"Grzesznicy i święci" to przepełnione wyjątkowym humorem wspomnienia niezwykłej postaci brytyjskiego życia publicznego ? brytyjskiego "kapłana gwiazd", najbardziej kontrowersyjnego księdza Wielkiej Brytanii i autora bestsellerowej autobiografii pod tytułem "Dziecko niczyje", który w fascynujący sposób uchyla rąbka tajemnicy, opowiadając o rozmaitych sytuacjach z życia osób zajmujących najwyższe stanowiska ? parlamentarzystów, arystokracji, dostojników kościelnych. Czyni to w formie serii anegdot, tak zabawnych, że Czytelnicy będą śmiać się na głos.
Jego opisy codziennego życia w środowisku kardynała Basila Hume'a oraz Katedry Westminsterskiej są nieporównanie ciekawsze niż wszystkie seriale ukazujące postaci duchownych.
Relacja Christiane jest wstrząsająca. Pokazuje, jak od eksperymentowania z miękkimi narkotykami przechodzi się do najtwardszych. Jak łatwo jest ugrzęznąć w nałogu i jak trudno się z niego wyrwać. Do czego zdolni są ludzie uzależnieni od narkotyku, aby zdobyć pieniądze na kolejną "działkę".
Książka okazała się bestsellerem. W 1981 roku Uli Edel nakręcił na jej podstawie film o tym samym tytule "My, dzieci z dworca ZOO".
Czyta Aleksandra Tomaś
Szwajcarskiego dramaturga i prozaika, autora sztuk, słuchowisk, powieści nie trzeba przedstawiać, warto jednak po raz pierwszy zaprezentować polskiemu czytelnikowi niezwykły prozatorski projekt twórcy Wizyty starszej pani.
Przedstawia go sam autor: „Nieustannie ktoś usiłuje opisać swoje życie. Przedsięwzięcie to uważam za niemożliwe, aczkolwiek zrozumiałe. Im człowiek starszy, tym silniejsze pragnienie dokonania bilansu. Co się tyczy mojego życia, to dokładniejsze jego opisywanie uważam za zbędne. Jeśli mimo wszystko piszę o sobie, to nie o historii mojego życia, lecz o historii moich tematów; w nich bowiem, jako że jestem pisarzem, wyraża się moje myślenie, choć oczywiście nie myślę tylko tematami. Ale każdy z nich to lustro, w którym, zależnie od jego szlifu, odbija się moje myślenie, a tym samym moje życie. Dotyczy to nie tylko tematów, które wykorzystałem literacko, lecz również tych, których nie dokończyłem lub nie wykorzystałem; one odnoszą się bardziej bezpośrednio do mojego świata, do świata takiego, jak go przeżywałem i przeżywam, inaczej niż tematy wykorzystane, które – przefiltrowane, przeformowane, zdeformowane, ostatecznie zamknięte, sprowadzone do języka, a tym samym do języka dopasowane – są jedynie przybliżeniem”.
Prezentowany tom, którego pierwotny – wiele mówiący – tytuł brzmiał Historia mojego pisarstwa, stanowi fantastyczną kompozycję fragmentów autobiograficznych, opowiadań, wyznań, groteskowych obrazków, wariacji na tematy biblijne i mitologiczne, obrazów rodem z science-fiction; wśród nich takie perły, jak alternatywna wersja śmierci Sokratesa czy opowieść o budowaniu wieży Babel; przede wszystkim to opowieści o utworach, które nigdy nie zostały ukończone, o utworach, które nigdy nie powstały.
„Prywatne smaki PRL-u” Andrzeja Fiedoruka to zapiski będące wspomnieniami z okresu panowania systemu totalitarnego w Polsce. I choć odcisnął on na społeczeństwie swoje piętno, to jednak wywołuje miłe wspomnienia i tęsknoty za zdrową, naturalną żywnością, produkowaną metodami naszych przodków.
Jak Autor sam pisze: „Młodszym czytelnikom niech służy ona jako opis obyczajów PRL-u oraz smaków usytuowanych w kontekście wydarzeń, świąt czy też brutalnej jak na tamte czasy prozy życia. Pozostałych Państwa zapraszam do powrotu w lata młodości, a może i próby przypomnienia swoich własnych »smako-chwil«.”
