W tej strefie proponujemy bardzo szeroką ofertę z dziedziny psychologii oraz dziedzin powiązanych: astronomii i astrofizyki, ekologii, filozofii, kultury, podróżnictwa, religii, socjologii, sztuki. Szczególnie polecamy z tej kategorii bestseller pt. Księga Urantii. Księga Urantii podaje jasną i zwięzłą integracją nauki, filozofii i religii. Ci, którzy ją czytali i zgłębiali, wierzą, że Księga Urantii może wnieść bardzo wiele wartości do religijnej i filozoficznej myśli ludzi tego świata.
Św. Diadoch z Fotyki (ur. ok. 400 r. - zm. ok. 486 r.) by biskupem z Epiru. O jego życiu niewiele wiadomo. Zapewne brał udział w Soborze w Chalcedonie (451 r.). Zmarł prawdopodobnie w Afryce Północnej. jest pierwszym znanym nam autorem, który wprost zachęcał do modlenia się Imieniem Zbawiciela, co czyni go jednym z prekursorów Modlitwy Jezusowej.
Gdy zacznie ktoś doświadczać obficie miłości Boga, wtedy zaczyna w duszy świadomie kochać także bliźniego. To bowiem jest miłość, o której mówią wszystkie pisma. Przyjaźń według ciała łatwo może zostać zniszczona z błahej przyczyny, ponieważ nie jest związana duchową świadomością. Dlatego nawet jeśli zdarzyłoby się, że pobudzona przez Boga dusza odczułaby jakieś rozdrażnienie, węzeł miłości nie zostaje u niej rozwiązany. Rozpłomienia się na nowo przez ciepło miłości Boga, powraca szybko do dobra i z wielką radością szuka miłości bliźniego, choćby została przez niego bardzo znieważona czy skrzywdzona. Słodycz Boga bowiem pochłania całkowicie gorycz kłótni.
De miraculis to niezwykłe zbiór opowieści o cudownych zdarzeniach, które zapraszają czytelnika do świata wyobrażeń XII-wiecznego mnicha. Cuda eucharystyczne, widzenia demonów i zmarłych, a także włączone w dzieło żywoty kluniackich świętych w prostym języku uchwytują głębokie teologiczne prawdy, które kształtowały religijność i duchowość epoki.
Ciało Pańskie, wyrzucone impetem powietrza i uderzeniem języka, upadło na ziemię w pobliżu ula. Wtedy to całe mnóstwo pszczół, wydostawszy się z ula, przyleciało ze czcią do ciała swojego Pana i – na oczach tego człowieka – podniósłszy je z ziemi, zaniosło do swojego domu z wielkim szacunkiem, na sposób stworzeń rozumnych. Człowiek, chociaż widział, co się zdarzyło, albo nie zwrócił na to uwagi, albo to zlekceważył.
Piotr Czcigodny (1092 lub 1094-1156), dziewiąty opat Cluny w latach 1122-1156, jeden z najwybitniejszych kluniackich intelektualistów. W czasie pełnienia urzędu wyprowadził opactwo z podwójnego kryzysu, doprowadzając zarówno do rozwiązania toczących wspólnotę konfliktów wewnętrznych, jak i odnowienia klasztornych obyczajów. Broniąc w licznych pismach tradycji swoich wielkich poprzedników stał się najpełniejszym wyrazicielem dojrzałej kultury i teologii kluniackiej.
Arkadiusz Andrejkow – artysta malarz, streetartowiec, urodzony w 1985 r. w Sanoku. Absolwent Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego, gdzie w 2010 r. uzyskał dyplom w pracowni malarstwa prof. Antoniego Nikla i prof. Marka Pokrywki. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2017 r., uhonorowany medalem „Pro Patria” w 2020 r., laureat konkursu „Nieprzeciętni 2020” organizowanego przez Program Czwarty Polskiego Radia. Ważniejsze wystawy jego prac to: ,,Wyroby pozowane” (BWA Sanok, 2013), „Zimne powinowactwo” (Pałac Pod Baranami, Kraków 2014), „Malarstwo” (BWA Krosno, 2015), ,,Wychowanek IV” (Teatr Muzyczny ,,Capitol”, Wrocław 2016) oraz ,,Szprejem obciążeni” (Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Przemyślu, 2017). Najbardziej jest jednak znany z ,,Cichego Memoriału” – deskali i murali tworzonych na stodołach, domach i innych budynkach, w większości drewnianych. Są to obrazy inspirowane fotografiami dawnych mieszkańców wsi i miasteczek. W 2017 r. powstała pierwsza realizacja w Załużu na Podkarpaciu, od tamtej pory namalował ich już ponad sto w różnych regionach Polski.
