Jest to jedna z najczarowniejszych, najczystszych, najradośniejszych książek, jakie zna literatura. Jej drugim mianem mogłaby być: wolność. To uskrzydlony kielich wezbranego serca ludzkiego. Wdzięk i prostota podały tu sobie ręce. Tu kwitnie urok szlachetny jak ogień i czysty jak kryształ źródlanyLeopold Staff Kwiatki Świętego FranciszkaPonadczasowy zbiór legend i opowieści o życiu Biedaczyny z Asyżu i jego uczniów.Od stuleci znajduje się w światowym kanonie literatury pięknej.Książka powstała w języku łacińskim w XIII wieku. Tradycja przypisuje większość tekstów franciszkańskiemu bratu Ugolino z Montegiorgio.Dopiero pod koniec wieku XIV dokonano przekładu książki na język włoski. Od tego momentu rozpoczęła się lawina tłumaczeń na inne języki. Opowieści o św. Franciszku oczarowały czytelników na wszystkich kontynentach. Łagodność, prostota, oraz niepowtarzalna atmosfera cudów Świętego żyjącego w zgodzie z Ewangelią i dostrzegającego Boga w każdym stworzeniu, stały się inspiracją dla wielu pokoleń ludzi żywej wiary.Oddajemy do Państwa rąk klasyczny przekład autorstwa Leopolda Staffa po raz pierwszy opublikowany w 1910. Kwiatki wciąż na nowo rozczulają i oczarowują swym naiwnym wdziękiem. To w jednym abecadło chrześcijanina i literacka klasyka. Jeśli pozostajesz, Czytelniku, nieczuły na uroki opowieści o oswajaniu przez świętego Franciszka turkawek czy nawróceniu okrutnie dzikiego wilka z Gubbio, to znaczy, że jest z Tobą coś nie tak. Ale pociesz się; w końcu Bóg kazał biedaczynie swemu, Franciszkowi, nieść lek dla zbawienia duszy swojej i innych. Twojej także.Krzysztof Masłoń
Anioły tajemnicze duchowe istoty, pojawiające się niespodziewanie z pomocą w trudnych chwilach naszego życia. Pełnią rolę Bożych posłańców i zwiastunów woli Najwyższego. Wolne, rozumne - lecz niematerialne, stworzone przez Boga jeszcze przed Adamem. Opiekują się nie tylko poszczególnymi osobami, ale też trzymają pieczę nad całymi narodami i wspólnotami kościelnymi. Również w dzisiejszych czasach. Anioły na polach bitew. Niebiańska husaria w akcji. Jak aniołowie bronią Polski ?Skrzydlaci ochroniarze z Mons . Archanioł Michał chroni tarczą przed kulami afgańskich talibów. Duchowa walka na Ukrainie i opieka archaniołów. Dlaczego Archanioł Michał jest patronem Kijowa? Płaczące ikony i świetliste anioły nad Ukrainą . Aniołowie pomagają nad Dnieprem. Ratownicy z nieba. Świadectwa zwykłych grzeszników.Lekarze mówili z niedowierzeniem w głosie: To niemożliwe. Ratownik tonących . Anielskie jednostki specjalne . Wielka katastrofa i cudowne ocalenie zasypanych górników . Dlaczego uniknęłam śmierci pod lodem? Mission possible. Anioły w życiu wielkich świętych i błogosławionych.Co sześcioskrzydły serafin ma wspólnego z Chrystusem? Wizja św. Franciszka z Asyżu.Anielscy trębacze apokalipsy oraz Neron, Napoleon i szatan . Symbolem którego Ewangelisty jest Anioł? Anielskie trofeum w piłce nożnej? Doradcy z Nieba. Którzy święci i mistycy debatowali ze swoimi aniołami-stróżami? UDOKUMENTOWANE ŚWIADECTWA CUDOWNYCH INGERENCJI ANIELSKICH SŁUŻB SPECJALNYCH
Ostatnie siedemdziesiąt lat udowadnia, że Polska może istnieć bez Kresów, ale polska dusza mocno straciła na tej separacji.
Po rynkowym sukcesie trylogii; „Ostatnich lat polskiego Lwowa”, „Ostatnich lat polskiego Wilna” i „Ostatnich lat polskich Kresów” oddajemy do Państwa rąk tom poświęcony ośrodkom polskości, które pozostały poza granicami II Rzeczypospolitej. Znajdą tu Państwo egzotykę, wielkie miłości, skandale, celebrytów, a nawet walkę wywiadów.
Wielkie boje Korpusu Dowbora - Muśnickiego
Skandalistka Tamara Łempicka
Wojenne przypadki polskich gwiazd. Ewakuacyjne perypetie Stefana Jaracza, Aleksandra Żabczyńskiego i Zuli Pogorzelskiej
Operacja zimowa i polskie czołgi na ulicach Dyneburga
Strzelanina w pokoju hotelowym w Kijowie. Kochanek bogatej ziemianki zabity.