W pewien sobotni, majowy poranek 1980 roku Melanie Bowen, ładna piętnastoletnia dziewczyna, chwyciła skórzaną kurtkę i wybiegła z domu.
Po wypadku samochodowym sparaliżowana dziewczyna przetrwała miesiące rozpaczy podczas rehabilitacji, przeżyła następny poważny wypadek, rozpoznano u niej raka piersi...
Ale jej życie to nie tylko pasmo nieszczęść: wzięła udział w zawodach lekkoatletycznych, otarła się o świat filmu i powołała do życia własną fundację.
Na przekór losowi, znalazła też szczęście: wyszła za mąż za chirurga, który dwadzieścia pięć lat wcześniej poinformował ją, że już nigdy nie będzie mogła chodzić.
Afryka Trek to wyprawa życia Alexandre?a i Soni Poussin. To trzy lata niezmordowanego marszu wzdłuż Wielkiego Rowu Afrykańskiego. Ci poszukiwacze przygód pokonali szlak od Przylądka Dobrej Nadziei do Jeziora Tyberiadzkiego, nieustannie zmagając się z bezlitosnym słońcem, atakami dzikich zwierząt, piaskami pustyni i dżunglą. Doświadczyli trudnej codzienności mieszkańców Czarnego Lądu, dzień po dniu coraz bardziej nasiąkając Afryką. Dzięki nim możemy poznać ten kontynent z bliższej perspektywy, dotknąć potęgi nieujarzmionej przyrody, spotkać zwykłych ludzi, przeżyć ich rozterki i usłyszeć, co dla nich ważne.
W 1994 roku Alexandre Poussin wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Sylvainem Tessonem odbył podróż dookoła świata na rowerze, przejeżdżając przez 35 państw i pokonując 25 000 km. W 1997 roku przeszedł na piechotę Himalaje. Następną niezwykłą wędrówkę ? Afrykę Trek ? zaplanował z Sonią. Trzy lata i trzy miesiące nieustannych przygód pozwoliły Alexandre?owi na odkrycie kilku podstawowych zasad: ?Podróżować mało, podróżować lepiej?, ?Przygoda to inni?, ?Podróżować, aby zrozumieć świat i go pokochać?.
Szokująca relacja piętnastoletniej narkomanki z Berlina Zachodniego.
Jako dwunastoletnia dziewczynka zaczęła palić haszysz, mając trzynaście lat sięgnęła po heroinę.
Książka opowiada losy poległych w Powstaniu Warszawskim Bohaterów Harcerskiego Batalionu AK "Zośka", a wśród nich Andrzeja Romockiego Morro, jego brata Janka, Maćka Bittnera, Czarnego Jasia Wuttke, braci Długoszowskich, Milewskich, Lenartów, Andrzeja Samsonowicza-Księcia, łączniczek i sanitariuszek, plutonu, który poległ niemal cały 2 sierpnia 1944 roku w bitwie pod Pęcicami.
Autorka rozszyfrowuje tajemnicę najmłodszego powstańca spoczywającego na kwaterze "Zośki" - Jędrusia i prezentuje sylwetki szarych żołnierzy, których nie wzięła na skrzydła legenda.
Autorka książki, Adrianna Godlewska, absolwentka warszawskiej Akademii Teatralnej (dawna PWST), aktorka m. in. teatrów Syrena, Dramatycznego, Ludowego, Rozmaitości , Rampa, znana z występów w wielu programach rozrywkowych, m.in. w kabarecie Dudek, U Lopka; , dużą popularność przyniosło jej telewizyjne „Gotowanie na ekranie”. program w którym przez kilka lat dzieliła się swoja pasją kulinarną.
Zapiski z kuchnia w tle, to książka, po którą sięgną z ciekawością entuzjaści tamtego pamiętnego telewizyjnego programu. Barwną opowieść o minionych latach, pełną anegdot i iskrzących się humorem obrazków z artystycznego świata, wrażeń z dalekich podróży – do Paryża, Nowego Jorku, refleksji nad kolejami własnego życia, spaja żywioł kucharzenia: pieczenia, smażenia, duszenia, zagniatania, wekowania, nastawiania. Więcej, tekst narracji Autorka inkrustuje praktycznymi przepisami, które są tak ciekawe i oryginalne, że domagają się przerwania lektury i natychmiastowego testowania...
