Myślą przewodnią książki Edwarda Hołoda ""Moje życie. Wspomnienia i przemyślenia"" było przekazanie młodym ludziom swych przemyśleń dotyczących życia i praw nim rządzących. Przez pryzmat swych ciężkich losowych doświadczeń - dorastania w czasie II wojny światowej, przedwczesnej śmierci ojca, choroby i śmierci matki, rezygnacji ze studiów wyższych, problemów psychicznych żony, będącej przyczyną rozpadu jego małżeństwa, utraty majątku i zerwania kontaktów z synem - autor pokazuje, że nawet najtrudniejsze życiowe problemy mają swoje rozwiązanie. Pragnie przy tym, by czytelnicy jego autobiografii uzmysłowili sobie, że żadne desperackie kroki, jak np. uciekanie w nałogi czy nawet samobójstwo, nie są rozwiązaniem. Ratunkiem może być za to pomoc przyjaciela, znalezienie pasji, skoncentrowanie się na pracy zawodowej, jeśli ta przynosi satysfakcję, dbanie o domowe ognisko - słowem, zajęcie swego czasu i swych myśli czymś pożytecznym.Autobiograficzna powieść Edwarda Hołoda to przede wszystkim powieść o życiu, ze wszystkimi jego blaskami i cieniami. Autor ze swadą opowiada o swoim życiu od najwcześniejszych lat dzieciństwa do chwili obecnej, przytaczając przy tym liczne anegdoty z życia prywatnego oraz zawodowego, w tle jego opowieści pobrzmiewają zaś wydarzenia historyczne, które miały wpływ na życie każdego Polaka.
Bronisław Sroka SJ (ur. 1936), aktywny opozycjonista z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, był uczniem gdańskiego liceum, gdy rozpoczął działalność w konspiracji antykomunistycznej. Został aresztowany przez UB 2 lutego 1953 r. i skazany na pięć lat więzienia.
Wspomnienia spisał po latach. Już jako jezuita powrócił do bolesnego okresu, by przekazać świadectwo o postawie młodych ludzi w mrocznych czasach stalinowskich. Areszt śledczy w Gdańsku, zakłady karne w Sztumie i Sosnowcu-Radosze, praca przymusowa w KWK „Kościuszko-Nowa” w Jaworznie – to nie są miejsca, które powinien mieć wpisane w życiorysie młody i ambitny człowiek. A jednak… Głód, chłód, ciasne cele, przesłuchania, bicie, karcer, praca w nieludzkich warunkach były jego codziennymi towarzyszami.
Ojciec Bronisław Sroka napisał o tym przejmująco, podkreślając niejednokrotnie, że siłę czerpał z modlitwy.
Bestseller w Niemczech. Ponad 200 tysięcy sprzedanych egzemplarzy!
Często robiłem rzeczy, których nikt inny wcześniej nie robił.
Człowiek pełen sprzeczności. Z jednej strony twardy konkurent w biznesie, z drugiej - zaangażowany społecznie wrażliwiec. Dirk Rossmann, pionier współczesnego rynku drogerii, wielki przedsiębiorca i milioner. Jego credo: nigdy się nie poddawaj!
Już w wieku 12 lat wykazał się duchem przedsiębiorczości: kupował artykuły z drogerii o 10% taniej i dostarczał je rowerem do klientów. W wieku zaledwie 25 lat otworzył w Hanowerze pierwszą w Niemczech drogerię samoobsługową, kładąc podwaliny pod imperium swojej firmy.
Ale historia jego sukcesu miała również gorsze momenty: w 1996 roku firma była w stanie upadłości, prywatnie Dirk Rossmann spekulował na giełdzie papierów wartościowych i w tym samym roku doznał zawału serca. „Od tego czasu porzuciłem wszystkie inne zajęcia i próbowałem uratować firmę”.
Przez ten kryzys Dirk Rossmann przeszedł głęboką przemianę. Uważa to za powód swojego dzisiejszego sukcesu. Rossmann to człowiek konsekwentny, bogaty w doświadczenia życiowe, którego książka pomaga obrać dobry kierunek w trudnych czasach.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
W pewnym momencie zaczynają się domyślać. Składają historię rodziny ze skrawków czasem tylko jednego zdania albo fotografii. Zamieniają się w detektywów, badaczy, archiwistów. Odkrywają w końcu: A więc jestem Żydem..?Sekret Sylwii Borowskiej to zbiór rozmów z ludźmi, którzy w różnych momentach życia odkryli swoje żydowskie pochodzenie. Dla każdego z nich było to mocnym przeżyciem. Czasem wyzwalającym, czasem wręcz przeciwnie. Bohaterowie książki przyznają, że często budują swoją tożsamość od nowa. Dla takich jak oni działał Żydowski Telefon Zaufania. Utworzono też specjalne grupy terapeutyczne, które uczyły, jak żyć w świecie bez sekretów. I jak uporać się z traumą po Holokauście, którą można dziedziczyć do trzeciego pokolenia.Większość z nich żyje wśród nas: artysta, reżyser, przedsiębiorca, pastor protestancki, urzędniczka, copywriterka, profesor nauk ścisłych. Mijamy ich na ulicy, nie wiedząc, że czują się często tak, jakby nosili na rękawie niewidzialną żółtą gwiazdę.
