Nie miał łatwego życia. Był pasterzem, niedocenianym przez ojca i braci. Jego życie nie zmieniło się nawet wtedy, gdy prorok Samuel niespodziewanie namaścił go na przyszłego króla Izraela. Po zwycięskiej wojnie z Filistynami lud zaczął go czcić jako wielkiego wodza z zazdrości Saul, ówczesny władca, usiłował go zabić i zmuszał do ucieczki. Nie był święty. Grzeszył pożądaniem i pychą. Posłał swojego przyjaciela na pewną śmierć. A jednak było w nim coś tak wyjątkowego, że samego Jezusa nazwano Synem Dawida. Kim jest największy z królów narodu wybranego? Czego może nauczyć nas dzisiaj? Skąd miał tak wielkie zaufanie do Boga mimo przeciwności?Maciej Wolski mąż Doroty, z którą od 2008 roku prowadzi Dom Modlitwy Warszawa 24/7. Prezes Fundacji 24/7, twórca Konferencji 24/7 Serce Dawida. Tata trzech córek.Dlaczego Bóg miał słabość do pasterza, którego wypatrzył na polach betlejemskich? Dlaczego właśnie Dawida Biblia nazywa człowiekiem według Bożego serca? Maciek Wolski opowiada o tym z błyskiem w oku i wielkim zapałem. Kto zrobi to lepiej? Ma prawdziwy dar. Potrafi złapać Słowo na gorącym uczynku.Marcin Jakimowicz,lider Diakonii Świętej Rodziny, dziennikarz
Nie znamy Józefa Piłsudskiego. Ten z rocznicowych plakatów (sumiasty wąs, krzaczaste brwi, dziarska postawa) to nie cała prawda. Ziuk już jako trzydziestolatek był wrakiem człowieka, a sumiasty wąs zapuścił nie po to, by się podobać. Chciał ukryć brak zębów. Nie wiemy kim jest, bo zbudowaliśmy jego wizerunek z naszych marzeń. Wizjoner, profeta, wódz. Niezwyciężony. Takiego go sobie wymarzyliśmy. A Piłsudski taki nie był, choć taki - być może - bywał.
Naprawdę był kłębowiskiem nerwów, bywał zawzięty, małostkowy i agresywny i wściekłości. Uparty i nieskory do kompromisu. Mimo, że lubił upominać się o narodową zgodę, robił wszystko, aby do niej nie dopuścić. Bo Polska - jego projekt życia - miała być taka, jaką sobie wymyślił. Żadna inna. A kto się z nim nie zgadzał, to w mordę! Albo z mauzera. Tak, tak, nasz ukochany Ziuk miał krew na rękach. I nie chodzi o krew wrażego zaborcy. Przewrót majowy, trzystu zabitych rodaków! Piłsudski nie wahał się wyprowadzić wojsko na ulice, nie cofał się przed skrytobójstwem.
No, ale czego chcieć od terrorysty? Przecież był terrorystą, jego byli towarzysze to wiedzieli, ale przez lata woleli milczeć. Przecież wysadzał pociągi, podkładał bomby, wysyłał ludzi z misją samobójczą. Robił to, był w tym niezły.
Na jego usprawiedliwienie można powiedzieć jedno: gdyby nie ten jego trudny i wybuchowy charakter - Polski by nie było. Żadnej. Ani jego, ani innej. Wywalczył taką, jaka ostatecznie powstała. II Rzeczpospolita była projektem niedoskonałym, ale innego być wtedy nie mogło.
Niech zatem o niej opowie. Niech przemówi i niech się tłumaczy. Niech wreszcie opowie o sobie własnymi słowami. Swoim ciętym i złośliwym językiem.
Przedstawiamy wywiad z marszałkiem. Jego słowa, jego fraza, jego styl. Drodzy czytelnicy: oto Józef Piłsudski prawdziwy.
Czy Mania Skłodowska lubiła się uczyć? W co grała z rodzeństwem? O czym marzyła? Na wszystkie te pytania odpowiedź znajdziesz w magicznej bibliotece...
