Rozbita na dwa tomy historia szkatułkowa Alchemia światła to nowa powieść Tomasza Kaczmarka. Mocno dystopijna, osadzona w świecie, w którym istoty biblijne zarządzają resztkami ludzkości na ostatnim skrawku Ziemi nadającym się do życia.Zawierająca elementy horroru, science-fiction i new weird opowieść przykuwa uwagę jak żelazne gwoździe. Przerażająca, wciągająca, zaskakująca.Poznaj różnych bohaterów i ich historie powiązane niewidzialną nicią losu, ukrytych intencji i boskich zamiarów. Zobacz, jak wygląda miejsce wycięte z rzeczywistości, której już nie ma. Dostrzeż światło w Ciemności. Odkryj tajemnicę istnienia. Poczuj chłód, strach i ciężar życia w Świetlistym Jeruzalem.
Późnowiktoriańska powieść grozy, która ukazuje wampiryzm w zupełnie inny sposób niż Dracula czy Carmilla i od wielu lat stawiana jest razem z nimi w czołówce klasyki literatury wampirycznej.Harriet Brandt, młoda kobieta o niejasnym pochodzeniu, przybywa z Jamajki do Europy, pragnąc rozpocząć nowe życie. Wkrótce jednak okazuje się, że wszędzie tam, gdzie się pojawia, ludzie słabną, chorują i umierają. Czy to klątwa krwi czy lęk społeczeństwa przed odmiennością?Powieść łączy elementy grozy, gotyckiej melancholii i społecznej krytyki, poruszając tematy rasy, tożsamości, dziedziczności i lęku przed nieznanym, tworząc poruszającą, niejednoznaczną historię o kobiecie postrzeganej jako zagrożenie tylko dlatego, że nie spełnia ogólnie przyjętych norm.Po publikacji w 1897 roku Krew wampira została przyjęta z ciekawością, ale przyćmiła ją popularność książki Brama Stokera. Współcześnie powieść przeżywa renesans w badaniach literaturoznawczych. Krytycy podkreślają, że Marryat stworzyła alternatywę wobec klasycznego wizerunku wampira zamiast nadnaturalnego potwora otrzymujemy figurę energetycznego pasożyta, osadzoną w realiach dyskursu naukowego końca XIX wieku.
Wokół twórczości to niezwykła książka, prawdziwa gratka dla fanów i badaczy twórczości Stefana Grabińskiego. Publikacja składa się z trzech części. W pierwszej znalazły się teksty teoretycznoliterackie i krytycznoliterackie napisane przez Stefana Grabińskiego, a także jego miniatury poetyckie. W drugiej przedrukowujemy wywiady z Grabińskim. Część trzecia natomiast zawiera omówienia twórczości Grabińskiego, recenzje jego utworów oraz wspomnienia o autorze Demona ruchu. Wśród twórców trzeciej części znaleźli się między innymi Karol Irzykowski, Jan Lechoń, Jan Parandowski i Tadeusz Boy-Żeleński. Wokół twórczości Grabińskiego to efekt wieloletniej pracy redaktorskiej i edytorskiej Krzysztofa Grudnika, który zebrał i opracował teksty w większości niedostępne do tej pory w wydaniach książkowych. Tym samym jest to uzupełnienie jedynej luki w twórczości Stefana Grabińskiego, jaka pozostała jeszcze na współczesnym rynku wydawniczym.
