W tej strefie proponujemy bardzo szeroką ofertę z dziedziny psychologii oraz dziedzin powiązanych: astronomii i astrofizyki, ekologii, filozofii, kultury, podróżnictwa, religii, socjologii, sztuki. Szczególnie polecamy z tej kategorii bestseller pt. Księga Urantii. Księga Urantii podaje jasną i zwięzłą integracją nauki, filozofii i religii. Ci, którzy ją czytali i zgłębiali, wierzą, że Księga Urantii może wnieść bardzo wiele wartości do religijnej i filozoficznej myśli ludzi tego świata.
Czym różni się dziennikarz popierający republikanów od tego, który stawia na demokratów? Co łączy konserwatywną sieć FOX z uchodzącą za postępową MSNBC? I czy na pewno media powinny budować kapitał na wzajemnej niechęci? Przed Państwem gorzki i pełen ironii audyt wielkiej korporacji Nienawiść sp. z o.o.Nagradzany amerykański reporter Matt Taibbi bezlitośnie rozprawia się z dziennikarskim bałaganem w USA i wnikliwie analizuje typy politycznej ortodoksji, które tylko pozornie się od siebie różnią. Dostaje się wszystkim po równo - bo jak inaczej traktować działania mediów, w których "różnorodność intelektualna" rozumiana jest jako "po jednym reprezentancie z każdej partii", nieuprzejmość stała się wymogiem, a dziennikarze porzucili zawodową bezstronność na rzecz politycznych agitacji.Szanowni Państwo, zapraszamy do reality show Ameryka kontra Ameryka! Wygrywają wszystkie stacje, przegrywają obywatele. Gwarantujemy - takiej porcji nienawiści nie zobaczycie nigdzie indziej."Polemika, reportaż, analiza historii, wściekła tyrada. Tym wszystkim jest książka, którą trzymasz w rękach. Taibbi bezbłędnie opisuje Amerykę, jaką się staliśmy. "Nienawiść sp. z o.o." jest tak dobra, że przeczytałem ją dwa razy. Serio." Charlie LeDuff"Błyskotliwie i bezkompromisowo Taibbi bada tajemnice kampanii politycznych i ujawnia medialne sekrety." "The New York Times""Taibbi nie zostawia suchej nitki na amerykańskiej branży medialnej, którą oskarża o jednostronność i manipulowanie odbiorcami dla zysku." "The Washington Post""Pobudzający głos krytyki przeciwko taktykom stosowanym przez media do manipulowania widzami i dzielenia ich." "Kirkus"
Jest wczesne lato, a Dorthe Nors rusza w podróż, by opowiedzieć o zachodnim wybrzeżu Półwyspu Jutlandzkiego. Podróżuje w pojedynkę, uzbrojona w miłość do przyrody: dzikiej i samotnej. I w stary, od dawna nieużywany przewodnik, który podarowali jej rodzice. Strony z mapami wybrzeża Morza Północnego są poluzowane i ubrudzone kawą na dowód licznych podróży, jakie odbyli po Danii, Holandii, Niemczech. Ona także zapuszcza się aż tam.Wędruje swoim szlakiem. Pisze o latarni morskiej Blvandshuk, która ma coś z willi fabrykanta, o śluzie w Hvide Sande, zaginionych statkach, niezwykłym klasztorze Brglum, domku letniskowym z widokiem na fabrykę chemikaliów Cheminova czy rzeczce Konge, która rozdzielała rodziny. I o mieszkańcach, a ci dobrze wiedzą, że nic nie jest im dane na zawsze. Życie tuż przy morzu wymaga bowiem zarówno pokory, jak i arogancji.Nad tą niespieszną, poetycką, melancholijną opowieścią unosi się pytanie: ile z tego, co dziś widzimy, pozostanie tu za sto lat? Linia powstała z piasku jest przecież łatwa do pokonania."