Husaria. Skrzydlata kawaleria. Legenda. Mit. Symbol. Formacja znana praktycznie każdemu Polakowi, z lekcji historii, obrazów wielkich malarzy, jak Kossakowie, Matejko, Brandt oraz kart literatury, choćby Sienkiewicza. Niesie ze sobą wielki ładunek emocjonalny. Dla wielu istotą sprawy jest ukute powiedzenie: "Gdzie husaria tam zwycięstwo". Publikacja syntetycznie i przejrzyście przedstawia czytelnikowi husarię jako unikalną w historii wojskowości formację oraz jej dzieje, w oparciu o najnowsze badania i prace naukowe. Książka powstała na podstawie wieloletnich badań Autora nad fenomenem polskiej husarii. Husaria to nie tylko legenda, nieudolnie pokazywana na ekranach kin. Dzięki takim entuzjastom historii jak Jakub Pokojski, dowiadujemy się jak naprawdę wyglądała szarża husarii, jakich umiejętności wymagała od rycerza, jaką wunderwaffe były polskie kopie husarskie. Ze zdumieniem dowiemy się, że husarze tak łatwo w filmach spadający z konia, w istocie mieli najniższy w historii odsetek strat osobowych w wyniku działań bojowych, niedościgły nawet dla amerykańskich rangersów. Barwa i broń. Poczet husarski; zawodowcy czy amatorzy? Koń husarski i kopia husarza. Legendarne zwycięstwa i wyjaśnione po latach klęski.
Odważna książka Pawła Lisickiego o Zmartwychwstaniu Chrystusa rozprawiająca się z argumentami przeciwników chrześcijaństwa. Lisicki dowodzi, że Zmartwychwstanie jest logiczną i jedyną odpowiedzią na pytanie, co się wydarzyło trzy dni po śmierci Jezusa. Zauważa, że jedyna różnica pomiędzy dawnymi a współczesnymi wrogami Jezusa polega na tym, że dzisiejsi krytycy Zmartwychwstania posługują się językiem pozornie naukowym. Paweł Lisicki doskonale zdaje sobie sprawę, że bez Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa chrześcijaństwo po prostu nie istnieje. Dlatego w swojej najnowszej pracy podejmuje się apologii tej fundamentalnej kwestii, mierzy się z dawnymi i nowymi zarzutami krytyków tej prawdy wiary. Zna je doskonale. Paweł Lisicki, argumentując za Zmartwychwstaniem, broni jego historyczności i wskazuje na transcendentny wymiar tego wydarzenia. Ks. prof. Przemysław Artemiuk Niezawodna trafność tekstów Pawła Lisickiego, wynika z jego olbrzymiej wiedzy i wnikliwości, z ponadprzeciętnych zdolności oraz wielkiej gorliwości i pracowitości człowieka wierzącego, dla którego wiara jest najważniejszą sprawą życia. To wystarczająca rekomendacja, aby przestudiować jego kolejne dzieło, tym razem broniące samego fundamentu chrześcijaństwa - Zmartwychwstania Chrystusa. Ks. dr hab. Dariusz Oko, prof. UPJP2 Paweł Lisicki, po głośniej książce "Kto zabił Jezusa" teraz, z pasją wytrawnego śledczego, z ogromną erudycją i wielką skrupulatnością, idzie dalej, by przedstawić dowody na Zmartwychwstanie. Bogactwo źródeł, rzetelne osadzenie w kontekście i logika argumentacji. Rozpinając śmiało skrzydło rozumu, uruchamia drugie skrzydło - skrzydło wiary. Jan Pospieszalski
Huta Pieniacka przed masakrą liczyła 172 gospodarstwa i około 1000 mieszkańców, we wsi znajdowała się również spora liczba uciekinierów z innych miejscowości. We wczesnych godzinach porannych 28 lutego 1944 roku miejscowość została otoczona przez 500-600 żołnierzy ukraińskich formacji policyjnych SS. Wojsko wspierali członkowie UPA oraz ukraińscy mieszkańcy okolicznych wsi. Napastnicy zaczęli przeszukiwać zabudowania, a mieszkańców zgromadzili w kościele i szkole znajdujących się w centrum wsi. Zabudowania podpalono. W czasie zagłady została wymordowana niemal cała ludność Huty Pieniackiej. Uciekinierzy po latach napisali wspomnienia, złożyli swoim najbliższym relacje, przekazane po latach historykom, i instytucjom naukowym. Wielu z nich złożyło też odpowiednie zeznania przed prokuratorami IPN. W ten sposób powstała obszerna dokumentacja tragedii. Materiał badawczy, zawiera 100 opowieści świadków dramatu oraz sporą liczbę wspomnień, strof poetyckich i luźnych zapisków. Autor dotarł również do dokumentów historycznych, rozkazów wojskowych, raportów Armii Krajowej, odpowiednich fragmentów kroniki 14 Dywizji SS Galizien, materiałów niemieckich, ukraińskich i rosyjskich, które pozwoliły na ustalenie przebiegu akcji pacyfikacyjnej i jej zakończenia. Naród, który nie szanuje swojej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości Józef Piłsudski
