W tej strefie proponujemy bardzo szeroką ofertę z dziedziny psychologii oraz dziedzin powiązanych: astronomii i astrofizyki, ekologii, filozofii, kultury, podróżnictwa, religii, socjologii, sztuki. Szczególnie polecamy z tej kategorii bestseller pt. Księga Urantii. Księga Urantii podaje jasną i zwięzłą integracją nauki, filozofii i religii. Ci, którzy ją czytali i zgłębiali, wierzą, że Księga Urantii może wnieść bardzo wiele wartości do religijnej i filozoficznej myśli ludzi tego świata.
Niewielki katechizm, ale skuteczna pomoc w przygotowaniu się do sakramentu bierzmowania. Na książeczkę składa się m.in.: skrócony katechizm, wprowadzenie i opis obrzędu sakramentu bierzmowania, modlitwy i pieśni. W trzecim wydaniu został zaktualizowany tekst obrzędu bierzmowania, a także zmieniony układ tabel w indeksie kandydata.
Chcemy ujrzeć Jezusa (J 12,21) to duchowe echo prośby, skierowanej do apostoła Filipa przez kilku Greków, którzy przybyli do Jerozolimy z pielgrzymką paschalną (). Podobnie jak tamci pielgrzymi sprzed dwóch tysięcy lat, także ludzie naszych czasów, choć może nie zawsze świadomie, proszą dzisiejszych chrześcijan, aby nie tylko mówili o Chrystusie, ale w pewnym sensie pozwolili im Go zobaczyć. () Nasze świadectwo byłoby jednak nie-dopuszczalnie ubogie, gdybyśmy my sami jako pierwsi nie byli tymi, którzy kontemplują Oblicze Chrystusa.Jan Paweł II, Novo millennio ineunte, 16
“Marks podpierał swoje utopie jedynie myśleniem życzeniowym, co okazało się mieszanką morderczą. Nie przedstawił żadnych dowodów na skuteczność swojego planu, nie zaproponował ani jednego, podkreślam: ani jednego sensownego i przekonującego argumentu na rzecz teorii, że zlikwidowanie własności prywatnej i eksterminacja dokonana na ludzkiej indywidualności, uczyni świat lepszym miejscem, a ludzi - szczęśliwszymi jego obywatelami.” “Jeśli zbrodnią było rzucanie się w otchłań jednej wielkiej niewiadomej, czyli narzucanie światu marksizmu mimo że nie przetestowano go nawet na myszach, to jak nazwać fakt, że dziś znowu próbuje się narzucić światu ten sam marksistowski eksperyment, mimo że dziś już mamy pełną wiedzę na ten temat i znamy wyniki tego eksperymentu, przeprowadzonego w dodatku nie na myszach, lecz na setkach milionów ludzi...?” “Historia uczy dobitnie, że nie istnieje coś takiego, jak bezinwazyjne 'ubogacenie kulturowe;. To zawsze odbywa się jakimś kosztem, a choć zainfekowani propagandą rzadko zdajemy sobie sprawę ze skali problemu – bywa, że kosztem gigantycznym.” “Wojna ideologiczna zawsze pochłania miliony ofiar – jeśli nie fizycznie, to duchowo. Nikt nie rodzi się marksistą, i nikt sam z siebie nie wzrasta w duchu komunizmu, bo jest to ideologia sprzeczna z ludzką naturą. Machina propagandowa jest coraz potężniejsza, a ludzkie mechanizmy obronne – coraz wobec niej słabsze i coraz bardziej bezradne.” “Marksiści zrozumieli, że muszą sobie poszukać kolejnych frajerów, za plecami których mogliby się schować i których mogliby wykorzystywać jako żywą tarczę w realizowaniu swojej rewolucji, swojej świętej misji niszczenia cywilizacji i stawiania świata do góry nogami, po trupach. A znaleźć grupę kandydatów do roli 'prześladowanych' jest banalnie łatwo.” “Nikt tak skutecznie jak marksizm nie ogołocił ludzi z poczucia przynależności narodowej, z przywiązania do wiary lub choćby poczucia przynależności do cywilizacji łacińskiej, ale i na tym ten ideologiczny nowotwór nie poprzestał – dziś można w milionach liczyć młodych ludzi, którzy wstydzą się swojej heteroseksualnej orientacji, gardzą własną płcią i brzydzą się faktem, że są… biali!” Łukasz Winiarski identyfikuje się jako chrześcijanin, konserwatysta i narodowiec. Popularność zdobył dzięki wpisom na facebookowym profilu ,,Raz prozą, raz rymem - walczymy z propagandowym reżimem", gdzie jego wpisy śledzi 150 tysięcy odbiorców - to jeden z wielu profilów, któremu amerykański monopolista radykalnie obcina zasięgi z powodu prezentowania opinii niepoprawnych politycznie i wychylających się poza "jedyną słuszną", lewicową narrację. Publikował felietony również w dwutygodniku "Najwyższy CZAS!" oraz na portalu wSensie.pl
