Wiara, miłość, wolność – to nie tylko uniwersalne wartości, ale pojęcia, a zwłaszcza to, co się z nimi wiąże, bez których trudno funkcjonować. Autorka dzieli się swoimi przemyśleniami na ten temat. Skłaniającymi do refleksji, niebanalnymi, szczerymi. W kulturze nadmiaru, w której żyjemy, minimalizm „Trzech” intryguje i porusza.
Publikacja dwujęzyczna.
Strofy o miłości. Różne jej stadia: od wielkiego zakochania, zauroczenia, do zwykłego
przyzwyczajenia. O tym, jak przechodzi się te etapy. O seksie raczej mało, bardziej zwracam
uwagę na emocje, uczucia, które rodzą się w psyche.
Chęć odejścia. Powroty, rozstania i małe zagniewania. Opis zdarzeń z mojego punktu widzenia, kobiety, którą często miotają sprzeczne uczucia. A czasem potrzeba samotności, by się znowu zejść. Spotkania dające wiele, gdy się w oczach ukochanego ogląda samą siebie, jak w lustrze. Miłość, która przyszła po wielu latach samotności i odnowiła wszystko, co mam w jaźni, odmłodziła. Dała chęć życia i tworzenia. Była motorem samorozwoju, potwierdzeniem wcześniejszych hobby i zainteresowań. Niczego nie utraciła, nic nie odebrała, lecz wzmocniła (także chęć walki do bycia sobą), potwierdziła godność własnego bytu. Bycie we dwoje daje nowy atut, nową jakość. Bycie razem to nie to samo co każde z nas z osobna. Razem jesteśmy silniejsi. Niektórzy mówią, że miłość jest chorobą.
Ale gdy już jesteśmy wyleczeni, to samo uczucie jest bardziej dojmujące. Jest jeszcze większym cierpieniem. Tekst pokazuje dylematy, zachwiania w uczuciach, niepewność siebie i drugiej osoby, zwątpienie co do wzajemności. Nawet gdy zdrada w ogóle nie wchodzi w grę.
Trzecia i ostatnia odsłona perypetii bohaterów znanych z powieści „Dzieci grobu“ i „Dzieci grobu 2“. Pogrążone w kryzysie Stany Zjednoczone, prześladowania dzieci wyróżniających się z tłumu, państwo policyjne – oto czasy, w jakich przyszło żyć nastoletniej Anie. Dziewczyna posiada nadnaturalne zdolności, podobnie jak setki jej rówieśników, ale wyróżnia ją coś jeszcze – brzemię, które dźwiga od urodzenia. Ana jest córką Nicolasa, tragicznie zmarłego muzyka o francuskich korzeniach. Jak potoczą się jej losy? Czy Stany Zjednoczone podźwigną się z kryzysu? Czy w opanowanym przez szalonów agentów prezydenta Nowym Jorku jest jeszcze miejsce na miłość? I wreszcie: kim, u licha, jest tajemniczy Czarnoksiężnik zmieniający postać jak rękawiczki?
Zdaniem niektórych największym zagrożeniem dla człowieka jest… drugi człowiek. Alan Pałczyński, młody pisarz, zdaje się potwierdzać to przekonanie. Jego debiutancka powieść „Łowcy – między światłem a cieniem” zabiera nas w świat naznaczony śmiercią i zniszczeniem. Główna bohaterka utworu, nieco zdystansowana w stosunku do ludzi nastolatka, trafia do niewielkiego miasteczka, gdzie dochodzi do serii zagadkowych morderstw, których ofiarami stają się w przewarzającej mierze jej rówieśniczki. Dziewczyna, początkowo kierująca się strachem, ciekawością i rodzoną sobie intuicją, dość szybko nawiązuje pierwsze przyjaźnie i przeżywa młodzieńczą miłość. To pod wpływem tych uczuć, a także dzięki typowemu dla swojego wieku uporowi i idealizmowi, postanawia wraz z kilkoma innymi śmiałkami walczyć o ludzi znajdujących się w mocy żądnego krwi potwora. Czy jej się uda? Czy zwykły ludzki strach zwycięży w walce z oprawcą? Czy nie zwątpi w sens swojej ofiary?