Świetlisty zbiór refleksji. [] Kunsztowne rozliczenie ze światem, który pomimo naszych starań, żeby go ujarzmić, pozostaje żywiołowy i dziki." "Kirkus Reviews""Za pośrednictwem pozy równie surowej i cichej jak sam Półwysep Jutladzki autorka stworzyła obraz życia w miejscu pełnym historii i będącym zarazem w ciągłym ruchu, niepewnym swojej przyszłości." "Washington Post""Spod wspaniałej, ascetycznej prozy opisującej historię regionu, katastrofy morskie i inne wydarzenia przebija bezpośredniość i intymność. Czytelnika pochłaniają zarówno bezlitosne warunki zewnętrzne surowego Półwyspu Jutlandzkiego, jak i wewnętrzna pogoda samej Nors." "New York Times Book Review""Nors stale szuka tajemnych szwów namiętności pod surową powierzchnią ziemi oraz w twarzach jej milczących mieszkańców. [] Ton tej książki jest łagodny i przemyślany. Widać wyraźnie, że Nors chciała uniknąć perspektywy bezrefleksyjnego turysty i wielkomiejskiej protekcjonalności, efekt jest zaś jednocześnie pouczający i pełen szacunku. [] Piękna książka." "Wall Street Journal""W czternastu błyskotliwych esejach, łączących dziennikarstwo z pisarstwem przyrodniczym i pamiętnikiem, Nors odmalowuje portret odległego, nieprzyjaznego terytorium, którego olśniewające krajobrazy skrywają wiele niebezpieczeństw. [] "Słone łąki" przemówią do szerokiego grona wyrobionych i ciekawych czytelników." Shelf Awareness"Niespieszna i nastrojowa. [] Dawne dramaty i historie przywoływane są nie tyle przez konkretne osoby, ile przez to, co pozostało - budynki, ruiny, wraki statków, pradawne mityczne krajobrazy. [] Sercem tej pięknej książki jest przyroda." "Harper's"
Miniprzewodnik Muzea Łodzi w języku angielskim Czy doświadczyliście sytuacji, że po wyjściu z jakiegoś muzeum czujecie niedosyt lub lekkie rozczarowanie? Obejrzeliście wystawy, ale nurtują Was pytania: co stało się z właścicielami, czy mogą odzyskać dawny majątek? Może też nie zauważyliście istotnych detali w muzeum, ponieważ nikt nie podpowiedział Wam na co patrzeć. Ten poradnik poprowadzi Was przez muzea Łodzi oczami przewodniczek po naszym mieście. Zwracamy Waszą uwagę na szczegóły, które ukryły się w dekoracjach, opisujemy losy budynków i rodzin, które tu mieszkały. Wyjaśniamy też historię i przeznaczenie niektórych eksponatów. A w celu urozmaicenia informacji jest spora dawka ciekawostek. Opisane w miniprzewodniku Muzea: Pałac Herbsta, Kinematografii i Miasta Łodzi znajdują się w dawnych rezydencjach fabrykanckich. Centralne Muzeum Włókiennictwa ma swoją siedzibę w dawnej fabryce, a Centrum Nauki EC1 mieści się w dawnej elektrociepłowni. We wszystkich tych historycznych budynkach zachowały się oryginalne elementy wyposażenia. Będziecie tu także mogli zobaczyć wystawy stałe i czasowe zgodne tematyką danego muzeum. Jednakże informacje zawarte w książeczce nie wyczerpują tematu wystawienniczego w Łodzi, ponieważ kieszonkowy wymiar tego wydawnictwa nie pozwala nam na omówienie wszystkich ekspozycji.
