KATEGORIE

Kategorie

Okładka książki Śmierć nie istnieje. Siedem lekcji z Niebios

Śmierć nie istnieje. Siedem lekcji z Niebios

Siedem lekcji z niebios

Artykuł chwilowo niedostępny
Wpisz e-mail, jeśli chcesz otrzymać powiadomienie o dostępności produktu

Siedem lekcji z niebios
Każdy z nas jest pochłonięty zadaniami podyktowanymi nam przez codzienność i na nich koncentrujemy swą uwagę. Większość z nas nie myśli o tym, że kiedyś to wszystko się skończy i przestanie mieć dla nas jakiekolwiek znaczenie.

Śmierć nie pozwoli nam zabrać na drugą stronę wypracowanych bogactw czy reputacji. W momencie śmierci nasze ciało - niezależnie jak piękne czy zadbane, stanie się wyłącznie pustą skorupą pozostałą po cielesnej powłoce. Co nas wtedy czeka? Czy wszystko, czego dokonaliśmy na ziemi straci sens i okaże się być pyłem na wietrze? Bynajmniej!

Poznaj świadectwo osoby, która przekroczyła kilkakrotnie granicę życia i śmierci. Za każdym razem udało się jej powrócić do tego świata i dzięki temu każdy z nas może dowiedzieć, się, co nas czeka, gdy ustanie ostatni oddech. A jak się okazuje, nie jest to wcale coś, czego powinniśmy się obawiać. Oczywiście, o ile zasłużyliśmy na przyjemności swoim postępowaniem tutaj.

Nie tylko dla każdego, kto stracił bliską osobę. Jednocześnie jest to 7 unikalnych lekcji z zaświatów umożliwiających odpowiedzialne kreowanie swego życia ziemskiego. Dowiemy się, jak postępować by zapewnić sobie szczęście w tym i przyszłym życiu oraz czy przyjdzie nam zapłacić za zło, które uczyniliśmy. Poznamy też nieznane dotychczas oblicze i sens modlitwy. Jest to przejmujący, osobisty i oparty na własnych doświadczeniach autora przekaz, który wleje otuchę w niejedno serce. Bo w końcu... śmierć nie istnieje!

Wyzwolony, ocena: 5/5
2012-01-07
Trzy miesiące temu usłyszałem wyrok: rak. Nie jest to dzień, który mógłby się komukolwiek kojarzyć w jakikolwiek pozytywny sposób. Szczególnie jeśli słowo klucz na trzy litery zostało poprzedzone słowem „nieoperacyjny”. A jeśli kolejnym zdaniem była prognoza rokująca góra niezwykle krótki czas życia, to pojawił się już znacznie poważniejszy powód do zrobienia z ust tradycyjnej „podkówki” i wpatrywania się w zegar otępiałym wzrokiem. W oczekiwaniu na to, co nadejść musi postanowiłem nie popadać w otępienie lecz zacząłem poszukiwać informacji o tym, co mnie czeka po tym finale występu zwanego życiem. Jedni straszyli, inni straszyli jeszcze bardziej, kolejni popadali w żałobny ton, a jeszcze inni oczekiwali finansowego wsparcia. Ale NIKT nie był w stanie podać mi rzetelnych informacji na temat tego, co mnie czeka. Dopiero Dannion Brinkley – człowiek, który w wyżej wymienionym finale wystąpił już trzykrotnie i będzie mu dane wystąpić jeszcze przynajmniej raz, podał mi odpowiedzi. Okazało się, że nie taka Kostucha straszna, jak ją malują. A można nawet powiedzieć, że całkiem miła. Wiadomo, nie może przybyć na pluszowym króliczku w pluszowym fartuszku w pokemony aby zminimalizować stres. Ale żeby zaraz kościotrup z kosą? Nie pasuje mi to jakoś do tego, jak wspaniale będzie w miejscu, do którego zabierze każdego z nas. A z powodu niespodziewanego polepszenia się mojego stanu zdrowia wcale się za szybko nie ruszę na tę drugą stronę. Stronę, której się już nie obawiam.
 
x
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE