Poruszająca historia o uzależnieniu i miłości, która nie zawsze zwycięża
Marcel jest młody, przystojny i inteligentny. Ma kochającą żonę, małą córeczkę, satysfakcjonującą pracę, własny dom – wszystko, czego można chcieć od życia. Ale jest w nim też druga strona, ta ciemniejsza, która nieustannie daje o sobie znać. Koszmary nieszczęśliwego dzieciństwa powracają raz po raz, a pociąg do alkoholu sprawia, że Marcel zaczyna stawać się kimś, od kogo zawsze chciał uciec...
Ta szczera, poruszająca opowieść o walce z własnymi demonami i zmaganiach z rzeczywistością, która nigdy nie jest taka, jak byśmy chcieli, wciąga, bawi i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze długo po zakończeniu lektury.
Zofii Kubiec udało się rozłożyć na czynniki pierwsze skomplikowany mechanizm powielania złego wzorca z dzieciństwa. Historia Marcela wywołuje skrajne emocje, a także pozwala przeżyć wraz z bohaterem wszystkie trudne chwile. To mocna i prawdziwa historia.
Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl
„Marcel” to jakże prawdziwa opowieść o obliczach nałogu, który zabiera normalne dzieciństwo, burzy zgodny model rodziny, posuwa do kłamstw i rodzi agresję. Lektura ważna, warta uwagi i potrzebna.
Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska, wielbicielka-ksiazek.blogspot.com
„Marcel” to wstrząsająca i poruszająca historia o nałogu, który niszczy nie tylko życie, ale i człowieka. Uświadamia nam, jak wiele alkohol potrafi zabrać: dzieciństwo, zdrowie i najbliższych.
Patrycja Cygan, whothatgirl.blogspot.com
Zofia Kubiec (ur. 1980) – z zawodu germanistka i nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej. Swoją pasję czytelniczą połączyła z realizacją odwiecznego marzenia o pisaniu. Mieszka w Knurowie na Górnym Śląsku. „Marcel” to jej literacki debiut.
Czasem droga do macierzyństwa to droga przez mękę...
Życie Anki wreszcie zaczyna się układać: ma fajną pracę, własne mieszkanie, poznaje mężczyznę, z którym planuje wspólną przyszłość. Istna sielanka – niczym w bajce. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko dziecka. Jak to jednak często bywa w życiu, pragnienia nie zawsze okazują się łatwe do zrealizowania... Diagnoza niepłodności wpycha Ankę i Jacka w czarną otchłań rozpaczy. Czeka ich długa, mozolna droga przez kolejne bolesne zabiegi medyczne i nierówna walka z losem. I nikt nie może zagwarantować, że finał będzie taki, jak sobie wymarzyli...
„Dlaczego nie chcecie mieć dziecka?” to poruszająca, a jednocześnie w zabawnym tonie napisana opowieść o wielkich nadziejach, jeszcze większych rozczarowaniach i niezliczonych trudnościach, z jakimi trzeba się zmierzyć, marząc o macierzyństwie.
Już któryś raz mijała ich śliczna, uśmiechnięta młoda dziewczyna, której nie widzieli tu wcześniej. Pewnie nowa pielęgniarka albo może stażystka?
Jacek za każdym razem odprowadzał ją wzrokiem. Anka udawała, że nie widzi. Już trudno. Tym razem mu daruje.
– Myślisz, że one mają coś pod tymi fartuszkami? – Chyba się nakręcał przed procedurą, której miał się za chwilę poddać. – Fajna, nie? Może oddałaby nam swoje jajeczka.
– Widzę, że ty chętnie oddałbyś jej swoje. – Anka przybrała srogą minę, bo była już nieźle rozeźlona. Chyba będzie musiała sobie kupić taki fartuszek na użytek domowy, gdy już będzie po wszystkim. Nie zdążyła dodać nic więcej, bo została poproszona do gabinetu zabiegowego.
Odkryj magiczną moc książek, przyjaźni i... gumy balonowej!
Ania wraz ze swoją mamą przeprowadza się do Warszawy. W nowym miejscu czuje się zagubiona – nie ma tu żadnych znajomych i musi sama radzić sobie w szkole. Dodatkowo brakuje jej towarzystwa ukochanego taty, który zaginął w tajemniczych okolicznościach jeszcze przed przeprowadzką. Wszystko zmienia się pewnego dnia, kiedy Ania poznaje Dionizego. Szybko zaprzyjaźnia się z chłopcem i przypadkiem trafia na ślad zaginionego taty. Wie, że musi spróbować go odnaleźć za wszelką cenę. Przyjaciele wyruszają w ekscytującą podróż, podczas której czeka ich spotkanie z nieznajomym z innego wymiaru, walka z niebezpiecznymi porywaczami oraz wyprawa na planetę przyszłości. Co wyniknie z tych niesamowitych przygód? Czy misja Ani i Dionizego zakończy się sukcesem? Przekonajcie się sami!
W mieszkaniu Ani nadal panowała błoga cisza. Dziewczynka już jednak nie spała. Siedziała na swoim łóżku i?spoglądała na pomarańczowy zegar wiszący na ścianie. Po kilku minutach rozmyślania, Ania usłyszała dźwięk otwierających się drzwi. W przedpokoju zaświeciło się światło, ale już po chwili zgasło. Był to znak, że mama przygotowała śniadanie i wyszła do pracy. Ania poczuła się niepewnie. Coś nowego zaczęło ją niepokoić. Od przeprowadzki z Krakowa do Warszawy, jej dotychczasowe życie stanęło na głowie. W dodatku nieobecność taty sprawiła, że dziewczynce trudno było przyzwyczaić się do nowej sytuacji.