Gabinet to jedyne pomieszczenie w domu dziadków, do którego Ola z Erykiem mają zakaz wstępu. Już raz go złamali, podczas letnich wakacji. W środku, na regałach pnących się od podłogi po sufit, znaleźli wciągające książki. Dosłownie wciągające! I dzięki temu przeżyli niezwykłą przygodę.
Kiedy Eryk wyjeżdża z rodzicami do Paryża, Ola, zmuszona przez ten czas zostać u dziadków, postanawia wybrać się w to samo miejsce co brat – ale inną drogą. W gabinecie dziadka odnajduje książkę z kobietą z probówką w ręce na okładce. Przykłada palce do ilustracji i… znika w książce. Już po chwili widzi kilkuletnią Manię Skłodowską. I tak zaczyna się kolejna fascynująca podróż w nie byle jakim towarzystwie – przyszłej chemiczki i noblistki.
"Marc Morris jest historykiem i prezenterem telewizyjnym specjalizującym się w tematyce średniowiecza, a także autorem książek A Great and Terrible King, King John oraz Norman Conquest, ogłoszonej bestsellerem przez Wall Street Journal i USA Today. Mieszka w Anglii.
W 2003 roku był prezenterem bardzo chwalonego cyklu programów telewizyjnych Castle dla Channel 4 i napisał książkę stanowiącą dodatek do niego (obecnie wydaną w miękkiej oprawie przez wydawnictwo Hutchinson). Miał też wkład w inne programy o historii w radiu i telewizji.
Morris, jako ekspert w dziedzinie średniowiecznej monarchii i możnowładców, a także członek Royal Historical Society, napisał liczne artykuły dla History Today, BBC History Magazine i Heritage Today (obecnie opublikowane razem w formie e-booka Kings and Castles).
W 2018 roku nakładem Wydawnictwa Napoleon V ukazała się inna biografia tego autora – Jan bez Ziemi. Zdrada, tyrania i Wielka Karta Swobód.
Oto pierwsza duża biografia prawdziwie potężnego króla – człowieka, który narodził się, by rządzić Anglią, i który wierzył, że należy mu się prawo do rządów nad całą Brytanią. Jego panowanie należało do najbardziej imponujących i najważniejszych na przestrzeni całego średniowiecza; doprowadziło do wojen i podbojów na niespotykaną wcześniej skalę; pozostawiło też narody Brytanii podzielonymi, a podział ten utrzymał się od czasów Edwarda aż do współczesności.
Miliony ludzi znają Edwarda I jako „Długonogiego”, człowieka, który podbił Szkocję, i nemezis sir Williama Wallace’a („Waleczne Serce”). Opowieść ta stanowi jednak tylko końcowy rozdział w życiu monarchy, które w zdumiewający sposób przepełnione było aktywnym działaniem. Wcześniej Edward pokonał i zabił w walce słynnego Szymona de Montfort; odbył podróż przez Europę do Ziemi Świętej, podążając na krucjatę; podbił Walię, na zawsze kładąc kres dynastii jej rodzimych władców, a także budując najwspanialszą sieć zamków, jaką w ogóle stworzono w dziejach. Zbierał największe armie, jakie widziały wieki średnie, i zwoływał największe parlamenty; dokonał niesławnego czynu wypędzenia wszystkich Żydów ze swojego królestwa. Był najdłużej żyjącym z królów średniowiecznej Anglii i spłodził aż piętnaścioro dzieci z pierwszą żoną, Eleonorą Kastylijską, zaś po jej śmierci wzniósł „Krzyże Eleonory” – najokazalsze tego rodzaju pomniki, jakie kiedykolwiek stworzono dla angielskich monarchów czy monarchiń.
