Zanim sięgniesz po tę książkę zapoznaj się z badaniami Davida Hawkinsa zaprezentowanymi w książce "Siła czy moc", wyjaśnia tam czym są kalibracje i co oznaczają oraz jak korzystać z Mapy Poziomów Świadomości. Bez tego wprowadzenia treści zawarte w książce "Prawda czy fałsz" nie będą zrozumiałe.
FRAGMENT Z KSIĄŻKI:
Celem tej książki jest złagodzenie cierpienia przez zastąpienie fałszu prawdą i przekazanie wiedzy o tym, jak samemu odkryć prawdę, gdyż ścieżka wiodąca do jej źródła znajduje się wewnątrz nas.
Wszystko, co istnieje teraz albo istniało w przeszłości, promieniuje różnoraką energią; ten fakt wykorzystał Max Planck w swoim eksperymencie dotyczącym promieniowania ciała doskonale czarnego, z którego wyprowadził sławną stałą Plancka fizyki kwantowej. Płaszczki wykrywają zdobycz przy pomocy wytwarzanej samodzielnie energii elektrycznej, a rekiny wyczuwają zmiany w polach elektromagnetycznych generowane przez skurcze mięśni potencjalnej ofiary.
Te emisje energii mogą być śledzone i kalibrowane w całym widmie elektromagnetycznym. Można badać emisje jonów i fotonów, jak również właściwości energii przejawiające się w podczerwonych, ultrafioletowych, cieplnych, dźwiękowych, absorpcyjnych, elektrycznych i innych zjawiskach promieniowania.
Oprócz wibracji i absorpcji światła, jak np. w zwykłej fotografii albo fotografii podczerwonej, można wykryć i zmierzyć albo skalibrować na odległość wiele zmiennych. Sama biologiczna energia życia jest również nieustannie wypromieniowywana i stale zapisuje się w nielinearnym polu świadomości, które jest niezmiennym kontekstem (Absolutem).
Wszystko, co istnieje albo kiedykolwiek istniało, łącznie nawet z przelotnymi myślami, jest automatycznie odbijane w dającym się odczytać, nieprzemijającym wymiarze. Zatem we wszechświecie nie ma żadnych „sekretów”, a całe życie we wszystkich jego przejawach jest odpowiedzialne wobec wszechświata. To, że „każdy włos na twojej głowie jest policzony”, jest obiektywnym i naukowo sprawdzalnym faktem.
Dostęp do kalibracji świadomości jest ograniczony przez wymogi określone w Dodatku C. Podobnie jak odczyty temperatury albo ciśnienia atmosferycznego, odnotowane kalibracje poziomów świadomości są bezosobowe i przedstawiają jedynie wyniki badań wolne od osobistej opinii.
Skalibrowane dane są wynikiem ponad dwustu pięćdziesięciu tysięcy kalibracji, które zostały wykonane od połowy lat 70. XX wieku, jako projekty badawcze przez doświadczonych ekspertów. Są one bezosobowe i nie odzwierciedlają osobistej opinii. Komentarz pojawiający się po każdej grupie tabel, jest oddzielony od surowych danych. (Jeśli nie znasz wcześniejszych książek Davida Hawkinsa, tutaj możesz przeczytać artykuł o jego badaniach i kalibracjach).
Bez wątpienia niektóre dane będą niezgodne z osobistymi albo społecznymi opiniami, co potwierdza, że powierzchowność i esencja nie tylko nie są identyczne, ale również czasem są zatrważająco, skrajnie rozbieżne, do takiego stopnia, że powszechne ludzkie przekonania są często dokładnym przeciwieństwem prawdy. Liczne pozorne różnice znikają po refleksji i, jak koan zen, okazują się być niezwykle dobroczynne i pouczające. Najlepszą postawą jest oddanie prawdzie, zamiast spierania się z fałszem. Należy powtórzyć, że fałsz nie jest przeciwieństwem prawdy, ale jej brakiem, i że preferowanie czekolady nie wymaga nienawidzenia i oczerniania wanilii. Konkretne kalibracje ulegają zmianie, gdy zmieniają się warunki i intencje ludzi. Kalibracje przedstawione na wykresach zostały zaczerpnięte z bazy danych dziewięciu tysięcy kalibracji wykonywanych pod koniec 2003 roku i przez cały rok 2004.(...)
PRZYKŁADY KALIBRACJI
WWW (sieć ogólnoświatowa) – zawartość 50-445
Internet, system (nie zawartość) 205
Yahoo.com 206
Google.com 209
polityczni karykaturzyści 190
pieniądze 205
seks 250
poligamia 145
Ziemia (planeta) 200
jedzenie 200
wegetarianizm 205
jedzenie, błogosławione robione w domu 215
jedzenie, błogosławione robione przez maszynę 207
ciasteczka robione dla rodziny 520
eutanazja 200
feminizm 320
Godne uwagi jest to, że Internet kalibruje na wiarygodne 205-208, włączając w to jego główne wyszukiwarki. Natomiast, zawartość materiału, który pojawia się w Internecie odzwierciedla cały zakres ludzkiej świadomości, kalibrujący od 50 do 445. Jest więc on obecnie największym źródłem dezinformacji.
Rzekoma satyra politycznych karykaturzystów w rzeczywistości jest przebiegłą formą szkalowania, co wskazuje jej poziom kalibracji 190. Niekiedy nawet wydaje się celowo złośliwa, z oczywistą intencją zranienia albo zaszkodzenia znienawidzonemu celowi.
Pieniądze kalibrują jako neutralne, a seks jest na 250. Oba najwyraźniej są same w sobie neutralne, ale różnicę stanowi intencja, w jakiej są używane.
Dość znaczącym odkryciem jest skalibrowana różnica między błogosławionym i niebłogosławionym jedzeniem. Robiony przez maszynę chleb z lokalnego supermarketu kalibruje na 180, ale pobłogosławiony wznosi się ponad 200. Jeżeli jedzenie robione jest w domu, podnosi się z początkowych 200 do 209, a jeśli jest błogosławione, wznosi się do 215. Pokazuje to, że wprowadzenie ludzkiej świadomości duchowej i intencji zmienia pole. Udowadnia również, że sama modlitwa jest czymś więcej, niż tylko pobożnymi życzeniami.(...)
MUZYKA WSPÓŁCZESNA (energia muzyki, nie osobowość):
Bocelli, Andrea 550
country % western 255
disco 235
Fitzgerald, Ella 465
gangsta rap, gothic, heavy metal, punk rock 35-95
hip hop 270
pop rock 205
Rolling Stones 340
Santana 515
The Beatles 460
MUZYKA KLASYCZNA
Bach, J.S. 530
Beethoven, L. 510
Chopin, F. 500
Czajkowski, P. 550
Hayden, F. 490
kolędy bożonarodzeniowe 550
Mozart, A. 540
Schubert, F. 460
Widzimy, że wpływ współczucia, miłości i energii serca skutkuje niezwykle wysokimi kalibracjami, które oznaczają oddanie dla piękna, zarówno estetycznego, jak i emocjonalnego. Jest to również zjawisko fizjologiczne, czego dowodzi ‘gęsia skórka’ zachwyconej publiczności, która również często płacze z radości.
Energia muzyki klasycznej ma bardzo pozytywny wpływ na późniejsze zachowania oraz zdolność uczenia się i zwiększa poziom świadomości. Przyczynia się do bardziej zaawansowanego rozwoju połączeń i wzorów neuronowych. Co ciekawe, powoduje też wyższe zdolności matematyczne i przejście od niższego do wyższego umysłu. Kontakt z muzyką klasyczną w dzieciństwie i wczesnym okresie życia rodzi pociąg do spokoju, prawdy i piękna, oraz awersję do przemocy, fałszu i prostackiej wulgarności.
