Wojciech Cejrowski – polski pisarz i przedsiębiorca zamieszkały w Arizonie, antropolog, badacz plemion pierwotnych, autor filmów dokumentalnych z serii „Boso…”. Kto go nie zna – ten coś przegapił. Jego książki są wybitne – opowiada pięknie, ciekawie i bardzo wesoło. Ponad milion sprzedanych egzemplarzy.
Wydawca
Rio Anaconda to opowieść przygodowo-podróżnicza. Trzyma w napięciu jak kryminał, a jednocześnie rozśmiesza do łez. W trakcie lektury będziecie się śmiać na głos! Nie trzeba lubić autora, żeby polubić tę książkę. Fantastyczne dialogi! Doskonałe zdjęcia! A na dodatek jest to historia prawdziwa.
/-/Rzecz dzieje się w bardzo głębokiej puszczy, gdzieś na pograniczu Kolumbii i Brazylii – nikt poza Indianami nie wie dokładnie gdzie, nawet ja. Choć przecież byłem tam i widziałem…
Wojciech Cejrowski
Jest to książka przygodowa i podróżnicza. Mądra, a jednocześnie pełna humoru. Sprawia, że czytelnik zaczyna się głośno śmiać. Jest to także album niezwykłych fotografii z wypraw w najdziksze rejony świata. Wojciech Cejrowski zabierze Państwa na wyprawę do ostatnich dzikich plemion.
Kochane Dzieci, Drodzy Rodzice,oddajemy do Waszych ra?k ksia?żkę adwentowa? dla dzieci w wieku 712 lat.Przedszkolaki również skorzystaja? z tej lektury przy większym wsparciurodziców. Mamy nadzieję, że będzie ona dla Was inspiracja? w przygotowywaniu się i przeżywaniu swia?t Bożego Narodzenia.Ksia?żka ta powstała w oparciu o List Apostolski papieża FranciszkaAdmirabile signum Droga do złobka. I własnie do żłóbka razem z Wamichcemy pielgrzymowac. Będzie to niezwykła podróż pełna ciekawychhistorii i zadan do wykonania cos nie tylko dla dziecięcych oczu, dłoni, uszu, nosa i smaku oraz ducha, aby dzien po dniu wła?czac wiernychw każdym wieku w niecodzienne adwentowe aktywnosci. Choc w każdymz nas bożonarodzeniowa aura wprawia serce w poruszenie, to osobami,które szczególnie potrafia? cieszyc się swiętami, sa? dzieci. Dlatego teżRodzice zabierajcie Dzieci, Dzieci zabierajcie Rodziców i Rodzenstwow Drogę do złobka na spotkanie nowonarodzonego Jezusa. Autorzy
Dodruk wydania z 2020 roku.Stawianie baniek jest metodą leczenia znaną od tysięcy lat, sprawdzoną i stosowanąw medycynie ludowej od wielu pokoleń. Po zakończeniu drugiej wojny światowej, gdy doskwierał niedostatek leków i technicznego wyposażenia medycznego, bardzo często wracano do tego prastarego sposobu leczenia. W miarę poprawy sytuacji materialnej, stawianie baniek szło jednak stopniowo w zapomnienie, mimo że umiejętnie stosowane stanowi skuteczną i często bardzo szybko działającą metodę leczenia. Można ją stosować samodzielnie lub w połączeniu z innymi metodami medycyny naturalnej, a w wielu przypadkach także jako uzupełnienie leczenia konwencjonalnego. Żyjemy w czasach, w których alarmująco rośnie liczba drobnoustrojów opornych nawet na najsilniejsze antybiotyki. Wielu uczonych uważa, że przyczyną tego jest nadmierne stosowanie antybiotyków, a w związku z opisanym zjawiskiem często muszą być one zastępowane innymi, coraz silniejszymi medykamentami. Wady tej nie posiada stawianie baniek, które jest metodą prostą w użyciu, pewną w stosowaniu i nie wymagającą zażywania leków.
