Carl Schmitt (1888?1985), niemiecki filozof prawa i polityki, należy do grupy dziewiętnasto- i dwudziestowiecznych intelektualistów tyleż inspirujących, co kontrowersyjnych i trudnych do jednoznacznego zakwalifikowania, takich jak Nietzsche, Weber, Simmel, Heidegger, Canetti czy Nozick. Schmitt zaczynał jako dadaista, by po latach kariery teoretyka prawa w republice weimarskiej i po epizodzie nazistowskim 1933?1936 stać się myślicielem, który do dziś wywiera wpływ na światowe koncepcje polityczne. Wypracował fundamentalną ideę polityczności, którą przeciwstawiał się konstytucyjnemu i prawnemu formalizmowi. Kto w państwie ma prawo zawiesić prawo i na jakiej podstawie? Inaczej mówiąc, kto (co) jest suwerenem? Tym pytaniem o prawomocność stanu wyjątkowego Schmitt eksponuje suwerena głębszego niż formalnie ukonstytuowane państwo: jedność polityczną opartą na nieustannych wyborach politycznych jednostek. Przed państwem jako konstytucyjno-prawną formą istnieje państwo jako działający podmiot. Na koncepcję tego podmiotu, uważa autor, wywarła wpływ tradycja teologiczna, skąd ?teologia polityczna?. O tych wszystkich kwestiach traktuje niniejszy wybór obejmujący kilka podstawowych tekstów Schmitta z lat 1923?1932.
Książka na Wieki Post!
Jeśli miałeś lub masz jakiekolwiek problemy ze spowiedzią, zajrzyj do tej książki. Pomoże ci ona odkryć właściwy sens Sakramentu Pokuty, a także przełamać większość dzielących cię od niej psychologicznych barier i oporów. Znajdziesz tu porcję podstawowej wiedzy o warunkach dobrej spowiedzi, ale przede wszystkim odpowiedź na pytania, które zazwyczaj padają w związku ze spowiedzią, i które zapewne sam chciałbyś zadać.
Ostatnia cześć przeznaczona jest dla kapłanów. Jest pisana nie tyle z punktu widzenia teoretyka sakramentologii, ile duszpasterza spowiadającego od 33 lat. Cenne uwagi praktyczne łączą się z głęboką refleksją teologiczną i ludzką.
W Aneksie podjęta została szczególna interpretacja Przypowieści o synu marnotrawnym. To zaskakujący esej teologiczny na najwyższym poziomie merytorycznym, z którego płyną istotne wnioski dogmatyczne i pastoralne.
Ks. Jan Kuźniar jest kapłanem Archidiecezji Warszawskiej, wyświęconym w 1978 roku. Jest autorem kilkunastu książek łączących praktyczne porady dla ludzi wierzących z teologią duchowości.
Święta Rita - wyproszone przez rodziców dziecko - uprasza małżonkom potomstwo. Często pomaga ofiarom wypadków samochodowych. Jest wsparciem dla uzależnionych od narkotyków, o czym świadczy wiele złotych strzykawek, wotów pozostawionych przy jej grobie.
Niezwykle przejmujące świadectwa wielu takich nadzwyczajnych łask autorka znalazła i przedstawiła w swojej książce. W publikacji ujęto także modlitwy, którymi można modlić się za wstawiennictwem św. Rity, patronki spraw trudnych, wręcz po ludzku sądząc, beznadziejnych.
Książka Bartosza Kaliskiego reprezentuje zalety, którymi nie wszystkie prace o stosunkach pomiędzy państwem a Kościołem katolickim za czasów PRL mogą się pochwalić. Obok rozlicznych materiałów proweniencji państwowej autor wykorzystał bardzo dobre archiwum diecezjalne. Objął analizą praktycznie cały okres PRL. Szczęśliwie złamał ramy ściśle chronologiczne, idąc w kierunku analizy problemowej ? przy stałym wszakże uwzględnianiu upływu czasu. Z bezpośredniego zbliżenia przyjrzał się wycinkowi rzeczywistości (jedna diecezja), by w powiększeniu i w konkretach zobaczyć fragmenty ogólniejsze. Zarysował, jak przełamywały się w terenie wielkie decyzje i konflikty polityczne. Pamiętał, iż ewolucja kraju, Kościoła, codziennego bytowania ludzi, form ich wiary, modelu kapłana, acz zawsze potężnie naznaczona w PRL przez politykę, była też warunkowana przez bieg czasu, zmiany cywilizacyjne oraz tendencje pojawiające się w Kościele katolickim jako całości.