Współczesność dostarcza nam wielu, niekoniecznie pozytywnych, doświadczeń. Sytuacja pandemiczna wywołała szereg nieoczekiwanych, gwałtownych zmian o charakterze kulturowym i społecznym. Zmiany te są o tyle specyficzne i nowe, że dotyczą człowieka właściwie niezależnie od szerokości geograficznej, kręgu cywilizacyjnego, statusu społecznego, sytuacji materialnej itd. Jedną z nich jest przewartościowanie pojęcia maski, jej form, znaczenia, funkcji i modalności w przestrzeni publicznej. Fenomen ten, rehabilitowany dziś artefakt, poddający się różnorakim interpretacjom, bez wątpienia zasługuje na analizę naukową. Potrzebę tę zaspokaja książka Ewy Głażewskiej i Małgorzaty Karwatowskiej, które podjęły się zadania opisu oraz interpretacji maski w dzisiejszym „czasie zarazy”. Przyjęta perspektywa, odwołanie się do zdobyczy różnych dyscyplin, między innymi językoznawstwa, etnologii, antropologii, historii kultury, legła u podstaw opracowania nowoczesnego, holistycznego, ponadto inspirującego do dalszych badań i refleksji. (…)
Opracowanie to jest niezwykle ważne, ponieważ dotyka problematyki na wskroś aktualnej, współczesnej, zmian dziejących się na naszych oczach. Uchwycenie problemu in statu nascendi należy szczególnie docenić, wszak tego typu badania bezsprzecznie trzeba zaliczyć do pionierskich. (…)
Niezaprzeczalne wartości ocenianej monografii Ewy Głażewskiej i Małgorzaty Karwatowskiej: aktualność poruszanej w niej problematyki, erudycyjność wywodu, inter- i transdyscyplinarny charakter, ponadto znaczący ładunek naukowy, ale także społeczno-kulturowy — wszystko to skłania do wyrażenia podziwu nad wykonaną przez Autorki pracą. Z pełnym przekonaniem i satysfakcją polecam książkę przedstawicielom różnych dziedzin i dyscyplin naukowych, studentom kierunków humanistycznych oraz społecznych, a także wszystkim zainteresowanym współczesnym światem i kulturą.
Z recenzji wydawniczej prof. dr. hab. Artura Rejtera
W monografii Autorzy stawiają sobie niełatwy, choć bez wątpienia intrygujący cel – zmapowanie animacji na tle pejzażu postmedialnego, w którym media funkcjonują jako Geertzowskie „gatunki zmącone”. Ta rama pozwala przyjrzeć się w dwóch częściach tego tomu różnym liniom historycznym – wideoklipom, ze szczególnym uwzględnieniem animacji, która od swojego zarania była bytem odrębnym od filmu, w duchu archeologii mediów dającym się wpisać w inne niż kinematograficzne połączenia, ale też powiązanym z nimi animacjom „po kinie”, od GIFów, przez immersyjne instalacje, po wizualizacje danych. By poradzić sobie z analizą takiego zakresu tematów, w dodatku łączących różne rejestry, od prac amatorskich, przez produkcje komercyjne, po awangardę, Michał Bobrowski i Radosław Bomba korzystają z ogromnej palety odniesień teoretycznych. To niezbędne, a zarazem poznawczo cenne, bo cały ten obszar w oczywisty sposób wymyka się tradycyjnym kategoryzacjom. […]
Poza ekranem kinowym układa się trochę w katalog, trochę w teoretyczno-historyczny przewodnik po wybranych mediach epoki, w której zakres znaczeniowy samego terminu „medium” staje się nieoczywisty. Więcej nawet: jest też opartą na nowym aparacie pojęciowym rewizytą w przeszłości, która przypomina, że stabilność starszych form była, niczym w przywoływanej w tekście estetyce glitch, czekającą na obnażenie iluzją. Autorzy otwierają też obszar dla kolejnych eksploracji, bo lektura pobudza apetyt i prowadzi do kolejnych pytań, choćby o społeczny obieg przywoływanych obrazów i dźwięków. Wreszcie – proponuje nowy „kontrakt audiowizualny”, dowartościowując odwiecznie marginalizowany kosztem obrazu dźwięk.