Grażyna Bacewicz woli być Polką niż Litwinką.
Kamieniec Podolski – niepokonane przedmurze Europy
Wybrańcy bogów umierają młodo. Mikołaj Ciurlonis - genialny malarz i kompozytor
Przewodnik po polskiej Odessie
Nina Andrycz. Wielka artystka w bolszewickim Kijowie
Wyprawa kijowska Piłsudskiego. Wojsko Polskie wjeżdża do miasta …tramwajem.
Kresowa Atlantyda. Zagłada polskich dworów.
Znani popularyzatorzy historii Sławomir Koper i Tomasz Stańczyk udowadniają po raz kolejny, że magię miejsc, urodę przyrody, słynną otwartość mieszkańców i legendę Kresów można przełożyć na język zrozumiały dla współczesnego pokolenia.
Ostatnie siedemdziesiąt lat udowadnia, że Polska może istnieć bez Kresów, ale polska dusza mocno straciła na tej separacji. Po rynkowym sukcesie Ostatnich lat polskiego Lwowa i Ostatnich lat polskiego Wilna oddajemy do Państwa rąk tom poświęcony mniejszym ośrodkom kresowym. Znajdą tu Państwo egzotykę, wielkie miłości, skandale, celebrytów, a nawet walkę wywiadów. Znani popularyzatorzy historii Sławomir Koper i Tomasz Stańczyk udowadniają po raz kolejny, że magię miejsc, urodę przyrody, słynną otwartość mieszkańców i legendę Kresów można przełożyć na język zrozumiały dla współczesnego pokolenia. Bandyci, którzy zostali premierami. Wielki napad na pociąg w Bezdanach Polski Teksas. Borysław i gorączka naftowa Młodość marszałka Śmigłego w Brzeżanach Ciche Grodno nie znosi skandalistki Elizy Orzeszkowej Polska Amazonia. Bajeczne rozlewiska Polesia Kresowa Reduta Juliusza Osterwy Co robił rezydent angielskiego wywiadu Carton de Viart w dawidgródeckiej Ordynacji Druskienniki i Truskawiec najsłynniejsze uzdrowiska Rzeczpospolitej Kresowa kraina Półksiężyca. W świecie Karaimów i Tatarów Pani na Hruszowej niezwykłe losy Marii Rodziewiczównej Polski ryż i pomarańcze. Tropiki nad Dniestrem. Zaleszczyki Kuty. Zachwycająca stolica polskich Ormian. Marszałek i piękna lekarka. Piłsudski i Eugenia Lewicka. Nie tylko dla grubasów. Lecznica doktora Tarnawskiego Czarna karta pogranicznej krainy. Bereza Kartuska Kresowa bandera wojenna. Z dziejów flotylli pińskiej Nie chciał doczekać Szewców. Ostatnie dni Stanisława Ignacego Witkiewicza. Bohaterska obrona Grodna w 1939 r. Odyseja Korpusu Ochrony Pogranicza Ostatnia szansa Września. Przedmoście rumuńskie Kres Kresów zmiany granic wschodnich Polski w latach 1944 1951.
Historia Kościoła. O męczennikach palestyńskich Euzebiusza z Cezarei jest chronologicznie pierwszym i zarazem najważniejszym dziełem historiograficznym w Kościele. Przeważająca część szczegółowych informacji jakie posiadamy na temat Kościoła pierwszych wieków pochodzi właśnie spod pióra Euzebiusza. Cezarejczyk, zanim został biskupem-ulubieńcem Konstantyna, na własne oczy widział prześladowania chrześcijan za panowania cesarza Dioklecjana. W obawie o swoje życie, zdecydował się na opuszczenie rodzinnych stron. Początkowo ukrywał się w Tyrze, a następnie zbiegł na pustynię Tebaidy w Egipcie. Został jednak aresztowany i poddany śledztwu. Możemy więc zaufać osobistej nucie opisów zawartych w Historii Kościoła. Dzieło Euzebiusza to coś znacznie więcej niż historia Kościoła. Autor cytuje dokumenty cesarskie, listy współczesnych, udostępnia rozmaite zestawienia. Jako archiwistaz zamiłowania, starał się najstaranniej zachować dokumenty źródłowe. Dzięki sumienności Euzebiusza udało się w miarę precyzyjnie odtworzyć etapy formowania się Nowego Testamentu, czy wykluwanie się struktur kościelnych na terenach misyjnych.Oddajemy do Państwa rąk Historię Kościoła w klasycznym tłumaczeniu ks. bp Arkadiusza Lisieckiego. Słowo wstępne napisał Paweł Lisicki. Euzebiusz z Cezarei (ur. ok. 264 r., zm. ok. 340 r.) pisarz, teolog i historyk chrześcijański, biskup Cezarei w Palestynie od 313 r. Uczeń Pamfila z Cezarei, jako wyraz oddania dla swego mistrza przyjął przydomek - syn Pamfila. Przez współczesnych znany był jako umiarkowany arianin, poparł jednak Credo uchwalone na soborze nicejskim w roku 325.
