Jaką cenę zapłacisz za to, co nazywasz wolnością?
Dzień Wszystkich Świętych, mała wieś na Kaszubach. Co roku te same tłumy, te same znicze i sztuczne kwiaty. Właśnie tego dnia i w tych nietypowych okolicznościach kilkuletni chłopiec po raz pierwszy wyraźnie odczuwa fascynację innym mężczyzną. Wkrótce zda sobie sprawę z tego, że nie jest to jedyny powód, dla którego czuje się inny – interesują go rzeczy uważane przez otoczenie za nienormalne, sprzeczne z naturą. Dzień po dniu mierząc się ze swoim prawdziwym „ja” i ze swoją seksualnością, wkrótce zacznie buntować się przeciwko ograniczeniom, jakie nakłada na niego życie w rodzinnej miejscowości.
Dziś jest trudny dzień. Nie jest łatwo całkowicie odciąć się od swoich przodków. Zawsze o nich pamiętasz, nie tylko w Święto Zmarłych. Kiedyś bardzo tęskniłem za tatą. Mama tłumaczyła mi, gdy byłem zapłakanym szkrabem, że tatuś jest z nami, że możemy się z nim spotkać w świecie snów. I że on jest teraz w niebie i na nas patrzy z Panem Bogiem, pilnuje, żebyśmy nie popełniali grzechów, żebym zawsze był grzeczny. Czuwa z góry nad moim bezpieczeństwem. Jak ona musiała się natrudzić, żeby to wszystko wymyślić.
Mirosław Tyc – urodzony w 1987 na Kaszubach ateista, gej, sól polskiej ziemi. Ten związany sercem z Poznaniem i Budapesztem hungarysta po wieloletnich poszukiwaniach odnalazł swoje miejsce w Luksemburgu. Od dziecka interesował się historią, językami obcymi i literaturą. Współtłumaczył biografię Viktora Orbana autorstwa Józsefa Debreczeniego. Poza węgierskim posługuje się biegle angielskim i francuskim. Miewał jednak romanse i jednorazowe numerki z wieloma innymi językami. Pasjonuje go zarówno słuchanie ludzkich historii, jak i zanurzanie się w świecie nierzeczywistym. W jego szufladzie można natknąć się na surrealistyczne nowele o współczesnym Luksemburgu oraz niecenzuralne scenariusze programów telewizyjnych.
Nie ma niczego bardziej przerażającego niż prawda.
35-letniego Adama, nauczyciela historii, coraz częściej męczą tajemnicze sny i urywki dziwnych wspomnień. Realny świat wokół niego zaczyna niebezpiecznie mieszać się z fikcją, a on sam powoli zatraca się w szaleństwie. Jego przyjaciel od najmłodszych lat, Marcin, chciałby mu jakoś pomóc. Wkrótce jednak jest na to za późno – Adam ginie w wypadku samochodowym. Na domiar złego Marcin nie pamięta niczego z poprzedniej doby, a pewien nieznajomy radzi mu natychmiast uciekać...
Mężczyzna postanawia, że musi za wszelką cenę dowiedzieć się, co tak naprawdę spotkało jego przyjaciela. To, co odkryje, stanie się dla niego początkiem wyprawy do świata, który nie ma prawa istnieć, a odpowiedzi na zadawane przez niego pytania wcale nie przyniosą mu upragnionego spokoju...
Dla niego wszystko miało znaczenie, każdy skutek ma swoją przyczynę, każda akcja wywołuje reakcję, nie ma rzeczy, które nie mają sensu. Adam doskonale to wiedział i zdawał sobie sprawę, że ma to związek z jego przerażającym odkryciem. Odkryciem, które wywróciło do góry nogami jego uporządkowany świat i które niszczyło go od środka. Zburzyło poczucie bezpieczeństwa, zrujnowało psychikę i pozbawiło sensu jego dotychczasowe życie.
Radosław Kowalski. Urodził się w 1983 roku w Ciechanowie. Znany jest pod pseudonimem Lopez. Jako nastolatek tworzył komiksy, wiersze, fraszki oraz rozpoczął pisanie książki. Wracając do korzeni, chce robić to, co może i umie, czyli pisać.
Szczęśliwy mąż i ojciec. Wielki wpływ na niego wywarła twórczość Kinga oraz obrazy Lyncha i Scorsese. Spokój duszy odnajduje w klasycznych rockowych rytmach, a strawą dla jego umysłu jest studiowanie historii i różnych teorii z pogranicza nauki. Nie pogardza również dobrym meczem piłkarskim.