Miniprzewodnik ul. Piotrkowska w Łodzi w jęzku niemieckim. Najdłuższa w Łodzi?... Polsce?.... Europie?.... Nic z tych rzeczy… Ale za to najważniejsza i po prostu najpiękniejsza ulica Łodzi. W tym opracowaniu przedstawiona zostanie ona z punktu widzenia przewodniczek po mieście, którymi jesteśmy. Nie skupimy się na architektach, stylach i datach powstania budynków, ale zaprowadzimy Was w niezwykłe podwórka, pokażemy zaskakujące detale architektoniczne i uliczne rzeźby, opiszemy ciekawe historie i anegdoty związane z Piotrkowską. Już na wstępie obalamy trzy mity dotyczące Piotrkowskiej. -NIE jest ulicą secesyjną. Jej styl to eklektyzm -NIE jest deptakiem. W opisywanej części to strefa ograniczonego ruchu -NIE jest najdłuższa w Łodzi-ale to już wiecie. Ma tylko 4,2 km długości, a najdłuższa arteria-Pomorska mierzy ponad 11 km. Zwiedzanie Piotrkowskiej możecie rozpocząć w dowolnym miejscu. Jednakże w tym mini przewodniku zapraszamy Was na wędrówkę od początku ulicy, czyli Placu Wolności aż do jej umownego środka, czyli Stajni Jednorożców. Nazwa ulicy wywodzi się od Traktu Piotrkowskiego, wiodącego przez Łódź do miasta królewskiego - Piotrkowa Trybunalskiego. Wytyczono ją w 1823 roku (czyli w roku 2023 ma 200 lat) po tym, jak Łódź została wpisana do rejestru miast fabrycznych.
Miniprzewodnik Księży Młyn w języku niemieckim. Nie ma jednej książki o Łodzi. Dlaczego? Ponieważ tej historii nie da opisać się w jednej publikacji. Ale zaproponuję Ci niektóre pozycje na długie, zimowe wieczory... lub Miniprzewodnik (kieszonkowy) o wybranej części Łodzi... Nazwa Księży Młyn pochodzi od rzecznego młyna należącego w średniowieczu do miejscowego księdza. Od 1823 r. Księży Młyn przekazywany był w dzierżawę kolejnym przedsiębiorcom. W roku 1870 zakupił go Karol I Scheibler i rozpoczął budowę wielkiego kompleksu fabryczno-mieszkalnego, zwanego „Pfaffendorf” (od niem. Pfaffe – ksiądz). Budynki na osiedlu mieszkaniowym wznoszono dla robotników i kadry zarządzającej. Domy budowano z nieotynkowanej cegły, bez piwnic, o dachach dwuspadowych. Posiadały one obszerne podwórza mieszczące komórki lokatorskie i sanitariaty, a także przydomowe ogródki dla wyższej kadry. To wszystko wchodziło w skład założenia osiedlowego, otoczonego ozdobnym żeliwnym ogrodzeniem z zamykanymi bramami wejściowymi i portierniami ze stróżami porządku. Na terenie Księżego Młyna znajdowały się sklepy (tzw. konsumy). Była szkoła dla dzieci pracowników, klub robotniczy, w którym urządzano zabawy, działał teatr i biblioteka. Nad osiedlem dominowała dająca zatrudnienie olbrzymia przędzalnia, przy której wybudowano pałac dla dyrektora oraz remizę strażacką, gotową nieść natychmiastową pomoc przy gaszeniu pożarów. Zakłady posiadały własną bocznicę kolejową, w okolicy funkcjonowały dwa szpitale, ufundowane przez fabrykantów, a wierni mogli uczęszczać do kościoła św. Anny, wybudowanego dzięki ofiarności rodziny Scheiblerów. Historyczny Księży Młyn ograniczają współczesne ulice: Przędzalniana, Fabryczna, Magazynowa oraz Milionowa. Podstawowym przeznaczeniem osiedla pracowniczego Księży Młyn jest nadal funkcja mieszkalna. Rewitalizacja ożywiła to miejsce, powstało kilka kawiarni i restauracji, pracowni artystycznych, prowadzone są warsztaty dla dzieci, a w Centrum Turysty Księży Młyn działa informacja oraz sklep z pamiątkami.