Alan Pałczyński w swojej powieści ukazuje nam dość przykrą rzeczywistość. Chociaż naznaczona jest ona zmyśleniem, to przedstawia mało optymistyczną diagnozę współczesnego człowieka, z jednej strony żadnego władzy, goniącego za wartościami materialnymi, z łatwością szafującego sądami, skorumpowanego, a z drugiej pożądającego nieśmiertelności. Prowadząc nas przez szereg makabrycznych scen, apeluje do naszej wrażliwości i sumień. Czy ma to sens? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy po prostu sięgnąć do jego książki.
Paweł Kołodziejski (ur.1976) – historyk, muzealnik. Debiutował w 1999 roku w miesięczniku „Radostowa”. Publikował m.in. w „Czasie Literatury”, „Wyrazach”, „Akancie”, „Poezji dzisiaj”. „Koniec sezonu” to jego trzecia książka poetycka. Mieszka w Starachowicach, gdzie pracuje w Muzeum Przyrody i Techniki.
"Wtem pewne osobliwe zjawiskopojawiło się przed nimi blisko."Jakie zjawisko na niebie zaobserwowali trzej przyjaciele: wiosenny wietrzyk, czarny melonik i czarny parasol? Jaką pierwszą przygodę przeżyli razem w czasie spaceru w chmurach? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w niniejszej książeczce, która jest dalszym ciągiem "Ich troje" autorstwa Ewy Szefer, wydanej w 2020 roku.W napisanym wierszem tekście "Ich troje. Przygoda w chmurach" nie brakuje wartościowego humoru, płynnie toczącej się akcji i błyskotliwej puenty. Książeczkę, przeznaczoną nie tylko dla najmłodszych czytelników, wzbogacają piękne ilustracje Pawła Gierlińskiego.
"Codex Moreau" to zbiór dwóch pozornie odległych sobie opowiadań Marka Pietrachowicza. Jak to jednak zwykle z pozorami bywa, są one mylące. Autor, chociaż przenosi nas w odległe światy - jeden średniowieczny, drugi, miejmy nadzieję, z odległej przyszłości - zadaje uniwersalne pytania. Zastanawia się bowiem nad tym, co stanowi o istocie człowieczeństwa, co sprawia, że człowiek nie jest androidem bądź bezdusznym stworzeniem, owładniętym żądzą władzy i potrzebą zaszczytów. Wykorzystuje przy tym prastary motyw homo viator, w którym to wędrówka ma wymiar nie tylko przestrzenny, ale przede wszystkim duchowy, prowadząc do poznania siebie i odsłaniając prawdę. Nie są to jednak jedyne walory tej niezwykłej książki.Całość została bowiem napisana bogatym językiem, w pełni odsłaniającym zdolności Autora, który z jednej strony oddaje koloryt minionych wieków, a z drugiej tworzy świat z wyimaginowanej przyszłości. Niezależnie zatem od tego, czy wolimy patrzeć w przeszłość, czy też myśleć wyłącznie o tym, co dopiero przed nami, należy zadać sobie pytanie: Człowieku, co takiego jest w Tobie, że warto o Ciebie walczyć i że warto Cię ocalić?
"Dekameron 2020" to współczesna kreacja oparta na "Dekameronie" Giovanniego Boccaccia.Przyjaciele postanawiają w czasie pandemii wyjechać w odludne miejsce, by tam spędzić narodową kwarantannę. Ponieważ okoliczności sprawiają, że pomimo wielu atrakcji, czas może im się dłużyć, pobyt umilają sobie opowieściami. Każdy z nich ma za zadanie wymyślić swoją historię. Bohaterowie książki, w snutych przez siebie opowiadaniach, poruszają najróżniejsze tematy, od ochrony przyrody i nurtujących ich zjawisk społecznych poprzez wizję odległej przyszłości i alternatywną rzeczywistość. Opowieści, niektóre o treści bulwersującej, wzbudzają w słuchaczach żywe zainteresowanie i inspirują do podejmowania ciekawej, niekiedy burzliwej dyskusji. Autor niezwykle zręcznie przeplata fabułę powieści z opowiadaniami wykreowanych przez siebie bohaterów, dzięki czemu czytelnik z zainteresowaniem poznaje historię każdego z dziesięciu dni kwarantanny.
Maciej Dmytrow w swoim literackim debiucie wędruje przez mrok miasta, szpitalne korytarze i przestrzenie wtórnie odludne. Dziwnym trafem te wędrówki często kończą się nad brzegiem Wisły, gdzie można poczuć smutek i kuszącą woń nostalgii. Zbiór zawiera wiersze o naszych dzieciach, dziadkach, kolegach z pracy. O nas, współczesnych Polkach i Polakach. To wiersze o depresji i z depresji. Październikowej i tej gorszej, listopadowej. Wiersze, w których, najprawdopodobniej wbrew zamiarom autora, skryło się jednak ciepło lekkiego, lepkiego lipca.