"Hosanna" to pięć opowieści o ludziach na krawędzi. Ludziach poddanych presji przekraczającej zdolność adaptacji i odsłaniającej ich ukryty - także przed nimi samymi - potencjał przemiany. To spotkanie z tymi, którzy zobaczyli i poczuli więcej, niż przewiduje norma; z ich doświadczeniem samotności, także w relacjach, przemocy wpisanej w rodzinę i system społeczny, cielesności uwikłanej we wstyd i kompulsję oraz - często nieświadomej - tęsknoty za transcendencją i obietnicą zbawienia. Szymon Majcherowicz łączy realizm psychologiczny, weird fiction i body horror, by podważyć automatyzm poznawczy czytelnika i pokazać mu to, na co nie jest on gotowy.Na taką literaturę grozy czekałem! "Hosanna" przynosi zestaw utworów piekielnie niepokojących, zarówno przez warsztatową biegłość Szymona Majcherowicza w konstruowaniu wciągających fabuł, jak i przez jego rzadką umiejętność dotykania czegoś bardzo pierwotnego w ludzkiej naturze: tych wszystkich mroków duszy, które ukrywamy pod zwałami norm kulturowych i społecznych, świętych ksiąg i pobożnych życzeń.Szymon Majcherowicz udowadnia tą książką dwie rzeczy: po pierwsze, dobra groza jest zawsze dobrą literaturą psychologiczną, a po drugie nic tak dobrze nie służy zgłębieniu tej ciemnej strony jak fascynująca opowieść. Nawet jeśli ta opowieść czasami zmusza do odwrócenia wzroku.- Wojciech Gunia
"Ofiara królewny" Jana Lemańskiego to niezwykła literacka baśń łącząca poetycką obrazowość z wyraźnym rysem satyry i refleksji społecznej. Głównym elementem historii jest podróż Królewicza poszukującego zaginionej Królewny, co zmusza go do odwiedzenia dwóch sąsiednich królestw o skrajnie odmiennych od siebie ustrojach. Dawne tradycje zaczynają pękać pod naporem wątpliwości, moralnych dylematów i ludzkich ambicji.Lemański z celną ironią odwraca schematy znane z klasycznych podań, pokazując, jak mity i rytuały potrafią usprawiedliwiać przemoc, a jednocześnie jak kruche okazują się wielkie słowa o honorze i poświęceniu. To proza, która zachwyca językiem, a jednocześnie prowokuje do myślenia - o władzy, tradycji i wolności jednostki oraz oczywiście o miłości.
Piąty rocznik najlepszych polskich opowiadań SF!Sięgając do fundamentów fantastyki naukowej zabierzemy was w głębiny kosmosu, w otchłań cyberprzestrzeni i w nieodległą przyszłość, która zaczyna się już teraz na naszych oczach. Zapraszamy do międzypokoleniowej wyprawy z udziałem debiutantów oraz uznanych autorów. Wspólnie wyruszymy ścieżkami naszych lęków oraz nadziei, splatając naukę z wyobraźnią. W drogę ku gwiazdom.Spis treści:WSTĘPY:Konrad WągrowskiPragnienia i lęki naszych czasówAndrzej Sołtan"Astrofizyk czyta astro-fantastykę naukową"LAUREACI:Marek Rzewuski"Iluminacja"Magdalena Hoczyk-Banda"Philippa 1.0"Daniel Kordowski"Owce i wilki"Łukasz Borowiecki"Ludowa historia robotów"Przemysław Sadownik"Algorytmin"GOŚCIE:Paweł Majka"Straty"Jakub Turkiewicz"Prawda ekranu"Marta Sobiecka, Wiktor Żwikiewicz"Ołtarz zwycięstwa"Marcin Podlewski"Interpretacja"Agata Suchocka"Wiosną"WYBÓR REDAKCYJNY:Mateusz Wyszyński"Z drugiej strony"Łukasz Marek Fiema"Próg Transcendencji"PUBLICYSTYKASzymon Charzyński"Czarne dziury i fale grawitacyjne"Andrzej Gąsiorowski"Ku ekologii przyszłości, czyli dlaczego chcąc wszystkiego nie otrzymujemy niczego"
Antologia Insekcje zrodziła się rok temu na Coperniconie, kiedy to podczas wieczornych rozmów po rozdaniu nagród wracaliśmy do codzienności. Marta Sobiecka wspólnie z Pawłem Matuszkiem i kilkoma innymi autorami Dziewiątki, i nie tylko, wpadła na pomysł jednej z najdziwniejszych antologii fantastycznych ostatnich lat.