Czy to prawda, że dziewczynki wolą kolor różowy, a chłopcy - niebieski? Dlaczego dziewczynki chętniej bawią się lalkami i pluszowymi misiami, a chłopcy - samochodzikami i robotami? Co ma większy udział w kształtowaniu tożsamości płciowej człowieka: natura czy kultura?Światowej sławy prymatolog zabiera głos w jednej z najważniejszych dyskusji XXI wieku. Wyjaśnia podstawowe pojęcia: orientacja seksualna, płeć kulturowa (gender), płeć biologiczna, tożsamość płciowa. Następnie, posiłkując się swoim doświadczeniem w badaniach innych naczelnych (jak szympansy zwyczajne i szympansy bonobo), opisuje socjalizację człowieka, jego zachowania seksualne, narzucane każdej płci role społeczne, a także niemożliwe do osiągnięcia wzory idealnej kobiety i idealnego mężczyzny. Przekonuje, że tożsamość płciowa każdego człowieka składa się z dwóch części: płci biologicznej i kulturowej (gender). Wszystko, co robimy, odzwierciedla współgranie genów i środowiska. De Waal podkreśla przy tym, że tożsamość płciowa to temat szeroki i różnorodny, i tę różnorodność należy pielęgnować.Nigdy bym nie chciał żyć w świecie, w którym ludzie niczym się od siebie nie różnią - stwierdza Frans De Waal. Byłoby to niewiarygodnie nudne miejsce.
Bródno. Targówek. Zacisze. Targówek Fabryczny. Utrata. Elsnerów. Wszystko spięte jedną klamrą dzielnicy, a jednak zupełnie inne, mające swoją własną tożsamość i unikalny klimat, który coraz bardziej się rozmywa przez działalność MSI oraz brak zainteresowania napływowych mieszkańców, którzy przyjmują, że skoro dzielnica nazywa się Targówek, to znaczy, że to zupełnie dla nich obojętne, czy to Bródno, czy Utrata. Nic gorszego - zwłaszcza dla starych mieszkańców tych osiedli. Bródno to najstarszy gród na terenie Warszawy, pozostałości kolejarskiego imperium oraz park rzeźby w samym centrum. Targówek Mieszkaniowy ma mnóstwo przedwojennych klimatów, które poukrywane są pomiędzy blokami i najstarszy w mieście cmentarz żydowski. Targówek Fabryczny to prawdziwy skansen ze starymi hutami i fabrykami, a także eksperymentalną stacją metra. Zacisze to prawdziwa mekka znanych osobistości polskiej estrady i wiele starych historii. Elsnerów, Lewandów i Utrata zaś to stare drewniane domki, dwa zlikwidowane forty Twierdzy Warszawa, zalew rekreacyjny, czy miejsce śmierci hitlerowskiego generała. Na deser mamy spacer po Cmentarzu Bródnowskim - niedocenianym zabytku, na którym spoczywa wiele znanych postaci. Zapraszam na spacery po tej nieodkrytej i bliskiej memu sercu dzielnicy z jednym zastrzeżeniem: pamiętajmy o rozróżnianiu poszczególnych części!
Leon Wyczółkowski - wybitny malarz, grafik i rysownik okresu Młodej Polski. Reprezentant nurtu realistycznego w polskiej sztuce. Prace artysty cechowała wszechstronność; eksperymentował w zakresie stosowanych technik: oleju, akwareli, tuszu, temperze, pastelu, ołówku i w grafice. Znane są zarówno jego pejzaże, jak i portrety miast. Mistrzostwo osiągnął Wyczółkowski także w dziedzinie sztuki portretowej. Uprawiał grafikę oryginalną, stając się jednym z pionierów tej dyscypliny w Polsce.Dzieła pokazane w albumie pozwalają prześledzić etapy rozwoju twórczości malarza. Album stanowi wybór najlepszych prac Wyczółkowskiego z całego okresu twórczości. Czytelnik znajdzie w nim ponad 50 znanych i mniej znanych reprodukcji, uzupełnionych wstępem poświęconym twórczości artysty.
