Czy umiesz rozpoznać prawdziwy uśmiech miłości?Po traumatycznych wydarzeniach, Laura decyduje się wyjechać z Polski do Niemiec i ułożyć sobie życie na nowo. Wkrótce okazuje się, że młoda kobieta ma niezwykłą smykałkę do biznesu, a założona przez nią sieć kawiarni staje się jedną z najbardziej popularnych w kraju. Spektakularne sukcesy zawodowe nie idą jednak w parze ze szczęściem w życiu osobistym. Laura, u której w młodości zdiagnozowano zespół Aspergera, ma trudności z prawidłowym nazywaniem uczuć, a swoją wiedzę o otaczających ją ludziach opiera w dużej mierze na... wypracowanej metodzie klasyfikacji uśmiechów. Jej wolny czas wypełniają randki z przypadkowymi osobami, spontaniczny seks i szalone imprezy. Do czasu, gdy na jej drodze pojawi się Marta, wyjątkowo utalentowana masażystka która, tak samo jak Laura, skrywa kilka bardzo smutnych tajemnic...Dzwonię małym drewnianym dzwoneczkiem, który dostała ode mnie na ostatnie urodziny. Po chwili wynurza się spod biurka burza tlenionych włosów.O, bella, buongiorno! Staje przede mną, wyprostowana na baczność, poprawiając swoją czerwoną, ołówkową spódnicę, która podniosła się nieco wyżej, odsłaniając przy tym sporą część jej ud!Valeria, co ty tam, do cholery, robisz?! Ej, czy ty przypadkiem tam kogoś nie ukrywasz?! rzucam ostro.Eee jaaa ucina. Dostrzegam na jej twarzy uśmiech numer dziesięć, ten wyrażający zakłopotanie, i nagle spod stołu wyłania się mój technik.No pięknie! Pięknie! powtarzam. Dzień dobry, Tomasie!Dzień dobry, pani prezes. Chłopak również staje wyprostowany jak tyczka i momentalnie blednie.A co ty tam zgubiłeś, Tom? Kabelki nie stykają czy jak? Chyba coś tam jednak styka! wycedzam ostro w jego stronę, pokazując ręką na jego do połowy otwarty rozporek, w którym gołym okiem widać spore poruszenie. I w tej samej chwili ganię moją przyjaciółkę. Valeria, na miłość boską! Dziś mogłabyś się powstrzymać! Co ja ci mówiłam, do jasnej cholery!? Naprawdę on jest tego wart? Mogliście chociaż iść w bardziej ustronne miejsce!
Niektóre dusze nigdy nie zaznaja spokoju.W rodzinnej posiadłości Sarkisiewiczów dzieją się rzeczy, których nikt nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć. Od stuleci można tu usłyszeć przerażające krzyki zjaw i zaobserwować przesuwające się w zagadkowy sposób przedmioty. Aneta, utalentowana malarka zmagająca się z bezpłodnością, pragnie odkryć przeszłość swoich przodków i dowiedzieć się więcej o klątwie, która przed laty spadła na jej rodzinę. Dlaczego prababka Zofia popełniła samobójstwo? Kim była kilkuletnia dziewczynka, której duch wiele lat temu ukazał się Anecie? Czy ujawnienie rodzinnych tajemnic sprawi, że w pałacu przestanie się w końcu rozlegać krzyk potępionej?Opuszkami palców dotykała szyby. Poczuwszy ciężar zamykających się powiek, postanowiła pójść wreszcie spać. Drobne ciało przykryła kołdrą, stopniowo popadając w otchłań sennych marzeń. Po chwili usłyszała szepty. Przyłożyła palce do skroni, twierdząc, że zmęczenie obezwładnia jej myśli. Jednak odgłosy przybrały na sile. Otworzyła powieki, bystrymi oczyma spoglądając dookoła. Nikogo nie zastała. Odwróciła głowę, by sprawdzić, czy księżyc nadal zdobi bezkres nieba. Dostrzegła delikatnie falujące firanki. Ponownie zamknęła powieki, chowając głowę pod kołdrą. Znów usłyszała tajemnicze szepty. W rogu pokoju zauważyła otwarte drzwi szafy, które wcześniej zamknęła. Poczuła przyspieszone bicie serca, z trudnością połykając ślinę. Chciała zawołać matkę, lecz nie potrafiła wypowiedzieć ani jednego słowa.
