Tom 12 serii Edukacja małego dziecka, zatytułowany Kierunki zmian w edukacji i stymulacji aktywności twórczej, prezentuje kolejne rozważania teoretyczne i praktyczne nad współczesnymi problemami rozwoju twórczego dziecka. Czas, w jakim dokonują się zmiany, jest okresem szczególnym, który prowadzi do zmiany myślenia o dziecku, jego rozwoju i stymulacji twórczości. Zmiany w edukacji powinny warunkować rozwój dziecka, tzn. takie „odczytanie” jego możliwości znanych i niepoznanych jeszcze, które znajdują się w strefie jego najbliższego rozwoju, jak je określał Lew S. Wygotski.
Tematyka opracowań tomu skupia się wokół strony osobowej dziecka, warunków, przestrzeni jego rozwoju twórczego oraz twórczości w obszarze edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej. Omówiono obszary aktywności dziecka w zakresie jego twórczości językowej, artystycznej, technologicznej. Zwrócono uwagę na stymulację jego osobowości poprzez właściwy dobór metod, technik, które wyzwalają jego twórcze podejście do rozwiązywania zadań i problemów pojawiających się w różnych sytuacjach, zarówno edukacyjnych, jak i życiowych. Proces kształtowania u dziecka twórczego podejścia do wszelkiego rodzaju działań pozwoli mu na bycie refleksyjnym, tzn. umiejącym się zatrzymać i zadawać pytania, poszukiwać rozwiązań i odpowiedzi, które będą wyłamywały się z powszechnie obowiązujących, krępujących swobodę standardów.
Bycie twórczym w przedszkolu czy szkole jest trudne dla dziecka, ponieważ jest ono cały czas obciążone nowymi zadaniami, wymaganiami i nie zostawia mu się przestrzeni, aby samo dostrzegło problem i próbowało go rozwiązać. A przecież może samodzielnie i w sposób oryginalny (tylko z dyskretnym wsparciem dorosłego) rozwiązać określony problem, na poziomie swoich możliwości, swojego rozumienia świata. W edukacji powinniśmy stwarzać warunki do wyzwalania twórczości. To pozwoli dzieciom na kształtowanie mądrego i wolnego w ich wyborach życia w przyszłości.
Mam nadzieję, że teksty zawarte w tym tomie zainspirują czytelnika do szukania i tworzenia rozwiązań innowacyjnych w pracy z małym artystą – odkrywcą świata – oraz zmuszą do stawiania pytań, które przyczynią się do nowego spojrzenia na dziecko, jego świat i możliwości.
Urszula Szuścik
Równowaga między macierzyństwem a pracą? To możliwe!
Matka Polka nie ma łatwo. A matka Polka, która chce (lub musi) wrócić do pracy, to już w ogóle. Ale czy na pewno? Jak pokonać lęk separacyjny, z kim zostawić dziecko, jak połączyć pracę z karmieniem piersią i jak nie wypaść z zawodowego obiegu – o te i wiele innych spraw Prochyra pyta ekspertów i same mamy. Dzięki praktycznym radom i inspirującym historiom uwierzysz, że macierzyństwo i kariera nie muszą się wykluczać.
Aby język był giętki…
Kontynuacja cieszących się popularnością ćwiczeń dla dzieci opracowanych przez logopedę – Ewelinę Protasewicz. W tej edycji w roli głównej głoski CZ i DŻ oraz S. Każda z książek to bogaty zbiór ćwiczeń logopedycznych w formie kolorowanek, wycinanek i kropek do połączenia. Dzięki temu nauka i wykonywanie zadań jest dla dziecka frajdą. Książki te mogą pełnić funkcję wsparcia podczas zajęć logopedycznych lub po nich.
Aby język był giętki…
Kontynuacja cieszących się popularnością ćwiczeń dla dzieci opracowanych przez logopedę – Ewelinę Protasewicz. W tej edycji w roli głównej głoski CZ i DŻ oraz S. Każda z książek to bogaty zbiór ćwiczeń logopedycznych w formie kolorowanek, wycinanek i kropek do połączenia. Dzięki temu nauka i wykonywanie zadań jest dla dziecka frajdą. Książki te mogą pełnić funkcję wsparcia podczas zajęć logopedycznych lub po nich.
