Czy w dzisiejszym świecie można przeżyć prawdziwą i piękną miłość, której podstawą jest wierność, uczciwość, wolność i odpowiedzialność?
Na to pytanie stara się odpowiedzieć Katarzyna Channing w książce „Miłość przychodzi spoza nas”. Autorka twierdzi, że prawdziwa miłość nigdy nie ustaje, gdyż tylko taka prowadzi do trwałej więzi i do małżeństwa. Obecnie ludzie często błędnie uznają zauroczenie za prawdziwą miłość. Na podstawie cech zewnętrznych, takich jak modne ubranie, atrakcyjny wygląd, udany makijaż i misterna fryzura, oceniają innych. W tym tkwi ogromne niebezpieczeństwo, gdyż zapominają o wnętrzu drugiego człowieka, czy to kobiety, czy mężczyzny. Nie pamiętają o tym, co kto przeżył, tracąc bezpowrotnie możliwość dojścia do prawdy na temat bliskiej osoby.
„Egoizm bardzo często chowa się za zasłoną altruizmu”.
„Jedyną obroną przed lękiem jest wchodzenie w sytuacje wywołujące lęk lub wręcz świadome ich stwarzanie po to, by mozolnie, krok po kroku, uczyć się wychodzenia z nich i neutralizowania lęku”.
„Chwilami trzeba się zatrzymać i mieć czas na zastanowienie się nad sobą”.
„Trzeba nauczyć się sprawiać sobie ciągłe nieprzyjemności w imię pełnej satysfakcji z pokonywania własnych słabości, co daje poczucie siły, swojej wartości, panowania nad własnym życiem, a w konsekwencji szczęścia, czyli pokonywanie trudności to najkrótsza droga do szczęścia”.
Muszka
„Ludzie powiadają, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a tymczasem zależy wyłącznie od sumienia”.
Urodziny
„Interakcje” to literacki debiut Wojciecha Tut Chechlińskiego, człowieka od najmłodszych lat związanego ze sztuką i w niej całkowicie zakorzenionego, artysty malarza. Jest to zbiór dramatów połączonych wspólnym problemem – kwestią wzajemnych zależności międzyludzkich. Autor, przedstawiając relacje panujące w dwóch rodzinach, odsłania tak faktycznie sytuację jednostki na tle grupy i wspólnoty. Przygląda się różnym wymiarom ludzkiej samotności, a jednocześnie bezradności, demaskując mechanizmy, które kierują życiem większości z nas. Nie ustaje przy tym w dążeniu do prawdy, nawet tej najbardziej bolesnej i kompromitującej, bo jak sam twierdzi: „Są badacze ludzkiego zachowania w różnych sytuacjach społecznych, są badacze przeszłości dociekający, jak zjawiska z przeszłości wpływają na teraźniejszość i w jakim stopniu przeszłość determinuje nasze życie. Mamy zatem różne sposoby, w jakich wyraża się twórczość, czyli sposób dociekania do jakiejś prawdy”. Taki też jest charakter tych dwóch sztuk artysty, który pokazuje, że prawda stanowi jedną z fundamentalnych wartości w życiu każdej rodziny.
