„Czy istniej w literaturze norweskiej piękniejsza powieść o śmierci? Nie.” – napisał Stein Roll o książce „Dzień, w którym umarł Nils Vik”. Ale nie tylko o śmierć tu chodzi, choć to ona ustawia dekoracje tej historii. Uhonorowana w 2023 roku prestiżową norweską nagrodą Brage i przetłumaczona dotąd na 20 języków proza Frode Gryttena jest pozbawionym sentymentalizmu hołdem oddanym miłości i surowemu życiu na fiordach. Ta prosta historia to również wielkie zwycięstwo literatury: Nils Vik jest nie tylko wiarygodny, on staje się nam bliski. Wierzymy jego tęsknocie za zmarłą żoną, uśmiechamy słuchając rozmów z nieżyjącą psinką, widzimy wyraźnie pasażerów promu, choć są tylko duchami.
Andrzej Pleszczyński z dużym znawstwem materii źródłowej i literatury przedmiotu przekazuje czytelnikom dzieło nowatorskie, ciekawe, pisane ze swadą i nowoczesną erudycją mediewistyczną, przerastające poprzednie dokonania w tym temacie. Bazując na najnowszych ustaleniach i imponująco szerokim materiale źródłowym, rozpoczyna opowieść od zarysowania tła i początków państwa polskiego, opisu lat młodzieńczych Bolesława i – istotnych dla budowy państwa – relacji z ojcem, Mieszkiem I. W kolejnych rozdziałach czytelnik dowiaduje się m.in. o znaczeniu męczeństwa św. Wojciecha, przebiegu Zjazdu Gnieźnieńskiego czy próbach stworzenia Cesarstwa Rzymskiego. W książce omówione są również starania Bolesława Chrobrego o zgodę na koronację, planowanie misji skierowanej do pogan, wreszcie wojny Bolesława z cesarzem Henrykiem II i zwycięską wyprawę polskiego króla na Kijów. Z ogromnym znawstwem autor rysuje także kontekst międzynarodowy, ukazując wydarzenia niemieckie oraz sytuację w Czechach i Italii.
Arcyważny i niemający precedensu na polskim rynku wydawniczym tom dzieł zebranych Maxa Blechera artysty, który dzięki intensywności tego, co stworzył w trakcie niespełna trzydziestoletniego życia zapisał się jako jeden z najwybitniejszych pisarzy rumuńskich XX w. i jeden z najważniejszych twórców literatury europejskiej swoich czasów.Niebywałe połączenie surrealnej wyobraźni, wyrafinowanego, poetyckiego języka i okrutnej precyzji w opisie doświadczenia choroby i cielesności czynią jego pisarstwo absolutnie unikalnym: oniryczność zaplata się tu z bezwzględnym hiperrealizmem, który osiąga poziom osobliwej abstrakcji niczym z teatru Samuela Becketta. Nie jest przypadkiem, że porównuje się go z największymi: z Franzem Kafką, z Brunonem Schulzem. Blecher ma obok nich swoje własne, szczególne miejsce w literackim panteonie. Na tom składają się prozy: Zdarzenia w bliskiej nierzeczywistości, Zabliźnione serca, Rozświetlona jama, opowiadania i aforyzmy publikowane za życia i po śmierci autora oraz wiersze pochodzące ze zbioru Przezroczyste ciało i rozproszone całość w przekładzie Joanny Kornaś-Warwas. Dzieła Blechera uzupełniają przygotowane przez jego niezrównanego biografa Dorisa Mironescu kalendarium i obszerne posłowie.