Nigdy nie wahaj się sięgać po marzenia!Szesnastoletni Mike nie potrafi wyobrazić sobie życia bez muzyki. Jego rodzice jednak zupełnie nie podzielają jego pasji i starają się wybić mu z głowy marzenia o zostaniu wielką gwiazdą rocka. Na szczęście Mike może liczyć na wsparcie swojego najlepszego przyjaciela, Willa, który w dniu urodzin wręcza mu bilet na koncert ulubionego zespołu. Niezwykły zbieg okoliczności sprawi, że Mike zaprezentuje swój talent szerszej publiczności, a jego życie zacznie się zmieniać w zawrotnym tempie. Aby spełnić marzenia, będzie musiał dokonać trudnych wyborów i zawalczyć z przeciwnościami losu, które nagle zbiorą się nad nim niczym ciemne burzowe chmury. Czy wystarczy mu siły i determinacji, by osiągnąć to, czego zawsze tak bardzo pragnął?
Wzniosłe idee nie ochronią cię przed zderzeniem z rzeczywistością.Rok 2027. Pochodzący z niewielkich Łambinowic Michał kończy studia w stolicy. Szukając pomysłu na dalsze życie osobiste i zawodowe, niespodziewanie otrzymuje propozycję pracy w Centrum Informacyjnym Rządu. Szybko staje się narzędziem bezlitosnej gry politycznej. Niedługo później poznaje piękną córkę prezydenta. Podczas jednego z wyjazdów służbowych na Maltę dziewczyna znika, a Michał postanawia ruszyć w podróż śladami zaginionej. W poszukiwaniach pomagają mu tajemnicze wizje oraz nowo poznany imigrant z Afryki.Niewolnik w Europie to opowieść o dojrzewaniu i przebaczaniu, o wierze oraz związanych z nią wątpliwościach, o odwadze i zdradzie. Ta rozgrywająca się w kilku krajach i na egzotycznych wyspach Starego Kontynentu historia stawia pytania o najbardziej aktualne współczesne problemy, skłaniając czytelnika, by spojrzał na nie z zupełnie innej perspektywy.– Zbyt długo utrzymujący się dobrobyt frustruje. Ile czasu można czytać w literaturze historycznej, że wśród zwykłych ludzi znaleźli się bohaterowie, którzy dzięki swojej walce o pokój odcisnęli trwały ślad w dziejach świata i pozostawać z tym w sferze wyobraźni oraz niespełnionych marzeń? Jakby tego było mało, dobrobyt zastawia pułapkę fikcji o poczuciu własnej wartości, które z biegiem czasu staje się patologiczne. Dzisiaj wśród was, Europejczyków, wielu jest takich, którzy w imię lepszej ziemi, ucywilizowanych społeczeństw, nie wpuszczają nas na swoje terytorium. Między sobą też się dzielicie. Zresztą my nie jesteśmy lepsi. Dlaczego tak się dzieje? Bo finalnie dobrobyt sprzyja pluralizmowi, ale też często sprawia, że umierają wartości. Różnorodność bez szacunku dla nich zakłada bowiem niepohamowaną tolerancję wszystkiego w tym nieprawdy i nieprawości.Paweł Brol - rocznik '89, z pokolenia wolności. Urodził się i wychował w Krapkowicach. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Opolskim. Jego teksty ukazywały się m.in. na portalach tuba.pl, stacja7.pl, koduj24.pl. Obecnie publikuje w czasopiśmie ""Dekoder"" i prowadzi blog w serwisie internetowym natemat.pl. Zajmuje się promocją kultury, współpracuje z wydawnictwami. Od trzech lat jest członkiem Komitetu Obrony Demokracji. Mieszka z żoną i synem w Zielonej Górze.
W czasach spisków, zdrad i chwiejnych sojuszy zacierają się granice między dobrem i złem.
