Afryka… Czarny Ląd… Egzotyczny Eden… Każde z powyższych określeń charakteryzuje ten niezwykły kontynent, ale żadne z nich w pełni nie oddaje jego specyficznego czaru, sprzeczności i paradoksów występujących obok siebie i wzajemnie się dopełniających. Bo Afryka ma różne oblicza: bogactwo natury stanowi tu kontrast w stosunku do ubóstwa mieszkańców, slumsy znajdują się nieopodal ekskluzywnych hoteli, a pustynny krajobraz dopełnia zieleń sawanny. W dodatku wszędzie czuje się niezwykłego ducha tego miejsca: w górach, gwiazdach na migotliwym ciemnym niebie czy odgłosach dzikiej przyrody, a także w wierzeniach i tradycjach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, dzięki czemu ludzie odnajdują tu spokój i utracony niegdyś raj. Jerzy Machura w krótkich reportażach niczym w kadrach próbuje uchwycić te sprzeczności – pozostając pod urokiem tego miejsca, unaocznia zarówno jego piękno, jak i brzydotę, sytuacje zaskakujące, niemal oniryczne i własne rozczarowania powstałe na skutek zestawienia wyobrażeń z rzeczywistością. Nie ucieka od prawdy, ale stara się zrozumieć pewne mechanizmy, które kształtują mentalność i zwyczaje mieszkańców tego kontynentu. Uwiecznia obraz Afryki, która ciągle się przeobraża, a która mimo to niezmiennie fascynuje ludzi ją odwiedzających.
JERZY MACHURA. Prawnik i dziennikarz, a z zamiłowania podróżnik. Fascynuje się historią, kulturą i przyrodą Czarnego Lądu. Często podróżuje po krajach basenu Morza Śródziemnego, a zwłaszcza po Bałkanach, które pokochał i które zjeździł wzdłuż i wszerz.
PATRONI MEDIALNI: MIESIĘCZNIK POZNAJ ŚWIAT, MIEJSKI OŚRODEK KULTURY W OLKUSZU, SZTUKATER.PL, NOVAEDITA
Tylko dzięki pytaniom można znaleźć uniwersalną metodę obudzenia umysłu i odtworzenia sieci informacyjnej swego myślenia. W starożytności poznawczą metodę pytań stosował Sokrates (469–399 p.n.e.), którego technika konwersacji okazała się tak bardzo skuteczna, że jego oponenci nie potrafili pokonać go wprost w dyskusji. Dlatego też woleli go zabić…
Główny motyw tej metody opierał się na założeniu „Do myślenia potrzebne są myśli”. Jeśli w umyśle jest pustka, to trzeba ją wypełnić pierwszym pytaniem: „dlaczego?” i iść dalej po logicznej nitce, a potem dobierać inne metody. Włączając pytania w badawcze myślenie, można wyrazić wszystko. Autor jest przekonany, że w tej książce każdy może znaleźć „swoje pytanie” i jeżeli ono trafi do refleksji innych osób, to już jest o czym mówić… Właśnie o to chodzi, jest to początek nowej integracji społecznej. Dobrze skonstruowane pytanie daje czasem zaskakujące sugestie. Na przykład: „Jakie trzy myśli ukryte są w zdaniu «Gdyby nie szkoła, byłbyś mądrym człowiekiem»?”. Odpowiedź w całości wcale jest nie taka prosta, pytanie bowiem sugeruje stwierdzenie:
– że „on” nie jest mądry,
– że jest to wina szkoły,
– że „on” jest usprawiedliwiony.
Od Autora
Autor udowadnia, że znaczenie pytań – zarówno tych, które sobie stawiamy, jak i tych, które słyszymy – jest daleko ważniejsze niż odpowiedź, którą można uzyskać. W tym sensie nie rozpatruje tu metody erotematycznej, a raczej objaśnia sposób, w jaki pytanie inicjuje myślenie oraz dochodzenie do informacji prawdziwej, rzetelnej i samodzielnie pozyskanej. W książce czytelnik znajdzie obszerny katalog pytań – początków myślenia.