Zapomniane to najnowsza książka często nagradzanego i chętnie przekładanego na różne europejskie języki Rafała Wojasińskiego. W skład tego tomu wchodzą dwie nowele, których głównymi bohaterami są kobiety znikome, właściwie z marginesu. Można uznać je za jednostki niszowe, ale ich wyjątkowość objawia się w sprawczości werbalnej, w mocy języka, która pozwala im przekroczyć swój własny niepewny i nieszczęśliwy byt. Czytelnik tej książki przejmuje rolę cichego słuchacza wykładu o filozofii życia osób na co dzień niewidzialnych i niemych: kobiety, która opowiada o losach dwojga ludzi, którzy wyprowadzili się na odludne miejsce, i sparaliżowanej dziewczyny, która kontaktuje się ze swoją matką za pomocą listów. Wojasiński, wybitny prozaik i dramaturg, kolejny raz udowadnia istotę literatury, znaczenie każdego pojedynczego słowa oraz to, że śledzenie pięknie napisanych analiz, rozliczeń, podsuZapomniane to najnowsza książka często nagradzanego i chętnie przekładanego na różne europejskie języki Rafała Wojasińskiego. W skład tego tomu wchodzą dwie nowele, których głównymi bohaterami są kobiety znikome, właściwie z marginesu. Można uznać je za jednostki niszowe, ale ich wyjątkowość objawia się w sprawczości werbalnej, w mocy języka, która pozwala im przekroczyć swój własny niepewny i nieszczęśliwy byt. Czytelnik tej książki przejmuje rolę cichego słuchacza wykładu o filozofii życia osób na co dzień niewidzialnych i niemych: kobiety, która opowiada o losach dwojga ludzi, którzy wyprowadzili się na odludne miejsce, i sparaliżowanej dziewczyny, która kontaktuje się ze swoją matką za pomocą listów. Wojasiński, wybitny prozaik i dramaturg, kolejny raz udowadnia istotę literatury, znaczenie każdego pojedynczego słowa oraz to, że śledzenie pięknie napisanych analiz, rozliczeń, podsumowań, refleksji może doprowadzić do przewartościowania intelektualnego i do samodzielnych poszukiwań filozoficznych.mowań, refleksji może doprowadzić do przewartościowania intelektualnego i do samodzielnych poszukiwań filozoficznych.
Can Xue, autorka kilkunastu powieści, około pięćdziesięciu nowel, ponad stu opowiadań i kilku tomów krytyki literackiej, od lat jest wymieniana w gronie faworytów do literackiej Nagrody Nobla. Jej kolejna powieść w PIW-ie (po Ulicy Żółtego Błota) opowiada o grupie nieznajomych, którzy wsiadają do pociągu, lecz ten nie dowozi ich do celu. Pasażerowie doświadczają zamknięcia, strachu, przeczuwają katastrofę, która faktycznie nadchodzi. Pozbawieni oparcia przypadkowi znajomi zawierzają sobie własne wspomnienia; tymczasem pociąg okazuje się widmem kursującym w ten sam niepokojący sposób od lat, zbierając outsiderów i dając im na chwilę iluzoryczne schronienie. Po części alegoria, po części gorączkowy sen, powieść jak zawsze w przypadku Can Xue jest niewygodnym obrazem współczesnych Chin.
Heikki Kanno uznawany za jednego z najznakomitszych współczesnych pisarzy fińskich, z wykształcenia artysta malarz stworzył w Wyspie Snów niepokojącą, na poły magiczną opowieść o demonach cudzej przeszłości, egzorcyzmowanych dziełem pisania. Potężne dzieło wyobraźni zasilają tu autentyczne postacie i wydarzenia, lecz nad wszystkim unosi się duch realizmu magicznego. Oto pisarz, Izaak Severin, jest owładnięty potrzebą spisania dziejów rodziny Bergerów rodziny niezwykłej, pełnej artystów, łowców lwów, poetów, członków tajnych stowarzyszeń, konfabulantówLecz czy na pewno? Rekonstrukcja losów rodu Bergerów wymaga od bohatera zanurzenia się w wydarzenia mistyczne i tragiczne, porywające i przerażające, prowadzi go w mrok Konga, do Niemiec, Austrii, Szwecji i oczywiście na wysepkę Smn, gdzie niepojęte staje się rzeczywiste i na odwrót. Ustalenie granicy między tym, co prawdziwe, a co wyobrażone, tym, co historyczne i tym, co magiczne okazuje się niemożliwe, tu zwycięzca jest jeden i jest nią wyobraźnia. I to jej zawdzięczamy tę wyjątkową ucztę literacką, uhonorowaną Nagrodą Runeberga.
