Czwarty tom Galerii to kolejna odsłona duszy Romana Telecha. Wszelkie przemyślenia, doświadczenia życiowe, zabawne anegdotki, a także swego rodzaju cięty dowcip autora sprawiają, że każda kolejna strona książki może przynieść najbardziej nieoczywiste i nieoczekiwane wydarzenia. Można śmiało powiedzieć, że mogą one zaskoczyć nie tylko Czytelnika. Z pozoru porozrzucane fragmenty, w których pojawiają się przeróżne osoby i miejsca, powoli zaczynają przybierać spójną formę. Sam Telech wspomina o niej, że ze względu na swą niepowtarzalność staje się galeryjna.
Tom trzeci Galerii Romana Telecha to podróż w nieznane. Wydawałoby się zupełnie oderwane od siebie fragmenty ujawniają głębię przemyśleń autora. Przeskoki w czasie, jak i w miejscu, dają poczucie oderwania się od szarej rzeczywistości. Wraz z bohaterami możemy odnaleźć się w sercu Lwowa, by za moment siedzieć w pociągu, a naszą stacją końcową będzie Toronto. Wstawki językowe oraz wielka lekkość słowotwórstwa sprawiają, że trudno jednoznacznie określić gdzie i kiedy jesteśmy. Ta swoista mozaika pokazuje Czytelnikowi jaki naprawdę jest autor Galerii - człowiek o wielu pasjach, który pragnie dzielić się nimi z innymi.
Gdzieś w pobliżu linii zwanej horyzontem mieszka siedem sióstr. Pewnego dnia do drzwi ich kolorowych domków zapuka Aura - Królowa Pogody. Co przyniesie ta nieoczekiwana wizyta? Zapewne zmiany Czy pewien niedźwiedź polarny, znudzony zimowym krajobrazem, zapragnie ukraść coś lub kogoś z krainy ciepła? I czy to, co biało-czarne musi być mniej ciekawe niż to, co barwne i odwrotnie? O autorkach: Ada i Ilonka & Ilonka i Ada - poznały się bardzo dawno temu, jeszcze w tamtym stuleciu, co więcej - w minionym tysiącleciu! Obie były nauczycielkami: Ada polonistką, Ilona - plastykiem (plastyczką). Pracowały razem w szkole. Choć obecnie dzieli je odległość, łączy bardzo wiele, przede wszystkim przyjaźń!
Książka mówi o tym, że wszyscy jesteśmy wcielonym Stwórcą = Pełnią bezinteresownej Miłości i Pełnią Światłości. Mówi o tym, że odkąd siły ciemności zniewoliły Ludzkość i Ziemię, tylko nielicznym było dane poznać mistycznie, że jesteśmy ucieleśnieniem tej Pełni mnie się udało to poznać, nie tylko w tym wcieleniu. Staram się więc natchnąć ludzi, aby i oni to poznali aby odzyskali świadomość Boską = Chrystusową. Staram się również natchnąć ludzi, aby przestali ze sobą walczyć i się uciskać i aby współpracując, zaczęli budować Królestwo Boże na Ziemi. Wspólnie damy radę. Życzę powodzenia.
"Podsłuchane praskim uchem" to barwny i niecodzienny zbiorek opowiadań i anegdot pisany w gwarze warszawskiej i praskiej z drugiej połowy XX wieku. Przywraca niepowtarzalne już dzisiaj klimaty tego czasu na ówczesnej Pradze na przykładzie jej mieszkańców i ich kontaktów z Polonią rozsianą po całym świecie. Charakterystyczny dla książek autora styl prozy warszawsko-praskiej to barwna mozaika tematów: wesołych i ponurych, trywialnych i sentymentalnych oraz pełnych uczuciowego przywiązania do stolicy. Stach Tomczak godnie kontynuuje styl starego Wiecha przy opiewaniu warszawskiej Pragi.dr Magdalena Czarnecka
Od Autora: "Poezja przypomina spełnienie.Jest strojeniem choinki podczas zimowej szarugi. Jest radością podczas wspólnych chwil przy filiżance kawy. Poezja dla mnie jest kolorem, łagodnością, muzyką, tworząc antidotum na nijakość, zło i brzydotę. Poezja jest spotkaniem, przerwą w podróży, snem, wytchnieniem, odreagowaniem. Moja poezja jest tańcem, bajką czytaną na dobranoc, dobrą myślą. Poezja jest jak lody waniliowe - musi smakować i pachnieć urokiem lata, tego, które przeminęło, i tego, które nieuchronnie nadejdzie. Taką poezję chcę Wam przekazać. Poezję, której nie trzeba analizować, tłumaczyć, w której nie trzeba poszukiwać ukrytych wątków i skojarzeń. Moja poezja jest ciepła i przyjazna jak wełniane rękawiczki. Taka, jakiej potrzebujecie, gdy zmarzną Wam serca."