„Żywieniowy Ninja” to mieszanka wybuchowa zwięzłych i nieszablonowych opisów aktów prawnych, prawa żywnościowego oraz cytatów z polskiego rapu i szeroko rozumianego świata sportu.
Autor książki jest absolwentem studiów z zakresu technologii żywności, audytorem wewnętrznym systemów bezpieczeństwa żywności oraz ekspertem ds. prawa żywnościowego. Jest jednak przede wszystkim normalnym chłopakiem z osiedla, co sprawia, że jego opisy prawa żywnościowego, systemu HACCP oraz urzędowej kontroli żywności są niezwykle przystępne dla każdego czytelnika.
Książka zawiera odpowiedzi na nurtujące pytania związane z produkcją, etykietowaniem oraz kontrolą żywności, którą kupujemy w sklepach każdego dnia. Autor nie omija najtrudniejszych tematów, omawiając je zawsze na bardzo ciekawych przykładach z życia codziennego wszystkich konsumentów. „Żywieniowy Ninja” odpowiada m.in. na następujące pytania:
• Jak wygląda prawo żywnościowe w Polsce i UE? Co dyrektywy i rozporządzenia dają przeciętnemu Kowalskiemu?
• Czy istnieje system opracowany przez amerykańskich naukowców, który zapewnia produkcję wyłącznie bezpiecznej żywności?
• Jak wyglądają kontrole i audyty w zakładach produkcyjnych? Kto je przeprowadza? Czy przed audytami maluje się trawę na zielono?
• Czym są terminy przydatności do spożycia? Ile ich jest? Czym się różnią?
• Czy dodatki do żywności są bezpieczne i w jakim celu się je stosuje? Kto kontroluje te wszystkie E? W jakich produktach w ogóle nie stosuje się dodatków?
• Jaką rolę w żywności odgrywają konserwanty? Dlaczego są tak ważne? Co by się stało, gdybyśmy przestali je stosować?
• Co to jest żywność ekologiczna, żywność GMO, żywność nowa, KOSHER, HALAL?
• Co w internecie piszczy? Gdzie szukać wiedzy na temat żywności? Jak w przyszłości będzie wyglądać produkcja żywności?
• Dlaczego autor napisał, że tak bardzo żal mu ludzi?
Książkę „Żywieniowy Ninja” można najkrócej scharakteryzować, parafrazując tytuł filmu Woody'ego Allena - „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o żywności, ale baliście się zapytać”.
"Onja - kto?Jaka jestemzamyśliłam sięmamy lekarstwakwiatekpo dobrej robociejabłko z dziurkąduży wielorybmnie nie obchodzą"To nie jest wybrany wiersz z tomiku. Każdy wers to oddzielny tytuł utworu. Wiersze Małgorzaty Gołębiowskiej można jednak traktować zarówno jako oddzielne byty, jak i czytać je jako część większej całości, a poszczególne elementy wybierać zgodnie z emocjami towarzyszącymi lekturze. Poetka nie zawodzi: jej wiersze są lekkie, ale nie infantylne, inne - poważne, ale nie patetyczne, a jeszcze inne - tajemnicze, ale nie dziwaczne. A wszystkie - szczere i płynące z serca autorki.
Liście symbolizują następujące po sobie okresy rozwoju i naturalny cykl przemian, są kojarzone z nietrwałością i kruchością, a tym samym śmiercią i przemijaniem. Jednocześnie stanowią również emblemat nadziei, odradzania się i piękna, bowiem ich pojawienie się oznacza nadejście wiosny, a więc życie, istnienie. Liście konotują zatem zarówno pozytywne, jak i negatywne wartości. Podobnie jak ludziePoezja Rafała Barbarskiego jest próbą zgłębienia tej problematyki - pragnieniem opisania ludzi przez pryzmat ich emocji, które, tak jak liście, przybierają różne odcienie i formy. Są niejako zwierciadłem duszy, kondycji i wnętrza człowieka szukającego odpowiedzi na dręczące go pytania o istotę cierpienia oraz sens egzystencji, konfrontującego w tym celu różne znane mu wartości z zakresu wiary, nauki czy natury. Jednak nawet wtedy nie opuszczają go wątpliwości. Czy warto wciąż poszukiwać? Czy jakiekolwiek, nawet najbardziej przekonujące, uzasadnienie będzie w stanie w końcu ukoić skołataną duszę? To - jak się okazuje - wcale nie jest takie pewne.