Nie dajesz dziecku popełniać błędów? Pozwalasz, by dziecko tobą rządziło? W rodzicielstwie kierujesz się poczuciem winy? Jeśli tak, nie jesteś w tym osamotniony. Każdy rodzic chce zapewnić dziecku jak najlepszą i najbezpieczniejszą przyszłość. Ale w dzisiejszym coraz bardziej skomplikowanym i strasznym świecie wielu rodziców idzie o krok za daleko, wychodząc z mylnego przekonania, że tylko próbując uchronić dzieci od krzywdy i rzeczywistości, można dać im największą szansę na udane życie.W książce 13 rzeczy, których nie robią silni psychicznie rodzice Amy Morin pokazuje, jak nie należy postępować przedstawia niezdrowe sposoby myślenia, zachowania i uczucia utrudniające dorosłym wychowywanie silnych psychicznie dzieci.Czerpiąc z wiedzy zyskanej na podstawie doświadczeń zgromadzonych w praktyce terapeutycznej i w roli matki zastępczej, autorka przedstawia opisy przypadków, praktyczne porady, konkretne strategie i sprawdzone ćwiczenia, które pomagają dziecku w każdym wieku od przedszkolaka do nastolatka wyrabiać upór i mentalne mięśnie potrzebne, by mogło wyrosnąć na zdrowego, silnego dorosłego.Książka zawiera znakomite metody i ćwiczenia pozwalające wychować silne psychicznie dzieci, które osiągają sukces, szczęście i w pełni wykorzystują swój potencjał.Silni psychicznie rodzice wychowują silne psychicznie dzieci i m.in:nie akceptują mentalności ofiarynie kierują się poczuciem winynie traktują dziecka jak pępek światanie dopuszczają, by dzieci nimi rządziłynie pozwalają dzieciom unikać odpowiedzialnościnie chronią dzieci przed bólemnie strzegą dzieci przed popełnianiem błędównie mylą dyscypliny z karąnie szukają dróg na skróty, by uniknąć dyskomfortunie tracą z oczu swoich wartości
Monografia zatytułowana "Śmierć w literaturze dziecięcej i młodzieżowej" poświęcona została przemijaniu jako jednemu z kluczowych tematów egzystencjalnych obecnych w literaturze kierowanej do niedorosłych odbiorców.
Odnaleźć go można m.in. w kołysankach, baśniach klasycznych i literackich, poradnikach konsolacyjnych, XIX-wiecznych nauczkach spod znaku czarnej pedagogiki i powiastkach ku przestrodze, a także w powieściach powstałych u końca XIX wieku i na początku wieku XX
Fińskie dzieci uczą się najlepiej, w Paryżu dzieci nie grymaszą, a w Szwecji – są zdrowe, aktywne i szczęśliwe!
„A gdyby tak więcej maluchów obserwowało prawdziwe ptaki, zamiast grać w Angry Birds?” – fragment książki
Stare skandynawskie porzekadło mówi, że nie ma złej pogody, są tylko źle dobrane ubrania. W Polsce jeszcze niedawno zwykło się mawiać, że dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe. Kiedy Linda Akeson, szwedzka blogerka i dziennikarka, wyszła za mąż za Amerykanina i przeprowadziła się do stanu Indiana, nie mogła uwierzyć, że mieszkańcy kraju o tak oszałamiająco pięknej i bogatej przyrodzie do tego stopnia utracili więź z naturą. Kiedy urodziły się jej dzieci, postanowiła – wbrew presji społecznej – wychować je tak, jak niegdyś wychowano ją. Nie ma złej pogody na spacer to zapis tych zmagań – oparty na osobistej historii poradnik, który pomoże rodzicom:
– wypuścić dzieci na zewnątrz niezależnie od pogody,
– zmierzyć się z lękiem, poznać wartość odrobiny ryzyka i zaufać dzieciom,
– pozwolić im na kreatywną nudę,
– uwierzyć, że czasami mniej naprawdę znaczy więcej,
– pozbyć się panicznego lęku przed bakteriami i brudem,
– ochronić dzieci przed uzależnieniem od urządzeń elektronicznych.
Osobista historia, przydatne rady, opinie specjalistów, wyniki najnowszych badań i inspirujące przykłady z życia – oto, co znajdzie w tej książce każdy obecny i przyszły świadomy rodzic.
