Jacek JACK Gryniewicz
Rocznik 1959 (Jak dobre wino)
Urodzony gdańszczanin, sercem i duszą oddany Gdyni.
Obecnie na emigracji w Wielkiej Brytanii
Z wykształcenia ekonomista:
(Studium pomaturalne w Sopocie)
Zawód wykonywany (teraz): Kelner, barman
Usposobienie: Pogodne
Znaki szczególne: Przetrwanie
Córka: Monika
Pasja: Żeglarstwo morskie
W przeszłości:
Nieukończone studia na AWF w Gdańsku – trzeci rok
Nauczyciel WF-u w Gdyni
Pracownik PLO i firmy shipchandlerskiej w Gdyni
Steward – statki pasażerskie i promy
Handlowiec – praca dla korporacji – Gdańsk
Pracownik stacji benzynowej w Worcester (USA)
Obecnie:
1. Praca dla dużego banku inwestycyjnego w Londynie
– obsługa kateringowa
2. Praca dla renomowanego klubu członkowskiego w Londynie – obsługa bankietów
W wolnych chwilach:
Spisywanie opowieści swoich i zasłyszanych
Ogłoszenie stanu wojennego zatrzymało Filipa we Włoszech. Nie wrócił do Polski ze studenckiego obozu narciarskiego. Jeszcze wtedy nie zdawał sobie sprawy z tego jak potoczy się jego życie na emigracji. Los nie zawsze okazywał się przyjazny i kierował jego bytem jak kot bawiący się piłką do golfa. Ciężka praca, wspomnienia i pojawiające się kobiety wyznaczały jego życiową drogę. Zetknięcie się z neapolitańską mafią odwraca do góry nogami jego dotychczasowe plany, a wszystko co następuje potem jest tylko konsekwencją kolejnych decyzji i relacji z Gabrielą, Anią – Filipinką, Hillary i Dorotą. Kobiety te nadają koloryt jego życiu. Każda inna, ale wszystkie zaznaczają się trwałym piętnem na jego historii, która zaczyna się jeszcze w szkolnej ławie. Przez lata niesiona tajemnica musi kiedyś ujrzeć światło dzienne, dlaczego by nie podczas szkolnego zjazdu?
Zaintrygowana pytaniami przyjaciół, zastanawiałam się jak określić tę publikację, bo mimo wspomnień i dygresji, wcale nie jest biografią, receptury kulinarne nie zrobiły z niej poradnika kucharskiego, nie jest też kolejnym przewodnikiem po świętach żydowskich, choć opowiadam pokrótce o tych, które zainspirowały mnie do namalowania reprodukowanych, w tym również nie albumie, obrazów. Zdecydowałam więc, że jest to po prostu moja książka autorska.
Jacek Trautman – absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Wydziału Zarządzania Finansami Uniwersytetu Warszawskiego. Od najmłodszych lat zafascynowany poznawaniem świata. Zwiedził ponad 100 krajów na wszystkich kontynentach. W ostatnich latach preferuje rejsy statkami wycieczkowymi po morzach i oceanach całego świata, które łączą szeroko pojęty komfort i luksus, z magią zwiedzanych miejsc.
ZBIGNIEW JABŁOŃSKI – Komandor, lekarz medycyny, poeta; urodził się 15.11.1940 roku w Szwelicach k. Pułtuska. Jest absolwentem Akademii Medycznej w Gdańsku z 1963 roku. Publikował m.in. w „Literaturze”, „Poezji”, „Dzienniku Bałtyckim”, „Głosie Wybrzeża”, „Wybrzeżu”, „Wiadomościach Gdyńskich”, „Kurierze Gdyńskim”, „Służbie Zdrowia”, „Nowym Medyku”, „Własnym Głosem”, w Polskim Radiu (program I i II, Radio Gdańsk, Koszalin, Radio Maryja), w TV (program I i II oraz TV regionalne: Gdańsk, Koszalin, TV kablowe: Gdynia, Wejherowo, Mława).