W "Czerwonym ołówku" Elżbieta Isakiewicz po raz kolejny sięga po niezwykłą, a praktycznie nieznaną historię z okresu II wojny światowej. Jej bohater, Henryk Sławik, delegat rządu londyńskiego, uratował życie prawie 30 tysiącom polskich uchodźców, w tym około 5000 Żydów. 23 sierpnia 1944 roku "polski Schindler" przypłacił to życiem. Nowe wydanie książki zostało przez autorkę gruntownie przejrzane i uzupełnione.
Album fotograficzny "Kolor Powstania 1944. 100 najważniejszych zdjęć walczącej Warszawy" prezentuje wybór stu zdjęć z Powstania Warszawskiego, poddanych koloryzacji. Selekcję swoistego the best of z powstańczej walki powierzono znanemu fotoreporterowi Chrisowi Niedenthalowi, który stawiając na kategorie tj. poruszający temat, ekspresyjne ujęcie oraz wartości formalne i artystyczne obrazu, stworzył swego rodzaju historyczny reportaż, pewną dramatyczną całość. By uwspółcześnić i wzmocnić przekaz zawarty w zdjęciach, wybrane fotografie poddano profesjonalnej koloryzacji. Położono w niej nacisk z jednej strony na wierne odtworzenie historycznego detalu (tj. broń, mundury, architektura), z drugiej na użycie właściwych narzędzi elektronicznych i - w dużej mierze - ręcznej, żmudnej pracy grafików. Kreacja nowych, barwnych odpowiedników archiwalnych fotografii skierowana jest nie tylko do młodego odbiorcy, który z dystansem podchodzi do czarno-białego świata historii, ale również dla każdego, kto poszukuje ciekawej formalnie interpretacji i świeżego spojrzenia na wizualne świadectwa ważnych wydarzeń z przeszłości Polski. Fotografiom towarzyszą teksty historyka i filmoznawcy Grzegorza Sołtysiaka, odkrywające mniej znane anegdoty i fakty powstańcze. Czytelnicy znajdą w albumie także odpowiadające ilustracjom fragmenty z relacji warszawskich żołnierzy i cywilów.
"LeoPolka" jest tomem wspomnieniowym Marii Woś (z domu Cząstka) urodzonej w marcu 1934 roku we Lwowie, z którego w czerwcu roku 1946 ekspatriowano ją do zrujnowanego Wrocławia, gdzie w roku 1955, po czteroletnich studiach na tamtejszym uniwersytecie, ukończyła polonistykę. Ogromnie zasłużona dziennikarka Radia Wrocław dopiero teraz ujawnia skalę swego talentu. Ta autobiografia jest książką literacko wyjątkową, a historycznie bezcennym źródłem wiedzy o przeszłości. Jej lektura wywołuje wzruszenie i trwogę.
Fizyczna i psychiczna groza: odległe, zrujnowane zamki, pozornie nadprzyrodzone wydarzenia, ponury, intrygujący czarny charakter i prześladowana bohaterka oto Tajemnice zamku Udolpho. Romans strofami poezji przetykany (1794), czwarta i najpopularniejsza powieść angielskiej pisarki Ann Radcliffe. Akcja rozgrywa się w 1584 roku w południowej Francji i północnych Włoszech, przedstawia losy Emily St. Aubert, młodej Francuzki osieroconej po śmierci ojca. Dziewczyna zostaje uwięziona przez włoskiego bandytę Signora Montoni w ponurym zamczysku Udolpho.