,,Znaczy Kapitan” to najlepsza i najpopularniejsza książka marynistyczna wydana w Polsce. Zaliczana jest do kanonu literatury polskiej XX wieku. Karol Olgierd Borchardt na kartach swego dzieła najważniejszego dzieła jest piewcą i kronikarzem pionierskiej epoki w dziejach naszej floty morskiej. Ukazuje słynnych kapitanów, statki parowe z pierwszej połowy minionego wieku oraz transatlantyki, a także legendarne żaglowce szkolne. Karol Olgierd Borchardt (1905-1986) urodził się w Moskwie. Dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Wilnie. Ukończył szkołę Morską w Tczewie. Całe swoje życie służył morzu. Przed wojną pływał m.in. na transatlantykach ,,Polonia”, ,,Kościuszko” i ,,Piłsudski”. Podczas wojny pełnił służbę na morzu. Po powrocie do kraju w 1949 pracował już tylko na lądzie, pozbawiony decyzją polityczną prawa uprawiania zawodu oficera Marynarki Handlowej. Wykładał w Wyższej Szkole Morskiej, ucząc przyszłych oficerów floty handlowej i rybackiej m.in. astronawigacji, nawigacji, locji, oceanografii i wiedzy okrętowej. Pisał książki o tematyce morskiej, krzewiąc wśród Polaków miłość do morza.
Kalendarz maryjny (zeszytowy z otworem do zawieszenia - dziurka) na 2023 rok Kalendarz maryjny to zbiór sfotografowanych wizerunków Najświętszej Maryi Panny. Autorem zdjęć oraz całej koncepcji kalendarza jest znany papieski fotograf Grzegorz Gałązka. Do każdego miesiąca przypisany jest obraz Matki Bożej wraz z krótkim aktem strzelistym oraz postacią świętych wraz z fragmentem ich nauczania. Wśród nich znajdziemy św. abp. Józefa Bilczewskiego, św. Teresę Benedyktę od Krzyża, św. Faustynę Kowalską, św. Jana Pawła II, św. Matkę Teresę z Kalkuty, bł. kard. Stefana Wyszyńskiego czy bł. Carla Acutiusa. Na kartach tego kalendarza znajdziemy także Akt poświęcenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, wypowiedziany w Watykanie przez papieża Franciszka 25 marca 2022 roku oraz najnowszą wersję Litanii Loretańskiej do Najświętszej Maryi Panny.
Kalendarz ze św. Janem Pawłem II (spirala) Kalendarz ten prezentuje ujmujące zdjęcia św. Jana Pawła II, które zostały uwiecznione przez znanego polskiego fotografa Grzegorza Gałązkę. Każda fotografia jest opisana co do miejsca i daty. Cennym elementem tego kalendarza na 2023 rok jest również przypisanie do każdego miesiąca krótkiego fragmentu nauczania św. Jana Pawła II. Na jednej ze stron znajdziemy również tekst Aktu poświęcenia świata przez Jana Pawła II, który został wygłoszony w Watykanie 25 marca 1984 roku.
Kalendarz maryjny (zeszytowy z otworem do zawieszenia - dziurka) Kalendarz maryjny to zbiór sfotografowanych wizerunków Najświętszej Maryi Panny. Autorem zdjęć oraz całej koncepcji kalendarza jest znany papieski fotograf Grzegorz Gałązka. Do każdego miesiąca przypisany jest obraz Matki Bożej wraz z krótkim aktem strzelistym oraz postacią świętych wraz z fragmentem ich nauczania. Wśród nich znajdziemy św. abp. Józefa Bilczewskiego, św. Teresę Benedyktę od Krzyża, św. Faustynę Kowalską, św. Jana Pawła II, św. Matkę Teresę z Kalkuty, bł. kard. Stefana Wyszyńskiego czy bł. Carla Acutiusa. Na kartach tego kalendarza znajdziemy także Akt poświęcenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, wypowiedziany w Watykanie przez papieża Franciszka 25 marca 2022 roku oraz najnowszą wersję Litanii Loretańskiej do Najświętszej Maryi Panny.