„Linda Akeson McGurk proponuje doskonałe antidotum na hiperczujne, zelektryfikowane, poddane standaryzowanym testom i aresztowi domowemu dzieciństwo XXI wieku oraz na ekspertów, którzy je wymuszają. Praktyczna i mądra książka” – Richard Louv, autor bestsellerów Ostatnie dziecko lasu i Witamina N
Ta książka zmieni Twoje życie.
Jean Liedloff podczas swoich wypraw do amazońskiej dżungli przez wiele miesięcy żyła wśród Indian z plemienia Yequana. Obserwowała ich niebywały spokój, pogodne usposobienie i odkryła, że korzenie tego stanu ducha leżą w sposobie wychowywania przez nich dzieci. Dlaczego współczesny świat tak lekceważy emocjonalne i fizyczne potrzeby dziecka?
Jaka jest nasza prawdziwa natura? Kto odebrał nam prawo do szczęścia?
Radykalna książka Jean Liedloff od ponad 40 lat stanowi przedmiot gorących dyskusji w gronie nie tylko naukowców i antropologów, ale także psychologów oraz rodziców, dla których stała się pozycją niemal kultową. To pionierska książka, która zapoczątkowała ruch Rodzicielstwa Bliskości i po którą powinien sięgnąć każdy, kto kiedykolwiek był dzieckiem.
„Ta książka jest dziełem geniuszu”
dr Robert Epstein, redaktor naczelny „Psychology Today”
„To jedna z najważniejszych książek, jakie miałam w ręku. Jako matka i babcia będą ją polecać wszystkim młodym i starym, żebyśmy w końcu dochowały się szczęśliwego pokolenia, które nie będzie spędzało drugiej połowy życia w gabinetach terapeutów.”
Joanna Eichelberger, artystka, założycielka Kręgu Kobiet
„Czemu więc nie zaufać samej sobie, chociaż czasem, w tych najbardziej ważnych kwestiach? Czemu nie spojrzeć na swoje dziecko jako na odrębny byt – ze swoimi preferencjami, swoim temperamentem i umysłem. Przecież »w toku ewolucji nie mógł powstać gatunek, w którym dzieci doprowadzałyby swoich rodziców do szału – to byłoby wbrew logice«, jak pisze Liedloff.”
Sylwia Chutnik, pisarka
Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1946.
Reprint z 1937 r. "Obrzędy harcerskie".
O kucharzu, duchachi dobijaniu na „sucho“ przeciwnika
Młodzi wodzowie! Czyście widzieli kiedy obóz, w którym trzydziestu bęcwałów wałkoni się z dnia na dzień? Pędzi się ich nierozumną „wojskówką“, przerabiając te ćwiczenia, które najbardziej odpowiadają drużynowemu, jako „najwspanialsza praca wychowawcza Harcerstwa“. Wchodząc już do obozu, wyczuwa się tę stęchłą, skisłą atmosferę wspólnej niechęci i ciągłego pokrzykiwania ważnych. Brud po namiotach, ślady jedzenia i szorowania garnków na mundurach chłopców. Myślicie, że to nieprawda? A jednak zdarzają się jeszcze, wprawdzie coraz rzadziej, takie obozy, sam bowiem widziałem podobny. Całe szczęście, że tylko w tym obozie byłem przez pół godziny. Nie wytrzymałbym dłużej. Powiesiłbym się, a przedtem samego „wodza“ wysłałbym w paczce zalakowanej do muzeum „osobliwości harcerskich“.
Czy ten zarzut możnaby skierować tylko wyłącznie pod adresem obozów harcerskich? Nie. Mamy podobne zbiórki zastępów, drużyny, nawet wykapki. Cóż dziwnego, że chłopcy w niektórych środowiskach „wieją“ z Harcerstwa? Dobrze choć, że podobne wypadki — to wyjątki. „Wojskówka“, ważność drużynowego czy zastępowego — to minusy pracy. Ich się to wystrzegamy i solennie przyrzekamy w czyn nie wprowadzać. W jakiż to sposób przeciwdziałamy powstawaniu podobnych „nieszczęść“
Trzy podstawowe czynniki, harmonijnie zespolone musimy uwzględnić, aby osiągnąć dodatni efekt — dobry plan pracy, zdecydowana postawa wodzowska i obrzęd harcerski oto elementy, które w sumie stwarzają to, co nazwiemy wychowywaniem pełnych i prawdziwych jednostek — harcerzy.