O alkoholu w dziejach polskiej kultury można pisać bez końca. Wódka oraz inne trunki zawsze były obecne w życiu artystów i tak już chyba zostanie. To kwestia pewnej wrażliwości, sposobu życia. Zapewne nie bez powodu związki rodzinne artystów z reguły należały do wyjątkowo skomplikowanych, a życie pod jednym dachem z geniuszem nigdy nie było łatwe. Inna sprawa, że pikantne historie z życia prywatnego zawsze pobudzały ciekawość, stając się tematem licznych plotek w biurach i kawiarniach. Do niedawna nie było przecież tabloidów. Nie lada problem dla badaczy stanowią dzieci występujące w charakterze biografów swoich rodziców. Co prawda posiadają one materiały, do których inni nie mają dostępu, jednak bardzo często dokonują ich cenzury. Rekordy na tym polu pobił Władysław Mickiewicz, który większość życia poświęcił na tropienie i niszczenie dokumentów przedstawiających ojca w złym świetle. W efekcie dzisiejsi badacze biografii wieszcza zamieniają się w detektywów, a rekonstrukcja życia Adama Mickiewicza przypomina pracę specjalistów od kryminalistyki. Kira Gałczyńska nie niszczyła wprawdzie dokumentów, ale z premedytacją pomijała lub naginała fakty z życia Konstantego Ildefonsa. Jako córka miała do tego prawo, natomiast jako badaczka nie. A przecież Gałczyński opisany bez żadnej cenzury może tylko zyskać, bo zostaje ukazany w pełni swojego człowieczeństwa. Dotyczy to również jego największych ekscesów alkoholowych. Równie barwnej postaci próżno by szukać w dziejach naszej literatury, z czego już jego współcześni zdawali sobie sprawę. * Poszedł spać trzeźwo, a wstanie pijany. Jan Kochanowski* Romantyczne upojenia filomatów* Król życia na wielu fortepianach. Artur Rubinstein* Alkoholowe (i nie tylko ) demony Stanisława Przybyszewskiego.* Wóda leje się strumieniem. Strumieniem zwanym Skamander.* Konstanty Ildefons Gałczyński. Dekadencja na wesoło.* Wielka improwizacja w barze dla woźniców. Stefan Jaracz i jego szewskie pasje.* W tłumie alkoholików za życia i na upiornym pogrzebie. Ireneusz Iredyński.* Samotność idola. Manierka Zbigniewa Cybulskiego.* Wódka, kobiety ipoezja. (W dowolnej kolejności). Stanisław Grochowiak. .
Ulubieńcy bogów umierają młodo powtarzał na krótko przed śmiercią Zbyszek Cybulski i ten cytat z Fryderyka Nietzschego stał się idealnym mottem tej książki. Przedstawia ona bowiem losy ludzi, którzy z różnych powodów nie zrobili karier, do jakich byli predysponowani, i którzy odeszli z tego świata przedwcześnie, często w tragicznych okolicznościach, by dopiero po śmierci stać się ikonami kultury masowej. Większość bohaterów tej książki szybko dotarła na szczyt powodzenia. Ze Zbyszkiem Cybulskim identyfikowały się tysiące młodych ludzi, Teresę Tuszyńską okrzyknięto ideałem kobiecej urody, Andrzej Brycht zaś uchodził za następcę Marka Hłaski. Edward Stachura stał się wieszczem dla niemal całego młodego pokolenia, natomiast Anna German była uznawana za największą indywidualność polskiej piosenki. I tylko Ryszard Milczewski-Bruno i Wiesław Dymny uchodzili za outsiderów, ale nawet oni nie mogli narzekać na brak uznania i nagród potwierdzających ich niepospolite talenty. * Zbyszek Cybulski. Czy aby buntownik i czy na pewno bez powodu?*Przypadek Andrzeja Brychta Hłasko 2.0*Anioł polskiej estrady Anna German*Demony i finanse Edwarda Stachury*Aktorka największych nadziei - Teresa Tuszyńska*Maski Wiesława Dymnego autokreacja i samozniszczenie*Alina Szapocznikow - traktat erotyczno-tanatologiczny*Ryszard Milczewski-Bruno liryk z pegeeru*Inna twarz Haliny Poświatowskiej. Romantyczka w Pewexie. Książka weryfikuje mity związane z jej bohaterami, bo w rzeczywistości Zbyszek Cybulski wcale nie był aktorem rozchwytywanym przez reżyserów, Stachura dość dobrze radził sobie pod względem finansowym, a Milczewski-Bruno nie popełnił samobójstwa. Sławomir Koper udostępnia mnóstwo mało znanych informacji na temat życia prywatnego swoich bohaterów. Niektóre z nich mogą być dużym zaskoczeniem dla Czytelników. .