Rock-and-roll, hip-hop i disco, a także muzyka country and western cieszą się szerokim uznaniem, w którym sam rytm niesie niewidoczną energię, która budzi w ludziach radość życia, a taniec jest zbiorową celebracją. Interesujące jest przyjrzenie się różnicy w poziomie świadomości muzyki Beatlesów i muzyki Rolling Stonesów. W utworach Beatlesów słychać oddanie dla muzyki jako twórczej sztuki. Ostatecznie grupa rozwiązała się z powodu indywidualności jej członków, z których każdy podążył za własną muzą. Natomiast grupa The Rolling Stones występuje od ponad 30 lat, scalana przez oddanie dla grupy podobne do tego, jakie występuje w drużynach sportowych.
Na niższych poziomach kalibracji muzyka staje się głównie sensualistyczna i wysławia najniższe elementy człowieczeństwa, gloryfikując gwałt, przestępczość, przemoc, czy śmierć. (...)
SPORT I HOBBY
aikido 260
bieganie 350
boks 180
Feldenkraisa ćwiczenia 410
gimnastyka 320
golf 400
hazard 180
kolarstwo 350
koszykówka 345
mistrzostwa świata 490
nieczysta gra 120
piłka nożna 450
pływanie 310
polowanie na gołębie/wiewiórki 65
sporty ekstremalne 110
szachy 415
tai chi 305
taniec, sala balowa 475
tenis 350
walki byków, psów lub kogutów 35
wspinaczka górska 205
wyścigi samochodowe 200
Sporty można z grubsza podzielić na wyczynowe i rekreacyjne – oba kalibrują dość wysoko, a zatem reprezentują entuzjazm, przyjemność czerpaną z gry oraz spontaniczność i zabawę, kojarzące się z młodością i jej fizycznym wigorem. Z wiekiem szachy, brydż i golf zapewniają pożytki rekreacji, które kalibrują na bardzo pozytywny poziom.
Sporty i hobby kalibrujące poniżej 200, czerpią energię z wrodzonych, prymitywnych, zwierzęcych poziomów rywalizacji i walki, której towarzyszą okrzyki i podziw tłumu. U podłoża tych tak zwanych sportów jest zabijanie, nie dla rywalizacji, ale dla samego zabijania, bardzo prymitywny poziom świadomości. (Rzymska arena, na której walczyli gladiatorzy, kalibruje na 80.)(...)
FILMY
American Beauty 380
Bonnie i Clyde 105
Casablanca 385
Czarnoksiężnik z Oz 450
Doktor Żywago 415
Gwiezdne wojny 250
Harry Potter 215
Lot nad kukułczym gniazdem 160
Matrix 165
Mechaniczna pomarańcza 70
Milczenie owiec 45
Obcy 145
Pasja (skrócona) 395
Pasja (nieskrócona) 190
Piękny umysł 375
Pretty Woman 375
Szczęki 140
Titanic 405
Wielki błękit 700
Władca Pierścieni 350
Zdecydowanie amerykańska produkcja filmowa eskalowała, żeby stać się ogólnoświatowym przemysłem, którego symbolem jest Hollywood. Jest niezrównaną formą sztuki, gdyż obejmuje grę aktorską, taniec, muzykę, kinematografię i dramat oraz twórczą inżynierię i technologię, która wykorzystuje najlepsze dostępne talenty. (Powyższe kalibracje określają poziom świadomości przedstawionego materiału, a nie jakość samego filmu, np. horrory mają być na tym poziomie a zatem artystycznie znakomite, co zaznaczone jest przez kalibracje poniżej 100.)
Godne uwagi jest to, że wyjątkowy film, Wielki błękit, który został odnotowany w Siła czy Moc, kalibrował na zdumiewające 700. Za fabułą kryła się ujęta w szerszym kontekście Jedność całego życia i możliwość wyboru wiecznego albo fizycznego życia. Zamysł Pasji jest bardzo uczciwy (kal. 490), ale długotrwałe sceny tortur/przemocy obniżają ogólną kalibrację. Gdyby usunięto tych 10 minut rażących szczegółów, powstały film kalibrowałby na 395.
Artysta musi zdecydować, które aspekty życia uwydatnić przez swoje artystyczne przedsięwzięcia, a więc media mają istotny wpływ na społeczne obyczaje i systemy przekonań. Odzwierciedla się to w ogólnej kalibracji hollywoodzkiego przemysłu filmowego (kal. 180).(...)
NAUKA
biopole 460
chaosu teoria 455
czarnej dziury teoria (Hawking) 455
darwinowska teoria ewolucji 450
dinozaurów wyginięcia teoria 200
dynamika nielinearna 460
E = mc2 455
„gazów cieplarnianych” teoria ocieplania się Ziemi "Nieprawda"
gen „Boga” "Nieprawda"
„holograficzny wszechświat” 395
kalibracja świadomości 605
kwantowa mechanika 460
magnetyczne pole Ziemi słabnie "Prawda"
morfogenetyczne pola (Sheldrake) 460
newtonowska zasada przyczynowości 460
„równoległego wszechświata” teoria "Nieprawda"
świadomość jako skutek aktywności neuronowej 140
„wielkiego wybuchu” teoria źródła wszechświata "Nieprawda"
Ziemia ociepla się z powodu skażenia "Nieprawda"
Ziemia ociepla się z powodu cykli pola magnetycznego Słońca 455
Ziemia powoli zmienia bieguny magnetyczne 460
Co ciekawe, widzimy, że wszystkie główne teorie naukowe, które przeważnie mają naturę matematyczną, kalibrują między 450 a 460, wliczając w to mechanikę kwantową. Kalibrowanie poziomów jest pragmatycznie użyteczne, ponieważ liczba poniżej 200 wskazuje, że dalsza praca jest stratą czasu, energii i pieniędzy (np. teoria równoległego wszechświata). Jest jakieś ograniczenie, na które wskazują bieżące teorie o wyginięciu dinozaurów, które opierają się przede wszystkim na założeniu, że nastąpiły wielkie globalne zmiany, zamiast na badaniu zmian ewolucyjnych i natury samego życia, jakie występowało w tamtym czasie.(...)
„»Dzielić to podzielić kurwę na dwie części« – kiedy Didier oznajmia to głośno kolegom z klasy, którzy ślęczą nad nauką dzielenia, w grupie natychmiast wybucha śmiech. Wzburzenie i ożywienie zastępują nieodzowną do refleksji chwilę ciszy, którą z trudem wprowadziłem w tej grupie trudnych dzieci. (…) Dlaczego dziecko tak inteligentne jak Didier ciągle nie może, w wieku 12 lat, wykazać się w szkole sprytem i przytomnością umysłu, jakie przejawia gdzie indziej? Dlaczego sytuacja uczenia się kończy się tak wielkim podnieceniem? Czy to styl zadanego ćwiczenia, sam temat dzielenia, czy moja postawa spowodowały ten rozdźwięk?" - Autor
Na czym polega obawa przed uczeniem się?
"Co roku 15 procent młodych ludzi, tak samo inteligentnych jak inni i tak samo spragnionych wiedzy, opuszcza szkołę bez opanowania podstaw wiedzy. Jakie tajemnicze siły popchnęły ich do odwrócenia się od wiadomości i kompetencji, które przecież były całkowicie w ich zasięgu? Dlaczego towarzyszącym im nauczycielom nie udało się przerwać tego łańcucha sprzeciwów, niepowodzeń, porażek i cierpienia, jakie naznaczyły szkolne lata tych młodych ludzi?
