Sylwester Latkowski i Michał Majewski ujawniają kulisy największego politycznego skandalu od czasu afery Rywina!
Nieustraszeni dziennikarze tygodnika „Wprost” pokazali całemu światu, jak funkcjonuje władza w Polsce. Dzięki nim powstała książka niepowtarzalna, bezkompromisowa, która obnaża kulisy afery taśmowej, czyli wstrząsających nagrań rozmów ministrów i biznesmenów w kilku polskich restauracjach. W rolach głównych: polityczne deale i układy, łamanie konstytucji, brudne sekrety politycznej kuchni oraz manipulacja i hipokryzja jako codzienne narzędzie pracy wątpliwej klasy wpływowych osobistości.
Kto obawiał się nagrań?
Dlaczego inne redakcje nie podjęły tematu?
Jak próbowano zamieść aferę „pod dywan”?
Jak przebiegał zamach na wolność prasy?
Jak doszło do największej kompromitacji służb specjalnych w historii wolnej Polski?
Czy rzeczywiście państwo polskie „istnieje tylko teoretycznie, a praktycznie nie istnieje”?
Książka pokazuje prawdę, która nie jest łatwa i przyjemna. Tym bardziej nie można jej lekceważyć i zapomnieć!
„Za kulisami musiało się coś stać i w tej chwili obserwujemy próbę zmiany w układzie. W grze najprawdopodobniej chodzi o jakieś wielkie pieniądze”.
Jarosław Kaczyński, 8 .07.2014, „Gazeta Polska”
„Afera podsłuchowa ma taki ciężar gatunkowy, że wszystkie wcześniejsze urazy przestają być istotne”.
Leszek Miller, 1.07.2014, Twitter
„Przykra sprawa. Nie lekceważę jej”.
Donald Tusk, 14.06.2014, Twitter
„Spisek kelnerów trzęsie Polską”.
„Gazeta Wyborcza”, 23.06.2014
„Tak wielkiej kompromitacji służb specjalnych jeszcze nie było”.
„Polska The Times”, 18.07.2014
Książka jest zbiorem osobistych listów ks. Stephena Rossettiego, byłego dyrektora Instytutu św. Łukasza w Silver Spring (USA), do swoich braci w kapłaństwie. Rossetti pisze do kapłanów, wzywając ich do ciągłego nawracania się poprzez silniejsze życie modlitwy, głębsze oddania się Maryi, a także poprzez większą dbałości o zdrowie i dobre samopoczucie. Rossetti przypomina swoim czytelnikom, co badania konsekwentnie potwierdzają, że księża są szczęśliwi i spełnieni w swojej profesji.
Napisanie książki o zamachu na papieża Jana Pawła II 13 V 1981 roku, w dodatku papieża Polaka, który w 2014 r. został ogłoszony świętym i ukazanie tego wydarzenia w powiązaniu z zamachem na naród dokonanym 13 XII 1981 roku przez ,,dwupak generalski"" (W. Jaruzelski & Cz. Kiszczak), wspierany przez potęgę Armii Radzieckiej i jej akolitów z Układu Warszawskiego - wojska CSRS i NRD, jest dla prawdziwego grafomana tym, czym dla aktora zagranie Hamleta - wielką pokusą oraz życiowym wyzwaniem. Temu wyzwaniu nie oparł się pułkownik Henryk Piecuch.