Stambuł. Miasto, w którym budzi muezzin, kołysze Bosfor i uwodzi nostalgia Stambuł – tygiel smaków, aromatów, dźwięków i emocji Subiektywna opowieść o Stambule, jego nostalgicznej duszy i przyjaznych mieszkańcach. Podążając wraz z autorką po krętych, brukowanych uliczkach nadbosforskiej metropolii, można odkryć kultowe atrakcje, fascynujące miejsca nieznane turystom oraz najlepsze restauracje i kawiarnie. Wspólny literacki rejs po wzburzonych wodach Bosforu odsłoni koloryt zwyczajów i tradycji, a także dostarczy przydatnych porad, zebranych w esencję równie smakowitą jak ta wypełniająca szklaneczkę tradycyjnej tureckiej herbaty. Afiyet olsun! Charakterystyczny chichot mew stanowi nieodłączny element stambulskiej codzienności. Nie ma drugiego miasta na świecie, które byłoby tak silnie związane z tymi ptakami. Nie wątpię, że to właśnie one każdego dnia cieszą się najpiękniejszymi widokami metropolii. (...) W 2023 roku turyści z całego świata w trakcie karmienia mew zaczęli przyjmować specjalną pozę, która szturmem podbiła media społecznościowe. Cała sztuka polega na uchwyceniu siebie oraz ptaka na tarasie pewnej popularnej restauracji usytuowanej na Półwyspie Historycznym, skąd świetnie widać zarówno Błękitny Meczet, jak i Hagię Sophię, dwie kultowe atrakcje miasta.(...) Lokalne media bardzo szybko podchwyciły ten pomysł i zaczęły zachwalaćmewią turystykę (marti turizmi) w metropolii. Agnieszka Maury – dziennikarka, kulturoznawczyni, autorka książki Turcja. W mojej krainie minaretów, aromatycznej herbaty i mruczących kotów oraz bloga www.stykkultur.pl. Zawodowo związana z branżą koncertową, łączy podróżniczą pasję z miłością do muzyki. Od ponad dekady pisze i opowiada o Turcji – kraju, w którym mieszkała i do którego od blisko dwóch dekad wraca tak często, jak to tylko możliwe.
Książka, którą trzymasz w ręku zmieni twoje spojrzenie na przyszłość świata. Jak będzie on wyglądał za 50 lat? Czy Europa ma szansę być czymś więcej niż tylko opustoszałym domem starców? Czy Polacy jako naród przetrwają? Które narody prześcigną wkrótce Chiny i Indie w liczbie ludności? A które są na najlepszej drodze do… wyginięcia? Przed którym kontynentem pojawia się demograficzna szansa? Jakie rodzi to konsekwencje polityczne, gospodarcze, społeczne, kulturowe i religijne, czyli jak zmiany demograficzne zmienią światową geopolitykę i jak demografia determinować będzie nasze życie w przyszłości.
Autor – pasjonat liczb i danych, zabiera nas w demograficzną podróż dookoła świata i – analizując te procesy – ukazuje jak będzie wyglądał świat za 20, 50 a nawet 100 lat. Prezentuje narody mające przed sobą przyszłość, i te, które jej nie mają. Tak popularna dziś geopolityka w swoich rozważaniach nie bierze pod uwagę tego czynnika, tymczasem siła poszczególnych narodów i państw, będzie zależeć w największym stopniu od… czynnika ludzkiego.
Słuchając codziennych komunikatów, które straszą przeludnieniem, brakiem żywności i wody pitnej, kończeniem się zasobów naturalnych, trudno uwierzyć w zbliżającą się katastrofę demograficzną. Tymczasem… liczby nie kłamią. I książka Depopulacja udowadnia to ponad wszelką wątpliwość.
Nie byłeś jeszcze w filharmonii? Rzadko słuchasz muzyki klasycznej? Uważasz, że jest ona "zbyt poważna"? Przeczytaj tę książkę! Po świecie muzyki oprowadzi Cię David W. Barber - znakomity przewodnik, który z humorem, sowicie okraszając ważne treści anegdotą, zapozna Cię z faktami z historii muzyki, które znać trzeba, wiadomościami z życia kompozytorów, które znać warto i ciekawostkami, których znajomość może uczynić z Ciebie niemal wytrawnego konesera. Autor potrafi rozbawić także tych, którzy o muzyce wiedzą więcej, a nawet całkiem dużo, przedstawiając znane z podręczników fakty w krzywym zwierciadle swego absurdalnego humoru.
