Oraz wygnani zostali, najnowsza książka Wacława Holewińskiego, to nielinearna i pasjonująca opowieść o życiu hrabiego Ignacego Karola Korwin-Milewskiego: ekscentrycznego szlachcica polskiego pochodzenia, niespełnionego malarza, prawnika, kolekcjonera obrazów, marszanda, sybaryty, właściciela wyspy położonej na Adriatyku, a przede wszystkim postaci niezwykle ważnej dla polskiej kultury, lecz przy tym całkowicie zapomnianej.W swojej powieści Holewiński przytacza najważniejsze wydarzenia z życia Korwin-Milewskiego. Opowiada o jego konfliktach z żoną i z kochankami, o jego bliskich relacjach z najważniejszymi polskimi i europejskimi artystami, o jego dzieciństwie, dorastaniu, a także o niezwykłym zmyśle, który pozwolił mu zgromadzić jedną z największych i najcenniejszych kolekcji malarstwa na świecie.Holewiński zabiera czytelników w podróż po Litwie, Polsce, Niemczech, Włoszech; odmalowuje wieloetniczną i wielokulturową Europę przełomu XIX i XX wieku. Z uwagą przypatruje się swojemu bohaterowi, by w efekcie stworzyć portret człowieka, dzięki któremu możemy dziś oglądać dzieła tak wybitnych twórców, jak Józef Chełmoński, Aleksander Gierymski czy Jan Matejko.
Marysieńka Sobieska: wiek nie do końca ustalony, pochodzenie niepewne, wykształcenie przeciętne, inteligencja powyżej normy, spryt zaskakujący, temperament chłodny, uroda zniewalająca, ambicja niezmierzona, znak zodiaku Rak, królowa Polski od roku 1774 do 1796. Ukochana małżonka Jachniczka, czyli króla Jana III Sobieskiego. Pani na Wilanowie. Nimfa, Róża, Bukiet, Esencja, Astrea czyli jedyne serca i duszy kochanie, kobieta o dwóch skrzydłach: purpurowym, miłosnym i pulsującym erotyzmem, oraz ciemnym: niejasnym i nieposkromionym w pragnieniu zaszczytów, hołdów i taburetu w Wersalu.Janina Lesiak próbuje pokazać Marię Kazimierę po swojemu, czyli szukając w jej losach radości i smutków bliskich każdej kobiecie i pomagając królowej namalować autoportret, który przybliży ją współczesnym czytelnikom. Autorka ma nadzieję, że Marysieńka Sobieska, tak wiernie i gorąco kochana przez niepospolitego mężczyznę i władcę, dołączy do orszaku wyjątkowych władczyń, o których trzeba pamiętać.
W pierwszej i jedynej autobiografii Elton John, właściwie Reginald Dwight, ujawnia prawdę o swoim niezwykłym życiu. To szczera, zabawna, ale i wzruszająca historia charyzmatycznego artysty.Elton wraca myślami do trudnego dzieciństwa, które spędził na przedmieściach Londynu, i pierwszych porażek w branży muzycznej. Wspomina szalone trasy koncertowe, na których występował już jako supergwiazda w najbardziej odlotowych strojach. Nie unika też trudnego tematu walki ze swoimi uzależnieniami. Opowiada o przyjaźniach: z Johnem Lennonem, Georgem Michaelem i Freddiem Mercurym, a także o założeniu fundacji walczącej z AIDS i zaangażowaniu się w jej działalność. Otwarcie pisze o poszukiwaniu swojej seksualności, o ślubie z długoletnim partnerem Davidem Furnishem oraz o tym, jak został ojcem.Trzymasz w rękach barwną i pełną pokory opowieść o muzyce, związkach, pasjach i błędach.Wyrusz w intymną podróż z ikoną muzyki pop.