Bajki chętnie korzystają z figury paraboli, tylko że "Piekło w uśmiechu" nie do końca jest bajką. Owszem, występuje tu ten, którego natura ma dwa oblicza i który nadaje wydarzeniom bieg zgodny z widocznym profilem. Poza bajkę jednak wychodzi spektrum przeżyć, które wywołuje obcowanie z tą siłą - oraz próba odnalezienia się w świecie przez nią urządzonym."Stał przy mnie i patrzył na mnie łagodną, miłującą stroną twarzy. Nagle usłyszałem jęki i śmiech. Dźwięki przeplatały się ze sobą, były coraz głośniejsze, natarczywe, opanowywały mnie. Zasłoniłem uszy dłońmi, ale nic to nie dało. Byłem bezradny. Zapanowały we mnie, a ja stałem się ich narzędziem. - Tak, to jest wszechpotężne i wieczne - przemówił i natychmiast natrętne dźwięki ustały. - Ja się z nich zrodziłem i ja nad nimi panuję. Innej prawdy nie ma."fragment
Utrwalenie wspomnień na papierze to próba wewnętrznego, duchowego oczyszczenia, rozładowania silnych, często toksycznych, emocji, rozliczenia się z przeszłością. Zwłaszcza gdy była ona pełna makabrycznych wydarzeń wojennych i trudnych przeżyć okupacyjnych. Gdy wiązała się z powszechnym lękiem o życie, wyobcowaniem, samotnością. To spojrzenie wstecz, jakby z oddali, pewnego rodzaju wyzwolenie się z okowów traum i bolesnych wspomnień. Ale nie tylko To również wielki dar dla potomnych świadectwo czasów i opowieść o ludziach, którzy już odeszli, a powinni zostać zapamiętani, bo odegrali ważną rolę w życiu danej jednostki czy społeczności. Bo nie bacząc na siebie, poświęcali się dla innych. Po prostu byli Książka Władysława Kaczorowskiego stanowi właśnie tego rodzaju hołd dla najbliższych jego prywatnych bohaterów, którzy z wielkim oddaniem walczyli o lepszą przyszłość dla niego i pragnęli za wszelką cenę zapewnić mu jak najlepsze warunki rozwoju. To historia człowieka, któremu przyszło żyć w ciężkich czasach i który na każdym kroku zmagał się z rozmaitymi trudnościami i negatywnymi emocjami. Dla którego nierzadko jedynym ratunkiem była ucieczka myślami do rodzinnych stron, dawnych zwyczajów i tradycji, które pielęgnowane przez najbliższych wydawały się niemal magicznymi rytuałami. Zalążkiem szczęścia. Ostoją normalności w nienormalnych czasach.
Jedenaście ilustrowanych wierszy dla dwulatków na dzień dobry i dobranoc. Naucz się ich na pamięć i recytuj, kiedy budzisz i ubierasz dziecko, gdy jecie i myjecie ząbki, kiedy się bawicie, gdy robi kupkę, kiedy je kąpiesz i usypiasz.Panie Tuwimie teraz my.
Drogi Czytelniku, to pierwsza na rynku książeczka dla dzieci, która pozwoli Tobie na moment zamienić się w czterolatka i przypomnieć sobie sześć krótkich, ilustrowanych wierszy z cyklu "Panie Tuwimie teraz my". Rozbawi was i nauczy.
Wszechobecny wciąż purytanizm skutecznie cenzurował niegdyś powszechnie skrywaną skądinąd wolność obyczajową, o jawnej manifestacji nawet w formie literackiej nie wspominając. Jednostkowe przykłady „kontrowersyjnej” współczesnej twórczości S. Żeromskiego, M. Choromańskiego czy Z. Nienackiego były jedynie jaskółkami zwiastującymi dążenie do otwartego ukazania prawdy wizerunku codzienności. Plaga harlekinów jest tego najlepszym przykładem. Zapotrzebowanie społeczne na tego typu literaturę dostrzegli ich Autorzy, do których niniejszą publikacją podłącza się Maksymilian Grab-Grabczyc.
Niniejsza książka nie jest tylko prostym przekazem – „odmalunkiem” jednopokoleniowej sagi nierodzinnej. Osadzona jest w realiach historycznych i inkrustowana nićmi bolesnych lub radosnych przeżyć, kształtujących dorastające istoty oraz mających wpływ na ich dalszy rozwój osobniczy w otaczającej rzeczywistości.
Powieść, którą oddajemy w ręce P.T. Czytelników, jest adresowana do wszystkich, którzy w codziennej gonitwie chcą dostrzec coś więcej, przypomnieć sobie coś z przeszłości, skorygować plany czy nawet popłakać nad dostrzeżonymi błędami; również do tych, którzy nie chcą… Jej przesłaniem jest bowiem zachęta do głębszej refleksji, co było też genezą udanej przygody z piórem Maksymiliana Grab-Grabczyca.
