MARTYNA WOJCIECHOWSKA – dziennikarka i podróżniczka. Redaktor naczelna magazynów National Geographic Polska, National Geographic Traveler oraz Kaleidoscope. Kobieta wielu pasji. Prezenterka telewizyjna, od wielu lat nieprzerwalnie związana z telewizją TVN. Zrealizowała m.in. autorskie programy podróżnicze „Misja Martyna” oraz „Kobieta na krańcu świata”, które cieszyły się bardzo dużą popularnością. Jako pierwsza kobieta z Europy Środkowo-Wschodniej ukończyła Rajd Paryż-Dakar (2002), zajęła też drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Transsyberia (2003). Jej największą pasją jest wspinaczka wysokogórska. 22 stycznia 2010 roku stanęła na ostatnim szczycie w projekcie Korona Ziemi, zostając tym samym drugą Polką i trzydziestą trzecią kobietą na świecie, która wspięła się na wszystkie najwyższe góry siedmiu kontynentów. Autorka książek „Etiopia. Ale czat!” oraz bestsellera ubiegłego roku „Kobieta na krańcu świata”. Wybrana Kobietą Roku 2009 magazynu „Twój Styl”. Obecnie pracuje nad publikacją poświęconą zdobywaniu Korony Ziemi oraz II częścią „Kobiety na krańcu świata”. Więcej na www.martynawojciechowska.pl
„Moje szczęście i spokój wewnętrzny, to w dużej mierze zasługa tej książki. I wcale nie są to słowa na wyrost. Kiedy wszystko w moim życiu upadło – moja najlepsza przyjaciółka przyniosła mi „Przesunąć horyzont” – to dzięki niej zobaczyła światełko w tunelu i trwa to do dziś… dziękuję”.
Julia z Łodzi
„Nikt mi nie wierzył, że jedna książka jest w stanie tyle w życiu zmienić. Szczególnie, kiedy człowiekowi nie chce się wstać z łóżka, kiedy brakuje motywacji. Martyna pomogła mi uwierzyć, że przesuwanie horyzontu to nie puste słowa. Naprawdę można to zrobić, ona jest tego najlepszym przykładem”.
Ewelina z Poznania
„Dawno nie czytałem książki napisanej z tak wielką pasją nie tylko do gór, ale do życia w ogóle. Wspaniała historia z prawdziwym, mądrym przekazem. Zdecydowanie moja ulubiona”.
Artur
„Dostałem Przesunąć horyzont od przyjaciela, kiedy w moim życiu działo się niespecjalnie. Przez cztery miesiące stała na półce, bo nie bardzo w nią wierzyłem. W końcu się przełamałem. Czytałem do rana. Najlepsza książka, jaką mam. Polecam!”
Michał z Zielonej Góry
„Przez pół roku miałam tę książkę pod poduszką. Traktowałam ją jak talizman i do dziś wierzę, że to właśnie słowa Martyny tam zawarte odmieniły moje podejście do życia”.
Oliwia
„Cudowna książka. Mądra, pełna siły, bardzo motywująca, przywracająca wiarę w to, że wszystko jest w życiu możliwe”.
Hania z Krotoszyna
„Ta książka to najlepszy drogowskaz, jaki w życiu dostałam”.
Justyna
„Znajoma zapytała mnie, jakąś książkę obecnie czytam. Odpowiedziałam, że Przesunąć horyzont Martyny Wojciechowskiej. Odpowiedziała – właśnie skończyłam czytać. W skali 10 – stopniowej, zdecydowanie 11”.