Osiem odległych miejsc na kuli ziemskiejnaznaczonych krwią ofiar.W każdym z tych miast rozpoczyna się śledztwo,szybko angażujące najważniejszeorgany ścigania na świecie.Wątki krzyżują się, a detektywówparaliżuje bestialstwo mordów.Czy winna jest sekta,jak rozprzestrzenia się to zło,uderzając wszędzie w tym samym czasie?Kto za tym stoi - i jak dalekomożna się posunąć w imię zemsty?
Ile trzeba przejść, by w końcu odnaleźć szczęście? Jakim przeszkodom należy stawić czoła, by żyć w zgodzie ze sobą? Bohaterka tej historii opowiada o pierwszym etapie swojej drogi do szczęścia. Nie szczędzi szczegółów z prywatnego życia, przedstawia trudne relacje, nieprzemyślane wybory i rozterki, z którymi przyszło jej się zmierzyć. Zabiera czytelnika w przeszłość i krok po kroku analizuje swoje życie. Jej wspomnienia szokują, bawią, rozczulają, ale przede wszystkim dają nadzieję i wiarę w to, że warto walczyć o siebie.
"Życie. Jedyne. I jest wszystkim." Te słowa kryją w sobie wielką prawdę, uświadamiają, że mamy tylko jedną szansę, by zmierzyć się z wyzwaniami losu, ujrzeć i podziwiać piękno świata oraz poznać różne oblicza życia: zarówno cuda ubogacające ludzką duszę, nierzadko aż nieziemskie, jak i doświadczenia przynoszące smutek i cierpienie, ale mimo to prowadzące mniej lub bardziej zawiłymi drogami do wyznaczonego celu. Celu, którym jest szczęście, pogodzenie się z trudnościami, doczesnymi problemami i osiągnięcie wewnętrznej harmonii, spokoju ducha.Wiersze zawarte w tomiku "Do życia przytuleni" Hali Woźniewicz dotyczą właśnie umiłowania życia, chęci czerpania z niego jak najwięcej, pogodzenia się z losem, rozróżniania tego, co prawdziwe, od ułudy, iluzji i fałszu. Aby to osiągnąć, podczas ziemskiej wędrówki, człowiek, nierzadko osamotniony, wątpiący, napotykający rozmaite trudności, musi odnaleźć sprzymierzeńców, którymi zdają się być piękno wspomnień, stałość przekonań i pragnień oraz doskonałość natury. Tylko z ich pomocą może w pełni korzystać z życia, które przecież nie zostało mu dane na zawsze, a jedynie na krótko. Czasem za krótko
Autor jest profesorem psychologii. Wykładał na UJ, UP i AIK w Krakowie. W swych pracach podejmował najczęściej problemy podstawowe. Najważniejsze publikacje książkowe to: „Problem granic poznania…” (1992, 2016), „W poszukiwaniu prywatnych orientacji ontologicznych” (2007), „Rzeczywiste – Nierzeczywiste…” (2010) oraz „Pochwala wiedzy
negatywnej. Szkice na obie ręce” (2017). Teksty większości artykułów dostępne są na portalu: www.researchgate.neVprofile/Krzysztof_Mudyn
„Charakterki i zadumki” są czwartym z tej serii tomikiem. Wcześniej ukazały się „Charakterki i zwidzenia” (2019), „Charakterki i zmyślenia” (2020) oraz „Charakterki i zdziwienia” (2021 ).