Traktując to po kucharsku — zbiórka, obóz, lub wykapka, to pewna ilość kąsków mięsnych lub nawet pieczeni — a obrzęd to sos. Sos, który przepoi swym aromatem całość zbiórki czy wykapki. Obrzęd harcerski — to nasz serdeczny druh. Ileż to razy on właśnie pomógł nam scementować ducha w zastępie, czy w pace zastępowych, ileż to razy pchnęliśmy przy pomocy niego chłopaków na tor głębszych myśli. Ileż to razy uzyskaliśmy atmosferę braterską, szczerą. Pamiętasz Adamie-Cienkoszyjo, jak Ci to Józek-Tarzan dokuczał i wymyślał, aż wreszcie na zbiórce naszej „bandy“ pod Jedyną Sosną obrzęd harcerskiego koła zbratał Was i uczynił z Was serdecznych i prawdziwych przyjaciół? Ileż to razy przez obrzęd harcerski czuliśmy się mocniejszymi i prawdziwszymi braćmi-harcerzami.
Wierzę w obrzęd i w to, iż przez swój nastrój i oddziaływanie da on nam wiele sposobności do wyrobienia charakterów chłopięcych.
Często tylko nastrój, a mniej rozumowana przemowa, daje możność zapadnięcia wielu decyzjom poświęcenia, zmiany życia, przerobienia swego charakteru i t. d. Obrzęd da nam, wodzom, jedną rzecz nie do pogardzenia. Oto sprowadzi nas, „starych koni“, na drogę harcerskości. Przestaniemy tkwić, jako postumenty fałszu i sztuczności. „Ważność“ naszej rangi zniknie. Zajmie jej miejsce braterskość i stosunek serdeczny względem chłopców. Staniemy się według określenia — Wilka, który nigdy nie śpi — starszymi braćmi. Tak. Wszystko to piękne, cudowne, ale... Ale trzeba pamiętać o tym, że dobry kucharz nie da za dużo sosu i nie przesoli potraw.
Fałszywie pojęta obrzędowość w oparciu o formy pozbawione treści stanie się naszym wrogiem, a przy okazji możemy sobie tak ręce poparzyć, iż długi czas minie, nim się wszystko wygoi. Krótko mówiąc — boję się tych obrzędów, które szkodzić mogą zdrowiu psychicznemu chłopców. Obrzędy, posiadające makabryczność są niedopuszczalne do przeprowadzenia ich na naszych zbiórkach. Wszelkiego rodzaju piszczele, czaszki trupie, maski i t. d. to nie dla nas. Dlaczego?
Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1946.
Reprint z 1936 r. "Służba harcerska".
MÓJ DROGI!
Druhu, z zastępu „starszych chłopców“, który zechcesz poświęcić trochę myśli naszej ideologji. Oto pragnę razem z Tobą przedyskutować kilka ważnych spraw ideowych. Chcę Ci wyjaśnić, że gawędy niniejsze są właściwie szkicami na tematy, które wydają się mi być „elementami“ światopoglądu harcerza. Elementami niewyczerpującemi całości tego światopoglądu starszej młodzieży harcerskiej.
Po dłuższym namyśle przyszedłem do przekonania, że mają to być gawędy, a nie uczone elaboraty. Cechą gawęd jest to, że zawierają one szereg „punktów“ zaczepienia myśli dla biorących w niej udział, nie wyczerpując do końca poruszonych w nich spraw. Tę pracę masz wykonać sam lub w zastępie. „Gawędzić“ winien nie tylko „gawędziarz“, ale przedewszystkiem i jego słuchacze, więc i Ty. „Gawędziarz“ ma tylko „ognie własne przelewać w piersi słuchaczy“. Może to paradoksalne, ale jak nas nauczyła praktyka wychowania harcerskiego, pożyteczniejsze od wszelkich prelekcyj, wykładów, referatów. Te Cię zapewne szybko nużą.
Piszę długo, a Ty wiesz, co znaczy gawęda. W harcerstwie ma ona już swoje ustalone znaczenie. Dla ułatwienia wynalezienia tematów, wyłaniających się z tekstu, po każdej gawędzie je wyliczam. Dobór tych tematów, oczywiście podyktowany został względami subjektywnemi. Każdy z Was może wyłonić inne, bardziej go interesujące.