Kalendarz maryjny to zbiór sfotografowanych wizerunków Najświętszej Maryi Panny. Autorem zdjęć oraz całej koncepcji kalendarza jest znany papieski fotograf Grzegorz Gałązka. Do każdego miesiąca przypisany jest obraz Matki Bożej wraz z krótkim aktem strzelistym oraz postacią świętych wraz z fragmentem ich nauczania. Wśród nich znajdziemy św. abp. Józefa Bilczewskiego, św. Teresę Benedyktę od Krzyża, św. Faustynę Kowalską, św. Jana Pawła II, św. Matkę Teresę z Kalkuty, bł. kard. Stefana Wyszyńskiego czy bł. Carla Acutiusa. Na kartach tego kalendarza znajdziemy także Akt poświęcenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, wypowiedziany w Watykanie przez papieża Franciszka 25 marca 2022 roku oraz najnowszą wersję Litanii Loretańskiej do Najświętszej Maryi Panny.
Ścieżka trawersująca Capu Landroncellu poprowadziła nas około stu pięćdziesięciu metrów poniżej szczytu. Później musieliśmy zejść po zdradliwych, luźnych łupkach. Szliśmy raz w górę, raz w dół skalistymi fragmentami, pokonując imponujące przełomy granitowych ścian. W pewnym miejscu musieliśmy przecisnąć się przez wąską, poziomą szczelinę. Tak wąską, że czołgaliśmy się w niej na brzuchach ciągnąc za sobą plecaki. A te plecaki, mój i Małgosi, były raczej duże. Joasia z Markiem bardziej zastanawiali się nad niezbędnym bagażem i ich plecaki wyglądały znacznie skromniej. A ty nie zrobiłeś mi tutaj żadnego zdjęcia. Jak mogłeś wypominała mi Małgosia. Bardziej myślałem o naszym bezpieczeństwie, niż o robieniu zdjęć tłumaczyłem się. Tym bardziej że szczelina znajdowała się na krawędzi potężnego urwiska. Chwila nieuwagi i mogłyby być kłopoty. Fragment tekstu
Czym są „biedni rycerze”? Jak przyrządzić ryżowe kąski albo pieczone młode kurczęta w sosie agrestowym? Skąd w kuchni gdańskiej wzięły się lody z ananasa? To tylko kilka przykładów dań z XIX-wiecznej książki kucharskiej, które teraz można samemu odtworzyć
w domowym zaciszu i przekonać się, że dawna gdańska kuchnia jest ciekawa, wyjątkowa
i smaczna.
Wszystko dzięki autorkom niniejszej publikacji: fotografce Katarzynie Fiszer oraz muzealniczce, rekonstruktorce kulinarnej Aleksandrze Kucharskiej. W wyniku spotkania tych dwóch gdańszczanek, ich zamiłowania do jedzenia, historii i piękna powstała książka, która łączy w sobie smaki i aromaty dawnego mieszczańskiego życia.
W publikacji znajduje się ponad sto przepisów z przeliczonymi miarami, przystosowanych do wykonania we współczesnej kuchni. Autorki tchnęły nowe życie w receptury zaczerpnięte
z wydanej w 1858 roku „Gdańskiej książki kucharskiej”. Każde danie uwiecznione jest
w kompozycji inspirowanej martwymi naturami, które nie raz można pomylić z obrazami holenderskich mistrzów. W książce Czytelnik znajdzie ciekawostki przybliżające realia, które rządziły kuchnią sprzed wieków, niektóre znane jeszcze naszym babciom, a niektóre zupełnie już zapomniane.
Zapraszamy do czytania, oglądania i gotowania każdego, kto ceni historię, sztukę i dobrą kuchnię.
Zebrane w książce porady i przepisy na nalewki pochodzą z... wszystkąd! Jako chemik technolog środków spożywczych z wykształcenia i z racji przez wiele lat uprawianego zawodu z własnej ciekawości "od zawsze" zbierałem takie przepisy i zazwyczaj w zaciszu domowym je wypróbowywałem oraz modyfikowałem według gustu własnego oraz bliskich. Kilka ulubionych robię co roku nadal... Podczas niemal półwiecza tej pasji nie obyło się bez wizyt w bibliotekach miejskich, uniwersyteckich czy diecezjalnych oraz buszowania w całkiem prywatnych, domowych księgozbiorach, grzebania w najprzeróżniejszych źródłach i to nie tylko książkowych, czasem wpadł mi w ręce jakiś przepis w utkanej pożółkłymi karteluszkami czyjejś "księdze domowej", w gazecie, a czasem zanotowałem coś w trakcie biesiady długopisem na przygodnym świstku lub z braku papieru na... dłoni.