W swojej drugiej prozatorskiej książce Łukasz Nicpan ponownie zanurza się w świat wspomnień. Tym razem jednak zapuszcza się głębiej niż w "Fajerwerkach nad otuliną" . W tomie opowiadań "Kawalerka z witrażem" więcej jest odwołań do czasów dzieciństwa spędzonych w powojennej Łodzi i Radomsku (u dziadków). Zresztą nawet kiedy autor przeskakuje do lat 80., to ma się wrażenie, że to ten sam arkadyjski świat z czapkami ze sztucznego misia i z miękkim daszkiem. Narrator w formie krótkich, a jednak pełnych poezji, opowieści oprowadza czytelnika po swoim życiu i zmieniających się z czasem axis mundi, a u Nicpana magiczne jest wszystko: bona, bo nikt jej nie ma, mrugające zielonym okiem radio Pionier (rówieśnik autora) i elementarz Falskiego. Tu nawet kawalerka ma witraż...
Dziedziniec pogan to książka uderzająca dyscypliną, skromnością, kondensacją. Jej ramy stanowi dziennikowy zapis kilkunastu dni spędzonych przez autora (męża, ojca, nauczyciela) na medytacji w klasztorze klauzurowym. Zapis oderwany od wartościowania, przezroczysty, szczery, a przy tym nieprzekraczający granicy intymności, najdalszy od duchowego ekshibicjonizmu. Wypełniają je niczym kolejne witrażowe tafle szkła - mini-eseje, portrety, śledztwa literackie, impresje dotyczące pisarskiego żywota, wadzenie się z przeczytanymi książkami. Mówiąc głosem czystym, na granicy szeptu, Marcin Cielecki otwiera przed nami przestrzeń swojego doświadczenia duchowego i intelektualnego - gościnną i zachwycającą rozległością.
Sisi miała życie jak z bajki. Elżbieta Amelia Augusta Wittelsbach w wieku szesnastu lat została cesarzową Austrii i królową Węgier żoną Franciszka Józefa I, władcy największego państwa w Europie. Swego męża i wszystkich dookoła potrafiła zauroczyć inteligencją, wiedzą i oczytaniem. Na dodatek przez całe życie olśniewała urodą i wdziękiem nazywano ją różą Bawarii. Niepokorna, buntowała się przeciwko etykiecie dworskiej i rozwijała swoje pasje, nie zważając na krytykę otoczenia. Bywała kapryśna, egocentryczna i narcystyczna jak nastoletnia księżniczka, którą nigdy nie przestała być. Blichtr cesarskiego dworu skrywał jednak też osamotnienie, niezrozumienie oraz szklany sufit konwenansów i pułapki dworskich intryg. Brigitte Hamann szczegółowo opisuje życie tej nietuzinkowej postaci, nie ulega jednak jej cukierkowej legendzie, twardo konfrontując ją z historycznymi faktami. Barwnie kreśli realia czasów, które stworzyły Sisi paradoksalnie zdającą się do nich nie pasować. Biografia cesarzowej Elżbiety to wciągająca opowieść o tym, że nie każda bajka dobrze się kończy.
Pierwsze po wielu latach wznowienie słynnego eseju, rozwijającego koncepcję porażki myślenia jako źródła upadku współczesnej kultury pozwala nam zadać sobie pytanie o aktualność stwierdzenia filozofa: ""Źle się dzieje w kulturze"". Opierając się na myśli Hannah Arendt, Alain Finkielkraut chronologicznie odtwarza wydarzenia odpowiedzialne za kondycję współczesnego świata, w którym podstawą autorytetu nie są już wielkie dzieła umysłu, i gdzie ""barbarzyństwo zawładnęło w końcu kulturą. W cieniu tego wielkiego słowa rośnie nietolerancja z infantylizmem. Albo tożsamość kulturowa zamyka jednostkę w przynależności grupowej i odmawia jej pod karą zdrady stanu prawa do wątpienia, ironii, rozumu, czyli wszystkiego, co mogłoby ją oderwać od kolektywnej matrycy, albo przemysł rozrywkowy, ten płód wieku technologii, sprowadza twory umysłu do poziomu tandety (lub entertainment, jak się mówi w Ameryce). I życie z myślą powoli ustępuje miejsca strasznej i żałosnej konfrontacji fanatyka i zdechlaka...
