Płonące słowo to wiersze i krótkie opowiadania (proza poetycka), przepuszczone przez moją wrażliwość. Obrazują świat z mojego punktu widzenia. Płonące słowo jest pragnieniem i marzeniem unicestwienia złych intencji człowieka międzypaństwowych, międzyludzkich, rodzinnych, towarzyskich (fragment Sowa od Autorki) Odgłosy Pamięci wychodzą z ziemi z ust z książek z głów płyną w przestrzeni jak ziarnko dmuchawca poprzez cienie twardych akcentów buta Hitlera i swastyk ciągnione sieci marzeń pod błękitem zranionego nieba oddechy i westchnienia nad śladami mordów nagrobki jak łzy skamieniałe z nazwiskami i bez nich ciężkie brzemię ziemi wyszli z czasu za siódmy sen wieczny niezwykły Matka słowa tam gdzie światło maksimum dla świata gdzie temperatura dociera do sedna źródło porozumień nie wystarczy ujrzeć miejsce podziwiać pobudzać przenieść SŁOWO w chłodne najchłodniejsze punkty Ziemi stwory intelektem przystosować dla trwania dobra przetwarzania dzieci SŁOWA latarnią
Kielczanka, nauczycielka matematyki (wykształcenie – WSP z tytułem mgr), członkini Związku Literatów Polskich oraz Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Przez jedną kadencję pełniła funkcję skarbnika ZLP oddział Kielce.
Pisze różne gatunki literackie, miniatury poetyckie, haiku, liryki, aforyzmy, fraszki, limeryki, monodramy, prozę poetycką, poematy, także eseje. Dłuższe poematy to: Poddani światłu – odrębna książka, ŚWIĘTOkrzyskie naSTROJE – odrębna książka. Poematy zawarte w książce „TROPEM CZAROWNICY spod Łysicy”: Tren nadziei,... z winy wiosny, Pod nieba czaszą, Siłacze. W 2021 roku wydała poemat 97 – stronicowy – „Z kulą u nogi”.
...
ubiorę w poezję dzień po dniu
pełną garścią z wiatrem biegiem strumyka
weźmiemy obszernym haustem
wydrzemy dla siebie
choć na wiatr przymrużam oczy
a źródło mącą ciężary
słońce prostuje zakrzywioną przestrzeń
...
... głos anioła
który to pióro swego skrzydła
wszczepił w mą duszę
woła i łowi echa
cieniem litery na podłożu
sens wybielony drogą mleczną
dostrzegam w morzu wątków
...
płynę w nurcie czasu własnego
pióro jak żagiel podmuchem pchany
...
Kazimiera Szczykutowicz – ur. w 1948 r. w Sędku woj. Świętokrzyskie. Kielczanka. Nauczycielka matematyki.
Maturę i zawód zdobyła na Dolnym Śląsku. Urok Kielecczyzny sprawił, że wróciła na rodzinną ziemię i tutaj pracowała w swoim zawodzie – aż do przejścia na emeryturę.
Jako poetka zadebiutowała w 2007 roku, będąc członkinią grupy literackiej „Irys” przy Wojskowym Klubie Garnizonowym na kieleckiej Bukówce. Pisze liryki, poematy, haiku, fraszki, aforyzmy, wiersze satyryczne oraz poezję dziecięcą.
Publikowała w kraju i za granicą, w wielu almanachach, Kwartalniku Świętokrzyskim, prasie literackiej i krajoznawczej, między innymi w Gazecie Kulturalnej, Poznaj swój kraj, miesięczniku BIESZCZADY, kwartalniku historycznym NADWISŁOCZE, w Polonijnym Dzienniku Związkowym w Chicago – USA, na stronach internetowych: Poezja polska i POEMA.
Jej poezja jest przetłumaczona na język serbski, angielski, a książki dla dzieci przełożono na brajla – znajdują się w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Laskach, w bibliotece ośrodka.
Do tej pory wydała 12 pozycji książkowych, w tym 4 dla dzieci.
Członkini Związku Literatów Polskich oraz Towarzystwa Przyjaciół Dzieci.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?