„Nie ma chorób nieuleczalnych”. To odważne stwierdzenie belgijskiego lekarza, dr. Luisa van Heckena, praktykującego od ponad dwudziestu lat wyłącznie w oparciu o zalecenia św. Hildegardy z Bingen, zmieniło życie autorki książki i tysięcy osób sięgających po leczniczą moc natury. Elżbieta Ruman poświęciła kilkanaście już lat na pogłębianie wiedzy z zakresu naturalnej medycyny Hildegardy z Bingen. Doświadczenie w stosowaniu w swojej kuchni roślin wskazanych przez świętą mniszkę, graniczące z cudem powroty do zdrowia setek osób i dwuletnie studia medycyny hildegardowej w Niemczech pozwoliły jej stworzyć ten niezwykły poradnik.To pierwsza książka z cyklu „Akademia Hildegardy z Bingen”, przybliżająca tak cenne podstawy wiedzy, jak i konkretne terapie i przepisy. Pachnącym zakończeniem publikacji są przepisy hildegardowej kuchni, pozwalające wcielić w codzienność odżywianie, które leczy, odmładza i daje radość życia.ELŻBIETA RUMAN – dziennikarka i publicystka. Autorka wielu programów telewizyjnych i filmów oraz audycji radiowych. W swojej reporterskiej pracy szuka dobra i stara się je ukazywać światu. Od 2006 roku, zafascynowana dziełem św. Hildegardy z Bingen, kroczy jej śladami, aby zgłębiać i przekazywać niezwykłą wiedzę tej średniowiecznej Doktor Kościoła. Jest założycielką Centrum św. Hildegardy z Bingen w Józefowie – jednego z niewielu w Polsce miejsc, gdzie można znaleźć nie tylko wszelkie opisywane przez Hildegardę specyfiki, ale też zakosztować jej wiedzy poprzez konsultacje z terapeutami hildegardowymi, oczyścić organizm dzięki tygodniowym postom, uzyskać „paszport na zdrowe życie”.
"Przez wiry i porohy Dniestru" to debiut książkowy młodego Arkadego Fiedlera, późniejszego słynnego podróżnika. Jest to reportaż z przeprowadzonej w 1924 roku wycieczki -spływu rzeką Dniestr. Grupa przyjaciół uzbrojona w namioty, wędki, fantazję, przedsiębiorczość i zachłanność wrażeń prze-płynęła na dwóch łodziach Dniestr, począwszy od Sambora przez m.in. Mosty, Rozwadowo, Halicz do Zaleszczyk. Autor znakomicie opisał przygody młodych "wioślarzy" oraz podał mnóstwo ciekawostek i anegdot o leżących nad Dniestrem wioskach, miasteczkach i ich mieszkańcach. Książka dla pasjonatów wioślarstwa i miłośników Kresów jest pozycją obowiązkową, a czytelnikom ceniącym dobry reportaż sprawi ogromną przyjemność.
Tony Halik, znany najbardziej jako autor programów telewizyjnych realizowanych z Elżbieta Dzikowską. Podróżnik i łowca przygód. Urodzony w Toruniu. W roku 1939 przedziera się do Anglii, gdzie wstępuje do RAF-u. Zestrzelony nad Francją, zostaje uratowany przez młodą dziewczynę Pierrette. Przez Hiszpanię i Portugalię wraca do Anglii. Po wojnie odnajduje Pierrette i razem ruszają w świat w poszukiwaniu swojej wielkiej przygody. Największą z nich była wyprawa jeepem z Ziemi Ognistej na Alaskę. Rozpoczęła się w Buenos Aires, gdzie Halik osiadł po wojnie. Trwała cztery lata i trzy miesiące. W tym czasie jeep przebył 182 000 kilometrów i 21 krajów; relacje z trasy ukazywały się w telewizji, prasie codziennej i kolorowej; światowe agencje trzykrotnie donosiły o śmierci uczestników ekspedycji.
Po dotarciu za krąg polarny na Alasce Tony wbił w ziemię dwie flagi: argentyńską (był wówczas obywatelem tego kraju) i polską. A potem, tym samym jeepem, lecz trochę inną trasą, wrócił do Buenos Aires. Niniejsza książka zawiera jego relacje z tej najdłuższej wyprawy życia.