Nadchodzą mroczne czasy dla handlowego miasta Thornis. Zagrażają mu wrogie Królestwa Południa, spustoszone przez długotrwałe wojny i suszę, a także bunt powiązanej z nieprzyjaciółmi szlachty. Tymczasem Mins, nastoletni syn szkutnika, marzy, by dokonać wielkich rzeczy i wyróżnić się spośród rówieśników przytłoczonych szarą rzeczywistością metropolii. Los zsyła mu szansę na spełnienie tych snów i już wkrótce chłopak zostaje przyjęty do tajnej organizacji, która ma na celu ratowanie Thornis przed skutkami nieuchronnie nadciągającej wojny. Czy jednak poświęcenie okaże się warte tego, co czeka go na końcu tej trudnej i ryzykownej drogi? Czy będzie umiał odróżnić przyjaciół od wrogów, a dobro od zła? Dokąd zaprowadzi go pragnienie walki o ojczyznę?
Wiara, siła i honor to hasła, którym winni być oddani członkowie tej organizacji. Wiara zarówno w CzworoBoga, jak i w siebie, swą rodzinę oraz przyjaciół, wiara w swe możliwości i przekonania. Siła – po równo – fizyczna i psychiczna, bo bez jednej bardzo trudno o drugą. By w obliczu strachu zwyciężyła wiara i własna moralność – to trudne zadanie. Honor. Bynajmniej nie chodzi tu o już przeżyty kodeks rycerski. Każdy sam sobie powinien stawiać wyzwania, zwane właśnie honorem.
Edgar Hryniewicki – rocznik 2000. Millennials z urodzenia, duchowo przynależy do pokolenia, w którym słowo „wyobraźnia” miało jeszcze swoją wagę. Student Wydziału Mechanicznego na Politechnice Białostockiej. Miłośnik książek, gier komputerowych i sportu, zwłaszcza piłki nożnej i jazdy na rowerze. Przygodę z literaturą rozpoczął w wieku kilku lat, pisząc u dziadków krótkie opowiadania. Debiutancką powieść (będącą pierwszą częścią trylogii) zaczął tworzyć w wieku siedemnastu lat. Obecnie, prócz studiowania i cieszenia się młodością, pracuje nad kontynuacją „Czarnych Kotów”.
Cała nadzieja w policyjnym negocjatorze.Co nowego u aspiranta Tomasza Stopińskiego i jego żony Anki, bohaterów powieści Garnitur na słupie? Tomasz nadal służy w komisariacie na przedmieściach Wrocławia, teraz jednak ma dodatkowe zajęcie został negocjatorem policyjnym. To trudna i niewdzięczna praca, zwłaszcza jeśli negocjator przybywa na miejsce po tym, jak desperat, do którego go wezwano, zdążył się już skutecznie targnąć na swoje życie. Anka, martwiąc się o męża, zaczyna się zastanawiać, czy jest coś, co mogłoby go ochronić podczas jego niebezpiecznych interwencji. Może sznur wisielca pozostałość zabezpieczona po autentycznym samobójcy? Idąc tropem ludowej wiary w dobroczynne działanie takiego sznura, Anka zaczyna zgłębiać różne przesądy, stwierdzając z pewnym zdziwieniem, że w racjonalnym XXI wieku wciąż mają się całkiem dobrze...
Kiedy oczami są uczucia, można zobaczyć niewidzialne.Chłopak Gabrysi ulega wypadkowi samochodowemu, w wyniku którego traci wzrok. Dziewczyna musi zdecydować, czy zostać z próbującym odnaleźć się w nowej rzeczywistości Kubą, czy wyjechać do Paryża na miesięczny staż, o którym od dawna marzy. Nie chce zostawiać chłopaka w takiej chwili, ale wie też, że ta okazja już się nie powtórzy. Wtedy siostra bliźniaczka wpada na pewien pomysł…J.D. Russo - urodziła się w 1994 roku, mieszka w niewielkiej miejscowości koło Lubartowa. Z wykształcenia florystka, a także absolwentka studiów administracyjnych. Mężatka i mama dwóch radosnych dziewczynek, którym poświęca większość swojego czasu. Lubi spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi. Niepoprawna optymistka i miłośniczka historii miłosnych. To właśnie podczas oglądania kolejnego filmu romantycznego podjęła decyzję o napisaniu książki.
Przyszłość może przynieść niespodzianki, o których nawet nie śniłeś.