"Ondyna" to legendarna powieść niemieckiego romantyzmu, która przez Thomasa M. Discha (pisarza SF, laureata nagrody Hugo) uznawana jest za jedno z 13 najważniejszych dzieł w konwencji literatury fantasy, a George MacDonald uważał ją za "najpiękniejszą" ze wszystkich baśni. Opowiada historię miłości tytułowej nimfy, Ondyny, do rycerza Huldbranda von Ringstettena. Ondyna, aby zdobyć nieśmiertelną duszę, musi poślubić człowieka, jednak czy jej miłość zostanie spełniona?Utwór został zainspirowany dziełami okultysty Paracelsusa, który stwierdził, że ondyny mogą zyskać nieśmiertelną duszę poprzez poślubienie człowieka. Na twórczość Fouqu'a mogła mieć bezpośredni wpływ również powieść różokrzyżowca Henriego de Montfaucon de Villarsa "Comte de Gabalis" , która adaptowała idee Paracelsusa. Sama książka z kolei wywarła ogromny wpływ na kulturę kolejnych trzech stuleci. Na jej podstawie tworzono opery, balety, filmy, obrazy, rzeźby, a nawet określono nazwą "Klątwa Ondyny" jedno z medycznych zaburzeń.Powieść nie była w Polsce wznawiana od stu lat, czemu zaradził swoim nowym przekładem Bartosz Ejzak. Nasze wydanie zawierać będzie również ilustracje Arthura Rackhama z 1909 roku.
Czy w życiu naszej bohaterki wszystko ułoży się po jej myśli? Z czym jeszcze, do cholery, będzie musiała się zmierzyć?-----Maria Dee robi wszystko, co w jej mocy, by pozbyć się nadnaturalnych elementów ze swojego życia, jednak z jakiegoś powodu nadnaturalne elementy nie chcą się odczepić od niej. To napada na nią wrzeszcząca żaba, to Maria prawie dokonuje magicznego samozapłonu - ot, zwykły wtorek. W sumie mogłaby się już przyzwyczaić. Chociaż nie, w końcu jej życzeniem jest wrócić do tego, co kiedyś. Do Idealnego Planu na Życie. Albo chociaż do względnej normalności. Jednak zamiast tego musi wepchnąć gdzieś między wykłady byłą królową piekła, lokalny kowen czarownic, umowę z mroczną boginią, wściekłego archanioła i nowo przebudzoną moc, nad którą kompletnie nie panuje, a która zapewne zabije ją jeszcze przed sesją egzaminacyjną. Krótko mówiąc, Maria marzy o tym, by ktoś ją przytulił i powiedział, że wszystko będzie dobrze; tyle że jej ukochany Zagam zniknął wraz z Lucyferem i pojawienie się któregokolwiek z nich zamiast ukojenia zwiastowałoby zapewne kolejne problemy. Magia rani, magia kąsa, ale przede wszystkim cała ta magia cholernie Marię irytuje.
Rodzimy się w nim i w nim zamykamy oczy. W jego długich, wąskich korytarzach i pustych pokojach rozgrywa się to, czego doświadczamy między jedną a drugą nicością. W nim prowadzimy walkę i w nim zostajemy pokonani. Stawiamy pytania lub poszukujemy odpowiedzi. Kto go wzniósł? Kto nas do niego sprowadził?Jest ogromny, być może większy niż świat, a my, z góry skazani na błądzenie, nigdy nie poznamy jego planów.Trzynaście historii, jedna opowieść.Książka - labirynt, książka - zagadka.-------------Wojciech Gunia (ur. 1983) - pisarz, czasami tłumacz i fotograf. Absolwent Wydziału Polonistyki UJ. Laureat nagród literackich im. Stefana Grabińskiego (2016), im. Jerzego Żuławskiego (2020) oraz im. Macieja Parowskiego (2020). Autor książek Powrót (2014, 2020), Nie ma wędrowca (2016), Miasto i rzeka (2018), Dom wszystkich snów (2020), Złe wszechświaty (2021) i Kiedy będziesz gotowy, idź (2025).W swojej twórczości, nawiązującej do tradycji literatury niesamowitej, Wojciech Gunia kreśli portrety ludzi postawionych w sytuacjach granicznych, spowodowanych przez mechanizmy społeczne, kulturowe lub polityczne i toczących nierówną walkę o nieosunięcie się w ciemność świata.
