Tutaj znajdziesz bogaty wybór lektury z zakresu chrześcijaństwa: modlitewniki, teologia, historia religii, żywoty świętych, wiara, cuda, katecheza, islam, judaizm, religie dalekiego wschodu oraz świata starożytnego.
Nie umiemy kochać Boga, ponieważ nie wiemy, że Bóg kocha nas. A nie wiemy, że Bóg nas kocha, bo sami Go nie kochamy. Objawienie próbuje wyrwać nas z tego błędnego koła. Żywot człowieka spowija wiele ciemności.
Milczenie jest językiem Boga. Siostra Marie-Aimee od Jezusa tłumaczy, w jaki sposób nauczyć się tego języka i coraz lepiej chłonąć ciche słowa, które Bóg codziennie kieruje do każdego człowieka.
Książka będąca odpowiedzią na powtarzające się, niemalże uporczywe pytania wierzących. Wymuszona przez życie, nie wydumana. Modlić się, ale jak? Gdzie mam iść, kogo pytać, co robić, by nauczyć się modlić? Jak Go prosić, jak zauważać Jego dary, jak obdarowywać sobą innych wokół nas? Jak zauważać miłość ukrytą na dnie naszych serc i sprawiać, by wydała owoce? Proste i solidne odpowiedzi na trudne pytania sprowadzające się do jednego zasadniczego - jak doświadczać Boga w swoim życiu?
Biblia nie gryzie to zapis niezwykle osobistej drogi ku Prawdzie. Drogi, do przebycia której zaproszony jest każdy z nas. Marcin Kaczmarczyk pokazuje, jak Bóg realnie działa w jego życiu poprzez Słowo, modlitwę i innych ludzi. Udowadnia, że spotkanie ze Słowem Bożym jest niczym podpięcie się pod życiodajną kroplówkę, która stanowi odtrutkę na codzienne upadki, zwątpienia i lęki.Każdy rozdział tej książki poświęcony jest jednej księdze Pisma Świętego. Autor nie streszcza fabuły, nie dokonuje skrupulatnej egzegezy, nie tropi historycznych zagadek. Zamiast tego pokazuje, w jaki sposób każda księga dotknęła go osobiście i zmieniła jego życie, jak Słowo Boże działa tu i teraz, w rzeczywistości XXI wieku.Wyruszając w podróż po Biblii z Marcinem Kaczmarczykiem, popatrzysz na nią tak, jak nigdy wcześniej nie patrzyłeś. Dowiesz się między innymi:Co łączy Abrahama z amerykańską surferką?Czy Mojżesz rzeczywiście miał do wykonania mission imposible?Czego o rządach króla Salomona dowiemy się z hiphopowego utworu?Co wspólnego ma król Dawid z Nelsonem Mandelą?Kim był król Roboam i dlaczego nie należy korzystać z porad telewizyjnych wróżek?Czego mogą się nauczyć małżonkowie od Tobiasza i Sary?Dlaczego Apostolska Drużyna Pierścienia z zaściankowej Galilei potrafiła jednego dnia nawrócić trzy tysiące ludzi?Co interesującego można znaleźć w Biblii? Czy to książka na dzisiejsze czasy? Czy może coś wnieść w moje życie? Marcin Kaczmarczyk nie bawi się w tłumaczenia i zachęty. Po prostu pokazuje, krok po kroku i księga po księdze, co sam w niej odnajduje. Co Ty z niej wyczytasz? Sprawdź sam. Biblia nie gryzie.Joanna M. Kociszewska, portal wiara.plMarcin Kaczmarczyk jest dziennikarzem, nawróconym katolikiem, autorem książek Charyzmatyk z Nazaretu i Bóg ma 20 lat.
Przedmiotem tego naukowego opracowania jest substancja duchowa człowieka, nazwana duszą. W dziejach myśli ludzkiej termin ten był używany w wielu znaczeniach na opisanie różnych rzeczywistości, które z kolei były też określane innymi terminami. Autor zaprezentował najważniejsze rozumienia tego słowa, poglądy mówiące o substancji duchowej człowieka w sensie realnie istniejącej rzeczywistości, a także działanie substancji duchowej człowieka w doczesności i po jego śmierci.
