustrated. The authors describe modernism considering its today’s viewers: theoreticians, architects and students who create space as well as the “consumers” of modernist cities, districts and housing estates, pointing at the relative ambiguity of the phenomenon. They also attempt to answer the question concerning the future of modernism. The aim of the conducted research was to show – in the context of contemporary reception of modernism – its ideas, forms and meaning which can be of use in creating the optimal space between buildings. The authors employed various research methods, used in landscape architecture, urbanism, environmental psychology, sociology, art, social communication and media.
Liczne badania naukowe potwierdzają, że istnieje aktywność, której podejmowanie wspiera nasze funkcje poznawcze, pamięć, wspomaga uczenie się języka i kontrolowanie własnych stanów emocjonalnych. Aktywność tę można podjąć w każdym wieku, ale najlepiej zrobić to przed 7. rokiem życia. W dodatku zajmowanie się nią to sama przyjemność! Czy chodzi o specjalny rodzaj ćwiczeń, magiczną pigułkę lub posiłek? Nie! Tą aktywnością jest edukacja muzyczna!Dr Anita Collins, nauczycielka muzyki, przez lata obserwowała swoich uczniów, zadając sobie pytanie: czy edukacja muzyczna może wpływać na inne obszary naszego funkcjonowania? Poszukiwania zaprowadziły ją w obszar fascynujących odkryć neuronauki. W książce Wszystko gra! Jak muzyka wspiera rozwój dziecka w przystępny sposób relacjonuje wyniki badań i pokazuje, jak ważnym elementem naszego życia jest świat dźwięków.Choć jestem nauczycielką uczniów szkół średnich, jestem zdumiona tym, jak słuchanie muzyki i edukacja muzyczna w każdym wieku, od pierwszego do ostatniego dnia życia, wpływa na rozwój naszego mózgu, na zmiany w nim i jego regenerację. () Dowiedziałam się, że niemowlęta słyszą głos matki, jakby to była muzyka, że połączenia neuronowe niezbędne, aby móc czytać, są aktywne, gdy maluch jest w stanie utrzymać stały rytm gry na bębnie, i że muzyka może kształtować mózg po urazie lub traumie. Okazuje się, że nauczanie muzyki - sekwencje akordów, niepokój związany z występami, zdolność efektywnego ćwiczenia - to nie tylko wiedza i umiejętności. Te elementy w rzeczywistości przyczyniają się do rozwoju człowieka.Z tekstu
Najważniejszą rzeczą jest postawienie w centrum własnego życia Jezusa Chrystusa, tak by naszą tożsamość określało zasadniczo spotkanie, więź z Chrystusem i z Jego słowem.Jak znaleźć miejsce we wspólnocie Kościoła?W obliczu rozmaitych problemów, z którymi zmaga się Kościół, coraz częściej można usłyszeć pytania zadawane przez wielu chrześcijan: jaki jest sens trwania w takiej wspólnocie? Jak świeccy mogą wpłynąć na to, aby rzeczywistość Kościoła była bardziej Chrystusowa? I jak powinna na ich postulaty odpowiedzieć hierarchia?Papież Benedykt XVI w swoim cyklu katechez wraca do korzeni chrześcijaństwa. Przypatrując się Pawłowi, Szczepanowi, Barnabie, Pryscylli i Akwili oraz innym postaciom, wskazuje, jakie zadania może pełnić we wspólnocie każdy wierzący. Szuka odpowiedzi na najbardziej palące pytania: o niezasłużone cierpienie, wartość rodziny i małżeństwa oraz rolę kobiet w Kościele.Kościół nie jest korporacją ani państwem, ani jakąkolwiek organizacją, ale organizmem (ciałem, według Listów św. Pawła), którego prąd życia bierze się z adoracji. Kościół nie dzieli się na lewicę i prawicę, na hierarchów i charyzmatyków, na intelektualistów i proroków, na fundamentalistów i postępowców. () Kościół nie jest bowiem nasz, lecz Pana.ks. prof. Jerzy Szymik, autor książki Theologia Benedicta
Wierz odważnie i nie bój się pytaćOdważne, niewygodne i mądre. Poznaj niezwykle aktualne teksty Ludwika Wiśniewskiego OP.Tylko wtedy człowiek może dotrzeć do prawdy, kiedy zdolny jest do zobaczenia tego, co jest czarne, jak i tego, co jest białe. Zapiski legendarnego dominikanina z lat 2003-2007 to zderzenie z przemyślanym, głębokim i bezkompromisowym chrześcijaństwem, które nie daje się przez nikogo zawłaszczyć. Z chrześcijaństwem, które głosi Chrystusa a nie żaden, choćby najlepiej wyglądający, ludzki ład. Z chrześcijaństwem, które jest wyzwaniem.Najwięcej zamętu powstaje wtedy, kiedy religię pomiesza się z polityką, z ekonomią czy jakimś narodowym szowinizmem. Z takim zamętem mamy do czynienia dzisiaj w Polsce i oczywiście w Rosji. Czego to ludzie nie wymyślą, gotowi są każde swoje twierdzenie podpierać autorytetem Orędzia chrześcijańskiego! Tak więc im bardziej przylgniemy do Ewangelii, im bardziej będzie ona dla nas droga, święta i pewna tym więcej będziemy mieli wątpliwości co do jej interpretacji, pojawiającej się w ustach różnych ludzi.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?