Wojciech Wajda - Jest absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego, obecnie pracuje jako nauczyciel języka polskiego. Wśród innych propaguje ideę działania w wolontariacie. Jego zainteresowania to książki, podróże górskie, gry planszowe oraz koty.
Chaos rządzi. Miłość wyzwala.
Czasami los po swojemu plącze nasze ścieżki, stawia nam na drodze starannie dobranych ludzi i usiłuje zamknąć nas w sztywnych ramach swojego, niezrozumiałego dla nas, planu. Przeznaczenie, fortuna, nieszczęśliwy splot okoliczności, pech. A gdyby tak wziąć los w swoje ręce i zmienić bieg historii? Poszerzyć stan świadomości, oszukać czas, stać się nieśmiertelnym, przejąć kontrolę nad ludzkim życiem, móc dowolnie kształtować otaczającą rzeczywistość? Czy bylibyśmy szczęśliwi, mogąc zażyć specjalny zestaw tabletek przenoszący nas w dowolny moment życia lub chociaż będąc w stanie przewidzieć przyszłość?
To tylko niektóre z pytań, jakie przewijają się przez „Nowy system opowiadań”. Szaleństwo miesza się tu z normalnością, magia z realizmem, przyziemność z duchowością. A wszystko to doprawione gorzkim humorem, refleksją nad przemijaniem i przeczuciem, że mimo pędzącej naprzód technologii, nasze pragnienia, dążenia i nadzieje pozostają cały czas takie same.
– Czy uważa pan, że jeśli mielibyśmy przeżyć nasze życie jeszcze raz, ale nie wiedząc o tym, to dokonywalibyśmy tych samych wyborów? No wie pan: te same szkoły, ten sam zawód, ta sama rodzina? – zaczepiłam go podczas jednej z podróży do supermarketu.
– Myślę, że tak – odburknął mi zza kierownicy.
– Pozwoli pan, że zapytam jak córka Beigbedera: myśli pan, uważa czy sądzi? – Chciałam sprawdzić, ile w nim filozofa.
– A kto to ten Beibebber?
– Taki francuski pisarz. No więc?
– Raczej uważam. Generalnie zawsze uważam, jak prowadzę.
Co powiedziałaby Polska, gdyby położyła się na kozetce u psychoanalityka?
Czy opis jej dzieciństwa i młodości pomógłby nam zrozumieć naturę jej współczesnych problemów? Czy pozwoliłby nam odpowiedzieć na pytanie o to, w jaki sposób wewnętrzne konflikty i motywacje wpływają na aktualną sytuację Polski? Eseje, które składają się na tę publikację, podejmują temat roli historii w kształtowaniu tożsamości politycznej Polaków. Stawiane w nich pytania dotyczą emocjonalnego i intelektualnego wymiaru historii oraz jej obecności w aktualnym życiu politycznym Polski.
Konstytucje bywały w przeszłości przedmiotem krwawych starć toczonych na polach bitewnych. Dziś teatrem starć o konstytucje są sądy. Te, chociaż nie kierują się względami politycznymi, podejmują rozstrzygnięcia, które mają często polityczne konsekwencje. W tych esejach staram się pokazać, w jaki sposób te rozstrzygnięcia pomagają kształtować tożsamość Polaków jako narodu politycznego, z jednej strony uwikłanego w swoją przeszłość, a z drugiej starającego się stawić czoła wyzwaniom przyszłości.
Jak daleko się posuniesz, by ocalić swoje marzenia?
Wychowywana przez samotną matkę alkoholiczkę Etinet Winston nigdy nie była grzeczną nastolatką. W końcu jednak udało się jej wyjść na prostą: dziewczyna za chwilę ma rozpocząć studia na prestiżowym college'u w Mieście Aniołów, a otwierający się przed nią nowy rozdział życia napawa ją optymizmem i nadzieją na szczęśliwą przyszłość. Wkrótce jednak jej plany pokrzyżuje pewien blondwłosy Kanadyjczyk i... grupa zamaskowanych mężczyzn,
wynajętych, by ją zabić.
Aby ocalić życie i marzenia, Etinet będzie musiała rzucić się w szaloną ucieczkę przez amerykańskie bezdroża, nauczyć się walczyć i zabijać, a przede wszystkim – zmierzyć się z własną przeszłością, która okaże się bardziej mroczna, niż kiedykolwiek jej się wydawało...
Wpadłam na stację benzynową i z piskiem opon zahamowałam przed sklepem, zwracając na siebie uwagę wszystkich wokół. Trzęsącymi się dłońmi wyrwałam kluczyk ze stacyjki, a silnik i radio natychmiast ucichły. Odpięłam pasy, po czym, nie wychodząc na zewnątrz, wgramoliłam się na tylne siedzenia, a z nich przesunęłam się na podłogę. Dopiero kiedy adrenalina opadła, zaczęłam słabnąć; nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Przycisnęłam policzek do wycieraczki, błagając Austina, żeby się pospieszył, z nadzieją, że w jakiś magiczny, telepatyczny sposób dotrze do niego moja prośba i, gdziekolwiek się znajduje, przydepnie gaz. (…) Czy wiedział, kim jestem? Czy, co gorsza, wybrał mnie przypadkiem? Po prostu napatoczyłam mu się…?