Poznaj historię Loisa Yepesa, kadeta szkoły pilotów statków kosmicznych, którego młodzieńcza brawura i ambicje stopniowo ewoluowały, owocując dojrzałą, odpowiedzialną służbą w randze dowódcy i nawigatora frachtowców przemierzających Układ Słoneczny.Oto podróż do świata retro fantastyki, nawiązująca stylistycznie do pisarstwa Stanisława Lema (ale też innych autorów polskiej SF lat 60. i 70.). Skupiając się na podboju kosmosu i rozwoju nowoczesnych technologii, autor jednocześnie zadaje jak najbardziej aktualne pytania o dążenia ludzkości, o przyszłość i odpowiedzialność, o dojrzałość w kwestii radzenia sobie z nieoczekiwanymi problemami i o sposoby postępowania wobec Nieznanego.____"() kręciła się od dawna w mojej głowie myśl o takim Lemowskim stylu (oczywiście, znam proporcje, ten "styl" proszę odczytywać jako opisową wskazówkę) jako o studni, z której mógłbym zaczerpnąć. Rzecz jasna te myśli pojawiły się, kiedy coś już udało mi się opublikować () Postanowiłem spróbować zebrać te moje okołolemowe wycieczki literackie w jednym miejscu. Czytelnik znajdzie w tomie zarówno rzeczy starsze, już wcześniej publikowane, jak i nowe. Te starsze zostały mniej lub bardziej przeredagowane, zmieniły nawet tytuły.Wróćmy do czasów nastoletnich (to do starszych fanów-czytelników) albo: zobaczcie, co kręciło dzisiejszych pięćdziesięciolatków, bo mam nadzieję, że udało mi się oddać klimat tamtych tekstów Lema albo opowiadań z łamów "Młodego Technika". A czy się nie mylę, to pokażą recenzje i opinie".Andrzej Miszczak
Patryk, uznany twórca psychologicznych łamigłówek, zaczyna pracę nad nowym projektem, mającą burzyć granice między prawdą a wymysłem grą "Czarna skrzynka". Jeszcze tej samej nocy znajduje przed domem czarną skrzynkę z zagadkową zawartością. . . . . . . . . . . . . Dawid Kain to jeden z najważniejszych autorów polskiej literatury, która ryje banię. Weird fiction w formie najbardziej niemożliwych figur, jakie możemy uchwycić ludzką percepcją. . . . . . . . . . . . . Najnowsza powieść autora to mniej fiction, dzięki czemu czujemy na karku namacalne zimne tryby napędzające naszą egzystencję.
W cieniu drzew gniazdują ptaki, w cieniu drzew stoi stary zakładowy basen, snuje się opowieść o automatach z grami i cicho trwają groby żołnierzy z Wielkiej Wojny. W cieniu drzew lądują te skurwysyny z Procjona i spoczywają na zawsze bohaterowie radioaktywnej zimy. W cieniu drzew jest cicho, pusto i samotnie. ______________ Przekrojowy zbiór opowiadań Bartka Biedrzyckiego zawiera zarówno teksty premierowe jak i retrospektywne. Większość opowiadań jest fantastyczna. W skład zbioru wchodzą: The Pixies (komiks) Opowieści gumowe Przemijamy Noc na dużej ziemi (cykl S.T.A.L.K.E.R.) Spotkanie w tunelach (cykl Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji) Incydent Zrobiłem, co musiałem Białe demony (cykl Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji) Kamienne kręgi Taras Sista gngen jag sg Annie (cykl Gyllene tider) Kung av sand (cykl Gyllene tider) Krótka historia sceny tishowej w kręgu podstołecznym (cykl Gyllene tider) Raport z obserwacji DM-S-3 W cieniu drzew (cykl Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji) Zbiór inauguruje serię wydawniczą Biblioteka Rocznika Fantastycznego.