Autorka stara się odpowiedzieć na wiele ważnych pytań, jakie stawia przed nami współczesne rodzicielstwo. Wskazuje dylematy, z którymi borykają się rodzice, ale nade wszystko próbuje uświadomić, że wyznacznikiem naszych poczynań jako dorosłych, zdawałoby się rozsądnych i odpowiedzialnych ludzi, rodziców, powinno być dobro dziecka.
„Najważniejsze, żeby dzieci wychowywać w miłości i poczuciu bezpieczeństwa, pokazywać im, co jest dobre, a co złe – by później same potrafiły czytać świat. Przekazem dla dziecka powinna być miłość – jednak nie każdej matce i nie każdemu ojcu przychodzi ona łatwo.”
(fragment książki)
„Nie masz czasu na nic? Czujesz, że nie ogarniasz tego szalonego życia? Podejrzewasz, że coś jest ze światem nie tak?”
Jeśli w dodatku żywisz przekonanie, że można żyć inaczej, że nie jest to jedyny słuszny i właściwy schemat, to uczyniłeś już pierwszy krok do wyzwolenia się ze świata iluzji, złudnych obietnic i kłamstw. Ze złożonego systemu konwenansów, który – wbrew początkowym założeniom – zniewolił człowieka, zamiast go wyzwolić i ułatwić mu życie.
Nie jest to jednak proste zadanie. Pokus jest bowiem wiele i na każdym kroku kuszą one swoją pozorną wyjątkowością. Co więcej – uleganie im jest o wiele prostsze niż bunt i sprzeciw. Czemu? Bo nie wymagają wysiłku intelektualnego, a jedynie podążania utartymi szlakami.
„Chcemy osiągnąć, jak to się mówi, pozycję społeczną. […] Podziw, zazdrość kolegi, siostry, sąsiada – to wszystko napędza nas do stawania się. Nazywamy to – o zgrozo – rozwojem. Ale kim tak naprawdę się stajemy? Lub dlaczego? To są pytania, które się powinny kłębić w twojej czaszce.”
Zdziwiony? Cóż, to dopiero początek. Marek Ropiak w swojej książce pokazuje bowiem, jak głęboko sięga fikcja, której na co dzień ulegamy, jakie kłamstwa przysłaniają nam prawdę i które paradoksy na stałe zagościły w naszym życiu. Wybierając formę dialogu, usiłuje znaleźć odpowiedzi na pytania, które zadajemy sobie wszyscy, dotyczące nas samych, naszych bliskich, osób medialnych, autorytetów, przedstawicieli narodu. Prawda nie jest ani łatwa, ani przyjemna. Co więcej – nierzadko sprawia ból. Dlatego tylko nieliczni są gotowi, by wyzwolić się z odmętów iluzji i zrzucić niewidoczne kajdany, które ograniczają naszą wolność i wyobraźnię. Czy należysz do tego grona? Czy odważysz się podążyć tą drogą? Drogą prawdy?
"O czym krzyczą kamienie" autorstwa Erid Linay to wyjątkowa książka odwołująca się do zamierzchłej historii. Autorka, badając w niej odległą przeszłość, sięga do dwóch źródeł. Z jednej strony do bogatej spuścizny naukowej, a z drugiej do pięknego dziedzictwa religijnego. Dokonując weryfikacji naszej obecnej wiedzy na temat mitycznych dziejów ludzkości, pokazuje, że wspomniane źródła, wbrew obiegowym przekonaniom, nie tylko się nie wykluczają, ale wręcz przeciwnie - dopiero w połączeniu ze sobą dają pełen obraz kształtowania się cywilizacji i kultury. To bogato ilustrowane opracowanie, obszernie przywołujące teksty świętych ksiąg, pisane przystępnym językiem z pewnością wpłynie na nasz sposób postrzegania dziejów i niejednego z nas skłoni do refleksji nad własnymi poglądami.