Pierwszy tom nowej, zweryfikowanej przez Autora i uzupełnionej po latach, trzytomowej edycji, bazującej na bestsellerowej książce Świat Maryjnych Objawień. Pierwszy tom otwiera objawienie Matki Bożej del Pilar z Saragossy z roku 40, a zamyka objawienie Najświętszej Maryi Panny przy ulicy Rue du Bac w Paryżu, w 1830 r., w którym Maryja ukazała się św. Katarzynie Labour. W tym tomie czytelnik znajdzie ponad 30 najsłynniejszych objawień, m. in. Matkę Boża Śnieżną (Rzym 352 r.), Matkę Bożą Szkaplerzną z Cambridge (1251 r.), Objawienia z Guadalupe (1531 r.) oraz maryjną cudowną interwencję w czasie bitwy pod Lepanto (1571 r.) W nowej edycji specjalnej Wincenty Łaszewski przedstawił także - nieujęte we wcześniejszych wydaniach - dodatkowe objawienia: * Madonna z kluczami, Poitiers, 1202. Objawienie z czasów okupacji Francji przez Anglików kiedy Maryja schowała klucze do bram miejskich Poitiers, aby zdrajca nie mógł wydać ich wrogom * Wokół misji Królestwa Maryi, Neapol, 1608, Objawienia maryjne jezuity o. Juliusza Mancinellego i długie pasmo objawień pełnych światła, jakie miały miejsce w XVII w. w Polsce. Widzenia wyraźnie wskazywały, że Matka Boża pomaga narodowi polskiemu w podjęciu ważnej misji. * Matka Boża Zastępująca nas przed Synem, Leżajsk 1560. Tajemnicze i mało znane objawienia na skraju dawnej Puszczy Sandomierskiej, po których w Leżajsku wystawiono kościół pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie oraz świętych Jana Chrzciciela, Wawrzyńca, Sebastiana i Małgorzaty. "Prywatne objawienia mogą mieć charakter proroczy i być cenną pomocą w lepszym zrozumieniu i życiu Ewangelią w określonym czasie." Benedykt XVI Verbum Domini (2010)
"Daj się prowadzić. Nie rozmyślaj o mnie po swojemu i nie ciągnij mnie w stronę swoich rozważań. Odłóż formuły i pomoce. Słuchaj mnie. Chcę, byście byli blisko mnie. Pragnę, byście mieli udział w moich rozmyślaniach nad tajemnicą odkupienia". Właśnie o to prosiła Maryja , gdy stanęła przed Łucją dos Santos w 1925 roku w klasztorze Pontewedra. Zaprosiła i nas, byśmy stanęli przy Niej i wsłuchali się w Jej różańcowe zamyślenie. A jeśli nie znamy nawet alfabetu medytacji? To nic, przecież sam Jezus daje nam wskazówkę, jak "potrafić". Przypomnijmy słowa Zbawiciela wypowiedziane do siostry Łucji kilka tygodni po objawieniu jej treści nabożeństwa pierwszych sobót. "Sama z siebie nic nie możesz, ale z moją łaską możesz wszystko!". Przez spowiedź odsuwasz się od grzechu, przez Komunię świętą jednoczysz się z Chrystusem, przez różaniec wyciszasz swe serce i wchodzisz w krąg zbawczego działania Boga. Jeśli te warunki zostaną dobrze spełnione, Twoja dusza jest gotowa na spotkanie z Maryją Rozmyślającą. Ona - jedyna, która pozostała w raju, czeka, byśmy do Niej dołączyli. Choćby na piętnaście minut wspólnej wędrówki. Na chwilę spaceru po krainie zbawienia. By znowu w naszych duszach pojawiło się światło, które zmienia wszystko.
Czwarty już tom bestsellerowej serii omawiającej ukryte kody w dziełach arcymistrzów malarstwa i rzeźby. Nieznane historie i niezauważane przez lata detale decydujące o wymowie dzieła. Zaskakujące szczegóły biografii geniuszy sztuki, rzucające nowe światło na ich twórczość. * Polski trop u Fridy Kahlo: Raniony stół. * Brzydko, coraz brzydziej. Jan van Eyck, Madonna kanonika van der Paele * Zaszyfrowana formuła z Wawelu. Pieter Brueghel Młodszy, Alchemik * Literalnie czy symbolicznie? Clara Peeters, Martwa natura z kwiatami, słodyczami, pucharem, dzbanem i preclami * O czym myśli najsłynniejszy błazen w historii Polski? Jan Matejko, Stańczyk * Czy drewniana drabina może być mistyczna? Klasztor na Synaju, Drabina do raju * Tajemnica Królewskiej Gry. Sofonisba Anguisola, Gra w szachy * Reliktowy starorak z flamandzkiego obrazu. Frans Snyders, Targ rybny * Skąd Leonardo znał to Oblicze. Leonardo da Vinci, Salvator Mundi * Malarz Madonn. Botticelli, Madonna z Dzieciątkiem, św. Janem Chrzcicielem i Aniołem * Duchowość impresjonisty. Vincent van Gogh, Dobry Samarytanin * Co potrafi małpa? Szympans Congo, Obraz z piętnastej sesji Zabieramy cię w porywającą podróż tropami błysków geniuszu. Czytelnicy znajdą tu wszystko na co czekają; tajemnicę, tło historyczne i znaczeniowe tropy pozostawione przez artystów oraz zaskakujące konkluzje autorów książki, Joanny Łenyk-Barszcz i Przemysława Barszcza, niestrudzonych detektywów historii i popularyzatorów sztuki wysokiej.