Nawet jeśli temat sytuacji Kościoła w PRL nie jest nowy, to książka Bartosza Kaliskiego jest nowa.
Marcin Kula
Uniwersytet Warszawski
Akademia Leona Koźmińskiego
Po co pisać kolejną książkę o cnotach? "Kiedy jakaś rzeczywistość zanika, powraca tęsknota za nią, odczuwa się jej potrzebę". Na kartach książki "filozofia spotykać się będzie często z teologią, etyka świecka z moralnością religijną, antropologia z wymogami mistyki".
Od pierwszych stron malarstwo, literatura, celne powiedzenia, żarty, także prowokujące, towarzyszą najpierw przedstawieniu krótkiej historii cnoty, potem czterech cnót kardynalnych i trzech teologalnych.
Autor przedstawia je tak, by Czytelnik nie miał wątpliwości, że bez cnót życie stanie się trudne, że są one po prostu niezbędnym warunkiem zachowania człowieczeństwa.
Książkę doceni każdy, komu nieobca jest refleksja nad życiem, osoby świadomie poszukujące dróg życia uporządkowanego, sensownego.
Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za mną i Ja daję im życie wieczne(J 10, 27-28a)Rozważania zawarte w tej niewielkiej książce są znakomitą pomocą do przeprowadzenia wieczornej modlitwy. Zachęcają do codziennego czytania Pisma Świętego i szczerych rozmów z Jezusem, który leczy wszelkie rozdarcia i przebacza każdy grzech. Szczere rozmowy, które autor prowadzi z Jezusem, pomagają:Uspokoić i oczyścić swoje serceUsłyszeć głos mówiącego BogaZbadać i poznać swoje serce.
Celem przedstawianego czytelnikowi zbioru źródeł do dziejów chasydyzmu w Królestwie Polskim w latach 1815?1867 jest wpisanie się we współczesną tendencję rozszerzania granic badań nad tym zjawiskiem. Jeśli bowiem jedną z największych bolączek wcześniejszych studiów nad chasydyzmem było zawężenie bazy źródłowej do klasycznych tekstów hebrajskich i jidyszowych, to wprowadzenie nowych, nieznanych dotąd źródeł o innej proweniencji wydaje się mieć zasadnicze znaczenie dla powodzenia podjętego przez historyków przedsięwzięcia. Nowy typ źródeł nie tylko bowiem rozszerza bazę materiałową studiów nad chasydyzmem, lecz także zmienia gruntownie jego postrzeganie. Zgromadzone w tym tomie dokumenty dostarczają przede wszystkim informacji o politycznych dziejach ruchu chasydzkiego, ale też wielu danych o społecznej strukturze ruchu, o relacjach z innymi grupami ludności żydowskiej i nieżydowskiej, o mentalności, życiu codziennym czy wreszcie liczebności zwolenników chasydyzmu w Królestwie Polskim.
Śpiewnik zawierający nuty i teksty ponad 300 współczesnych pieśni autorów zagranicznych i krajowych.
- 592 strony
- 338 pieśni
- teksty
- nuty
- chwyty gitarowe
- Tabela wybranych chwytów gitarowych
- Indeks alfabetyczny (tytuły polskie)
- Indeks alfabetyczny (tytuły angielskie)
- Indeks tematyczny
- Indeks piosenek według stylu muzycznego
- Indeks piosenek według fragmentu biblijnego
Jan bynajmniej nie miał zamiaru tworzyć jakiejś syntezy nauki ascetycznej poprzednich wieków, a jednak ją tworzył. Cechą bowiem ówczesnego monastycyzmu było przekazywanie innym swoich doświadczeń: tak starcy pustyni zawierali swoje doświadczenia w apoftegmatach, których mądrość zbierali i przekazywali dalej twórcy traktatów teologicznych, relacjonowali je autorzy opowieści o mnichach i dzieł hagiograficznych. Tak rodziła się wielka "ojczyzna duchowa", w której wyrosło dzieło Jana stanowiące sumę doświadczeń mnichów egipskich, syryjskich, palestyńskich i synajskich.