Marc Morris w swej książce przeprowadza zupełnie nową analizę owych sił, które napędzały Edwarda przez cały okres jego nieustającej działalności: jego charakter, wiarę chrześcijańską i poczucie przeznaczenia Anglii – poczucie, które zostało ukształtowane szczególnie przez historie o legendarnym królu Arturze. Autor bada również rozmaite powody, dla których przeciwnicy Edwarda (w tym Llewelyn ap Gruffudd i Robert Bruce) stawili mu opór, oraz owe nader odmienne społeczności, które istniały wówczas w Szkocji, Walii i Irlandii. W efekcie powstała bardzo obszerna opowieść – oparta na badaniach przeprowadzonych w sposób perfekcyjny, a jednak przekazana w sposób urzekający – a także żywy obraz średniowiecznej Brytanii, w chwili gdy rozstrzygnął się jej los. "
- Kim właściwie była Maria Magdalena?- Równa apostołom, błogosławiona grzesznica, małżonka Jezusa, bogini?Powyższe określenia brzmią spektakularnie, mimo że są jedynie wytworem fantazji. My nie chcemy się niczego domyślać na temat Marii Magdaleny. Poszukamy prawdy o kobiecie z Magdali na stronicach Biblii. W zgłębianiu wersetów Ewangelii najbardziej będzie nas interesowało poznawanie jej relacji z Jezusem. W jaki sposób się z Nim spotykała, jak te spotkania wpłynęły na jej życie, kim był dla niej Ten, dla którego wszystko porzuciła i któremu pozostała wierna aż po grób. Będziemy chcieli się z nią spotkać na tyle blisko, na ile pozwalają przekazy ewangelistów.Podejmijmy więc lectio divina świętych stronic mówiących o Marii Magdalenie i czytajmy je zgodnie z Bożym natchnieniem.
W latach 90. ubiegłego wielu światy gangsterów i ówczesnych celebrytów mieszały się ze sobą praktycznie na co dzień. Aktorzy, sportowcy, gwiazdy estrady, a nawet dziennikarze i politycy nie widzieli niczego złego w pokazywaniu się w towarzystwie znanych przestępców. Czuli się nawet w pewien sposób nobilitowani, że znają kogoś z miasta. Gdyż dzięki temu mogli choćby liczyć na odzyskanie skradzionego samochodu, zmobilizowanie do efektywnej pracy ekipy remontowej czy dostawę kokainy.Gotowe na wszystko modelki, aktorki i piosenkarki dzięki gangsterom robiły kariery, które w żaden sposób nie było proporcjonalne do ich talentu.- Lgnęli do nas tacy ludzie, że czasami sam się dziwiłem, że nie boją się kompromitacji wyznaje Sokołowski.Oto prawdziwy obraz Polski lat 90. widzianej oczyma nie tylko Masy.Opowiadamy też o innych ówczesnych celebrytach z przestępczego świata, których pseudonimy i nazwiska stale gościły wówczas na pierwszych stronach gazet, byli powszechnie rozpoznawalni.
To nie jest książka o chorowaniu, to książka o tym, jak smakować życie! Pokazuje, że rak piersi to nie wyrok. We wzruszających reportażach autorka opowiada historie 10 młodych kobiet, które odrzuciły stereotypy i postanowiły chorować inaczej. Do tego krótkie rozmowy z lekarzami i vademecum dla pacjentek.Październik to Miesiąc Walki z Rakiem Piersi.