Reforma służby zdrowia wreszcie zakończyła się sukcesem. Niekończące się kolejki zniknęły niczym zły sen, a procesy diagnozowania i leczenia bez udziału lekarzy oraz pielęgniarek przebiegają szybko i sprawnie. Pacjenci są zadowoleni, choć wyglądają nieco blado. Ziemia w niedalekiej przyszłości walczy z nasilającym się efektem cieplarnianym, a poza tym obcy są wśród nas. Czasami mają wrogie nastawienie, innym razem są przyjaźni, a jeszcze innym traktują nas jak zgraję półgłówków.
Taką właśnie, trochę śmieszną, a trochę straszną wizję przyszłości znajdziecie w opowiadaniach ze zbioru „Bladość powłok”. Szalone, ironiczne, prześmiewcze, a jednocześnie skłaniające do zadumy nad tym, dokąd zmierza nasza cywilizacja – od tej lektury nie sposób się oderwać!
Nie dziwiłem się reakcjom kumpli. Sam stanąłem jak wryty i rozglądałem się dookoła w zachwycie. Tu było pięknie i tego wrażenia w żaden sposób nie mąciła świadomość, że wszystkie te bajeczne rośliny wykonano z plastiku. W suchym jak pieprz i gorącym, pełnym pyłu świecie nie uchowały się żadne palmy, nie było lian, nie rosły i nie owocowały prawdziwe drzewa cytrynowe. Te, na które się gapiliśmy, wykonano na wzór i podobieństwo oryginałów i trzeba przyznać, że było to bardzo staranne wykonanie. Soczysta zieleń aż do nas krzyczała, płynący z głośników świergot ptaków kłuł w uszy, a do nosów wdzierało się cudownie czyste, rześkie powietrze. W tym momencie zazdrościłem moim przodkom tego, że na co dzień nie musieli nosić tych cholernych hełmów, że mogli swobodnie oddychać zawsze i wszędzie, a nie tylko w odpylonych klitkach mieszkalnych czy – tak jak my teraz – w Palmiarni.
Nie bój się śmierci. Obawiaj się nieśmiertelności.
Młoda kobieta budzi się o świcie w pokoju hotelowym. Nie potrafi sobie przypomnieć, jak się tu znalazła i co wydarzyło się poprzedniego wieczora. Wkrótce uświadamia sobie również, że nie pamięta swojego imienia i nie wie, kim jest. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że najprawdopodobniej została wmieszana w poważną aferę i morderstwo. Teraz nie tylko ona szuka samej siebie, szukają jej także inni. I nie wiadomo, jakie mają zamiary. Komu może zaufać, skoro wszyscy ludzie wokół są dla niej obcy?
God Mode to opowieść o manipulacji i żądzy władzy nad życiem, niekoniecznie – lub nie tylko – własnym. To również pretekst do zadania kilku prostych, choć odwiecznych, pytań wprzęgniętych w strukturę wielowątkowej intrygi, osadzonej w przerażająco aktualnym kontekście badań nad starzeniem się i nieśmiertelnością.
Pierwsze promienie światła wydobyły z ciemności prostokątną, połyskującą srebrno kopertówkę leżącą na skraju stołu. Dziewczyna już miała po nią sięgnąć, gdy nagle zawiesiła rękę w powietrzu. Dostrzegła bowiem, że na blacie leży coś jeszcze. Mała kartka wyrwana niedbale z notatnika, przytrzaśnięta wazonem pełnym tulipanów, więdnących od panującego w pokoju upału. Wyszarpnęła świstek i przyjrzała się skreślonym pospiesznie literom. Nierówne, nerwowe pismo. Drobny krój liter i charakterystyczne zawijasy wieńczące kolejne słowa. Treść jednak zaskoczyła ją jeszcze bardziej niż samo odkrycie liściku. Pokręciła głową z niedowierzaniem. Odwróciła kartkę na drugą stronę, próbowała oglądać wiadomość pod światło – ale nic. Żadnych dodatkowych wskazówek. Tylko dwa zdania: „Spadaj stąd jak najszybciej. Przez kotłownię”.