Z recenzji dr. hab. Mirosława Filiciaka, prof. SWPS
Autorka podejmuje problem transnarodowych organizacji społeczeństwa obywatelskiego (TOSO), których rola w kształtowaniu procesów politycznych i społecznych współczesnego świata istotnie wzrosła. Jakościowe przekształcenia środowiska międzynarodowego związane z globalizacją stworzyły warunki ich bezprecedensowego rozwoju, co przełożyło się na zmianę roli i znaczenia tych podmiotów na arenie międzynarodowej. Pomimo że namysł nad oddziaływaniem transnarodowych organizacji i przekształceniami organizacji i ruchów środowiska obywatelskiego prowadzony jest na gruncie naukowym od dawna, to śledzenie postępujących przekształceń jest uzasadnione, jako że same organizacje, jak i środowisko ich działania ulegają zmianom. Podmioty te trwale wpisują się w nurt życia międzynarodowego, a zatem dążenie do pełniejszego zrozumienia ich roli, skali i skutków inicjowanych przez nie procesów jest w pełni uzasadnione. Drugim komponentem problemu badawczego jest sposób oddziaływania wskazanych podmiotów – opracowanie skupia się na mechanizmach perswazyjnych środków oddziaływania politycznego – soft power TOSO, przy czym narzędzia i istota „miękkiej siły” opisywane są w oparciu o konceptualizację J. Nye’a. Zestawienie tych części składowych w zamierzeniu projektu służy ujawnieniu mechanizmów transformacji stosowania siły w stosunkach międzynarodowych, wyrażającej się w zmianie rozkładu, czy też struktury siły, oraz w zmianach użyteczności poszczególnych jej komponentów.
dr hab. Małgorzata Zachara-Szymańska, prof. UJ
Wydział Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego
Recenzowana monografia jest udaną próbą rekonstrukcji dyskursu naukowego na temat tego, czym jest rozwój samopodtrzymujący w wymiarze teoretycznym, uwzględniając przy tym różnorodne perspektywy analityczne. Głównym motywem jej powstania było zachęcenie do pogłębionej refleksji na temat sposobów rozumowania koncepcji rozwoju samopodtrzymującego i jej ewolucji oraz wyboru skutecznej drogi politycznej wyznaczającej sprawiedliwy i samopodtrzymujący rozwój społeczeństw. Oczywiście nie umniejszając przy tym trwale ani zasobów naturalnych, ani szans na rozwój zarówno obecnego pokolenia, jak i pokoleń kolejnych w ramach tzw. sprawiedliwości między- i wewnątrzpokoleniowej. Autorka – co wypada odnotować, a sam zamiar pochwalić – liczy na wywołanie interdyscyplinarnej dyskusji zarówno na poziomie nauki europejskiej, jak i nauki polskiej. Jej praca może stanowić cenny wkład w realizację tego ambitnego założenia. Monografia jest opracowaniem bez wątpienia godnym wydania, szczególnie przydatnym wykładowcom akademickim oraz studentom wybranych kierunków studiów zainteresowanych problematyką ekonomiczną, społeczną i ekologiczną w wymiarze państwowym i międzynarodowym. Z całą pewnością może ona wzbogacić ofertę na polskim rynku wydawniczym, z korzyścią nie tylko dla teoretyków i praktyków, ale też szerszej opinii publicznej.