Kontynuacja bestsellerowej serii "Mity medyczne", która rozeszła się w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy. W kolejnym tomie autorka, praktykujący lekarz pierwszego kontaktu, namawia nas do przemyślenia kolejnych zagadnień, które mogą decydować o naszym zdrowiu i życiu. Nowe życzenia urodzinowe: "Obyś miał/miała jak najdłuższe telomery". Badania podpowiadają, jak cofnąć nasz zegar biologiczny. "To wreszcie leczą, czy nie?!" Uwaga na rakotwórcze witaminki! Te suplementy znajdziemy w każdej aptece. Robaki, kleszcze, toksyny- cała prawda o boreliozie, odrobaczaniu, odkwaszaniu i odtruwaniu. Są nawet tacy, którzy twierdzą, że: "Nie ma ludzi wolnych od pasożytów, są tylko nie do końca przebadani". Refluks i odkwaszanie. organizmu. Jako dowód na "zakwaszenia organizmu" w pseudonaukowych źródłach podaje się powszechne tak dzisiaj uczucie przewlekłego zmęczenia, osłabienie, pogorszenie stanu skóry, włosów i paznokci, podatność na infekcje. Ale nadużywane powszechnie leki, mające poprawić ten stan zaczynają ujawniać swą ciemną stronę. Liczymy kalorie i nie osiągamy pożądanego efektu. Dlaczego jesteśmy coraz grubsi (jako społeczeństwo)? Groźne mity, które nie pozwalają schudnąć, a potem utrzymać zdrowej wagi. 10 patentów na oddalenie depresji. Nie tylko cudowne pigułki. Żywność, która leczy. Może zmiana diety zamiast leków? Jestem absolwentką Akademii Medycznej w Gdańsku, mieszkam i prowadzę praktykę lekarską w pięknym mieście na Pomorzu Zachodnim. Od lat staram się przekonywać swoich pacjentów i czytelników mojej strony http://katarzynaswiatkowska.pl/, że dbałość o zdrowie nie polega na gonitwie za modnymi suplementami i magicznej wierze, że lekarz załatwi za nas wszystko. Niby mamy XXI wiek, dostęp do wiarygodnych źródeł wiedzy a nadal, niemal jak w średniowieczu można się często spotkać z wiarą w nieprawdopodobne opowieści wśród dorosłych ludzi. Najczęściej te bajki serwowane przez sprzedawców "nowych, rewolucyjnych" metod diagnostycznych i leczniczych. Zadziwia mnie jak wiele osób jest skłonnych uwierzyć dzisiejszym "szamanom", którzy nie mają pojęcia o fizjologii, anatomii człowieka, o tym jak choroby przebiegają i jak się je diagnozuje i leczy. Zapewne, niejednokrotnie powodem szukania "alternatywnych" źródeł wiedzy i kuracji jest rozczarowanie konwencjonalną medycyną, lekarzem z którym się miało kontakt, lub poszukiwanie cudów, których medycyna nie jest w stanie zaoferować. Moja książka przybliża Cię do prawdy - o Tobie i Twoim zdrowiu. I mam na to twarde dane. Katarzyna Świątkowska
Spór o Mękę Zbawiciela ma znaczenie tyleż historyczne, ile współczesne. Wraz z radykalnym przewartościowaniem swojego stosunku do judaizmu katoliccy teologowie musieli bowiem przyjąć nowe rozumienie tego, co wydarzyło się na Golgocie. Uciekając przed oskarżeniem o antysemityzm, wielu z nich dokonuje coraz bardziej radykalnej reinterpretacji tekstów ewangelicznych. Ich wysiłek ma doprowadzić do jednego celu: w jak największym stopniu ograniczyć winę władz żydowskich i ludu żydowskiego i przenieść ją na starożytnych Rzymian. Wszystko to po to, żeby jedynymi winnymi śmierci na Golgocie okazali się rzymscy przywódcy - prefekt, jego żołnierze, w ostateczności kolaborujący z nimi żydowscy arystokraci skupieni wokół świątyni. W całej tej pozornie historycznej debacie chodzi wyłącznie o to, żeby zminimalizować, wbrew oczywistym przekazom pierwszych świadków wydarzeń - odpowiedzialność żydowską, żeby za wszelką cenę usunąć zmazę winy z ludu żydowskiego. Oto jak na ołtarzu współczesnej politycznej poprawności i dobrych relacji katolicko-żydowskich, szerzej: chrześcijańsko-żydowskich, kładzie się prawdę historyczną. Ze wstępu Pawła Lisickiego Ta książka musiała powstać, bo jej brak stawał się coraz bardziej dotkliwy. Propagowanie i nagłaśnianie tuzinów publikacji napisanych po linii politycznej poprawnościdoprowadziło do relatywizowania, wypaczania i stawiania poza nawiasem chrześcijaństwa tego, co stanowi jego fundament i sedno, czyli Nowego Testamentu. Skalę zamieszania i dezorientacji powiększa to, że w sukurs autorom otwarcie antychrześcijańskim przychodzą badacze chrześcijańscy, wśród nich historycy oraz egzegeci i teologowie. Nagromadzenie domysłów, wątpliwości i podejrzeń, a nawet pomówień i bzdur, podnoszonych pod adresem pism nowotestamentowych osiągnęło takie rozmiary, że dalsze tolerowanie owego stanu rzeczy grozi rozsadzaniem chrześcijaństwa, tym groźniejszym, że dokonywanym od środka. Paweł Lisicki rzetelnie - i odważnie - zdiagnozował to, co stanowi pożywkę dla antychrześcijańskich ataków. Bazują one, w zgodzie z regułami narzucanej od pół wieku politycznej poprawności, na zwalczaniu antysemityzmu, traktując go jako nieprzejednanego i najgroźniejszego wroga. Ks. Prof. Waldemar Chrostowski
Co mają ze sobą wspólnego zwycięstwo pod Chocimiem, cud Guadalupe i niewytłumaczalne naukowo przeżycie ośmiu zakonników w epicentrum wybuchu w Hiroszimie?