Pasjonująca opowieść o dojrzewaniu z PRL-em w tle
Krzysztof ma osiem lat, gdy zaczyna się jego wieloletnia przyjaźń z Bogusiem, którego ojciec jest wysoko postawionym działaczem partyjnym. Chłopiec jeszcze nie wie, co właściwie oznacza termin „partyjna szycha”, ale starszy od niego o dwa lata kolega, któremu pozycja ojca daje poczucie wyjątkowości i bezkarności, staje się dla niego mentorem i przewodnikiem w drodze do dorosłości. Coraz częściej jednak ta droga wiedzie przez niebezpieczne manowce, a przyjaciel zaczyna jawić się niczym osobisty diabeł kusiciel. Ale gdzie zło, tam musi być i dobro. Pojawi się ono w życiu szesnastoletniego już Krzysztofa w postaci kobiety...
Bardzo poruszająca powieść o drodze chłopca, który staje się mężczyzną. Historia, w której kluczowe są ludzkie relacje oraz człowieczeństwo, a także stawanie naprzeciw wrogiemu systemowi.
Maria Soczówka, www.ksiazkomania17.blogspot.com
Nie spodziewałam się aż tak mocnej powieści. Jest to frapująca historia o chłopcu pozbawionym odpowiedniej opieki i wzorców. „Wyspa w kałuży” to ambitna lektura, która wywołuje emocje i angażuje czytelnika.
Marta Ginter, www.instagram.com/marta.ginter
Poruszająca zatopiona w oparach PRL-u powieść o dojrzewaniu, która dosadnie uwypukla realia życia w tamtej epoce. Myślę, że historia Krzysztofa mogłaby być historią każdego z nas.
Wioleta Sadowska, www.subiektywnieoksiazkach.pl
Porywająca powieść o dorastaniu, samotności, manipulacji, toksycznej znajomości, pragnieniu bliskości oraz przekraczaniu pewnych granic. Nostalgiczna, zaskakująca i niebywale poruszająca. Zdecydowanie warta uwagi.
Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska, www.instagram.com/wielbicielka_ksiazek
Lech Foremski Od 1982 roku przebywający na emigracji w USA. Profesjonalny fotograf, amator malarz, rzeźbiarz i grafik. Autor artykułów, esejów, słuchowisk, a także współautor reportaży radiowych. Był twórcą polonijnej audycji radiowej Quo Vadis w Cleveland w stanie Ohio oraz tłumaczem i lektorem amerykańskiego filmu: Katolicyzm. Kryzys Wiary. Obecnie współpracuje z miesięcznikiem polonijnym „Forum” wydawanym przez Polish-American Cultural Center.
Autor pracuje także nad kolejną książką, która będzie opisywała losy bohaterów Wyspy w kałuży.
Życie nie zawsze gra melodie tak piękne, jak tego oczekujemy.Jeszcze w epoce PRL-u, podczas wiejskiej imprezy uwagę dociekliwego inżyniera przykuli nadużywający alkoholu muzykanci śpiewający piosenki opatrzone wulgarnym tekstem. Jakiś czas później do obserwatora dotarła wiadomość, że muzycy zginęli w wypadku samochodowym. Zainteresowało go, kim byli prywatnie, dlaczego wybrali tak osobliwy, wymagający wielkiego samozaparcia sposób zarobkowania oraz jakie mieli plany i marzenia.Te i inne pytania sprawiły, że Bogdan Pniewski postanowił pochylić się nad pogardzanym przez niektórych, przez innych podziwianym zawodem muzykantów weselnych. Oto słodko-gorzkie opowieści oparte na prawdziwych ludzkich historiach, nierzadko dalekich od beztroskiej atmosfery ludowej zabawy.
Wszyscy śnimy sen o miłości...
Kiedy nie masz miłości, możesz jej cierpliwie szukać. Czasem bezskutecznie. Możesz też ją wymyślić...
„Marieke naga” to opowieść o okrutnie skrzywdzonych ludziach, którzy starają się nie stracić nadziei na to, że pewnego dnia uda im się odnaleźć prawdziwe uczucie. On jest mężczyzną w średnim wieku, niepotrafiącym zbudować wartościowego związku, szukającym mocnych erotycznych doznań. Ona przeszła piekło Auschwitz, gdzie była ofiarą bestialskich eksperymentów medycznych. Opowieść o ich przyjaźni daleka jest jednak od oczywistości. Wspomnienia przeplatają się z teraźniejszością, a jawa ze światem onirycznych fantazji. To powieść zmysłowa, czasem drastyczna i okrutna, czasem wzruszająca i pełna ciepła, która wciąga czytelnika w wir splątanych uczuć i emocji, z którego nie sposób się uwolnić.
Do dziś wspominam to jak coś nierealnego. Pochodziłam z rodziny otwartej na świat, ale jednak przywiązanej do naszej tradycji. Nagle znalazłam się na placu apelowym. Naga. Miałam siedemnaście lat. W żydowskich domach wszystko było zapięte na ostatni guzik. Mężczyźni rzadko mieli okazję oglądać własne żony bez ubrania albo nawet w bieliźnie. Tam stałam przez kilka godzin wśród dwustu innych osób. Nigdy wcześniej nie widziałam obnażonego mężczyzny. Młodzi, starcy, dzieci… Wszyscy razem w oczekiwaniu na dezynfekcję, niektórzy na śmierć. Zabrano nam wszystko – ubrania, bieliznę; pamiętam kobiety, którym krew ściekała po udach. Nawet tym, które miały miesiączkę, nie pozwolono zachować majtek. To była zresztą później najbardziej upragniona część garderoby.
Usłyszysz własny głos, gdy wsłuchasz się w echa przeszłościMłoda studentka, która rusza w podróż, by poznać bliżej historię dziadka byłego więźnia obozu koncentracyjnego; zagubiony chłopak z tatuażem i trudną przeszłością, szukający pomocy w psychoterapii; ratujący czyjeś życie lekarz, który musi udźwignąć ciężar przerażającej prawdy o swoim ojcu. Pewnego dnia drogi tych bohaterów skrzyżują się w zaskakujący sposób, zmuszając do zadania pytań, które mogą okazać się najważniejszymi w ich życiuUwięzieni w przeszłości to książka o poszukiwaniu prawdy o sobie w echach splątanych rodzinnych historii. To poruszająca opowieść o tym, jak pod wpływem przypadkowego bodźca, pozornie mało znaczącego wydarzenia, prawda ta wypływa na powierzchnię, domagając się dalszego badania i dotarcia do fundamentu, który tkwi w każdym z nas.
Czy odważysz się stanąć do walki z tym, co niezwyciężone?
Jake, agent pracujący w tajnej bazie przekształcanej obecnie w instytut naukowy, ma dla swojej dziewczyny, Lilki, złą wiadomość. Zamknięta do tej pory w krysztale Esencja Zła znalazła sposób, by się uwolnić i zrobi wszystko, by tym razem nie dać się pokonać. Lilka i kilka innych osób obdarzonych nadprzyrodzonymi zdolnościami mogą się okazać ostatnią deską ratunku. Jednak szanse na pozytywne zakończenie misji maleją z każdym dniem, tym bardziej gdy na jaw wychodzi fakt, że wśród osób zatrudnionych w tajnej bazie był kret. Tymczasem Esencja Zła mobilizuje wszystkie swoje siły, by przejąć kontrolę nad światem, korzystając z anten o dużym zasięgu w Rosji i na Ukrainie. Zbliża się moment ostatecznego starcia...
Kiedy dziewczyna zbiegała z ostatnich stopni schodów, telefon Jake’a dał sygnał przychodzącej wiadomości. Była od Dana i składała się jedynie z dwóch słów, które sprawiły, że chłopakowi ze zdziwienia opadła szczęka.
– Jake, co się stało? Masz minę, jakbyś zobaczył ducha.
Lila podbiegła do chłopaka z walizką pod pachą. Była ciekawa, jakie wiadomości spowodowały u Jake’a taką reakcję. Najpierw był chyba zdziwiony, a teraz jego twarz wyrażała obawę, może nawet przerażenie. Chwyciła telefon mężczyzny, który nie sprzeciwiał się i bez oporu podał jej urządzenie. Lila spojrzała na wyświetlacz i pojęła, że sprawa jest poważniejsza, niż do tej pory przypuszczali. Stało się coś, czego żaden z agentów nie mógł podejrzewać; Danowi nawet nie przyszło to do głowy. Na wyświetlaczu widniał napis: „Mieliśmy kreta”.
Mistyczna opowieść o chłopcu pod opieką Wężowej Bogini.
Taru Khan, młody, bezdomny włóczęga, żyje na Wyspie Skarbów – tak właśnie on i pozostali mieszkańcy nazywają wysypisko śmieci w Bombaju. Nie wie, kim jest, skąd pochodzi ani jak się naprawdę nazywa. Każdego dnia toczy walkę o przetrwanie. Chwile wytchnienia przynoszą tylko noce, podczas których Taru przeżywa niezwykłe sny. Któregoś dnia znajduje pusty album, a w nim jedną zapomnianą fotografię przedstawiającą dom, który coś mu przypomina. Nieznana siła przyciąga chłopca w to miejsce, dlatego wkrótce decyduje się wyruszyć w pełną niebezpieczeństw drogę...
Nagle znów wróciło nawiedzające go wspomnienie. Zapisane gdzieś pod powiekami. Ukryte za mglistą zasłoną. Przywołane z zakamarków pamięci. Lub może wyśnione. Wymyślone i tak nierealne, jak słodki sen, z którego nie chcesz się obudzić.
Małe kropelki, setki małych kropelek skrzących w słońcu biegną wprost ku niemu. Obsypują mu twarz chłodnymi pocałunkami. Pada złoty deszcz.
Nad powierzchnią stawu wznoszą się intensywnie różowe, śnieżnobiałe i żółte kielichy lotosu.
Wody marszczą się od uderzeń ciężkich kropel. Pachnie trawą i rozgrzaną ziemią.
Pod zmrużonymi powiekami Taru widzi biały dom z szeroką werandą i kołyszące się nad spadzistym dachem korony palm. Szereg wysokich okien odbijających niebo. Słyszy chrzęst swoich kroków na żwirowej ścieżce.
Na werandzie stoi kobieta w błękitnym sari. Nie może dostrzec jej twarzy. Zasłania ją powiewający na wietrze jedwabny szal. Szal w złote i czerwone motyle.
Słyszy cichy głos. Głos, który powtarza jego imię…
Ponownie obmył twarz chłodną wodą.
Joanna Piotrowska z zawodu jest lekarzem psychiatrą, mieszka w Szczecinie.
Jest zafascynowana pięknem przyrody i innymi kulturami, a tę fascynację chce przekazać czytelnikowi. Jej historie to książki z przesłaniem, które dotyczą problemów współczesnego świata. Poprzez swoje opowieści chce poruszać serca, uwrażliwiać i zwracać uwagę na krzywdę zwierząt.
Mówi się, że miłość jest tym uczuciem, którego pragnie każdy z nas.Dlaczego więc bywa tak, że kiedy ją już znajdziemy, nie potrafimy docenić jej wartości? Wierność zastępujemy zdradą, czułość obojętnością, a szacunek pogardą. O tym, jak skomplikowane potrafią być relacje damsko-męskie, opowiadają historie dziewięciu kobiet i dziewięciu mężczyzn, przedstawione w książce Nocne rozmowy. Inspirowane ponadczasowymi lirykami Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej opowieści M.J. Słabosz udowadniają, że warto dzielić się swoimi emocjami, rozmawiać o nich i próbować dotrzeć do ich źródła. To idealna lektura do refleksji nad uczuciami i próby zrozumienia własnego życiowego scenariusza.
Fabiana jest studentką, zarabia jako fotomodelka. Gdy dostaje intratną propozycję kilkutygodniowej sesji zdjęciowej na Ukrainie, odrzuca ją bez namysłu, gdyż nie chce sama wyjeżdżać z kraju. Nie przypuszcza jednak, że jej życie już nie zależy od niej.
Zostaje uprowadzona i uwięziona w luksusowej posiadłości na Lazurowym Wybrzeżu. Porywacz okazuje się kazachskim miliarderem, jednookim gangsterem. Dba, by dziewczynie niczego nie brakowało – niczego oprócz wolności i wiedzy dotyczącej powodów porwania i dalszych losów.
Jednak ona jest uparta i nie zamierza się poddać. Powoli, stopniowo, skrawek po skrawku, zdobywa informacje, ale nie spodziewa się, że prawda okaże się tak groźna, nierzeczywista i wstrząsająca.
Augusta Docher zabiera nas do niebezpiecznego świata, w którym miłość stanowi towar luksusowy. Po przeczytaniu „Kryształowych serc” wyczekuję kolejnych powieści autorki.
Ewelina Nawara,
www.myfairybookworld.blogspot.com
Ta historia przeniesie czytelnika nie tylko do świata baśni, ale i do iście gangsterskiej rzeczywistości, gdzie wszystko staje się możliwe. Autorka do ostatniej kartki trzyma nas w napięciu, dostarczając ogromnych emocji! Polecam!
Daria Skiba,
www.kraina-ksiazka-zwana.pl
Czytając „Kryształowe serca” przemieniamy się w detektywów i próbujemy odgadnąć, jak dalej potoczą się losy bohaterów. Serdecznie polecam.
Patrycja Łazowska,
www.molinkaksiazkowa.blogspot.com
Niesamowicie rozgrzewająca lektura! Niebywale wzrusza i absolutnie wciąga. Akcja gna, tajemnica goni tajemnicę i nigdy nie wiadomo, co czeka na kolejnej stronie. „Kryształowe serca” to książka, o której nie zapomina się szybko. Polecam!
Agnieszka Zabawa
www.posredniczka-ksiazek.pl
Augusta Docher zaserwowała nam wyśmienitą ucztę literacką łączącą w sobie wszystko, co najlepsze: gorący romans, prawdziwy dramat, wysublimowaną erotykę i wielki, niezapomniany spektakl. Zapewniam, że przy tej książce stracicie rozum, oddech i serce…
Krystyna Meszka,
www.cyrysia.blogspot.com/
Augusta Docher jest autorką poczytnego cyklu Wędrowcy - Eperu, Habbatum, Batawe , napisała również powieści Anatomia uległości oraz Najlepszy powód, by żyć, a jako Beata Majewska wydała świetnie przyjęte powieści obyczajowe: Konkurs na żonę, Bilet do szczęścia i Zdążyć z miłością .
Morze zabiera wiele, lecz w swej hojności dwakroć tyle oddaje.
Na jednej z wysp północnego morza, w osadzie wzniesionej z gałęzi, traw i piasku, żyje nieliczne plemię. Każdego dnia mężczyźni wyruszają na połów, by zapewnić pożywienie swoim rodzinom, kobiety zaś wyplatają z giętkich źdźbeł maty i kosze. Równowaga w osadzie zostaje zachwiana, gdy morze wyrzuca na brzeg wychudzonego człowieka zdobionego łuską ryby.
Obcy zostaje powierzony opiece wyłączonej ze społeczności dziewczyny, razem z którą poznawać zaczyna wszystkie zwyczaje, tradycje i wierzenia. Kolejne miesiące pokażą, czy obecność przybysza okaże się błogosławieństwem czy przekleństwem, a społeczność, do tej pory jednomyślna i zgodna, będzie musiała odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytania, których wcześniej nikt nie odważył się zadać...
Przybył do nas zrodzony przez samo morze! Przybył do nas, zapomniawszy swojego imienia, byśmy przyjęli go, odzieli; byśmy nazwali go jednym z nas! Kto wyliczy łaski, jakie dla nas wyjednał, gdy jego łódź, sporządzona z drewna dobytego z toni, wchodziła pomiędzy fale, jak żadna spośród naszych niosła go w dół, w dół ku starej Ume? Tak! I my wobec niej staniemy! Kto z nas powróci jednak na te same brzegi? On jeden powracał! Jemu jednemu zostało to darowane! Płynął ku głębinom, niosąc nasz głos, podobny do tlących się węgli – powracał ku górze, niosąc głos potężniejszy od wielkiego ognia; głos samego morza!
Maksymilian Dzikowski – ur. 23.08.1991 r. w Szczecinie. W latach 2010-2015 odbył studia na Wydziale Edukacji Muzycznej Akademii Sztuki w Szczecinie, następnie uzupełnił je o podyplomowe studia etnomuzykologiczne na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się prehistorią, archaicznymi formami religijności i ich odzwierciedleniem w życiu codziennym. W czasie prac nad powieścią odbył staż w Parku Epoki Kamienia Dithmarschen w Albersdorf (Niemcy) – tę współpracę kontynuuje do teraz.
Nawet nie podejrzewasz, ile złych emocji w sobie nosisz...Paweł, młody student, prowadzi beztroskie życie. Nie podchodzi poważnie do swoich obowiązków ani w pracy, ani na uczelni, a gruby portfel ojca sprawia, że nie musi się przejmować środkami na utrzymanie. Jednak pewnego zimowego dnia wszystko się zmieni, a Paweł będzie musiał zmierzyć się nie tylko z konsekwencjami swoich dotychczasowych wyborów, ale też zupełnie nowymi problemami i doświadczeniami, które staną się początkiem przełomu w jego życiu...Co zrobi wychowany pod kloszem młody człowiek, gdy emocje wezmą górę nad jego umysłem? Czy będzie w stanie zmierzyć się ze swoimi słabościami i zakończyć ten fatalny dzień jako lepszy człowiek?
Czy kłamstwo może stworzyć nową prawdę?
Zgromadzenie szybko otrząsa się po tragicznej śmierci Samuela, a Stróżowie są zadowoleni z nowego dowódcy, Louisa Daquina. Damien porządkuje swoje życie, Catherine wraca pod skrzydła Pana Łowców. Wszystko zdaje się biec właściwym torem, wróżąc spokojną i udaną przyszłość. Jest tylko jeden problem: kłamstwo Louisa, które wkrótce może spowodować wielkie szkody...
Czy prawda w końcu ujrzy światło dzienne? Ile można poświęcić w imię wyznawanych zasad? Komu warto zaufać, gdy przyjdzie czas poszukiwania najważniejszej w życiu rzeczy – własnej tożsamości? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań będą musieli wkrótce odnaleźć bohaterowie Zgromadzenia.
Pustka rozdziera się w ciszy głosem, który nadała sama sobie. Jej wrzask przenika powietrze i łudzi się, że dotrze kiedyś do miejsca, które w końcu zapełni. Jeśli się jej uda - umilknie zaklęta wiekuistym spokojem. Ta wizja nieraz wydaje się być błoga. Lecz pustka pozostanie zawsze taka sama. Zawsze sama.
JOANNA JARCZYK – urodzona w 1994 roku. Pisze i rysuje oraz gra na organach. Jest artystyczną duszą, która każdego dnia spełnia się w swoich pasjach. Nigdy nie pozwala sobie na nudę. Jej przygoda z pisaniem rozpoczęła się od publikacji e-booka pt. Vide oraz wydanej nakładem Novae Res powieści fantastycznej Zgromadzenie tom I - Wyjęta ze zła. Raz rozpoczętej podróży nie zamierza przerywać i wciąż pracuje nad nowymi historiami.
W swojej najnowszej książce kontynuuje opowieść o losach bohaterów Zgromadzenia.
Ryba psuje się od głowy, a kot psuje się od ogona.
Oto Ptyś. Ptyś to biały, puchaty kocur o niewiarygodnie zielonych oczach, który uwielbia herbatę z cytryną, gołąbki i inne typowo ludzkie przysmaki. Kiedy pewnego dnia ni stąd, ni zowąd pojawi się w mieszkaniu Danuty Kolskiej, trzydziestoletniej toksykolog ze złamanym sercem, w jej życiu zaczną się dziać rzeczy, o których czyta się zazwyczaj tylko w książkach, i to takich z wyjątkowo pokręconą fabułą. Czy winny jest temu tajemniczy futrzak, czy też znalezione na wycieraczce zdjęcia czterech martwych kobiet, a dokładniej ich... pośladków?
„Kot psuje się od ogona” to zwariowana, wciągająca komedia kryminalna, która spodoba się nie tylko właścicielom kotów!
– Maciuś… – zaczęłam niepewnie.
– Chodzi o dupy – wypaliła Baśka.
Mordeczka z niewiadomych przyczyn poderwał się, wykonał kilka gwałtownych ruchów, rozglądając się po pustym prawie lokalu, potem usiadł czerwony jak burak i z wyraźnie przyspieszonym oddechem wycedził:
– Co proszę?
– Oj, no dupy. Takie zwyczajne. Ubrane albo prawie nieubrane… Dupy jak dupy. Tyle że, wiesz co, one chyba wszystkie are dead…
Piwo, amfetamina i miłość do ojczyzny
Rozgrzane słońcem osiedle, skwerek z ławeczkami, bar pod parasolami z piwem… W powietrzu opary alkoholu, a na ustach wielka polityka. To właśnie tutaj Marian Klepka, największy patriota wśród patriotów, prawdziwy Polak i katolik, objaśnia świat i zawiłości polityczne niedzielnym kumplom. Po latach zniewolenia nad krajem zaczyna się unosić duch wolności. Oto nadchodzi dobra zmiana…
Jednak Marian wie, że zdrajcy i wrogowie ojczyzny nie poddali się, dlatego z poświęceniem agituje wśród mieszkańców swego osiedla. Gdy sąsiedzi oraz rodzina zauważają, że Klepkowie w tajemniczych okolicznościach stali się nagle zamożni, wokół Mariana niespodziewanie gromadzą się prawdziwi Polacy, wyznający tylko tradycyjne wartości. Jednak nie spodziewają się tego, że za słowami muszą iść także czyny. Wkrótce Marian wystawi ich miłość do ojczyzny na prawdziwą próbę…
A to wszystko to jest nic, to jest wierzchołek góry lodowej! Na każdym jednym szczeblu się kradnie, VAT-y wyłudza, przetargi ustawia, pieniądze podatników się marnuje i w dupie się głęboko przeciętnego obywatela ma…! Ale wezmą się nasi za tych skurwysynów już niebawem. Do dupy się tym komuchom, agentom, złodziejom naleje i w kryminałach na długie lata wylądują.
Zaangażowana politycznie komedia, która odnosi się do współczesnych
wydarzeń w Polsce. Momentami irracjonalna fabuła, cięty i prosty język
znany z ulicy lub memów internetowych bawi czytelnika. Finał powieści
jest zaskakujący i prowadzi do smutnego wniosku, że wojenka
polsko-polska nie przynosi nikomu chwały.
red. Marzena Bakowska, Radio Gdańsk
Cieszę się, że sprawa konfliktu między władzą a opozycją w naszym
kraju stała się materiałem do stworzenia groteskowej historii o
niespodziewanym bogaczu, o którego względy zabiegają liczni, zazwyczaj
mocno uzależnieni od różnych używek, starzy bądź młodzi przyjaciele i
krewni. Pytanie, co w tym prowincjonalnym świecie, w którym
najważniejszym miejscem jest sklep monopolowy, jest istotniejsze –
poglądy polityczne, światopogląd, czy może puszka „Karpackiego
Supermocnego”? Kwestia ta wydaje się zabawna, jednak powieść dość
krytycznie ocenia dzisiejszy stan zaangażowania w kwestie publiczne i
ten wymiar czyni z powieści Jarząbka swoistą satyrę na polskie
społeczeństwo w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Prof. UG, dr hab. Marcin Całbecki
Powieść aspirująca do miana książek przedstawiających Polaków obraz własny, choć wyjątkowo jednostronny, nastawiony na tworzenie wspólnoty z wyobrażonym czytelnikiem. Książka na pewno kontrowersyjna, ale i zabawna, którą doskonale się czyta. Konwencją nawiązuje do popularnych seriali, takich jak „Ranczo” czy „Kiepscy”.
prof. UG, dr hab. Anna Ryłko-Kurpiewska
Poruszająca historia o przyjaźni, która jest silniejsza niż śmierćPaix to wiekowe miasteczko, starannie ukryte w głębi lasu rozpościerającego się na północ od Strasbourga, zamieszkane przez tajemnicze istoty, które pragną żyć poza ludzką cywilizacją. Panujący tu odwieczny spokój zostaje pewnego dnia zakłócony przez brutalną napaść. Ci, którzy ocaleli z masakry, trafiają do ludzkiego świata, znanego im dotychczas jedynie z opowieści. Mimo strachu i uprzedzeń starają się go poznać i zrozumieć. Ale czy to możliwe, by między tymi dwoma tak odległymi od siebie światami kiedykolwiek nawiązała się nić przyjaźni?
To, co nazywasz przypadkiem, może się okazać przeznaczeniem.
Florentyna Sulimirska nie spodziewała się, że zwykły służbowy wyjazd może zmienić całe jej życie. Miała jedynie wziąć udział w lokalnym festiwalu sztuki regionalnej, a okazało się, że trafiła do miejsca, w którym czekano na nią od lat.
W tysiącletniej Łysej Górze, gdzie w zgodzie z mieszkańcami żyją duchy przeszłości, a w rodowych artefaktach drzemie magiczna moc, Florentyna odkryje tajemnice, które naprowadzą ją na trop zagmatwanej rodzinnej historii. Pomoże jej w tym plejada niezwykłych postaci, a także... nieustraszony wilk. Wkrótce okaże się, że przyszłość, jaką zgotowali jej pradawni, w zadziwiający sposób łączy się ze starym pałacem, płytą orantów i brakteatem Jaksy z Miechowa.
Franciszek Sulimirski zamknął kopertę i głęboko odetchnął. Było jeszcze wcześnie rano i upał nie zdążył przybrać na sile. Zresztą morska bryza i tak łagodziła jego skutki. Sulimirski wyszedł na taras i spojrzał na roztaczający się wokół bezkresny ocean. Zawsze lubił ten widok i dla niego kilkanaście lat temu kupił tę willę. Z tarasu nie widać było nic oprócz oceanu. (…)
Sulimirski głęboko wciągnął świeży powiew, obracając sygnet na palcu. Srebrny gryf uniósł się na tylnych łapach i zatrzepotał skrzydłami. Jego ostry krzyk przywrócił Sulimirskiego do rzeczywistości. Za chwilę James przyniesie mu czarną kawę i gazetę. Jak zwykle. Jak przez ostatnie dwadzieścia lat. Lekarze dali mu trzy miesiące życia, więc postanowił nic w nim nie zmieniać. Z wyjątkiem testamentu.
Poznaj cudowną moc przyjaźni!