Prof. dr hab. Maciej Walkowski
WNPiD UAM Poznań
Monumentalne 4-tomowe Dzieje kultury polskiej pozostają ciągle bodaj naciekawszą skarbnicą wiedzy na temat polskiej kultury od lat nadawniejszych aż po czasy zaborów. Napisane w erudycyjnym stylu przez Aleksandra Brückner (1856-1939) profesora honoris causa Uniwersytetów Warszawskiego i Wileńskiego, kulturoznawcy, językoznawcy, historyka idei, historyka literatury polskiej i słowiańskiej, autora takich dzieł jak Encyklopedia staropolska, dzieje języka polskiego, Słownik etymologiczny języka polskiego, Mitologia słowiańska, w sumie autora ponad 1800 artykułów i książek. najważniejszym jednak bodaj jego osiągnięciem pozostają napisane w latach 1930-32 Dzieje kultury polskiej do tej pory nieoceniona skarbnica wiedzy o nas Polakach i naszej sztuce, literaturze, obrzędach, obyczajowości....
Wolter (1694-1778) - właśc. Francois-Marie Arouet - francuski pisarz, filozof, publicysta, działacz społeczny, postać najbardziej bodaj z filozofów kojarzona z Oświeceniem i związanym z nim racjonalizmem. Jak pisze W. Tatrkiewicz najogólniejsze hasła Oświecenia znalazły w poglądach Woltera pełny wyraz: były to: rozum, przyroda i ludzkość. Wszystkie trzy miały ostrze polemiczne: ""rozum"" był hasłem skierowanym przeciw objawieniu; ""przyroda"" - przeciw czynnikom nadprzyrodzonym, ""ludzkość"", pojmowana jako najwyższy cel etyczny. Wolter nie był klasycznym filozofem, swoje poglądy wyrażał przeto w przypowieściach, właśnie w Powiastkach filozoficznych, z których najważniejsze to ""Kandyd"" (będący satyrą na optymizm i filozofię Leibniza), ""Zadig"" (w którym wyśmiewa się z metafizyków i moralistów). Był przy tym Wolter absolutnym mistrzem ironii i satyry, był także zaciekłym krytykiem ortodoksyjnego chrześcijaństwa, wyśmiewał Biblię, krytykował też radykalnie społeczny system feudalny, był wolnym duchem, wolnomyslicielem, co najlepiej wyraża w swoich Powiastkach...
Jak żyć w obecności Boga?Co zrobić, by modlitwa była czymś tak naturalnym jak oddech?Czy kontemplacja może być porywająca?Ojciec Franz Jalics SJ był cenionym na całym świecie kierownikiem duchowym, mistrzem modlitwy kontemplacyjnej i autorem poczytnych książek. W czasie swoich podróży po świecie odkrywał zakorzenione w człowieku głębokie pragnienie przebywania w obecności Boga. W odpowiedzi pokazywał, w jaki sposób sam odkrywał Boga w swoim życiu i jak mu w tym pomogły ćwiczenia ignacjańskie.Staram się poprowadzić uczestników do osiągnięcia stanu pełnej ciszy, w którym bez szczególnego zastanawiania się czy religijnego natchnienia zwyczajnie przebywają w obecności Boga. Modlitwa to spotkanie z Panem. (...) Tworzy ją i podtrzymuje nie wysiłek człowieka, ale przede wszystkim miłość Boga, który w cudowny sposób wkracza do naszego życia i niejednokrotnie w krótkim czasie doprowadza do tego, czego ludzkim staraniem nie byliśmy w stanie osiągnąć.Publikacja powstała na okoliczność 90. urodzin Franza Jalicsa SJ (1927-2021).W Polsce ukazały się m.in. następujące tytuły autora: Kontemplacja (2017), Towarzyszenie duchowe (2017), Rozwój duchowy (2019), Praktyka modlitwy (2020).
Autor zamierzył swoje opracowanie jako wszechstronną monografię ujmującą kwestie czysto kodykologiczne oraz te związane z analizami stylowo-formalnymi dekoracji miniatorskiej. Dokonał rownież niezwykle szerokiej analizy treściowej i ikonograficznej kodeksu, odnosząc ją do sposobów funkcjonowania tak, a nie inaczej skonstruowanej całości dzieła – psałterza o określonym podziale psalmów, wzbogaconego o teksty o charakterze liturgicznym i modlitwy oraz wyposażonego w liczne miniatury całostronicowe i zróżnicowane inicjały. Jedynie historyk sztuki z długoletnią praktyką zajmowania się kodeksami iluminowanymi, a jednocześnie mający odpowiednią i głęboką znajomość kwestii liturgii średniowiecznej może z powodzeniem podjąć się tak kompleksowego opracowania. Trzeba podkreślić, że ksiądz Dariusz Tabor łączy te cechy w swoim emploi badawczym.