Czy można być szczęśliwym po śmierci? A jeśli nie to jaką cenę trzeba będzie zapłacić za pakt zawarty z samym diabłem? Rzecz się dzieje w Tszczycach, ospałym miasteczku położonym w świecie mogącym uchodzić za majak lunatyka. Po dłuższej nieobecności powrócili tu Mariusz i Izabela, rodzeństwo wyklęte przez miejscowych, którzy obawiali się kobiety dotkniętej w równej mierze wieszczym darem, co i szaleństwem. W Tszczycach powracają także wspomnienia. To właśnie tutaj Izabela poznała przed laty czarnoksiężnika, o którym szeptano, że zawarł pakt z diabłem Ale w jakim celu i za jaką cenę? Na ten temat snuć można jedynie domysły. Powieść została utkana z perspektywy dwóch oddzielnych narracji. Z jednej strony prowadzi ją Izabela Kulwieckia, z drugiej czarnoksiężnik Zgorzelski, człowiek opętany szaleństwem pożądania wobec Saszy, młodej hermafrodyty zamieszkującej Tszczyce. Relacje dwojga bohaterów uzupełniają się i krzyżują ze sobą jednocześnie. Każda narracja rozpoczyna się i ucina w różnych momentach, każda skupia się na innych aspektach wydarzeń, wreszcie każda w równej mierze wszystko wypacza. Razem jednak tworzą wspólny sen o Tszczycach i jego mieszkańcach, zupełnie nieświadomych, jak wielkie niebezpieczeństwo nadciąga wraz z pojawieniem się jednego z najpotężniejszych demonów piekielnych, podstępnego Pajmona pragnącego upomnieć się o swoją należność
"Związek weird fiction i science fiction można określić jako aporetyczny. Z pewnością różnić te dwie konwencje będą się w samych rdzeniach, u korzeni: jedna wszak oparta jest na podszeptach irracjonalnych, na tych wszystkich dziwacznych głosach z głębi ducha lub nadciągających z jakiegoś innego świata o mistycznej proweniencji, druga zaś dumnie podkreśla swój rodowód wywiedziony ze scjentyzmu i twardego racjonalizmu, w którym nie celebruje się rzeczy skrytych w cieniu (przyszłości, kosmosu, głębi oceanicznej), ale usiłuje rzucić na nie ostre światło metody naukowej. Próba połączenia tych dwóch paradygmatów wydaje się zmierzać wprost ku katastrofie. Kiedy metafizyczne i mistyczne intuicje ubiera się na kartach literatury fantastycznej w szaty usystematyzowanej nauki, rezultat na ogół bywa rozczarowujący. To właśnie wtedy - w skrajnych, najgorszych przypadkach - mają szansę powstać wszelkie pseudonaukowe pop-systemy magiczne, mówiące precyzyjnie, ile księżycowego pyłu należy odmierzyć i jakiej długości motylą nogę wrzucić do próbówki, by otrzymać eliksir mogący zmienić człowieka w trytona, albo pod jakim kątem trzeba trzymać magiczną różdżkę, aby poraziła przeciwnika ognistą kulą. Zestawienie dwóch skrajnych porządków w taki sposób obydwa się ze szkodą dla obydwu: trywializuje je i czyni infantylnymi. Celem tej antologii, choć weird fiction często eksploruje tematy eschatologiczne i apokaliptyczne, nie było jednakże doprowadzenie do żadnej katastrofy, a już na pewno nie do katastrofy literackiej. Aby do tego nie dopuścić i z zadanego tematu - mariażu weird fiction i science fiction - wyjść obronną ręką, należało zastanowić się nad punktami stycznymi, w których te skrajne konwencje okazują się dochodzić do podobnych rezultatów i zaczynają eksplorować podobne obszary. Pierwszym takim obszarem z pewnością jest poznanie. Zarówno twarda fantastyka naukowa w paradygmacie - dla jasności kontekstu przyjmijmy - Lemowskim, jak i Lovecraftowskie weird fiction, mimo wszelkich różnic między nimi, mówią jednym głosem na temat możliwości poznania przez człowieka tajemnic świata. Możliwości te określają wprost jako mierne, sytuując człowieka w miejscu, w którym jego wiedza o świecie okazuje się w jednym wypadku zlepkiem przypuszczeń wywiedzionych z niepełnych przesłanek, w drugim zaś - banieczką urojeń podtrzymywanych jedynie po to, aby homo sapiens nie stoczył