Jak udało się powstrzymać rozprzestrzeniającą się jak pożar herezję katarów w średniowiecznej Europie i dlaczego tysiące bezbronnych manifestantów mogło zwyciężyć uzbrojone po zęby oddziały wojska na Filipinach?
To różaniec, Psałterz anielski, kontemplacyjna modlitwa Kościoła będąca skutecznym orężem przeciwko złu.
Każde Zdrowaś Maryjo jest jak uderzenie mnie w głowę.
Gdyby chrześcijanie wiedzieli, jaką moc ma różaniec… to byłby mój koniec.
Szatan podczas egzorcyzmów
Skąd wzięła się najpopularniejsza modlitwa katolicyzmu, skąd liczba jej tajemnic? Jak to możliwe, że prosta modlitwa pustelników zauroczyła doktorów Kościoła? Dlaczego dominikanie przedstawiali różaniec jako maryjną świątynię z piętnastoma tajemnicami jako ołtarzami, przed którymi błaga się o wstawiennictwo u Boga, a jezuici potraktowali różaniec jak „salę ćwiczeń” duchowych?
W niezwykłej książce specjalista-mariolog, Wincenty Łaszewski opisuje pasjonujące dzieje różańca, świętych zaangażowanych w krzewienie modlitwy i spektakularne cuda, które towarzyszyły ich misji.
Wielcy znani i nieznani: św. Dominik, Kartuz Dominik z Gdańska, Małgorzata Bawarska i Mechtylda z Hackeborn, bł. Alan de Rupe, św. Józef Herman, św. Jan Eudes, Jan Jakub Olier i Wincenty Pallotti.
Objawienia różańcowe z całego świata: Guadalupe, Lourdes, Gietrzwałd, Turyn i Fatima.
Krucjaty różańcowe, dające zwycięstwo pod Lepanto i Chocimiem i wyzwolenie Austrii spod okupacji Sowietów
Nigdy nie sądziłeś, że historia różańca może być tak pasjonująca
Wielkie Księstwo Litewskie to nie tylko Litwa. Terytorium dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego rozciąga się na terenach dzisiejszej Litwy i Białorusi. Każde z tych Państw z dumą odnosi się do spuścizny największego organizmu politycznego Europy. Na ziemiach litewskich pozostały dawne stolice Księstwa; Wilno, Kowno i Troki, Białorusini remontują po swojemu siedziby dawnych rodów magnackich i przypominają, że najważniejsze dokumenty Wielkiego Księstwa zostały spisane nie w litewskim ale w ruskim języku.
Wielkie Księstwo Litewskie. Wyprawa do bliskich Kresów nie jest kontynuacją cyklu kresowego, a raczej jego uzupełnieniem. Od serii kresowej różni ją przede wszystkim narracja - to zapis współczesnych podróży, wywiadów i rozmów. Zestawia losy dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego z dzisiejszą rzeczywistością. Opowiadam o współczesności Litwy i Białorusi, o śladach polskości i wielkości na tych ziemiach, przypominając dawną chwałę Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Odwiedzając dawne magnackie siedziby wielkich rodów książęcych, nie zapominam o kosztowaniu specjałów kuchni białoruskiej i litewskiej. A przejazd przez granicę i podróż drogami Republiki Białorusi to swoiste deja vu filmów Barei.
Sławomir Koper
* Jak wjechać do państwa Łukaszenki, czyli problemy z wizą.
* Białoruska kuchnia i piwo
* Brześć i unia brzeska oraz niesławny proces brzeski
* Grodno Batorego, Tyzenhauza, Orzeszkowej i Nałkowskiej
* Samochodem po białoruskich drogach
* Kąpiel w Świtezi - śladami wielkiej miłości wieszcza
* Wymarłe polskie wsie na Białorusi
* Radziwiłłowie. Bohaterowie czy zdrajcy?
(Kiejdany, Taurogi, Szawle, Teszle). Góra Krzyży.
* Ostatni taki Kmicic - Bułak Bułatowicz
* Kowno, najbardziej litewskie z miast (Mickiewicz, klasztor w Pożajściu)
* Prohibicja po litewsku i świńskie uszy z grochem
* Kaziuki i śledzie z grzybami
* Śladami Marszałka na Wileńszczyźnie (Druskienniki, Bezdany, Pikieliszki)
* Wilno po polsku, Troki i Karaimi.
