W tej strefie proponujemy bardzo szeroką ofertę z dziedziny psychologii oraz dziedzin powiązanych: astronomii i astrofizyki, ekologii, filozofii, kultury, podróżnictwa, religii, socjologii, sztuki. Szczególnie polecamy z tej kategorii bestseller pt. Księga Urantii. Księga Urantii podaje jasną i zwięzłą integracją nauki, filozofii i religii. Ci, którzy ją czytali i zgłębiali, wierzą, że Księga Urantii może wnieść bardzo wiele wartości do religijnej i filozoficznej myśli ludzi tego świata.
Czy polscy chłopi byli niewolnikami? Odpowiedź jest więcej niż oczywista. O niewolnictwie wspominali nie tylko obrońcy ludności wiejskiej, ale i obcokrajowcy oburzeni polskimi stosunkami. Tak zresztą określał kmieci każdy, kto mówił o nich: chłopi pańszczyźniani, a w domyśle: niewolnicy pańszczyźniani. Dlatego pojawia się też inne pytanie. Czy w oczach polskiej elity chłopi byli w ogóle ludźmi? O tej najliczniejszej i najważniejszej części społeczeństwa pisano: bydło, psy, chodzące rzeczy.Dziś nadal mówi się o rzekomym przywiązaniu chłopów do ziemi, ich poddaństwie i dalece wyolbrzymionej krzywdzie. Kamil Janicki sprawnie rozprawia się z wizją sielankowej, dawnej polskiej wsi. Według niego radości prowincjonalnego życia były zarezerwowane tylko dla dziedzica i zarządcy jego majątku. Dla chłopów zostawała marna egzystencja bez perspektyw na przyszłość, a jedyną rzeczą, jaką mogli uczynić w takiej sytuacji, to po prostu zbiec.
Za podstawę rozważań nad kulturowym znaczeniem twórczości Zofii Rydet autorzy przyjęli analizę etymologiczną pojęcia fotografii. Dostrzegają oni w tym rodzaju przekazu istotny czynnik modyfikujący zachowane w tradycji pojęcia tekstu i opowieści oraz związany z nimi przykład szerzej rozumianego myślenia przy pomocy obrazów. Zastosowane ujęcie metodologiczne prowadzi do przedstawienia Zapisu socjologicznego jako aktualizacji znaczeń doświadczenia i rytuału zawartych w tradycji pojęcia fotografii, a odzwierciedlonych w fotograficznym cyklu Zofii Rydet. Autorzy stawiają pytanie o przyczyny rosnącej dziś popularności odkrywanych w nim obrazów świata, podejmując jednocześnie próbę rekonstrukcji fotograficznej poetyki Zofii Rydet. W rozważaniach tych gatunkowe pojęcie cyklu jest rozpatrywane m.in. jako zagadnienie z pogranicza narratologii oraz artystycznych praktyk performance'u. Twórczość polskiej fotografki pełni w książce także funkcję poznawczej inspiracji do szerszych rozważań teoretycznych nad miejscem obrazów fotograficznych we współczesnej kulturze. Aspekt teoretyczny publikacji prowadzi ku propozycji pojęcia zwrotu fotograficznego, którego przykładem są prace Zofii Rydet. Teoretyczny kontekst kulturowy nakreślony wraz z podjętą w książce próbą omówienia immanentnej poetyki fotograficznej Zofii Rydet znajdują wspólny punkt w powrocie do korzeni fotografii, prezentując proces kształtowania się ostatecznego pomysłu cyklu fotograficznego jako splotu wartości estetycznej z towarzyszącą jej obserwacją antropologiczną.
Siedemnasty tomik serii „Bibliotekarze Polscy we Wspomnieniach Współczesnych” poświęcony jest bibliotekarzom i pracownikom książki województwa śląskiego. Zamieszczamy w nim biogramy i wspomnienia o 22 zmarłych osobach, zasłużonych dla rozwoju bibliotekarstwa, informacji, czytelnictwa i szkolnictwa akademickiego.