Wydał osiem tomików poetyckich, jedną powieść i jedno opowiadanie-reportaż o tematyce marynistyczno-sportowej. W wierszach opiewał unikatowy region nadmorski, jakim jest Półwysep Helski, wydarzenia lat 80. oraz refleksje z podróży zagranicznych m.in. do Egiptu, Chin, USA, Hiszpanii, Libanu, Izraela czy Turcji. Jako lekarz pracował w: szpitalu w Mławie, Szpitalu Marynarki Wojennej w mieście Hel, sanatorium „Bryza” w Juracie, Przychodni Zakładowej „Koga” w Helu, w szpitalach ONZ w Egipcie i Libanie Płd. Wygłaszał referaty o związkach literatury z medycyną i sportem na kongresach lekarskich w Łodzi, Gdyni, San Diego (USA), Umag (Chorwacja).
"Trafiony – zatopiony" to kolejna propozycja opowiadań, esejów i wierszy po: "Pustynne piaski" (MON, 1982), "Helskie pory roku" (KAW, 1987), "Ginący półwysep" (KAW, 1989), "Helskie listopady" (KAW, 1991), "Wiersze helskie" (Bellona, 1993), "Rapsodia gdyńska" (MW, 1995), "Przez Bałtyk po rekord świata" (Poligraf, 1995), "Jesteś morze" (Bellona, 2001), "Wierszem po falach" (Piękny świat, 2003), "Notatnik głupiego palanta" (FINNA, 2007), "Rapsodia gdyńska" (wyd. II, Verbi Causa, 2013).
Florencję zwiedzałyśmy intuicyjnie, krążyłyśmy po wąskich, cudownych uliczkach, zaułkach i zawsze znalazłyśmy coś ciekawego dla siebie.
Inaczej się nie da, Florencja jest jak narkotyk, upaja cię, wprowadza w stan egzaltacji, miałyśmy wrażenie, jakby czas cofnął się do epoki renesansu. Obcowanie na co dzień z tyloma zabytkami, wspaniałymi restauracjami, cudownym jedzeniem jest jak niekończąca się degustacja.
Zmysłowość, subtelność wyrazu, wrażliwość na sztukę i przyrodę to tylko niektóre cechy poezji Janiny Dobrowolskiej. Autorka z odwagą i powodzeniem sięga często do kunsztownej formy sonetu. To prawdziwy sprawdzian umiejętności poetyckich. W tej twórczości zaklęte są ulotne chwile: zmysłowego poranka, ciszy przed burzą, schyłku lata, listopadowego dnia czy nocy w mieście. Poetyckie refleksje nad przemijaniem, istotą piękna i fundamentalnymi sprawami w życiu człowieka skłaniają czytelnika do wnikliwej analizy otaczającej go rzeczywistości i własnego życia wewnętrznego. Poezja Janiny Dobrowolskiej jest niepowtarzalna, bo wyczuwa się w niej optymizm autorki i nieukrywany zachwyt nad światem. Warto delektować się każdym słowem!
Wołaj mnie, Kwiecie to kolejny tomik autorki. Do tej pory ukazały się Z Tobą, poezjo (2012), O świcie zaczynam żyć... (2012), Pisz do mnie... (2014) oraz ;Wychodząc z burz (2015).
Początek XXI wieku. Planetoida Apophis, przelatując blisko Ziemi, uderza w potężną stację kosmiczną. Naukowcy z przerażeniem odkrywają, że w wyniku tego zdarzenia znalazła się ona na kursie kolizyjnym z niebieską planetą. Aby uchronić gatunek ludzki przed całkowitą zagładą, wprowadzono w życie trzy niezależne plany. Jednym z nich był skok w czasie. Oddział wyselekcjonowanych wojskowych musi zapobiec budowie nieszczęsnej stacji kosmicznej. Eksperyment się nie udaje. W wyniku sabotażu grupa ludzi zamiast do przeszłości przenosi się w czasy, w których na każdym kroku czekają na nich śmiertelne niebezpieczeństwa. Tym, którym uda się przeżyć, los zgotuje kolejne niemiłe niespodzianki. Trafią w środek wojny między dwiema obcymi rasami. Przez przypadek zostaną zabrani na nieznaną planetę, gdzie poznają nowych przyjaciół i sojuszników. Niestety w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności przyczyniają się do zagłady swoich wybawicieli. Aby zmienić bieg historii, decydują się na kolejną misję w czasie.