Jako konkluzję sformułował trzy tezy. 1) Źródłem przekonania, że człowiek to nie tylko ciało, lecz również substancja duchowa nie jest starożytna filozofia, lecz Objawienie, zwłaszcza słowa i czyny Jezusa Chrystusa. Zmartwychwstanie Jezusa różni się od wskrzeszenia tym, że w Zmartwychwstaniu bierze udział Chrystus jako człowiek. Udział natury ludzkiej w ożywieniu ciała oznacza konieczność istnienia duszy. Martwe ciało nie może w tym dziele uczestniczyć, nie może ożywić siebie. Jeżeli w ożywieniu ciała ma uczestniczyć człowiek, to oprócz ciała musi istnieć w człowieku substancja duchowa; 2) dusza może istnieć bez ciała, tak przynajmniej wiele razy jest napisane w Katechizmie Kościoła Katolickiego; 3) dusza ludzka po śmierci człowieka istnieje bez ciała, a pomimo tego jest człowiekiem, jest osobą.
Najnowsza publikacja regionalna jest wydawnictwem źródłowym. To kronika kościelna, którą w połowie XIX w. napisał ówczesny proboszcz parafii pw. św. Marcina w Jarocinie – ks. Wojciech Lewandowski. Książka jest niezwykle cenna przede wszystkim z uwagi na bardzo bogaty zasób zawartych w niej informacji oraz ze względu na jej zakres czasowy, rozciągający się w dekadzie lat 1853-1863. Bardzo dużym walorem poznawczym kroniki są zamieszczone tu opisy ważnych wydarzeń w dziejach miasta i okolic. Ciekawe fakty dotyczą m.in. otwarcia szkoły żydowskiej, założenia bractwa strzeleckiego czy też informacje o zakładzie wodoleczniczym w Dębnie n. Wartą. Wydawnictwo adresowane jest nie tylko do historyków i regionalistów – miłośników dziejów ziemi jarocińskiej, ale także do szerokiego grona odbiorców, pragnącego poznać przeszłość naszego miasta.
„Jezus” - wydanie w wersji turystycznej, idealne do zabrania ze sobą w podróż.
Nowa edycja w mniejszym formacie i oprawie zintegrowanej.
„Jezus” - światowy hit sprzedażowy, zajmujący pierwsze miejsca na listach bestsellerów New York Timesa.
W Polsce sprzedanych ponad 40 000 egzemplarzy!
James Martin SJ zaprasza czytelników, by w zupełnie nowy, ożywiający i poruszający sposób dotknęli tego, o czym mówią Ewangelie – i lepiej zrozumieli Jezusa. Wyjątkowa i przyjazna w odbiorze w odbiorze biografia Jezusa adresowana dla tych, którzy już mają o nim wiedzę, jak i dla tych, którzy dopiero chcieliby go poznać, przeplatająca się z anegdotami z podróży dwóch jezuitów. Książka jest zarazem szczególnym przewodnikiem po Ziemi Świętej, pisanym z osobistej perspektywy. Szczegóły historyczne przenoszą w czasie – patrzymy na świat oczyma Jezusa. To szczera opowieść o doświadczeniach wiary, w niekonwencjonalny sposób połączona z elementami przygody i humoru.
Wyjątkowość publikacji polega na połączeniu elementów:
wnikliwa biografia Jezusa + perspektywa historyczna + współczesny przewodnik turystyczny
Codziennie spoglądamy i oceniamy różne rzeczywistości naszego życia. Trudno nam właściwie odnaleźć się w miłości, zrozumieć cierpienie, szczerze przebaczać, być hojnymi ludźmi, czy konkretnie naśladować Jezusa. Człowiek patrzy na te problemy inaczej niż Bóg. Jeśli chcemy widzieć jak Bóg, musimy patrzeć na serce, ale nie swoje, bo w nim odkryjemy, ile jeszcze w nas jest niewolnictwa, grzechu, różnych niepotrzebnych pragnień, słabości. Odkryjemy to wszystko, ale tego nie zmienimy. Kto może to zmienić? „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.” (Mt 11,28-29) – mówi Jezus. A więc w czyje serce powinniśmy się wpatrywać? W Serce Jezusa – ludzkie Serce Boga. Właśnie „ludzkie Serce Boga” będzie naszym przewodnikiem w niniejszych rozważaniach. Chcemy w nich wejść w głębokie doświadczenie spotkania serc. To spotkanie ma być bardzo osobistym spotkaniem. Spotkaniem mojego ludzkiego serca, które ma wiele problemów, pytań, wątpliwości, które często się gubi, jest bezradne z Sercem Jezusa. Zapraszam was w tą przygodę spotkania z ludzkim Sercem Boga – z Sercem, które kocha, cierpi, przebacza, obdarowuje i wzywa.