Karolińska reforma życia monastycznego kojarzona jest zwykle z osobami Benedykta z Aniane oraz jego protektora i zarazem ucznia, cesarza Ludwika Pobożnego. Jest to jednak daleko idące uproszczenie. W niniejszym tomie pomieściliśmy wybór tekstów, ukazujących proces reformy na przestrzeni ponad półwiecza (przełom VIII I IX w.), od początku rządów Karola Wielkiego do Kulminacyjnego jej etapu przypadającego na pierwsze ćwierćwiecze IX w. Staraliśmy się wybrać najważniejsze, a zarazem najbardziej reprezentatywne, pokazać różnorodność gatunkową źródeł, które mówią o różnych aspektach wprowadzanych wówczas zmian. Mnogość źródeł, radująca każdego historyka, świadczy o znaczeniu problemu właściwego życia monastycznego w tym okresie, zarazem pozwala nam zrozumieć, kto i jak projektował i realizował proces poprawy życia wspólnotowego, jak ten proces wpisywał się w funkcjonowanie struktur władzy wczesnośredniowiecznego państwa, z jakimi przeszkodami musieli się zmagać reformatorzy.
"Jakąż biedę przynosi Kościołowi Chrystusa, że ten, kto ma być pasterzem lub przełożonym jakiegoś czcigodnego miejsca, bardziej w swoim postępowaniu dba, by mieć wielu, niż by mieć dobrych, i nie tyle raduje się z wypróbowanych, ile z mnogości ludzi. Taki więcej się troszczy, by jego kleryk lub mnich dobrze śpiewał i czytał, niż by uczciwie i pobożnie żył - choć nie należy bynajmniej w Kościele pogardzać znajomością śpiewu czy czytania, nawet przeciwnie, należy je wszelkimi sposobami ćwiczyć. Jeśli jednak w jakimkolwiek czcigodnym miejscu można osiągać którąś z tych dwóch rzeczy, łatwiej byłoby znieść, jak się nam zdaje, niedoskonałość śpiewania niż niedoskonałość życia. I jakkolwiek dobrze jest, by Kościół miał piękne budowle, to lepsza jest ozdoba i zwieńczenie budowli - a tymi są dobre obyczaje. Bo wedle tego, co się nam zdaje, wzniesienie bazylik Starego Prawa ustanowiło pewne zwyczaje, wszelako naprawa obyczajów przynależy zasadniczo do Nowego Testamentu i nauki chrześcijańskiej. Należy przeto naśladować Chrystusa i Apostołów, i tych, którzy właściwie Apostołów naśladowali. My zaś powinniśmy czynić wiele rzeczy inaczej, niż dotąd czyniliśmy, wiele z zachowania i zwyczajów naszych winniśmy zmienić i ponadto robić wiele rzeczy, których dotąd nie robiliśmy."
Kapitularz Karola Wielkiego z 811 r.
Tyle już napisano o Ewagriuszu! Czy jest sens coś dodawać? Wydaje się, ze wielka myśl żyje w rozlicznych jej interpretacjach i komentarzach. Tak jest niewątpliwie z ośmioma logismoi Pontyjczyka...
Nowa interpretacja, jeśli tak można określić niniejszą refleksję, w pierwszym rzędzie chce być pozytywna, czyli uniknąć powielania klasycznej już lektury ośmiu logismoi jako opowieści po grzechach, wadach czy pokusach. Nie znaczy to, ze neguje takie odczytanie. Chce jednak zobaczyć je nie tylko, jako główny przedmiot zainteresowania, wręcz cel refleksji i analizy, lecz jako sposobności do doświadczenia czegoś dobrego: własnego rozwoju, nade wszystko zaś spotkania z Panem Jezusem.
Bernard Sawicki OSB - absolwent Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie (teoria muzyki, fortepian). Od 1994 r. profes opactwa tynieckiego, gdzie w r. 2000 przyjął święcenia kapłańskie, a w latach 2005-2013 był opatem. Studiował teologię w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie oraz w Ateneum św. Anzelma w Rzymie, gdzie obecnie wykłada.
We know the universe had a beginning. But what happens at the end of the story?
With lively wit and wry humour, astrophysicist Katie Mack takes us on a mind-bending tour through each of the cosmos' possible finales: the Big Crunch, Heat Death, Vacuum Decay, the Big Rip and the Bounce. Guiding us through major concepts in quantum mechanics, cosmology, string theory and much more, she describes how small tweaks to our incomplete understanding of reality can result in starkly different futures. Our universe could collapse in upon itself, or rip itself apart, or even - in the next five minutes - succumb to an inescapable expanding bubble of doom.