Coś uderzyło w przednią szybę, a moje oczy otworzyły się szeroko. Serce podeszło mi do gardła.
Kiedy przemoc staje się codziennością
Jak wiele jest na świecie rodzin, które wydają się być szczęśliwe, poukładane i pełne miłości, a tymczasem za ścianami ich wygodnych domów rozgrywa się prawdziwy dramat? Bohaterka „Ocalić siebie” opowiada historię jednej z takich rodzin, poruszającą tym bardziej że prawdziwą. Wychowana przez ojca-tyrana, wraz z matką i siostrą doświadczyła każdego możliwego rodzaju przemocy: fizycznej, psychicznej i ekonomicznej. Po latach próbuje zrzucić z siebie ciężar negatywnych emocji, szukając wsparcia w swojej własnej, nowej rodzinie.
Ta wstrząsająca opowieść to przestroga dla wszystkich tych, którzy tkwią w związku z osobowością aspołeczną, psychopatyczną, narcystyczną. To również ważny głos zachęcający do walki o własne szczęście, godność i wolność – bez względu na to, jak wiele trzeba będzie poświęcić.
Wbiegłam do ich mieszkania. Mama klęczała w kuchni na ziemi, opierając się łokciami o krzesło. Czepek kupiony dwa dni wcześniej, by osłonić łysą głowę, przesunął się na jedno ucho. Pielucha zsunęła się do kolan. Ojciec stał nad nią, szarpiąc za ramiona i wrzeszcząc:
– Wstawaj! Przecież mówię: wstawaj, ty histeryczko!
Nie, nie zaskoczył mnie zapach wódki, do którego od jakiegoś czasu byłyśmy już przyzwyczajone. Nie to było najgorsze. Najgorsze były jego oczy. Wybałuszone, małe, niebieskie oczy pozbawione emocji.
Trudno powściągnąć emocje przy tym przejmującym obrazie życia z psychopatą. Dramatyczne ludzkie losy ukazane na kartach tej książki wywołują ogrom emocji i niekończące się pokłady empatii. Ta historia uświadamia, jak często pozory potrafią przesłonić nam prawdziwy obraz rzeczywistości.
Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl
Ocalić siebie to bardzo wstrząsające wyznania Hanny Goworowskiej-Adamskiej. Niezwykle szczere i do bólu prawdziwe. Autorka zachęca do tego, aby znaleźć w sobie odwagę, głośno mówić o tym, co nas spotyka oraz odpowiednio reagować na krzywdę i zło.
Agnieszka Krizel, nietypowerecenzje.blogspot.com
Hanna Goworowska-Adamska (ur. 1959) – anglistka, egiptolożka, aktywistka społeczna oraz tłumaczka – tłumaczyła m.in. Świat po kapitalizmie prof. Davida C. Kortena (2003), a także Wędrując Henry’ego Davida Thoreau (2016).
Zadebiutowała w 2010 roku powieścią o starożytnym Egipcie pt. Nikt nie zna wszystkich jej imion. Opowieść o królowej Hatszepsut. Rok później ukazała się kolejna książka Tron Obu Krain, która zdobyła główną nagrodę podczas Targów Książki Kaszubskiej i Pomorskiej Costerina 2012.
Ocalić siebie jest rezultatem kilkuletnich studiów nad zaburzeniami osobowości oraz zagadnieniami związanymi z przemocą w rodzinie.
Szczęście pachnie lasem, mokrą trawą i chlebem pieczonym o poranku.Wiktoria wie, że przemoc domowa jest jak stygmat, który na zawsze chciałoby się ukryć przed światem. Bita i poniżana przez swojego męża, w końcu decyduje się na radykalny krok i ucieka przed swoim oprawcą. W górskiej miejscowości Szczęśliwce, gdzie mieszka jej babcia, powoli odzyskuje spokój i wewnętrzną równowagę. Wkrótce poznaje leśniczego Krzysztofa, który, tak jak ona, próbuje na nowo poukładać sobie życie po bolesnym rozstaniu. I kiedy okazuje się, że tych dwojga zaczyna łączyć coś znacznie więcej niż tylko zamiłowanie do przyrody i długich spacerów po lesie, budzą się duchy przeszłości, o których woleliby na zawsze zapomnieć...Szczęście to poruszająca opowieść o poplątanych rodzinnych losach, skrywanych przez pokolenia tajemnicach i odwadze, która pozwala na przerwanie tragicznego fatum. To również historia o miłości i o tym, że warto na nią czekać, a gdy się pojawi - walczyć o nią do utraty tchu.Wiktoria z daleka ujrzała dom babci. Tyle razy pojawiał się w jej snach, teraz stał się jawą. Czerwona dachówka pięknie prezentowała się tego słonecznego dnia. Zielone okiennice i czerwone pelargonie w wiklinowych donicach na parapetach zapraszały każdego, kto chciałby choćby na chwilę znaleźć się w bajce. Wiktoria nacisnęła delikatnie klamkę i wkroczyła do zaczarowanego świata. Świata, w którym każde drzewo, każdy krzew i kwiat z namaszczeniem pielęgnowane najukochańszymi rękami babuni cieszyły się z jej powrotu. Stanęła na drewnianych schodach, zatrzymała wzrok na zwyczajnym wiejskim płocie, gdzie na sztachetach powieszone były gliniane garnki i słomiany kapelusz. Poczuła się szczęśliwa, bezpieczna, gotowa na zmiany. Wróciła do domu...Wioletta GocołUkończyła Akademię Pedagogiczną w Krakowie. Jest żoną oraz mamą trójki dzieci. Uwielbia kawę i podróże. Szczególnie bliskie jej sercu są Włochy. W każdej wolnej chwili czyta książki - zwłaszcza te o miłości ze szczęśliwym zakończeniem.