Wyścigi konne od I połowy XIX w. stanowią nieodłączną część historii Warszawy. Przez wiele lat rozgrywano je na placu rozciągającym się wzdłuż ulicy Polnej, w czerwcu 1939 r. przeniesiono je na Służewiec, gdzie zbudowano jeden z najpiękniejszych i najnowocześniejszych torów wyścigowych Europy.
Autorzy książki wskrzeszają sławę służewieckiego toru, mocno wpisanego w pejzaż stolicy, przez dziesiątki lat spełniającego rolę jej letniego salonu. Śledzimy emocjonujące gonitwy, podziwiamy sławne konie, słynnych dżokei i ich trenerów, poznajemy barwny tłum wypełniający trybuny: znakomitych artystów, znanych dziennikarzy, sławnych sportowców, byłych ziemian, zasobnych cinkciarzy i badylarzy, ludzi z partyjnego establishmentu i stołecznego półświatka. Przyciągała ich na Służewiec przede wszystkim WIELKA GRA rozbudzająca namiętności i emocje – było to jedyne miejsce w PRL-u, gdzie funkcjonowała legalna forma hazardu. Na torze na Służewcu można było doświadczyć jednej niedzieli smaku wygranej i bawić się potem upojnie przy szampanie i kawiorze w „Cristalu” na Marszałkowskiej, by za tydzień przeżyć gorycz totalnej porażki, ale jednak na pytanie: „Jak ci poszło na wyścigach?” nieodmiennie odpowiadać – „Wyszedłem na swoje”.
Niejeden z pechowych graczy na zakończenie sezonu palił program i solennie postanowił, że jego noga już więcej na Służewcu nie postanie. Nic z tego, w maju następnego roku na rozpoczęcie wyścigowego sezonu znowu w gronie kibiców i namiętnych graczy oczekiwał tej niezwykłej chwili, kiedy rozpocznie się pierwsza gonitwa....
Warto sięgnąć po tę zajmującą książkę, autorstwa notorycznych bywalców warszawskiego toru , poddać się magii Wielkiego Wyścigu i Wielkiej Gry – służewiecka bomba wciąż przecież idzie w górę!
Wielki bestseller. Opowiedziana w trzech częściach, autobiograficzna historia miłości Szwajcarki i Masaja z Kenii. Para spędziła niezwykłe cztery lata w buszu, wychowując córeczkę. Wiodąca archaiczne życie Corinne z córką uciekła od zazdrosnego męża i osiadła w Europie, próbując znów zaadaptować się w dawnych warunkach. Po latach powróciła do Kenii i swej afrykańskiej rodziny, by spotkać się z byłym mężem i asystować przy kręceniu filmu, opowiadającym o jej losach.
Za kanwę opowieści o ?czarno-białym życiu? posłużył Autorce prowadzony przez nią dziennik intymny, w którym za namową terapeutki, miała wyrzucić z siebie to, co było skrywanym przed światem koszmarem kobiety poniżanej przez męża. Autorka i zarazem bohaterka opowieści ujawnia nam szczegóły wieloletniego współżycia z mężczyzną , który z dobrze ułożonego i kulturalnego pana przemienia się z prześladowcę swojej żony. ?Czarno-białe życie? to wyjątkowa opowieść o relacji kobiety i mężczyzny, o tym jak dobro i zło ze sobą się splatają i o tym, jak zło szuka bliskości z dobrem, zaś dobro pragnie wytrwać, nawet w sytuacji beznadziejnej.
Moim pragnieniem było uczynienie współczesnej teologii bardziej przystępną dla przeciętnego człowieka, a tym samym przyczynienie się do zarzucenia pomostu nad swoistą próżnią, jaka zachodzi pomiędzy prowadzonymi przez naukowców badaniami teologicznymi i wiedzą katechizmową. Szczególnie zaś zależało mi na tym, by chrześcijańską Dobrą Nowinę ukazać jako uwalniające i zachęcające Słowo w zetknięciu z pozbawiającymi człowieczeństwa ideologiami i mrocznymi działaniami sekt.