Arcybiskup Fulton J. Sheen w książce pisanej podczas drugiej wojny światowej analizuje kryzys cywilizacji zachodniej. Głębokie przemiany społeczne i kulturowe oparte na negacji wiary i rozumu zawsze prowadzą do wojen. Rewolucja nigdy nie będzie odpowiedzią na bolączki współczesnego świata, bo przynosi tylko ateizm i przemoc. Z kolei postęp cywilizacyjny jako gwarancja pokoju okazał się gorzką iluzją i rozczarowaniem. Sheen przedstawia katolickie myślenie na temat wojny i wszelkich jej konsekwencji. Stawia pytania o pacyfizm i militaryzm , o to, czym jest wojna sprawiedliwa i jak na nią patrzeć w perspektywie nadprzyrodzonej. Czy zawsze jest zła? I czy można ją rozumieć jako sąd Boży nad jednostką i całymi społecznościami? Proroczy głos abp. Sheena nawołuje do złożenia deklaracji podległości Bogu. Jeśli odrzucimy Boga, prawdziwa demokracja i wolność nie są możliwe. abp Fulton J. Sheen Amerykański duchowny katolicki, filozof i wybitny apologeta. Wykładał na Katolickim Uniwersytecie Ameryki. Zasłynął programami telewizyjnymi, w których w fascynujący sposób przedstawiał milionom widzów zasady wiary katolickiej. Cieszył się wielką sympatią Jana Pawła II, który nazwał go „wiernym synem Kościoła”. Obecnie trwa jego proces beatyfikacyjny. W 2012 roku papież Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót arcybiskupa. Podstawą demokracji nie jest boskie prawo królów, lecz boskie prawo osób. Każdy człowiek jest wartościowy dlatego, że został stworzony przez Boga, a nie dlatego, że został uznany przez państwo. W chwili, gdy włączymy do demokracji idee szeroko rozpowszechniane przez część jurystów, którzy uważają, że prawo i sprawiedliwość zależą od konwencji i ducha czasu, wydamy wyrok śmierci na naszą niepodległość. Jeśli zegarmistrzowie zaczną ustawiać zegarki według własnego widzimisię, a nie według stałego punktu odniesienia, takiego jak słońce, stracimy możliwość odmierzania czasu; jeśli zaprzeczymy, że Bóg jest fundamentem prawa, nie będziemy mieli żadnych praw. Nie podlegamy dyktatorom tylko dlatego, że podlegamy Bogu. Fragment
Monografia wieloautorska ukazuje sylwetkę Karola Irzykowskiego w dwudziestoleciu międzywojennym, prezentując stosunek krytyka wobec Młodej Polski oraz jego interakcje z awangardą. Artykuły syntetyzują też refleksję Irzykowskiego na temat zmysłowej reprezentacji doświadczenia, wskazując na jego aktywność intelektualną w dziedzinie teatru i kina. Autorzy omawiają ponadto dyskusje Irzykowskiego z marksizmem, polemiki krytyczne wobec Żydów (środowiska „Wiadomości Literackich”), stosunek do Polskiej Akademii Literatury. Ostatni blok tekstów poświęcony jest unikatowemu klerkostwu pisarza i wynikającej z niego samotności na tle innych modeli klerkostwa w kontekście m.in. geografii literackiej oraz oskarżeń Irzykowskiego o antysemityzm.
******
Karol Irzykowski in the Interwar Period. Studies and Discussions on the 150th Anniversary of the Birth of the Critic
This monograph, prepared by numerous authors, shows the figure of Karol Irzykowski in the interwar period, presenting the attitude of the critic towards the Young Poland movement and his interactions with the avant-garde. The articles synthetize Irzykowski’s reflections on the sensual representation of experience, pointing to his intellectual activity in the field of theatre and cinema. The authors address Irzykowski’s discussions with Marxism, his polemics critical of the Jews (the circle of “Wiadomości Literackie”), his attitude to the Polish Academy of Literature. The last bloc of texts is devoted to a unique clercism of the writer and the solitude resulting from it, shown against the background of other models of clercism in the context of literary geography and Irzykowski's accusations of anti-Semitism.