Marek Basiaga
Urodzony w Nowym Sączu; poeta, prozaik, krytyk literacki, filmoznawca. Ukończył studia filmoznawcze na Uniwersytecie Łódzkim i tam pracował jako historyk filmu. Debiutował w „Życiu Literackim” w 1974 r. Wiersze i prozę publikował m.in. w: „Tygodniku Kulturalnym”, „Poezji”, „Nadodrzu”, „Literaturze”, „Regionach”, „Miesięczniku Literackim”, „Magazynie Kulturalnym”, „Nowym Wyrazie”, „Faktach”, „W drodze”, „Toposie”, „Tytule”, „Przeglądzie Artystyczno-Literackim”, „Frazie” oraz w wielu wydawnictwach zbiorowych. Eseje, krytyki literacko-artystyczne pomieścił na łamach różnych czasopism. Laureat pierwszej nagrody w konkursie 40-lecia kinematografii polskiej na pracę analityczno--krytyczną, która ukazała się w „Kinie” w 1986 r.
Opublikował następujące tomiki wierszy i arkusze poetyckie: „Dysonans” (1979), „Bez powrotu” (1980), „Sentymentalnie, banalnie” (1988), „Ulice. Pod powieką czternastolatka” (1992), „Ogrody ciszy” (1993), „Kto stoi w bursztynie” (1995), „Dwie drogi” (1996), „Na przekór planecie” (1997), „Tunel na końcu światła” (1998), „Usłyszeć światło” (1998), „Mityki przez wiek”i (2003).
Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.
Poezja poświęcona przejściu ze stanu beznadziejnego do pięknej krainy. Myślę, że czytelnicy odnajdą w niej prawdę, a być może i cząstkę siebie. Obudzą uśpioną nadzieję, która spoczywa na dnie duszy każdego z nas.
Publicystka, eseistka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu UAM w Poznaniu i slawistyki Uniwersytetu Wiedeńskiego. Mieszka od lat osiemdziesiątych na stałe w Wiedniu. Publikowała zarówno w prasie polskiej, w czasopismach takich jak: „W Drodze”, „Tydzień”, „Ruch Muzyczny”, „Muzyka XXI” „Odra”, „Pegaz”, jak i w zagranicznej: austriackiej i australijskiej. Debiutowała jako poetka na łamach austriackiego literackiego miesięcznika „Lichtungen”, gdzie jej nazwisko pojawiło się obok takich nazwisk, jak: Teresa Tomsia, Alicja Patej-Grabowska czy Ewa Lipska. W 2011 wydała w Wiedniu tomik poetycki „Miniaturki”. W przygotowaniu jest następny.
W 2012 roku odbyła swoją podróż życia do krajów Azji, Australii i Nowej Zelandii, pod której wrażeniem napisała książkę „Podróż jak życie”.
Książka „Podróż jak życie” składa się z dwudziestu siedmiu rozdziałów i prawie w każdym z nich opisuję w sposób impresjonistyczno-ekspresyjny państwo, które zwiedzałam. Wyjątek stanowi Australia, której poświęciłam aż cztery rozdziały, czy Indonezja, która choćby z racji swej różnorodności zabrała więcej miejsca. Do samego Bangkoku wracałam kilka razy, jako że jest on podobny w jakimś sensie do Rzymu. Krzyżują się w nim bowiem wszystkie linie powietrzne. Będąc w tym mieście, niejako przymusowo za każdym razem odkrywałam coś zupełnie innego.