Seria thrashowych klasyków, serwowana przez Megadeth od połowy lat 80-tych i przez lata 90-te, nadal cieszy się uznaniem wśród społeczności metalowej, choć wszyscy dawni koledzy lidera zespołu, Dave'a Mustaine'a oprócz jednego Dave'a Juniora Ellefsona dawno już poznikali w mrokach historii.Tamte lata stały pod znakiem niezdrowych relacji między Mustaine'm i jego byłymi kolegami z Metalliki, ale i całej masy wspaniałego metalu, z jakim zespół wychodził w miarę jak coraz bardziej piął się w górę, począwszy od albumów Peace Sells i So Far, So Good So What! przez znakomite klasyki gatunku, a mianowicie Rust In Peace i Countdown To Extinction. Potem jednak przyszła kolej na Cryptic Writings i Risk, albumy, które zagroziły istnieniu grupy, ale i na późniejszą rekonstrukcję Megadeth, po ich haniebnym upadku i okresie upokarzającego rozproszenia, do jakiego doprowadziła destrukcyjna osobowość Mustaine'a. Wszystko to, to nieopowiedziana historia Megadeth nieopowiedziana aż do tej pory. Ale jest to też historia, którą warto opowiedzieć, a to przez to, że uczy w jaki sposób odbudować i utrzymać karierę. Świadczą o tym nowsze dokonania Megadeth, obejmujące albumy The World Needs A Hero aż do Super Collider, zawierające jedne z najlepszych i najcięższych utworów, jakie kiedykolwiek trafiły na płyty zespołu. Daj się ponieść wizji Mustaine'a, celebruj ją wraz z czołowym autorem Martinem Popoffem, utwór po utworze. Z ponad sześćdziesięcioma książkami na koncie, Popoff stosuje w swoim oszałamiająco bogatym dorobku tę samą, wypróbowaną metodę, z równą mocą opowiadając o najnowszych trendach, jak i o klasykach, które wszyscy znacie i kochacie.
Książka jest zapisem losów polskich dzieci, które w czasie II wojny światowej padły ofiarą zaplanowanej już w 1938 roku przez Reichsführera-SS Heinricha Himmlera akcji rabunku i bezwzględnej germanizacji.
Uprowadzane przemocą i często z użyciem podstępu były kierowane na badania, a następnie do specjalnych ośrodków. Tam niszczono ich oryginalne metryki urodzenia i zastępowano je nowymi, zmieniano nazwiska na niemieckie, a także dokonywano wstępnej germanizacji.
Selekcji dokonywali niemieccy lekarze. Mierzyli rozstaw oczu i wielkość nosa, badali kształt czaszki. Sprawdzali, czy cechy fizyczne i osobowe kwalifikują je do „rasy panów”. Dzieci, które nie spełniały oczekiwań, były odsyłane lub „likwidowane”.
Zacierano wszelkie ślady pochodzenia. Nazistowscy urzędnicy czynili to tak skutecznie, że dziesiątki tysięcy ofiar zbrodniczej polityki nigdy nie odkryły swojej prawdziwej tożsamości.
Według szacunków, w czasie okupacji około 200 tys. polskich dzieci padło ofiarą tej akcji, uznanej przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze za zbrodnię ludobójstwa. Z tej liczby udało się odnaleźć po wojnie zaledwie 30 tys. osób. Również konferencja UNESCO z 1948 w Szwajcarii uznała proceder rabunku i eksterminacji dzieci za zbrodnię przeciwko ludzkości.
Dzieci, które przeżyły, opowiadają po latach swoje historie: jak odkrywały prawdę? jaki to miało wpływ na ich dorosłe życie? Czy odnalazły swoje rodziny? Książka porusza wiele nieznanych dotąd wątków, jak choćby losy zrabowanych dzieci polskich robotnic wywiezionych do Niemiec. Pozwala tez spojrzeć na poszczególne opowieści z perspektywy psychologicznej i historycznej.
Jaś ma pięć lat, gdy wybucha wojna. Zostaje uznany za „rasowego” i staje się Niemcem. Najpierw Johannem Dobermannem, potem Hansem Gluckiem.
(...)
Z Maksem w domu jest 60-70 dzieci. Wszystkie polskie. Ale nikt po polsku nie mówi. Jest zakaz. Chłopiec wierzy, że jest Niemcem. Mówi po niemiecku, chodzi do niemieckiej szkoły, śpiewa niemiecki hymn.
- fragmenty książki
Przed wojną źle, po wojnie jeszcze gorzej. W dwudziestoleciu Maję Berezowską i jej śmiałe rysunki prześladowały bigotki, po 1945 roku – ideolodzy socrealizmu. Ona sama zupełnie się tym jednak nie przejmowała. Rysowała nawet w Ravensbrück. Jej modelkami były współwięźniarki i strażniczki. Tym pierwszym dodawała ducha, drugie traktowała koniunkturalnie.