Martyna Sowińska – rocznik 1989, kulturoznawczyni zawodowo związana z instytucją długiego trwania. Od lat w wirtualnej szufladzie gromadzi dłuższe i krótsze formy prozatorskie. Gdyby mogła włączyć god mode byłaby również tancerką, historykiem sztuki, szachistką, astronomem i filozofem.
Maja Zadumińska – rocznik 1985, filolog klasyczny, za dnia kryjąca się pod maską ułożonej specjalistki ds. administracji idąca pod prąd buntowniczka. Miłośniczka ciężkich brzmień, true crime i narracji science fiction.
Podlaskie dni są spokojne, pełne kartaczy, sękaczy i ryb. Do czasu, aż ktoś nie umrze…
Amadeusz Wagner, drugi flecista Filharmonii Wrocławskiej, zmierza na przymusowy urlop do Gawrych Rudy, do rodzicielki. Na Podlasiu – poza kartaczami, sernikiem, pierogami, racuchami, rosołem, kanapkami i pozostałymi smakołykami mamusi – czekają na niego tajemnice skrywane przez mieszkańców tego urokliwego regionu. Jest złodziej, jest trup znienawidzonej przez wszystkich nauczycielki – Francy, są duchowni i są kumple ze szkoły. Wagner z „Eine kleine Nachtmusik” i burczącym brzuchem w tle, karcony na każdym kroku przez mamusię, próbuje rozwikłać pewną dość skomplikowaną zagadkę, ale właściwie nikt nie chce mu w tym pomóc. Każdy wydaje się w pewien sposób uwikłany w tę sprawę.
Co takiego wiedziała Franca, że zginęła?
Oto porywający kryminał kulinarny z kartaczami, kiszką ziemniaczaną i sękaczem w tle!
Olga Warykowska urodziła się we Wrocławiu, gdzie ukończyła studia z zakresu polityki regionalnej Unii Europejskiej. Pracowała jako producent muzyczny i teatralny dla Narodowego Forum Muzyki, Teatru Polskiego we Wrocławiu oraz Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Zrealizowała ponad 90 produkcji kulturalnych w Polsce i za granicą. Dwa spektakle teatralne jej autorstwa zostały wystawione na deskach Teatru Polskiego oraz Teatru Derywacji. Pasjonuje się zarówno filmem okresu przed i międzywojennego, jak i brytyjską Regency Erą. W wolnym czasie uwielbia pisać krótkie formy sceniczne i piosenki, jeździć na rowerze oraz oglądać musicale na West Endzie.
„Eine kleine trup” jest drugą częścią przygód Amadeusza Wagnera.
Ile jesteś w stanie poświęcić, by dać szansę miłości?Dla Klary, młodej nauczycielki języka angielskiego, przeprowadzka do Warszawy ma być sposobem na ucieczkę od toksycznego związku. Nowe miasto, nowa praca, nowe mieszkanie - to wszystko pozwala dziewczynie myśleć, że zostawiła za sobą dotychczasowe życie. Szybko jednak okazuje się, że rzeczywistość jest zupełnie inna, a od miłości nie da się uciec. Nagła zmiana wakacyjnych planów przynosi nowe uczucie. Marcin, przystojny biznesmen, jest Klarą wyraźnie zauroczony. Jednak również ta relacja wkrótce okazuje się pełna nieszczerości, intryg i kłamstw. Czy oboje będą umieli tak pokierować swoimi emocjami, by uniknąć rozczarowania i bolesnej porażki?
Wojna widziana oczami niemieckiej FrauAnnelore Heike, młoda mieszkanka międzywojennego miasta Elbing, jest wrażliwą i inteligentną dziewczyną. Gdyby los sprawił, że mogłaby dorastać w innym miejscu i czasie, pewnie jej życie potoczyłoby się zupełnie inaczej. Tymczasem nadciąga upiorny 1939 rok wraz z widmem krwawej wojny. Annelore uparcie wierzy, że jako zapalona orędowniczka idei głoszonych przez Adolfa Hitlera będzie mogła przetrwać ten czas godnie i z podniesioną głową. Wkrótce przekona się, że każda wojna oznacza ból, chaos i zniszczenie niezależnie od tego, po której stronie barykady się stoi...Wiele lat później pisany przez nią pamiętnik przypadkiem wpadnie w ręce Anny i jej wnuka, a wspomnienia tragicznych czasów wojennej zawieruchy ożyją na nowo. Czy będą oni w stanie zrozumieć wybory i decyzje młodej dziewczyny, która niegdyś mieszkała w ich domu?