Zdumiewająca historia człowieka, którego przez życie prowadziła głęboka wiara. Są takie chwile, kiedy stajemy na rozstaju dróg, pełni wątpliwości i obaw. Zastanawiamy się wtedy: „Co dalej?”. Z lękiem wypatrujemy światła w tunelu. Gdy rozsądek zmaga się z rozterkami, powinniśmy docenić dojrzałość intuicji. To właśnie jest opowieść o człowieku, który znalazł się na życiowym rozdrożu, którego los niejednokrotnie wystawiał na najcięższe próby. Nie uląkł się śmierci ani w czasie wojny, ani później. Niestrudzenie podążał własną drogą dzięki wiedzy i głębokiej wierze, pokonując niepewność, ludzką słabość i wątpliwości. Historia mojego dziadka prowadziła mnie przez życie i nieraz stawała się cudownym źródłem natchnienia, także w najtrudniejszych chwilach. Pozwoliła mi zrozumieć, jak odnaleźć mądrość i siłę, która ma większą moc niż logika. Jestem głęboko przekonany, że każdy, kto zdecyduje się podążać tą ścieżką, odnajdzie odwagę, inspirację duchową, a więc i wiarę w swoje nieograniczone możliwości. I tym samym zdoła przemienić ciemność w niewysłowioną radość życia. Vtec (Witold) Januś urodził się w Krakowie, od 1988 roku mieszka na stałe w Australii. W swej debiutującej, prawdziwej opowieści przedstawia wspomnienia swojego Dziadka, które są przeplatane przeżyciami z okresu drugiej wojny światowej. Opisuje, jak zwykły człowiek noszący w sercu i umyśle tylko to, czym obdarował go Bóg, wystarczyło by osiągnąć pragnienia, które wydawały się niemożliwe. Ożywiając wyobraźnię czytelnika, porusza jego serce, inspirując go do zrozumienia i tworzenia własnego świata.
FRAGMENT KSIĄŻKI:
Zawsze pragnąłem doświadczyć stanu, w którym człowiek czuje, jak spełniają się jego marzenia. Teraz mogę po prostu powiedzieć, że właśnie mnie coś takiego spotkało. Może to brzmi dziwnie, nawet banalnie, ale jest prawdą. Pozwólcie, że wyjaśnię, jak do tego doszło. Będąc dzieckiem, uwielbiałem czytać bajki, a byłem jeszcze szczęśliwszy, gdy ktoś mi je czytał. Najlepiej zapamiętałem powszechnie znane baśnie duńskiego autora, Hansa Christiana Andersena. Niesamowicie wpłynęły one na moją wyobraźnię, nauczyły też odróżniać dobro od zła. Już wtedy zrodziło się we mnie pragnienie pisania podobnych opowieści. Od tamtej pory nieraz zastanawiałem się, czy kiedyś stanie się to możliwe. Gdy dorastałem, w moim życiu zachodziły różne zmiany, pojawiały się nowe doświadczenia. W końcu dotarłem do Australii i zamieszkałem w Sydney. Mimo wielu zamierzeń i planów, nigdy nie przestałem myśleć o pisaniu. Pewnego dnia, podczas rozmowy z moim przyjacielem, Williamem C., poruszyliśmy temat drugiej wojny światowej. Kiedy opowiadałem historię dziadka, przerwał mi i powiedział: „Gdybyś napisał o tym książkę, przeczytałbym ją jednym tchem". Jeszcze tego samego dnia podzieliłem się tym pomysłem z moją żoną, która była podobnego zdania. Długo z tym zwlekałem — minęły prawie trzy lata. Tuż przed Wielkanocą 2010 roku żona sprawiła mi małą niespodziankę....
Tytułowe 'pod prąd' to sprzeciw wobec stalinowskiej rzeczywistości w Polsce Ludowej.
Rozmowy Władysława Bartoszewskiego z Michałem Komarem są serią portretów osób, z którymi autor zetknął się w latach 40. i 50. XX wieku. W trudnym okresie pierwszych lat powojennych i stalinizmu życie tych niezwykłych ludzi było przykładem życia 'pod prąd', byli oni wierni sobie i ponadczasowym wartościom. Z niektórymi z nich los połączył Bartoszewskiego na krótko, z innymi połączyły go wieloletnie przyjaźnie. Wspomnienia przetykane są anegdotami oraz zdjęciami z archiwów rodzinnych i uzupełnione notami biograficznymi. Życiorysy bohaterów i sam tytuł książki stanowią zarazem przesłanie do czytelników, że warto iść pod prąd rzeczywistości, z którą często trudno się zgodzić, a przede wszystkim należy być wiernym sobie i wartościom, takim jak godność, przyjaźń, lojalność, odpowiedzialność.