Od redakcji
Patroni: Sztukater.pl, Nova Edita
Cichy Zachód to swoisty zapis fascynacji tzw. Ziemiami Odzyskanymi, wsparty przeżyciami autora na tle przed i powojennych fotografii. To historia starszego człowieka, mieszkańca nadodrzańskiej wsi, zaczerpnięta z jego wspomnień, dzięki imaginacji ubarwiona. To opowieść o przyjaźni, samotności i przemijaniu, okraszona pewnym niewiarygodnym wydarzeniem połączonym z morderstwem, w pamiętną mroźną zimę w Świnoujściu, tuż po wojnie dokonanym i z najsłynniejszą historią sprzed dwóch tysięcy lat ściśle powiązanym.
W kuchni przez większość dnia słońce zaglądało przez dziurkę od klucza, znacząc swoją codzienną drogę na drewnianej podłodze. Podłodze, po której on, Cichy, szurał kapciami i mysz przebiegała, znacząc swoją drogę nagimi łapkami. Bezpańskie kapcie i mysie odchody prześwietlone słońcem tworzyły fotografię zapisaną na drewnianej kliszy. Atrybuty współistnienia w prostej, od lat niezmiennej formie. Swoista sublimacja drewnianej podłogi w paroksyzm uniesienia zachodziła samoistnie bez ingerencji obserwatora.
fragment
Cichy Zachód wymyka się jednoznacznym interpretacjom i daje niesamowite pole do popisu naszej wyobraźni. Niemal na każdym kroku intryguje, zadziwia, urzeka swoją wieloznacznością i tajemniczym, nieco psychodelicznym klimatem, a także zmusza do głębszych przemyśleń na temat istoty wiary, złożoności ludzkiej natury i zasad panujących we wszechświecie. Z całą pewnością pozycja warta polecenia.
Krystyna Meszka, www.cyrysia.blogspot.com
Cichy Zachód to powieść, od której nie mogłam się oderwać. Wprowadziła mnie w melancholijny nastrój, który towarzyszył mi jeszcze dość długo po jej przeczytaniu. Uruchomiła moją wyobraźnię i skłoniła do zadumy nad własnym życiem. Zachęcam do przeczytania.
Grażyna Wróbel, www.czytaninka.blogspot.com
Odkłamać Żarnowiec to historia budowy i likwidacji pierwszej w kraju elektrowni jądrowej, mającej cywilizacyjnie pchnąć naprzód całą polską energetykę. Projekt dawał nadzieję na zerwanie z monopolem surowcowym węgla oraz odejście od szkodliwego ekologicznie procesu spalania, zaś skutki jego zaniechania są nadto widoczne zarówno po stronie coraz poważniejszych wydatków na wszelkie projekty związane z poprawą powietrza, jak i coraz wyraźniejszej perspektywy niedoboru energii. W tym sensie zarówno rozwój gospodarczy, jak i zapotrzebowanie na prąd do obsługi urządzeń użytkowników indywidualnych zatem kluczowe kwestie o charakterze cywilizacyjnym obciążone są błędem zaniechań oraz świadomych działań w interesie obecnych monopolistów. Aby móc rzetelnie dyskutować o polskim atomie, konieczne jest odkłamanie historii jego prekursora w Żarnowcu.
Powieść rozgrywa się w Bieszczadach i Beskidzie Niskim pośród Łemków na przestrzeni pierwszej połowy XX wieku. Akcja czasami jednak przenosi się do Wiednia, Wenecji i kilku innych miejsc. Niby mocno trzyma się rzeczywistości, ale pozwala zerknąć w nieznane, gdzie rządzą szeptuchy, uzdrawiacze i bosorki. Myślisz, że świat jest racjonalny? Może się mylisz...
Historia rozpoczyna się wielkim wydarzeniem, jakim było powstanie Jeziorek Duszatyńskich. Potem pierwsza i druga wojna światowa z ich okrucieństwami i chaosem, a po nich nadzieja na stabilizację. Niespodziewane zwroty akcji, piękne krajobrazy, pełnokrwiści bohaterowie...