"Żywot Łazika z Tormesu" jest hiszpańskim anonimowym opowiadaniem opublikowanym w 1554 roku, które już w 1559 trafiło na indeks ksiąg zakazanych. Książka ta zapoczątkowała tak zwany nurt powieści łotrzykowskiej, pikarejskiej. Utwór odwołuje się do typu postaci nazywanego po hiszpańsku picaro - młody chłopiec lub dziewczyna, unikający nędzy i wysiłku poprzez chwytanie się najrozmaitszych sposobów i pozostający w opozycji do społecznej obyczajowości. Opowiada historię chłopca z okolic rzeki Tormes. Wobec braku opieki ze strony rodziców musi on sam poszukać sobie źródła utrzymania, które uchroniłoby go przed głodem. Pracuje m.in. jako przewodnik złośliwego ślepca czy giermek biednego szlachcica. Z ogromną energią i sprytem bohater dąży do znalezienia sobie miejsca w brutalnym świecie i uniknięcia nędzy przy możliwie małym nakładzie pracy. Przygody Łazarza opisane są z dużą ilością ironii i optymizmu.Niniejsze wznowienie, w tłumaczeniu Maurycego Manna, jest pierwszym w Polsce od przeszło sześćdziesięciu lat, zostało również uzupełnione esejem dr. Sonii Fajkis, w którym przybliża problematykę literatury pikarejskiej.
Wybór wierszy Michała Zabłockiego "Bóg z innej parafii" obejmuje utwory z lat 1979 - 2022. Zabłocki to nie tylko poeta, ale także autor tekstów piosenek, scenarzysta, reżyser i producent spektakli oraz widowisk muzycznych. Współpracował z Piwnicą pod Baranami, przede wszystkim z Grzegorzem Turnauem, Anną Szałapak, Beatą Rybotycką, Agnieszką Chrzanowską i Jackiem Wójcickim. Jego teksty śpiewa Czesław Mozil, Kuba Badach, Sławek Uniatowski, zespoły Dżem, Co-opera i wielu innych artystów. Autor nagrodzonej piosenki "Cichosza" w wykonaniu Grzegorza Turnaua i "Zaklinanie czarowanie" Jana Kantego Pawluśkiewicza w wykonaniu Anny Szałapak. "Bóg z innej parafii" prezentuje całą paletę literackich talentów autora. Przynosi wiersze niezwykle refleksyjne, obejmujące głębię egzystencjalnych przeżyć, po wiersze buntownicze, a także liryki - piosenki. Dużo w tej twórczości błyskotliwego humoru, słownych gier i prawdziwej umiejętności wzruszania czytelnika.
Programem ruchu rewolucyjnego Maja 1968 roku było pełne oswobodzenie jednostki z kajdan tradycji, rodziny i państwa. Na murach Sorbony studenci pozostawili lapidarny program - „zakaz zakazywania”. W tej tautologii zawarta jest przewrotność studenckiej rebelii, jej bolszewicka logika i bezwzględność. Na efekty zniesienia „zakazów” dawnego świata wciąż patrzymy. Michel Onfray, w napisanym z dużym intelektualnym napięciem eseju, zwraca uwagę na dwa główne pola działania synów Maja ’68 - cenzurę i intelektualny ostracyzm, stosowany wobec niewygodnych oponentów. Opisuje mechanizmy odrzucania dzieł „niepokornych”. Kreśli prowadzone w mediach strategie dyfamacyjne, których doświadczył m.in. wybitny sinolog Simon Leys, który śmiał w latach 70. podważać oficjalną wykładnię broniącą dokonań chińskiej „rewolucji kulturalnej”, czy Aleksander Sołżenicyn. Onfray atakuje, wyśmiewa i przestrzega. W ostateczności pokazuje krótki żywot tryumfów hunwejbinów wobec piękna prawdy.