Fragment Przedmowy ks. M. Starowieyskiego
Kiedy miałam dwa lata, lekarz powiedział mojej mamie, że jestem upośledzona. Mama zauważyła, że jako niemowlę przebywałam jakby w swoim świecie. Pamiętam nawet, jak leżałam w łóżeczku - wielkim koszu - i patrzyłam na pochyloną nade mną mamę. Dookoła niej widziałam wspaniałe jasne, świetliste istoty we wszystkich kolorach tęczy. Były znacznie większe ode mnie, ale mniejsze niż ona - wielkości może trzyletniego dziecka. Istoty te unosiły się w powietrzu jak piórka. Pamiętam, jak wyciągałam rączki, żeby ich dotknąć, ale nigdy mi się to nie udawało. Byłam zafascynowana nimi i ich pięknym światłem. Wtedy nie rozumiałam jeszcze, że widzę coś więcej niż inni ludzie. Dopiero znacznie później dowiedziałam się, że te istoty to anioły.
Z upływem miesięcy mama spostrzegła, że niezależnie od tego, co robiła, by przyciągnąć moją uwagę, ja zawsze zerkałam lub nawet uważnie patrzyłam w inną stronę. Tak naprawdę byłam gdzie indziej: przebywałam z aniołami, obserwując, co robią, bawiąc się z nimi i rozmawiając. Byłam nimi zafascynowana.
Późno zaczęłam mówić, ale z aniołami rozmawiałam od bardzo wczesnego wieku. Czasami używaliśmy słów, tak jak to ludzie powszechnie rozumieją, a czasami słowa nie były potrzebne - znaliśmy swoje myśli. Początkowo myślałam, że wszyscy widzą to co ja, ale później anioły powiedziały mi, żebym nikomu o nich nie mówiła i że to będzie nasza tajemnica. I rzeczywiście przez wiele lat słuchałam aniołów, ale nikomu o nich nie mówiłam. Dopiero teraz, pisząc tę książkę, po raz pierwszy dzielę się z innymi tym, co widziałam.
FRAGMENT KSIĄŻKI:
Droga zaroiła się od aniołów. Chłopcy stali się świetliści i jechali w stronę światła. Patrzyłam, jak ich rowery stopniowo wznoszą się nad ziemię, a droga zmienia się w promień światła pełny aniołów. Było to łagodne przejście z jednego życia do drugiego - prosto do nieba. Potem chłopcy zniknęli i wszystko wróciło do normalności.
Wtedy na stację zajechał samochód i wysiadł z niego mężczyzna.
- Czy ktoś widział, w którym kierunku pojechała ciężarówka z przyczepą? - krzyknął.
Steven, nasz pracownik, który siedział w budce, zawołał:
- Co się stało?
Mężczyzna powiedział, że doszło do wypadku. Ktoś na stacji poinformował go, że ciężarówka skręciła w prawo, a wtedy on wsiadł z powrotem do samochodu i odjechał. Potem jeszcze jeden samochód przemknął obok stacji. Stałam jak ogłuszona.
Drzwi sklepu otworzyły się i wszedł tata, mówiąc, że zdarzył się straszny wypadek, i poprosił, żebym zrobiła herbatę. Poczułam ulgę, że mogę wyjść z biura i pobyć chwilę sama. Kiedy poszłam do kuchenki, zapytałam anioły:
- Dlaczego to musiało się stać?
- Lorno, tak musi być - odpowiedziały. - Dla większości ludzi śmierć jest ciągłym przechodzeniem z jednego życia do innego, w doskonałej harmonii. Pamiętaj, że w chwili śmierci chłopcy nic nie czuli. Zawsze tak jest, nawet jeżeli ktoś choruje i cierpi, w momencie gdy umiera, nie czuje bólu.
Anioły pocieszały mnie, gdy robiłam herbatę i potem, w biurze, ale byłam zadowolona, kiedy dzień pracy już dobiegł końca i mogłam wrócić do domuAnioły w moim życiu
Spis Treści
Podziękowania
Rozdział I Inne spojrzenie
Rozdział II Opiekunowie
Rozdział III Schody do nieba
Rozdział IV Dlaczego się przede mną chowasz?