Od Autora
Kto dzisiaj twierdzi, że szatan istnieje, ma kłopoty z nowoczesną teologią. Kto zaś twierdzi, że go nie ma, zaprzecza Biblii. Na corocznych międzynarodowych spotkaniach egzorcystów prezentowane są doświadczenia setek tysięcy księży mówiących o tym, że szatan istnieje i coraz nowszymi sposobami nas okłamuje.
Pewien ordynator w znanej klinice psychiatrii w Niemczech powiedział: „Gdybyśmy mieli w naszym szpitalu księdza, który jest egzorcystą, moglibyśmy wypuścić jedną trzecią pacjentów. Jednak proszę o tym nie mówić głośno, bo wtedy moja kariera będzie w poważnym niebezpieczeństwie”. DSM to klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego opisująca kryteria diagnostyczne pozwalające na ich zidentyfikowanie. Jej pierwsza wersja została opublikowana w 1952 r.
Składała się ona ze 130 stron i wymieniała 106 zaburzeń. Ostatnia edycja DSM-V wymienia blisko 300 zaburzeń i opisuje je na 886 stronach. W tej wersji zawarte są również zaburzenia transowe i opętaniowe.
Skoro wielcy uczeni mieli odwagę umieścić w swym klasyfikatorze zaburzenia transowe i opętaniowe, to czy nie powinniśmy i my zacząć podchodzić do nich inaczej i rozpatrywać je również w kategorii duchowej?
Odpowiedź na to pytanie pozostawiam czytelnikom…
Autorka książki jest absolwentka studiów doktoranckich na Wydziale Pedagogiki i Psychologii UMCS w Lublinie (absolutorium) oraz Studium Religioznawstwa na Wydziale Filozofii i Socjologii UW. Posiada certyfikat umiejętności trenerskich oraz uprawnienia do realizowania kilkunastu programów profilaktycznych. Uczestniczka szkoleń z dziedziny psychoterapii i hipnozy klinicznej, od kilkunastu lat wspiera duchowo osoby chore i zniewolone. Współpracuje zarówno z lekarzami, jak i z księżmi egzorcystami.
Rozważania na każdy dzień roku, które przybliżą postać św. brata Alberta Chmielowskiego. Brat Albert, franciszkanin, ceniony malarz, człowiek, który wiele lat życia poświęcił biednym i odrzuconym, założyciel zgromadzenia sióstr albertynek i braci albertynów.
Święty brat Albert jest patronem 2017 roku.
40 rozważań to drogowskaz wskazujący Słowo Boga kierowane do nas przez wszystkie dni Wielkiego Postu. Drogą jaką mamy do przebycia prowadzą nas tacy autorzy jak Danuta Piekarz, o. Tomasz M. Dąbek OSB, Krzysztof Gerc czy ks. Tomasz Pasławski oferując nam konkretną pomoc w podjęciu wielkopostnej refleksji opartej o Ewangelię.Wielki Post to czas spojrzenia we własne serce z perspektywy słowa Bożego. Przeżywany w odpowiednim rytmie i z zaangażowaniem ma każdego chrześcijanina doprowadzić do owocnego i świadomego przeżycia wydarzeń paschalnych.