"Czy kilkoro dzieci jest w stanie przeciwstawić się potędze mroku, która zagraża całej krainie?
Królestwo Solarii było przez wieki spokojną krainą, w której panowała harmonia, a jej mieszkańcy żyli dostatnio i szczęśliwie pod opieką sprawiedliwego władcy. Źródłem dobrobytu Solarii było siedem słońc, których energia dawała ludziom siłę, zdrowie i szczęście.
Wszystko zmieniło się w momencie, gdy kraj opanował okrutny Kattler na czele swej armii. Siedem słońc zgasło, a Solaria pogrążyła się w mroku. Mimo upływu czasu, mieszkańcy Solarii nie porzucili nadziei na odzyskanie wolności i pokonanie tyrana. Część z nich zaszyła się z dala od siedzib ludzkich i postanowiła odnaleźć dawnego władcę swej ukochanej krainy. Tymczasem w małej wiosce, leżącej daleko od stolicy, żyje wraz ze swoim dziadkiem chłopiec, który jeszcze nie wie, że wkrótce przyjdzie mu odegrać niebagatelną rolę w zbliżającej się ostatecznej walce dobra ze złem...
– Myślisz, że moi rodzice nie żyją? – zapytał chłopiec.
– Tego nie powiedziałam – odparła szybko Miriam. – Nie wiadomo nawet, czy przyłączyli się do buntowników. Od tej chwili, gdy cztery lata temu wyszli z Vilo Vary nazbierać tasetu, słuch po nich zaginął. Twój dziadek z początku był zrozpaczony, jednak potem, im bardziej nasilały się plotki o przystąpieniu Amara i Ametisty do buntowników, tym większa narastała w nim gorycz i złość… Stary Grads z czasem uspokoił emocje, w końcu musiał wziąć się w garść, miał przecież ciebie.
– To dlatego nie chciał mi opowiadać o Strażniku, dlatego tak mało wiem o tamtych czasach… Znajdę ich! Znajdę rodziców! Tak samo jak uwolnię dziadka! – Elpin podniósł pięść w wojowniczym geście.
Wojciech Obremski, (ur. 1979 w Bydgoszczy) – dziennikarz. Do 2015 redaktor naczelny lubuskiego miesięcznika „Przekrój Lokalny”.
Był reporterem „Gazety Lubuskiej” oraz „Kuriera Zachodniego”, ponadto publikował m.in. w „Angorze”, „Expressie Bydgoskim”, „Gazecie Sulęcińskiej”, „Promocjach Kujawsko – Pomorskich”, „Świecie Kobiety”, „Pograniczu Lubuskim” i „Zeszytach Komiksowych”.
Obecnie przewodzi „Wiadomościom Powiatowym”, ukazującym się w powiecie słubickim. Jest również rzecznikiem prasowym starosty słubickiego.
Laureat kilku konkursów literackich, m.in. „Legenda o Sulęcinie”.
Autor książki „Krótka historia sztuki komiksu w Polsce 1945-2003” (Toruń 2005) oraz współautor „Galerii osobowości z terenu Krainy Szlaków Turystycznych” (Sulęcin 2015). "
"Gdy w twoim życiu niespodziewanie pojawia się pies, szykuj się na zmiany!
W życiu Julii zapanowała irytująca nuda. Synowie niespodziewanie zerwali z nią kontakt, mąż związał się z inną kobietą, skończyła się praca zawodowa. Rutynę dnia codziennego przerywa nagłe pojawienie się przed jej mieszkaniem tajemniczego psa. Uroczy jamnik z miejsca zaskarbia sobie przyjaźń Julii. Ułożony i inteligentny i jak się okazuje, ma też swoje hobby – wędkarstwo. Wraz z upływem czasu Julia nabiera przekonania, że to właśnie za sprawą jej nowego czworonożnego towarzysza zaczyna się dziać wokół niej coraz więcej pozytywnych rzeczy, pełnych emocji zbiegów okoliczności, a życie nabiera rumieńców. Z impetem wkraczają w nie: interesujący mężczyzna, czyli sąsiad z osiedla, bliższe i dalsze wyprawy nad wodę oraz zagadkowy wątek adopcji… Skąd wziął się Bruno? W jakim celu przybył? Czy to możliwe, by jeden niepozorny pies okazał się lekiem na całe zło?
Bruno jest potwierdzeniem, że psi przyjaciel jest w stanie zmienić życie człowieka.
Agnieszka Juja, aga-zaczytana.blogspot.com
Niekiedy szczęście biega na czterech łapach i trąca nas zimnym nosem. „Niezwykły pies Bruno” to pełna humoru opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno, by otworzyć swoje serce i naprawdę zacząć żyć.