Rozdział V Eliasz
Rozdział VI Łagodzenie cudzego bólu
Rozdział VII Istota bez duszy
Rozdział VIII Pośrednik
Rozdział IX Anioł Śmierci
Rozdział X Terroryści
Rozdział XI Anioł Matczynej Miłości
Rozdział XII Domek na wsi
Rozdział XIII Mówię Joemu
Rozdział XIV Nie wiedziałam, że mam anioła stróża
Rozdział XV Siła modlitwy
Rozdział XVI Tunel
Rozdział XVII Trzy stuknięcia w okno
Rozdział XVIII „Lorna ma szczęście
Rozdział XIX „Tu jestem, tu jestem, jestem tutaj"
Rozdział XX Złoty łańcuch
Rozdział XXI Potrzebuję cudów
Rozdział XXII Szatan nadchodzi
Rozdział XXIII Bratnie dusze
Rozdział XXIV Pokój w Irlandii i w czasie świąt Bożego Narodzenia
Rozdział XXV Michał mówi mi, kim naprawdę jest
Rozdział XXVI Pojawia się zły duch
Rozdział XXVII Joe
Rozdział XXVIII Piórko z nieba
Michael Coogan, znany w świecie amerykański biblista, w najnowszej (2010), sensacyjnej książce rozważa kwestie seksu w Biblii, zwłaszcza w Starym Testamencie. Schematyczna, by nie rzec bezmyślna lektura tekstów biblijnych często nie pozwala dostrzec w nich pewnych osobliwych, a nawet szokujących rzeczy. Do tej deformacji przyczyniają się też „oszustwa” uładzonego przekładu. Coogan na nowo odczytuje Biblię zarówno co do jej społeczno-kulturowego sensu, jak i czysto filologicznie. Sięgając do niezrozumiałych czasem w literalnym znaczeniu wersetów, warto zajrzeć najpierw do książki Coogana, by dowiedzieć się, że „poznać” oznaczało po hebrajsku także „uprawiać seks”, „stopy” to synonim genitaliów, Sodoma wcale nie zgrzeszyła sodomią, lecz złą „polityką społeczną”, a Jahwe był (jednak) płci męskiej i miał żonę. Księga Ezechiela szokuje pornograficznym językiem, a seks jest obecny w całej Biblii. Jednocześnie odpowiedź na pytanie o jej stosunek do homoseksualizmu, stosunków pozamałżeńskich i w ogóle „wartości rodzinnych” nie jest łatwa. Zadanie, jakiego Coogan się podjął, polega właśnie na wydobyciu tego, co Biblia „naprawdę” (filologicznie, faktualnie) mówi. Dopiero wtedy bowiem będzie się można na nią zasadnie powołać w kwestiach obchodzących dzisiejszego człowieka.
Księga Izajasza jest pierwszą i najdłuższą księgą prorocką Starego Testamentu. Biblia Hebrajska zalicza ją do zbioru Proroków Późniejszych. Jej nazwa pochodzi od imienia proroka Izajasza (hebr. Jeszaja - Jahwe jest zbawieniem) żyjącego w Judzie w latach 765-701 przed Chr., biorącego czynny udział w życiu religijnym i politycznym kraju.Można w niej wyodrębnić trzy części. Rozdz. 1-39 to tzw. Proto-Izajasz przypisywany bezpośrednio Izajaszowi, spisany w VIII w. przed Chr. Deutero-Izajasz obejmuje rozdziały 40-55. Za jego autora uznaje się anonimowego proroka z okresu wygnania babilońskiego (ok. 550 r. przed Chr.), który doskonale znał naukę, język i styl Izajasza. Ostatnia część księgi, tzw. Trito-Izajasz (rozdz. 56-66), powstała pod koniec VI w. przed Chr. Podstawą scalenia tych trzech dzieł była prawdopodobnie duża ilość wspólnych tematów. Księga Izajasza nawołuje do nawrócenia, zapowiada nadejście sądu Bożego, piętnuje pychę, wyzysk, niesprawiedliwość, potępia praktyki wróżbiarskie, formalizm religijny i synkretyzm. Dużo miejsca poświęca zapowiedziom mesjańskim (przyjście Emmanuela, Króla Sprawiedliwego) i obrazowi misji Mesjasza (cztery Pieśni o Cierpiącym Słudze Jahwe). Na proroctwa Izajasza bardzo często powołują się ewangeliści, ukazując ich spełnienie w osobie Jezusa.