Urodzona w belle époque, współtworzyła artystyczny mit dwudziestolecia. Przyjaźniła się z malarzami i poetami. Z Karolem Szymanowskim wymieniali pełne czułości listy. Zawsze otaczała się pięknymi ludźmi, pięknymi przedmiotami i kwiatami. I w twórczości, i w życiu pozostawała wierna sobie i swojej sztuce. Poczucia humoru nie traciła nawet w szarej powojennej rzeczywistości.
Małgorzata Czyńska opisuje kobietę, której los to materiał na porywający serial. Pytanie tylko, czy znalazłby się reżyser odważny na tyle, by pokazać nam Maję bez cenzury.
Skoczkowie. Tajemnice mistrzów to barwna, wciągająca opowieść dla małych i dużych pasjonatów sportu lub tych, którzy pasjonatami dopiero planują zostać. Poznajcie bliżej dawnych i współczesnych mistrzów : Stanisława Marusarza, Wojciecha Fortunę, Adama Małysza i Kamila Stocha oraz pozostałych członków medalowej drużyny Stefana Hulę, Dawida Kubackiego, Macieja Kota i Piotra Żyłę, a także kilku z ich zagranicznych kolegów. Kolorowe zdjęcia urzeczywistniają opisywane historie, zabawne rysunki pobudzają wyobraźnię, a słynne skocznie, nowe technologie, szczegóły techniczne lotu i magiczne właściwości bułki z bananem tylko czekają na to, żeby je odkryć? Kiedy wiatr jest przyjacielem, a kiedy wrogiem skoczka?Jak uzyskać najwyższe oceny za styl i czym jest telemark? Kto walczy w technologicznej wojnie? Co to znaczy lekka głowa i dlaczego trzeba ją mieć, żeby dobrze skakać? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w środku.
Zmarnowana kariera jednego z największych talentów w historii polskiej piłki
Wielki talent.
Rekordowy transfer.
Nałóg, który zniszczył wszystko.
Świetny występ w młodzieżowych mistrzostwach świata w Kanadzie w 2007 roku pokazał, jak wielki drzemie w nim talent. Stawiano go w jednym szeregu z Sergio Agüero, chciały go u siebie Inter i Atlético, ale za rekordowe 4,2 miliony euro trafił do CSKA Moskwa. Stolica Rosji miała być trampoliną do wielkiej kariery Dawida Janczyka. Okazała się przekleństwem, które zapoczątkowało jego upadek…
"Moja spowiedź" to rozliczenie się z przeszłością jednego z największych talentów w historii polskiego futbolu. To opowieść o samotności, niewłaściwym towarzystwie, wizytach w najlepszych nocnych klubach, łatwych pieniądzach, braku cierpliwości. I o nałogu, który może rozpocząć się od jednego drinka.
Miał wszystko, by zostać drugim Lewandowskim. Dziś już nawet nie odcina kuponów od dawnej sławy. Walczy o powrót do normalnego życia.
Nie pierwsza i nie ostatnia autobiografia upadłego piłkarza, ale inna niż wszystkie, bo jakże świeża. Ta kariera wciąż powinna trwać, a Dawid Janczyk wraz z dawnymi kolegami właśnie powinien tłumaczyć się z nieudanych mistrzostw świata. Tymczasem gdzieś w zapomnieniu próbuje poskładać swoje życie na nowo, nie ma co ukrywać – bez specjalnego powodzenia. Interesujący obraz zagrożeń czyhających na piłkarzy w XXI wieku.
Krzysztof Stanowski, Weszło!
Biografię Dawida Janczyka przeczytałem jednym tchem i... do tej pory tego tchu nie mogę złapać. Bo to przerażająca, ale i w jakimś sensie fascynująca historia, dowód na to, jak szybko można ze szczytu spaść na dno. Przeczytajcie koniecznie. Ku przestrodze. Jedna z najlepszych pozycji okołosportowych na polskim rynku od lat.