Gnieźnieński policjant Paweł Mikito nawet w najgorszych snach nie przypuszczał, że jego sielankowe życie rodzinne w tak krótkim czasie zamieni się w prawdziwe piekło. W ciągu dwóch dni zaginęły bez śladu nie tylko jego żona i pięcioletnia córka, ale i kochanka z sąsiedztwa. Na domiar złego to on jest podejrzanym o potrójne zabójstwo! Nie wie jeszcze, jak przerażającą tajemnicę skrywa bliska mu osoba i na jak wielkie niebezpieczeństwo naraził swoją rodzinę.
Dotychczas ukazały się następujące książki Autorki:
„Listy, dzienniki i pamiętniki”
oraz
„Grabarz” (trylogia)
Czy poeta, jednostka wybitna, wyróżniająca się, wyjątkowa, jest skazany na poniżenie i cierpienie za swoją ponadprzeciętność i postawę krytyczną wobec zasad, zachowań i norm społecznych? Czy współcześni są w stanie zrozumieć idee, które głosi? Czego pragnie i co chciałby osiągnąć? Cóż, odpowiedzi na powyższe pytania należy szukać właśnie w poezji. W poszczególnych wersach i słowachWiersze zawarte w tomie Glina w glinę to nie tylko zapis przeżyć wewnętrznych podmiotu lirycznego, ale również swoisty komentarz dotyczący rzeczywistości, świata, ludzi... To próba zrozumienia sensu egzystencji, wiary, duchowości, miłości i twórczości. Zwłaszcza tej ostatniej, mającej wielką moc sprawczą i nieustannie oddziałującej na człowieka, kształtującej jego postawę i narzucającej określone wzorce.To poezja pełna romantycznych inspiracji i przesiąknięta wartościami charakterystycznymi dla przedstawicieli tej epoki, która przede wszystkim demaskuje fałsz i dąży do odkrycia tajników ludzkiego umysłu oraz serca. Dzięki temu staje się niejako pomostem między współczesnością a przeszłością - tworzy unikalną więź z intelektualnym dziedzictwem będącym dziełem natchnienia i muzy, a także odkrywa mistyczne prawdy o świecie i jednostkach. Nie tylko tych wybitnych.
Bóg Jest bezinteresowną Pełnią Miłości. Ilu z nas to wie? Ilu pragnie się dowiedzieć, jakimi drogami przez światłość i ciemność trzeba iść, by pojąć, że ta Miłość jest naszym celem? Książka Jacka Skiby, mająca formę rozważania i modlitwy, ukazuje drogę do jej odnalezienia. A wszystko zaczyna się od zrodzenia w nas świadomości naszej boskości bo naszym najgłębszym i prawdziwym JA jest właśnie Miłość. Miłość, która obejmuje wszystko i ciemność, i jasność, mówi: Was wszystkich, wszystkich z graczy, każdą poszczególną jaźń, czego byście nie trzymali w rękach, miłuję. Bo najważniejsze to wiedzieć, akceptować, wybaczać, równoważyć i otwierać siebie na Miłość.
Barbara Ptak w tomiku "Tchnienie duszy" poruszającymi słowy opisuje najpiękniejsze uczucie, jakim jest miłość: czy to do osoby bliskiej, czy do Boga. Jest przekonana, że uczucie to powinno towarzyszyć nam przez całe życie. Nazywa miłość przeznaczeniem, marzeniem, które zmienia się w spełnienie. O miłości zapomnieć nie można, ona bowiem trwa w oczekiwaniu na zjednoczenie ciał i dusz. Poetka ma głębokie wsparcie w miłości do Boga, który dla zbawienia duszy człowieka poświęcił swojego Syna.
„Cień” jest drugą książką w dorobku autora. Ta historia wyrasta z osobistych doświadczeń twórcy, dla którego pisanie stanowi nie tylko pasję, ale też azyl, swoisty sposób na rozładowanie negatywnych emocji. Opowieść ta przedstawia mroczny świat zdominowany przez zło, gdzie prawdziwe uczucia okazują się bezradne wobec pieniędzy, przemocy i prawa silniejszego. Nie mają szans na przetrwanie wśród agresywnych ludzi kierujących się egoizmem, własnym interesem i wypaczonymi żądzami. To, co wartościowe, staje się wręcz pewnym reliktem; czymś, co za wszelką cenę należy zniszczyć. Stąd też może bierze się sposób prowadzenia narracji: beznamiętny, daleki od wartościowania, a niekiedy nawet nieco szorstki. Dzięki temu sami wkraczamy w rzeczywistość, w której słowa „litość” i „zrozumienie” są już tylko pustymi frazesami.