Zbiorek ten poświęcam starszej młodzieży harcerskiej, może przyczyni się on do ustalenia jej harcerskiego poglądu na życie w kilku, mojem zdaniem ważnych, w niem sprawach.
Wreszcie prośba, od pewnego czasu zakradł się do harcerstwa zły obyczaj sądzenia treści książek (a często i autora), według poszczególnych zdań, a nawet słów wyjętych z ich tekstu. Zły to obyczaj, lojalna dyskusja polega na zajmowaniu stanowiska wobec poruszanych przez referenta problemów, jako takich, przyczem ważna tu jest myśl, a nie to — jedno słowo, którego użył do jej wyrażenia.
Taki nieprzyjemny sposób dyskutowania, w mowie potocznej nazywany „łapaniem za słówka“, winien być z dyskusji harcerzy wyeliminowany. Oczywiście nie zwalnia to od obowiązku oblekania swych myśli w jasne, zrozumiałe zdania.
Tylko o takich zdaniach można powiedzieć czy są prawdziwe, czy też fałszywe.
Oddaję więc ten zbiorek Tobie harcerzu z „zastępu starszych chłopców“, niech Ci służy po harcersku, to znaczy wiernie.
Książka ” Tajemnica narodzin. Poród lotosowy” Edyty Adamczewskiej to wyjątkowa pozycja dla rodziców przygotowujących się na powitanie swojego dziecka.
Publikacja w sposób przystępny przybliża wyniki badań z całego świata dotyczące świadomości dziecka podczas porodu i konsekwencji z jakimi musi się zmierzyć w dorosłym życiu, wynikających z sposobu przyjścia na świat i przebiegu akcji porodowej. Choć wydawać się może ,że zapis badań dotyczyć może ostatnich kilkunastu lat w książce znajdziemy powiązania ze sposobami znanymi kobietom od tysiącleci. Delikatna, czytelna czasem żartobliwa forma rzuca nowe światło na pierwsze chwile Maleństwa na świecie .Pozycja zarówno dla Mam w stanie błogosławionym, jak ich partnerów oraz dla wszystkich innych , którzy chcą się dowiedzieć w jaki sposób na świat chcą przychodzić Dzieci.
Kiedy rozmawiamy z dziećmi o zdrowiu, rozmawiamy o czymś więcej niż ciało, choroba, kondycja fizyczna. Próbując usłyszeć i zrozumieć to, co o zdrowiu mówią dzieci, uzyskujemy dostęp do ich sposobu rozumienia świata.Chcąc przekazać dzieciom, w jaki sposób zostały zrozumiane ich opowieści, autorki stworzyły wersję dla dzieci książki, która pierwotnie została przeznaczona dla dorosłych. A dzieci ją zilustrowały.Opowieści dzieci o zdrowiu, chorobie i cielesności mówią jednocześnie o tym, jak postrzegają one inne kategorie społeczne świata dorosłych kiedy na przykład dyskurs o zdrowym człowieku łączy się w dziecięcych opowieściach z dyskursem moralnym: człowiek zdrowy to człowiek dobry.Dyskurs publiczny, mimo deklaratywnych postulatów uznania wartości dzieci jako pełnoprawnych członków społeczności, w praktyce nieustannie sprowadza je raczej do biernych odbiorców dorosłej wiedzy, opieki i władzy. Prowadzenie badań z dziećmi w duchu childhood studies to obok etycznej uważności również kwestia przyjęcia perspektywy dziecięcego sprawstwa, uznania dzieci za kompetentnych aktorów społecznych, ekspertów w światach swoich codziennych doświadczeń, aktywnych w procesach nadawania znaczeń i eksplorowania społecznej rzeczywistości. Przyjęcie perspektywy childhood studies oznacza nie tylko wiarę w sprawczy potencjał dzieci uznanych za aktywnych aktorów społecznych, ale także idący za nią nakaz etyczny takiego prowadzenia badań, które dziecięce refleksje i doświadczenia stawia w centrum.Z recenzji Mai Brzozowskiej-Brywczyńskiej
Książka ta jest adresowana do małżeństw – oczywiście nie tylko, ale głównie do małżeństw – jeśli mam pisać o małżeństwie, to trzeba najpierw zacząć od rzeczy najważniejszej, czyli od celu małżeństwa.