Jest to jedna z najczarowniejszych, najczystszych, najradośniejszych książek, jakie zna literatura. Jej drugim mianem mogłaby być: wolność. To uskrzydlony kielich wezbranego serca ludzkiego. Wdzięk i prostota podały tu sobie ręce. Tu kwitnie urok szlachetny jak ogień i czysty jak kryształ źródlany Leopold Staff Kwiatki Świętego Franciszka Ponadczasowy zbiór legend i opowieści o życiu Biedaczyny z Asyżu i jego uczniów. Od stuleci znajduje się w światowym kanonie literatury pięknej. Książka powstała w języku łacińskim w XIII wieku. Tradycja przypisuje większość tekstów franciszkańskiemu bratu Ugolino z Montegiorgio. Dopiero pod koniec wieku XIV dokonano przekładu książki na język włoski. Od tego momentu rozpoczęła się lawina tłumaczeń na inne języki. Opowieści o św. Franciszku oczarowały czytelników na wszystkich kontynentach. Łagodność, prostota, oraz niepowtarzalna atmosfera cudów Świętego żyjącego w zgodzie z Ewangelią i dostrzegającego Boga w każdym stworzeniu, stały się inspiracją dla wielu pokoleń ludzi żywej wiary. Oddajemy do Państwa rąk klasyczny przekład autorstwa Leopolda Staffa po raz pierwszy opublikowany w 1910. "Kwiatki" wciąż na nowo rozczulają i oczarowują swym naiwnym wdziękiem. To w jednym abecadło chrześcijanina i literacka klasyka. Jeśli pozostajesz, Czytelniku, nieczuły na uroki opowieści o oswajaniu przez świętego Franciszka turkawek czy nawróceniu okrutnie dzikiego wilka z Gubbio, to znaczy, że jest z Tobą coś nie tak. Ale pociesz się; w końcu Bóg kazał "biedaczynie swemu, Franciszkowi, nieść lek dla zbawienia duszy swojej i innych". Twojej także. Krzysztof Masłoń
Książka Twe ustawy wieczne zawiera w większości nigdy niepublikowane pisma Autorki z lat 1999-2001. Tytuł nawiązuje do psalmu 119, rozbudowanego, uroczystego kantyku wysławiającego Boże Prawo. W przekazie Autorki powinno ono być podstawą i wzorcem dla praw stanowionych przez ludzi. Jest to nie tylko osobiste przekonanie Autorki, lecz także zasadniczy element treści rozmów zawartych w książce. Chodzi o prawa różnej rangi, włącznie z konstytuującymi ustrój państw. W przypadku Polski chodzi o coś więcej niż o sam proces tworzenia prawa. Niektóre z tekstów wprost nawiązują do zadania utworzenia w Polsce ustroju opartego na prawach Bożych, na przykazaniu "abyście się społecznie miłowali". Chodzi przy tym nie tylko o samo zadanie, ale bardziej jeszcze o drogę do jego realizacji. Jest to zadanie dla całego narodu, w które każdy Polak może wnieść swój wkład. Teksty zapewniają o pomocy Bożej (bez której realizacja zadania byłaby niemożliwa) i dają rozmaite wskazówki. Czasy są szczególne, bo wydarzenia zewnętrzne zdają się potwierdzać bliskość zapowiadanych światowych wstrząsów, które stworzą warunki do wprowadzania przemian ustrojowych. Autorką książki jest Anna Dąmbska (1923-2007), mistyczka pozostająca pod opieką Kościoła, która przez ponad 40 lat spisywała wypowiedzi, wyjaśnienia i napomnienia Zbawiciela, Matki Bożej oraz dusz zbawionych podczas modlitw w jej mieszkaniu. Te rozmowy stanowią treść niniejszej książki. Unikająca rozgłosu Autorka znana była z publikacji religijnych wydawanych w większości pod pseudonimem "Anna", m.in. Świadkowie Bożego Miłosierdzia i Zaufajcie Maryi.
Nikt nie wie, jak wyglądała. Nie znamy jej personaliów. Wizje spisała pod pseudonimem Podlasianka. Jedyną osobą, która znała tożsamość wizjonerki, był ojciec Józef Prus - prowincjał zakonu Karmelitów Bosych w Polsce. Przez lata prowadził ją duchowo i wspierał, zwłaszcza kiedy jej kandydatura do stanu zakonnego była odrzucana przez kolejne klasztory. Być może na przeszkodzie stawały jej wizje i przepowiednie. Pierwszych wizji niedoszła zakonnica doznała w latach 20., gdy była młodą dziewczyną. Potem wielokrotnie spotykała się z Jezusem, Matką Bożą i różnymi świętymi. "Skoro wszystko to zostało mi ukazane w widzeniach - począwszy od zamachu stanu marszałka Piłsudskiego, do ostatniej wojny i prześladowań hitlerowskich w Polsce - spełniło się wiernie, to nie mogę reszty niespełnionych jeszcze objawień uważać za halucynacje i urojenia" - napisała pod koniec lat 40. XX w. Według wizjonerki Polska została wezwana do wielkiej misji i dlatego powinna stać się wzorem dla innych narodów. W nagrodę Polskę ma czekać tryumf - kiedy po wielkiej zawierusze dziejowej będą powstawały na naszym kontynencie Stany Zjednoczone Europy, ich stolicą ma się stać Warszawa - jako jedno z najważniejszych centrów odrodzonego świata, obok Tokio i Paryża. "Spośród Słowian, Polsce jest dana rola przewodniczki Narodów. Jej przypadnie rola ostatecznego nawrócenia Rosji." - zapisała. "W roku 1932, ujrzałam plastyczną mapę, ukazaną z lotu ptaka. Zarysy Morza Bałtyckiego i Czarnego, charakterystyczna linia Wisły i łuk Karpat przywiodły mi na myśl Polskę, ale niedowierzając oczom zapytałam zdumiona: "Cóż to za kraj ogromny?" Usłyszałam słowa Pana: - "To Polska". Gdy ze zdziwienia nie mogłam ochłonąć usłyszałam: - "Kiedyś będzie taka. Mam wielkie zamiary względem was - Polaków. Oby tylko wasze grzechy tych zamiarów nie udaremniły".