się w otchłań obłędu, przytłoczony prawdziwą naturą rzeczywistości. Drugim obszarem wspólnym - do którego ścieżka prowadzi zresztą wprost z pierwszego - jest niesamowitość. Różne słowa na nią są stosowane w nomenklaturze humanistycznej - Das Unheimliche / uncanny, weird, eerie; wszystkie te określenia, mimo subtelnych różnic semantycznych, krążą natomiast wokół zjawiska lęku i dyskomfortu wywołanego przez dysonans poznawczy, gdy rzeczywistość znana i oswojona ukazuje swoje inne oblicze, gdy do tej pory pewny grunt okazuje się grząski, a prosta ścieżka zaczyna się wić i skręcać w ciemny las". - Wojciech Gunia Autorzy antologii: Marta Kładź-Kocot, Filip Duval, Przemysław Poznański, Łukasz Redelbach, Artur Laisen, Rafał Łoboda, Marta Lasik, Michał Pięta, Paweł Wącławski, Michał Bończyk, Magdalena Świerczek-Gryboś i Magdalena Anna Sakowska, Agata Poważyńska, Marek Kolenda, Łukasz Borowiecki, Jakub Chilimończyk, Filip Świerczyński, Olaf Pajączkowski, Istvan Vizvary
Wznowienie debiutanckiego zbioru opowiadań grozy i fantastyki Mariusza Wojteczka wzbogacone o dwa premierowe utwory. "Ballady morderców" to w pewnym sensie Wojteczkowe poszukiwania własnej drogi, własnego literackiego stylu, żonglowanie gatunkami. Opowiadaniom z części pierwszej zdecydowanie bliżej do literatury pięknej (np. Kochane stworzenie, Bar mleczny, Życzliwość obcych), choć niektóre ocierają się o fantastykę (np. Klątwa, Śmierć nie jest końcem, Już nigdy nie spadnie tu deszcz). Za to część druga zbioru, notabene o wiele treściwsza, jest już naprawdę mocno w niej osadzona (np. Piwniczne drzwi, Liczba początku i końca, Dziura w ścianie). Ci, którzy czytali pierwsze wydanie Ballad, być może zastanawiali się, w którą stronę szala ostatecznie się przechyli, ale dziś po ukazaniu się Dreszczy oraz Ciem i ludzi wiemy, że Mariusz nie zrezygnował z żadnej z tych dróg. Wypracował kompromis i tym charakteryzuje się jego twórczość. Styl ten Wojciech Gunia oddał niezwykle trafnie słowami: Gdyby Marek Hłasko zechciał napisać horror, to właśnie tak mógłby on wyglądać". Ze wstępu Marty Sobieckiej
Cilgeran jest doktorantem teorii bohaterstwa na Wydziale Nauk Barbarzyńskich. O szeroko rozumianym życiu wie mniej więcej tyle, co ogry o zachowaniu dobrych manier przy stole. Gdy jego rozprawa doktorska zostaje skradziona, będzie musiał opuścić bezpieczne mury Uniwersytetu im. Kelta Niezwyciężonego i wyruszyć w drogę. Podczas podróży będą mu towarzyszyć wiecznie narzekający niziołek, niepotrafiąca czarować wiedźma i żywy szkielet - prywatnie wielki miłośnik wszelkich teorii spiskowych i adopcji zwierząt. "Wszystkie drogi prowadzą" to komediowa fantastyka, satyra nie tylko wymierzona w szkolnictwo, ale również w dobrze znane schematy fantasy. Miłośnicy Terry'ego Pratchetta mogą doszukać się w książce inspiracji twórczością autora Świata Dysku.
Maria Dee trafia do piekła - dosłownie. Ba, wchodzi tam z własnej, choć lekko przymuszonej woli, bo wierzy, że to jedyna szansa, by wreszcie pozbyć się Kindreda i odzyskać swoje dawne życie - wolne od demonów, nadnaturalnych kłopotów i zabójczych wróżb. Gdyby tylko wiedziała, że ta wycieczka stanie się dopiero początkiem jej Prawdziwych Problemów Zanim się zorientuje, zostaje wplątana w demoniczny przewrót pałacowy, podziemie czarownic i walkę z aniołami. Do tego czeka ją wycieczka od Alaski aż po Kalifornię w poszukiwaniu najbardziej makabrycznych puzzli wszechczasów. I to w towarzystwie, którego ani sobie nie życzyła, ani tym bardziej nie oczekiwała. Za to z czaszką pod pachą. W cieniu aniołów to drugi tom utrzymanego w klasycznych ramach urban fantasy "Cyklu Marii Dee" umiejscowionego we współczesnej Ameryce Północnej, a czerpiącego z miejskich legend, historii oraz podań Stanów Zjednoczonych i Kanady.