To, co tworzę w niejednym rapowym utworze, może być oceniane jako artykuły, gdyż jeśli chodzi o szczegóły, to uważam, iż wokalista może uchodzić też za dziennikarza i cała lista zagadnień, które dokładnie opisuje niejeden żurnalista, to dla mnie sprawa oczywista, że na muzycznych listach mogą powalczyć. Podsumowując notkę o mnie – wystarczy rzec, że warto było długo czekać i doczekać debiutu, bo teraz to już chyba raz-raz pójdzie, jak przechodzenie skrótu przy użyciu wygodnych butów, i odczuję sam, ile żywot ma cudownych atutów. Tymczasem na razie nie jestem ani dzieciaty, ani żonaty i panują u mnie klimaty takie, że dumnie nie mogę się czuć, bowiem jeszcze nic nie osiągnąłem. Dlatego też skoro osiągnąłem już wiek trzydziestu siedmiu lat, może być kiedyś tak, iż powiem: „Życie zaczyna się przed czterdziestką lub po niej – nareszcie” ;-)
"Wyspa najdłuższych nocy" to sensacyjna, pełna pasji, wielkich tragedii i namiętności powieść o wpływie skrzętnie skrywanych tajemnic z przeszłości na teraźniejszość. W długo wyczekiwanej wielowątkowej książce Autorka przedstawia losy mieszkańców rezydencji na klifie na Gran Canarii.
Linda, córka potentata hotelowego Leona Esponozy, po długim czasie przyjeżdża na urlop do rodzinnej posiadłości. Chcąc na nowo ułożyć relacje z ojcem, niespodziewanie dowiaduje się o jego rychłym ślubie z Juaną – wieloletnią partnerką od chwili tajemniczego zniknięcia matki Lindy. Wszyscy domownicy, łącznie ze służbą, są równie zaskoczeni tą wiadomością. Czy decyzja o ślubie była wynikiem wielkiego uczucia, czy perfekcyjnie przygotowanej prowokacji? Zanim jeszcze dojdzie do przygotowań, bohaterowie, błądząc w labiryncie intryg i sekretów, odkryją wiele zaskakujących prawd.
Wyraziste postacie, plastyczne opisy otaczającej przyrody i ognistej salsy dopełniają tę powieść zarówno o rodzinnym, jak i osobistym dramacie, zabójczych sekretach oraz trudnej drodze w poszukiwaniu prawdziwych uczuć.
Alicja Flis, autorka powieści sensacyjnych „Złudzenia”, „Cienie w Dolinie Słońca” i „Wenecka mgła”.
Niniejsza publikacja prezentuje cztery nowele, które mają wspólny mianownik: zaczynają się na „S” lub „Ś”; dotyczą miłości; są mieszanką epiki, liryki i dramatu; wykorzystują szeroką wiedzę autora na temat muzyki.
„Zanzara” wprowadza nas w klimat medyczny, który staje się podłożem do snucia opowieści o miłości, przeważnie trudnej, nieszczęśliwej, ale takiej, która rzeczywiście może spotkać każdego z nas. Fabuła noweli przenosi nas z miejsca na miejsce, niemal przez całą kulę ziemską. Tej swoistej podróży towarzyszy wykorzystanie przez autora rozmaitych gatunków literackich, zupełnie jakby cel i tempo wyprawy wymagały własnego głosu.
Jacek Antoni Jackvill poprzez umiejętne wplatanie w nowele elementów liryki i dramatu oraz liczne odniesienia do muzyki wprowadza nas w fascynujący świat miłości, w której królują one: Boginie.