Wojciech Cejrowski
Kościół dokładnie rozeznał choroby sfery duchowej człowieka, opisał je, ukazał symptomy i zaproponował sposób ich leczenia. Nie były to działania przypadkowe, nieprzemyślane, lecz podejmowane w ramach solidnie zbudowanego systemu. W czasach Ojców Pustyni (od IV wieku) nastąpił rozkwit takiej posługi, a jej kontynuacje znajdujemy w klasztorach, diecezjach, a nawet w parafiach.Mimo że mijają wieki, konieczność uzdrawiania i przychodzenia z pomocą chorym wciąż jest paląca. Stąd zrodziło się pragnienie, aby zgłębić i ukazać solidnie opisaną posługę uzdrawiania chorych pełnioną przez ojca pustyni, Ewagriusza z Pontu, którą podejmował pod koniec IV wieku w osadzie mniszej w Kellia, na pustyni egipskiej, prowadząc razem ze swoimi uczniami swoistą klinikę chorób duchowych. Ewagriusz opisał osiem podstawowych chorób sfery duchowej naszej osobowości, która jest najgłębiej ukryta: obżarstwo, nieczystość, chciwość, gniew, smutek, acedia, próżna chwała i pycha. Następnie pokazał symptomy każdej z nich oraz zalecał sposób leczenia.
Kontemplacja Chrystusowego boku i wypływających z niego strumieni Krwi i Wody towarzyszyć nam będzie do końca świata, niosąc życie, odrodzenie i uświęcenie. Jak pisze papież Benedykt XVI: „Patrzymy na Chrystusa przebitego na krzyżu! On jest najbardziej wstrząsającym objawieniem miłości Boga”. Omawiany w tej książeczce „Akt Uwielbienia Miłości Miłosiernej” nawiązuje do tajemnicy ukrzyżowania i przebicia boku Chrystusa.
(...) Ślad narciarzy cały czas był dobrze widoczny. Później znowu zobaczyłem Małgorzatę na rozstaju leśnych dróg. A właściwie w miejscu, gdzie nasza droga dochodziła prostopadle do innej. Jedne ślady skręcały tu w lewo, w dół. Inne wiodły w prawo, w górę. Dusza wyrywała się w lewo. Zbadałem uważnie ślady nart na śniegu. Zupełnie tak, jak Apacz ślady bladych twarzy na prerii. - Zobacz, po tych w lewo przejechał jakiś samochód. Są pod śladami jego opon. A te w prawo? Narciarze przejechali później niż samochód - tłumaczyłem oczywistą oczywistość. Skręciliśmy w prawo. Choć wątpliwości pozostały. Co to byli za narciarze, którzy pojechali w lewo? Może jedziemy za jakąś zupełnie inną grupą? (...)
Wszystkie wielkie religie świata zachęcają do stałej modlitwy o pokój, o przyjazne współistnienie między narodami, pamiętając, że pokój jest darem od Boga, który wlał w serce człowieka pragnienie pokoju i wzywa go do życia w sprawiedliwości i miłości. Osiągnięcie pokoju wewnętrznego i zewnętrznego wymaga stałej troski, której najskuteczniejszą formą działania jest modlitwa, bo sięga w głąb serca człowieka i oczyszcza jego dążenia.Oddajemy do Państwa rąk modlitewnik, który może być inspiracją w codziennej modlitwie o pokój, a w dobie konfliktów zbrojnych, zagrożenia pokoju, ogromnym duchowym wsparciem i przewodnikiem.