,,Ludzka codzienność nie ma wymiaru globalnego. Jest szara jak te spatynowane starością deski, z którymi Andrejkow zderza rodzinne fotografie. Przywraca pamięć i ci nieobecni na powrót wrastają w lokalną przestrzeń swojej ojcowizny, pogodzeni z jej powszedniością. On tę ciszę memoriału opowiada po kawałku w tak wielu już wsiach i miasteczkach, malując czas zaprzeszły. […] Pozornie jest w tym malarstwie pewna nonszalancja. Te pociągnięcia pędzlem są jakby od niechcenia. A jednak wzruszają nas te obrazy, jeszcze do niedawna przechowywane w rodzinnych albumach i tak nagle pojawiające się na widoku publicznym. Dla nas twarze pozornie bezimienne, ale to przecież konkretni ludzie: Marysie, Staszki, Józki, Zośki…, bo każda fotografia niesie jakąś rodzinną pamięć, z której Andrejkow musi wyłuskać istotę postaci, zanim wypełni nimi pustą przestrzeń od… do. Martwe drewno ożywia konkretnymi ludźmi, którzy na czas tworzenia obrazu stają mu się bliscy. Bywa, że na jednej ścianie zderza ze sobą kilka scen rodzinnych. Tożsamość miejsca ogranicza przestrzeń jego wypowiedzi. Musi się wpisać w sęki i słoje, w ubytki desek". [Fragment tekstu Andrzeja Potockiego]
Monografia z okazji 100-lecia urodzin Św. Jana Pawła II, zawiera w sobie wspomnienia, refleksje, teksty naukowe związane z postacią Wielskiego Papieża.Autorzy tekstów:Stanisław kard. Dziwisz, Anders kard. Arborelius, abp Wacław Depo, Andrea Tornielli, Jacek Popiel, Rabin Abraham Skórka, bp Damian Muskus, Stephen Morgan, Adam Bachleda-Curuś, Przemysław Häuser-Schoneich, Anita Frankowiak, Monika Przybysz, Teresa Sasińska-Klas, Zbigniew Bielas, Agnieszka Kamińska, Urszula Rzepczak, Wojciech Misztal, Pavol Dancak, Kazimierz Pityński, Adam Maj, Agnieszka Guzik, Paweł Włodarczyk, Bartosz Kaliński, Waldemar Piasecki, Joanna Sobczyk-Pająk, Robert Nęcek.
Tytułowy bohater Jędrzej Wowro był artystą z Bożej łaski, analfabetą. Ciężko pracował fizycznie, a swoje dzieła wykonywał prymitywnymi narzędziami (szewskim nożem). Rzeźby i drzeworyty były kreacją jego wewnętrznego świata: religijnego, prostego, wypełnionego ciężką pracą, i należą do klasyki polskiej rzeźby ludowej z początku XX wieku.
Teodor Wyżewski (1862-1917) pochodził z Podola, ale tworzył we Francji. Autor zajął się nieopracowaną do tej pory dziedziną twórczości de Wyzewy poglądami na sztukę. Literat ten był miłośnikiem Wagnera, a idee twórczości tego kompozytora rozszerzał na inne dziedziny i pod tym kątem analizował zagadnienia sztuki mu współczesnej, a także dawnej, koncepcję sztuki religijnej, wreszcie sztukę kobiet. Wyzewa publikował oceny sztuki niemieckiej, francuskiej oraz polskiej i japońskiej.