"Europa tworzy jeden organizm polityczny, rządzony przez parlament europejski i prezydenta zjednoczonego kontynentu. Do rywalizacji stają; imperium amerykańskie i mocarstwo azjatyckie.
O losach społeczeństw decyduje politycznie poprawna ideologia zwana humanitaryzmem, konsekwentnie wyrzucająca chrześcijaństwo
z przestrzeni publicznej. Katolicy stają się zanikającą mniejszością.
Eutanazję zalegalizowano jako wybór dla każdego, kto chce „odejść z godnością”. Islam zagraża Staremu Kontynentowi.
Wykluwa się Nowy Porządek Świata.
Brzmi znajomo, prawda?
Tyle, że powieść została napisana ponad 100 lat temu.
W roku 1907.
Ojciec Święty Franciszek wracając do Rzymu z pielgrzymki na Filipiny w styczniu 2015 roku powiedział; „Jest taka książka, przepraszam, że robię reklamę, została napisana w 1907 roku w Londynie.... Nosi tytuł „Władca świata”, a autorem jest Robert Hugh Benson. I chociaż została napisana w 1907 roku, to warto ją przeczytać, a czytając ją dobrze zrozumiecie, co mam na myśli mówiąc o kolonizacji ideologicznej“.
W homilii z 18 listopada 2013 r. wymienił utwór Bensona, mówiąc, że pokazuje on, jak duch świata prowadzi do apostazji, „niemal jakby to było proroctwo, jakby autor przewidywał, co się stanie”.
„Władcę świata” stawia się do dziś w szeregu tak wybitnych dzieł jak „My” Jewgienija Zamiatina (1921), „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya (1932) czy „Rok 1984” George’a Orwella (1948).
Autor powieści był synem anglikańskiego arcybiskupa Canterbury i pochodził z bardzo znanej i wpływowej na Wyspach Brytyjskich rodziny. Gdy udał się z pielgrzymką do Ziemi Świętej i ujrzał, „jak powszechny jest Kościół katolicki, zaś Kościół anglikański przypomina małą parafię”, przyjął wiarę katolicką. Powieść napisał już jako... katolicki ksiądz.
Dlaczego „Władcę świata” poleca Papież Franciszek?
Dlaczego uważa powieść za proroctwo?
Przeczytajcie, a zrozumiecie. GRZEGORZ GÓRNY"
Ciąg dalszy bestsellerowej książki Serviam. Tytuł niniejszego tomu: Twych Praw pilnuję, nawiązuje do psalmu 119, imponującego i uroczystego kantyku na temat Bożego Prawa, bo ono, dla każdego człowieka wierzącego, jest źródłem życia.Czasy, w których Anna rozmawia z Panem, to także burzliwy okres krystalizowania się prawa stanowionego w Polsce po odzyskaniu niepodległości, odbudowy państwa polskiegoi tożsamości Polaków. To moment w dziejach, kiedy Polacy stanęli przed wyborem: budować mozolnie Królestwo Boże na Ziemi, bronić Bożych wartości czy gonić za mirażami świata.Jezus odpowiada na wszystkie pytania i wątpliwości Anny i jej grupy modlitewnej. Przekazuje swoje wskazówki i napomnienia, pomagając zrozumieć, że modlitewna współpraca narodu polskiego z wolą Bożą ma istotną wartość w planach Opatrzności.Autorką książki jest Anna Dąmbska (19232007), mistyczka pozostająca pod opieką Kościoła, która przez ponad 20 lat spisywała wypowiedzi, wyjaśnienia i napomnienia Zbawiciela, Matki Bożej i dusz odwiedzających ją w warszawskim mieszkaniu. Unikająca rozgłosu, znana z publikacji religijnych wydawanych pod pseudonimem Anna, m.in. Świadkowie Bożego Miłosierdzia i Zaufajcie Maryi.