This captivating story of cosmic escapism examines a mesmerizing yet unfamiliar physics landscape while sharing the excitement a leading astrophysicist feels when thinking about the universe and our place in it. Amid stellar explosions and bouncing universes, Mack shows that even though we puny humans have no chance of changing how it all ends, we can at least begin to understand it.
The End of Everything is a wildly fun, surprisingly upbeat ride to the farthest reaches of all that we know.
Pierwszy tom z pięciu na temat budownictwa, przepisany z rękopisów z 1903 roku. Zawiera informacje dotyczące stosowania materiałów budowlanych i tworzenia z nich połączeń prostych istotnych do tworzenia różnych konstrukcji. budowania ścian, stropów i sklepień oraz tworzenia rusztowań, schodów, balkonów i poręczy, gzymsów i posadzek. Cała seria ""Budownictwo"" Bisanza to aktualny po dzień dzisiejszy zbiór informacji i podstaw budownictwa, przydatny dla architekta.
Książka jest pierwszą monografią naukową prezentującą prasę Piotrkowa Trybunalskiego, począwszy od XVIII wieku do 1939 roku. Zakres tego nowatorskiego, całościowego opracowania, wypełniającego istotną lukę w wiedzy naukowej obejmuje prasę polską, ale też rosyjską, żydowską i ukraińską. Dlaczego warto poznać tę prasę? Ponieważ jest ona zwierciadłem dziejów niezwykłego miasta, ważnego w historii Polski. Piotrków Trybunalski legitymuje się bogatą przeszłością historyczną jako miejsce niegdysiejszych obrad Sejmu Rzeczypospolitej, siedziba Trybunału Koronnego, stolica guberni pod zaborem rosyjskim, a w czasie I wojny światowej ośrodek myśli niepodległościowej – siedziba Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego i miejsce formowania Legionów Polskich. "Dzięki szerokiemu pod względem metodologicznym oglądowi opisywanych przez Autorkę czasopism stworzony przez nią ich wizerunek jest wnikliwy i wszechstronny. Monografia z uwagi na swe walory naukowe oraz piękną polszczyznę zasługuje w pełni na upowszechnienie." prof. zw. dr hab. Stanisław Frycie (z recenzji) "Autorka podjęła z wielkim powodzeniem gatunek, jakim jest monografia prasy jednego miasta. Jej rozprawa spełnia z naddatkiem wszelkie wymogi i kryteria stawiane publikacjom prasoznawczym." dr hab. Marian Śliwiński, prof. UJK (z recenzji) Opracowanie może zainteresować nie tyko badaczy prasy, dziennikarzy, politologów, historyków, socjologów, regionalistów, studentów, ale także szeroki krąg czytelników, którzy chcieliby zbliżyć się do fascynującego świata minionej prasy i zrozumieć jej fenomen, spoglądając nań z perspektywy miasta o bogatej historii sejmowej, trybunalskiej i niepodległościowej.
Po latach zapomnienia rodzima słowiańska wiara przeżywa swój renesans. Nie jest to jednak tendencja wyłącznie polska, gdyż wzrost zainteresowania religiami pogańskimi (etnicznymi) i neopogańskimi odnotowywany jest w wielu krajach europejskich. Współcześnie do najaktywniejszych formacji neopogańskich w Polsce zaliczamy: Rodzimą Wiarę (dawniej Zrzeszenie Rodzimej Wiary) oraz Rodzimy Kościół Polski. Ruchy te wpisane są do rejestru kościołów i związków wyznaniowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ponadto istnieją również stowarzyszenia, organizacje oraz różnego typu inicjatywy kulturalne o takim profilu, przykładem może być tutaj Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury Niklot.Związki rodzimowiercze otwarcie odwołują się do tradycji i obrzędowości słowiańskiej. Owe zrzeszenia zwracają się ku naturze, charakteryzują się synkretyzmem, odrzucają nauki kościoła i odwołują się do dawnych prasłowiańskich wierzeń, w celu odtworzenia starych rytuałów i nie jest to bynajmniej żaden eskapizm czy krok wstecz. Chodzi tu o poszerzenie świadomości, o nowe hellenistyczne widzenie piękna otaczającego nas świata, o nową duchowość, która utraciła swoją czystość w obecnym świecie.Badanie wierzeń naszych przodków nie jest zadaniem łatwym. Chrystianizacja bezpowrotnie zniszczyła sporą część dawnych tradycji, lecz większość zwyczajów przetrwało do naszych czasów w kulturze ludowej. Widoczny współcześnie renesans rodzimej słowiańskiej wiary, zawdzięczamy ciężkiej pracy wielu badaczy. To dzięki nim możliwe jest dzisiaj odtworzenie nie tylko schematu kluczowych świąt i obrzędów, ale w dużym stopniu także symboliki tak ważnej dla rytuałów i odczytania ich pierwotnego znaczenia.Praca opiera się na publikacjach książkowych, archiwalnych, czasopismach i stronach internetowych. Wysoce przydatnymi i niezbędnymi do napisania niniejszej książki były: przedwojenne pismo Zadruga, Zeszyty Naukowe UJ, Studia Religiologia, książki znanych naukowców, archeologów, badaczy takich jak: A. Gieysztor, B. Grott, J. Majchrowski, L. Pełka, a w szczególności dzisiejsze opracowania, na podstawie których bazują zrzeszenia neopogańskie.