Piotr Koźmiński, „Super Express”
Książka, którą trzymacie w rękach, jest zaprzeczeniem lektur czytanych dla przyjemności, dla zdobycia wiedzy czy poznania kilku zabawnych anegdot. To nie znaczy, że jest niepotrzebna. Wchodzi pod skórę, swędzi i boli. Młody piłkarzu, przeczytaj ją i potraktuj jako przewodnik - czego nie wolno ci zrobić, gdy pewne rzeczy na boisku przyjdą za łatwo i za szybko.
Tomasz Smokowski
Przerażający obraz samotnego człowieka, któremu wszyscy chcieli pomóc i który akceptował jedynie „pomoc” butelki i niewłaściwych ludzi. Wiedziałem, że z Dawidem jest źle, ale nie, że aż tak…
Tomasz Ćwiąkała, Eleven Sports
Wtedy w Kanadzie myślałem, że kto jak kto, ale Dawid jest skazany na sukces, że osiągnie naprawdę bardzo wiele. Alkohol to straszny nałóg. Bardzo mi żal Dawida, bo stracił nie tylko piłkę, ale i całe życie. Bo to piłka była jego życiem. On kochał grać.
Bartosz Białkowski
Nie oceniałem jego obrazków, były taką samą częścią mojej codzienności jak meble w mieszkaniu, firanki w oknach czy kolor ścian. Jednak słuchając mimochodem tego, co ojciec mówił o różnych wydarzeniach czy faktach artystycznych, zacząłem orientować się, jak ważne jest rozróżnianie tego, co brzydkie, a co ładne. Nie potrafię powiedzieć, czy wieloletnie obcowanie ze sztuką, którą tworzył, ukształtowało mój gust, ale z całą pewnością pozwoliło mi docenić to, co robił. Jakby na przekór oficjalnie dominującej szarzyźnie i braku fantazji tamtych lat, jego obrazy uderzały feerią kolorów i śmiałością ich zestawiania. Mam to szczęście, że mimo dość lekceważącego podejścia Kazimierza Manna do archiwizacji swoich prac, udało mi się część z nich uratować i wszystko, co wisi u nas na ścianach, to właśnie jego dzieła. Kim był? [fragment książki] Kazimierz Mann (1910–1975) był artystą, lwowiakiem, więźniem stalinowskiego więzienia, bywalcem SPATiF-u, synem, mężem, ojcem. Ze wspomnień jego syna Wojciecha wyłania się postać człowieka niezależnego, zbuntowanego wobec peerelowskiej rzeczywistości, żyjącego po swojemu, ale zawsze na pierwszym miejscu stawiającego najbliższych. Artysta to wzruszająca i zabawna opowieść nie tylko o niezwykłym człowieku, jego talencie i poruszających wyobraźnię dziełach, ale także o sile pamięci i rodzinnych więzi.
W 2014 roku, Jack Sparks – kontrowersyjny dziennikarz i celebryta – zginął w tajemniczych okolicznościach.
Wcześniej zasłynął książkami o gangach i narkotykach, teraz zaś pisał książkę o zjawiskach nadprzyrodzonych. Wywołał nawet burzę w mediach społecznościowych, kpiąc z egzorcyzmów, które obserwował w kościele na włoskiej prowincji.
Potem był filmik – czterdzieści sekund przerażającego materiału, od którego Jack wielokrotnie się odcinał, twierdząc, że nie ma z nim nic wspólnego. A jednak został on opublikowany na jego kanale YouTube.
Nikt nie wiedział, co działo się z dziennikarzem w kolejnych dniach. Aż do teraz. Książka, którą trzymacie w rękach, ujawnia mrożące krew w żyłach szczegóły ostatnich dni i godzin Jacka Sparksa.
RECENZJE
Omen czasów internetu.
Pozycja obowiązkowa dla fanów Lyncha, Tarantino i serialu Czarne lustro.
…wspaniale oddaje koszmarną rzeczywistość XXI wieku…
Czyta się jednym tchem.
Zabawne, przerażające, zwariowane.
Nie można się oderwać.
Przekonujący obraz współczesnego okultyzmu.