Kazania pasyjne podejmują refleksję nad tematem cierpienia Chrystusa. Przygotowują nas do współprzeżywania z Jezusem Jego paschy przez wcześniejsze rozważanie słów pieśni tworzących nabożeństwo gorzkich żali.Głosimy Ukrzyżowanego to propozycja misjonarzy oblatów Maryi Niepokalanej. Zamieszczone w niej teksty kaznodziejskie stanowią cenną pomoc dla głosicieli słowa Bożego i mogą być inspiracją dla wszystkich, którzy chcą ożywienia swojej wiary i życia duchowego. Wszystko po to, by słowo Boże stawało się światłem na życiowych ścieżkach każdego czytelnika.
Śmierć jest doświadczeniem empirycznym. Nikt nie może mówić o niej w pełni świadomie, skoro jej nie doświadczył. Chrześcijanin nie ma wiedzy większej niż inni. Jednak otrzymał słowa, które rozświetlają zagadkę śmierci.W zapale wiary chrześcijanin nie posunie się jednak do zanegowania goryczy, jaką śmierć ma dla umierającego oraz dla tych, których on opuszcza. Sam Jezus nie pozostał niewzruszony wobec śmierci.Chrześcijanin zaprasza do dyskretnej radości tych wszystkich, którzy są pogrążeni w żałobie: ażeby się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei (1 Tes 4,13). Jednak chrześcijanin nie zabrania im płakać. Chrześcijanin nie wyrzuca sobie jako słabości swojej obawy przed śmiercią. Sam Jezus wtedy począł drżeć, i odczuwać trwogę (Mk 14,33).Ta napisana w perspektywie wiary niewielka książka nie ignoruje faktu, że śmierć budzi przerażenie natury, ale bierze pod uwagę śmierć w Jezusie Chrystusie, a nie bez Jezusa Chrystusa.
Niezwykłe rozważania skierowane do osób poszukujących swojej drogi w życiu.Jesteś Różą Boga - odkrywa autorka, zwracając się bezpośrednio do każdego człowieka. Przez swoją drogę krzyżową Jezus wskazał nam, jaki jest nasz los na tej planecie. Nie jesteśmy samotni jak Róża z książki Mały Książę, którą znamy z dzieciństwa. Dzięki Jezusowi doświadczamy prawdziwej miłości, której szukaliśmy przez całe życie.Analizując kolejne stacje drogi krzyżowej, autorka skupia się na problemach, które dotykają każdego, takich jak lęki, upadki, kurczowe trzymanie się pewnych spraw, troska o to, co mówią o nas inni. W prostych słowach przekazuje duchową radość, optymizm i sens życia.Nawet jeśli nie wierzysz w to spotkanie z Jezusem, to posłuchaj, proszę, nie masz nic do stracenia.
Kazania fatimskie to nowa publikacja Księdza Pogodnego. Autor opisuje cykl niecodziennych wydarzeń, któremu towarzyszyły wielkie cuda i niezwykłe znaki od Matki Bożej, przybliża losy Łucji, Hiacynty i Franciszka oraz pokazuje Portugalię jako kraj, który szczególnie ukochał Maryję. Nabożeństwo do Niej kwitło tam od początku powstania państwa, czyli od XII wieku. To właśnie Portugalię Boża Rodzicielka wybrała na miejsce swoich objawień.
MODLITWA, KTÓRA ZMIENI TWOJE ŻYCIE
Ksiądz Jonathan Morris zachęca czytelników do kontemplacji Modlitwy o pogodę ducha. Codzienne stresy – podkreśla – potrafią zniszczyć człowiekowi życie. Powodują dyskomfort, niepokój, wreszcie – obezwładniający lęk. Jakżeż trudno wyzwolić się z takich stanów! Ksiądz Morris pokazuje, że ta prosta modlitwa pomaga odzyskać bezcenny pokój ducha. Analizując ją słowo po słowie, pozwala zobaczyć nadzieję i spełnienie.
Światowy bestseller!
Książka znalazła się m.in. na listach bestsellerów „New York Timesa” i Amazona.
Jonathan Morris posługuje w kościele na nowojorskim Bronksie. Występuje również jako ekspert w FOX News Channel i prowadzi katolicką audycję radiową. Jest autorem bestselleru „New York Timesa” God Wants You Happy oraz książki The Promise: God's Purpose and Plan for When Life Hurts.