Dojrzała aforystyka polega na ironicznym wyostrzaniu zaobserwowanych cech i zachowań ludzi, których na co dzień spotykamy. Dobre aforyzmy powinny mieć możliwie lakoniczną,
ale estetycznie pociągającą formę. W bardzo dobrych aforyzmach miejsca niedookreślone
prowokują do nowych uzupełnień sensów i refleksji. I właśnie taki jest – zaskakujący swą
zaczepnością i pasją demaskatorską, tomik „Charakterków i zadumek”, adresowany do
czytelników ceniących przekorę i oryginalność myśli.
prof. Jerzy S. Ossowski, literaturoznawca
"Szepty wiatruSnuła się z szeptem wiatruW stronę ramion słońcaWyprawa jej nie miała końcaNa darmo szukała cieniaczuła wielką radość istnieniaWiatr przegarniał jej włosyZłote koło rąbkiem swym je suszyłoPrzyjemnie - błogo jej w tym stanie byłoW uniesieniu myślałaDokąd ją wiatr jeszcze porwie?Tego niebawem się dowieJeszcze to nie jest dla niej znaneMoże zatańczy z nim wszędzieBo któż wie, co jutro Może szczęśliwa będzie?Tego i ona nie zna bez wątpieniaNie znosi dziś wiatr jej i nie dmie mocnoLato - martwić się? A no co?"
Mówi się, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko. A co jeśli zjawia się niespodziewanie i w okolicznościach, w jakich nie powinna mieć prawa zaistnieć? „Powrót Małego Księcia” to historia, którą napisało życie. To opowieść o zakazanym uczuciu, które rozwijało się przez kilkanaście lat wypełnionych niełatwymi wyborami, wyrzeczeniami, goryczą, bólem, a także o tym, że czasami trudno jest zaufać własnym emocjom…
„Gdy skończyła dyżur, on odprowadził ją smutnym wzrokiem do wyjścia. Potem pobiegł na balkon i patrzył, jak odjeżdża samochodem. Dla niego wówczas następował mrok. Znowu czekał, kiedy ona pojawi się w internacie. Jego serce biło mocniej na jej widok, a gdy znikała, odczuwał ogromną potrzebę ponownego zobaczenia jej, bycia blisko.
W jego głowie rodziły się transcendentalne wizje, idealizacje, wizualizacje i marzenia. Ona poczuła się skrępowana. Trzydziestopięcioletnia mężatka z dwójką dzieci (…). Nieszczęśliwa kobieta każdego dnia wypełniająca obowiązki oraz zadania, które niosło życie… Czuła opiekunka, córka, matka, żona, kochanka, kucharka, sprzątaczka i wreszcie wychowawczyni. Na wszystkich stanowiskach, na wszystkich frontach, na pełnych obrotach z tym nudnym poczuciem obowiązkowości: muszę, muszę, muszę…
Co przyniesie los, co będzie w związku z takim biegiem zdarzeń, jak potoczy się relacja wychowawczyni – wychowanek, zawiązana poprzez głębokie, wzajemne spojrzenie sobie w oczy? Cała prawda w jednej wymianie spojrzeń…
Dużo emocji, niezrozumiałych, irracjonalnych, zagadkowych, baśniowych…"
,,– Kiedy miałem trzy lata, zachorowałem na raka. Lekarze powiedzieli wtedy moim rodzicom, że nie dożyję końca szkoły średniej. Halo, dupki, patrzcie na mnie teraz.
Dyrektor unosi brwi, a Walter uśmiecha się łobuzersko.