Ta niezwykła książka, napisana w drugiej połowie lat 60. dwudziestego wieku, ze względów cenzuralnych mogła zostać wydana dopiero w 1989 roku. Jej tematem, mówiąc lapidarnie, są rzeczy najważniejsze: życie, miłość, śmierć. A skoro miłość, to niespełniona: uczucie, jakie syn żydowskiego rzemieślnika, trudniący się udzielaniem korepetycji, żywi do profesorskiej córki. Wybranka wychodzi za mąż za enkawudzistę, potem ma drugiego męża. Przedziwnie rozchodzą się i krzyżują drogi bohaterów aż do tragicznego finału.
To znakomicie napisana gęstym, metaforycznym językiem opowieść o człowieku, któremu nieustannie towarzyszy poczucie zmarnowanego ? nie z własnej winy ? życia, upływającego w poczuciu coraz większej beznadziei i narastającego zagrożenia.
Tłem wydarzeń są realia czasów stalinowskich ? w pewnym sensie to także opowieść o tamtym nieludzkim systemie. We wspomnieniach bohatera miłość splata się z historią: przesłuchaniami, prześladowaniami, zniknięciami bez śladu wielu znajomych. Określenie ?zagnać do piątego kąta? w żargonie enkawudystów oznaczało bicie więźniów w czasie przesłuchania.
O genezie tej na poły autobiograficznej powieści sam Metter pisał: ?Musiałem opowiedzieć o nieskończenie długiej miłości, która pochłonęła mnie i całkowicie połamała. W mojej pamięci stopiły się krwawe drapieżne czasy i ta odurzająca, oszałamiająca namiętność?.
Niezwykłe wyznania księży alkoholików
Zakrapiane wizyty duszpasterskie u gościnnych parafian, jazda samochodem po kieliszku, a nawet msze święte sprawowane „pod wpływem”. Potem kolejne odwyki, kolejne przenosiny na inną parafię. Wyznania księży alkoholików to wstrząsające historie o wstydliwie skrywanych sekretach wielu polskich parafii: odważne świadectwa upadków, nadziei, powstawania i ciągłej walki - już do końca życia.
Alkoholizm księży to temat tabu w polskim Kościele. Po kilku latach od wydania książki Porzucone sutanny. Opowieści byłych księży Wydawnictwo Znak zapełnia kolejną białą plamę, podejmując tematykę niezwykle trudną, ale też bardzo ważną. Autor porusza temat bardzo kontrowersyjny, czyni to jednak w sposób wyważony i uczciwy.
Wielu chrześcijan doświadcza obecności Boga w swoim życiu bezpośrednio, jednak opowieści o ?Bożych szeptach? pozostają sprawą osobistą (niemal wstydliwą!) i dzielimy się nimi bardzo niechętnie.
"Potęga bożego szeptu" to nie tylko opowieść o tym, w jaki sposób Bóg prowadził Billa Hybelsa ? słynnego autora książek o duchowości chrześcijańskiej i założyciela amerykańskiej wspólnoty Willow Creek ? od najmłodszych lat poprzez kolejne trudne życiowe wybory i wyzwania.
Najnowsza książka autora "Zbyt zajętych, by się nie modlić" mówi przede wszystkim o tym, że Bóg chce prowadzić nas wszystkich. Chce być obecny w naszym życiu, strzec nas i pomagać nam na każdym kroku. Bóg mówi do wszystkich. Jak usłyszeć Jego szept?
Hybels omawia różne rodzaje Bożych wskazówek (szepty wsparcia, ostrzeżenia i działania) oraz sposoby, w jakie możemy się przekonać, czy naprawdę mamy do czynienia z Bożym prowadzeniem. Przedstawia także poruszające świadectwa tych, dla których posłuszeństwo Bożym podszeptom okazało się największą przygodą życia.