Co komunizm ma wspólnego z tradycją ezoteryczną, ze starożytnymi orfikami i gnozą? Sam Karol Marks miał osobiście niewiele wspólnego z orfizmem, ale korzenie idei, które gorliwie wyznawał, sięgają zamierzchłej starożytności. Kiedy z ideologii zdrapiemy pokost propagandy, ze zdziwieniem dokopiemy się do głęboko ezoterycznej natury komunizmu. Do prawdy tak zaskakującej, że zdumiałaby wielu zagorzałych komunistów, wierzących, że wyznają ideologię wolną od wszelkich konotacji religijnych, ideologię opartą na materialistycznych założeniach naukowych, a nie na przesądach. Bo komunizm to w gruncie rzeczy zbiór kilku ezoterycznych dogmatów: materializm (monizm) i związane z tym zakwestionowanie widzialnej rzeczywistości przyjęcie dialektyki jako metody myślenia akceptującej absurd (sprzeczność) odrzucenie własności prywatnej i wszelkiej hierarchii. U podstaw tej teologii stoi zaś przekonanie, że człowiek jest bogiem, najwyższym stworzeniem we wszechświecie, które ma prawo stanowić o tym, co dobre i złe. W praktyce - to ostatnie przekonanie ograniczało się dziwnym trafem do wąskiej grupy nadludzi, którzy rościli sobie prawo do decydowania o życiu i śmierci podległych sobie mas. Głosili oni, a część wierzyła, że zbudują dla bliźnich/braci/towarzyszy idealny świat. Szkoda, że ta wiara, jako głęboko utopijna, ładnie brzmiący "przesąd światło ćmiący" prowadzi ich zawsze do tragedii, a ich zamierzenia szlachetnych ideowców niezmiennie kończą się zbrodnią.
Dlaczego Łucja słyszała wszystkie proroctwa, a Franciszek tylko niektóre? Jak wygląda piekło? Skąd możemy mieć pewność, że wszystko co czytamy o Fatimie to prawda, a nie zmyślone historie? Na te i inne pytania odpowiada książka, w której kompleksowo omówiono okoliczności objawień fatimskich, mających miejsce w 1914 r.
Dokumentacja, w której opisano objawienia liczy kilkanaście grubych tomów. Samych listów Siostry Łucji jest ponad dwa tysiące. Do tej pory nikt nie zadał sobie trudu ich całościowego zbadania i rzeczowej analizy. Były pomijane ze względu na to, że okazały się zbyt obszerne, aby omówić je w jednej książce. Wielu twierdziło także, że nie wnoszą nic istotnego do naszej wiedzy o tych niesamowitych wydarzeniach. Rzeczywiście, choćby pobieżne przejrzenie dokumentacji budziło dużo wątpliwości i nie pozwalało do końca odtworzyć przebiegu wydarzeń. Wiele zmieniło się po opublikowaniu fragmentów duchowego dzienniczka Siostry Łucji.
Po lekturze wszystkich dostępnych dokumentów równolegle z dzienniczkiem Siostry Łucji okazuje się, że nie stajemy przed naukową fortecą. Wystarczyło dokonać prostego, chociaż wymagającego dużej pracy zabiegu: przedstawienia wszystkich dokumentów mówiących o objawieniu z Fatimy i uzupełnienia ich stosownym komentarzem. Tego zadania podjął się autor niniejszej książki – dr Wincenty Łaszewski, międzynarodowy autorytet w dziedzinie objawień.
Zrozumienie objawień maryjnych jest drogą do radykalnej zmiany historii, także tej jednostkowej. Dla każdej wierzącej osoby lektura tych dokumentów stanie się medytacją, w której zachwyt podaje dłoń poczuciu pokoju, którego nic i nikt nie jest w stanie zabrać. Warto przy tym pamiętać, że Bóg wybrał sobie na proroków trójkę biednych dzieci, których prostota okazała się dla Niego ich największą cnotą. Opisywane w książce ich proste i szczere relacje niekiedy wywołują uśmiech na twarzy czytelnika.
Po raz pierwszy polski czytelnik otrzymuje dostęp do tak bogatej skarbnicy wiedzy o wydarzeniach sprzed ponad 100 lat.
Oferta wyprzedażowa: prezentowane egzemplarze są z uszkodzeniami mogą to być porysowane lub troszkę uszkodzone okładki, zagięcia, zżółknięciami, zbite narożniki itp.
Jakie są korzenie biznesu III RP?
Czy przedsiębiorcy zajmujący czołowe pozycje w rankingach budowali swój biznes na zdrowych podstawach czy wykorzystywali kontakty ze służbami specjalnymi?
Dziennikarskie śledztwo oparte o materiały IPN zadaje kłam legendzie o spontanicznej transformacji gospodarczej Polski. Kiedy służby specjalne rozpoczęły demontaż socjalizmu i wybrały latynoamerykański model terapii szokowej, do kontaktów z drem Jeffreyem Sachsem, nazywanym później „ojcem polskiej transformacji” oddelegowały oficera wydziału VIII SB.
Niewidzialną rękę rynku z czasów Planu Balcerowicza okrywały mankiety resortowego munduru.