Choć dziś w Polsce nazwisko Ewy Frysztak niewiele mówi, za granicą jej plakaty stanowią gratkę dla kolekcjonerów. Z rozmowy z Januszem Górskim wyłania się portret nieprzeciętnej kobiety: mistrzyni okładek PIW-u, eleganckiej damy w naszyjniku z pereł, klnącej jak szewc, a przy tym osoby twórczej i niezależnej. Jej barwnym życiem (trzech mężów, stolik w Kameralnej obok stolika Marka Hłaski, przyjaźnie z najwybitniejszymi polskimi grafikami) można by obdzielić kilka biografii.Najważniejsze są jednak jej prace, zwłaszcza tworzone od lat pięćdziesiątych okładki książek ? to rysowane zamaszystym gestem, z werwą i rozmachem, to znów skonstruowane z imponującą dyscypliną. Twórczość Ewy Frysztak jest odpowiedzią na docierające do PRL-u echa modernistycznego projektowania, bardzo charakterystyczną, pomysłową ? i aż do dzisiaj zapomnianą. Ponad dwieście reprodukcji z jednej strony przybliża czytelnikowi wizualną atmosferę świata polskiej książki sprzed kilku dekad, a z drugiej stanowi świadectwo wyjątkowego talentu.
In 2008, Evan Spiegel, Reggie Brown, and Bobby Murphy made a photo app called Snapchat. Just two years later, Facebook wanted to buy Snapchat for $3 billion. This is the story of how Snapchat grew from a university student's idea into a multibillion-dollar company.
Penguin Readers is a series of popular classics, exciting contemporary fiction, and thought-provoking non-fiction written for learners of English as a foreign language. Beautifully illustrated and carefully adapted, the series introduces language learners around the world to the bestselling authors and most compelling content from Penguin Random House. The eight levels of Penguin Readers follow the Common European Framework and include language activities that help readers to develop key skills.
How to Turn Down a Billion Dollars: The Snapchat Story, a Level 2 Reader, is A1+ in the CEFR framework. Sentences contain a maximum of two clauses, introducing the future tenses will and going to, present continuous for future meaning, and comparatives and superlatives. It is well supported by illustrations, which appear on most pages.
George Eastman's career developed in a particularly American way. The founder of Kodak progressed from a delivery boy to one of the most important industrialists in American history, and a crucial innovator in photographic history.
Eastman died in 1932, and left his house to the University of Rochester. Since 1949 the site has operated as an international museum of photography and film, and today holds the largest collection of its kind in the world, containing over 400,000 images and negatives-among them the work of such masters as Alfred Stieglitz, Edward Steichen, and Ansel Adams.
Home also to 23,000 cinema films, five million film stills, one of the most important silent film collections, technical equipment and a library with 40,000 books on photography and film, the George Eastman House is a pilgrimage site for researchers, photographers, and collectors from all over the world. This volume curates the most impressive images from the collection in chronological order to offer an incomparable overview of photographic history.
Up close and suspenseful with Alfred Hitchcock
The name Alfred Hitchcock is synonymous with suspense—that is to say, masterful, spine-tingling, thrilling, shocking, excruciating, eye-boggling suspense. With triumphs such as Rebecca, Vertigo, Rear Window, and Psycho, Hitchcock (1899–1980) fashioned a new level of cinematic intrigue and fear through careful pacing, subtlety, and suggestiveness.
This complete guide traces Hitchcock’s life and career from his earliest silent films right through to his last picture in 1976, Family Plot. Updated with fresh images, the book combines detailed entries for each of Hitchcock’s 53 films, an incisive essay that sheds light on his fear-inducing devices, photos of the master at work, and an illustrated list of each of his cameos, together adding up to a movie buff’s dream.
Poruszająca, mądra lektura. Dla każdego, bez względu na światopogląd.Zapis rozmów, które Witold Bereś i Krzysztof Burnetko prowadzili z Markiem Edelmanem, ostatnim przywódcą powstania w getcie warszawskim. Rozmawiali o Bogu i religii z człowiekiem niewierzącym, boleśnie doświadczonym przez życie, a jednocześnie uchodzącym za autorytet moralny. Edelman zapytany o wiarę powiedział, że Boga wymyślili sobie ludzie jako pewnego rodzaju protezę jak jest ciężko, to człowiek próbuje się wspierać myślą o Bogu, sprawiedliwości.Autorzy pytają o sens i wartość wszystkich przykazań, wspólnie z Edelmanem analizując je w trudnych i niejednoznacznych kontekstach. Dając przykłady ze swego życia, Edelman tłumaczy, co, dlaczego i kiedy jest najważniejsze.