Tom gromadzi rozważania poświęcone różnym formom odstępstw od zastanego, obowiązującego i powszechnie aprobowanego kształtu rzeczywistości, w której często brakuje zrozumienia dla zjawisk z pogranicza: fantazji, zboczeń i ekstrawagancji. O ile fantazje i ekstrawagancje wydają się być kategoriami rozumianymi i pożądanymi, jako budujące przeciwwagę dla ładu formy różnie konceptualizowanego buntu, o tyle zboczenia mogą przywodzić na myśl konotacje wyłącznie pejoratywne. Rozpatrywane są tu jednak jako zboczenia w sensie zbaczania z utartej drogi, wyjścia z ram tak zwanej normalności, niekoniecznie powiązane z dewiacjami natury seksualnej. W tak zróżnicowanej i nieoczywistej współczesności trudno dziś jednoznacznie zdefiniować ład normatywny, ale jednocześnie w wielu przypadkach określone zjawiska bezdyskusyjnie wpisuje się w porządek fantazji, zboczeń czy ekstrawagancji. Można powiedzieć za Michaelem Foucaultem, że ustalony w dyskursie określony kodeks normalizacji równocześnie będzie definiował nienormalność. Szczególną rolę w podważaniu, a nawet ośmieszaniu tego odgrywa sztuka. Nikt nie wyraził tego piękniej niż Jean Dubuffet, który broniąc sztuki marginesu, pytał: Pokażcie mi tego waszego normalnego człowieka! [] Czy akt twórczy, z towarzyszącym mu krańcowym napięciem, jakiego wymaga, z wysoką gorączką, która mu towarzyszy, może być kiedykolwiek normalny? [] Od sztuki nie można oczekiwać , żeby była normalna. Odwrotnie, nie można mieć co do tego wątpliwości, że sztuka powinna być w największej mierze oryginalna i nieoczekiwana, oparta na twórczej wyobraźni. Nonsensem jest więc stawianie zarzutów, że jakieś dzieła są zbyt szokujące i stanowią produkt chorej wyobraźni. Trzeba to wyraźnie powiedzieć- każda prawdziwie twórcza sztuka, gdzie by nie powstała, jest patologiczna.
Syberia. Zimowa Odyseja to pełna niezwykłych przygód relacja z najtrudniejszej w historii motoryzacji zimowej ekspedycji samochodowej z przylądka Roca w Portugalii, przez Syberię, na dalekie krańce Czukotki. Podróżnicy w składzie: Romuald Koperski, Marian Pilorz oraz Viktor Makarovskiy swym brawurowym, ekstremalnym przejazdem jako pierwsi w dziejach motoryzacji spięli zachodnie krańce Eurazji ze wschodnimi. Autor z typową dla siebie swadą wprowadza nas w świat dzikiej przyrody, pięknej i groźnej syberyjskiej zimy oraz wspaniałych ludzi, których podróżnicy spotkali na swojej drodze. Sami, bez wsparcia z zewnątrz, w skrajnie niskich temperaturach torowali sobie drogę przez liczącą tysiące kilometrów syberyjską tajgę, doliny, przełęcze i pustynie arktyczne.