Monika Arora, papierowybluszcz.wordpress.com
Ewa Zienkiewicz swoją rozczulającą opowieścią o nietypowej przyjaźni pomiędzy psem i człowiekiem pokazała, że najbardziej przełomowe chwile w naszym życiu pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach. Po przeczytaniu tej refleksyjnej historii stwierdziłam, że każdy z nas powinien spotkać na swojej drodze takiego psiego przyjaciela, jakim jest Bruno. To była wciągająca oraz niezwykła literacka przygoda!
Wioleta Sadowska. subiektywnieoksiazkach.pl
Ewa Zienkiewicz jest z wykształcenia architektem, a z zamiłowania pisarką. W swoich książkach nawiązuje do własnych doświadczeń w zawodzie nauczycielki, urzędniczki, projektantki, a także do podróży po krajach Afryki, Azji i Ameryki Południowej."
"Historia kobiety niezłomnej
W przeddzień wybuchu II wojny światowej życie Antosi przypomina sielankę. Dziewczyna pracuje jako gosposia na plebanii w małej, spokojnej wiosce i snuje radosne plany na przyszłość ze swoim narzeczonym. Zbliżająca się wielkimi krokami wojenna zawierucha sprawi jednak, że dziewczyna będzie musiała porzucić wszystkie swoje marzenia i nadzieje. Los szykuje dla niej bowiem wyjątkowo trudne zadanie, wymagające hartu ducha, odwagi i niezłomności...
Antosia podejmuje wyzwanie, wierząc, że o losach Ojczyzny nie decydują politycy i wysoko postawieni notable, ale zwykli ludzie, którzy gotowi są na każde poświęcenie w imię ukochanego kraju. Jaką cenę będzie musiała zapłacić za swój wybór? Czy uda się jej przetrwać wojnę i odnaleźć ukochanego? I jak daleko odważy się posunąć, by wypełnić najważniejszą misję swojego życia?
Jan Nowak – mieszka w Opatowie. Przygodę z pisarstwem rozpoczął od fantastyki i opowiadań dla dzieci. „Antosia” wyróżnia się na tle pozostałych jego utworów, ponieważ powstała z zebranego przez wiele lat materiału. Decyzja o wydaniu powieści jest wynikiem chęci podzielenia się poznaną historią z innymi.
„Antosia” jest jego debiutem literackim."
Zakazane uczucie, służba w zakonie i zagadkowa śmierć.
Jest rok 1626. Konrad Machola, syn możnego szlachcica, by nie zostać wydziedziczonym za dawne występki, trafia z woli swego ojca do klasztoru kartuzów nieopodal Gdańska. Przyrzeka sobie, że po służbie wróci prosić ojca Luizy – kupca gdańskiego i zaciekłego wroga Macholów – o jej rękę. Tymczasem czeka go pół roku pracy dla milczących mnichów w wypełnionej spokojem i modlitwą kartuzji. Niespodziewanie monotonię dni odmierzanych dźwiękiem dzwonu zakłócają wizyta dziwnych pielgrzymów oraz tajemnicza śmierć jednego z gości. Konrad otrzymuje od przeora klasztoru zadanie przesłuchania podejrzanych. Dowody prowadzą donikąd i gdy wydaje się, że znalezienie winnego zabójstwa jest niemożliwe, młodzieniec niespodziewanie odkrywa coś, co stanowi przełom w sprawie…
"Na łóżku nikogo nie było. To tylko sprytnie ułożona pierzyna. Ktokolwiek tak zrobił, uczynił to celowo.
Konrad się zdziwił. Trzeba powiadomić przeora. Ale najpierw zajrzy do sąsiednich pokoi. Puste.
Wypatrując pielgrzyma, wyszedł ostrożnie na zewnątrz. Dziedziniec trwał w uśpieniu. Wstąpił w otwartą furtę małego krużganka obok kuchni i chciał ją właśnie minąć, gdy usłyszał stamtąd brzęk. Zatrzymał się, nasłuchując. Dźwięk się powtórzył.
Wkroczył bez wahania. Bardziej wyczuł, niż zobaczył, że ktoś naciera na niego gwałtownie, więc się uchylił. Otrzymał uderzenie. Miało trafić w głowę, ale tylko ją musnęło."
Mariusz W. Kliszewski – rodowity kartuzjanin. Magister Historii oraz Zarządzania i Marketingu. Wieloletni gdański nauczyciel historii, współautor materiałów dydaktycznych z historii dla nauczycieli i uczniów na poziomie szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum ogólnokształcącego. Pracował również jako doradca metodyczny oraz współtworzył pierwsze edycje Olimpiady wiedzy o Gdańsku. Zdobywca pierwszej nagrody w konkursie z okazji Jubileuszu 75-lecia nadania Kartuzom praw miejskich za pracę „Życie społeczno-polityczne Kartuz w okresie międzywojennym”. Zwycięzca Konkursu Literacko-Edukacyjnego „40 Pokoleń”, zorganizowanego przez Muzeum Historii Polski w Warszawie, za pracę Polskie ziemie w kategorii „Jak kształtowały się granice Polski?”.
NAOSTRZCIE KOŁKI, WYRYCHTUJCIE WIDŁY, ROZEŚLIJCIE WICI!