Kto odnalazł ukryty przez niemieckich nazistów krakowski ołtarz mariacki w podziemnym bunkrze w Norymberdze? Jakie prowadziły do niego tropy? Jaka była rola polskiego eksperta Karola Estreichera? Dlaczego ołtarzem interesował się generał Eisenhower? Jaki dramat spotkał amerykańskich konwojentów ołtarza? Odpowiedzi na te pytania kryły europejskie i amerykańskie archiwa. Zostały zapisane na kartach raportów wojskowych, prywatnych listów i oficjalnych dokumentów, utrwalone na taśmie filmowej i kliszy fotograficznej, zapamiętane przez świadków wydarzeń. Z tego ogromu materiałów wyłoniła się historia pełna pasji i niezłomnej wiary w tryumf sprawiedliwości nad zbrodnią i sztuki nad niegodziwością. Agata Wolska – niezależna badaczka, wiceprezes do spraw merytorycznych Fundacji im. Zofii i Jana Włodków. Do 2018 roku wieloletnia kierownik Archiwum i Zbiorów Bazyliki Mariackiej w Krakowie. Stypendystka Fundacji Kościuszkowskiej oraz Fundacji Lanckorońskich. W swoich badaniach koncentruje się na historii oraz kontekstach grabieży i restytucji dzieł kultury. W ramach współpracy Fundacji im. Zofii i Jana Włodków z Instytutem Historii Sztuki UJ organizuje cykl interdyscyplinarnych wykładów poświęconych problemom badań proweniencyjnych. Otrzymała tytuł magistra historii sztuki oraz doktorat z historii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Książka przedstawia słynne postacie z historii polityki i sztuki, które zapisały się w kronikach gastroenterologii. Niejednokrotnie sama choroba, a także jej przebieg i metody leczenia miały nieoczekiwany wpływ zarówno na życie zawodowe pacjenta, jak i często na bieg historii.
SPIS TREŚCI
Kemal Atatürk i marskość wątroby
Vincenzo Bellini i ropień wątroby
Giovanni Boccaccio i niewydolność wątroby
George Byron i bulimia
Piotr Czajkowski i cholera
Julian Apostata i operacja żołądka
Henrietta Anna Stuart i wrzód żołądka
James Palmer i re?uks żołądkowy
Jerzy III Hanowerski i por?ria
John Wayne i rak żołądka
Książę Albert i choroba Leśniowskiego-Crohna
Kurt Donald Cobain i zespół jelita nadwrażliwego
Steven Patrick Morrissey i przełyk Barretta
Barack Obama i nikotyna
Jean-Baptiste Racine i ropień wątroby
Elisabetta Sirani i wrzody żołądka
Rudolf Valentino i rzekome zapalenie wyrostka robaczkowego
Vincent van Gogh i por?ria
Bibliografia
Five centuries of fascinating female creativity presented in more than 400 compelling artworks and one comprehensive volume
The most extensive fully illustrated book of women artists ever published, Great Women Artists reflects an era where art made by women is more prominent than ever. In museums, galleries, and the art market, previously overlooked female artists, past and present, are now gaining recognition and value. Featuring more than 400 artists from more than 50 countries and spanning 500 years of creativity, each artist is represented here by a key artwork and short text. This essential volume reveals a parallel yet equally engaging history of art for an age that champions a greater diversity of voices.