Michalina
„ Pisząc tę książkę nie sądziłam, że stanie się ona tak ważna dla tysięcy ludzi. Dzięki ich reakcjom zrozumiałam, że idea "przesuwania horyzontu" jest ponadczasowa i uniwersalna. Przecież codziennie zdobywamy Swój Własny Everest, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dziś wiem też, że trudniej osiągnąć szczyt niż z niego zejść, a z wierzchołka widać wyłącznie kolejne Góry do zdobycia... „
Martyna Wojciechowska
Książka opowiada prawdziwą historię 27-letniej Anny, chorej od ośmiu lat na stwardnienie rozsiane, która czas przymusowego zwolnienia zdrowotnego wykorzystuje, aby opisać swoją historię. Pisze o walce z ograniczeniami własnymi i otoczenia, o braku świadomości i o porywie serc, który poniósł ją w walce o zdrowie... Pokazuje, jak trudno znaleźć w sobie odwagę, by przyznać przed światem światem: „Tak, jestem chora na przewlekłą, nieuleczalną jak dotąd chorobę”, jak bardzo trzeba żyć na przekór, na złość, z uporem – nie tracąc nadziei, nawet jeśli kolejne lata z chorobą coraz bardziej pozbawiają złudzeń. Książka Anny Bartuszek pokazuje, jak ważna jest w takiej sytuacji wola walki, cierpliwość i wytrwałość, a nawet bezkompromisowość w dążeniu do celu. Dzięki nim zawsze, prędzej czy później, znajdą się ludzie, którzy zechcą pomóc. Stopniowo pojawia się ich wokół coraz więcej. Aż w pewnym momencie stworzą… sztab przyjaciół – niezwykłych, jedynych w swoim rodzaju – bo takich, którzy nigdy się nie widzieli.
Esther Baker przez ponad trzynaście lat była buddystką. Jej droga ku prawdzie prowadziła przez buddyjski klasztor, medytację i życie w odosobnieniu. Jednak w pewnym momencie, gdy była sama w swoim pokoju, ujrzała na ścianie cień układający się idealnie w znak Krzyża. Chrystus sam zaczął wchodzić w jej życie. Nic nie miało już być takie samo…
Drogi Przyjacielu!
Książka ta, stanowiąca zbiór inspirujących lekcji, udzielonych nam przez życie, narodziła się dzięki naszemu synowi, Lucasowi, który zachęcił nas do jej napisania, mimo że nie wypowiedział nigdy ani jednego słowa. Lucas, trzeci z naszych czterech synów, jest dotknięty ciężką niepełnosprawnością. Kruchość jego życia sprawia, że od lat trwamy w niepewności i nieraz już nasze nerwy były wystawiane na ciężką próbę. Jednak Bóg za pośrednictwem słabszych ludzi inspiruje silniejszych.
Lucas wiele mnie nauczył o rodzicielstwie, małżeństwie, dobroci Boga, naturze cierpienia, bezwarunkowej miłości oraz o wartości codziennego życia.
Mam nadzieję, że dzięki tej opowieści o życiu Lucasa również i Ty odnajdziesz nadzieję pośród trudności, radość wśród cierpienia oraz że ta książka da Ci motywację konieczną do tego, aby przeżyć swoje dni na tym świecie wartościowo, niezależnie od nieoczekiwanych i nieprzyjaznych okoliczności.
Życie człowieka interpretować można jako drogę, która rozciąga się pomiędzy Górą Tabor a Golgotą, pomiędzy szczęściem a chwilami zwątpienia, radością a cierpieniem, zrozumieniem i jego brakiem...
Niniejsza książka jest owocem długoletniego doświadczenia misyjnego i osobistej refleksji ks. Wojciecha Kościelniaka, misjonarza w Tanzani, we Wschodniej Afryce od 1990 roku.
Czytelnik znajdzie w niej syntezę przemyśleń dotykających szerokiej problematyki zagadnień życia oraz misji w Afryce. Publikacja opisuje rzeczywistość buszu afrykańskiego i cywilizacji. Autor czyni to niejednokrotnie z nutą humoru i dowcipu. Z właściwą pasją i szczerością opisuje życie w Afryce, współczesne problemy, sposoby myślenia, pracy i działania na różnych płaszczyznach...
O lwach i żyrafach też jest :) Film na DVD w prezencie.