'Ta książka to dla mnie samego eksperyment, bo mieszczę w niej kolegów z Armii Krajowej i przypadkowych współwięźniów, mieszczę arystokratów i bardzo prostych, zwyczajnych ludzi. Mieszczę byłego komunistę, Żyda, adwokata, który miał też różne oblicza, i mieszczę wybitnego, orientacji prawicowej, oficera rezerwy, uczestnika walk o niepodległość. Wszyscy występują obok siebie, jako ludzie, którzy wpływali na mnie, może ja trochę na nich'.
Ze Wstępu
Seria 'Na dwa głosy' to rozmowy wybitnych Polaków ze znakomitymi dziennikarzami. Poruszają sprawy niekiedy trudne, zawsze ważne i pobudzające do myślenia.
"Na skrzydłach jachtów" to opis kilku wypraw morskich, które w latach międzywojennych odbył Zaruski na pokładach jachtów „Jaskółka”, „Witeź” i „Junak”. Jednak nie o samą przyjemność morskiej włóczęgi mu chodziło. Głównym celem słynnego kapitana była popularyzacja w Polsce tego pięknego, acz wymagającego siły mięśni i ducha, sportu, aby rozkosz zeń płynąca stała się „własnością społeczeństwa lub przynajmniej tej jego części, która rwie się do czynu”. „Pragnąłem przykładem «Witezia» – pisze Zaruski – oderwać od brzegu tych, którzy kąpią się w morzu, pływają w kajakach albo na rybackich żaglówkach zawsze tuż-tuż, o sto metrów od brzegu, i pociągnąć ich samych albo przynajmniej ich dusze na pełne morze”. Tam, unosząc się na tytułowych skrzydłach jachtów, można poznać smak wielkiej przygody!
Borwin Bandelow, światowej sławy psychoterapeuta, zdaje się potwierdzać tezę, że niewiele dzieli geniusza od szaleńca. Właśnie pod tym kątem analizuje gwiazdy – ikony naszych czasów, które zawładnęły masową wyobraźnią, czasem płacąc za to niewspółmiernie wysoką cenę. Wśród omawianych przezeń zaburzeń, na które cierpią opisywani celebryci, są narcyzm, borderline i seksoholizm, a także fobie, uzależnienia i perwersje. Poznajemy je nie na anonimowych przypadkach pana X czy Z, tylko na przykładzie Marilyn Monroe, Klausa Kinskiego, Michaela Jacksona, Jenis Joplin, Elvisa Presleya i innych. Wszystkie szczegóły z życia gwiazd pochodzą z ich autoryzowanych biografii. Ta pasjonująca książka zaintryguje nie tylko psychiatrów i terapeutów, ale również szerokie grono czytelników.
Ten niezwykle przyjazny podręcznik podyktowany jest przez osobiste doświadczenia Autorki. Gdy usłyszała przed laty diagnozę nowotworu, zamiast pogrążyć się w smutku, znalazła sposób na przezwyciężenie choroby. Przedstawia tu metody, które doskonale zdały egzamin w przypadku jej walki z rakiem; od lat dzieli się nimi poprzez powołaną przez siebie fundację na wykładach, warsztatach. W pierwszych słowach zwraca się do czytelnika z apelem o postawę dzielności: PAMIĘTAJ, DIAGNOZA RAKA TO NIE WYROK ŚMIERCI, tylko swoiste wołanie organizmu, że coś z nim nie jest w porządku, że uczyniłeś coś niewłaściwie i przestał dobrze funkcjonować. A zatem zastanów się nad tym spokojnie, bo sam najlepiej znasz prawdę. Kiedy już odpowiesz na owo SOS organizmu i zdecydujesz się podjąć "samonaprawę", skorzystaj z tego poradnika, bo jest doskonałym źródłem skutecznych metod uzdrawiania: odpowiedniej diety, prostych domowych zabiegów, gimnastyki i spędzania wolnego czasu, a także zmiany sposobu myślenia na temat swojej choroby. Nie bój się więc, nie panikuj, uwierz w naturalną moc samouzdrawiania organizmu i przystąp do działania, opierając się na wyłożonych tu zasadach, które pomogły już niejednej osobie wrócić do pełnego zdrowia.