Osiemnaście lat doświadczenia nabytego podczas codziennej, wielogodzinnej pracy z psami oraz liczne obserwacje ludzkiego wpływu na zachowanie tych niezwykłych zwierząt ukształtowały wnioski i metody działania zawarte w książce Przemysława Pawlaczyka "Psy - okiem praktyka". Autor, absolwent administracji na Uniwersytecie Łódzkim, człowiek o wielu różnorodnych zainteresowaniach, pasjonat pracujących pasterskich psów stróżujących oraz hodowca i entuzjasta polskich owczarków podhalańskich, skupia w niej swoją uwagę nie tylko na fascynujących go czworonogach, ale także - a może przede wszystkim - na ich właścicielach. Tym sposobem przekazuje nam publikację, z którą powinni zapoznać się zarówno hodowcy i posiadacze psów, jak i ci wszyscy, którzy dopiero planują wprowadzić te niezwykłe stworzenia do swoich rodzin i domów. Jak bowiem twierdzi sam autor, nie każdy musi mieć psa. Wniosek ten jest dla niego punktem wyjścia do dalszych rozważań na temat samych właścicieli, ich przymiotów osobowych i cech charakteru, a dopiero potem do głębokiej i szczegółowej refleksji poświęconej wychowywaniu, pielęgnowaniu tych zwierząt, budowaniu z nimi właściwych relacji i kształtowaniu odpowiednich stosunków w rodzinie, w której tak ludzie, jak i psy czują się komfortowo i bezpiecznie.Warto zapoznać się z tą książką, zanim nabędziemy czworonoga, a jeżeli już go mamy, warto po nią sięgnąć, aby spojrzeć na psy z innej perspektywy - okiem blisko związanego z naturą praktyka.
Czym jest dom — pyta autor tej przenikliwej książki, próbującej opisać to, co jest udziałem coraz większych rzesz ludzi: wykorzenienia i życia „od nowa” gdzie indziej. Czy zbiór codziennych czynności i przyzwyczajeń to to samo, co własne miejsce?
Osiągnęła tyle, ile mogła osiągnąć; dokładała starań w domu i w pracy, aby zadowolić siebie i innych. Jednak wciąż było to „ale”. „Ale”, „niemal” i „prawie”. Ta negatywna — a może wbrew pozorom pozytywna — słowotrójca uwierała ją gdzieś głęboko. Sprawiała, że myśli i uczucia nie były tak pełne harmonii, jak tego pragnęła. Powodowała, że coraz częściej zadawała sobie pytanie: co dalej?
fragment
Michał Bojar — urodzony w Warszawie 1971 r. studiował filozofię i teologię, pragnąc poznać dzieje myśli ludzkiej oraz szerzej — zrozumieć świat, miejsce człowieka w nim i — rzecz jasna — Boga. Zainteresowanie wspomnianymi, a także przekazana przez rodziców wewnętrzna potrzeba „bycia na tak” z literaturą i sztuką zaowocowała w latach studenckich próbami poetyckimi, a później także prozatorskimi. Niniejsze opowiadanie jest jego książkowym debiutem.
Przyzwyczailiśmy się do tematów tabu. O pewnych rzeczach najzwyczajniej w świecie się nie mówi. Tymczasem Constance nie tylko otwarcie pisze o depresji, próbach samobójczych i pobycie w szpitalu psychiatrycznym, ale stara się uświadomić Czytelnikom, że choroby psychiczne nie powinny być już tematem tabu.Autorka wprowadza czytelnika w świat młodej kobiety, dopiero wchodzącej w dorosłość, która ma na swoim koncie nie tylko próby samobójcze, ale także pobyt na oddziale zamkniętym. Na podstawie swoich doświadczeń pokazuje jak ważne jest wsparcie ze strony osób bliskich, dobrze dobrana terapia oraz odizolowanie się od osób toksycznych."Znak Welesa" to terapeutyczna spowiedź artystycznej duszy, która za wszelką cenę pragnie żyć w zgodzie ze sobą i akceptacją swojej choroby.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?