Powiedzmy wprost: celem życia w małżeństwie jest szczęście doczesne i wieczne, czyli zbawienie. Tytuł Remont małżeński wskazuje na to, że nie chodzi o kosmetykę czy powierzchowny „lifting” a o działania gruntowne, sięgające najgłębszych warstw człowieczeństwa – sfery duchowej. Do gruntownej przemiany potrzebne są wzrost duchowy, zmiana myślenia i ukierunkowanie tęsknot na szczęście prawdziwe, a odrzucenie atrap szczęścia.
Przyznam się oddałam głos moim Czytelnikom.Każda taka młoda osoba to skarbnica spostrzeżeń, refleksji, przygód, wyobrażeń i wskazówek.Żebyśmy tylko my, dorośli, zechcieli zatrzymać się: posłuchać, pomyśleć, uśmiać się czy otrzeć łzę Żebyśmy lepiej rozumieli. Pocieszyli. Potrafili poprowadzić, nie ograniczając wielkiej potrzeby wolności i tworzenia. Żebyśmy chcieli pomóc i podać rękę mniejszemu, słabszemu, zależnemu od nas. Te wypowiedzi to nasze lustro; bez trudu odnajdziemy w nim odbicie naszych dorosłych czynów, słów, myśli i zamiarów.Kim są współczesne dzieci?Na to pytanie odpowiada książka Barbary Stenki Hamak ze stanika. Publikacja jest rodzajem dialogu z dziećmi, które dzielą się refleksjami i spostrzeżeniami dotyczącymi ważnych spraw. Mówią o relacjach z rodzicami i rówieśnikami, szkole, pasjach i marzeniach, lęku i radości. Zdradzają sekrety, jakie towarzyszą ich dorastaniu. Ich refleksja nad światem bywa dojrzała i zaskakująca.Autorka zestawia dwa światy. Świat swojego dzieciństwa Anno Domini 1981 (każdy rozdział otwiera wspomnienie dzieciństwa autorki) ze współczesnością dzieci 2017 roku. Można z radością zanurzyć się w tych wspomnieniach i przywołać własne.Rozmowy z dziećmi w gabinecie terapeutycznym i grupach, które prowadzę utwierdzają mnie w przekonaniu, że dzieci bardzo potrzebują naszego zainteresowania. Tak jak wielu dorosłych pragną być wysłuchane, nie oceniane. Chciałyby nie czuć się tak samotne i bezradne wobec trudności, jakie niesie los.Jedno dziecko marzy o morskiej desce klozetowej, inne chciałoby opłynąć na jachcie świat i zabrać w ten rejs przyjaciół. Różnimy się marzeniami ale nie potrzebą miłości, bezpieczeństwa i samorealizacji.Polecam tę lekturę wszystkim, którzy chcą lepiej zrozumieć dzieci i odnaleźć dziecko w sobie. Jak również młodym czytelnikom, aby zobaczyli, że czasem myślą i czują podobnie.Książkę czyta się z zainteresowaniem. Jej lektura nastraja optymistycznie, bo każda wypowiedź to zalążek życia młodego człowieka, pełnego wiary, że wszystko może się zdarzyć.Justyna ŚwięcickaPsycholog
O postrzeganiu dziecka jako artysty, o dziecięcej wyobraźni twórczej stanowiącej ważny
instrument wychowawczy, pozwalający dziecku pełnić określone funkcje życiowe pisano
wielokrotnie. Sztuka dla dziecka traktowana jako najwyższa wartość etyczna, narzędzie
poznawania świata, czynnik autokreacji i estetycznej samowiedzy stanowi z całą pewnością
symbol wielkości człowieka. To dzięki niej ujawniają się humanistyczne dyspozycje
człowieka: wrażliwość estetyczna, wyobraźnia, indywidualność twórcza. [...]
Czytanie i komentowanie dzieł sztuki uczy dziecko postrzegania świata za pomocą
zmysłów, daje szansę na rozwój w sferze intelektualnej, emocjonalnej, uczy empatii,
a przede wszystkim uczy dzielności etycznej i dianoetycznej. Ta pierwsza jest skutkiem
przyzwyczajenia, ta druga jest owocem nauki, wymaga doświadczenia i czasu.