Oto Europa niedalekiej przyszłości, targana falami terroryzmu i wykasłująca ze śliną kolejne mutacje wirusów. Europa, na rubieżach której nadal widać łuny i czarne dymy. Również doktorem Derekiem Ruyterem, neurochirurgiem z lemburskiego Oostenlo, szarpią spazmy nieprzepracowanej żałoby po stracie najbliższej osoby, a torsje łagodzą pigułki oraz terapie. Ruyter jednak będzie musiał wziąć udział w grze, i bynajmniej nie chodzi o karty. W puli, jak się okaże, leży sporo żetonów o wysokich, bardzo wysokich nominałach. Pojawia się ktoś, kto wyjaśnia Derekowi zasady tej gry, ale czy wyjaśnienia nie są przypadkiem zaciemnieniami? Impneurium. Sygnały z kosmosu to mozaikowa opowieść o miłości i nienawiści, ale też o prawie do zemsty i o rozpoczęciu nowego życia, nie tylko uczuciowego. Czy niesiemy na plecach krzyże, których deski pozbijali nasi przodkowie i czy ponosimy odpowiedzialność za ich czyny? To również historia o zaświatach, których - tak przynajmniej wydawało się Ruyterowi, umysłowi ścisłemu - nie ma. A może jednak istnieją? Przecież religie mówią, że coś czeka nas "po drugiej stronie" A właśnie - religie. Co mogło być ich początkiem? To science fiction bliskiego zasięgu zmiksowane z technothrillerem. Wybuchy uczuć i eksplozje bomb. Przyziemne problemy i orbitalna eskapada, która - wyciągając na światło dzienne tajemnicę z przeszłości - nieoczekiwanie zatrzęsie Starym Kontynentem, jakby nie miał on dość problemów. Jesteście gotowi sprawdzić, kto za tym wszystkim stoi?
Czy duchy, dżiny i przede wszystkim wampiry mogą być romantyczne? Zależy od punktu widzenia. "Infernaliana" to kompilacja trzech utworów Charlesa Nodiera (1780-1844), dziś nieco zapomnianego przedstawiciela francuskiego romantyzmu, jednak swego czasu wymienianego na równi z pisarzami takimi jak: Alfred de Musset, Franois-Ren de Chateaubriand czy Jacques Cazotte. Na zbiór składają się: 1. "Cztery talizmany" - orientalna powiastka filozoficzna o braciach, z których trzech otrzymało od potężnego dżina osobiste magiczne talizmany. Pierwszy zapewniał nieskończone bogactwo, drugi powodzenie u kobiet, trzeci natomiast znajomość wszystkich chorób oraz metod ich leczenia. Czy jednak to, co jest pożądane przez wszystkich ludzi, na pewno przynosi szczęście? Istnieje bowiem jeszcze jeden, czwarty talizman 2. "Infernaliana" - powieść wystylizowana na XIX-wieczną pracę badawczą, kompilującą opowieści o najróżniejszych dziwach, zaczynając od wampirów, przez duchy, zjawy i upiory, na nawiedzonych zamczyskach kończąc. Lekturze, prócz grozy przedstawionej z dużym przymrużeniem oka, towarzyszy jeszcze jeden niepokój: czy uczony-kompilator dowiedzie tezy postawionej w przedmowie? A może przyjdzie mu ją całkowicie obalić 3. Opowiadania (wybór) - wybór ośmiu opowiadań Charlesa Nodiera z różnych okresów jego twórczości. Zbiorek jest bardzo różnorodny, zawiera bowiem opowieści niesamowite, średniowieczne legendy przedstawione w formie romantycznych dreszczowców, a nawet baśnie. Przekładu książki dokonał Bartosz Ejzak - ur. w 1992 r. w Kutnie. Studiował filologię polską i translatorykę na Uniwersytecie Łódzkim, doktor literaturoznawstwa. Tłumacz z języka niemieckiego i angielskiego, a od niedawna także z języka francuskiego. Autor prac badawczych poświęconych literaturze Młodej Polski oraz własnych książek. Antykwaryczna dusza chronicznie zgłębiająca tajemnice tekstów dawnych.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?