Po latach zapomnienia rodzima słowiańska wiara przeżywa swój renesans. Nie jest to jednak tendencja wyłącznie polska, gdyż wzrost zainteresowania religiami pogańskimi (etnicznymi) i neopogańskimi odnotowywany jest w wielu krajach europejskich. Współcześnie do najaktywniejszych formacji neopogańskich w Polsce zaliczamy: Rodzimą Wiarę (dawniej Zrzeszenie Rodzimej Wiary) oraz Rodzimy Kościół Polski. Ruchy te wpisane są do rejestru kościołów i związków wyznaniowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ponadto istnieją również stowarzyszenia, organizacje oraz różnego typu inicjatywy kulturalne o takim profilu, przykładem może być tutaj Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury Niklot.Związki rodzimowiercze otwarcie odwołują się do tradycji i obrzędowości słowiańskiej. Owe zrzeszenia zwracają się ku naturze, charakteryzują się synkretyzmem, odrzucają nauki kościoła i odwołują się do dawnych prasłowiańskich wierzeń, w celu odtworzenia starych rytuałów i nie jest to bynajmniej żaden eskapizm czy krok wstecz. Chodzi tu o poszerzenie świadomości, o nowe hellenistyczne widzenie piękna otaczającego nas świata, o nową duchowość, która utraciła swoją czystość w obecnym świecie.Badanie wierzeń naszych przodków nie jest zadaniem łatwym. Chrystianizacja bezpowrotnie zniszczyła sporą część dawnych tradycji, lecz większość zwyczajów przetrwało do naszych czasów w kulturze ludowej. Widoczny współcześnie renesans rodzimej słowiańskiej wiary, zawdzięczamy ciężkiej pracy wielu badaczy. To dzięki nim możliwe jest dzisiaj odtworzenie nie tylko schematu kluczowych świąt i obrzędów, ale w dużym stopniu także symboliki tak ważnej dla rytuałów i odczytania ich pierwotnego znaczenia.Praca opiera się na publikacjach książkowych, archiwalnych, czasopismach i stronach internetowych. Wysoce przydatnymi i niezbędnymi do napisania niniejszej książki były: przedwojenne pismo Zadruga, Zeszyty Naukowe UJ, Studia Religiologia, książki znanych naukowców, archeologów, badaczy takich jak: A. Gieysztor, B. Grott, J. Majchrowski, L. Pełka, a w szczególności dzisiejsze opracowania, na podstawie których bazują zrzeszenia neopogańskie.
- Rodzaj: mapa dwustronna- Skala: 1:40'000- Rok wydania: 2021- Wydanie: 4- Format: B2 (48 x 68 cm)Jest to mapa dwustronna w skali 1:40'000. Przedstawia najatrakcyjniejszy turystycznie fragment Suwalszczyzny, obejmujący Wigierski Park Narodowy i Suwalski Park Krajobrazowy. Jedna strona mapy obejmuje WPN, druga SPK, wspólna część to fragment Suwałk. Zasięg mapy wyznaczają: Wiżajny na północy, Skajzgiry na zachodzie, Jezioro Blizno na południu oraz Pogorzelec na wschodzie.Jest to region o wyjątkowo urokliwych krajobrazach. Zawdzięczamy je ostatniemu zlodowaceniu, po którym topniejące masy lodu i polodowcowe wody ukształtowały morenowe wzniesienia porozdzielane głębokimi dolinami rzecznymi i jeziorami z największym jeziorem Suwalszczyzny Wigrami i najgłębszym polskim jeziorem Hańczą na czele. Polodowcową pamiątką są liczne, okazałe głazy tworzące głazowiska, przetransportowane tu ze Skandynawii. Uroku dodają rozległe kompleksy Puszczy Augustowskiej, okalającej większą część linii brzegowej Jeziora Wigry.Obszar ten to idealne miejsce dla amatorów sportów wodnych. Dużą popularnością cieszą się spływy kajakowe Czarną Hańczą. Warto również wybrać się na spacery i wycieczki rowerowe po Wigierskim Parku Narodowym i Suwalskim Parku Krajobrazowym.