Alkkenstan powrócił do świata żywych, ale jego ucieczka przez wyczarowany portal zakończyła się w ciemnym i cuchnącym lochu. Więcej „szczęścia” miał jego przyjaciel, Nyteshad, którego wypaczony teleporter wyprowadził w pole… ziemniaków. Spotkał tu przypadkiem pewną niezwykle atrakcyjną kobietę, która uratowała go przed linczem. Z czasem, korzystając ze swojego uroku osobistego, wkrada się w jej łaski. Wszystko jednak się komplikuje, gdy nekromanta odkrywa tożsamość mrocznej Selene. Co robić? Salwować się ucieczką unikając infamii czy chronić nową przyjaciółkę przed buntem rozjuszonych wieśniaków? Kto okaże się ważniejszy dla nekromanty: kobieta, która obdarzyła go zaufaniem i dała schronienie, czy odnaleziony po długim czasie przyjaciel?
Druga część cyklu zapoczątkowanego przez powieść „Kolekcja pośmiertnych portretów” to elektryzujące połączenie horroru i pastiszu, działający na wyobraźnię gotycki klimat, szalone tempo akcji i mnóstwo czarnego humoru!
Czasem trzeba poświęcić wiele w pogoni za dostatnim, szczęśliwszym życiem.
Jak żyć, gdy mąż od lat pracuje za granicą, na utrzymaniu ma się pięcioletnią córkę, drugą w drodze, znalezienie stabilnego zatrudnienia graniczy z cudem, a nad głową wisi kredyt hipoteczny? Julietta odkrywa własny sposób na te problemy: pakuje walizkę, zabiera ze sobą córeczkę i postanawia dołączyć do męża. Szybko jednak okazuje się, że życie na emigracji, nawet w kraju tak pięknym jak Francja, to prawdziwe wyzwanie. Różnice kulturowe, bariera językowa, nawarstwiające się komplikacje związane z wychowaniem dzieci i jeszcze to irytujące przekonanie Francuzów, że Polska to takie smutne, zapomniane miejsce na ziemi, gdzie nigdy nie dotarła prawdziwa cywilizacja...
Czy ta przeprowadzka okaże się dla Julietty początkiem nowego, szczęśliwszego życia, czy wręcz przeciwnie – bolesną porażką? Jak sobie poradzi w nieprzyjaznej „krainie żabojadów”? I czy uda się jej w końcu odnaleźć to, za czym tak uparcie goniła?
Życie autostopowicza nie jest łatwe. Nigdy nie można mieć pewności, kto się zatrzyma i dokąd uda się dojechać. Tracy Johnson, młoda podróżniczka i miłośniczka tej formy podróżowania, pewnego dnia trafia na psychopatę, który ma tylko jeden cel - dać upust swoim dewiacjom. W starych piwnicach prowadzi prywatne więzienie, w którym głodzi, okalecza i znęca się nad swoimi ofiarami na tysiące okrutnych sposobów. Ceną za przetrwanie w tych lochach jest bezwzględne posłuszeństwo. Tracy szybko zaczyna rozumieć, że musi poświęcić honor i moralność, bo wyrzuty sumienia nie mają racji bytu w odczłowieczonym świecie, do którego przypadkiem trafiła...
„W domu Dave’a” to mroczna, przerażająca opowieść o strachu i cierpieniu, ale też o ogromnej woli przetrwania za cenę… życia w czterech różnych postaciach naraz.
Katarzyna Jakubowska – urodzona w 1981 roku. Jej małą ojczyzną jest Podbeskidzie, gdzie mieszka wraz z mężem i synem. Z zawodu pracownik firmy zajmującej się produkcją opakowań tekstylnych. W życiu prywatnym spełnia się jako żona i mama. Swoje pasje hierarchizuje na pierwszym miejscu stawiając pisanie, na drugim koty, a na trzecim czytanie.
„W domu Dave’a” jest jej debiutem literackim.
Z czym kojarzy się wam słowo „nieśmiertelność”? Z wolnością, wyzwoleniem od strachu przed śmiercią, poczuciem wyjątkowości, a może z czymś zupełnie innym – osamotnieniem, bezkresnym smutkiem, gdy jest się świadkiem odchodzenia wszystkich, których się kocha?
Dla Ady, seniorki rodziny Croftów, nieśmiertelność to błogosławieństwo i przekleństwo zarazem. To coś, co daje siłę, poczucie humoru i dystans do codziennych problemów, ale też sprawia, że trzeba mierzyć się z wyzwaniami, które nie dotyczą zwykłych śmiertelników. Tym bardziej że wkrótce na jaw zaczną wychodzić sekrety z zamierzchłej przeszłości, które mogą sprowadzić na całą rodzinę prawdziwe nieszczęście...
Ta przewrotna, zabawna, a jednocześnie refleksyjna powieść zabierze was do szalonego świata pełnego wyjątkowych osobowości z wszystkimi ich pragnieniami, emocjami i namiętnościami, a perypetie wyjątkowego rodu z nadmorskiej miejscowości Ryki sprawią, że sami staniecie się na chwilę mieszkańcami tytułowego Domku.