Obie Arystotelesowskie intelektualne „dzielności” pozostają w etymologicznym związku
z „dziełem” sztuki, z jego wartością i funkcją, którą dzieło spełnia. W naturalny sposób
łączą się więc z fenomenem języka sztuki doświadczanego na różne sposoby.
Aby tak się stało, sztuka – tak jak baśń i poezja – powinna się pojawiać w najwcześniejszym
okresie życia człowieka jako czynnik rozwijania wrażliwości, aktywności i wyobraźni.
Wiedziała o tym doskonale Romana Kaszczyc z Barlinka...
Urszula Chęcińska
'Incredibly moving' Daily Mail
'To Siri with Love is a beautifully honest and illuminating love letter to Gus, your typical atypical nonneurotypical human.' Jon Stewart
'A moving and witty memoir with a big heart.' Nigella Lawson
'An uncommonly riotous and moving book [that] will make readers laugh - yes, out loud - before sweeping them, finally, into a soul-spilling high tide . . . Technology's great promise may in fact be to summon, capture and display our most human qualities, both the darkness and the light, to pave avenues of deepened connections with others.' New York Times
Writer Judith Newman never had any illusions that her family was 'normal'. She and her husband keep separate apartments-his filled with twin grand pianos as befits a former opera singer; hers filled with the clutter and chaos of twin adolescent boys conceived late in life. And one of those boys is Gus, her sweet, complicated, autistic 13-year-old.
With refreshing honesty, To Siri With Love chronicles one year in the life of Gus and the family around him -- a family with the same crazy ups and downs as any other. And at the heart of the book lies Gus's passionate friendship with Siri, Apple's 'intelligent personal assistant'. Unlike her human counterparts, Siri always has the right answers to Gus's incessant stream of questions about the intricacies of national rail schedules, or box turtle varieties, and she never runs out of patience. She always makes sure Gus enunciates and even teaches him manners by way of her warm yet polite tone and her programmed insistence on civility.
Equal parts funny and touching, this is a book that will make your heart brim, and then break it. Warm, wise and always honest, Judith Newman shows us a new world where artificial intelligence is beginning to meet emotional intelligence -- a world that will shape our children in ways both wonderful and unexpected.
Czy można dzisiaj dobrze wychować dzieci? - To wcale nie jest pytanie retoryczne, ale bardzo uzasadniona obawa, którą czuje wielu rodziców, obserwując zmiany we współczesnym świecie.Co to znaczy ""dobrze wychować""? To pytanie równie istotne. Żeby dziecko było ""grzeczne""? Żeby słuchało mamusi i tatusia?Z założenia każy chce wychować dziecko dobrze, najlepiej, aby stało się wolnym człowiekiem, umiało wybierać dobro, a odrzucać zło, aby było zdolne do miłości. Ale jak to zrobić w świecie pełnym zagrożeń, szalonych teorii wychowawczych, ogromnego wpływu rówieśników, mody i mediów społecznościowych?Okazuje się, że pomimo zmieniających się okoliczności, istnieją uniwersalne prawdy, wskazujące kierunek dobrego wychowanie dzieci, w którym rola rodzica polega na stawaniu się najlepszym i najbliższym wpółpracownikiem Boga.
Jak zrobić karnawałową maskę, zorganizować rowerowe safari, zostać mimem? W jaki sposób skonstruować zegar słoneczny, oszczędzać wodę, rozkręcić własny biznes? Jak przygotować zaproszenia na urodziny, zrobić domową gazetkę i napisać list do prezydenta? Jak wywołać tornado w butelce i zmusić rodzynki do skakania?
365 niegłupich zabaw po szkole to źródło pomysłów, które wyzwolą wyobraźnię każdego dziecka. Na każdy dzień w roku inny pomysł na zabawę. Doskonała dla rodziców, dziadków, rodzeństwa, opiekunów. Książka, która pobudza kreatywność, rozwija fantazję, odrywa od pilota i myszki.
Sheila Ellison ukończyła psychologię na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Jest pomysłodawczynią i współautorką niezwykle popularnych poradników dla rodziców, m.in. 365 dni z kochanym maleństwem i 365 dni kreatywnej zabawy. Matka czwórki dzieci.