Poruszająca historia dziewczyny w dzieciństwie wykorzystywanej seksualnie, zmagającej się ze schizofrenią. Okaleczenia fizyczne, wielokrotne próby samobójcze, nieudane związki, gwałt, pobyty w szpitalach i ośrodkach psychiatrycznych mające na celu wydostanie się z otchłani smutku, rozpaczy i braku sensu życia. Nieoczekiwana ciąża, pojawienie się małej, bezbronnej istoty, stwarzającej mikroświat, nagle pomogła wydostać się z ciemności. Od tego momentu życie bohaterki stąpa po cienkiej linii między zrodzonym uczuciem nadziei i miłości a okrutną chorobą. Co przeważy w tej nierównej walce o przetrwanie? Czy w takich okolicznościach jest jeszcze miejsce na wiarę w siebie?
Nieodłącznym elementem tych wielu tragicznych zdarzeń jest siła rodziny, opiekunów medycznych, którzy pomagają mimo wszystko. Choroba duszy potrafi zabrać wszystko – radość, piękno życia, godność. Wszystko to zebrane w pamiętnikarskiej relacji będącej świadectwem przede wszystkim nieuświadomionej ogromnej siły wewnętrznej.
W ręce czytelników oddajemy pierwszą część tej wzruszającej opowieści, z niecierpliwością oczekując dalszego ciągu tej tragicznej historii.
Świeżo upieczona nauczycielka dostaje przydział pracy w szkole powszechnej w Wisnej, niewielkiej miejscowości w pobliżu niemieckiej granicy. Młoda kobieta musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości – zupełnie innej od tej, którą dotąd znała. Już od samego początku spotyka się z niechęcią i nieufnością, nie tylko ze strony mieszkańców wsi, ale także kierownika szkoły. Boryka się z problemami dnia codziennego, ale także nawiązuje pierwsze kontakty towarzyskie z rówieśnikami z pobliskiego miasta, Orłowa. Chcąc zaadaptować się do nowej sytuacji, stara się nawiązać bliższe relacje z przedstawicielami nowej społeczności, w której przyszło jej żyć.
Książka kreśli obraz drugiego pokolenia „siłaczek” – nauczycieli szkół wiejskich w okresie Polski Ludowej, którzy w swojej pracy zajmowali się nie tylko edukowaniem dzieci i młodzieży, ale stykali się z wiejską, nie zawsze dla nich zrozumiałą, mentalnością. Autorka w fenomenalny sposób opisuje realia tego zawodu na tle historycznych uwarunkowań.
„Czy w tym tyglu, jakim jest życie – z jego brudem, ckliwością, niewiarą, szaleństwem i szarzyzną, gdzie cnoty obrastają szlamem przywar, a wady nie przekreślają ideałów, gdzie każdy czysty nurt ma swój kanał ścieków – czy w tym tyglu ona jedna ma ocalać swoją uczciwość?...” – fragment książki.
Romeo z Warszawy (ur. w Warszawie w 1998 r.): student Archiwistyki i Zarządzania Dokumentacją na Wydziale Nauk Historycznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Lubi papierkową pracę. W przyszłości wobec ogromnego postępu technologicznego społeczeństwa chciałby digitalizować stare dokumenty. Pisze książkę, którą opublikuje w najbliższej przyszłości. Autor ma nadzieję, że jego debiut poetycki pomoże społeczeństwu przekonać się, że osoba z Zespołem Aspergera może być kimś ciekawym, wyjątkowym, jedynym w swoim rodzaju, a rozmowa o wierszach, a nawet sam zakup tomiku jest formą psychicznego wsparcia dla osób dotkniętych ZA.
Książka to rodzaj koralu
Prawdziwa jest z metalu
Z siodła zrzucają mankamenty
Końskie błędy
Czasem wiersz bywa wyuzdany
Jak konina rozbierany
Gdy przeceniam swoją rolę
Wyciąga w pole
Nim słowa nadadzą rangę
Jest dzikim mustangiem
Nie jestem koniokradem
Pochylając się nad tematem
Żadnego nie karmiłem sianem
Nad ranem
Wyglądam jak garbusek
Trzymając pióro za koniuszek
Tylko starym koniom nie sięgnę pięt
Bo nie widzę własnych pęt
Dlatego moje wierszyki
To tylko kucyki
Bez błędu
Wychodzą tylko z kuźni talentu
(fragment wiersza "Koniki")
Jaka jest miłość? Ktoś może powiedzieć, że jest piękna, wymagająca, słodka, a czasem zupełnie odwrotnie – niebezpieczna, niszcząca. Ma tyle obliczy, ile jest ludzi na świecie. A każdy człowiek może ją czytać na wiele sposobów.