Poznamy błyskotliwych wizjonerów wolnego rynku, budowniczych finansowych potęg i rodzinnych korporacji biznesowych. Tylko niektórzy z nich ujawnili swoją współpracę ze służbami specjalnymi i przyznają się do niej otwarcie w Wikipedii. Większość gorliwie zaprzecza w stylu „paliłem, ale się nie zaciągałem”, nie pamięta żadnych faktów, albo deklaruje, że nie chce do nich wracać pamięcią. Niektórzy z bohaterów książki znaleźli się w niej ze względu na współpracę swoich rodziców z SB. Stawiamy pytanie na ile ten fakt wpłynął na ich sukcesy finansowe?
To nieprawda, że pierwszy milion trzeba było ukraść. Wystarczyło być wytypowanym przez służby specjalne PRLu .
W roku 2018, na podstawie listy 100 najbogatszych Polaków, naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego stworzyli portret polskiego miliardera. Najbogatsi Polacy, którzy byli agentami SB albo członkami PZPR mają majątek o 73 proc. wyższy od tych, którzy w PRLu nie startowali. Przypadek? Zapewne. Ale umiejętnie sterowany.
Kopernikański przewrót w badaniach nad losami kopernikaBiografia oparta na źródłach, a nie spekulacjach i hipotezach. Mimo, iż po wielkim astronomie zachowało się sporo dokumentów, w tym jego listy, Kopernik pozostaje wielką zagadką. Data urodzin podawana w encyklopedii nie jestw istocie prawdziwa. Ciągle nie wiemy, kim byli jego przodkowie? Niemieccy biografowie starają się stworzyć wrażenie, że astronom był Niemcem i praktycznie nie miał związkówz Polską.Jakie tytuły osiągnął na uczelniach, na których pobierał naukę? Czy w Krakowie został magistrem sztuk wyzwolonych? Czy możliwe były młodzieńcze romanse Kopernikaw Krakowie, Bolonii i Padwie? Autor zweryfikował wszystkie dostępne fakty, bazując na dokumentach, biografiach, znajomości epoki. Ocenił rzetelność pracy autorów dotychczasowych biografii, konfrontując ich karkołomne tezy z faktami, realiami i ówczesnymi obyczajami. Przedstawił ostateczne argumenty rozstrzygające wieloletni spór, czy Kopernik miał święcenia kapłańskie.A wreszcie - zaprezentował nowe spojrzenie na kwestię domniemanego romansu doktora Kopernika. Kim był wszechstronnie uzdolniony Toruńczyk, który zrewolucjonizował nowożytny światopogląd Europejczyków? Był kanonikiem fromborskim, scholastykiem wrocławskim, człowiekiem Kościołai humanistą, tłumaczem, astronomem, lekarzem, prawnikiem z dyplomem doktora prawa.W kapitule warmińskiej pełnił obowiązki kanclerza i administratora. Napisał traktaty o monecie i zaproponował reformę uzdrowienia finansów w Prusach Królewskich i w Polsce. Został nominowany do godności biskupa, lecz nie chciał poświęcić się karierze kościelnej.Jako lekarz przychodził z pomocą zarówno ubogim mieszkańcom Warmii, jak i możnym tego świata. Gdzie został pochowany i jak naprawdę wyglądał Kopernik?Pierwsza od wielu lat kompleksowa biografia wielkiego astronoma
Książka przedstawia wnikliwe oceny polityków amerykańskich. Odsłania, lekceważone przez polskich publicystów, korzenie radykalizmów kulturowo-religijnych pustoszących Amerykę - Black Lives Matters, scjentologii i sunnickiego islamu w Stanach Zjednoczonych.Paweł Zyzak brawurowo oprowadza nas po politycznym zapleczu kolejnych prezydentów USA, tłumaczy globalne gry administracji amerykańskiej, ukazuje powstanie systemu putinowskiego oraz mistyczne podstawy ideologii państwowej w Federacji Rosyjskiej zestawiając je z antypolskimi ekscesami elit nad Potomakiem. Barack H. ObamaPolityka odprężenia z Koreą PółnocnąJohn "Rozbrojenie" KerryDynastia BushówPorozumienie z IranemChiński przegląd wojskMuzułmanie zdobywają władzę w USA D. J. TrumpInna AmerykaRepublikanie BidenaKogo wybiera wojskoKatolicka falaKto spiskuje z wirusem?Kontrowersje wokół wyborów prezydenckich w USAAnatomia "trumpizmu" Joseph R. Biden, Jr.Impeachment IIPrzed-wielkanocny nastrój na KremluJacy są Amerykańscy Żydzi?Doktryna deeskalacjiRosyjska strefa wpływówKalifat 2.0Wpływ zwycięstwa Talibanu na krajobraz Azji CentralnejDyktat "mediów społecznościowych"?Dlaczego Rosja nie pozwoli Ameryce wyjść z Europy Autor, wieloletni stypendysta w Stanach Zjednoczonych miał okazję podejrzeć amerykańską kuchnię polityczną od środka. Dzięki swoim kontaktom i wglądowi w wiele niepublikowanych dokumentów, potrafi zadziwiająco trafnie prognozować rozwój wypadków w amerykańskiej polityce, a także przygotować prognozę burz nadciągających w polityce globalnej.