Niebo, piekło i czyściec to nie przenośnia czy fikcja literacka. Przedstawiamy namacalne dowody na to, że dusza ludzka jest nieśmiertelna. Prezentujemy świadectwa osób, które doświadczyły bezpośredniego kontaktu z duszami zmarłych: osób wyniesionych na ołtarze, księży egzorcystów i zwykłych śmiertelników obdarzonych charyzmatem obcowania
z duszami czyśćcowymi.
Co wspólnego ma przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Von der Leyen z odwiedzinami dusz czyśćcowych?
Ursula Hibbeln i Maria Simma – mistyczne pośredniczki z pokutującymi grzesznikami
Święty ojciec Stanisław Papczyński – orędownik modlitwy za poległych husarzy i ofiary czasów wojny
Święta siostra Faustyna Kowalska – wspomożycielka potrzebujących
Służebnice Boże: Wanda Malczewska, siostra Dulcissima Hoffmann i siostra Wanda Boniszewska i ich misja ratowania skazanych na czyściec
Święty Grzegorz Wielki. Gregorianki – koło ratunkowe dla grzeszników
Święta Teresa z Ávila i jej wizje dusz czyśćcowych
Święta Gemma Galgani – dziewczyna, która poczuła na ramieniu dotyk zmarłej zakonnicy
Święty ojciec Pio – czy zjawiał się w czyśćcu, by pomagać grzesznikom?
Święty Szarbel Makhlouf i święty Andrzej Bobola – spektakularne cuda z zaświatów
Materialne ślady istnienia dusz czyśćcowych – słynne muzeum w Rzymie
Ślady dusz pozostawione w Polsce – nie tylko na Jasnej Górze
DUSZE CZYŚĆCOWE. NIE WSZYSCY MOGĄ JE WIDZIEĆ. ALE WSZYSCY MOGĄ IM POMÓC.
CI, KTÓRZY BYLI TU PRZED NAMI, CZEKAJĄ NA NASZĄ MODLITWĘ.
To nie jest tak, że oni umarli, a my żyjemy. To właśnie oni żyją, a my umieramy.
ksiądz Piotr Pawlukiewicz
Imperium Sodomy i jego sojusznicy Stałą cechą rewolucji jest dokonywanie czystek pamięci. Każda epoka ma swoją wrażliwość i w XXI wieku chwilowo drastyczna walka z przeszłością nie uchodzi. Radykałowie wolą raczej metodę drobnych kroków. Zamiast niszczyć stare dzieła, palić je lub zakazywać ich czytania, można przecież nieco je tylko poprawić. Gdyby kiedyś prawa do wydawania dzieł polskich pisarzy dostały się w ręce apostołów wokeizmu, nie ostałby się kamień na kamieniu: stracilibyśmy i Adama Mickiewicza, i Henryka Sienkiewicza, nie wspominając o Zygmuncie Krasińskim czy Bolesławie Prusie. Każdego by potraktowano z innego paragrafu. Jednego za domniemany antysemityzm, drugiego za rasizm, trzeciego za ksenofobię, a wszystkich za patriarchalizm i maskulinizm. Na razie Polacy są daleko z tyłu. Z czyszczeniem pamięci mogli się stykać w Kościele, po soborze watykańskim II. Zniknęły wtedy tzw. psalmy złorzeczące (Pan Bóg się nie gniewa, Pan Bóg kocha wszystkich), znacznie okrojono odniesienia do groźby piekła, postawiono nacisk na to, co pozytywne i co budzi nadzieję. Postępowi teologowie próbują dowieść, że Biblia nie potępia homoseksualizmu. Według nich grzech sodomski miał być formą pogwałcenia prawa gościnności, a wtedy reszta już pójdzie z górki. Kto nie jest gościnny, ten nie chce imigrantów. Kto nie jest gościnny, ten nie troszczy się o zasoby Ziemi i beztrosko wydycha CO2 do atmosfery. Imperium Sodomy na pewno nie ustąpi. Tam, gdzie siła zderza się z racją, ta druga często musi przegrać.
Przeciw banalizacji miłosierdzia
O, jak bardzo mnie rani niedowierzanie duszy skarżył się Jezus s. Faustynie [] dusza wyznaje, że jestem Święty i Sprawiedliwy, a nie wierzy, że jestem Miłosierdziem; nie dowierza mojej dobroci. [] Powiedz, że miłosierdzie jest największym przymiotem Boga. Wszystkie dzieła Moich Rąk są ukoronowane Miłosierdziem (Dzienniczek, p. 299-301).