Marek Wojdyła prowadzi czytelnika po świecie miłości, widzianym przez niego nie tylko oczyma wyobraźni, ale także po uniwersum, które przyniosło mu wiele doświadczeń. Na swój indywidualny sposób wskazuje jak piękne, a zarazem niebezpieczne może być uczucie łączące dwoje ludzi. Poprzez swoje utwory zdradza nam „Całą prawdę o miłości”.
Każdy utwór wprowadza odpowiedni nastrój zmuszający Czytelnika do zadumy, zastanowienia się choć na chwilę, którą twarz miłość chce nam pokazać.
Bogdan – to był Gość z klasą o poetyckim zacięciu. Z Italii przywiózł południowe słońce, błyszczące na garniturach marki Bytom, choć bardziej na butach marki Moschino. Władał dobrze językiem włoskich dyktatorów mody, zatem wykorzystywał mnie jedynie do oficjalnych spotkań w czasie Zgromadzeń Wspólników, na początek powierzając mi biurową korespondencją z resztą świata i okolic.
(fragment)
„Moje Niebezpieczne związki z filmem, czyli Tłumacz aktorem”. W ręce Czytelników oddajemy pełną pasji i humoru historię łączącą polsko-włoskie akcenty miłosne z biurowymi perypetiami. Opowiedziana wyjątkowo plastycznie i pełna odwołań do filmów i produkcji telewizyjnych będzie doskonałą rozrywką dla tych, którzy połączą wszystkie tropy i nawiązania.
Główna bohaterka, rozpoczynając pracę w pewnej firmie, niespodziewanie zostaje wysłana do Włoch. Poznając obcą kulturę, zgłębia tajniki nowej pracy, która nie do końca mieści się w kręgu jej zainteresowań. Jednocześnie nie może zapomnieć Gościa, z którym cóż – jak to w filmie – wikła się w zawodowo-osobisty układ, coś jakby romans korporacyjny. Ciekawe studium przypadku, które potwierdza zasadę, że życie płaci rachunki. Czy bilans zdarzeń wyjdzie na plus?
Życie potrafi zaskoczyć. Przekonał się o tym główny bohater książki – socjolog, naukowiec, pracownik uczelni, w ręce którego wpadają listy wielbiciela jego żony sprzed lat. Czytając w zabawny sposób napisaną historię można odnieść wrażenie, że bohater jest zawiedziony swoim małżeństwem i synem. Zrzędliwa żona, która zawsze stawia na swoim, powierzchowna relacja z dorastającym synem, towarzystwo przyjaciół, którzy mają lepiej niż on i grupa prymitywnych jego zdaniem studentów – wszystko to tworzy obraz mężczyzny fajtłapy, świadomego swojej nieudolności, który dał się podporządkować niemal wszystkim, a każda próba buntu kończy się fiaskiem. Czytając listy pisane infantylnym językiem, nawet nie spodziewa się, że padł ofiarą żartu, którego konsekwencją były jego życiowe decyzje, jakby ktoś inny, a nie on sam był kowalem jego losu. Humorystyczna historia z zaskakującym zakończeniem.
Krzysztof Jarosław Pawłowski. Od dzieciństwa zakochany w przyrodzie, do dziś pasjonuje się dzikimi roślinami i zwierzętami. Uwielbia fotografować naturę, ale zwłaszcza o niej pisać. Prowadzi stronę www.przyroda.net.pl, na której dzieli się z czytelnikami faktami i swoimi przemyśleniami dotyczącymi dzikiej przyrody. Jego pasję można wyczytać w każdym z wierszy zamieszczonych w jego debiutanckim tomiku…
Emocje, jakie człowiek odczuwa podczas czytania wierszy Wandy Milewskiej, pozostają w duszy na długo. Ta poezja jest tak związana z muzyką, że niemal słychać ją przy każdym wersie. Mimo iż poszczególne utwory powstawały w różnym czasie, tworzą spójną całość. Zbiorek układa się w swoisty dziennik intymny, w którym autorka notuje codzienne spostrzeżenia. To, co najistotniejsze, kryje we wspomnieniach i drobnych impresjach.