—
JASON ARNOPP to brytyjski pisarz, dziennikarz i scenarzysta. Obecnie wraz ze znanym amerykańskim reżyserem Ronem Howardem (Piękny umysł, Inferno) pracuje nad filmową adaptacją Ostatnich dni Jacka Sparksa.
Autor wspomnień, jako nastoletni chłopak, mieszkając przy słynnym warszawskim bazarze Kercelego, poznał środowisko tamtejszych handlarzy, cwaniaków, ale też ludzi ciężkiej pracy. Tak jak całe społeczeństwo, w 1939 roku stanęli oni w obliczu wojny. Specyfika środowiska, przejawiająca się pewną brawurą, ale też jasnymi zasadami przyjaźni i współdziałania, w czasie wojny nie zniknęła, zmieniły się tylko warunki już nie bazar, ale granica getta stała się najważniejszym terenem działania. Sam Bernard Konrad Świerczyński ocalił życie co najmniej kilkunastu osobom. W 1972 roku został uhonorowany medalem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.
Nasz ukochany Papież wciąż o nas pamięta
Wielu z nas znało go osobiście, wielu pamięta jego pielgrzymki do Polski i słowa, które wypowiedział. Jest nam bliski. W sytuacjach trudnych i kryzysowych często zwracamy się do niego z prośbą o pomoc, a on nas wysłuchuje i ciągle nam towarzyszy, o czym mówią świadectwa zawarte w niniejszej publikacji.
Dwadzieścia cztery godziny po operacji – 25 marca, w Dzień Świętości Życia – stan zdrowia Uli poprawił się. Znikł obrzęk mózgu i ustało krwawienie. Dzień później wnuczka otworzyła oczy i natychmiast rozpoznała mamę. Kiedy synowa zapytała ją: „Czy wiesz, kim jestem?”, odpowiedziała z lekkim zniecierpliwieniem w głosie: „No pewnie, moją mamusią”. Dużo i wyraźnie mówiła, powróciło jej czucie w lewej nodze. Fragment wstępu
Modlitwa
Pan Jezus obiecał, że o cokolwiek w Jego imię poprosimy, to otrzymamy. Dlatego i ja, Panie, pełen ufności, proszę Cię o potrzebne mi łaski za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II. Wysłuchaj mnie, Panie. Amen.
W książce znajdziesz świadectwa cudów, życiorys Jana Pawła II, a także drogę krzyżową i inne modlitwy za wstawiennictwem tego świętego.
Kazimierz Kord, światowej sławy dyrygent, napisał swoją Autobiografię nie tylko po to, by zostawić po sobie ślad ale także po to, by lepiej zrozumieć swój zawód, któremu poświęcił całe życie. W książce opisuje swoją drogę do sławy: edukację muzyczną, początki kariery, pracę w WOSPRiT, Metropolitan Opera House, Filharmonii Narodowej. Pisze o dyrygenckiej codzienności polegającej na ciągłym analizowaniu i obserwowaniu wszystkiego co z muzyką związane, aby jak najpełniej wypowiadać się w jej języku, o podróżach i spotkaniach z wyjątkowymi ludźmi: muzykami, śpiewakami, reżyserami, kompozytorami. Dużą część książki poświęca dyrygenckiemu warsztatowi: panowaniu nad dźwiękiem, nauce partytury, współpracy z zespołem i wielu innym zagadnieniom, które są kluczem do jak najlepszego wykonania utworu.
„Sztuka nie wybacza, wszystko podsumowuje. Nie wystarczy raz osiągnąć doskonałość, bo nawet u największych powtarzające się niedostatki będą się nawarstwiać i wpływać na ocenę ich dokonań. Tak właśnie, podstępnie, wkrada się bylejakość i warto mieć świadomość tego zagrożenia już na początku kariery. Pojawia się wówczas przymus pracy na najwyższych obrotach, co musi stać się standardem obowiązującym trwale, naturalnym. Jeśli ponadto utrzymamy surowe kryteria oceny produkcji muzycznej, równe lub wyższe od wymagań stawianych przez kolegów, znajdziemy się w gronie profesjonalistów” – fragment książki
Książka opowiada o losach niewielkiej grupy zawodowej lekarzy weterynarii aktywnych zawodowo w 1939 r. Poznajemy biografie ludzi niezwykłych, patriotycznych i bohaterskich, których postawy są godne naśladowania.