Minęło zaledwie kilkadziesiąt lat od tej rozmowy Faustyny z Jezusem, a potoczne rozumienie Miłosierdzia uległo w Kościele Katolickim biegunowej zmianie. Miłosierdzie zostało odczytane jako powszechna abolicja gładząca hurtem nawet najcięższe grzechy, a w sprawiedliwość Bożą wierzą już tylko nieliczni. Jeśli piekło jest puste (Przecież Bóg nie byłby taki okrutny), to niebo też jest do niczego. Jeśli wszystkie winy mają być bezwarunkowo darowane, to stawia to w wątpliwość sens Ofiary Jezusa na Krzyżu, jako ofiary za nasze grzechy. Po co Zbawiciel schodził na Ziemię, nauczał, ustanawiał Eucharystię, dał się przybić do Krzyża, skoro po wstąpieniu do Nieba i tak machnął na wszystko ręką?
Miłosierdzie to współdziałanie grzesznika z Bogiem, otwarcie na Bożą łaskę, w celu złagodzenia Bożej sprawiedliwości. Pseudo-miłosierdzie zwane ostatnio mizerykordyzmem to dyskretne i konsekwentne, ale za to całkowite wygumkowanie Bożej sprawiedliwości z historii zbawienia.
Czy na pewno o tym Jezus mówił Faustynie?
Jak znaleźć właściwy język dla opisu kryzysu, w którym znalazł się obecnie Kościół katolicki? Czy da się zachować krytycyzm wobec niebezpiecznych zmian w nauczaniu kościelnym i jednocześnie zachować nadzieję na przyszłość? Taką drogę wybrał ksiądz profesor Paweł Bortkiewicz w jego książce na temat fałszywego miłosierdzia, które to rozpanoszyło się w Kościele.
Na pewno jest to ważny głos w obecnej debacie na temat kondycji katolicyzmu.
Paweł Lisicki
Układ o Przyjaźni, Współpracy i Pomocy Wzajemnej z dniem 14 maja 1955 r. nazywany Układem Warszawskim, był sowieckim dyktatem narzuconym przez Braci Moskali państwom Europy Środkowo-Wschodniej.Wbrew sloganom nie było w nim miejsca na przyjaźń, współpracę i pomoc wzajemną, chyba, że służyło to sowieckiej imperialnej racji stanu. Szefem Paktu Warszawskiego zostawał zawsze z automatu sowiecki marszałek, a poszczególne piony organizacyjne Układu Warszawskiego były w istocie prostym przedłużeniem ministerstwa Obrony ZSRS.To Sowieci wytyczali kierunki rozwoju polityczno-militarnego Układu, swobodnie dysponując potencjałem wojskowo-zbrojeniowym państw członkowskich. Sowieckie szefostwo umiejętnie rozgrywało poszczególne kraje pomiędzy sobą; Słowacy mieli stawiać do pionu niepokornych Węgrów, a ortodoksyjni Bułgarzy mieli za zadanie szachować Polaków i spiłować ich narodowe aspiracje.Nic dziwnego, że dziejach Paktu Warszawskiego miały miejsce co stanowiło ewenement w skali światowej zbrojne najazdy członków koalicji na współ koalicjanta. Najpierw, w 1956 r., wojska sowieckie utopiły we krwi Powstanie Węgierskie w Budapeszcie, a wcześniej wyprowadziły z koszar stacjonujące w Polsce jednostki wojskowe Północnej Grupy Wojsk, by wpłynąć na obsadę kadrową zawiązującego się nowego układu rządzącego.W sierpniu 1968 roku Moskale zaatakowali Czechosłowację, która usiłowała poluźnić sowiecką smycz. Tym razem Układ Warszawski przeprowadził regularną inwazję na kraj, któremu gwarantował przyjaźń, współpracę i pomoc wzajemną, wprowadzając w granice niepodległego państwa czechosłowackiego wojska większości członków paktu, które rozbroiły, lub zablokowały w koszarach czeskie siły zbrojne. Prawdziwe oblicze Układu Warszawskiego, który wynosząc na sztandary hasła walki o pokój i bezpieczeństwo w świecie, stanowił największe zagrożenie dla państw Europy Zachodniej. Tylko dzięki obecności wojsk amerykańskich w Europie i stanowczości państw NATO, ten zamysł nigdy się nie zmaterializował.Dziś, kiedy Kreml podejmuje próby odbudowy Imperium Zła, pamiętajmy, że tylko silna obecność wojsk Paktu Północnoatlantyckiego w Europie może pokrzyżować mu zamiary zbrojnego zdominowania kontynentu europejskiego. Bo z planów wyprawy aż do Lizbony i Brukseli Bracia Moskale nigdy nie zamierzają zrezygnować.O tych wszystkich zagrożeniach i prawdziwym obliczu wojowników z nadania Moskwy napisałem w niniejszej pracy. To moja kolejna książka z serii odkłamujących dzieje LWP, wiernego sojusznika armii sowieckiej. dr Lech Kowalski
Czy narody mają swoje zadania w planach Bożych? Jakie zadanie przygotowała Opatrzność dla Polski?