Wanda Milewska to autorka książek:
Życie w kancelarii (wyd. WFW),
Prześladowałam Lecha Wałęsę i nie żałuję (wyd. WFW),
Nadzwyczajne zwyczajności (wyd. WFW),
oraz Piruetta (wyd. Białe Pióro)
OBECNOŚĆ
to próba dotknięcia tego, co niedotykalne
zetknięcie z emocjami kobiety
obrazowanie tego, co niewidoczne
dotykanie przeżyć, ciała i umysłu słowami
próba zatrzymania w czasie, w pamięci ulotnych chwil
… To dla Ciebie…
odszukaj siebie…
przyglądaj się sobie w spojrzeniu drugiego człowieka…
słuchaj i usłysz…
patrz i dostrzegaj…
poczuj…
Teresa Sadowska urodziła się w 1949 roku w Gdańsku, lecz od lat dziecięcych mieszka w Wołominie. Jest absolwentką Politechniki Warszawskiej. Większość zawodowego życia pracowała jako metrolog, mikrofalowiec i audytor. Pisanie rozpoczęła na emeryturze, rozbudzona świadomością niedoskonałości medycyny akademickiej. Swoje spostrzeżenia opisywała (często wierszami) na forum zdrowo.info.pl jako TeSa, zaczynając od bloga "Jak osiągnęłam dobry stan zdrowia". Śpiewa w Chórze Miejskim Cantus Cordis.
Czy wiosna czy lato czy jesień czy
A ja jestem zdrowa i to sukcesu połowa
Myślę zawsze o sobie jak o zdrowym człowieku
Który ma dużo ruchu nie zażywa leków
fragment wiersza (piosenki)
Przez wiele długich lat nieodłączną częścią mojego stroju liturgicznego był paliusz arcybiskupi. Wieloletnie studia nad szeroko pojętą nauką chrześcijaństwa zawartą w jego różnych odgałęzieniach zarówno rzymskokatolickich, jak i protestanckich zaprowadziły mnie do pism, których treść w nieco zmienionej formie była mi znana i przeze mnie nauczana. Mogę powiedzieć, że odkrycie ich pochodzenia wprawiło mnie w zdziwienie: były to pisma Zaratustry, które zostały wszczepione w nauki chrześcijańskie. Poruszają one wiele ważnych kwestii dotyczących życia społecznego, religijnego, rodzinnego, politycznego oraz podejmują tematy z zakresu filozofii czy rozwoju osobistego. Filozofia Zaratustry wydaje się idealna dla współczesnej cywilizacji z jej niepokojami społecznymi, kryzysami gospodarczymi i przewrotami religijnymi. Zaratustra i jego nauka mogą stać się ponownie czynnikiem dającym nadzieję naszemu społeczeństwu, podobnie jak to było w odległych historycznie czasach, znanych jako Złoty wiek. Przesłanie Zaratustry jest zawsze świeże i zawsze obecne, a płynąca z niego nauka jest drogą samoodnowy, ponadczasowym przewodnikiem dla ludzkości. Ratu Arkaim uznane zostało przez archeologów rosyjskich za kolebkę cywilizacji Słowian oraz miejsce, w którym spisane zostały święte teksty Awesty. Miasto miast, etymologicznie wywodzące się od między niebem a ziemią, wedle licznych świadectw posiadające moc uzdrawiania. Arkaim to wreszcie miejsce narodzin i działalności Zaratustry stąd udał się w odległe regiony, by przekazać ludziom przesłanie otrzymane od Ahura Mazdy. Przyjaciele Arkaim stawiają sobie za cel rozpowszechniać wiedzę o nim i jego historii. Przyjaciele Arkaim
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?