Odpowiedź, której próbuję udzielić w tej książce, jest prosta, wydaje mi się nawet oczywista po 45 latach pracy z dziećmi opornymi wobec wiedzy proponowanej przez szkołę: obawiają się one samego procesu uczenia się. Boją się uczyć, gdyż nie posiadają psychicznych kompetencji pozwalających na wytrzymanie presji tego procesu. Nie zapominajmy, że aby się uczyć, trzeba być zdolnym do rozpoznania i przyznania się do własnych braków, trzeba umieć czekać, przestrzegać zasad, wytrzymać chwilę samotności. To trudne dla tych, którzy trafili do szkoły bez uprzedniego przygotowania na frustrację lub niezależność podczas pierwszych doświadczeń edukacyjnych.
Przekonanie dzieci o wszechmocy, natychmiastowości lub niezgodzie na ograniczenia, na których opiera się ich równowaga psychiczna, ulega gwałtownemu zachwianiu. Domaganie się wtedy od nich działań na polu intelektu powoduje przesadne zakwestionowanie ich osoby i jest postrzegane przez nie jako zagrożenie.
Jakie są konsekwencje dla procesu uczenia się?
Ta destabilizacja tożsamości budzi zakłócenia, wśród których odnajdujemy w pierwszym rzędzie obniżenie poczucia własnej wartości i myśli prześladowcze, często wzmagane powrotem lęków dziecięcych. Dzieci, broniąc się w sposób logiczny i banalny przed tymi zakłóceniami, budują więc strategie »antyszkolne«. Są one liczne i różnorodne, niektóre z nich wpływają na zachowanie, koncentrację, motywację… Inne rozregulowują sam organizm, popychając nas do doszukiwania się dysfunkcji medycznych, których nie możemy zrozumieć. Ale stały kontakt z dziećmi opornymi wobec podstaw wiedzy ukazuje w sposób oczywisty, że wszystkie te strategie łączy jedno: próba uniemożliwienia normalnego procesu myślenia, gdyż to ono leży u źródeł perturbacji, oraz próba uniknięcia konfrontacji z uczeniem się wymagającym powrotu w głąb siebie, narzucającym refleksję, by szukać i budować.
Według mnie, to właśnie ten czas refleksji, nazwany przeze mnie »fobią czasu zawieszonego«, charakteryzuje trwałe trudności w dostępie do podstaw wiedzy. To właśnie tę poważną niepełnosprawność, przemieniającą drogę szkolną w drogę krzyżową, nazywam »obawą przed uczeniem się«.
Czy nauczyciele są w stanie odpowiedzieć na obawę przed uczeniem się?
Czy znajdujemy się w obliczu problemu zbyt psychologicznego, który wykracza poza pedagogikę i może oderwać nauczycieli od ich misji? Oczywiście że nie! Tak twierdzić mogą tylko zwolennicy zastoju.
Ta książka przedstawia dowody, że kultura i język to najlepsze atuty dla nauczyciela, aby skłonić opornych uczniów do przyłączenia się do pracy w klasie i wskrzesić ich zdolność do myślenia. Skończmy z tą marną pomocą mającą na celu nadrobienie zaległości i podwyższenie poziomu słabszych uczniów, która tylko ich marginalizuje i zachęca do ulepszania antyszkolnych strategii. Nakarmijmy raczej dzieci dobrami kultury, aby wprowadzić je w sztukę swobodnego dyskutowania i argumentowania.
Opierając się na przykładach zaczerpniętych z mojej praktyki, chcę pokazać, że konfrontacja z wielką literaturą poruszającą najważniejsze ludzkie sprawy jest najlepszym sposobem na wzbudzenie powszechnego zainteresowania i wzmocnienia psychicznych kompetencji koniecznych do funkcjonowania intelektu. Użyjmy jej jako narzędzia, aby nadać z powrotem moc i sens wiedzy z poszczególnych dziedzin i odnaleźć przyjemność z uczenia się i nauczania, której czasami szkole brakuje.
W ten sposób skłonimy do wspólnej pracy w tej samej klasie uczniów na różnych poziomach i odnajdziemy spójność grupy, nieodzowną do dobrego nauczania. Ale również w ten sposób damy w końcu tym, którzy boją się uczyć, szansę na pogodzenie się ze szkołą."
Fragment Przedmowy do książki
Nie lubię słowa „wychowanie”, bo sugeruje, że rodzice mają dziecko formować według swojego pomysłu. Jednocześnie zachęcam do tego, by przyjrzeć się temu, co robimy w naszej relacji z dziećmi – i po co. Książka ta może być dla ciebie wsparciem. Sama jestem mamą, przez sześć lat prowadziłam portal dla rodziców, spotykam rodziców i nauczycieli na warsztatach i w tej książce dzielę się tym, co dzisiaj wiem, co działa w mojej rodzinie (a gdy piszę: „działa” – to mam na myśli to, że wspiera budowanie relacji i zdrowe poczucie własnej wartości dzieci i dorosłych) i czego uczę na warsztatach.
Co znajdziesz w książce:
- Jak określić własne cele wychowawcze?
- Jak wspierać poczucie wartości dziecka?
- Dlaczego chwalenie nie jest wzmacniające na dłuższą metę?
- Co stosować zamiast nagród i kar?
- Jak wesprzeć dziecko, które przeżywa trudne emocje?
- Czym jest porozumienie bez przemocy i jak korzystać z niego w relacji z dzieckiem?
- Dlaczego warto nazywać uczucia i potrzeby?
- Jak je rozpoznawać i rozmawiać o nich?
- Czym się kierować w sytuacjach konfliktowych?
- Jak mieć więcej bliskości, szacunku i zrozumienia w relacji z dzieckiem?
- Jak pomóc dziecku wyrosnąć na dorosłego z motywacją wewnętrzną, autonomicznego, znającego siebie i swoje potrzeby, umiejącego odnaleźć się w świecie i tworzyć bliskie, autentyczne relacje?
Nie będę Ci mówić jak masz myśleć i co robić, ale podzielę się swoim kierunkiem.
Możemy iść razem drogą ku relacji.
"Kobiety w ciąży wiele czasu poświęcają na znalezienie żłobka, zaplanowanie baby shower, poszukiwania ciuchów pasujących na zmieniającą się sylwetkę oraz radzenie sobie ze wszystkimi nieoczekiwanymi dolegliwościami, które w ciąży dotykają ciał, zdrowia oraz emocji.
Wszystko to usiane jest nieustanną troską o swoje zdrowie… a tak właściwie, to o zdrowie nienarodzonego dziecka.
Czas ten ukazywany jest nam jako wypełniona zakupami przygoda, mająca swój początek i koniec. Przygoda ta ma kończyć się z chwilą porodu. Kobiety zachęcane są do tego, by szczegółowo opracować plan porodu, przywitać dziecko odpowiednią imprezą i zaopiekować się nim w określony sposób.
Nie dostają jednak niemal żadnych informacji na temat tego, jak w czasie połogu ma wyglądać pielęgnacja samej matki. Matki, która dokonała właśnie heroicznego czynu wydania na świat pełnowymiarowego nowego człowieka, który rósł w jej łonie przez dziewięć miesięcy!" - Autorka.
W książce znajdziesz m.in. informacje:
• Jak przygotować ciało do porodu i połogu.
• Proste praktyki i środki domowe, które ułatwią gojenie i przywrócą witalność.
• Jak wzmocnić relacje i wrócić do życia seksualnego po porodzie.
• Jak bezpiecznie wykonywać ćwiczenia poporodowe.
• Wygodne noszenie dziecka.
• Jak się odnaleźć w złożonych i często sprzecznych emocjach, które pojawiają się po porodzie.