Łatwo wyobrazić sobie, jak smutne było jej życie, jeśli co kilkadziesiąt lat musiała zakładać nową rodzinę, aby czuć, że nie jest sama na świecie, że jest ktoś, kto się o nią troszczy i komu na niej zależy. Kiedy to wszystko przestanie mieć znaczenie? Po którym opuszczeniu jakiegoś domu na zawsze odechce jej się wszystkiego? Ada ciągle powtarzała, że to najlepsza era, ale czy na pewno? Czy teraz czuła coś innego niż nadchodzący strach przed odejściem z Domku? Czy w końcu, po tylu latach, odnalazła i stworzyła ludzi, z którymi miała się nigdy nie rozstać, którzy mieli przekazywać jej sekret i odpowiedzialność za tę wiedzę kolejnym generacjom? Czyżby wierzyła, że w końcu nadszedł właściwy czas?
Adrianna Szymańska – urodziła się w 1993 roku, obecnie mieszka w Warszawie. Ukończyła filologię polską ze specjalizacją edytorską. W czasie studiów zajmowała się leksykologią i romantyzmem. Ma na swoim koncie kilkanaście niepublikowanych opowiadań i wierszy. Od wielu lat zajmuje się miniaturami w skali 1:6.
Na zawsze związana z Rykami, gdzie zapuściła korzenie. Od 15 lat na kolorowym dywanie kształtuje z siostrą rzeczywistość równoległą, którą teraz dzieli się z czytelnikami w trylogii o Rykach, mieście dającym moc i nieśmiertelność.
„Domek” jest jej debiutem literackim.
Autorka zaprasza czytelników na stronę internetową książki: www.domeknovel.com
Młody student i bogata Pani Prezes... czy to możliwe, by chodziło o coś więcej niż seks?
Dwudziestoletni Michał, niezwykle przystojny student historii Uniwersytetu Wrocławskiego, pracuje dorywczo w myjni samochodowej, by zarobić na utrzymanie, naukę i leczenie schorowanej matki. Kiedy pewnego dnia w jego miejscu pracy pojawia się czterdziestotrzyletnia pani Marta, bogata i elegancka właścicielka nowiutkiej czarnej hondy, chłopak czuje się onieśmielony tak piękną klientką, a jednocześnie zaintrygowany wysokim napiwkiem, jaki mu zostawiła. Jej nietypowa, intymna propozycja będzie początkiem serii namiętnych spotkań, które przerodzą się w relację pełną erotycznych niedopowiedzeń, gorzkich tajemnic i perwersyjnych pragnień...
Jak mroczne sekrety ukrywa w swojej luksusowej alkowie ekscentryczna kochanka? Czy młodemu mężczyźnie wystarczy sił i odwagi, aby przekroczyć niebezpieczną granicę strefy pożądania i stoczyć walkę z bezwzględną diablicą? Czyżby jego oczy potrafiły dostrzec więcej niż tylko powalający widok z okien jej eleganckiego apartamentu?
Marta wiła się i wierciła pod nim, a on poczuł pod sobą bardzo wyraźnie, jak drży całe jej ciało. Usłyszał, jak głośno wykrzyczała jego imię! Na początku nie miał pojęcia, nie dotarło do niego w pełni, że w tym jedynym momencie doznanie, do którego ją doprowadził, okazało się również dla niej ekstremalne, ekscytujące i niezwykłe. Nie rozumiał, co się dzieje, był zbyt oszołomiony swoją żądzą oraz zaskoczony tym, jak groźny drzemie w nim dzikus. Dotychczas nie wiedział, że potrafi być aż tak niebezpiecznym zwierzęciem. Oboje po raz kolejny udowodnili sobie nawzajem, w jaki sposób można przesuwać granice ekstremalnych przeżyć.
Odważny seks, władza i pieniądze! Dwanaście warunków Pani Prezes uczyni początek roku piekielnie gorącym!
Michalina Foremska,
papierowybluszcz.wordpress.com
Co się musi wydarzyć, aby zimna Pani Prezes zmieniła się w ciepłą i kochającą kobietę? Czy jest to w ogóle możliwe? Dowiecie się o tym, sięgając po książkę.
Justyna Papuga,
wspolczesnabiblioteka.blogspot.com
Intrygujące, tajemnicze i niezwykle ciekawe zaproszenie do świata gorących uczuć i przyjemności cielesnej.
Marta Daft,
martawsrodksiazek.pl
Marta Milda (pseudonim autorki) – wrocławianka, z wykształcenia architekt. Pracuje w firmie budowlanej. Razem z mężem wychowuje dwie córki. Bardzo lubi jazdę na rowerze, komedie romantyczne i czerwone wino. Jej fantazja oraz zamiłowanie do romansu pozwoliły na spełnienie dawnego, młodzieńczego marzenia i napisanie tego debiutu.
Chcesz pójść do nieba? Nie czytaj tego!
Proza, którą chciałoby sie nazwać zbiorem opowiadań (i jednego tekstu do rymu), bardzo przy tym zróżnicowanych stylistycznie, gdyby nie fakt, że opatrzona została, niczym tradycyjna powieść, prologiem i epilogiem. Klasyczne tematy literatury: początek i koniec, erotyzm, przemijanie, starość, dusza i ciało, pytania o istnienie/nieistnienie Boga, tu ujęte w sposób zdecydowanie nie klasyczny. Bez mała wszystko to podane kpiąco, gorzko-ironicznie albo z opartym na paradoksie przewrotnym sarkazmem.