Czym jest Polska? Skąd się wzięła? Po co ona komu?Nie chodzi tu o Polskę w sensie geograficznym czy gospodarczym, ale metafizycznym i cywilizacyjnym. Dlaczego warto być Polakiem?Takich pytań dziś się już nie zadaje. Są staromodne, przestarzałe, nie na czasie. Polskość stała się niewygodna, jakby stanowiła przeszkodę w dotarciu do czegoś większego, a bardziej uniwersalnego.Książka Krystiana Kratiuka to próba myślenia o Polsce i Polakach z perspektywy wiecznej. Pokazuje, że polskość to zadanie, misja, które można przyjąć albo odrzucić. Publicysta dowodzi, że troska o katolickie dziedzictwo w Polsce nie jest tylko kwestią prywatną, ale zbiorową, państwową, a nawet prawną.Prawdziwym wyzwaniem jest zachowanie niepodległości Polski, wolnej od obcego, antykatolickiego rządu. Od wschodniej barbarii, islamskiego kłamstwa czy zachodniego ateizmu.Jak to osiągnąć, to już zupełnie inne pytanie. A odpowiedź będzie na pewno łatwiejsza dla tych, którzy książkę Kratiuka przeczytają i przemyślą.Nie lubię określenia fundamentalne. Jest nadużywane i nieustannie się dewaluuje. A jednak określenie fundamentalne było jedynym właściwym słowem, które przychodziło mi na myśl, gdy czytałem książkę Krystiana Kratiuka. Autor stawia pytania co się zowie fundamentalne, a więc zasadnicze. Kto je pomija, jest bezradny. Nie wie, na czym polega patriotyzm, czym są obowiązki narodowe, w jaki sposób można zrealizować dobro wspólne, co wyróżniai odróżnia Polaków od reszty nacji.Gdyby Polska porzuciła swoje dziedzictwo zawarte w obyczajach, prawach, przesądach, to kim w ogóle byliby Polacy? Masą, ciżbą, tłumem pozbawionym charakteru, ideałów i celu.Paweł Lisicki
"Trzeci tom bestsellerowej serii omawiającej ukryte kody w dziełach arcymistrzów malarstwa i rzeźby. • Henri de Toulouse-Lautrec - karzeł, brzydal, arystokrata, przenikliwy obserwator. Jakie tajemnice Moulin Rouge malarz zamieścił na swoich obrazach? • Ogromna ludzka czaszka widoczna tylko pod odpowiednim kątem. Ambasadorowie Hansa Holbeina • Kambodżańska świątynia Angkor jest największym kompleksem świątynnym na świecie. Co na jego ścianach robi jednak płaskorzeźba przestawiająca stegozaura? Czy dawni Khmerowie znali dinozaury? • Rembrandt van Rijn ""Straż Nocna"". Kim jest tajemnicza kobieta z drugiego planu, którą z mroku nieoczekiwanie wydobywa złota jasność? Opowieść o obrazie pociętym nożem przez szaleńca i oblanym kwasem przez fiksata. • Niewiele brakowało, a „Ekstaza św. Franciszka"" wylądowałaby na śmietniku. Zadziwiająca historia odkrycia jedynego obrazu El Greca w polskich zbiorach. • Tamara Łempicka. Jak to możliwe, że w Polsce nie ma jej obrazów? I kto kupił wart ponad 16 milionów funtów portret artystki kabaretowej Marjorie Ferry? Zabieramy cię w porywającą podróż tropami błysków geniuszu. Czytelnicy znajdą tu wszystko na co czekają; tajemnicę, tło historyczne i znaczeniowe tropy pozostawione przez artystów oraz zaskakujące konkluzje autorów książki, niestrudzonych detektywów historii. "
Otóż, cała współczesna kultura dziennikarska i wszystkie publiczne dysputy mają jedną wspólną cechę: ludzie nie wiedzą, jak zacząć myśleć. Nie dość, że ich myślenie jest zapożyczone z trzeciej i czwartej ręki, to w dodatku zaczyna się trzy czwarte drogi od punktu, skąd wyszedł cały tok rozumowania. Ludzie nie zdają sobie sprawy, skąd wzięły się ich własne myśli; nie pojmują implikacji swoich własnych słów. Do każdego wielkiego dziejowego sporu włączają się pod sam koniec, nie mając pojęcia ani jak się rozpoczął, ani czego on w ogóle dotyczy. Rozwijają swe poglądy w oparciu o absolutne prawdy, które, gdyby je poprawnie zdefiniować, uderzyłyby nawet ich samych nie jako absoluty, lecz absurdy. Takie myślenie to tylko gmatwanina, zaś im dłużej się myśli, tym bardziej wszystko się gmatwa. A u podstaw leży zawsze jakieś założenie, które jest wprawdzie dorozumiane, lecz tak naprawdę nie jest zrozumiane.