„Czwarty trymestr to okres trzech miesięcy po narodzeniu dziecka. Wszyscy wiedzą, że we wszystkich trymestrach ciąży ciało kobiety zmienia się w gwałtowny i znaczący. Większość kobiet nie zdaje sobie jednak sprawy, że te trzy miesiące po narodzinach dziecka są tak samo ważne. Droga kobieto! Potrzebujesz tyle samo, jeśli nie więcej, uwagi i troski, jak wtedy, gdy w twym łonie wciąż znajdowało się dziecko. Ja do porodu przygotowałam się perfekcyjnie, ale w ogóle nie spodziewałam się tego, co czekało mnie potem. Nie zdawałam sobie sprawy, że będę potrzebować czegoś więcej niż moich piersi i kilku par piżam… Jeżeli do swoich wyjątkowych potrzeb czwartego trymestru podejdziesz z szacunkiem, znajdziesz się na prostej drodze prowadzącej do pełni zdrowia.” - Autorka
Kto, jak ja, spogląda wstecz na prawie sto lat życia, ma wiele do opowiedzenia. Moja żona Sophie już od dłuższego czasu prosiła mnie, bym napisał swą autobiografię, lecz ja wytrwale się wzbraniałem – pisze Bert Hellinger i dodaje:
Ponieważ nie jestem ani gwiazdą rocka ani aktorem z Hollywood, chętnie pokazującymi publicznie prywatne sprawy, nie widziałem powodu, dla którego miałbym o sobie opowiadać. Niektóre zdarzenia mojego życia stały się jednak pożywką dla plotek i spekulacji. Były ksiądz, który w wieku prawie osiemdziesięciu lat rozwodzi się z żoną, aby poślubić dużo od niej młodszą inną kobietę, szybko staje się obiektem domysłów. (…) Czy wolno mi obarczać moją żonę, później – kiedy już mnie nie będzie, a to może zdarzyć się w każdej chwili – zadaniem zabierania głosu w moim imieniu? Odpowiadania za mnie na pytania związane z moją osobą? Załatwiania za mnie tego, na co sam nie mam ochoty? Nie, nie mam do tego prawa. I nawet jeśli ona sama podjęłaby się tego wszystkiego dla mnie, czy byłoby to wiarygodne? Czy nie wywołałoby to zarzutów stronniczości i nie naraziło jej na dodatkowe trudności? Dlatego czas, abym teraz sam wszystko wyjaśnił i zatroszczył się o wprowadzenie jasności w zakresie tych różnych tematów. (...) Mam nadzieję, że harmonia towarzysząca powstawaniu tej książki podziała także na jej czytelnika, oraz że ta autobiografia pomoże mu w znalezieniu drogi do pełniejszego i szczęśliwszego życia.
Pisanie autobiografii jest podróżą. Podróżą w czas przeszły, który wiedzie w czas teraźniejszy. Mężczyzna spotyka dziecko, starość spotyka młodość, bliski koniec spotyka początek. Kroczę przez moje życie, którego koło się zamyka, brakuje jeszcze tylko ostatniego kawałka. To przyszłość, nie pozostało mi jej już dużo. Patrzę na nią bez smutku. Hojnie zostałem bowiem obdarowany czasem. Długim czasem, który wolno mi było samemu kształtować, podczas gdy on kształtował mnie. Kształtował wszystkimi zdarzeniami i ludźmi, wszystkimi odkryciami i myślami. Patrzę teraz na niego pełen wdzięczności i pokory. Był mi przychylny.
Bert HellingerAnton Hellinger (1925-2019), znany jako Bert, w wieku 20 lat wstąpił do katolickiego Zgromadzenia Misjonarzy z Mariannhill. Studiował filozofię i teologię na Uniwersytecie w Würzburgu, po czym został wysłany do diecezji Mariannhill w Południowej Afryce, gdzie skończył kolejne studia zdobywając University education Diploma. Później został wysłany do diecezji Mariannhill jako duszpasterz, a następnie pracował jako dyrektor jednej z najlepszych szkół dla rdzennych mieszkańców w Południowej Afryce. W Afryce zapoznał się z wiedzą na temat dynamiki grupowej, którą z sukcesem stosował w swojej szkole. Po 16 latach posługi w Południowej Afryce został przeniesiony z powrotem do Niemiec, gdzie w Würzburgu prowadził seminarium duchowne Zgromadzenia Misjonarzy z Mariannhill.
Po dwóch latach opuścił zarówno zakon, jak i stan kapłański. Rozpoczął studia w dziedzinie psychoanalizy, które ukończył jako psychoanalityk z państwowym dyplomem. Jednocześnie oferował warsztaty dotyczące dynamiki grupy, poszerzając je krok po kroku o metody, w których kształcił się w szeroko zakrojony sposób.
Od 1979 roku zaczął praktykować ustawienia rodzin, z którymi przede wszystkim łączy się jego nazwisko. Jest twórcą ustawień systemowych, które są metodą porządkowania splątanych i zerwanych więzów ludzkich. Prowadzą w głąb, ku pojednaniu tego, co w naszym ludzkim pojęciu wydaje się niemożliwym do pojednania. Do innej świadomości i innego wymiaru miłości — miłości ducha.
Metoda ustawień rodzinnych nie była nagłym odkryciem ani darem z nieba. To raczej kontakt z pracą Thei Schönfelder, Virginii Satir, Ruth McClendon i Lesa Kadisa sprawił, że zrodziło się we mnie przeczucie istnienia nieznanych mi do tej pory, wzajemnie na siebie oddziałujących sił psychicznych – pisze Hellinger i dodaje:
Osobiście uważam, że do zrozumienia większych, złożonych zależności potrzebna jest też łaska. Dlatego spoglądam z wielką pokorą na to, co dane mi było zdziałać przy pomocy ustawień rodzinnych. Nigdy nie myślałem, że ta forma pomocy życiowej, jak je nazywam, będzie kiedyś praktykowana na całym świecie. To, że mogłem tą metodą pomóc tak wielu ludziom napełnia mnie uczuciem szczęścia i głęboką wdzięcznością wobec losu.
Metoda ustawień narodziła się z ponownego odkrycia tego, co od kilkudziesięciu lat określano jako system rodzinny. Twórca ustawień systemowych, Bert Hellinger, pogłębił i uściślił wcześniejsze obserwacje oraz wykazał, że siła oddziaływania rodziny jest większa, niż zakładano
wcześniej. Istotę systemu rodzinnego stanowią przede wszystkim powiązania nieświadome i ukryte. Nieważne, czy z członkami rodziny utrzymuje się kontakt, czy żyje się samotnie, czy jest się młodym, czy u kresu życia – rodzina pozostaje przy nas i wpływa na nasz los.
Książka objaśnia zachodzące podczas pracy ustawieniowej procesy psychiczne, o których zazwyczaj się nie mówi, gdyż pozostają częścią wewnętrznego doświadczenia klienta i terapeuty. Ukazuje dynamiki systemowe w chorobach, problemach życiowych i trudnościach zawodowych, podając opisy sesji terapeutycznych. Omawia metody pracy i rolę terapeuty. Umiejscawia też ustawienia systemowe wśród innych podejść terapeutycznych, nauki i filozofii.
"Ustawienia systemowe odkryły siłę czynników nieświadomych i niezależnych od nas, ale ukazały też wielki zakres naszej sprawczości. Ma to znaczenie w kontekście wyzwalania się z urazów dzieciństwa, rezygnacji z tendencji samobójczych, wzięcia odpowiedzialności za własne życie, pojednania z rodzicami i odzyskania poczucia mocy życiowej. Przyjęcie życia i siły, która do nas płynie, zależy od nas. Nie jesteśmy tak zdeterminowani, naznaczeni i zależni od okoliczności, jak sądziliśmy dotąd”.