Przyszła pora by ruszyć w świat i porzucić swój dach po to, aby uchwycić to, co mam przed oczami, kraj tak bliski, że żadne jego sekretne miejsca nie są mi znane , o sieci wiejskich dróg otwartych na tajemnicę, zanurzonych w głębokiej ciszy, cudownie pustych.Tutaj nikt wam nie mówi jak się macie zachowywać, co myśleć ani nawet jaki obrać kierunek.2014. To był ciężki rok. Spadłem z dachu, na którym robiłem z siebie błazna. Upadłem na krawędź nocy, rozbiłem się na Ziemi. Wystarczyło 8 metrów, żebym połamał żebra, kręgi, czaszkę. Upadłem na stos kości. Długo żałowałem tego upadku, ponieważ do tej pory dysponowałam fizyczną maszyną, która pozwalała mi żyć na pełnej petardzie. Dla mnie godna egzystencja przypominała tablice rozdzielcze syberyjskich ciężarówek: wszystkie wskaźniki bezpieczeństwa palą się na czerwono, ale maszyna pruje dalej. Wspaniałe zdrowie? Prowadzi do upadku, przez dziesięć metrów przybyło mi pięćdziesiąt lat. W szpitalu wszyscy się do mnie uśmiechali. Francuski system opieki zdrowotnej ma tę cudowną cechę, że nikt nie czyni cię odpowiedzialnym za to, co się stało. Nikt mi niczego nie wypominał, po prostu mnie ratowano. Medycyna na najwyższym poziomie, troska pielęgniarek, miłość moich najbliższych, czytanie Villona-punka to wszystko mnie ocaliło. Drzewo za oknem wdmuchiwało mi swoją wibrującą radość i cztery miesiące później byłem już na zewnątrz, koślawy, obolały, z cudzą krwią w żyłach, ze zniekształconą czaszką, porażonym brzuchem, zagojonymi płucami, kręgosłupem poskręcanym śrubami, zdeformowaną twarzą. Życie już mniej swingowało. Powinienem teraz okazać się wierny mojej przysiędze z nocy boleści. Uwięziony na wąskim łóżku głośno sobie powiedziałem: Jeśli z tego wyjdę, przejdę Francję na piechotę. Widziałem siebie na kamienistych, dzikich ścieżkach! Pragnąłem wędrować po ukrytych dróżkach, okolonych żywopłotami, po darni z jeżyn i śladach kolein otaczających porzucone wsie. Daleko od głównych dróg istnieje Francja ukryta w cieniu, chroniona przed zgiełkiem, której oszczędzone zostało planowe zagospodarowanie, niszczące każdą tajemnicę. Ciche wsie, jarzębina i przestraszona sowa. Mógłbym wymienić dziesiątki powodów wędrowania po wsi. Na przykład ten, że spędziłem dwadzieścia lat na podróżowaniu między Ułan Bator a Valparaiso, a jest absurdem poznawanie Samarkandy, gdy istnieje Indre-et-Loire. Ale prawdziwy powód tej ucieczki na wieś trzymałem schowany w formie zwitka papieru na dnie mojej torby.Wędrując piechotą przez Francję, między kwietniem a listopadem 2015 r. Sylvain Tesson poznaje kraj dziki, dziwny i nieodkryty. Ta wędrówka jest też dla niego okazją do ponownego wejrzenia w głąb siebie po strasznym wypadku, który o mało nie zakończył jego życia w kwietniu 2014 r. I oto widzimy go wędrującego ścieżkami, którymi prawie nikt więcej nie chodzi, przez rozległe, zapomniane tereny, które cudownie uniknęły ataku urbanizmu i technologii, za to pod jego piórem jawią się przepełnione namiętnym, niespokojnym i fascynującym życiem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?