Jakie są polskie cechy narodowe? Czy można oprzeć na tych cechach organizowanie życia społecznego? Co mówią o Polsce Rozmówcy z Nieba; święci, błogosławieni, bohaterowie i zwykli mieszkańcy Niebieskiego Jeruzalem odwiedzający Annę Dąmbską?
Co oznacza dla nas, że Matka Boża jest Królową Polski? Czy Niebo ofiarowując więcej, oczekuje od nas również zdecydowanie więcej? Jak ma wyglądać czas wielkiej próby?
Książka zawiera odpowiedzi na te pytania. To sposób mówienia i myślenia o Polsce i polskości, jaki zazwyczaj jest nieobecny w dyskursie publicznym.
Autorką książki jest Anna Dąmbska (1923–2007), mistyczka pozostająca pod opieką Kościoła, która przez ponad 20 lat spisywała wypowiedzi, wyjaśnienia i napomnienia Zbawiciela, Matki Bożej i dusz odwiedzających ją w warszawskim mieszkaniu. Unikająca rozgłosu, znana z publikacji religijnych wydawanych pod pseudonimem „Anna”, m.in. „Świadkowie Bożego Miłosierdzia” i „Zaufajcie Maryi”.
Dodaliśmy kalendarium ułatwiające powiązanie treści poruszanych w tekstach z zachodzącymi wówczas w świecie wydarzeniami. Redaktor książki był długoletnim współpracownikiem Autorki, a także współautorem opracowanej wspólnie z nią antologii literatury polskiej: „Polska jest jedna”.
Wielka Rewolucja Francuska nie była żywiołowym buntem mas. Jej przywódcy byli ludźmi wykształconymi. Wynikiem rewolucji miało być nowe społeczeństwo, utopijnie doskonałe. Dążąc do obalenia społecznej niesprawiedliwości, rewolucjoniści nie cofali się przed największą przemocą, gwałtem i terrorem. W biegu wypadków rewolucja scentralizowała władzę w rękach jednego ugrupowania jakobinów, stając się wzorem dla późniejszych totalitarnych systemów jednopartyjnych. Chwała rewolucji wyraziła się w wieku XIX ustanowieniem święta narodowego w rocznicę zdobycia Bastylii. Na francuskiej prowincji i w Paryżu pod ostrzami gilotyn spadło ponad 15 tysięcy głów. Dokonywano egzekucji pod iluzorycznymi często oskarżeniami o wyznawanie poglądów kontrrewolucyjnych, pod koniec wielkiego terroru nawet bez formalnego prawa do obrony. Ale terror Wielkiej Rewolucji Francuskiej to nie tylko gilotyna. Pośród ofiar znalazła się cała prowincja Wandea, zbuntowana przeciw rewolucji, gdzie na mocy rozkazu rewolucyjne żołdactwo mordowało wszystkich mieszkańców: dzieci, kobiety, mężczyzn. Liczba ofiar wyniosła ponad 100 tysięcy. Ta zbrodnia popełniona u zarania najnowszej historii Europy to pierwsze wielkie ludobójstwo. Historycy francuscy mają kłopoty ze zliczeniem ofiar rewolucji także dlatego, że w 1913 roku antymonarchiści zniszczyli część archiwów. Zrewidowane i poszerzone po latach przez Andrzeja Ciska dzieło "Kłamstwo Bastylii", ukazuje się pod nowym tytułem "Wolność, równość, ludobójstwo. Kłamstwa i zbrodnie rewolucji francuskiej."
Żadna heretycka idea nie ginie. Stare herezje przebierają się tylko w nowe szaty. Trzeba przyznać, że ten ponawiany przez wieki, żmudny wysiłek, musi budzić zadumę nad wytrwałością i celowością działań wrogów Chrystusa. Zastanawia, jak zgodnie współpracują skrajnie różni od siebie innowatorzy.
• Protestantyzm. Zatrute źródło nowoczesności
• Arianizm. Największy kryzys Kościoła starożytnego
• Milenaryzm. O złudzeniu zbawienia w historii
• Apokatastaza, czyli wiara w powszechne zbawienie
• Pelagianizm. Ojciec Święty piętnuje tradycjonalistów, a co z progresistami?
• Gnoza i gnostycyzm. Pokusa samozbawienia przeciwko misji Syna Bożego
• Islam jako herezja chrześcijańska
• Modernizm. Suma wszystkich herezji
Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał to próżna jest nasza wiara. Pozostanie nam uprzejmość dla ludzi, zwierząt i przyrody, by poprawić dobrostan planety i przyszłych pokoleń zasiedlających ją istot.
Jezus, póki żył, walczył o sprawiedliwość społeczną; ale cóż, umarł, jak odeszli Sokrates, Budda czy Mani.
„Prawdziwy Chrystus” heretyków wszystkich stuleci – Mistrz z Nazaretu, Jezus-Nauczyciel, Jezus-piewca miłosierdzia i sprawiedliwości, jednostka wybitna, może nawet najdoskonalsza w dziejach – to po prostu „Oto człowiek” Poncjusza Piłata. To Chrystus progresistów XXI wieku, modernistów wieków XIX i XX, Jezus oświeceniowych filozofów, Emmanuel liberalizmu, Chrystus postępowych protestantów, ale także Chrystus Mahometa, Ariusza, Walentyniana i Marcjona…
Nie jest to jednak Chrystus Kościoła. Jedynego i katolickiego.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?