„Ta książka pomaga wyjaśnić, w jaki sposób możemy zacząć rozeznawać Bożą wolę w naszym życiu! Droga pogody ducha przekazuje fundamentalne prawdy w ujmujący i przystępny sposób”.
kard. Timothy Dolan
„W świecie duchowości rzadko kiedy odnajdujemy coś tak mądrego i pełnego współczucia, konkretnego i pełnego wrażliwości, głębokiego, dostępnego i... praktycznego! Ksiądz Jonathan Morris stworzył właśnie coś takiego dla osób z rozmaitych kręgów chrześcijańskich w Drodze pogody ducha”.
Kirsten Powers, autorka artykułów publikowanych w „USA Today” i „The Daily Beast”
„Właściwa książka we właściwym czasie, napisana dla ludzi w każdej porze życia”.
Dana Perino, współprowadząca program The Five (FOX News Channel)
„Ksiądz Morris uczy nas praktycznej drogi do cierpliwego i mądrego rozeznania tego, co możemy i czego nie możemy zrobić, a także ukazuje, jak odnaleźć pokój, powierzając się Bogu”.
Alan Sears, prezes Alliance Defending Freedom
[…] Obchodzimy w tym roku setną rocznicę urodzin Ludmiły Roszko (1913–2000). To postać mało znana, nawet w Toruniu, w którym spędziła większą część swojego życia. Niniejsza publikacja ma na celu przypomnienie jej życia oraz dokonań. Bez wątpienia dotykamy tu ważnej i interesującej postaci w historii grodu Kopernika w XX wieku. Była wybitną geografką, specjalistką od zlodowaceń, a równocześnie znakomitą nauczycielką akademicką w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Od studentów wymagała rzetelnej pracy, odnosząc się jednak do nich w sposób przyjazny i serdeczny. Pozostawiła po sobie wartościowe publikacje naukowe i wdzięczną pamięć szerokiego grona współpracowników oraz uczniów. Praca naukowa była jednak dla Ludmiły Roszko tylko częścią jej szerokiej aktywności. Prawdopodobnie najważniejszym dziełem jej życia było szerzenie kultu Miłosierdzia Bożego, rozwijającego się dynamicznie w Kościele po objawieniach św. Faustyny Kowalskiej. Aby ten cel realizować, wraz z bł. księdzem Michałem Sopoćką, założyła świecki Instytut Miłosierdzia Bożego i przez wiele lat stała na jego czele. Pozostawiła po sobie ogromną spuściznę w postaci listów i zapisków duchowych, które są dla nas świadectwem jej głębokiego życia wewnętrznego. Miłosierdzie praktykowała także w życiu codziennym poprzez działalność charytatywną, dobrą radę i pomoc wielu ludziom w trudnych sytuacjach życiowych. […]
Fragment „Wstępu”
26 marca 1267 roku papież Klemens IV, spełniając prośby króla Czech, książąt śląskich, episkopatu polskiego oraz sióstr zakonu cysterskiego z Trzebnicy, kanonizował Jadwigę Śląską. Stało się to zaledwie w 24 lata po śmierci Jadwigi – żony księcia wrocławskiego Henryka I Brodatego, a córki Bertolda IV, księcia Meranii, i Agnieszki von Rochlitz z rodu Wettynów. Jej życie w zgodzie z wiarą, dobroczynność, fundacje kościołów i klasztorów, pomoc chorym i ubogim (m.in. założenie szpitala dla trędowatych) oraz osobista asceza legły u źródeł rodzącego się kultu. Wkrótce zaowocował on powstaniem spisanych historii jej życia. Pierwszą zachowaną wersją Legendy o Świętej Jadwidze jest tzw. kodeks lubiąski z 1353 roku, kolejną, która nie dotrwała do naszych czasów – przekaz z 1380 roku. Wreszcie trzecia to tłumaczenie na język niemiecki z 1451 roku. Ten przekaz właśnie stał się podstawą XVIII-wiecznego rękopisu Legendy o św. Jadwidze, który pod sygnaturą 303/IV znajduje się w zbiorach Biblioteki Śląskiej w Katowicach.