Bohater książki, mocno autobiograficzny, trochę dozmyślany, pisze dziennik. Nie taki bardzo regularny, dzień po dniu: siada do zeszytu, gdy coś go ruszy. Na przykład język, który nieraz sprawia niespodzianki użytkownikom, przekazując więcej, niż sami chcieli powiedzieć. Bohatera Zaszłości, mimo że jest już raczej starszym niż późnośrednim panem, wiele rzeczy nie przestaje zadziwiać. Na przykład uczelnia, na której pracuje, a która coraz bardziej zachowuje się jak przedsiębiorstwo produkcyjne. A na tej uczelni utytułowane koleżeństwo, coraz ściślej przymierzające różne nowomodne chomąta. Bohatera książki wciąż dziwią też ulice miasta, schodzonego niegdyś po wielokroć – a dzisiaj czuje się w nim niepewnie.
W Zaszłościach sporo się czyta, słucha, ogląda, stąd ślady wielkiej literatury i gazet, arcydzieł i rozrywek. Bohater tej prozy, jak się zdaje, uważa, że składamy się w znacznej, istotnej mierze z książek, muzyki i ludzi, które wybraliśmy. I wybieramy.
To książka bardzo prywatna, ale w żaden sposób nie zamknięta. Przeciwnie, dla czytelnika jest tam doprawdy dużo miejsca. Owszem, dużo rzeczy autor powiedział, a może jeszcze więcej zostawił niedopowiedzeń. Stąd to miejsce, o którym była mowa przed chwilą.
To książka społeczna. Dzieją się różne rzeczy, ciekawe i groźne; bohater Zaszłości dużo zaś umie zobaczyć i usłyszeć.
Jest to więc dzieło uważne, bardzo uważne. I komiczne: od zabawnych sytuacji językowych do wcale zasadniczej (i raczej nieuniknionej) śmieszności absurdu.
Esej Marka Cichockiego, o tytule nawiązującym do znanego tekstu Stefana Kisielewskiego z 1976 roku, to refleksja nad współczesnym światem, w którym rywalizacja nie zniknęła, geopolityka nie straciła na znaczeniu, a wojny nie ustały; co więcej - wszystkie zyskały nowe instrumentarium. Autor stawia kluczowe pytania o przyszłość jednego świata, zrodzonego z ekonomiczno-technologicznej globalizacji, o skutki przemian w Ameryce, siły napędzające nową rywalizację i krystalizujące konkurujące ze sobą cywilizacyjnie i geopolitycznie ośrodki władzy (Ameryka, Chiny, Europa, Indie, Turcja, a nawet Izrael), o znaczenie amerykańskiego sprzeciwu wobec rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz miejsce samej Rosji na tle kształtującego się na nowo układu sił. Jak w takim świecie przedstawia się przyszłość Europy i jakie perspektywy staną przed Europą Środkową, a szczególnie przed Polską?
Opium ukazuje dwa oblicza Csatha: w pierwszej części przedstawiamy najlepsze z jego opowiadań, często inspirowane psychoanalizą; w drugiej zaś fragmenty dzienników przesycony erotyzmem zapis życia artysty targanego typowymi dla przełomu wieków niepokojami, kronikę szaleństwa narkomana, który bezskutecznie walczy z nałogiem. Tom dopełniają esej Elżbiety Cygielskiej oraz wygłoszona nad trumną Csatha mowa pogrzebowa jego kuzyna, węgierskiego prozaika i poety Dezso Kosztolanyiego.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?