Istnieją dusze przeznaczone do szczególnych zadań, dusze wybrane, którym Jezus powierza misję, aby zbłąkana ludzkość, poprzez cierpienie tych braci i sióstr, którzy powiedzieli Bogu Tak, mogła nawrócić się, zmienić swoje życie, osiągnąć Niebo, życie wieczne.Jedną z takich wybranych dusz jest włoska mistyczka Teresa Musco, obdarzona stygmatami, darem proroctwa, nadprzyrodzonymi wizjami, przez które otrzymywała od Jezusa, Maryi i świętych bezpośrednie wsparcie w swej heroicznej posłudze. Zmarła w 1976 roku, przeżywszy 33 lata dokładnie tak, jak zostało jej objawione i co wcześniej sama przepowiedziała.
Jeśli świadomy umysł – ta część, którą uważamy za nasze „ja” - jest tylko wierzchołkiem góry lodowej, czym zajmuje się reszta mózgu?
W tej błyskotliwej i prowokującej książce znany neurobiolog David Eagleman przemierza głębiny podświadomego mózgu, aby rozjaśnić zaskakujące tajemnice.
Dlaczego twoja stopa znajduje się już w połowie drogi do pedału hamulca, zanim zdasz sobie sprawę z niebezpieczeństwa, które na ciebie czyha? Dlaczego słyszysz swoje imię w rozmowie, której nie sądziłeś, że słuchasz? Co łączy Ulissesa z kryzysem kredytowym? Dlaczego Thomas Edison poraził słonia prądem w 1916 roku? Dlaczego osoby, których imiona zaczynają się na literę J, są bardziej skłonne do poślubiania osób o imionach na tę samą literę? Dlaczego tak trudno jest dochować tajemnicy? I jak to w ogóle możliwe, żeby się na siebie złościć - kto dokładnie jest na kogo zły?
Autor w przekonujący sposób dowodzi, że często działamy nieświadomie i bez tego nasze życie utknęłoby w martwym punkcie, a nasz mózg to wewnętrzna drużyna rywali, dzięki czemu potrafimy być kreatywni.
„Mózg incognito to ekscytująca eksploracja umysłu i wszystkich jego sprzeczności.
David Eagleman ujawnia z typową dla siebie gracją i elokwencją wszystkie neuronowe sztuczki magiczne kryjące się za poznawczą iluzją, którą nazywamy rzeczywistością ”.
Jonah Lehrer, autor How We Decide
Monografia zbiorowa pt. Folklor polski i litewski (Źródła – adaptacje – interpretacje) powstała w efekcie współpracy trzech ośrodków akademickich: polskich – Uniwersytetu w Białymstoku wraz z Działem Naukowym Książnicy Podlaskiej im. Łukasza Górnickiego i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu – oraz litewskiego – Akademii Edukacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Wilnie. W podstawowym założeniu publikacja ma ukazać folklor polski i litewski w ich powiązaniach oraz odrębnościach, jak też formy obecności ludowej tradycji w kulturze obu narodów. Ponieważ już od XIX wieku częściej mowa nie o folklorze czy żywej ludowej tradycji, lecz o adaptacjach, przeróbkach i interpretacjach źródłowego materiału wykorzystywanego przez twórców do celów artystycznych, ideowych, komercyjnych, co nierzadko prowadzi do folkloryzmu, również tym zagadnieniom poświęcono w pracy wiele miejsca.
Kolekcja artystyczna jest dla mnie tworem celowym, będącym wyrazem kreatywności człowieka. Niekoniecznie jednak musi być efektem uświadomionych dążeń estetycznych, naukowych czy też światopoglądowych, niekoniecznie też musi być oparta na osobistej pasji, wrażliwości lub gruntownej wiedzy i znawstwa sztuki. Kolekcjonerstwo bowiem pozostaje istotnym elementem charakterystyki kultury w danej epoce, nawet wówczas, kiedy motywacji dostarczają mu tak niskie postawy jak snobizm lub przelotna moda oraz kiedy kolekcje budowane są na podstawie uproszczonych, obiegowych sądów i ocen. Także i wtedy — jako fakt antropologiczny — jest ono odzwierciedleniem aksjologicznych hierarchii, a może nawet szczególnie wtedy, bo nie dominuje tu indywidualna wiedza ani wrażliwość. Ale nie może być to tylko zbiór dekorujący „bogate apartamenta”, tworzący jedynie bogaty w obrazy, dzieła sztuki i cenne przedmioty użytkowe wystrój rezydencji arystokratycznej czy burżuazyjnej, jaki cechował ją i wyróżniał zawsze — czy to na wsi, czy to w mieście — i jaki powstawał automatycznie, w zasadzie sam z siebie, z fortuny i kultury danego rodu (lub postaci), z pokolenia na pokolenie (lub jednorazowo).