Gdy cisza w sercu przemawia głośniej niż słowa…Dziewiętnastoletnia Delfina nie jest typową nastolatką. Pracuje w warsztacie swojego dziadka, nie ma przyjaciół, a jej największą pasją jest muzyka. W dzieciństwie porzucona przez matkę, dziewczyna uparcie pielęgnuje w sercu strach przed odrzuceniem i nie zamierza nawiązywać bliższych relacji z ludźmi. Wszystko zmieni się, gdy do jej małego, zamkniętego świata wkroczy poznany przypadkiem były gitarzysta popularnego zespołu. Wkrótce okaże się, że początkowa niechęć do mężczyzny przerodzi się w fascynację, a Delfina, wbrew swoim zasadom, zacznie się przed nim otwierać...Czy tych dwoje życiowych outsiderów, których dzieli absolutnie wszystko, począwszy od różnicy wieku, a skończywszy na… jego żonie i dziecku, będzie w stanie pokonać swoje lęki i dać sobie szansę na prawdziwe uczucie?– Przepraszam, Deli – usłyszałam za plecami jego strapiony głos. – Co mam zrobić, by to wszystko naprawić?– Nic – odparłam krótko. – Zawieź mnie do domu. Najchętniej zamieniłabym się w żurawia i odleciała jak najdalej stąd.– W takim razie odlecimy stąd razem – wyszeptał, ale ja dokładnie usłyszałam, co powiedział.Odlecimy stąd razem – powtórzyły moje myśli, kiedy otworzyłam drzwi jego domu i podbiegłam do auta. Wsiadłam do samochodu, odwracając głowę w przeciwną stronę, by nasze oczy nie mogły się spotkać.– Nie odzywaj się do mnie, proszę – wymamrotałam, nie chcąc się rozpłakać.Kuba nie odpowiedział, ale uszanował moją prośbę.Anna Dąbrowska – inowrocławianka. Mama i żona. Niepoprawna marzycielka i fanka zespołu Thirty Seconds To Mars. Uwielbia koty, pić duże ilości herbaty, czytać i tworzyć piękne zdania. W swoich książkach stawia na emocje. Wydała dziesięć powieści i dwie antologie. Każda z jej historii zostaje niezwykle ciepło przyjęta przez Czytelniczki.
Nie zawsze czas leczy rany – niekiedy zadaje kolejne.
Wielka Wojna w Europie spowodowała, że to, co wcześniej spędzało sen z powiek Marie Boratyńskiej, nagle straciło na znaczeniu. Wszystkie rodzinne nieporozumienia, tęsknoty, uczucia zostały przyćmione przez dramatyczne wydarzenia związane z wojenną zawieruchą. Młoda kobieta rzuca się w wir pracy w szpitalu, gdzie dniem i nocą dogląda rannych, próbuje ulżyć w bólu konającym żołnierzom oraz pokonać własne, narastające z każdym dniem, zmęczenie. Wkrótce nadchodzi wiadomość z frontu, która przewartościuje całe jej dotychczasowe życie...
Gdy pociąg zniknął na horyzoncie, odwróciła się do stojącej z tyłu matki. Christine wycierała chusteczką oczy, ale uśmiechnęła się do córki.
[…]
– Ostatni raz tak się do mnie przytulił, gdy miał pięć lat. Tego dnia, gdy opuszczałam dom, aby zamieszkać z Zygmuntem – rzekła, nawet nie próbując zapanować nad wzruszeniem. – Od tego czasu ani razu już tego nie zrobił. Nawet wtedy, gdy Jacques wreszcie pozwolił jemu i Gwidonowi przyjechać do Chartres. Zawsze był między nami jakiś dystans. I dopiero dzisiaj… Po tylu latach odzyskałam syna.
Zaczerpnęła powietrza i popatrzyła na przesuwające się po niebie obłoki – być może próbując w ten sposób zatrzymać łzy wypełniające oczy. A potem odwróciła się i powoli ruszyła w kierunku domu.