Nie jest to lektura dla tych, którzy wierzą, że „człowiek” brzmi dumnie.
Gasł w tempie ekspresowym. Już po tygodniu przestał opowiadać dowcipy, w drugim miesiącu pobytu zaniedbał się pod względem higieny osobistej, zaprzestając nawet wyrywania sobie palcami włosów z nosa, którym to zajęciem wcześniej parał się każdego ranka (…), w trzecim całkiem zamilkł, a w czwartym, zrezygnowany i umysłowo zdegradowany do poziomu zeschłego i śmierdzącego kalafiora – zapadł się w siebie totalnie, poddając się ogólnie tam panującemu stoickiemu podejściu do życia, i odleciawszy w mentalny niebyt, ostatecznie znormalniał.
Zbigniew Sawicki
Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował głównie w urzędach państwowych – z czego sześć lat spędził w dyplomacji – zaliczając wcześniej prawie roczny epizod w postaci pływania na kutrze pełnomorskim. Zwiedził niejeden kraj – w celu umocnienia swego sentymentu do jego własnego.
Opublikował dotąd dwa zbiory opowiadań: „Opowiadania bałkańskie i inne” (2008) oraz „Afrykańskie i inne zmyślenia” (2010).
Czworo przyjaciół, zaginione perły i... mnóstwo przygód!
Dwaj przyjaciele, Ernest i Ambroży, mieszkają w ogromnej kamienicy w Pechowicach. Różni ich wygląd – Ernest jest wysoki i chudy jak patyk, a Ambroży niski i pulchny jak pączek – a łączy fakt, że żaden z nich nie może się pochwalić zbytnią popularnością wśród rówieśników. Wyszydzani i traktowani jak nieudacznicy, będą jednak mieli wkrótce okazję udowodnić, na co ich stać, a wszystko za sprawą tajemniczego ogłoszenia w gazecie o skradzionych perłach Ludwiki von Abażur... A to tylko początek przygód, bowiem na ich drodze staną dwie niesamowite dziewczyny, Estera i Helga, które staną się ich przyjaciółkami, a może i kimś więcej...
Poznajcie szalone przygody czterech nierozłącznych jedenastolatków i przekonajcie się, że nieudacznicy też mogą być super!
Wszyscy kucnęli, żeby nie zostać zauważeni. Ambroży naliczył pięciu innych chłopców.
– O kurczę! Mamy przerąbane! W naszej bazie są chłopcy z BSM! – oznajmił łamiącym się głosem.
– BSM? Co to BSM? – zapytała Estera.
– BSM… Banda Szkolnych Mięśniaków. Potwory, które żywią się ludzką krwią! – wyjaśnił roztrzęsiony Ambroży.
– Co?! Nie wiedziałam, że macie tutaj wampiry! – przeraziła się Helga. – Nie lubię wampirów.
Filip Porębski (ur. w 2001) – autor książek dla dzieci i młodzieży oraz sztuk teatralnych o tematyce dziecięcej. Zadebiutował utworem „Zosia i Maks, czyli afera za dużych spodni”, opublikowanym nakładem Wydawnictwa Novae Res w 2018 roku. Na co dzień uczęszcza do Liceum Ogólnokształcącego im. Filomatów Chojnickich w Chojnicach. W wolnych chwilach pisze, czyta, odwiedza dzieci podczas spotkań autorskich i słucha Beatlesów.
Let's get ready to rumble! czyli potyczki małżeńskie Polki i Pakistańczyka
Sylwia Kaźmierczak-Ali, od czterech lat szczęśliwa żona Pakistańczyka, w pełen humoru sposób opowiada o plusach i minusach życia z „tym obcym”. Jak mówi autorka, mariaż Wschodu i Zachodu nie zawsze jest prosty, ale za to bez wątpienia wielobarwny i zaskakujący.
Walka o to, czyje ma być na górze, trwa! W jednym narożniku ona – wyzwolona Europejka, dla której domowe pielesze nie są gwarancją szczęśliwego życia. W drugim on – związany z rodziną węzłem gordyjskim Pakistańczyk. Jaki będzie wynik rywalizacji Wschodu z Zachodem? Czy nastąpi wielki wybuch, po którym zostaną tylko zgliszcza? Czy któraś ze stron przegra walkowerem? A może dojdzie do zawieszenia broni i bohaterowie tej opowieści będą żyli długo i szczęśliwie?
Małżeństwo z Pakistańczykiem. To taka wycieczka zagraniczna, ale w zaciszu domowym. Wiemy jednak, że każde biuro podróży ma listę rzeczy, które nas zaskoczą tuż po rozpoczęciu urlopu. Wkraczamy w ten świat odmienione, nikt z nowych znajomych nie wie, że mąż nas bił, nie szanował, zdradzał, że nie kochałyśmy jeszcze nigdy, że zbędne kilogramy nie pomagały w znalezieniu chłopaka i zawsze byłyśmy raczej lepszym kumplem niż koleżanką, którą można było się zauroczyć.
Sylwia Kaźmierczak-Ali, absolwentka opolskiej polonistyki.
Pochodzi z małej miejscowości na Dolnym Śląsku. Obecnie mieszka wraz z mężem w Norwegii. Swoje debiutanckie dzieło opiera na ponad czteroletnim małżeństwie z Pakistańczykiem. Ma 27 lat i głowę pełną pomysłów.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?