Książka ta nie jest ani przewodnikiem, ani nie rości pretensji o bycie publikacją popularnonaukową, jest li tylko osobistym zapisem wrażeń osoby, która po raz pierwszy odbyła podróż w tamte regiony i otarła się choć trochę o tak odmienną od europejskiej naturę, kulturę, sztukę i zwyczaje. Ażeby uniknąć monotonii narracji, posłużyłam się w niej czasami krótką prozą poetycką, gdzie indziej zastosowałam typową technikę reportażową, to znów wprowadziłam formę wywiadu.
Wszystkie
Religie świata/ziemian
Są dziełem boga ziemi
Zwodziciela.Świata
„Nie kochajcie świata
Żadnej!rzeczy
Jego”
Książka jest wers po wersie
Wykładem I Listu najbardziej tajemniczego
Apostoła Jezusa.Jana
„Cały świat jest w mocy Złego”/boga.Ziemi
Jeśli jesteś Boga Nieba
To jest to list
Do.Ciebie
Nazywam się Olga. Jesteś czekoholikiem tak jak ja? Jednak wyrzuty sumienia wciąż nie pozwalają Ci delektować się ulubionym smakołykiem w spokoju? Albo źle się czujesz po czekoladowych przysmakach ze sklepu? A może jesteś świadom ilości chemii w produktach i nie chcesz dłużej faszerować nią ciała?
Jeśli tak, to moja książka jest stworzona właśnie dla Ciebie, Czekoholiku :). Chcesz być zdrowy i unikać szkodzących Twojemu zdrowiu dodatków w czekoladzie, ale nie wiesz, jak to zrobić? Wydaje Ci się to za trudne i przede wszystkim niesmaczne? Otóż trafiłeś w idealne miejsce :). W zdrowo-czekoladowy raj :). Zobacz moje przepisy, które stworzyłam specjalnie z myślą o Tobie, Czekoholiku. Moje czekoladowe przepisy to zdrowsze wersje naszych ulubionych deserów.
Zdrowo, pysznie i czekoladowo – oto zasady moich przepisów. Zapraszam do zdrowej czekoladowej przygody.
Mirosław Banach, rocznik 1958. W 2010 roku autor opublikował zbiór wierszy pod tytułem Niecodzienność", "Przypomnienie" jest jego kolejnym tomikiem.
***
Charakterystyczne dla wierszy autora jest budowanie takiego obrazu świata przedstawionego, w jakim znaczącą rolę odgrywa świat natury. Świat, na który na co dzień nie zwracamy uwagi, a który w Przypomnieniu niejako odżywa, przebijając się do uwagi czytelnika ustami podmiotu lirycznego.
Tomik, choć niezwykle spójny w zakresie poruszanej tematyki, roztacza przed odbiorcą szeroki wachlarz opisanych sytuacji. Autor maluje słowami portret jednego życia, obfitującego w momenty radosne i smutne, przykre i napawające optymizmem, tak kontrastowego, jak tylko życie potrafi być. Zestawienie ze sobą zdarzeń dnia codziennego i poddanie ich dogłębnej, opartej na emocjach analizie stawia odbiorcę w sytuacji sprzyjającej refleksji.
(na podstawie recenzji)
Pierwsze z trzech opowiadań jest fotografią z życia Oxfordu, drugie mówi o kryzysie wieku męskiego, a trzecie o nagłym przebudzeniu się Bartka Spytka, nastoletniego geniusza matematycznego z miasta Myślenice w Małopolsce. W każdym z opowiadań matematykowi objawia się czarnoskóra kobieta anioł. Jej zejście na ziemię zwiastuje burzę, wzbudza tęsknotę, choć niekoniecznie prowadzi do rozszyfrowania zagadki legendarnych równań Naviera-Stokesa, które od dziesięcioleci opierają się wysiłkom największych talentów matematycznych.