Praca seksualna na ziemiach polskich na przełomie XIX i XX wieku była nie tylko zjawiskiem społecznym, problemem prawnym i zdrowotnym, ale również chętnie używaną figurą retoryczną. O prostytucji jako zarazie moralnej grzmiały Kościół i towarzystwa abstynenckie, o niebezpieczeństwie dla płodności i rozsadniku epidemii chorób wenerycznych wypowiadali się lekarze, o zgubnych skutkach społecznych, biedzie i wykorzystywaniu dziewczyn z proletariatu pisali socjaliści. Emancypantki upatrywały w pracy seksualnej źródło chorób i powód rozpadu rodzin.Jak wyglądało życie ówczesnych pracownic seksualnych? Dlaczego powszechnie uznawano je za zagrożenie dla społeczeństwa? Alicja Urbanik-Kopeć po raz kolejny wypełnia białe plamy w społecznej historii kobiet.Praca seksualna mogła być wyborem, przymusem lub czymś pomiędzy. Stosunek do niej zarówno samych pracownic, jak i klientów oraz postronnych świadków bardzo wiele mówi o pozycji społecznej kobiet w dziewiętnastym wieku. Ze względu na ogrom wzbudzanych emocji pokazuje jak w soczewce linię napięć dzielących społeczeństwo: napięć płciowych i napięć klasowych. Ta książka to opowieść o ochronie zdrowia, prawie małżeńskim, pracy zawodowej kobiet, systemie opieki społecznej w dobie emancypacji kobiet. To historia społecznego konstruowania pojęcia niebezpiecznej kobiecej seksualności, szczególnie seksualności pracującej proletariuszki. Od kobiety swobodnie władającej własnym ciałem bardziej niebezpieczna jest bowiem tylko kobieta, która do tego nie potrzebuje tradycyjnej rodziny patriarchalnej do zapewnienia środków do życia.To także opowieść o hipokryzji konserwatywnego społeczeństwa klasowego.(fragment książki)
Over the past three years, the world has witnessed the huge social and media discussions of what figures from the past one should, or should not celebrate and commemorate with a statue. The recent removal of the statue of infamous slave transporter Edward Colston in Bristol still resonates in the UK as debates rage on race, inequality, politics and gender. The conversations, demonstrations and petitions for the removal of statues to men and women whose lives and careers are in question is not a new phenomenon, but one that has been going on for generations. Only with the arrival of online media outlets has it now come to the fore in ‘real time’.
Fallen Idols will be a nuanced and constructive appraisal of the current issues facing many towns and cities as they struggle to decide how the commemoration and adoration of statues that they hold dear (or despise) can be resolved. Von Tunzelmann focuses on key statues across the USA, the UK, Africa and to the old USSR to show the reader how the march of history can be unkind to leaders we sometime venerate at one point, and then cast aside at another – what they achieved, why their memory was celebrated in stone, and why they were then removed. A hugely informative read, supported with line-drawn illustrations of the statues chosen – that will educate and entertain in equal measure.