Niniejsza edycja, ukazująca się prawie 770 lat po śmierci Świętej, to wierne odwzorowanie tego rękopisu. Ponadto każda karta została wzbogacona o przekład tekstu niemieckiego na język polski oraz o swoisty komentarz w postaci obszernych fragmentów opracowania [K. Stronczyńskiego] z 1880 roku Legenda obrazowa o świętej Jadwidze księżnie szląskiej według rękopisu z r. 1353 przedstawiona i z późniejszymi tejże treści obrazami porównana.
Kiedyś od pewnego duchownego usłyszał, że „Ewangelią można było żyć w I wieku po Chrystusie, a nie dziś”. Ks. Jan Zieja, świadek wieku, rozkochany w naśladowaniu Chrystusa był zaprzeczeniem tej opinii i „żywym dowodem na istnienie Boga”.
Jego wizja życia Ewangelią była szczera i prowokacyjna, spójna i pozbawiona wątpliwości: Miłość większa niż śmierć. Inny bliski jak brat. Napisał modlitwę do Matki Bożej po hebrajsku, bo była Żydówką. Był orędownikiem nie otwartości, a miłości do starszych braci w wierze. Ratował ich podczas wojny, studiował ich historię, nie nawracał.
„Nigdy nie zabijaj nikogo”, wypisał kiedyś na polskiej fladze i wywiesił jak transparent. Był skrajnym pacyfistą, miał jechać do Indii, żeby dołączyć do ruchu Gandhiego. Został w Polsce i został jednym z założycieli Komitetu Obrony Robotników. Nie uznawał granic, uważał je za opresyjne. Pieszą pielgrzymkę do Stolicy Apostolskiej odbył bez pieniędzy i paszportu, w stroju żebraka. Dziś otworzyłby ramiona na uchodźców, bo Ewangelia nie znosi kompromisów.
Z kart wznowionej opowieści znów mówi do nas – zanurzonych w zmąconym świecie – prosto, surowo, kojąco.
Mówił prosto – o sensie życia i obecności Boga w dziejach świata. Mówił „naiwnie” – o prawdzie, braterstwie i miłości. Mówił proroczo i odważnie – o tym, o co spieramy się dziś. Wyprzedzając swój czas, mówił do nas, którzy w epoce zamętu łakniemy oparcia.
Magdalena Grochowska
Polecam lekturę Życia ewangelią wszystkim, ale najbardziej moim braciom kapłanom oraz znajomym i nieznajomym antyklerykałom.
Jan Andrzej Kłoczowski OP
Co to znaczy – spotkać i n n e g o? Czy inność jest tym, co oddziela mnie od drugiego, czy przeciwnie? Co jest potrzebne, żeby inny stał się bliskim? Na te i tym podobne pytania szukał odpowiedzi ks. Józef Tischner. Pod koniec życia zaczął pisać nową książkę – kontynuację Filozofii dramatu i Sporu o istnienie człowieka. Nie skończył, ale pozostawił fragmenty, które dają do myślenia.
W świecie, w którym ludziom – nawet podobnym do siebie, należącym do jednej wspólnoty, ukształtowanym przez tę samą tradycję – coraz trudniej się spotkać, Tischnerowska refleksja o spotkaniu nabiera wyjątkowego znaczenia. Tym bardziej, kiedy spojrzymy szerzej, na punkty zapalne w różnych miejscach naszego globu, warto posłuchać głosu myśliciela, któremu chodziło przede wszystkim o to, by „zrozumieć człowieka i jego dramat”.
„Tischner był stróżem człowieka. Nie zaganiającym do stada, lecz zapuszczającym się na manowce i pustkowia, by człowieka odnaleźć. Stróż musi być czujny, jego praca nigdy się nie kończy. Stróżowanie to ciągłe zaczynanie od nowa, poszukiwanie dróg i sposobów. Dynamika myśli Tischnera, ciągle krążącej wokół człowieka, znakomicie to pokazuje.” (Dobrosław Kot)
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?