Od Autora:
Gdy kilkanaście lat temu rozglądałem się po księgarni, znajoma sprzedawczyni zagadnęła mnie: „Jest taki nowy psychoterapeuta, którego książki wielu ludzi kupuje”. Ja jednak nie byłem ciekaw o kim mowa sądząc, że chodzi pewnie o eklektycznego terapeutę, który nie wnosi niczego nowego. Sam już nie wiem dlaczego, sięgnąłem jednak po książkę na temat terapii Berta Hellingera, bo to on został wtedy wspomniany. Kilka przeczytanych zdań wydało mi się bardzo sensownych. Wkrótce nadarzyła się okazja, aby pójść na warsztat z samym Hellingerem. Gdy tylko rozpoczęło się pierwsze ustawienie, poczułem wagę sprawy. W dalszej części warsztatu coraz silniej przeżywałem uczucia, które śmiem utożsamiać z grecką katharsis. Obserwowałem dramat ukrytych za zasłoną nieświadomych mocy, byłem z boku, a jednak współuczestniczyłem, głęboko poruszony odkrywaniem tajnych kolein losu. Pamiętam, że na tamtym warsztacie obecne były także osoby szkolące się w metodzie ustawień. Ludzie często bez psychologicznego wykształcenia lub dłuższej praktyki terapeutycznej. Wydawało mi się to jakimś nieporozumieniem. Sądziłem, że aby odczytywać te głębie potrzebne jest nie tylko doświadczenie kliniczne, lecz trening psychoanalityczny. Wyobrażałem sobie, że ustawienie interpretuje się jak sen, a może jak objaw. Później, gdy zapoznałem się z metodą Hellingera, zobaczyłem, że zawiera ona zasady i procedury, których jednoznaczność jest jak na psychologię zupełnie niezwykła. Okazało się, że ustawienia podążają za uniwersalnymi prawami i nie wymagają silenia się na interpretacje, zaś sens każdego zdania teorii potwierdza praktyka. Zadziwiające, że metoda ta łączy cechy, które wydawały się wzajemnie wykluczać, czyli szybkość zmiany oraz głębokość wglądu.
Ta książka powstała w wyniku chęci systematyzacji i fenomenologicznie podbudowanego opisu niektórych aspektów tej terapii, o których normalnie się nie mówi, gdyż pozostają częścią wewnętrznego doświadczenia. Mam nadzieję, że pomoże to ustawieniom zająć należne im miejsce wśród uznanych terapii, o co - z powodu słabej znajomości tej metody w kręgach akademickich - ciągle trudno. W książce przedstawiam ustawienia Hellingera w szerokim kontekście innych metod terapeutycznych oraz dziedzin poznania. Nie znaczy to, iż uważam, że ustawienia systemowe sprowadzają się do tego, co znane.
Niektórzy naiwnie sądzą, że Hellinger nauczył się swojej metody od Zulusów, że wykorzystał to, co od lat znane w terapii rodzin, że podobne rzeczy mówił Jung, Moreno albo ktoś „na Wschodzie”, że ustawienia powstały z niemieckiego idealizmu albo są po prostu szamanizmem, jeśli nie rodzajem spirytyzmu. Te twierdzenia są błędne. Występujące pomiędzy ustawieniami systemowymi a innymi wytworami myśli i kultury zbieżności potwierdzają uniwersalizm tez Hellingera, nie dotykają jednak tego, co w ustawieniach całkiem nowe. Tym nowym są odkryte przez Hellingera dynamiki systemowe i porządki miłości, czyli prawa, którymi kierują się systemy rodzinne oraz te, przy pomocy których terapeuta może pomagać.
Książka podzielona jest na dwie części.
Część pierwsza – obejmująca rozdziały od I do IV – dotyczy pracy terapeutycznej i coachingowej przy pomocy ustawień systemowych oraz wglądów, do jakich metoda ta prowadzi.
W części drugiej – rozdziały V i VI – zajmuję się kontekstem terapeutycznym, naukowym i filozoficznym, w jakim możemy umieścić ustawienia systemowe.
W pierwszym rozdziale książki opisuję teorię i technikę ustawień systemowych, zarówno grupowych, jak i indywidualnych (terapeuta – klient). Wyjaśniam procesy i pojęcia tej metody, problematykę powstawania zaburzeń, postępowanie i postawę terapeuty systemowego.
W rozdziale drugim przybliżam systemowe spojrzenie na zaburzenia psychiczne i fizyczne oraz problemy życiowe i zawodowe, podając opisy sesji terapeutycznych. Wspominam też o pracy z organizacjami.
W rozdziale trzecim zajmuję się bliższym przedstawieniem poszczególnych technik terapeutycznych, pogłębiam analizę procesów, jakie mają miejsce w trakcie ustawień oraz szerzej opisuję rolę terapeuty.
W czwartym rozdziale mówię o rodzinie, relacjach partnerskich, wychowaniu dzieci.
W drugiej części książki, w rozdziale piątym, wskazuję na związki pomiędzy ustawieniami systemowymi a psychodramą, terapią rodzin, psychoanalizą oraz innymi metodami terapeutycznymi i paraterapeutycznymi.
W ostatnim rozdziale stawiam ustawienia systemowe w szerszym kontekście zagadnień podejmowanych przez filozofię, fizykę, antropologię, psychologię czy parapsychologię.
"Zrozumienie prawdziwej natury ego przyspiesza postęp duchowy. Ono nie jest wrogiem, którego trzeba atakować albo pokonać, nie jest też złem, które należy przezwyciężyć. Każdy z nas ma ego, i ono wcale nie jest wyjątkowe ani indywidualne. Tym, co naprawdę różni poszczególne osoby, jest stopień zniewolenia programami ego."
Skąd wiedzieć czy zmierzamy we właściwym kierunku na drodze osobistego rozwoju?
Autor - twórca Mapy Poziomów Świadomości, który doświadczył wysokich stanów świadomości, wyprowadza nas z dualistycznej percepcji, demaskuje najpowszechniejsze błędy postrzegania i ukryte mechanizmy ego.
Z wprowadzenia Autora:
Doświadczanie rzeczywistości na drodze do oświecenia to trzeci tom trylogii o ewolucji ludzkiej świadomości, zawierającej obserwacje z naszych badań nad świadomością, jak również wynikające z osobistego doświadczenia. W pierwszej książce, zatytułowanej "Siła czy Moc", w zarysie przedstawiona została możliwa do zweryfikowania Mapa Poziomów Świadomości i po raz pierwszy w historii ukazany został sposób, jak odróżnić prawdę od fałszu, tym samym przezwyciężając najpoważniejszą wrodzoną ułomność ludzkiego umysłu. "Siła czy Moc" dotyczyła głównie poziomów świadomości większości ludzi. Są to poziomy wznoszące się do wysokich zakresów 500, często określanych jako poziom świętych. Druga książka, "Oko w Oko z Jaźnią", dotyczyła poziomów świadomości od 600 do około 850. W całej ludzkiej historii, w wielu tradycjach te poziomy uważano za sferę oświeconych nauczycieli duchowych. Ta książka, trzecia, kończy opis ewolucji ludzkiej świadomości od poziomów 800 do szczytowego jej doświadczenia na poziomie 1000, który historycznie rzecz biorąc określa maksymalny zakres rozwoju ludzkiej świadomości. To jest poziom świadomości mistyków, tutaj prawda pochodzi wyłącznie z doświadczenia radykalnej subiektywności boskiego objawienia.
Materiał do tej książki zebrany został z wykładów, rozpraw i dialogów z uczniami, gośćmi i poszukiwaczami duchowymi z całego świata, wywodzącymi się z różnych środowisk duchowych i religijnych, mających świadomość na różnym poziomie. Odniesienia do innych duchowych rozpraw albo nauczycieli są stosunkowo nieliczne, ponieważ materiał jest całościowy i wystarczający sam w sobie. To nie jest tekst teologiczny, który zwyczajowo dla celów akademickich zawiera liczne szczegółowe odniesienia. Zamiast tego, czytelnikowi głównie zostawia się odnajdywanie powiązań z literaturą przedmiotu. Dlatego sanskrycka, chrześcijańska czy wedyjska terminologia została ograniczona do absolutnego minimum.