"Real changes are upon us, and today one can reel off the names of a number of first-rate women artists. Nevertheless, women are just getting started."—The New Yorker
Jan nauczył mnie tak wiele, jednak nikomu nie życzę tej lekcji. Nikomu i nigdy. Dlaczego przypadła ona właśnie mnie, nie mam pojęcia. Taka karma, powiedzieliby jedni, niezbadane są wyroki bogów, powiedzieliby inni. Pech, dodaliby kolejni, po prostu pech. Wielkie szczęście, stwierdziliby ci, którzy widzą więcej… Najlepiej nie pytać. Nie pytać za wiele. Po prostu żyć – pisze Dorota Danielewicz, dziennikarka. Ale przede wszystkim matka. Ta rola, spychana dziś na dalszy plan przez karierę i ambicje, zdominowała jej życie. Choć obiecywała sobie, że nigdy do tego nie dojdzie, los postanowił zakpić z jej misternych planów, odbierając stopniowo czteroletniemu Janowi wszystko to, czego przez te lata może nauczyć się mały człowiek – umiejętność poruszania się, utrzymania równowagi, ubierania się i samodzielnego jedzenia, trzymania moczu i w końcu mowy. Zdrowy z pozoru chłopiec, z dnia na dzień stawał się coraz bardziej nieodgadnioną zagadką, a lekarze przez lata nie umieli postawić diagnozy i przynieść ukojenia. Dziś Jan ma 26 lat, a jego mama Dorota opisuje jego drogę. Wybrukowaną niepewnością w pierwszych latach po ataku galaktosialidozy (niezwykle rzadkie schorzenie przemiany materii – 80 przypadków na świecie). Przeplataną intensywnymi fascynacjami, m.in. grzybami, żółwiami czy Titanikiem. Prostą, a jednak wyboistą. Drogę , którą – chcąc nie chcąc – podążała cała jej rodzina, włącznie z młodszym synem, Aleksandrem. Intymna, szczera i odważna, a zarazem piękna i mądra opowieść matki o synu, który pewnego dnia niczym Oskar Matzerath z Blaszanego bębenka Gűntera Grassa podjął decyzję, że na zawsze zostanie dzieckiem. Recepta na odnalezienie szczęścia i spokoju – nie gdzieś i kiedyś, ale tu i teraz. Dorota Danielewicz (ur. 1964), dziennikarka, slawistka, pisarka, w wieku szesnastu lat wyemigrowała z rodzicami do Berlina, gdzie mieszka do dziś; studiowała na Freie Universität i Uniwersytecie im. Ludwika Maximiliana w Monachium, ukończyła slawistykę, antropozofię społeczną i historię wschodnioeuropejską. Przez rok pracowała w dziale public relations ONZ w Nowym Jorku, a od 1988 roku stale współpracuje z instytucjami kultury, m.in. z Literarische Colloquium Berlin (LCB), Literaturhaus Berlin i Literaturforum im Brecht-Haus. Była berlińską korespondentką sekcji polskiej radia RFI w Paryżu, a w rozgłośni RBB przez dwadzieścia lat prowadziła comiesięczny „Magazyn Literacki”. Publikowała w „Kulturze”, „Der Tagesspiegel”, „Märkische Allgemeine”, „Deutsch-Polnische Magazin DIALOG”, „der Freitag”, „Berliner Zeitung”, „Borussi”, „Przeglądzie Politycznym”, „Polityce” i „Dużym Formacie”. Redaktorka antologii poezji polskiej Kochać to, co niewidzialne i, wspólnie z Maciejem Górnym, opracowania Berlin. Polnische Perspektiven. W 2013 roku ukazała się jej książka Berlin. Przewodnik po duszy miasta (wydana także po niemiecku pt. Auf der Suche nach der Seele Berlins).
Bywały czasy, kiedy świętych ogłaszano w kilka lat po ich śmierci i w ten sposób stawali się oni świadkami działalności Boga już w swoim pokoleniu. Oddalenie dat beatyfikacji lub kanonizacji od dat śmierci oddala świętych od życia. Beatyfikacja stu ośmiu Męczenników Polskich, zamordowanych za wiarę przez Niemców w czasie II Wojny Światowej, nastąpiła wprawdzie ponad pół wieku po ich śmierci, jednak żyje jeszcze wielu ludzi, którzy ich znali. Wśród tych beatyfikowanych jest, niestety tylko, nieliczna grupa ludzi świeckich, a w niej Stanisław Starowieyski. Żyje jeszcze dwoje z jego sześciorga dzieci, bratankowie (do których należy piszący ten tekst) a także bratanice oraz wnuki i prawnuki. O nim właśnie, o moim Stryju-męczenniku, pragnę napisać tych kilka słów.