Krzysztof Jaroszyński, Półprzewodnik po PolsceLubię jeździć po Polsce. Z domu niedaleko i nieźle znam język to już dwa mocne argumenty. Najpierw przeglądam mapy, więc już przed wyjazdem jest miło (właściwie planowanie podróży bywa przyjemniejsze niż rzecz sama). Potem jadę, i to często nie tam, dokąd zamierzałem, czyli dodatkowa atrakcja. Poszukuję miejsc magicznych (są), ale i te paskudne (też nie brak) przekornie przyciągają uwagę. Czasami rozmawiam z ludźmi. Za to sporo gadam do siebie, a podczas jazdy powarkuję na kierowców.Wyruszam z nastaniem Sezonu Grzewczego Słońca. Zwykle w drugiej połowie kwietnia. Kocham wiosnę i lato w Polsce. Z pozostałych pór mogę bez żalu zrezygnować.Siedzący we mnie entuzjasta proponuje: Pokażę wam najpiękniejsze rzeczy w Polsce!.A siedzący obok ironista dopowiada: A ja te najbrzydsze!.Zatem obaj serdecznie zapraszamy!Osoba Krzysztofa Jaroszyńskiego zawsze była gwarancją połączenia inteligencji z perlącym się humorem. Takim przeszedł do historii polskiej satyry, a później polskiego teatru. Twórca błyskotliwych komedii bierze się tym razem za swój kochany kraj, za Polskę. I tu zaczyna się prawdziwa przygoda, bo Polska Jaroszyńskiego to połączenie pełnych nostalgii wspomnień, opowieści o sławnych znajomych oraz odkrywczych obrazów współczesności. Czy dobrze znacie swój kraj? Po przeczytaniu książki Jaroszyńskiego, zrozumiecie, że nie.Bogusław Chrabota, redaktor naczelny dziennika RzeczpospolitaJeden z najdowcipniejszych ludzi jakich znam. Kazał mi zjechać z autostrady w interior i pokazał Polskę, jakiej nie znałem. Setki anegdot, wiedza. lekkość. Polecam!Wiktor ZborowskiKrzysztof Jaroszyński (1953). Autor, felietonista, artysta kabaretowy.Zaczynał w 1973 roku w radiowej Trójce, w magazynie 60 minut na godzinę, oraz w kabarecie Pod Egidą (ale w tych dobrych czasach: z Koftą, Kaczmarskim, Jandą, Pszoniakiem, Fronczewskim). Przez kilka lat w duecie kabaretowym Dwójka bez Sternika z Januszem Gajosem. Od lat 90. w programach telewizyjnych: Magazynio, Cafe Fusy. Później autor seriali komediowych: Graczykowie, Daleko od noszy. W ostatnich latach autor komedii teatralnych, m.in.: Roma i Julian w Teatrze Kwadrat (obecnie w wersji internetowej) i Teatrze STU. Tłumaczony i wystawiany w Czechach, Austrii i Niemczech. Podczas lockdownu wiosną 2020 roku zrealizował na YouTube eksperymentalne widowisko teatralne O jedną kropelkę za dużo. Obecnie przygotowuje swój Stand Up Dla Starszaków oraz nowy serial komediowy dla telewizji.
Profesor Feliks Koneczny (1862-1949) jest naszym polskim Arystotelesem. Nikt nie wniósł tak wiele dobrego do rozumienia historii, życia społecznego, polityki, prawa, cywilizacji i kultury - jak On. Zawsze gotowy poznawać prawdę i wierny jej do końca, łączył studia historyczne z głębią realistycznych dociekań filozoficznych. (...)
Lektura Praw dziejowych, choć nie jest łatwa dla współczesnego człowieka, może pomóc mu realizować własne życie celowo, a przez to czynić je normalnym, dobrym, prawdziwym oraz pięknym, może także ostatecznie dopomóc w budowie życia społecznego bez błędów i głupoty, bo "bezsilne jest zło w życiu zbiorowym, dopóki nie urządzi z siebie imitacji dobra, ażeby móc wyłudzić współpracę obywateli pragnących dobra. [...] Nigdy źle niczego nie utworzą bez pomocy dobrych, więc odkąd (dobrzy -) wycofają się z przedsionków zła, zło musi upaść."
dr hab. Paweł Skrzydlewski, prof. PWSZ Chełm
Fragment książki
Czyż to nie przeciwne rozsądkowi – zapytuję się w listopadzie 1943 roku – żeby zaczynać nową książkę, nie wiedząc, gdzie wypadnie szukać noclegu na najbliższą noc, w ciągłej niepewności i o wodę, ogień i dach nad głową? W czasie, gdy dekalog zawieszono, a wszelką własność prywatną faktycznie zniesiono, kiedy w formy prawne stroi się samo tylko bezprawie? A rękopisy, przechodząc z kryjówki do kryjówki, mogą się znaleźć niespodzianie gdzieś w takim miejscu, o którym sam autor nigdy się nie dowie? Oczywiście, że rozpoczynanie niniejszej książki jest przeciwne rozsądkowi, lecz rozum składa się nie z samego tylko rozsądku. A czyż nawet da się żyć samym tylko rozsądkiem? Z reguły trzeba się nim wprawdzie kierować, ale czasem pewne zboczenie może nawet być obowiązkiem. Książka zaś staje się jakby via maior nad autorem, albowiem stanowi prostą konsekwencję, następstwo i wynik poprzednich mych prac.