dr hab. Romuald Kaczmarek, prof. UWr
Wysoko oceniam podział psałterzy na niemieckie, francuskie, włoskie i wyspiarskie, które miały swój schemat. Wynika z tego, że omawiany psałterz trzebnicki był niepowtarzalnym kodeksem przeznaczonym do prywatnego użytku modlitewnego. Ścisły związek ilustracji z tekstem wymaga egzegezy biblijnej, która został przeprowadzona starannie od strony teologicznej, i relacji z duchowością cysterską w tej epoce. Uwypuklone zostały analogie, różnice z innymi psałterzami tej epoki oraz ich geneza. Podsumowuję książkę ks. Dariusza Tabora jako dojrzałe studium interdyscyplinarne.
prof. dr hab. Juliusz A. Chrościcki
Przedmiotem katalogu jest naukowe opracowanie materiału zabytkowego obejmującego tkaniny z okresu od XV do XVII wieku ze zbiorów krakowskich kościołów i klasztorów. Zasadniczym celem tej publikacji jest identyfikacja i uporządkowanie znaczącego materiału tekstyliów rozproszonych w kościołach i klasztorach krakowskich. Dokładne omówienie historii, kompozycji, techniki wykonania uzupełnione stanem badań stanowi porównawczą bazę danych opracowaną na podstawie materiału na co dzień trudno dostępnego, zamkniętego w skarbcach kościelnych. Wszechstronnie opracowany katalog winien służyć uzupełnieniu opracowań muzealnych, przyczyniając się do kompleksowego omówienia tematyki historii tkanin od XV do końca XVII stulecia.Katalog podzielono na trzy tomy. Stan badań wraz z literaturą porównawczą przedstawiono we wprowadzeniach do poszczególnych tomów katalogu, uwzględniając podział na tkaniny z XV i XVI stulecia, tkaniny z XVII wieku z rozdzieleniem na pierwszą i drugą połowę wieku oraz tkaniny wschodnie. Wprowadzenia do określonej części katalogu uzupełnione zostały bibliografią epoki dotyczącą omawianej problematyki. Ponadto każda nota katalogowa zawiera indywidualny opis stanu badań na temat konkretnych zabytków. Ze wstępu
Co się dzieje, gdy spotka się gracz z grą? Zazwyczaj – nic przewidywalnego. Książka Justyny Janik koncentruje się na relacji między graczem a grą cyfrową, która jest opisywana w kontekście krytycznych pism Tadeusza Kantora i nowomaterialistycznej filozofii Karen Barad. Teorie te zostają wykorzystane w serii wnikliwych i krytycznych analiz różnych zjawisk, które pojawiają się w grach cyfrowych, takich jak glitche, speedruny, wewnątrzgrowe duchy oraz ruiny porzuconych gier sieciowych. Efektem takiego podejścia jest nowe rozumienie gry oparte na materialności i relacjach, gdzie gracz i gra są współtwórcami znaczeń płynących z aktu grania. Fenomen cyfrowej rozgrywki ujęty więc zostaje w odmiennym świetle, skłaniając do zastanowienia się, w jaki sposób gry mogą doprowadzić nas do wniosków na temat transformacyjnej siły spotkania z nie-ludzkim Innym. „Autorka wprowadza do dyskursu groznawczego nowy poziom refleksji ontologicznej, który znacząco różni się od obecnych w literaturze specjalistycznej badań formalnych i egzystencjalnych. Traktując gry jako «obiekty oporne», oferuje nowatorski opis złożonego i multimodalnego fenomenu, jakim jest bio-obiekt gry cyfrowej”. Z recenzji dra hab. Michała Kłosińskiego Justyna Janik – kulturoznawczyni i groznawczyni. Pracuje w Instytucie Sztuk Audiowizualnych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Badawczo interesuje się filozofią gier cyfrowych oraz ich aspektem przestrzennym. Działa w ramach krakowskiej grupy badaczy LvL.Up i Ośrodka Badań Groznawczych UJ. Publikowała swoje teksty w czasopismach „Journal of the Philosophy of Games”, „Game Studies” i „Journal of Gaming & Virtual Worlds”.