Polacy nie jedzą. Polacy ,,zakanszają"" - mówi Jerzy Krzywik Kaźmierczyk i zabiera nas w barwną podróż po dawnych łódzkich lokalach, serwujących wymyślne potrawy i zaspokajających przemożną chęć sfrustrowanego czy szczęśliwego Polaka do picia i ,,zakanszania"" właśnie. Autor, który na własnym podniebieniu doświadczył działania zakładów zbiorowego żywienia, jak nazywano wówczas lokale gastronomiczne, wspomina gospody, restauracje, bary - te popularne i te mniej znane. Gdzie szukać śladów dziada, pradziada, który zerwał się z babcinej smyczy? Może w ,,Café Mocca"" pije kawę w towarzystwie znanych artystów, w ,,Turystycznej"" delektuje się plackami ziemniaczanymi i kieliszkiem wódeczki, w ,,Delfinie"" prowadzi dysputy przy łososiu królewskim, turbocie i kergulenie czy w ,,Słoniu"" popija brizol z pieczarkami stoma gramami wódki i podziwia... malarskie próby Władysława Strzemińskiego. A być może uczestniczy w balu mlecznym w ,,Klubie Dziennikarza"", podczas którego łodzianie przypadkowo odkryli... malibu, topi smutki w bufecie na Dworcu Fabrycznym, mknie ,,czarną drogą"", wyjątkowo cenioną ,,w męskim świecie obowiązku nieustającego sprawdzania swoich sił witalnych"", czy jest na szlaku spragnionych i zmęczonych, który wytyczały kolejne szynkwasy na ulicy Kilińskiego.Przeliczy się jednak ten, kto liczy na podróż sentymentalną. Lorneta z meduzą to opowieść pieprzna, zakrapiana licznymi anegdotami, przyprawiającymi o lekki zawrót głowy. Intrygująca tytułem, prowokująca do wędrówek rozkołysanym krokiem... Jej lekturę ubarwią Wam rysunki znanego łódzkiego rysownika - Dariusza Romanowicza, a na końcowych stronach książki znajdziecie fotografie ponad dwudziestu punktów na ówczesnej gastronomicznej mapie Łodzi.
Z Warszawy do Równika jest zapisem pierwszej wyprawy Józefa Siemiradzkiego do Ameryki Południowej, odbytej w latach 1882-83. Siemiradzki wraz ze swym kompanem, zoologiem Janem Sztolcmanem odwiedzili Ekwador, gdzie założyli bazę w Guayaquil. Stamtąd eksplorowali Andy, które stały się pasją Siemiradzkiego. W Ekwadorze spotkali również słynnego polskiego inżyniera Ernesta Malinowskiego. Zarówno Siemiradzki, jak i Sztolcman, zaliczani są do najbardziej zasłużonych badaczy Ameryki Południowej. Pamiątką po ich wspólnej pierwszej wyprawie jest właśnie ta książka.
Ojciec Pio zapisał się głęboko w mojej pamięci - pamiętam ten dzień w 1948 roku, gdy wieczorem kwietniowego dnia, jako student Angelicum przyjechałem do San Giovanni Rotondo, żeby zobaczyć Ojca Pio i uczestniczyć w Jego Mszy Świętej i, jeśli to możliwe, żeby się u Niego wyspowiadać.