Czy można rozwijać świadomość w codziennym życiu, w pracy zawodowej, w biznesie? Co przyciąga, promuje i buduje sukces, a nie wymaga czasu, energii i wysiłku?Tajemnica sukcesu wielu ludzi polega na tym, że robią to, co lubią najbardziej i dają z siebie wszystko. Oznacza to, że możemy odnieść sukces, w czymkolwiek zechcemy. Rozluźnij się, przestań z kimkolwiek rywalizować. W świecie sukcesu nie ma żadnej konkurencji.
Przewodnik wybitnej psycholożki, nieoceniona pomoc dla psychoterapeutów i wszystkich, którzy chcą pracować nad polepszeniem relacji we własnej rodzinie. Przyda się też osobom chorym, które w głębi duszy czują, że zachorowanie na konkretną chorobę nie jest przypadkowe, lecz kryją się za nim jakieś ważne powody. Dzięki tej książce odkryjesz, dlaczego kolejna osoba w rodzinie zapada na określoną chorobę lub ma wypadek, zupełnie jak kiedyś dziadek, ciotka czy wujek. Dowiesz się, jakie ukryte powody mają wpływ na decyzje wyboru partnera czy wykonywanego zawodu. Nauczysz się rysować swoje drzewo genealogiczne i zobaczysz co jest w rodzinie ukryte.
Dr. David Hawkins, amerykański psychiatra, który odniósł imponujące sukcesy terapeutyczne wyjaśnia w książce dlaczego tak modne obecnie wyrażanie uczuć, wcale nie pomaga sobie z nimi radzić i proponuje zupełnie nowe podejście do tematu, które stosował zarówno w pracy z pacjentami jak i we własnym życiu. Autor krok po kroku opisuje Technikę Uwalniania - prostą i skuteczną metodę, która pozwala uwolnić się od negatywnych emocji i stanów umysłu, by w pełni cieszyć się miłością, powodzeniem, zdrowiem i szczęściem. Zawiera praktyczne wskazówki jak poradzić sobie samodzielnie z apatią, smutkiem, żalem, strachem, żądzą czy gniewem, pokazuje anatomię emocji w uzdrawianiu przeszłości, uczy poddawania negatywnych myśli oraz budowania pozytywnych uczuć. Powinien przeczytać ją każdy, kto poważnie traktuje własny rozwój.
Czy należysz do osób, które próbowały już wszystkiego by osiągnąć szczęście? Do tych, którzy niestrudzenie poszukują i sprawdzają kolejne metody, biorą udział w coraz to nowych szkoleniach rozwoju osobistego?
„Medytujesz, intonujesz mantrę, jesteś ześrodkowany. Uczysz się NLP, próbujesz samorealizacji, ćwiczysz wizualizację. Studiujesz psychologię, ćwiczysz jogę, taniec, kickboxing, przechodzisz kolonoterapię, dietę i uprawiasz aerobik. Nosisz amulety. Pijesz chińskie zioła, oczyszczasz się. Jedziesz do Indii. Znajdujesz nowego guru. Uwalniasz doświadczenia poprzednich wcieleń. Piszesz afirmacje. Robisz mapę marzeń. Poddajesz się regresji hipnotycznej. Zamawiasz analizę horoskopu. Praktykujesz tantrę. Oczyszczasz swoją aurę. Wisisz głową w dół...”
Co jeszcze? – jeszcze 3 strony tej fantastycznej wyliczanki, bo autor wie, że:
„Intuicyjnie wyczuwamy, że gdzieś tam jest ostateczna odpowiedź. Dlaczego jednak nie możemy jej znaleźć? Nie rozumiemy istoty problemu – oto dlaczego nie możemy znaleźć odpowiedzi. Może jest ona niezwykle prosta i dlatego właśnie jej nie dostrzegamy. Może za bardzo polegamy na swoich przekonaniach i jesteśmy ślepi na to, co oczywiste. (...)
Zagubienie jest naszym ocaleniem. Dla tych, którzy są zdezorientowani wciąż jest jeszcze nadzieja. Trzymaj się swojego poczucia zagubienia. Ostatecznie to ono jest twoim najlepszym przyjacielem, twoją najlepszą obroną przed śmiercionośnymi odpowiedziami innych ludzi, przed byciem zgwałconym przez ich idee. Jeśli jesteś zdezorientowany, to znak, że wciąż jesteś wolny. Jeśli jesteś zdezorientowany, ta książka jest właśnie dla ciebie."
"Podczas wieloletniej praktyki w psychiatrii klinicznej moim nadrzędnym celem było poszukiwanie najskuteczniejszych sposobów usuwania ludzkiego cierpienia. Odkryłem podczas wszystkich tych poszukiwań, że bardzo mi pomaga świadome uwalnianie. Jego rola jest tak doniosła, że poczułem konieczność napisania książki, w której będę mógł podzielić się tym, co zaobserwowałem jako klinicysta, i tym, czego doświadczyłem. (...)
Co znajdziesz w tej książce? Przedstawienie prostej metody osiągania głębokiej jasności zrozumienia i przekraczania twoich problemów, które pojawiają się po drodze. Nie odbywa się to poprzez odnalezienie odpowiedzi, lecz poprzez usunięcie przyczyn problemu. Stan osiągany przez nielicznych ludzi na przestrzeni dziejów też jest nam dostępny; rozwiązania znajdują się wewnątrz nas i są łatwe do znalezienia. Mechanizm poddania jest prosty, a prawda oczywista. Stosuje się go podczas naszego codziennego życia. Nie jest związany z żadnym dogmatem, ani systemem przekonań. Jego działanie oceniasz sam dla siebie, więc nie możesz zostać wprowadzony w błąd. Nie będziesz zależny od żadnych nauk. Działa w przypadku cyników, pragmatyków, osób religijnych i ateistów. Działa w przypadku osób w każdym wieku, wywodzących się z dowolnej kultury. Działa zarówno w przypadku osób uduchowionych, jak i nie zajmujących się duchowością.
Ponieważ mechanizm ten przynależy do ciebie, nikt nie może cię go pozbawić. Pozostajesz tym samym chroniony przed rozczarowaniem. Odkryjesz sam dla siebie co jest prawdziwe, a co jest jedynie programem umysłu czy systemem przekonań. W miarę kontynuowania procesu uwalniania, staniesz się zdrowszy, będziesz odnosił większe sukcesy przy mniejszym wysiłku, staniesz się szczęśliwszy i bardziej zdolny do prawdziwej miłości. Nie doświadczysz 'odlotu', po którym następuje upadek. Odkryjesz natomiast, że masz w sobie automatycznego, wewnętrznego nauczyciela." - David Hawkins
Książka zawiera szczegółowy opis zaawansowanych stanów świadomości i doświadczeń autora tradycyjnie określanych mianem oświecenia. Informacje z zakresu duchowości są zaprezentowane w taki sposób, aby były zrozumiałe również na poziomie intelektualnym. Korelacja między nauką i duchowością stanowi tu wyraz zintegrowania tego co linearne z tym co nielinearne, a tym samym przekroczenia przeciwieństw. Autor rozpuszcza odwieczne opozycje między nauką a religią, tym co materialne i tym co duchowe, oraz między ego a duchem. Książka została napisana tak, aby trafić zarówno do ego czytelnika, jak i do jego Jaźni. Jedną z największych przeszkód na drodze do oświecenia jest przekroczenie opozycji tego co dualne z niedualnością. Poprzez lekturę tej książki czytelnik w naturalny sposób zyska niezbędną świadomość w tym względzie.