Jest to biografia O. Grzegorza Ciorocha OFMConv (1962-2004) pierwszego kustosza franciszkańskiej Kustodii Rosyjskiej, wielkiego misjonarza Rosji, który zginął w wyniku zamachu pod Kobryniem na Białorusi. Jest to pierwsza publikacja opisująca w detalach realia pracy katolickich misjonarzy w Rosji od lat 90. ubiegłego wieku. Życiorys o. Cirocha: O. Grzegorz Cioroch (1962-2004) to najwybitniejszy franciszkanin XX wieku po Świętym Maksymilianie. Był wielkim misjonarzem Rosji, gdzie od początku lat 90. pod skrzydłami arcybpa Kondrusiewicza współtworzył pierwsze seminarium, odegrał kluczową rolę w odzyskaniu katedry w Moskwie, założył tam najbardziej liczące się katolickie wydawnictwo, którego ukoronowaniem było jego dzieło: wielotomowa Rosyjska Encyklopedia Katolicka (gdy Władimir Putin był u Benedykta XVI z pierwszą wizytą w 2017 r., osobiście wręczył jej 2 tomy w prezencie Papieżowi). Ojciec Cioroch jako Kustosz erygował wiele klasztorów, pociągał liczne powołania, a swoimi zaletami przyciągał zarówno moskiewską inteligencję, jak i wyznawców Prawosławia. W 2002 roku podjęto próbę ośmieszenia O. Ciorocha. Nastąpiła tzw. prowokacja moskiewska polegająca na zorganizowaniu w wynajmowanych od klasztoru pomieszczeniach domu publicznego, co zostało transmitowane przez oficjalną telewizję, jak i opisane w gazecie Komsomolskaja Prawda. Za całą akcją, obliczoną na całkowite zdyskredytowanie o. Ciorocha, jak i wszystkich katolików w Rosji, stała wg przesłanek FSB, a nitki korzyści wizerunkowych z prowokacji prowadzą do rosyjskiej cerkwi, której ówczesnym szefem dyplomacji był późniejszy patriarcha Cyryl. O. Grzegorz Cioroch nie załamał się i udało mu się oczyścić wizerunek tak silnie nadszarpnięty medialnie wobec ludzi i w Radzie Generalnej Związku Dziennikarzy Rosji. Wstawił się za nim min. najsłynniejszy rosyjski dysydent, założyciel Memoriału, Siergiej Kowalow. Kolejne miesiące upływały na ciężkiej i dynamicznej pracy misyjnej, jednak pojawiły się przeszkody. Nieznani sprawcy zastraszali, wybili w klasztorze szyby, śledzili ojca Ciorocha, podsłuchiwali zakonników, by wreszcie w pierwszej połowie 2004 roku grozić, że nie wróci on z urlopu żywy (co się finalnie dokonało w lipcu tego roku). Ojciec Cioroch przez długi czas ufał swojemu uczniowi XX, który świetnie potrafił rozpracować oczekiwania o. Ciorocha i długo udawał oddanego Kościołowi zakonnika. Gdy o. Cioroch się zorientował, że nie jest to uczciwy zakonnik, było już zbyt późno. Między innymi o. XX współodpowiada za skłócenie ojca Ciorocha z Kurią Generalną w ostatnich miesiącach życia. Skutek był taki, że gdy o. Grzegorz pojechał na ostatni urlop do Polski na początku lipca 2004 r. wiedział o grożącej śmierci, jednak nie miał do kogo w zakonie zwrócić się o pomoc (jedyne co proponowała Kuria Generalna pod wypływem dziesiątek donosów XX to przymusowe leczenie psychiatryczne, niesprawiedliwe i poniżające w tym wypadku zdrowego człowieka). W drogę powrotną z Polski o. Cioroch udał się sam samochodem, kierując się na przejście graniczne pod Kobryniem na Białorusi. Na przejściu granicznym został przetrzymany, a jego auto na godzinę zostało zabrane gdzieś na bok przez dwóch mężczyzn, pod pretekstem kontroli. Ojciec Grzegorz wykonał telefon do współbrata w Petersburgu mówiąc, że być może teraz się wydarzy jego zabicie. Godzinę później już nie żył. Bezpośrednią przyczyną było zderzenie z pordzewiałym, nieużywanym już wówczas, mlekowozem GAZ-53, który stał na obwodnicy Kobrynia. Niestety rodzina zakonna nie zadbała ani o zgłoszenie do prokuratora tej śmierci 42-letniego wybitnego misjonarza, ani o przeprowadzenie sekcji zwłok, ani też o zabezpieczenie wraku samochodu który porzucili na policyjnym parkingu w Kobryniu; rozpuszczając jednocześnie kłamliwe wersje o śmierci, jako o zwykłym wypadku samochodowym, nie mając do tego żadnych przesłanek.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?