Na przykład, przeczytałem właśnie artykuł pióra pana Tildena, wspaniałego i podziwianego tenisisty, który zabrał głos w dyskusji na temat kiepskiego stanu, w jakim znajduje się jego dziedzina sportu. Jak stwierdził, „nic nie ocali angielskiego tenisa”, chyba że wprowadzi się pewne fundamentalne reformy, które następnie przedstawił. Anglicy, jak się okazuje, żywią dziwaczne, nienormalne przeświadczenie, że tenis jest rozrywką, toteż człowiek powinien uprawiać go dla przyjemności. Pan Tilden przyznał, że ten amatorski duch jest w narodzie powszechny również w odniesieniu do innych spraw i stanowi (jak słusznie zauważył) cechę narodowego charakteru. Cecha ta stoi jednak na przeszkodzie czemuś, co nazwał uratowaniem angielskiego tenisa. Miał na myśli to, co niektórzy nazwaliby udoskonaleniem tenisa, inni zaś — profesjonalizacją sportu.
Jest to bardzo typowy fragment, wzięty z gazety na chybił trafił i zawierający poglądy bystrego i zaangażowanego człowieka na temat dogłębnie mu znany. A przecież ów człowiek nie rozumie, co mówi, bo nie wie, co traktuje jako dorozumiane. Nie zdaje sobie sprawy ze stosunku środków i celów, aksjomatów i wniosków, w swojej własnej filozofii. I nikt pewnie nie byłby bardziej niż on zdumiony, ba, słusznie oburzony, gdybym mu wskazał, że podstawowe zasady jego filozofi i przedstawiają się następująco: (1) Jest w naturze rzeczy pewna absolutna i boska Istota, której imię brzmi Pan Tenis. (2) Wszyscy ludzie istnieją dla dobra i chwały Pana Tenisa, powinni dążyć do uosobionej w nim perfekcji i spełniać jego wolę. (3) W imię tego wyższego obowiązku mają poświęcić swe naturalne pragnienie, by zaznać jakichś rozrywek w doczesnym życiu. (4) Ta lojalność jest najważniejsza: należy miłować Pana Tenisa bardziej niż tradycję narodową, zachowanie narodowego charakteru i narodowej kultury, nie wspominając już o narodowych cnotach.
Tak oto wygląda wiara, albo zarys doktryny, rozwiniętej przed nami, choć nie zdefiniowanej. Jedyny sposób, by ocalić grę w tenisa, to pozbawić ją najważniejszej cechy gry, mianowicie dostarczania rozrywki i zabawy.
ANTONY FLEW całe dorosłe życie poświęcił na dowodzenie, że Bóg nie istnieje. Wytyczał nowe standardy w podważaniu prawdziwości chrześcijaństwa i wszystkich innych religii. Dopiero na starość odkrył, jak bardzo się mylił. I posługując się argumentacją czysto racjonalną, bez odwołania do objawienia odkrył, że Bóg istnieje. Książka Flew jest opowieścią o tej drodze. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do istnienia Boga, jeśli Twoja wiara się kruszy, przeczytaj tę książkę. Znajdziesz tu dowód na to, że racjonalne myślenie prowadzi nas nieuchronnie do wiary w Boga.
Autor obdarzył nas jasno i atrakcyjnie napisaną książką, w której opowiada o powrocie do wiary w Boga i która świadczy o godnej podziwu otwartości na nowe argumenty racjonalne.
RICHARD SWINBURNE, autor The Existence of God
Fascynująca i świetnie napisana relacja o tym, jak filozof odkrył inteligentny zamysł w świecie i stał się teistą. Książka ta wywoła równie żywą dyskusję jak wcześniejsze pisma ateistyczne Flewa.
JOHN HICK, profesor University of Birmingham
ANTONY FLEW (ur. 1923 w Londynie), angielski filozof. W 1950 roku ogłosił słynną rozprawę Teologia a falsyfikacja, która na długie lata określiła program dociekań myślicieli ateistycznych i była najczęściej wznawianą publikacją filozoficzną w drugiej połowie XX wieku. Autor ponad trzydziestu książek, m. in. God and Philosophy, The Presumption of Atheism i How to Think Straight. Przez dwadzieścia lat wykładał filozofię na Uniwersytecie Keele, uczył także na uniwersytetach w Oksfordzie, Aberdeen i Reading.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?