Nowe wydanie modlitewnika dla chorych zawierające zaktualizowane teksty modlitw według najnowszych wytycznych KEP-u.W modlitewniku znajdziesz:* Mały katechizm* Modlitwy codzienne* Modlitwy okolicznościowe dla chorych, cierpiących, umierających (modlitwy pocieszenia, zawierzenia, o dobrą śmierć)* Modlitwy tradycyjne (różaniec, koronka, droga krzyżowa, litanie, nowenna godzinki)* Obrzędy sakramentów świętych (Eucharystia, sakrament pojednania, sakrament namaszczenia chorych)* Pieśni- adresowany do osób chorych, cierpiących i umierających oraz ich opiekunów- przydatny podczas wizyty osoby duchownej w domu chorego z sakramentami- dla szafarzy- dla kapelanów odwiedzających chorych w szpitalach- przydatny podczas spotkań parafialnych (np. z seniorami, grupami duszpasterskimi)
Minialbum odwołujący się do tytułu Beksiński 4, kończącego serię cieszących się ogromną popularnością książek poświęconych Zdzisławowi Beksińskiemu. Podobnie jak poprzedni, album ten jest zbiorem mniej znanych, pochodzących z lat 19702004, reprodukcji prac artysty, będących najlepszym świadectwem ponad trzydziestoletniego, niezwykle płodnego okresu jego twórczości. Każde z przedstawionych dzieł podziwiać można w zbiorach Muzeum Historycznego w Sanoku.
Minialbum prezentujący twórczość Zdzisława Beksińskiego ukazaną w reprodukcjach autorstwa Janusza Rosikonia. Zawiera prace Mistrza, jakie znalazły się w bestsellerowym albumie Beksiński 1, pochodzące z okresu 19581999, w tym również fotomontaże komputerowe. Każdy z przedstawionych obrazów oddaje doskonale jedyny i niepowtarzalny styl cechujący tego wybitnego artystę.
Trzeci z minialbumów dotyczących bogatej twórczości, pochodzącego z Sanoka, Zdzisława Beksińskiego. Tym razem mamy do czynienia z reprodukcjami prac mniej znanych i rzadziej publikowanych. Znajdują się wśród nich wczesne rysunki, pochodzące z lat 50., oddające w swym wyrazie, pełen niepokoju, ówczesny stan ducha artysty związany z okresem głębokiego komunizmu, obrazy abstrakcyjne, przy których tworzeniu kształtował się charakterystyczny styl Beksińskiego, jak również prace z ostatniego okresu twórczości Mistrza, powstałe w pierwszych latach XXI wieku.
Minialbum prezentujący wyjątkową kolekcję reprodukcji prac Zdzisława Beksińskiego. Album przedstawia twórczość artysty powstałą w okresie 19702001, wśród której znajdują się m.in. prace pochodzące z kolekcji żony Zofii oraz syna Tomasza, a także kolaże komputerowe, w których widać twórcze wykorzystanie przez Beksińskiego nowoczesnej techniki graficznej.
Czy słowa mogą mieć zapach i smak? Przybierać kształt liczb, przedmiotów i krajobrazów?
Daniel Tammet, autystyczny sawant udowadnia, że tak. W swojej najnowszej książce zabiera nas w podróż po tajemnicach języka i pokazuje, jak działa jego niezwykły umysł. Na Islandii sprawdza, dlaczego imię Blr stało się pretekstem do rozprawy sądowej, w Meksyku odkrywa, jak zegary mówią do ludu Nahua, w Kanadzie spotyka jedną z osób najlepiej na świecie czytających z ruchu ust. Czatuje z chatbotami, uczy się gramatyki telefonu i rozmawia z ludźmi, dla których obcowanie ze słowem stało się sensem życia - z literatami piszącymi wbrew leksykalnym regułom, aktywistami pielęgnującymi ginącą mowę autochtonów z brytyjskiej wyspy Man czy misjonarzem, który przetłumaczył Biblię na papuaski język amanab.