– No dobra, miało być na poważnie – wzdycha mój przyjaciel. – Zacząłem tę szkołę rok później przez leczenie, ale niczego nie żałuję. To były najlepsze lata mojego życia. Nie wiem, ile ono jeszcze potrwa, dlatego staram się wykorzystać każdą chwilę maksymalnie, tak, żeby umierając, nie czuć, że zmarnowałem czas, że coś przeleciało mi koło nosa. Kiedy myślę o liceum i wszystkim tym, co działo się w czasie jego trwania, odnoszę wrażenie, że nie mogłem przeżyć tych sześciu lat lepiej. Przychodząc tutaj, byłem dzieciakiem, który wiedział, że może umrzeć w szkolnej ławce. Nie miałem włosów ani brwi. Niezaprzeczalnie wyprzystojniałem, nie? Świetnie się tutaj bawiłem, poznałem niesamowitych ludzi i mam zamiar utrzymać z nimi wszystkimi kontakt do końca życia. Na wasze szczęście, to pewnie niedługo."
„Zanim oddam cię niebu” to historia o tym, jak dobre i pełne miłości może być życie, które niebawem się skończy. Przyjaźń okazuje się najcenniejszą relacją, a miłość jest czymś, czego nie powstrzyma nawet śmiertelna choroba.
"Przedmowa Przedmowę pisze się tak, jak przeczucie zbliżania się do kogoś, czegoś. Napisanie przedmowy dla autora tej książki jest zwiastunem, że zaraz, może za chwilę, zakocham się, a wiatr zakołysze się jak kajak na falach Dunaju. Dusza wówczas objawi się w stanie słodkiego niepokoju. Darowane być może będzie dziecięce zapatrzenie na motyla, który siada dziecku na dłoni. Każda autentyczność i bieg podszeptów wyobraźni na kolejnych stronicach Galerii może stać się wniebowstąpieniem, ukrzyżowaniem, pojaśnieniem, miłosierdziem. Zrozumiałe, że może stać się również rozczarowaniem. Przedmowę piszę jak libretto, kiedy trwa w tobie litania dźwięków i taktów melodii. W takiej łaskawości uniesienia odchylasz gałązkę jaśminu, bzu, kaliny, aby z każdą chwilą inaczej kreślić w tęczowej mozaice niepojęty czar miłości. Z obecnością miłości - czar wierności. Wstępne słowo jest podaniem ręki, krzesła, szklanki wody, kromki chleba; jest zaproszeniem na filiżankę kawy. Jest cichym tatarakowym uśmiechem i jeszcze cichszym oczekiwaniem."
"Stuka szelest, brzęczy hałas, coś wydarzy się tu zarazWtedy usłyszała to jeszcze raz. Dźwięk, który brzmiał tak, jakby nie chciał, aby go słyszano. Trochę jakby stukot, trochę jakby szelest, stukoszelest!I ten dziwny odgłos, co z przerażeniem odkryła, dochodził spod jej łóżka. Jaśminka wyszeptała prawie bezgłośnie:Coś tu puka. Coś tu stuka.Coś tu brzmi mi wprost do ucha!Dziwny hałas w moim domunie pozwala spać nikomu."Istnieją dźwięki, których nie słychać w świetle dnia. Gdy nadchodzi noc, nabierają mocy i sprawiają, że nie możemy zasnąć. I właśnie o tym jest "Stukoszelest" - bajka dla dzieci, która szeleści, stuka, oswaja ciemność i nie pozwala o sobie zapomnieć.Ilustracje: Dominika Wyrobek
Max Lewin jest wziętym, dobrze prosperującym architektem. Poza pracą czas spędza niezwykle przyjemnie - na spotkaniach z kobietami, spełniając ich najskrytsze erotyczne pragnienia. Jako zdeklarowany libertyn nie ogranicza się w żaden sposób co do wyboru partnerki i sposobu jej zaspokojenia. Jako człowiek bezecny największą przyjemność czerpie w zdobywaniu kobiet zamężnych, utwierdzając się w przekonaniu, że współczesne kobiety dalekie są od tradycyjnego ich postrzegania. W swojej spowiedzi przyznaje się do wielu osobistych przemyśleń, które, jak to w spowiedzi, niejednokrotnie są głęboką wiwisekcją. Jednak erotyczne podboje Maksa Lewina i jego sukcesy, zarówno na polu zawodowym, jak i w życiu erotycznym, nie mogą trwać wiecznie. Związek z pewną kobietą może zaprowadzić go na dno. Wówczas wszystko to, czym żył, oddala się od niego i sprawia, że pozostaje sam. Albo prawie