Marcin Jerzy Szałata to artysta pióra, który zadebiutował w 2012 roku tomikiem poezji pod tytułem „Życie mi”. Po nim przyszły kolejne teksty — zbiór wierszy „Niewypowiedziane” i powieść „Pocałunek na dalsze jutro”. „Anomalia przypadłości” stanowi kolejny wybór tekstów poetyckich, powstałych w latach 2014-2018. Jak sam tytuł wskazuje, autor przedstawia nam rzeczywistość z nieco innej perspektywy, odrobinę „nieżyciowej", nieco „ przedawnionej", niedzisiejszej. Pisze o uczuciach, w tym tych najgłębszych, o pewnych zasadach moralnych, których często już nie ma, o miłości do Ojczyzny, o polskim dziedzictwie. Poruszając te zagadnienia, stroni jednak od patosu i doniosłości. Mówi prosto, z dystansem, ale też z dużą dozą humoru i prawdy, bo wie, że inaczej nie da się odsłonić istoty codzienności.
To już drugie spotkanie z poezją Krzysztofa Papużyńskiego po wydanym w 2018 roku tomiku wierszy Z przymrużeniem oka. Tym razem autor pisze o egzystencji, człowieku, podróżach, o sobie samym i o wierszach Każdy z ZiemianPowinien na przemianOdbyć podróżPoza ziemski kurzPrzyziemne kłopotyNiskie powodyZiemskie atrakcjeGrawitacjęProblemy z nadwagąWbrew znakomNa Ziemi i na niebieRzucić zło za siebie fragment wiersza Start
Czy forma wyrazu artystycznego może mieć narzucony odgórnie schemat? Czy da się zamknąć indywidualną wizję rzeczywistości w jednej określonej formie? Czy jest tylko jeden właściwy sposób wypowiedzi artystycznej? Jeden sposób uzewnętrznienia emocji? A gdyby tak - nawiązując do ruchów awangardowych w początków ubiegłego stulecia - połączyć formę i treść w jedną spójną całość? Stworzyć unikatowe dzieło oddziałujące nie tylko na intelekt i wyobraźnię, ale również na inne zmysły, pobudzając doznania estetyczne i prowokując intensywne przeżycia artystyczne? Dzieło kompletne?"Mundibanks" jest właśnie tego rodzaju eksperymentem, próbą sprostania temu wyzwaniu. To zbiór wyjątkowych historii zamkniętych w formie bajek choć nie tylko, ze znakomitymi ilustracjami wykraczającymi poza utarte schematy i potęgującymi przekaz artystyczny. Poruszającymi i oddziałującymi niezwykle mocno na wyobraźnię. Pobudzającymi fantazję i stanowiącymi integralne dopełnienie treści, niekiedy nawet bardziej wymowne niż słowa Zbiór niekonwencjonalny, bo mimo że poszczególne części tomu nawiązują do gatunku przeznaczonego stricte dla dzieci, kryją dość mroczną wizję świata i rzeczywistości pełną egzystencjalnych lęków oraz wątpliwości, a także kontrastów i sprzeczności, które stają się wyzwaniami codzienności. I choć najważniejszym tematem nie jest tu - jak mogłoby się wydawać poprzez wybraną formę literacką - walka między dobrem i złem, to poszczególne teksty rzucają na dylematy z tym związane nieco światła, łącząc poszczególne wątki intertekstualną nicią pełną alegorii i licznych odniesień do innych kultowych dzieł sztuki Choć czy na pewno? Może jednak wciąż więcej jest niewiadomych? Może więcej w dalszym ciągu skrywa mrok? Może.
Alicja przeszła trudną drogę bez wsparcia, bez nadziei. Nieszczęśliwe dzieciństwo. Odrzucenie. Mroczne tajemnice. Zbrodnia... Tylko czyja? Kim tak naprawdę jest Alicja? Czy los zadrwił sobie z niej, czy tylko może dał jej drugą szansę? Jak odnajdzie się w nowej dla siebie rzeczywistości, powoli odkrywanej z kart pamiętników - i czy to, co tam wyczyta, nie położy się cieniem na jej życiu?
ktoś mi powiedział że znowu się miotasz między miastami i między ludźmi Tomik wierszy Julii Ostrowskiej to niezwykłe przeżycie. Autorka swoją spostrzegawczością, wrażliwością, subtelnością języka i zaskakującymi skojarzeniami uchwyciła jak bardzo zagubieni jesteśmy, jak istotne są nasze myśli, niewypowiedziane słowa krążące gdzieś w naszych głowach. Nie bez znaczenia jest prosta forma wiersza wolnego, dzięki czemu wolność staje się bogactwem interpretacyjnym.