„Kolebka nawigatorów” to książka kontynuująca tematykę morską w twórczości Karola Olgierda Borchardta. Po ogromnym sukcesie wydawniczym, jakim okazał się „Znaczy Kapitan”, autor także w tej książce daje popis kunsztu literackiego. Niezwykle lekko i z dużym poczuciem humoru przypomina historię Polski na morzu i tradycje morskie, sięgając głębiej niż to uczynił we wcześniejszych swoich utworach; ukazuje romantyzm niebezpiecznej przygody na morzu, a przy tym bez cienia moralizatorstwa uczy odpowiedzialności za siebie i za innych, bo jak mówił: „Morze nie jest ani wrogie, ani przyjacielskie, nie jest okrutne, tylko bezwzględne. Wymaga od człowieka wiedzy i umiejętności, ciągłego napięcia uwagi.” Czytelnik znajdzie to wszystko, co jest charakterystyczne dla twórczości Borchardta: liczne anegdoty, sentyment i patos, swadę doskonałego narratora posługującego się skrótem myślowym i puentą wywołującą uśmiech.
Niezwykła, poruszająca opowieść o miłości macierzyńskiej i synowskiej, a także o godnym umieraniu. Pisarz zbudował ją z fragmentów wspomnień matki, przy której łóżku czuwał w ostatnich miesiącach jej życia. Matka nie jest już tą piękną, elegancką, pachnącą damą, jaką pamięta z dzieciństwa. Myli osoby, plącze fakty, rozmawia z dawno zmarłymi członkami rodziny. W momentach świadomości, coraz krótszych, snuje fascynujące opowieści, z których wyłania się obraz życia i obyczajów tradycyjnej, muzułmańskiej rodziny. "Wspomnienia matki pozwoliły mi - pisze autor - zrekonstruować jej życie w starej medinie Fezu w latach 30. i 40. XX wieku, wyobrazić sobie jej radości i domyślić się jej frustracji". Matka, głęboko wierząca muzułmanka, jest całkowicie pogodzona ze śmiercią, a jej jedynym marzeniem jest umrzeć w otoczeniu dzieci. I to marzenie się spełnia.
"Raj leży u stóp matek", powiedział prorok Mahomet. Przypomina o tym pisarz wychowany w tradycji muzułmańskiej, ale żyjący w laickim społeczeństwie, w którym więzi rodzinne są coraz słabsze.
Tahar Ben Jelloun (ur. 1944 w Fezie) - marokański pisarz tworzący w języku francuskim i od wielu lat mieszkający we Francji. Autor licznych powieści, w tym "La Nuit Sacrée (polskie wydanie: "Święta noc"), wyróżnionej w 1987 r. Nagrodą Goncourtów oraz "Cette aveuglante absence de lumiere" (polskie wydanie: "To oślepiające, nieobecne światło"), za którą w 2004 r. otrzymał międzynarodową nagrodę Impac. W przekładzie na język polski ukazał się również: "dziecko z piasku", a także drobne teksty publikowane m.in. na łamach "Literatury na Świecie".
Jak uzyskać ich pomoc i wsparcie
Duchowi przewodnicy to istoty, których zadaniem jest czuwanie nad Tobą, niesienie pomocy i chronienie. Są wśród nich: posłańcy, uzdrowiciele, nauczyciele, Świetlne Istoty oraz anioły.
Sonia Choquette to znana na całym świecie uzdrowicielka wibracji i nauczycielka duchowa posiadająca szósty zmysł oraz autorka wielu książek i talii kart. Teraz nauczy Cię bezpośredniej komunikacji z Twoim duchowym systemem wspomagającym, poprzez nawiązanie kontaktu z niebiańskimi istotami. Dowiesz się skąd pochodzą, jak chcą Ci pomóc, jak zrozumieć sposób, w jaki do Ciebie przemawiają oraz ilu przewodników otacza Cię opieką.
Dobre relacje i komunikację z nimi ułatwi Ci działanie zgodne z krokami prostego procesu przewodnictwa: bądź otwarty, oczekuj, ufaj i zacznij działać zaraz po otrzymaniu wskazówek. Wymaga to praktyki, ale nie zrażaj się. Zacznij od łatwiejszych pytań, by wraz ze zdobyciem doświadczenia poruszać trudniejsze kwestie.