Gnostycka Ewangelia Pistis Sophia, przypisywana Walentynowi (2 wiek n.e.), jest pismem niezwykle zawoalowanym. Wyczerpujące objaśnienia Jana van Rijckenborgha do Księgi Pierwszej Pistis Sophii pozwalają poważnym uczniom zrozumieć zawarte w niej uwalniające gnostyczne przesłanie. W książce tej Autor przedstawia sposób, w jaki możliwe jest dla człowieka, dokładnie tak jak dla Pistis Sophii, przeniknięcie za zasłonę Trzynastego Eonu. Daje nam pełne objaśnienie nowej Siły Światła, która jest niczym wołanie, nowe zadanie życiowe, nowa misja. Misja ta musi jednak zostać spełniona, ażeby można było dostąpić nie śmierci, lecz jedynego prawdziwego Życia.
Zapraszamy do świata polskich arystokratów XX wieku! Bohaterowie tej książki to barwne postaci, które w imię uczucia gotowe były wzniecać skandale i burzyć konwenanse.
Czy wiesz, kto przed stu laty wzbudzał sensację swoimi sercowymi podbojami? Kto w tamtych czasach popełnił mezalians lub porzucił partnera przed ślubem? Jakie były miłosne powiązania polskich i amerykańskich wyższych sfer? Czym cechowało się życie uczuciowe poety Jarosława Iwaszkiewicza?
Na te i inne pytania odpowiada Iwona Kienzler w swojej najnowszej książce "Arystokracja. Romanse i miłości w XX stuleciu". Znana popularyzatorka historii i autorka bestsellerów biograficznych z pasją pisze o nietypowych związkach, bulwersujących w swoim czasie opinię publiczną, oraz o ludziach, którzy rzucali się w wir miłosnego życia, nie bacząc na obowiązujące normy społeczne.
Przyjaciela możesz znaleźć tam, gdzie się tego nie spodziewasz!Pamiętnik Sofii zniknął bez śladu, a wraz z nim zostały wykradzione jej największe sekrety i trudne wspomnienia z pierwszych dni w Paryżu. Gdy przyjechała z Włoch do szkoły baletu, myliły jej się nie tylko kroki podczas prób i francuskie słówka z włoskimi, ale nawet przystanki autobusowe. Jej współlokatorki często z tego żartowały.Krótko po zniknięciu dziennika Sofia dostaje tajemniczy mail od osoby ukrytej pod nickiem Upiór w operze. Czy to wiadomość od kogoś, kto zabrał pamiętnik dziewczyny? Jej tajemnice nie mogą przecież wyjść na jaw!Piąty tom bestsellerowej francuskiej serii Baletnice o kulisach nauki baletu w elitarnej szkole przy Operze Paryskiej którą pokochały dziesiątki tysięcy dziewczynek. Ta książka pokaże Twojemu dziecku, że wrażliwość i pasja są siłą, która może wiele przezwyciężyć w pełnej uniesień i porażek walce o spełnienie marzeń. Wyjątkowe historie o dziewczynach i chłopakach z prestiżowej szkoły tańca w Paryżu, którzy muszą codziennie mierzyć się z rywalizacją, zazdrością i swoimi słabościami, by udowodnić, jak kochają balet.We Francji nieprzerwanie od 2016 roku ukazało się już 18 tomów! Sprzedano ponad 300 000 egzemplarzy!Poznaj dotychczasowe tomy serii:Przyjaciółki i rywalkiPrawie idealnaW cieniu brataMała buntowniczkaKolejne już wkrótce!6+Powyższy opis pochodzi od wydawcy