Ile czasu potrzeba, by zrozumieć, że prawdziwa miłość nigdy nie przemija?Zimą 1914 roku Marie Boratyńska postanawia odwiedzić po raz pierwszy Korbielowo posiadłość, w której urodził się i wychował jej nieżyjący już ojciec. Rodzinne animozje sprawiły, że krewni z jego strony byli do tej pory obcymi dla niej ludźmi. Teraz jednak nadarza się okazja, by to zmienić. Marie odpowiada na zaproszenie Emilii, swojej kuzynki i nowej właścicielki Korbielowa, chcąc zburzyć narosły przez lata mur rodzinnych nieporozumień i pretensji. Czy kobietom uda się zbliżyć do siebie i zaprzyjaźnić? Czy będą w stanie zaakceptować zaskakującą prawdę o swoich bliskich, którą niebawem odkryją?Nawiązanie szczerej relacji może okazać się trudniejsze, niż z początku przewidywały, a dynamiczne wydarzenia polityczne pierwszej połowy XX wieku sprawią, że wiele ważnych spraw trzeba będzie odłożyć na później...
„Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota.” Obj. 2:10
Łódź. Mglisty, wiosenny poranek. W przypałacowym stawie na Księżym Młynie zostaje znalezione ciało młodego, wysportowanego mężczyzny. Przyczyna śmierci sportsmena zaskakuje śledczych Jakuba Karskiego i Tomasza Mielczarka. Sekcja zwłok wskazuje na działanie pewnego związku chemicznego, co dowodzi, że zabójca działał w przemyślany sposób. Policjanci wkraczają w świat sportu siłowego, aby poznać system pracy i zwyczaje trenerów personalnych. Tymczasem o Julię Bronicką, właścicielkę Bomboni Cafe, znów upomina się przeszłość. Tym razem z sukcesem. Julia za wiedzę o swojej rodzinie jest gotowa poświęcić wiele. Nie spodziewa się jednak, że los zażąda od niej najwyższej ceny.
„Bigamista” to opowieść o charyzmie i walce o miłość. O tym, ile warte są słowa przysięgi i jaka jest cena za ich niedotrzymanie.
Świetnie dopracowana i przemyślana intryga, pełnokrwiste, niejednoznaczne postacie i wciągające retrospekcje.
To wszystko sprawia, że lektura „Bigamisty” gwarantuje ogromną czytelniczą przyjemność i pokazuje, że Agnieszka Płoszaj jest w doskonałej literackiej formie.
Polecam!
Dagmara Andryka, pisarka
Agnieszka Płoszaj - autorka powieści kryminalno-obyczajowych. Łodzianka, przedsiębiorca. Zadebiutowała w 2017 roku powieścią „Czarodziejka” (wyd. WAB) która otwiera cykl łódzkich kryminałów – „Ogrodnik” (wyd. WAB, 2018) i „Bigamista” (wyd. Novae Res, 2019) z duetem śledczych Karski i Mielczarek oraz niepokorną Julią Bronicką. Prywatnie jest mamą Nataszy i Poli. Ma słabość do kawy, szybkich samochodów i swojego męża. Nominowana do nagrody „Człowieka Łodzi” 2018. W roku 2019 została uznana za jedną z piętnastu najlepszych polskich autorek kryminałów (dane wg. portalu „Czytam mimo wszystko").
Niezwykła historia o przyjaźni, która jest największą magią na świecie
Młodzi bracia, Limbo i Heartstrink, rozpoczynają podróż życia. Z dnia na dzień porzucają wszystko to, co dobrze im znane i wyruszają w niebezpieczną drogę przez pełen tajemnic las. Magiczny świat wkrótce pochłonie ich bez reszty, a im dalej będą zagłębiali się w historię Lernejczyków i innych niezwykłych plemion, tym częściej ogarniać ich będą wątpliwości na temat tego, kim tak naprawdę są i dokąd zmierzają.
Jak zakończy się ich wielka przygoda? Czy uda im się pokonać złych magów zwanych Złodziejami Snów? Czego nauczą się podczas tej fascynującej wyprawy?