Prezentowany w książce materiał został pogrupowany w cztery główne części:
I. Opis subiektywnych stanów duchowej uważności.
II. Droga duchowa
III. Droga do oświecenia poprzez zrozumienie natury świadomości.
IV. Wykłady, rozmowy, wywiady i dyskusje grupowe z bardzo różnymi uczniami duchowymi przeprowadzone w różnych krajach.
"W młodości spontanicznie doświadczyłem nieograniczonego i totalnego zrozumienia całości i ogromu ludzkiego cierpienia. Było to wstrząsające doświadczenie, pod wpływem którego poświęciłem się niesieniu ulgi w ludzkim cierpieniu przy pomocy wszystkich dostepnych środków - nauki, filozofii, duchowości, neurochemii, medycyny, psychoanalizy, humoru, psychiatrii, nauczania i uzdrawiania.
Jednak najwspanialszy sposób pojawił się jako dar zrozumienia, które jest w stanie uzdrowić ludzkie cierpienie u samych jego podstaw."
David R. Hawkins
Przywracanie zdrowia – David R. Hawkins
W książce Przywracanie Zdrowia David R. Hawkins opisuje sposoby uzdrawiania za pomocą świadomości. Przydają się do tego Mapy Świadomości, opisywane w innej książce Hawkinsa, Siła czy Moc.
David R. Hawkins
David R. Hawkins był psychiatra, przewodnikiem duchowym oraz wykładowcą czołowych uniwersytetów amerykańskich. Poświęcił się badaniom klinicznym, współpracował w najwybitniejszymi naukowcami. Jest autorem Map Poziomów Świadomości. Wiele jego prac z dziedziny psychiatrii uznano za pionierskie.
Jak przywracać zdrowie
w Przywracaniu zdrowia Richard R. Hawkins zaprezentował jak wykorzystać Mapy Poziomów Świadomości do samoleczenia. On i jego pacjenci są najlepszymi przykładami – zostali wyleczeni z wielu dolegliwości oraz chorób, które sytuowały ich jako przypadki beznadziejne. Mapy Świadomości ukazują relacje ciało-umysł-duch, których zrozumienie jest bardzo istotne w procesie zdrowienia.
Fragment książki
Skoncentrujemy się na samych technikach, które wspomagają uzdrawianie, a także na ich zastosowaniu. Zgłębimy również podstawowe zasady, jak na przykład tę mówiącą o tym, że źródłem choroby często jest nieświadome poczucie winy i określony system wierzeń, pogorszone jeszcze przez stłumione emocje. Opiszę, jak wykorzystywałem te techniki i ich zrozumienie, aby uleczyć siebie z ponad dwudziestu ciężkich, chronicznych chorób, które przez lata były oporne na metody leczenia tradycyjnej medycyny.
Mnóstwo zjawisk, przejawiających się w ciele dorosłej osoby, zostało przyjętych na bardzo wczesnym etapie życia wskutek przypadkowych komentarzy zasłyszanych w telewizji, czy też powstałych wskutek mylnego zrozumienia czegoś w książce albo uwagi zwróconej przez nauczyciela. Te rzeczy stanowią część sugestywnego programowania i powszechnego systemu wierzeń i zostają uświadomione dopiero, gdy zaczynamy nad nimi pracować. Jesteśmy podporządkowani temu, o czym myślimy, ale co to właściwie znaczy? Jaka jest natura samej choroby? Pierwsze, co przychodzi nam na myśl, to ból i cierpienie. Jest czymś oczywistym i wynikającym ze zdrowego rozsądku, że choroba jest wyrazem bólu i cierpienia. Gdy przyjrzymy się Mapie Świadomości, widzimy, że ból i cierpienie są zlokalizowane na niższych poziomach energii, a pole ma negatywny kierunek, co znaczy, że ma ono niekorzystny wpływ na nasze życie. Musimy także zrozumieć naturę winy oraz sposób, w jaki się przejawia.
czaszkowo-krzyżowe podejście do istoty zdrowia
Dzięki odczuciu głębokiego działania tej terapii zaczęło z niej korzystać coraz więcej osób. Pacjenci w każdym wieku i z różnorodnymi dolegliwościami odkrywają poprawę zdrowia.
Przedmowa do wydania polskiego:
Oto długo oczekiwana, pierwsza tego typu pozycja na polskim rynku.
Amerykański osteopata Michael Kern prezentuje koncepcję Terapii Czaszkowo-Krzyżowej (TCK, Craniosacral Therapy ) nie tylko od strony warsztatu pracy z pacjentem, lecz także w szerokim kontekście filozoficznym. Właśnie ze względu na ten aspekt oraz cokolwiek ezoteryczne opisy terapii i jej głównej osi czyli koncepcji tzw. Oddechu Życia (Breath of Life), którymi posługiwał się jej twórca – W.G. Sutherland – wokół TCK wyrosło wiele mitów. Toteż terapeucie posługującemu się metodą TCK trudno jest czasem odpowiedzieć w sposób prosty - czym jest ta terapia? I tu okazuje się, że łatwiej ją opisać przez negację, niż proste stwierdzenia.
Terapia czaszkowo-krzyżowa nie jest terapią magiczną. Praktykujący TCK nie posiada żadnych tajemniczych mocy ani stopni wtajemniczenia. Owszem jest niekonwencjonalna, jeśli chodzi o technikę pracy, gdy terapeuta w fazie nasłuchu spędza długie minuty pozornie nie robiąc nic. Trzeba jednak pamiętać, że wysiłek terapeuty wkładany jest w znacznie potężniejszy proces, który zachodzi w ciele pacjenta – proces autoregulacji, który ujawnia się w ciele właśnie jako Oddech Życia, o którym Sutherland pisał "te siły w ciele pacjenta są większe niż jakakolwiek ślepa siła wprowadzona tam z zewnątrz".
Terapeuta posługujący się tą metodą ma świadomość i postawę aktywnego świadka procesu, jednak w żadnym wypadku nie jest jego przyczyną. Podobnie jak żeglarz, który korzysta z fali i wiatru aby poruszać łodzią, ale nie jest autorem ani jednego ani drugiego. Myliłby się ten, kto uważałby metodę za całkowicie intuicyjną – jak w każdej sztuce trzeba posiadać pewną wiedzę i pewne techniczne umiejętności aby uzyskać efekt: tzn. dopłynąć w zamierzone miejsce mimo niesprzyjających wiatrów.
TCK nie jest bioenergoterapią, nie zachodzi w niej żadna wymiana energii pomiędzy terapeutą i pacjentem. Owszem mimo nadzwyczajnej delikatności i zaledwie kilku technikom manualnym, zastosowanym w czasie jednej sesji, zachodzą czasem procesy niezwykle burzliwe, przypominające emisję czy raczej rozpraszanie energii, ale ich pochodzenie tłumaczy się głęboką relaksacją systemu powięziowego i układu nerwowego.
TCK nie jest alternatywą dla medycyny konwencjonalnej, a już na pewno nie stoi w opozycji w stosunku do niej. Posługuje się nieco innym, bardziej holistycznym aparatem pojęciowym, który stanowi jednak odbicie patologii opisywanych w medycynie konwencjonalnej jako konkretna jednostka chorobowa. W TCK wszystkie te procesy są formami zniekształcenia czy raczej stłumienia Oddechu Życia. Aktualna prezentacja problemu w ciele zgłaszającego się pacjenta może wynikać z zaburzeń, które powstały na zupełnie innym poziomie i – niekiedy – na bardzo odległym etapie życia. Zadaniem i ambicją terapii jest „poszukiwanie pierwszej kostki domina”, która uruchomiła lawinę niekorzystnych zmian i przywrócenie równowagi w ciele.