Jan Kochanowski (1530-1584) - wybitny polski poeta doby Renesansu. Do jego najsłynniejszych dzieł należą cykle utworów: ,,Pieśni"", ,,Fraszki"", napisane po śmierci ukochanej córki Urszulki ,,Treny"" oraz oparty na historii wojny trojańskiej dramat ,,Odprawa posłów greckich"".
Juliusz Słowacki (1809-1849) - poeta polskiego romantyzmu, autor m.in. dramatów: ,,Balladyna"", ,,Kordian"", poematów: ,, Anhelli"", ,,Beniowski"", ,,Ojciec zadżumionych"", wierszy o wolności wzywających do walki: ,,Oda do wolności"", ,,Kulik"", ,,Pieśń legionu litewskiego"". ,,Kolęda"" Juliusza Słowackiego pochodzi z napisanego prozą poematu ,,Złota czaszka"".
Emil Zegadłowicz (1888-1941) - polski poeta i prozaik, tłumacz, jeden z twórców polskiego ekspresjonizmu. Do jego dzieł należą m.in. ballady i poematy (Powsinogi beskidzkie, Dziewanny), autobiograficzny cykl powieściowy ""Żywot Mikołaja Srebrempisanego"", powieści (Zmory, Martwe morze), dramat (Domek z kart) oraz przekłady (Faust J.W. Goethego).
Dziewiąta kwestia w zbiorze kwestii dyskutowanych O mocy Boga św. Tomasza z Akwinu dotyczy w głównej mierze pojęcia „osoba” i sposobu stosowania go w myśleniu i mówieniu o Bogu. Wierzący, który z całego serca stara się kochać objawionego i objawiającego się Boga, może przez całe życie nie zadawać sobie pytań zawartych w tej kwestii, a mimo to w szczerej prostocie, poprawnie i dokładnie ujmować dyskutowane tutaj prawdy wiary. Z drugiej jednak strony zadanie pytań zawartych w tej kwestii i prześledzenie odpowiedzi Akwinaty może przynieść wierzącemu wiele nieuchwytnego dotychczas światła i sprawić subtelną radość, bo odkrywanie rozumności tajemnic wiary jest jedną z najszlachetniejszych i najbardziej uprzywilejowanych pomocy w jednoczeniu się z żywym Bogiem. Tomaszowy sposób przyjmowania Bożego objawienia sprawia, że wyrażenie „rozumność wiary” nie musi być oksymoronem można wręcz powiedzieć, że usilne staranie o odnajdywanie rozumności wiary opartej na objawieniu jest dla Tomasza imperatywem. Atrakcyjność wyjaśnień Akwinaty polega również na tym, że rozważania o Bożym byciu kimś osobowym można analogicznie zastosować do myślenia o ludzkim byciu kimś osobowym, a więc do odkrywania własnej tożsamości, jak też do myślenia o byciu kimś osobowym każdego człowieka.
fragment Wprowadzenia do kwestii IX Piotra Lichacza OP
„Niektóre aspekty drzewa jako symbolu życia i śmierci. Studium porównawcze" - tak brzmiał tytuł dysertacji, którą zakończyłem w 1975 r. moje studiowanie teologii.
Ostatni rozdział nosił tytuł: „Krzyż w odniesieniu do drzewa życia". Rok później dane mi było zamieścić artykuł na ten temat w holenderskim czasopiśmie Intermediair (listopad 1976 r.), a w następnym ukazała się moja pierwsza książka „Symbolizm, klucz do samopoznania". I tak rozpoczęła się moja pisarska droga. Zagadnienie drzewa jako symbolu człowieka i Wszechświata nie opuściło mnie od tamtej pory. Archetyp ten wciąż na nowo wyłaniał się w mojej świadomości. Niczym młody Faust pogrążyłem się w najrozmaitszych naukach. Szczególną uwagę zwróciłem na dziedziny ezoteryki przedstawiające ukrytą, wewnętrzną stronę rzeczy: nauki hermetyczne, teksty gnostyczne, relacje z mistycznych doświadczeń, kabałę, teozofię, antropozofię, pisma różokrzyżowców, literaturę Grała i wolnomularstwo. Moja wiedza wzbogaciła się również o elementy antropologii kulturowej, teologii porównawczej, filozofii i psychologii, malarstwa, poezji i literatury. Dopiero później dostrzegłem, iż cała ta wiedza - niezależnie od tego, jak głęboko sięgała - była jedynie cieniem rzucanym przez drzewo. „I stoję więc, ja biedny głupiec, mądry tak, jak przedtem!" westchnąłem wspominając Fausta, po przestudiowaniu tysięcy foliałów, faksymili, rękopisów oraz starodruków. Z biegiem lat udało mi się zebrać wielką ilość materiałów.