Rzeczywistość nie zawsze jest taka, jak się na pierwszy rzut oka wydaje, zaś ludzie, popełniając różnego rodzaju błędy, jeszcze bardziej ją komplikują, stając się przy tym trybikami w niezwykłej machinie życia Może to nieco zbyt oczywiste stwierdzenie, ale historia nierzadko pokazuje, że los potrafi zaskakiwać i nieść zmiany w najmniej spodziewanych, nieraz bardzo trudnych momentach. Nic nie dzieje się bowiem bez przyczyny wszystkie, nawet te najbardziej zwyczajne wydarzenia mają ogromne znaczenie, kształtują charakter człowieka i prowadzą go ku jego przeznaczeniu. Tak właśnie dzieje się w przypadku Michaliny: młodej kobiety i początkującej pisarki, która musi się zmierzyć z wieloma wyzwaniami na swojej drodze ku szczęściu. Jej życie poniekąd zatacza koło, los ofiaruje jej jeszcze jedną szansę, zaś to, czy ją wykorzysta, zależeć będzie już tylko od niej. Bo kolejnej może już nie być. Czy odważy się podjąć to wyzwanie? Czy da radę pokonać przeciwności losu i zawalczyć o swoje życie? O swoje szczęście? Wydaje się, że mimo wszystko warto podjąć ten trud. Może los okaże się łaskawy
"Sprawiedliwość czy wolność" to thriller psychologiczny opowiadający o pragnieniu wolności, możliwości decydowania o samym sobie, o pozorach, o grze międzyludzkiej i o tym, że o ludziach wiadomo tyle, ile sami o sobie nam powiedzą.Główną bohaterką książki jest Ania, która po przerobieniu własnych traum z przeszłości chce uwolnić się z toksycznego związku. Pragnie zacząć życie od nowa i - aby to uczynić - musi przerwać błędne koło powtarzającej się historii. Ta chęć zmusza ją do działań, na które w innych okolicznościach by się nie zdecydowała. Wewnętrzne przekonania Ani (pomimo tego, że toczy z nimi zaciętą walkę) sprawiają, że potwierdza się prawo przyciągania. Dążenie do sprawiedliwości i wolności powodują, że Ania popada w konflikt z prawem. Ale czy można ją uznać za złego człowieka? To zostawiamy do oceny czytelnikom.
Ciasta, babeczki i torty! Tak piękne, że aż żal je zjeść! W wypiekach musi być coś wyjątkowego - poza chrupiącymi posypkami, aksamitnym kremem i soczystymi owocami - słodkości inspirują do robienia dobrych uczynków.Każdy z nas przekraczał w swoim życiu drzwi cukierni. Stojąc przed szklaną witryną rodzi się pytanie - co kupić? Na pewno myśleliście też o tym, ile czasu poświęca cukiernik, żeby stworzyć tak apetyczne arcydzieła? A czy komuś z Was przyszło na myśl, że ciasta mogą mieć szalone przygody?"Wypieczone historie" to zbiór pięciu opowiadań. Z książki dowiecie się, dlaczego tort malinowy nie wiedział, że chodzi na wesela. Gdzie rurka zapodziała swoje nadzienie? Czy francuski rogal musiał być taki pyszny? Przeczytanie tej książki grozi miłością do pieczenia, a na ciasta, ciasteczka i inne słodkości już nigdy nie spojrzycie tak samo!Ilustracje: Maria Martin-Olszewska
"Anamene" to zbiór poetyckich, pełnych oniryzmu opowieści Jakuba Lisickiego. Ich autor porusza w nich różne problemy filozoficzne. Sięgając po liczne nawiązania mitologiczne, wykorzystując elementy makabry i turpizmu, splecione niemal z sennymi wizjami i pewnym ezoteryzmem, sprawia, że przenosimy się w inny wymiar rzeczywistości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?