I właśnie wtedy było mi dane po raz pierwszy widzieć na własne oczy człowieka, którego sława świętości roznosiła się po świecie. I wtedy mogłem z Nim zamienić kilka słów, mogłem nazajutrz uczestniczyć we Mszy Świętej, która trwała długo i w czasie której widziało się na Jego twarzy, że On głęboko cierpi.
Jan Paweł II, 5 IV 2002 roku.
Książka jest próbą podzielenia się doświadczeniem zdobytym w czasie życiowych zmagań. Znajdziesz w niej odpowiedzi na pytania o powołanie, modlitwę, spowiedź i o inne elementy życia chrześcijańskiego. Niech to będzie dla ciebie świadectwo dwóch elektryków, którzy nie lubią marazmu życiowego i starają się wykorzystać każdą sekundę życia.
W części I sagi rodzinnej Kossaków autorka przedstawia dom dziadków w Siąszycach oraz pobyt młodych Kossaków, Zofii i Juliusza, w Paryżu, gdzie urodzili się bliźniacy: przyszły malarz Wojciech i ojciec autorki, Tadeusz. W części II Kossakowie z dziećmi wracają do Warszawy , gdzie poznajemy środowisko artystyczne miasta oraz klimat społeczny i polityczny przed wybuchem Powstania Styczniowego.
Madame Guyon - męczennica Ducha ŚwiętegoHistoria Joanny Marii Guyon jest niezwykła. Ta zwyczajna żona i matka, żyjąca w XVII-wiecznej Francji, swoją głęboką miłością do Boga i niezachwianym chrześcijańskim oddaniem wzbudziła nienawiść i sprzeciw w najbardziej wpływowych kręgach władzy kościelnej i świeckiej swoich czasów. Głoszenie prostego przesłania o miłowaniu Boga, porzuceniu egocentryzmu i przyjęciu Bożej woli przyniosło pani Guyon więzienie i przesłuchania, jednak do końca pozostała wiena swojemu Zbawicielowi.Napisanie historii jej życia było fascynującym zadaniem wyznaje Phyllis Thompson. Było to doświadczenie naprawdę odkrywcze, pouczające i rzucające wyzwanie... jej przesłanie nie utraciło aktualności wraz z upływem czasu.
Dałem się zwieść każdej fałszywej odpowiedzi, każdą z nich gruntownie zbadałem, by odkryć zawarty niej fałsz.
C. S. Lewis, fragment przedmowy: Książka "Błądzenie pielgrzyma", napisana w roku nawrócenia pisarza, jest jego autobiografią. C. S. Lewis przemawia w niej ze zwięzłością, dzięki której przekazuje swoją oryginalną myśl, bez potrzeby przeprowadzania pełnego wykładu z dziedziny filozofii religii. Jest to mądra i dogłębna książką; być może najbardziej wojowniczy utwór tego autora poświęcony problematyce chrześcijańskiej.
Zbliżająca się kanonizacja Jana Pawła II to bardzo ważna okazja do przypomnienia związków Papieża Polaka ze stolicą Dolnego Śląska jako jednego z wiodących centrów naukowego rozwoju w zakresie teologii i filozofii.