Wspomnienia. Każdy je przy sobie ma. Jeden nosi je gdzieś w kieszeni, drugi zaś trzyma zamknięte na klucz w szufladzie. Ale wszyscy przechowują te najwspanialsze chwile blisko serca. A człowiek bez serca nie potrafi żyć. Tak samo jak alkoholik bez procentów, ćpun bez dawki czy kobieta bez mężczyzny. Feministki na pewno się nie zgadzają z tą ostatnią hipotezą, lecz kobiety uczuciowe dokładnie wiedzą, o co chodzi. Tak jak niektórym osobom zapach marihuany przeszkadza, a innym pobudza kubki smakowe. Tak jak jedni wolą amnezję, a drudzy hasz. Wybory podjęte są nieodwracalne. Niekoniecznie na twoją niekorzyść. Ty coś na tym stracisz, wzbogacisz się lub rozczarujesz. A ludzie, którzy są ci najbliżsi, nimi do końca pozostaną. Choć dzieli was chiński mur, odległość wydaje się głębsza niż lodowata woda oceanu, myślami jesteś najbliżej. Bycie sobą to bycie ze sobą. Ponieważ okładka książki zawsze wydaje się piękniejsza, a ludzie są jak książki. Trzeba poznać, co zawierają w środku. Nie patrząc na to, kim ktoś jest, skąd pochodzi, czy go przekreślić, bo lubi sobie zapalić skręta. Bo ja jestem Bolek, a mój najlepszy ziomal to Lolek.
Łzy życia to powieść, która zaczyna się od dramatycznych wydarzeń, wciągając czytelnika w pasjonującą i angażującą emocjonalnie historię. Książka jest pełna zwrotów akcji i często zaskakuje, gdy bohaterowie są coraz ciężej doświadczani przez los lub w konsekwencji swoich wyborów ściągają na siebie nieszczęścia.
Sensacyjne wydarzenia, burzliwe życie bohaterów i tragedie, jakie ich spotykają, nie służą tylko czystej rozrywce czytelnika. Powieść skłania do refleksji i porusza wiele istotnych tematów, między innymi stratę dziecka, godzenie się ze śmiercią najbliższych, zmiany, jakie zachodzą w człowieku po dramatycznych wydarzeniach.
Ponadto Autor przekazuje nam, byśmy mówili swoim najbliższym o uczuciach, o tym, że ich kochamy, bo potem może być na to za późno.
Wiersze w niniejszym tomiku są szeptami o ukrytych pragnieniach, marzeniach, tęsknotach i miłości, która przychodzi do nas w najmniej oczekiwanych momentach życia, będąc jednocześnie wszystkim, czego pragniemy doświadczyć i na co boimy się odważyć.
Krotochwilny i nietypowy, bo erotyczny obraz XVII-wiecznego Pomorza, na które po wojnie trzydziestoletniej trafia dzielny rycerz Gacek. Miejscem akcji jest Tempelbork, dzisiejszy Czaplinek, gdzie przewodniczkami po świecie cielesnych uciech rycerza stają się dwie damy – Ulina i Austyna. To dzięki nim dowiadujemy się o wielu zaskakujących zwyczajach i uczestniczymy w pradawnych obrzędach seksualnych. Wątki erotyczne powieści z pikantnymi scenami z alkowy przeplatają się z anegdotami historycznymi i motywem sensacyjnym. Wszak gdzie krewcy rycerze i piękne panie, tam łatwo o zwadę… Smaczku dodają frywolne rysunki, którymi powieść jest okraszona.
Życie ludzi to utopie,
na to dobre są konopie,
choć na chwilę se odlecisz,
mordkę sobie też ucieszysz.
Prawda jest tylko jedna,
nie zrozumiesz – będziesz biedna,
więc posłuchaj teraz tego,
najmądrzejszy mój kolego.
Najważniejsze, gdy się ktoś urodził,
potem: czy wie, po co się urodził?
Nikt mnie jeszcze nie przekonał,
iż tej sztuki już dokonał.
Jeśli czujesz się jak ja,
spróbuj myśleć właśnie tak:
tylko ta utopia jest szalona –
słuchaj IMAGINE Yoko oraz Johna.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?