Pracownie, warsztaty, pawilony. Uczniowie, czeladnicy, mistrzowie. Prywaciarze, chałupnicy, rękodzielnicy. Autorka Zręcznych chodzi ulicami rzemieślniczej Warszawy. Rejestruje nieobecność przedwojennych żydowskich warsztatów. Bada losy powojennej „prywatnej inicjatywy”. Opisuje załamanie branży po 1989 roku. Szuka pracowni, które przetrwały transformację i mają się coraz lepiej. Odwiedza nowych rzemieślników.
Zręczni to zapis osobistych rozmów autorki z warszawskimi rzemieślnikami i mapa spacerów szlakiem ich pracowni i warsztatów. Historia warszawskiej sceny rzemieślniczej i wciągający reportaż.
Ta książka powoduje w czytelniku rozdarcie. Bo z jednej strony jest wspaniale napisana – chciałoby się więc ją czytać bez końca. Z drugiej kusi by już, teraz, od razu wybrać się śladem jej bohaterów – przemierzyć Warszawę nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie. Uwielbiam takie teksty, dzięki którym odkrywam nowe klucze do rzeczywistości, nowe sposoby odkrywania miasta. Udało się tutaj wszystko, a przede wszystkim uniknąć ckliwego sentymentalizmu za tym, co minione. Historie stołecznych rzemieślników pokazują, że jest inna droga niż korporacyjny turbokapitalizm – wyboista, ale możliwa.
Filip Springer, reporter, pisarz, fotograf
Dla zainteresowanych dawnymi metodami pracy i historią warszawskich przedmiotów lektura obwiązkowa. Jest tu solidna porcja wiedzy i odpowiedzi na pytania: jak rzemiosło działało w Warszawie po wojnie? Jak w latach osiemdziesiątych? Jak dziś? Dlaczego upadło? I najważniejsze: czy się odrodzi?
Magdalena Stopa, autorka książek o Warszawie
Doświadczenia związane z naukowym opracowaniem listów Oficyny Poetów i Malarzy były i są zachętą do podejmowania refleksji nad metodologią wydawania korespondencji. Jak każdy rodzaj działalności naukowej, tak i ten wymaga namysłu nad sposobami postępowania, które by jak najlepiej służyły osiągnięciu sukcesu. Wydaje się, że listy są na tyle szczególnym przedmiotem zainteresowania edytorów, a jako forma piśmiennicza mają tyle cech wyróżniających, iż trzeba myśleć o ich wydawaniu w kategoriach nieco innych niż stosowane na przykład do literatury pięknej. Po paru latach dość intensywnych prac nad korespondencją Krystyny i Czesława Bednarczyków wydało się pożytecznym skonfrontowanie owych doświadczeń z sądami innych edytorów, nie tylko wydających listy emigrantów, a nawet nie tylko zajmujących się epistolografią II połowy XX wieku.
Pisujemy listy do najdroższych naszych zmarłych nie po to, aby przenieść się duchem i wyobraźnią w ich przestrzeń, od tego są modlitwy, ale aby – na moment czasu pisania – wezwać ich „stamtąd” – tutaj; przywrócić, umiejscowić wśród naszych sprzętów i widoków, rzeczy dotykalnych i przez nich dotykanych. Przelotnie unieważnić ich śmierć. (…) Illg uobecnia nie pomnik Wielkiego Poety, lecz żywego człowieka, z jakim sam obcował, z którym prowadził ważne rozmowy, któremu wydawał książki, ale z którym także żartował, popijał whisky, podróżował, który darzył go przyjaźnią, a którego on darzył podziwem i miłością, nigdy nie krępując go jakimikolwiek tego rodzaju manifestacjami. (…) Szczerość poetyckiego wymiaru tej korespondencji, zdyscyplinowana emocjonalność, wyzbyta cienia jakiegokolwiek sentymentalizmu, egzaltacji, patosu – jakoś szczególnie mnie wzrusza. Jak dar. Męski dar przyjaźni dla Adresata. I dar z tej przyjaźni dla mnie, czytelnika.
Z posłowia Stanisława Balbusa
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?