od drzewa życia do krzyża Fragment
CZTERDZIEŚCI DZIEWIĘĆ OWOCÓW
Siedem dużych złotych owoców drzewa życia obrazuje siedem najważniejszych czakr. Każda duża czakra jest z kolei połączona z siedmioma mniejszymi, a więc na ludzkim drzewie życia zawieszonych jest w sumie czterdzieści dziewięć owoców lub czakr. W świątyniach, w których odbywały się misteria, dojrzałego ku temu kandydata inicjowano w wiedzę o czterdziestu dziewięciu czakrach. Na drodze wtajemniczenia próbowano doprowadzić neofitę do urzeczywistnienia Boga przed pięćdziesiątymi urodzinami. Urzeczywistnienie to zwane było również „duchowym odrodzeniem", „drugimi narodzinami" lub krótko „narodzinami". W Biblii mówi się: „Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?" (Jan 8,57)*. Sformułowanie „widziałeś Abrahama" odnosi się do hinduskiego słowa Brahman, boskiego „prapodłoża" wszelkiego Bytu (patrz greckie słowo pentekoste oznaczające Zielone Świątki, „pięćdziesiąty" dzień po Wielkanocy, kiedy to apostołowie wypełnieni zostali Duchem Świętym).
Odrodzonemu duchowo człowiekowi, który został wtajemniczonym często nadawano imię od drzewa misteryjnego, rosnącego przed świątynią (patrz słynne „cedry Libanu" w Starym Testamencie). Jezus ujrzał na przykład Natanaela pod „drzewem figowym", symbolem misteriów świątynnych (Jan 1,48).
Od drzewa życia do krzyża Spis Treści
U KORZENI
ŚWIĘTE DRZEWO ŻYCIA
I
W OGRODZIE EDENU
DRZEWO ŻYCIA ORAZ DRZEWO POZNANIA
DOBRA I ZŁA
PIERWOTNA RÓWNOWAGA
SEKRET DRZEWA ŻYCIA
UKRYTA WIEDZA
CZTERDZIEŚCI DZIEWIĘĆ OWOCÓW
KWIATY LOTOSU
ŹRÓDŁO ŻYCIA U STÓP DRZEWA ŻYCIA
OGIEŃ, PŁYNĄCY NICZYM WODA:
KUNDALINI, SIŁA WĘŻA
RAJSKI STAN
ANDROGYNICZNE DRZEWO ŻYCIA:
ADAM I EWA SA WCIĄŻ JEDNYM
KABALISTYCZNE DRZEWO ŻYCIA
I ŚWIĘTY MIECZ
ZŁOTY ŚRODEK
II
WĄŻ,DRZEWO POZNANIA ORAZ ZAKAZANY OWOC
MĄDRY I CHYTRY WAŻ
DRZEWO, ŹRÓDŁO I WAŻ LUB SMOK
ZAKAZANE OWOCE NA DRZEWIE
DRZEWO FIGOWE
ROZWAŻANIA
ZŁO: CIENIE NIEWIEDZY
WYKLĘCIE
CHROMY CZŁOWIEK
CHERUBINY I PŁOMIENISTY MIECZ
KRÓTKA DROGA DO URZECZYWISTNIENIA
BOGA: CELIBAT
JODŁA MERLINA
I RAJSKIE DRZEWO MAHOMETA
ALCHEMIA I DRZEWO FILOZOFA
PRZEKAZANA WIEDZA: ZIELONY WAWRZYN
III
KRZYŻ I UKRZYŻOWANIE
KRZYŻ, STARODAWNY SYMBOL OD DRZEWA ŻYCIA DO KRZYŻA ŚREDNIOWIECZNA LEGENDA UKRZYŻOWANIE ZBAWICIELA SYMBOLIKA UKRZYŻOWANIA NOWE JERUZALEM I DRZEWO ŻYCIA
PRZYPISY
LITERATURA
RYCINY
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?