We współczesnym świecie jest wiele niepokojących zjawisk, które stanowią źródło uprzedzeń i wrogości. Niebagatelną rolę odgrywają w tym media i kształtowany przez nie obraz życia społecznego, który często nieświadomie uznajemy za prawdziwy.Większa świadomość i refleksyjne myślenie mogą nam ułatwić poruszanie się w tym świecie, unikać pułapek, oddzielać to, co jest, od tego, co się tylko wydaje. A to z kolei sprzyja otwartości i budowaniu harmonii społecznej, która wbrew pozorom ciągle jest możliwa.Ważnym drogowskazem może być tutaj psychologia i wiedza gromadzona przez nią od dziesięcioleci, nieustannie wzbogacana i weryfikowana. Dzięki tej wiedzy można bardziej przenikliwie patrzeć na to, co się dzieje wokół nas (a także w nas samych), przyglądać się temu, co nas dzieli, a co łączy, i czynić ten świat choć odrobinę lepszym. Dla wszystkich. Dla każdego z nas.Z recenzji wydawniczej:Dawno nie czytałam tak fascynującej książki psychologów, napisanej dla szerokiego grona czytelników, opartej na głębokiej wiedzy i przemyśleniach o życiu społecznym, połączonych z wrażliwością na to, co się dzieje. Autorki z niewątpliwym darem popularyzacji czynią psychologiczną wiedzę atrakcyjną, ale też doskonale pokazują, że jest ona społecznie użyteczna, wręcz niezbędna. To, co piszą, jest ciekawe, intelektualnie stymulujące, a zarazem rodzi wspaniałe przekonanie, że intelekt czemuś służy, że nie jest tylko wartością samą w sobie, hołubioną przez jednych, a pogardzaną przez innych.Pomysł autorek na książkę dotyczy dynamiki dobra i zła. Dynamika ta wydaje się prosta, lecz w istocie jakże jest skomplikowana! Autorki temu trudnemu zadaniu sprostały doskonale, odwołując się do relacji pomiędzy myśleniem refleksyjnym i automatycznym oraz do znaczenia emocji zarówno pierwotnych, jak i wtórnych. Ich książka to prawdziwa loge (pochwała) refleksji nad sobą, nad innymi ludźmi i nad tym, co się dzieje w świecie wokół nas.Ewa Drozda-Senkowska, professeure classe exceptionnelle Universit de Paris Descartes
Jak ogarnąć swoje życie? Co zrobić, by odnajdywać sens w zdarzeniach dnia codziennego? Czy to, co wydaje się z góry przegrane, może nas ubogacać i zmieniać na lepsze? Gdzie szukać szczęścia? Jak żyć, by czuć się dobrze ze samym sobą? Takie i podobne pytania zadaje sobie wielu z nas. Książka Jerzego Jabłońskiego – napisana lekkim, przystępnym językiem, ze swadą i poczuciem humoru – może naprowadzić na wiele rozwiązań i pomóc wypracować metody radzenia sobie z sytuacjami, które wydają się beznadziejne. Tym bardziej że wcale nie trzeba wszystkiego ogarniać… Autor przekonuje, że warto dać sobie prawo do błędów, a także udowadnia, że „najzwyklejsze nieogarnianie” to jeden z najpiękniejszych paradoksów życia… i wiary. Warto sięgnąć po nową książkę Jerzego Jabłońskiego napisaną w podobnym stylu, co ciesząca się bardzo dobrymi opiniami „Miłość nie ogarniam. Męskie spojrzenie na życiowe sprawy”. Autor znów z polotem i lekkością dzieli się swoim życiem. Zaskakuje, wzrusza, śmieszy, przede wszystkim zmusza do refleksji i podnosi na duchu.
Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie niech przyjdzie do Mnie i pije! (J 7,37)"".Zaczerpnij z najczystszego źródła Ewangelii.Te rozważania są dla Ciebie, by Twoje życie nabrało na nowo świeżości i smaku.Jedna z pierwszych tego typu pozycji na rynku wydawniczym, która w doskonałym wydaniu pomoże Tobie i Twoim bliskim żyć Ewangelią dzień po dniu:- Zawierająca wyznaczone przez liturgię Kościoła fragmenty Ewangelii na 2022 r.- Z bogatymi rozważaniami napisanymi przez Misjonarzy Krwi Chrystusa,- Wydana w twardej oprawie,- W poręcznym formacie 11 x 17cm,- Mająca PONAD PÓŁ TYSIĄCA stron,- Dodatek - modlitwy do Krwi Chrystusa i Patronów,- Czcionka czytelna i ""miła dla oka"".
Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie niech przyjdzie do Mnie i pije! (J 7,37)"".Zaczerpnij z najczystszego źródła Ewangelii.Te rozważania są dla Ciebie, by Twoje życie nabrało na nowo świeżości i smaku.Jedna z pierwszych tego typu pozycji na rynku wydawniczym, która w doskonałym wydaniu pomoże Tobie i Twoim bliskim żyć Ewangelią dzień po dniu:- Zawierająca wyznaczone przez liturgię Kościoła fragmenty Ewangelii na 2022 r.- Z bogatymi rozważaniami napisanymi przez Misjonarzy Krwi Chrystusa,- Wydana w twardej oprawie,- W poręcznym formacie 11 x 17cm,- Mająca PONAD PÓŁ TYSIĄCA stron,- Dodatek - modlitwy do Krwi Chrystusa i Patronów,- Czcionka czytelna i ""miła dla oka"".
Anioły od wieków pełnią niezmiernie ważną rolę nie tylko w religiach, ale także w kulturze. Pojawiają się w różnych formach, przybierając postać pulchnych cherubinków, groźnych aniołów zemsty, opiekuńczych aniołów stróżów czy złowieszczych aniołów Sądu Ostatecznego.Anioł stał się także popularnym motywem w sztuce, literaturze i kulturze masowej.Coraz częściej grywa w filmach, reklamuje przedmioty codziennego użytku.Ten swoisty Przewodnik po świecie aniołów ukazuje różne oblicza anielskich postaci pojawiających się w kulturze
Michał Rembas - szczeciński dziennikarz-krajoznawca. Swoje teksty publikował m.in. na łamach magazynu National Geographic, gazety Wyborczej, Kuriera Szczecińskiego oraz wielu innych gazet.
Dobrze przyjęty został jego przewodnik Zachodniopomorskie tajemnice z 2011 r. Efektem jego zainteresowań sztuką cmentarną są wydane w 2009 roku Nekropolie - zabytkowe cmentarze wielokulturowej Polski (fotografie wykonali Anna i Krzysztof Kobusowie). Jest też autorem tekstu wydanej w 2014 roku przez Zamek Książąt Pomorskich publikacji Śladami Lubinusa - przewodnik niezwykły.
Ten album Państwa zauroczy. Zadziwi. Stanie się ożywczym impulsem (ruszycie w miasto, na poszukiwania opisanych cudów - to pewne!). Pozwoli spojrzeć na Szczecin oczyma Michałą Rembasa, czyli niebanalnie, przenikliwie, a jednocześnie bardzo czule...
Berenika Lemańczyk, "Kurier szczeciński"
Znajomy Szczecin staje się jeszcze bardziej wart poznania. Michał Rembas to wytrawny tropiciel zdobień na budynkach. Bada i opisuje cuda te fantastyczne.
Justyna Machnik, przewodniczka miejska, koordynatorka projektu "Kamienice Szczecina"
Kiedy przeglądam album Michała Rembasa myślę, że Szczecin jest piękny, ale ciągle nie do końca odkryty. Że nowe (czy raczej odnowione) nie zawsze jest lepsze. A przede wszystkim, że trzeba przestać być takim przyziemnym i częściej spoglądać w niebo (a przynajmniej do góry). Uwznioślona tymi spostrzeżeniami, postanowiłam napisać limeryk:
Pewien dziennikarz ze Szczecina
W zachwycie zastygł jak skamielina
I pomyślał: to nie ułuda
Kamienne na fasadach cuda
Przepadł jak kamień w wodę chłopina.