Gra o wszystko. Jeden z najstarszych i najbardziej prestiżowych konkursów muzycznych. Zwycięstwo otwiera drogę do światowej sławy. Jeden mały błąd wystarczy, żeby marzenia legły w gruzach.Piekielnie utalentowani młodzi pianiści. Dla nich konkurs to wyczerpujący maraton, wojna nerwów, decydujące starcie. Po zwycięstwie Marthy Argerich czy Krystiana Zimermana usłyszał o nich cały świat. Za Ivo Pogorelicia czy Ingolfa Wundera niejeden trzymał kciuki aż do bólu!Publiczność, która zawsze ma swoje zdanie. Raz na pięć lat zdarza się, że taksówkarz wie najlepiej, jak wykonać finał Sonaty b-moll, a pasażerowie tramwaju kłócą się o technikę gry ulubionego pianisty. Dawniej pod gmach filharmonii wzywano milicję, żeby uspokoiła awanturujący się tłum.Najważniejszy jest jednak on, Chopin. Jego muzyka ciągle jest wyzwaniem, a na Konkurs Chopinowski znowu czeka cały świat.Pełna anegdot, barwna opowieść legendarnego krytyka muzycznego Jerzego Waldorffa, przypominająca historię konkursów od 1927 roku, z dodatkowym rozdziałem autorstwa dziennikarza muzycznego i twórcy Płytomanii Jacka Hawryluka.Wielka gra to książka szczególna i bardzo osobista historia Konkursów Chopinowskich, których Waldorff był świadkiem od samego początku. Od 1927 roku, gdy w majątku na poznańskiej wsi próbował za wszelką cenę zbudować radio, by słuchać transmisji. Potem obserwował zmagania już od środka, w Filharmonii w Warszawie. Waldorff, dusza towarzystwa, przyjaźnił się z występującymi pianistami, a po II wojnie stał się prawdziwą wyrocznią, człowiekiem, którego opinii się słuchało i który, jak to on, nie wahał się ostro krytykować swych oponentów oraz kontrowersyjnych werdyktów jury. Dziś często brakuje nam takiego bezpośredniego i bezkompromisowego głosu. (ze Wstępu Jacka Hawryluka)Otóż zdarzyło się pewnego nieszczęsnego poranka owego roku 1932, że gdy zaczął się produkować młody polski kandydat, z pustego lewego balkonu raptem się rozległo szczekanie psa. Najwyraźniej psa! Przewodniczący dzwonkiem przerwał grę, woźni ruszyli na piętro w poszukiwaniu psa, ale go nie znaleźli. Pianista stremowany podwójnie rozpoczął grę po raz drugi, aliści za chwilę pies zaczął znowu szczekać, tyle że z balkonu prawego. Po jakiejś chwili pies znów się odezwał, z pustego balkonu na wprost. Na sali rozległy się chichoty. Woźni skoczyli, ale tymczasem ostatecznie wyprowadzony z równowagi kandydat z dalszego udziału w Konkursie zrezygnował. A po przerwie pies już się nie odezwał i nikt nigdy się nie dowiedział, skąd wziął się w Filharmonii Warszawskiej i dlaczego akurat gra tego młodego kandydata nie przypadła mu do gustu. (fragment książki)Powyższy opis pochodzi od wydawcy
To, co uważasz za absolutnie niemożliwe, może się stać rzeczywistością. Zrozumieć to to znaczy zrozumieć, o co chodzi w wierze. Słowo słyszane od Boga stawia nas przed rzeczywistością, która nam się wydaje niemożliwa. Ale ona jest możliwa, bo jest nam obiecana. Nie wymagana. Obiecana. Może ci się stać. () Człowiek podejmuje decyzję i dzieje się coś niesamowitego. Ale jak nie powiesz Bogu: chcę, nie wydarzy się.(fragment książki)Abp Grzegorz Ryś mówi, że Różaniec to modlitwa rosnącego w nas słowa Bożego. Medytując nad wydarzeniami opisanymi w Biblii, pozwalamy temu słowu w nas się zadomowić.Rozważania abpa Rysia zawsze mocno zakorzenione w Biblii, a zarazem oparte na osobistym doświadczeniu to nie tylko nieoceniona pomoc w modlitwie; to także przewodnik w codziennym życiu wiarą.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?