Dzięki genealogii mamy szansę odnaleźć własne korzenie, archeolodzy poszukują pierwszych budowli, które dały zaczątek wielkim ośrodkom miejskim. Mało nas obchodzi, gdzie biorą początek rzeki, będące w istocie tym, bez czego nie byłoby życia na Ziemi. Podróże Arkadego Radosława Fiedlera dowodzą, że dotarcie do ich źródeł nie zawsze jest łatwe, ale i samo ich poszukiwanie, i wreszcie odnalezienie to ekscytująca przygoda, zwłaszcza gdy po drodze poznajemy interesujących ludzi i niezwykłe miejsca. Arkady Radosław Fiedler poseł na Sejm RP V, VI i VII kadencji, podróżnik z zamiłowania, współtwórca i współwłaściciel (z bratem Markiem) Muzeum-Pracowni Literackiej Arkadego Fiedlera wraz z Ogrodem Kultur i Tolerancji w Puszczykowie pod Poznaniem. Jest współautorem wydawnictw National Geographic: Między niebem a piekłem, Wyprawy na koniec świata i Świat na talerzu oraz autorem książek: Barwny świat Arkadego Fiedlera, Wabiła nas Afryka Zachodnia, Najpiękniejszy ogród świata, Majowie. Reaktywacja, Chwała Andów, Dolina stuletnich młodzieńców, Sumienie Amazonii, Do głębi intrygujący kraj.
Nieufność w odniesieniu do emocji wynika w dużej mierze z założenia, że rozum i emocje pozostają względem siebie w opozycji. Emocje są bowiem często postrzegane jako afekty lub ślepe namiętności prowadzące do błędnych decyzji bądź przesadzonych reakcji. Przypisuje się im takie cechy, jak: irracjonalność, subiektywność, niestabilność, chaotyczność, stronniczość. Rozum zaś kojarzony jest z takimi cechami, jak: racjonalność, obiektywność, stabilność, porządek, bezstronność. Z tych założeń wynika często lekceważenie emocji lub eliminowanie ich w kontekście prawa. Prawo nie działa w próżni, ale odnosi się do wartości, tożsamości oraz więzi, a we wszystkich tych aspektach istotną rolę odgrywają uczucia. Dowartościowanie emocji w porządku prawnym wymaga przede wszystkim ich zrozumienia. W publikacji autorka analizuje filozoficzne źródła sporu o naturę emocji i relację między rozumem a emocjami. Następnie odnosi te rozważania do konkretnego kontekstu społecznego - regulacji stosunków międzyludzkich za pomocą instrumentów prawnych. Książka jest zaproszeniem do dalszych rozważań nad rolą emocji w prawie, a także próbą całościowej syntezy rozważań nad rozumieniem emocji w filozofii i filozofii prawa. Zaprezentowane w niej zagadnienia stanowią także przyczynek do dalszych rozważań filozoficznych nad rolą uczuć w kontekście moralnym i prawnym.
Fascynująca podróż w czasie, podczas której razem z Piotrem Wierzbickim czytelnik zatrzymuje się w niemal każdym zajeździe lub hotelu, który kiedykolwiek pojawił się na planie Warszawy czy w przewodnikach dla podróżnych.Autor - varsavianista od lat publikujący w ""Skarpie Warszawskiej"" i oprowadzający wycieczki po stolicy - drobiazgowo analizuje każdą wzmiankę o obiektach bazy noclegowej, a przy tym barwnie opowiada o atmosferze dawnych czasów. Część II to solidne kompendium na temat warszawskiego hotelarstwa.
Bóg zaskakuje, nieraz tak bardzo, że aż trudno nam wyjść poza nasze myślowe schematy i przyjąć Go takim, jakim jest naprawdę. A wystarczy tylko wsłuchać się w Jego opowieść o Sobie. Każda karta Biblii to kolejna odsłona Bożego autoportretu. Autor książki, dzięki swej erudycji i prostemu, a jednocześnie barwnemu językowi, którym się posługuje, jest w budowaniu portretu Boga doskonałym przewodnikiem. Książka dla wszystkich, którzy chcą poznać, jakie jest prawdziwe oblicze Boga i odkryć, że są Bożymi przyjaciółmi. Ks. Grzegorz Strzelczyk, doktor teologii dogmatycznej. W latach 20072011 należał do Europejskiego Towarzystwa Teologii Katolickiej był także redaktorem naczelnym czasopisma Teologia w Polsce. W latach 20042012 wykładowca Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego, od 2012 sekretarz II Synodu Archidiecezji Katowickiej. Autor licznych publikacji i książek zarówno w języku polskim, angielskim, jak i włoskim.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?