Charakter zniewolenia technologicznego, prawnego - a także osobistego w ogóle - wydaje się dość oczywisty; czasami szczegóły umykają, ale widzimy, co się z nami dzieje. Inną rzeczą - jest cel tego zniewolenia, sama jego praktyka. W niej ujawniają się cienie intencji i to im autor poświęca uwagę. Ponieważ - nazwać je - to przedstawić w świetle dziennym; dopiero potem można mieć nadzieję na usamodzielnienie się myśli.
Opowieść o Beni, która postrzegana przez niektórych jako inna, wcale inna być nie chce. Benia to silna dziewczynka, która dzięki hartowi ducha pokonuje kolejne etapy edukacji szkolnej. Dzieje się to przy pomocy nauczycieli, życzliwych przyjaciół oraz rodziny. Książka dla tych, którzy chcą zrozumieć, jak dziecko, które zaczyna swoją edukację w szkole specjalnej, postrzega otaczający świat i siebie samo. Nie traci wiary w swoje możliwości, oraz w świat w sytuacji gdy matematyka zdaje się być przeszkodą nie do pokonania. Opowiadanie o tolerancji, miłości najbliższych i przede wszystkim sile dziecka. Wreszcie to lektura dla tych, którzy chcą poznać rzeczywistość widzianą przez dorastającą dziewczynkę, która nie wszystko może, jednak bardzo chce i dzielnie pokonuje przeciwności losu na swojej drodze do dorosłości.
Oddajemy do rąk Czytelnika tom poezji Romana Młodnickiego. „Życie jak niespełniony sen” jest zbiorem utworów, które niosą ze sobą wiele mądrości, także tej życiowej.
Poeta dzieli się swoimi odczuciami, doświadczeniami, spostrzeżeniami. Niektóre wiersze są nostalgiczne, odnoszą się do jego wspomnień, inne z kolei krytycznie relacjonują rzeczywistość. Pasjonat liryki na pewno odnajdzie coś dla siebie; tomik, który da mu do myślenia, sprowokuje do zastanowienia się nad tym, w jaki sposób poeta postrzega życie. Czy rzeczywiście jest to niespełniony sen? A może…
Życie to walka dobra ze złem
Jakże dziś często z nim przegrywamy
Myślimy czasami, że życie to sen
A my tylko to odtwarzamy
Mama. Najbliższa osoba na świecie – karmicielka, pocieszycielka, opiekunka, nauczycielka życia. Wzór i fundament, na którym można oprzeć swoje przyszłe relacje, wyobrażenia i samoocenę. Ale czy w każdym przypadku?
A co, jeśli tak nie jest? Jeśli rodzicielka nieświadomie i niecelowo wzbudza w dziecku poczucie winy i osłabia jego pewność siebie? Jeśli nie jest w stanie ofiarować mu wystarczająco dużo uwagi, bliskości i życzliwości? Wystarczająco dużo serca? Wówczas zamiast bezwarunkowej miłości w duszy człowieka rodzi się żal – pewnego rodzaju emocjonalna pustka, którą niełatwo wypełnić nawet po latach…
Książka „W cieniu jabłoni” to opowieść właśnie o takiej relacji – skomplikowanej, wielopłaszczyznowej, pełnej napięć, niekiedy sprawiającej ból, ale niepozbawionej zażyłości, wzajemnego szacunku i wsparcia. Więzi mimo wszystko wyjątkowej, bo łączącej matkę i córkę – kobiety bardzo sobie bliskie, a jednocześnie niebywale od siebie różne, odmiennie postrzegające świat i rzeczywistość.
To próba zrozumienia pewnych motywów, zachowań i racji, a jednocześnie rozliczenia się z przeszłością, która nieustannie oddziałuje na teraźniejszość, a także przyszłość, i – nawet wbrew naszej woli – determinuje to, kim jesteśmy. To opowieść o pojednaniu… również z samym sobą.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?