Od konkursu młodych zespołów w Teignmouth do pierwszej kapeli, która wyprzedała bilety na nowy stadion Wembley, historia kosmicznego wzlotu Muse stanowi jedną z najbardziej fascynujących i prowokacyjnych opowieści w historii brytyjskiego rocka. Kiedy trzech niepozornych chłopaków z Devon układa plan zostania największym brytyjskim zespołem rockowym na tej, czy jakiejkolwiek innej planecie, przewidują w nim miejsce na seanse spirytystyczne, kosmitów, teorie spisku, motolotnie, halucynogeny, kontrolę umysłów, marsjańskich jeźdźców, Berlioza, ogromne dmuchane globusy, satelity umieszczone na scenie i trochę najmocniejszej, najbardziej pompatycznej i najwspanialszej muzyki współczesnych czasów. Od kiedy pierwszy raz, jako szesnastoletni członkowie kapeli punkowej, roznieśli w proch cały sprzęt sceniczny wraz z instrumentami, przeznaczeniem Muse było występować na wielkich stadionach. To nowe wydanie jedynej poważnej biografii zespołu pokazuje każdy ich krok na drodze do Wembley i jeszcze dalej, łącznie ze szczegółowym omówieniem wszystkich sześciu studyjnych albumów, w tym sprzedającego się w milionach egzemplarzy Black Holes And Revelations oraz opisy wszystkich nocnych eskapad, dzikich teorii i potknięć, jakie napotkali po drodze. Od nic nie znaczących płotek do rekinów showbiznesu.
Tym razem Arkady Fiedler zaprasza nas w podróż do krainy swojego dzieciństwa i młodości. Wędrujemy po terenach położonych nad Wartą, spędzamy czas wśród rogalińskich dębów, uczestniczymy w polowaniach i wyprawach na ryby, jesteśmy świadkami snucia marzeń o egzotycznych eskapadach.
Książka jest hołdem złożonym rodzicom autora, zwłaszcza ojcu, który nauczył Arkadego kochać świat, ludzi, zwierzęta i rośliny. Wspólnie przeżyte chwile ukształtowały osobowość młodego Fiedlera – dzięki ojcu został pisarzem-podróżnikiem.
Przyjaciel i uczeń Jorge Bergoglila opisuje w tym bogatym szkicu „tajemnicę” Papieża Franciszka, powołanego na Biskupa Rzymu z „krańców świata” 13 marca 2013 roku. To nadzwyczajne ludzkie "rozkwitnięcie", które stało się również rozkwitem Kościoła, przynosi drogocenny owoc: „kulturę spotkania”, który razem ze wszystkimi myślami, postawami, wyborami przezwyciężają wszelkie zamknięcia się, egoizmy, klerykalizmy, i zachęcają wierzących do „wyjścia”, do pójścia na peryferie świata.
Jorge Bergoglio i Diego Fares są przyjaciółmi od prawie czterdziestu lat. Czytanie stron niniejszej książki oznacza wejście w zaangażowanie przyjaźni i myśli, które rozwinęły się w czasie na płaszczyźnie duchowej i intelektualnej, jak również w działalności duszpasterskiej i społecznej.
Refleksja autora jest wzbogacona adnotacjami osobistymi i wspaniałymi obrazami, które odkrywają nowe aspekty osobowości Papieża, i które pozwalają lepiej zrozumieć Jego osobowość. Obrazy „Papież jak bambus”, Jego „myśl but” oraz „myśl dzwon” pozostają w umyśle czytelnika jako niezapomniane klucze hermeneutyczne.
To wszystko, co Jorge Bergoglio przeżywał i co myślał poza światłami reflektorów, teraz staje się publiczne, „rozkwita” w słowach i gestach papieża Franciszka. Używamy czasownika „rozkwitać”, ponieważ jest wskazany, aby nabrać dystansu od frazesu „jak się zmienił!”. W rzeczywistości ojciec Jorge nie zmienił się, ale „rozkwitł”.
Obraz, który natychmiast przychodzi nam do głowy to japoński bambus, który zaraz po posianiu, przez okres siedmiu lat ma prawie niezauważalny wzrost, a później w sześć tygodni rośnie na wysokość ponad trzydziestu metrów. Czy możemy powiedzieć, że bambus rósł tylko przez sześć tygodni? Nie, prawda jest taka, że się rozwijał siedem lat i sześć tygodni.
Jeśli są nieliczne osoby, które z wiekiem zamiast więdnąć, rozkwitają i dają z siebie wszystko co mają najlepsze, papież Franciszek jest jedną z nich.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?