Autorka przedstawia prawdziwe opowieści ze swojego życia i doświadczeń bliskich osób, np. pomoc Świetlnych Istot przy zepsutym samochodzie. Zaś Tobie proponuje codzienne ćwiczenia wzmacniające kontakt z osobistymi przewodnikami, na przykład przez: medytację, spacery, śmiech czy nawet „nic nie robienie”.
To pierwsza publikacja na polskim rynku, która przedstawia tak szerokie spektrum przewodników duchowych. Bez obaw oddaj się ich opiece.
Autor Roku w Prowansji, Hotelu Pastis, Pogoni za Cezanne'em, Psiego żywotu i Zawsze Prowansja, po z góry skazanej na niepowodzenie, wynikającej z naiwności próbie zapuszczenia korzeni w innych rejonach świata, wraca do ukochanej Prowansji.
W swojej najnowszej książce dzieli się z czytelnikami radością z tego powrotu; z właściwym sobie poczuciem humoru opisuje miejsca, zdarzenia i ludzi tworzących barwny, pozornie może nieco zwariowany, w gruncie rzeczy jednak stabilny i uporządkowany świat, w którym tak dobrze się czuje.
Ta pogodna, napisana ze smakiem powieść, daje czytelnikowi nie tylko satysfakcję z obcowania z utworem literackim na bardzo wysokim poziomie, lecz równie niedwuznacznie sugeruje, że świat wcale nie jest taki zły, a nawet - przynajmniej gdzieniegdzie i od czasu do czasu - bywa wręcz sympatyczny.
Peter Mayle, autor znanych już czytelnikom Roku w Prowansji, Jeszcze raz Prowansja i Hotelu Pastis, i tym razem nie sprawia swym wielbicielom zawodu.
Zawsze Prowansja to wiązanka uroczych obrazków z prowansalskiej wsi, zabarwionych charakterystycznym angielskim humorem. Przezabawne sytuacje i niesłychanie malownicze typy francuskich wieśniaków na tle dyszących upałem i "pachnących" niemal młodym winem słonecznych obrazów, składają się na książkę, którą ma się ochotę czytać ciągle na nowo.
Guy Grieve zrobił - i opisał w książce - to, o czym tak wielu tylko marzy: rzucił wszystko w diabły i wyjechał na rok w dzicz.
W jego przypadku dziczą była Alaska. Gdy tylko przybywa na miejsce, od razu zaczynają się kłopoty: otóż nie ma pojęcia o życiu w lesie, nie mówiąc już o życiu w lesie przy temperaturach 60 stopni poniżej zera. Na szczęście znajduje przyjaciół: Indianina Charliego, który pomaga mu założyć obóz letni, i Dona, byłego harleyowca i zabijakę, który od kilkunastu lat żyje na Alasce wraz ze swoją indiańską żoną. Autor powozi psim zaprzęgiem, spotyka łosie, niedźwiedzie i wilki, poluje na bobry i pardwy, głoduje i opycha się króliczym mięsem. Piękna przygoda i zakończona pełnym powodzeniem. Tym pełniejszym, że do pracy za biurkiem już nie wrócił.