Ile przygód może spotkać dwunastolatka? Od momentu, w którym Konrad spotyka Rudego, w jego życiu zaczynają dziać się niezwykłe rzeczy. Wspólnie z czworonożnym przyjacielem, Figą i Agatą przyjdzie mu zmierzyć się z wieloma wyzwaniami. Czy Konrad poradzi sobie ze swoim największym wrogiem Sroką? Czy uda mu się ustalić, kto prześladuje Agatę? Na czym dokładnie polegać ma walka ze smokiem? No i najważniejsze – jaki wpływ na losy postaci będzie miał słynny piłkarz, Robert Lewandowski?
„Rudy, Agata i Ja” to książka o pięknej przyjaźni, dorastaniu, konfrontacji świata dorosłych i nastolatków. Bohaterowie stawiają czoła wielu problemom, a z każdej sytuacji wychodzą obronną ręką. Wszystko za sprawą cudownej mocy przyjaźni!
Marta Boraczyńska – filolożka, nauczycielka, malarka Vedic Art, joginka, konsultantka psychobiologii, trener Radykalnego Wybaczania metodą Collina Tippinga. Przez wiele lat współpracowała z Pomorskim Studiem Wdrożeń Dydaktycznych, tworząc autorskie gry i projekty, m.in. Klub Przyjaciół Ortofrajdy. Swoje innowacyjne podejście do pedagogiki prezentowała podczas wielu konferencji i warsztatów. Jej artykuły ukazywały się na łamach czasopism pedagogicznych. Od lat wspiera akcje promujące czytelnictwo wśród dzieci i młodzieży.
Nie trzeba być filozofem, żeby formułować cenne spostrzeżenia o rzeczywistości. Nie wystarczy tytuł przed nazwiskiem, żeby pozbyć się wystającej z butów słomy. O tym i wielu innych sprawach pisze autorka Myśli nieupaństwowionych.Jaka jest największa z ludzkich przywar? Zdaniem autorki obłuda. Brzydzi się nią bardziej niż czymkolwiek na świecie, dlatego książkę, którą trzymasz w ręku, napisała na wskroś szczerą, pełną trafnych spostrzeżeń i ostrych, ale niepozbawionych racji ocen. Czytając Myśli nieupaństwowione, pewnie nie raz poczujesz przykre ukłucie, zastanowisz się, czy czytany fragment nie dotyczy również Ciebie. Na tym polega siła tej książki, jej siła rażenia. Autorka nie boi się wskazywać obłudy i ją piętnować. Nawet jeśli diagnoza dotyczy osób szanowanych w społeczeństwie, piastujących wysokie stanowiska czy szczycących się tytułami przed nazwiskiem.
Jeśli ktoś cię skrzywdził – poskarż się. Jeśli ktoś cię bardzo skrzywdził – złóż doniesienie. Jeśli ktoś cię skrzywdził okrutnie – przemilcz to. Istnieje bowiem ryzyko, że nosisz w sobie prawdę, za którą ktoś gotów jest zabić.
Dla dziennikarza śledczego, Marcina Farona, szukanie niewygodnej prawdy to chleb powszedni. Jego bezkompromisowy reportaż właśnie otrzymał „Ostre Pióro”, jedną z najważniejszych nagród dziennikarskich, a on sam rozpoczął pracę w niezależnym magazynie Raport. Tymczasem po przejęciu władzy przez Polską Partię Narodową w środowisku artystycznym zaczyna wrzeć. Ludzie związani ze światem kultury reagują na działania kontrowersyjnego ministra Władysława Kuleszy buntem i protestami. Faron postanawia przyjrzeć się bliżej sylwetce prezesa agencji Continuitas, który – wedle tajemnicy poliszynela – ma stać na czele tego pozornie oddolnego ruchu. Wkrótce okaże się, jak wiele tajemnic ukrytych zostało na styku trzech światów: artystycznego, politycznego i medialnego. A ceną za ujawnienie którejś z nich może być czyjeś życie...
Maurycy Nowakowski. Urodzony w 1982 roku, pisarz i dziennikarz kulturalny. Autor powieści „Okrągły przekręt”, „Plagiat” i „Przypadek” oraz biografii muzycznych poświęconych Peterowi Gabrielowi, Philowi Collinsowi i zespołowi Riverside. Za powieść „Plagiat” otrzymał w 2016 roku na festiwalu w Pile główną nagrodą za najlepszy polski kryminał miejski. Za tę samą powieść nominowano go również do nagrody „Warto”, przyznawanej najzdolniejszym młodym twórcom Dolnego Śląska. Ukończył kurs prozatorski „Maszyny do pisania” pod okiem pisarza Jacka Bieruta.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?