Judith Gray – nauczycielka szkolna i wykładowca akademicki, koordynatorka kursów tańca. Ma czworo dzieci.
"Ukazany w recenzowanym opracowaniu obraz wartości religijnych i moralnych studentów daje podstawę do wniosku, że praca z polską młodzieżą w drugiej dekadzie XXI wieku i w przyszłości nie będzie łatwa, a jej rezultaty mogą nie być na miarę oczekiwań. Nie znaczy to bynajmniej, że zmierzamy ku społeczeństwu bezreligijnemu i bez wartości. Przemiany wartości i norm religijno-moralnych w jednym, określonym kierunku nie są koniecznością deterministyczną czy jakimś wydarzeniem naturalnym. Można i trzeba na nie wpływać i je kształtować. Warunki socjalizacji religijno-moralnej w przejściu od tradycji do nowoczesności są utrudnione, ale nie usunięte czy niemal zerowe. Dla społeczeństwa zdolnego do przetrwania ważny jest nie tylko rozwój społeczno-ekonomiczny, ale i rozwój duchowy, w tym także rozwój religijno-moralny w ramach integralnego wychowania.(...) - ks. prof. zw. dr hab. Janusz Mariański
Niniejszy tom – pod redakcją Józefa Bednarka i Anny Andrzejewskiej – stanowi kolejną próbę ujęcia problematyki relacji triady ontyczno-relacyjnej: „Cyberprzestrzeń – Człowiek – Edukacja”, w kontekście opisu coraz bardziej ważkiego i rzutkiego pod względem społecznym zagadnienia:
Rodzic, dziecko, nauczyciel w przestrzeni wirtualnej.
Publikacja została podzielona na dwie części. Pierwszą, pod tytułem Przestrzeń wirtualna w perspektywie pedagogicznej, poświęcono edukacyjnym aspektom cyberprzestrzeni. Swoje analizy prezentują w niej zarówno wybitni naukowcy, od wielu lat specjalizujący się w badaniu różnorodnych zjawisk edukacyjnych w cyberprzestrzeni, jak i debiutujący, młodzi badacze.
Część tę otwiera wprowadzający w temat artykuł naszego autorstwa pod tytułem Nowa rola nauczyciela i ucznia w zmieniającej się przestrzeni cyfrowej. Zastanawiamy się w nim nad kwestią przeobrażającego się znaczenia i miejsca tych dwóch najważniejszych podmiotów edukacyjnych z perspektywy cywilizacyjnej.
Problematykę tę kontynuuje Katarzyna Borawska-Kalbarczyk w opracowaniu zatytułowanym Uczeń w pułapkach cyfrowej infosfery – od informacji do wiedzy i mądrości. Autorka przedstawia wyniki prowadzonych przez siebie badań, które wskazują na potrzebę modernizacji procesu kształcenia, co ma umożliwić wzmacnianie kompetencji informacyjnych uczniów prowadzących do samodzielnego budowania wiedzy.
W kolejnym artykule, zatytułowanym Kształcenie w społeczeństwie sieci, Rafał Głębocki porusza problem dostosowania procesów i modeli kształcenia do wymagań współczesności. Wskazuje także na konieczność uwzględnienia w nich tematyki zagrożeń wynikających z wykorzystania technologii informacyjnych.
Artykuł czwarty, zatytułowany Cyberprzestrzeń w nauczaniu, jest wprowadzeniem w praktykę dydaktyczną. Olga Pawłowska prezentuje w nim zalety i zagrożenia, jakie dla procesu nauczania stwarza cyberprzestrzeń, oraz wyniki swoich pilotażowych badań, ukazujących nastawienie studentów do e-edukacji.
Autor kolejnego tekstu, Józef Chwedorowicz, przedstawia wyniki badań własnych, nawiązujących do badań prof. Philipa G. Zimbardo nad używaniem pornografii przez młodych mężczyzn. W dalszej części analizy prezentuje metody powstrzymania konsumpcji pornografii przez młodzież.
Kamila Jakubczak-Krawczyńska w artykule zatytułowanym Demokracja medialna i demokracja sondażowa a opinia publiczna. Problematyka relacji we współczesnym społeczeństwie informacyjnym omawia zagadnienia dotyczące sondowania opinii publicznej oraz zwrotnego wpływu wyników sondaży na kształtowanie tych opinii.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?