Słowa są jak ptaki, które uczymy śpiewać to wyprawa w świat słów, liter, opowieści i znaczeń. Wyprawa tak niezwykła, jak niezwykłe są historie, które przedstawia, i tak fascynująca, jak fascynujący jest ich autor, odkrywający przed nami zdumiewającą gamę literackich i poliglotycznych talentów.
Kuba – rajska wyspa nazwana Perłą Morza Karaibskiego jest swoistym skansenem z idyllicznymi plażami i zagubionymi w czasie mieszkańcami o ogromnym temperamencie, tańczącymi w rytm ekspresyjnej muzyki. Podróż przez ten odmienny, osobliwy świat niezmieniony przez współczesność z elementami unikalnego synkretyzmu religijnego i przestrzeganych rytuałach jest jak samsara. Sprawia bowiem, że wędrujemy w czasie. Przyjaźń Kubańczyków i życie wśród nich, w świecie, nierozerwalnym z historią wielkiej rewolucji, pasją życia i witaminą D, wydają się być zamknięte w kapsule czasu. Kuba to magiczne miejsce o intrygującej kulturze i romantycznych ludziach. Ostoja przeszłości oblewana turkusowymi falami morza z kojącą pragnienie pinia coladą i wszechobecnym zapachem cygar. To miejsce, gdzie ładujemy baterie bezpośrednio na słońcu, gdzie można robić nic, a tak dużo się dzieje. Wydaje się być niespotykane nigdzie indziej. Doskonałe świeże jedzenie, idealny spokój, fascynujące opowieści stanowią enklawę swoistej odmienności poza turystycznymi kombinatami. Chcecie poznać Kubę, jej kulturę i ludzi, przeczytajcie tę książkę Elżbieta Dzikowska Jeśli ktoś naprawdę kocha mój kraj, Kubę i ludzi w nim mieszkających, to właśnie Agata. Bardzo się cieszę, że zdecydowała się podzielić z nami jej doświadczeniami. Mam nadzieję, że ta książka odniesie sukces i że nie będzie ostatnia. Muchas gracias! Yaremi de las Mercedes Kordos Kuba jest jak zaniedbana piękna kobieta – kusi swoim powierzchownym kolorytem, zniewala – gdy poznać jej duszę. Można ją tylko kochać albo nienawidzić… Jarosław Molenda Fragmenty Dla nas Kuba to stare amerykańskie kolorowe limuzyny, jak z turystycznych folderów, cygara, salsa i bohater romantyczny Che. Jak jest naprawdę? Kuba to podział na Hawańczyków i Kubańczyków, na miejsca turystyczne i szarą rzeczywistość, to czas, który stoi w miejscu, to socjalizm, patriotyzm i antyimperializm. Na każdym kroku zdjęcia legendarnych już bohaterów rewolucji i hasła: „Wolna Kuba”, „Kuba albo śmierć”. Kuba to również pełna izolacja od świata zewnętrznego, innych krajów mniej i bardziej rozwiniętych, brak importowanych produktów i zupełnie niepodobna do innych miejsc stagnacja. Kuba jest skansenem rzeczywistości lokalnej społeczności i tchnieniem świeżego powietrza w otumanione i zapędzone życie przybyszów ze współczesnego świata. Na koniec kubańskie manana, które zupełnie nie pasuje, jest absolutną odwróconą rzeczywistością, zapracowanych zabieganych, wiecznie zajętych Europejczyków. Teoretycznie i słownikowo oznacza jutro, ale samo jutro dla Kubańczyków może oznaczać wszystko co wiąże się z jakimś terminem w niedalekiej przyszłości. To jutro może być za chwilę, za godzinę, wieczorem, o różnym czasie, ale nie później niż jutro. Chociaż jeżeli to jutro nadeszło, a nic się nie wydarzyło to znów jest manana – do jutra lub wcześniej. Na takie manana można czasem czekać kilka dni aż nadejdzie, ale nadejdzie na pewno. Czasem takie sytuacje wywołują tęsknotę za… czymś nieznanym, tajemniczym, świeżym. Niby wszystko jest dobrze, a jednak mieszkańcy, nasi gospodarze, przygodnie spotkani znajomi i przyjaciele uważają swój świat za normalny i rzeczywisty, teoretycznie pozostają w nim zgodnie z własną wolą, ale jednak w duszy jest coś, co powoduje marzycielską pogoń za wolnością
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?