Młoda i piękna prezenterka, Rania Al-Baz była gwiazdą telewizji saudyjskiej. Sytuacja niespotykana w kraju, gdzie kobiety mają tyle trudności z wywalczeniem sobie godnego miejsca. Dla nich wszystkich Rania uosabiała postęp, przecierała szlaki... Tego nie był w stanie znieść jej mąż. Chorobliwie zazdrosny coraz częściej odwoływał się do przemocy. 4 kwietnia 2004 roku pobił żonę dotkliwiej niż zazwyczaj, zmasakrował jej twarz i porzucił nieprzytomną przed szpitalem, po czym uciekł. Po czterech dniach w śpiączce i trzynastu operacjach Rania odzyskała swoją twarz. Okropne doświadczenie, które odbiło się echem w mediach na całym świecie, poruszyło władze Arabii Saudyjskiej. Fakt ten stał się sprawą wagi państwowej, poruszając kwestię sytuacji kobiet w krajach muzułmańskich. Rania, na kartach książki, wyjaśnia problemy związane z tą sytuacją, opowiadając zarówno o swoich przejściach i walce. Ani razu nie obwinia islamu, ani swojej ojczyzny. O to właśnie chodzi w tej książce, o pokazanie, że kobiety, w tych krajach tak silnie przywiązanych do tradycji, mogą i muszą być traktowane jak istoty ludzkie bez konieczności wypierania się swojego pochodzenia i religii. Książka o normach kulturowych, inteligencji, odwadze i nadziei.
Książka dokumentuje moją wieloletnią współpracę z prasą harcerską oraz pracą dziennikarską w redakcjach ?Motywów?, ?Drużyny? i ?Harcerza Rzeczypospolitej?. Wszystkie reportaże, felietony i inne formy dziennikarskie były publikowane w wymienionych pismach w latach 1970?1991. Dlaczego je przypominam?
Z wielu powodów.
Żywot publikacji prasowych jest niezwykle krótki. Kiedy ukazują się kolejne numery tygodnika czy miesięcznika, wcześniejsze giną w niepamięci. Czas przeobrażeń polityczno-społecznych dodatkowo zatarł ślady publikacji. Żadne z wymienionych wyżej pism już nie istnieje.
Literatura harcerska ostatnich lat wzbogaciła się o liczne publikacje różnych komisji historycznych, autorów z ruchów opozycyjnych wobec Związku Harcerstwa Polskiego, także z Instytutu Pamięci Narodowej i prace naukowe (magisterskie, doktorskie itp.) czy wspomnienia byłych naczelników ZHP.
Ta książka jest inna, pokazuje harcerstwo przez pryzmat losów indywidualnych bohaterów, reportaży, felietonów czy obserwacji dziennikarskiej. Ich treścią najczęściej są patologie harcerskiej służby i życia organizacji...
Publikowane w książce teksty dotyczą bardzo intensywnego okresu mojego życia, w którym praca dziennikarska była nierozerwalnie związana z aktywną służbą instruktorską.
Wojciech Śliwerski
Przygotowujemy ją, planujemy, obliczamy, ale doskonale wiemy, że nikt nie uniknie emerytury. Pójście w odstawkę lub wieczne wakacje, emerytura może być prawdziwym dramatem lub złotym wiekiem;
Bernard Ollivier, mityczny autor Longue Marche, dokonał wyboru.
Dziesięć lat temu, przygnębiony, pozbawiony nadziei i planów na przyszłość, kończył swoją karierę dziennikarską, zastanawiając się nad tym, w jaki sposób lata nadchodzącego "urlopu" mogłyby okazać
się najbogatszymi w jego życiu.
W wieku 51 lat stracił i pracę, i żonę – czuł wtedy, że jego życie dobiegło końca. Tymczasem okres ten okazał się najbardziej barwny i emocjonujący z wszystkich etapów jego życia. Ollivier postanowił
przekształcić ów emerytalny nadmiar czasu w prawdziwą przygodę.
Świeżo upieczony emeryt, zamiast zasiąść na kanapie, puścił Francję i udał się na pielgrzymkę do Santiago di Compostella, a następnie w słynną, opisaną w Długim marszu, podróż Jedwabnym Szlakiem.
Założył organizację "Seuil", która umożliwia młodym delikwentom odnalezienie się na nowo w społeczeństwie – zawierał nowe przyjaźnie i cieszył się życiem jak nigdy dotąd. Wciąż udowadnia, że:
życie zaczyna się po sześćdziesiątce, ale nie kończy się zaraz potem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?