Książka ma w sobie coś porywającego i szaleńczego, niczym przejażdżka pędzącym psim zaprzęgiem. Zew natury może być doskonałym prezentem dla ukochanej osoby, ale nie zdziwmy się, jeśli zacznie ona wymykać się z domu o drugiej nad ranem z rakietami śnieżnymi na nogach…
Książka jest barwną opowieścią o wyprawie do Maroka... Autora zafascynowało Królestwo Maroka rozciągnięte między Oceanem Atlantyckim a Morzem Śródziemnym, Góry Atlasu, stepy i pustynie, egzotyczne miasta mające często burzliwą przeszłość, ale przede wszystkim ludzie tam mieszkający. Wszystko to sprawiło, że pozostał tam ponad 10 lat. I przez te 10 lat wykorzystywał swoją wiedzę lekarską, doświadczenie i umiejętności chirurga do leczenia biednych i bogatych, w szpitalu i poza nim. Z romantyczną wręcz radością z niesienia pomocy innym, z wiarą w potęgę medycyny, szybko stał się w oczach pacjentów osobą podziwianą, powszechnie szanowaną. Bywał zapraszany do ich domów, gdzie poznawał zwyczaje i obyczaje, praktyki Islamu. Zawiązywały się liczne przyjaźnie, które przetrwały do dzisiaj. W. Krakowski opisuje swoich przyjaciół, warunki w jakich mu przyszło żyć i pracować. Snuje własne refleksje na różne tematy. Książka zawiera wiele przemyśleń wręcz filozoficznych. Pisana jest wartkim, męskim językiem, co czyni ją poza walorami poznawczymi, jeszcze bardziej interesującą.
Siedem lekcji z niebios
Każdy z nas jest pochłonięty zadaniami podyktowanymi nam przez codzienność i na nich koncentrujemy swą uwagę. Większość z nas nie myśli o tym, że kiedyś to wszystko się skończy i przestanie mieć dla nas jakiekolwiek znaczenie.
Śmierć nie pozwoli nam zabrać na drugą stronę wypracowanych bogactw czy reputacji. W momencie śmierci nasze ciało - niezależnie jak piękne czy zadbane, stanie się wyłącznie pustą skorupą pozostałą po cielesnej powłoce. Co nas wtedy czeka? Czy wszystko, czego dokonaliśmy na ziemi straci sens i okaże się być pyłem na wietrze? Bynajmniej!
Poznaj świadectwo osoby, która przekroczyła kilkakrotnie granicę życia i śmierci. Za każdym razem udało się jej powrócić do tego świata i dzięki temu każdy z nas może dowiedzieć, się, co nas czeka, gdy ustanie ostatni oddech. A jak się okazuje, nie jest to wcale coś, czego powinniśmy się obawiać. Oczywiście, o ile zasłużyliśmy na przyjemności swoim postępowaniem tutaj.
Nie tylko dla każdego, kto stracił bliską osobę. Jednocześnie jest to 7 unikalnych lekcji z zaświatów umożliwiających odpowiedzialne kreowanie swego życia ziemskiego. Dowiemy się, jak postępować by zapewnić sobie szczęście w tym i przyszłym życiu oraz czy przyjdzie nam zapłacić za zło, które uczyniliśmy. Poznamy też nieznane dotychczas oblicze i sens modlitwy. Jest to przejmujący, osobisty i oparty na własnych doświadczeniach autora przekaz, który wleje otuchę w niejedno serce. Bo w końcu... śmierć nie istnieje!
Po dziesięciu latach spędzonych na pracy w agencjach reklamowych i piciu drinków Lucy ma już dość rozmów na temat śpiewających słoneczników na reklamach margaryny i postanawia poszukać innej drogi życiowej. Chce znaleźć guru, który pomoże jej odzyskać duchowy spokój i kosmiczną szczęśliwość w harmonii z samą sobą i innymi. Marzy jej się zostanie boginią jogi, ucieleśnieniem kobiecej doskonałości - spokojnej, spełnionej, czułej. A przy okazji z ciałem jak precel ? pozbawionym tłuszczu, giętkim i silnym.
Jednak to, co znajduje po dotarciu do Indii, przerasta najśmielsze wyobrażenia. Wszechobecna obsesja samodoskonalenia, płytkie oświecenie, blichtr i pozory. Zachwycające są jedynie Indie same w sobie. Czy Lucy wróci do domu, wyglądając jak modelka? Czy osiągnie wewnętrzny spokój? Czy też wydarzy się coś znacznie zabawniejszego, bardziej interesującego i skomplikowanego?
"Najgorsza w szkole jogi" to emocjonujący dziennik z podróży, zabawna historia o poszukiwaniu sensu życia na Dalekim Wschodzie, o uprawianiu jogi i o miłości do Indii.
To nie tylko notatki z wędrówki, opisy hiszpańskich krajobrazów i notowane na gorąco wrażenia. To także podróż w głąb, analiza aktualnych przeżyć i powracających wspomnień; to próba znalezienia sensu w zawiłym labiryncie własnego losu. Najważniejsze jednak jest przesłanie tej książki: przekonanie, że wiara i wytrwałość potrafią czynić cuda.
Otrzymujemy do rąk drugie wydanie ZAPISKÓW, LISTÓW I WYWIADÓW CZCIGODNEGO SŁUGI BOŻEGO KSIĘDZA JERZEGO POPIEŁUSZKI Z LAT 1967-1984 w szczególnym czasie - przygotowania do beatyfikacji. Są to fragmentaryczne notatki autobiograficzne. Są one świadectwem jego duchowego wzrostu w posłudze kapłańskiej i zapewne dzięki Bożej łasce może nie uświadamianym, ale dalszym przygotowaniu do męczeństwa.
Laurence, dziecko paryskich slumsów, bardzo wcześnie doświadczył przemocy. Kiedy po raz pierwszy sięgnął po narkotyki, nie zdawał sobie sprawy, że na piętnaście lat zostanie wkręcony w piekielne tryby: uzależnienie, przemoc, kradzież, przemyt, AIDS.
W więzieniu, kiedy był bliski samobójstwa, w sposób zupełnie dla niego nieoczekiwany dotknął go Bóg: Laurence, całkowicie niewierzący, przeżył nawrócenie. Rozpoczął powolny i trudny proces odrodzenia. „Dobry łotr” współczesnych czasów ciągle przypomina nam o działaniu łaski Boga w życiu człowieka, „ponieważ dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”. To mocne i poruszające świadectwo prowadzi czytelnika od bram piekła do spokoju Nieba!
LAURENT GAY urodził się w 1964 roku. Jest żonaty, ma dwoje dzieci.
Pracuje zawodowo, angażuje się w działalność grupy modlitewnej „Chwała” w Wandei oraz w dzieło nowej ewangelizacji, przekazując świadectwo swojego życia młodzieży.
Świadectwo egzorcysty
"Kiedy w 1977 roku – pisze we Wstępie do tej książki Henri Amet – zostałem mianowany egzorcystą, rozmawiałem o tym z moim lekarzem. Wykrzyknął: ‘Nie jesteśmy przecież w średniowieczu!’. Ten okrzyk, dziś tak powszechny, to przejaw niezrozumienia, sprzeciwu. Jak można pod koniec XX wieku jeszcze być egzorcystą? Jak można, mimo postępu nauk humanistycznych i teologii, wciąż mówić, że diabeł istnieje?".
Jezuita Henri Amet w latach 1997–2006 był egzorcystą diecezji w Lyonie. W tym czasie udzielił kilku tysięcy porad, spotkał ponad 2000 osób, które były pod wpływem złego ducha albo też uważały, że są ofiarami duchów czy istot niewidzialnych. Bywały i takie, o czym wspomina ojciec Amet, na które, ktoś rzucić miał urok. Niniejsza książka przywołuje najciekawsze z ‘przypadków’, będąc jednocześnie świadectwem, że diabeł nie tylko istnieje, ale ma się coraz lepiej…
"Autorzy tej książki - małżonkowie i rodzice - są moimi bliskimi przyjaciółmi, których Pan Bóg postawił na mojej kapłańskiej drodze i którym ofiarowałem serdeczne wsparcie modlitwą i posługą.
Kiedy napomknęli o swoim pragnieniu upublicznienia własnych bolesnych doświadczeń, ażeby bezinteresownie pomóc innym braciom, dodałem im w tym otuchy i pobłogosławiłem ich zamiarom.
Pragnę apelować do osób, które podejmą się lektury owej relacji "z pola walki". Niechaj wspierają swoimi modlitwami ludzi nękanych na ciele i duchu, a zwłaszcza tych, którzy są przedmiotem dręczenia przez diabła i jego wysłanników".
Z Prezentacji bp. Andrei Gemmy
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?