Wzruszająca opowieść o walce z własnymi lękami i uzdrawiającej mocy przyjaźni.Kiedy nastoletnia Miriam po raz kolejny wszczyna awanturę w klubie, matka decyduje się na umieszczenie jej w szpitalu psychiatrycznym. Z koszmaru, jaki rozgrywa się za murami placówki, uwalnia dziewczynę dziadek, który zabiera wnuczkę do siebie. Starszy pan stawia jeden warunek Miriam musi zacząć chodzić do szkoły. Dla nastolatki, która do tej pory uczyła się w domu, nie będzie to proste, ale tym razem nie ma wyboru. W przystosowaniu się do nowej rzeczywistości ma jej pomóc Piotrek, najprzystojniejszy chłopak w liceum.Czy mu się uda? Zadania z pewnością nie ułatwi fakt, że Miriam ma już przyjaciela, który... jest niewidzialny. A to tylko początek tajemnic, jakie skrywa w sobie nieszczęśliwa nastolatka...
Czy wiesz, jak przygotować się na najgorsze?
Lubimy myśleć o sobie, że jesteśmy panami swojego losu. A przecież to nieprawda! W obliczu klęski żywiołowej, zagrożenia nuklearnego lub wojny życie nasze i naszych bliskich z dnia na dzień może stać się zagrożone. Co wtedy? Jak przygotować się na najgorsze? Jak powinniśmy się zachować i jak zadbać o swoje przetrwanie w czasach, gdy człowiek człowiekowi wilkiem?
Autor książki „Survival dla niewidzialnych” udowadnia, że to wcale nie takie skomplikowane. Trzeba tylko poznać i wdrożyć piętnaście kluczowych kroków, dzięki którym można zadbać o swoje bezpieczeństwo już dziś. Główna zasada to pozostać niewidzialnym i nie wzbudzać podejrzeń. Przetrwają tylko najlepsi stratedzy!
Fascynująca historia podróży rodziny, która odkrywa Hiszpanię na własną rękę.„Oswoić Hiszpanię” to coś znacznie więcej niż kolejny przewodnik turystyczny. Nie znajdziemy tu opisu najpopularniejszych atrakcji Hiszpanii, próżno też szukać informacji o ubóstwianych przez turystów miejscach wypoczynku. Poznamy za to wiele legend, m in. o dzielnej Armengoli, dowiemy się, skąd pochodzi nazwa Pireneje i nauczymy się przyrządzać hiszpańskie churrosy.
Bogatą wiedzę na temat tego fascynującego kraju autorka czerpie ze swoich wieloletnich podróży. Wraz z mężem i synem przemierzyła tysiące kilometrów: od rajskich plaż po górskie szczyty, od metropolii po rybackie wioski, odkrywając mniej znane oblicze Hiszpanii i korygując tkwiące w jej głowie stereotypy. Teraz dzieli się swoimi wrażeniami, zachęcając do podróżowania w stylu slow. Daj się zainspirować!
Niebo nabrało koloru głębokiego błękitu. Podekscytowanie rosło z każdym kilometrem. Ziemia przybrała pomarańczowy odcień, a pas zieleni pomiędzy nitkami autostrady zdobiły gęsto rosnące, wysokie na metr białe i różowe oleandry. W oddali rosły w równiutkich rzędach srebrne drzewka oliwne. Białe hacjendy były otoczone winnicami i żywotnikami olbrzymimi, stojącymi niczym żołnierze na warcie. W towarzystwie tak malowniczego pejzażu wjechaliśmy do kraju naszej destynacji. Przydrożne tablice informacyjne obwieszczały liczbę kilometrów do najbliższych miast oraz nazwy prowincji. Oczy mi się do nich śmiały, gdy je odczytywałam: Barcelona, Valencia, Alicante.
Joanna Lessnau – od urodzenia mieszka nad Bałtykiem. Absolwentka UAM w Poznaniu, Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku oraz Instytutu Neofilologii i Komunikacji Politechniki Koszalińskiej. Nauczycielka z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem. Autorka artykułów branżowych, tekstów piosenek rockowych oraz wierszy dla najmłodszych. Miłośniczka języków obcych oraz wszelakich podróży. Zwolenniczka twierdzenia, że człowiek uczy się całe życie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?