Jedno jest pewne - album Michała Rembasa "Cuda na fasadach" jest o niebo lepszy od mojego wiersza!
Agata Rokicka, Radio Szczecin
Choć Prymas Wyszyński jest dla wielu osób postacią niemal mityczną, poznawanie jego nauczania może być pasjonującą przygodą. Ksiądz Jerzy Jastrzębski zastanawia się: Jak pogodzić modlitwę, pracę i odpoczynek? Jak ustalić odległość między ołtarzem a tronem? Czy Maryja może być wzorem dla kobiet, a św. Józef dla mężczyzn? Jaka była przyjaźń św. Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego? Czy zawierzył on Polskę Matce Bożej z Guadalupe? Odkryj niezwykłe historie z życia błogosławionego kardynała Wyszyńskiego i poznaj jego sposób myślenia o Bogu, ludziach i świecie.ks. Jerzy Jastrzębski kapłan Archidiecezji Warszawskiej, pracuje w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Od wielu lat promuje nauczanie Prymasa Tysiąclecia poprzez publikacje i rekolekcje w Polsce i za granicą. W 2013 roku obronił pracę doktorską poświęconą Prymasowi Tysiąclecia. Uczestniczy w pracach Komitetu Organizacyjnego do spraw beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego. Należy do Wspólnoty Emmanuel.
Piotr Damiani (1007–1072) był jednym z najwybitniejszych reformatorów Kościoła w XI stuleciu, autorem licznych traktatów, pism polemicznych, żywotów, kazań oraz poezji. W 1035 r. wstąpił do eremu w Fonte Avellana, osiem lat później został przeorem tego zgromadzenia i zaprowadził w nim zwyczaje zapoczątkowane przez św. Romualda. W 1067 r. zrezygnował z zaszczytów i urzędów kościelnych, wrócił do rodzimego klasztoru i odtąd służył dziełu reformy Kościoła swym piórem. Umarł w Faenzy w 1072 r., wracając z powierzonej mu przez papieża Aleksandra II misji do rodzinnej Rawenny. Autor żywotu był uczniem i współpracownikiem Piotra Damianiego; jako dwudziestolatek po raz pierwszy słuchał kazania swego mistrza w rodzinnym Lodi najpewniej w 1059 r.; prawdopodobnie już w roku następnym wstąpił do eremu w Fonte Avellana, w którym pozostawał przez czterdzieści lat, pełniąc m.in. funkcję przeora eremu Świętego Krzyża. Aż do śmierci Piotra był jego współpracownikiem, „sekretarzem”, towarzyszem licznych podróży, świadkiem jego działalności, obserwatorem praktyk ascetycznych, portrecistą duchowości i pobożności Avellanity. Żywot spisywany był najpewniej w latach 1076-1082. W 1104 r. Jan został wybrany biskupem Gubbio, umarł w roku następnym w opinii świętości. Ucznia i mistrza łączyły więzy czułości i przyjaźni duchowej / Krzysztof Skwierczyński
Św. Diadoch z Fotyki (ur. ok. 400 r. - zm. ok. 486 r.) by biskupem z Epiru. O jego życiu niewiele wiadomo. Zapewne brał udział w Soborze w Chalcedonie (451 r.). Zmarł prawdopodobnie w Afryce Północnej. jest pierwszym znanym nam autorem, który wprost zachęcał do modlenia się Imieniem Zbawiciela, co czyni go jednym z prekursorów Modlitwy Jezusowej.
Gdy zacznie ktoś doświadczać obficie miłości Boga, wtedy zaczyna w duszy świadomie kochać także bliźniego. To bowiem jest miłość, o której mówią wszystkie pisma. Przyjaźń według ciała łatwo może zostać zniszczona z błahej przyczyny, ponieważ nie jest związana duchową świadomością. Dlatego nawet jeśli zdarzyłoby się, że pobudzona przez Boga dusza odczułaby jakieś rozdrażnienie, węzeł miłości nie zostaje u niej rozwiązany. Rozpłomienia się na nowo przez ciepło miłości Boga, powraca szybko do dobra i z wielką radością szuka miłości bliźniego, choćby została przez niego bardzo znieważona czy skrzywdzona. Słodycz Boga bowiem pochłania całkowicie gorycz kłótni.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?