Dla wszystkich którzy pracują z ciałem, książka ta będzie wspaniałą inspiracją do poszukiwania wewnętrznych sił organizmu zmagającego się z zakłóceniami równowagi i dążącego do jej odzyskania. Bowiem jak pisał Rollin Becker – kontynuator myśli Sutherlanda – „zdrowie nigdy nie ginie”.
Piotr Godek
lek. med. ortopeda, osteopata
AUTODESTRUKCJA KROK PO KROKU. Przewodnik sarkastyczny - Bill L. Little „Nieszczęście to nie tylko stan umysłu, to prawdziwa sztuka! ”– twierdzi Autor, używający z werwą psychologii prowokatywnej w swojej pracy terapeutycznej. Bezkompromisowo demaskuje różne neurotyczne zachowania i niezdrowe relacje, pokazując w jaki sposób samodzielnie „produkujemy” swoje uzależnienia, niepowodzenia i fobie. Dzięki tej książce pozbędziemy się problemów poprzez zrozumienie naszego udziału w ich powstawaniu. To lekka a jednocześnie bezkompromisowa książka, w której można przejrzeć się niczym w krzywym zwierciadle, które pozwala nam zobaczyć nasze słabości w atmosferze bardzo dobrego humoru!
Czy znasz takie stany, gdy czujesz, że pomimo, iż przed chwilą skończyłeś posiłek, twój organizm czegoś jeszcze potrzebuje? Czy znasz to uczucie, że byś coś zjadł, ale nie wiesz, co konkretnie? - gdy "coś za tobą chodzi"? A może nieobce jest ci to uczucie, gdy głodny otwierasz lodówkę pełną jedzenia - i nie masz ochoty na nic, co się w niej znajduje? Czy czujesz różnicę, gdy jesz jajko od kury wolno-wybiegowej i jajko od kury z chowu klatkowego? Czy w ogóle zwracasz na to uwagę?! A może nie jesz jajek w ogóle... i mięsa też. Może odżywiasz się tylko pokarmem roślinnym? Liczysz kalorie? Odchudzasz się?
Okazuje się, że to, co nas odżywia nie zależy do końca od wartości energetycznej (kalorii) czy od tego, jakie jedzenie spożywasz (roślinne, mięsne). Autor zwraca uwagę na to, że organizm każdego z nas potrzebuje do życia określonych wibracji i jednym z wielu źródeł tych wibracji może być przyjmowany pokarm. Te wibracje, ich częstotliwość są ściśle związane z rytmami Natury oraz z promieniowaniem świetlnym. Najpotężniejszym, niezawodnym i najłatwiej dostępnym źródłem energii świetlnej jest słońce.
Autor zwraca również uwagę na zagadnienia dotyczące tzw. żywności bio- i eko-, wykazując, że czasami produkty roślinne z upraw biologicznych nie dorównują tym z upraw prowadzonych standardowo (i nawet nawożonych) - bo wiele zależy od "dopasowania" warunków uprawy rośliny do biologicznych rytmów - miejsca uprawy, nasłonecznienia, następstwa roślin, sposobu kultywowania gleby.
Polarity to prawo przeciwieństw w ich subtelnym przyciąganiu z centrum do centrum. Jedność to połączenie tych prądów w jedną Esencję. Kreacja niesie wciąż nowe przeciwstawne wartości, a my możemy wykorzystać je to tworzenia naszego życia.
Książka ta mówi o procesie. Świat, którego doświadczamy, jest procesem. Pozostaje on bardzo indywidualnym doświadczeniem dla każdego z nas, choć działa w oparciu o uniwersalne prawa i cykle. Proces życia, czy też „stawania się”, jest przepływem energii – takie jest przesłanie tej książki. Słowo „energia” ma wiele znaczeń, a my, dzięki poniższej pracy, zbadamy jej kluczowe znaczenie.
„Proces Polarity stanowi punkt zwrotny w rozwoju naturalnych metod uzdrawiania oraz w powstawaniu nauki o medycynie energetycznej. Prezentuje klarowną syntezę życiowego dorobku Randolpha Stone’a, genialnego lekarza naturoterapeuty, chiropraktyka
i osteopaty, uznawanego za ojca medycyny energetycznej. Autor książki, Franklyn Sills, ujmuje pionierską, ezoteryczną wizję Stone’a w przejrzystą
i wymowną publikację, która ukazuje głębokie powiązania pomiędzy mistycyzmem a nauką. Proces Polarity polecam w szczególności osobom poszukującym głębszego zrozumienia mechanizmów uzdrawiania.”
Bruce Burger – magister sztuki, certyfikowany terapeuta Polarity, autor książki Anatomia Energetyczna: Ciało jako świadomość, założyciel Heartwood Healing Arts Institute.
Brytyjski biolog, Rupert Sheldrake, i amerykański duchowny, Matthew Fox, mają wspólne zainteresowanie w sięganiu poza istniejące ograniczenia, zinstytucjonalizowaną naukę i mechanistyczną religię. Obaj wyrażają przekonanie, że u zarania nowego tysiąclecia potrzebna jest nowa wizja łącząca naukę i duchowość. W przełomowych dialogach zaprezentowanych w książce Naturalna łaska odnajdziemy niezwykłą harmonię między tymi dwoma pozornie przeciwstawnymi obozami. W jaki inny sposób można obudzić nadzieję, jeżeli nie dzięki połączeniu tych dwóch potężnych tradycji, które zostały rozdzielone w XVII wieku? Odnajdziemy tu nową kosmologię przemawiającą zarówno do naszych serc, jak i umysłów.
Brytyjski biolog, Rupert Sheldrake, i amerykański duchowny, Matthew Fox, mają wspólne zainteresowanie w sięganiu poza istniejące ograniczenia, zinstytucjonalizowaną naukę i mechanistyczną religię. Obaj wyrażają przekonanie, że u zarania nowego tysiąclecia potrzebna jest nowa wizja łącząca naukę i duchowość. W przełomowych dialogach zaprezentowanych w książce Naturalna łaska odnajdziemy niezwykłą harmonię między tymi dwoma pozornie przeciwstawnymi obozami. W jaki inny sposób można obudzić nadzieję, jeżeli nie dzięki połączeniu tych dwóch potężnych tradycji, które zostały rozdzielone w XVII wieku? Odnajdziemy tu nową kosmologię przemawiającą zarówno do naszych serc, jak i umysłów.
W latach 80 XX w. zapanowało uniesienie, kiedy to nowe techniki umożliwiły klonowanie genów oraz odkrywanie poszczególnych sekwencji kodu genetycznego. Chwila ta wydawała się zwieńczeniem biologii: oto instrukcje życia zostały wreszcie obnażone, stwarzając biologom możliwości genetycznej modyfikacji roślin i zwierząt. To osiągnięcie w rzeczy samej odmieniło nasze myślenie o nas samych, jednak inaczej, niż oczekiwano. Pierwszą niespodzianką było to, że genów jest tak mało. Szokiem było dalej odkrycie, że odmienność struktur ciała u wielu odmiennych grup zwierząt nie odzwierciedla się w różnicach na poziomie genów albo że wiele gatunków roślin ma znacznie więcej genów niż my ludzie. Podczas gdy teoria mechanistyczna praktycznie wszystkie zjawiska związane z dziedziczeniem przypisuje dziedziczności genetycznej, utożsamianej z DNA, to hipoteza formatywnej przyczynowości, przedstawiana przez Autora dodatkowo postuluje, że organizmy żywe dziedziczą pola morficzne organizmów z przeszłości należących do tego samego gatunku. Ten rodzaj dziedziczenia zachodzi dzięki rezonansowi morficznemu, nie zaś przez geny.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?