Przygotuj się na inspirującą opowieść. Ale wcześniej sięgnij po pudełko chusteczek i poduszkę, w którą będziesz mógł walić pięściami z bezsilności. Czytając tę książkę, najpierw się rozpłaczesz, później ogarnie cię złość, a na koniec wypełni radość. (...) Kiedy stajesz we własnej obronie, uwalniasz nie tylko siebie, ale i innych. Anna wyzwoliła się od przeszłości - może wyzwoli także ciebie.REGINA BRETTNigdy więcej to uderzająca bez znieczulenia historia czternastoletniej dziewczyny z niewielkiego miasteczka, która doświadczała przemocy seksualnej ze strony księdza. Na drodze Anny stanął proboszcz parafii, lubiany w okolicy opiekun scholi, głoszący z ambony słowa o Bożym Miłosierdziu. I nie chciał z tej drogi zejść przez dwa długie lata.To opowieść o upokarzaniu i krzywdzeniu. O wykorzystywaniu, manipulacjach, o złości, krzykach i przemocy. O wilku w owczej skórze. Ale to również opowieść o cudzie przetrwania. O chęci życia, która trwa nawet wtedy, gdy stopa już staje na parapecie, a ręka otwiera okno na wysokim piętrze. O nadziei, długo uśpionej, ale wciąż żywej, która wyprowadza z ciemności.W swojej książce Anna nie waha się odkrywać przed czytelnikiem tego, co trudne, i tego, co piękne - z nadzieją, że jej historia przyniesie otuchę i nadzieję każdemu, kto ich potrzebuje.Do spisania i publikacji wspomnień Annę Zamojską zachęciły książki Reginy Brett, w szczególności ostatnia - Mów własnym głosem.
Dwoje przyjaciół od wielu lat wędruje po najciekawszych rejonach świata w poszukiwaniu przygód. Tym razem odwiedzają Nepal i Tybet.
Przytrafia im się coś zupełnie nie z tej ziemi. Sytuacja zmusza ich do przejścia wielu kilometrów poza cywilizację.
Zmagają się ze środowiskiem i okolicznościami, na które nic nie mogło ich przygotować.
Najgłębsze jaskinie, najdłuższe rajdy i ekstremalne biegi w najwyższych górach świata.Jest nie do zatrzymania. I nigdy nie odpuszcza. Nieważne, czy chodziło o bójkę w częstochowskim Bronksie, czy o dotarcie do mety tysiąckilometrowego ekstremalnego rajdu przygodowego w Szwecji. W ostatnich latach po wygraniu maratonów i biegów ultra po zamarzniętym Bajkale, w pejzażach Patagonii, na szczytach Kilimandżaro i Mount Evereście o biegaczu górskim z Częstochowy/Kudowy zrobiło się o głośno.Tymczasem okazuje się, że życie i kariera Piotra Hercoga to nieustająca seria przygód, szalonych pomysłów, wyzwań i niesamowitych wyczynów podczas wypraw, rajdów czy górskich biegów. Dramatyczne, ale często zabawne przygody rozgrywają się na zmianę w scenerii jaskiń, skałek i szlaków Jury Krakowsko-Częstochowskiej, ziemi kłodzkiej, Tatr, Gór Stołowych i na najodleglejszych krańcach świata w Himalajach i Alpach, w jaskiniach Chin i brazylijskich czy kolumbijskich dżunglach, na wulkanach Chile i pustyniach Emiratów Arabskich.Piotr raz przeskakuje szczeliny pod Pikiem Lenina, raz pływa kajakiem po oceanie albo wypatruje potwora na jeziorze z Loch Ness. Z jego Ultrabiografii dowiesz się też, jak prawie nie został piłkarzem, jaką pić wodę, żeby seryjnie wygrywać i bić rekordy na Biegu Rzeźnika i dlaczego na studiach poszedł w tango z pewnym wielkim facetem Wyrusz z Piotrem w niezwykłą ultramaratońską podróż i przekonaj się, że niemożliwe nie istnieje!
Trzecia część cyklu „Młody bóg z pętlą na szyi” to prawdziwy emocjonalny rollercoaster.
Po dzienniku ze szpitala psychiatrycznego i wspomnieniach z pierwszej psychoterapii indywidualnej, nadszedł czas na pogłębienie wiedzy o przeszłości autorki.
To dziennik, który został napisany, by przestrzec innych przed piekłem autoagresji. Z czasem stał się on świadectwem trudów życia osoby z pogranicznym zaburzeniem osobowości. Jednak borderline to nie tylko autodestrukcja, autoagresja, impulsywne działania, poczucie pustki i chwiejność emocjonalna. To także olbrzymia wola życia i próba ratowania siebie.
Mrówczyńska bez cenzury i żadnych hamulców opowiada o swoim życiu, próbach samobójczych, przeszłości. Pokazuje również, jak ważne w przypadku zaburzeń psychicznych jest samopoznanie.
Książka rekomendowana przez czołowe magazyny psychologiczne i psychiatryczne.
Polecana studentom studiów medycznych, klinicystom, początkującym terapeutom oraz innym specjalistom zajmującym się szeroko pojętą ochroną zdrowia psychicznego.
"Michalina Grzesiak, autorka bestsellerowej książki na podstawie bloga ""Krystyno, nie denerwuj matki"" powraca z nową książką!
To nie jest przewodnik, który poprowadzi was przez gąszcz rodzicielskich wyzwań. Z tej książki niczego się nie nauczycie. Nie znajdziecie tu żadnego tutorialu, który odwiedzie was od popełniania błędów. No serio, to nie tu. Tu notorycznie coś się paprze.
Ta książka pokazuje świat oczami dziecka, a widzenie i rozumienie u pięciolatki to jakby wyższy stopień wtajemniczenia. To jest sztuka. Tak nie oceniać, nie kategoryzować i nie nienawidzić.
Jest w nas, dorosłych, poczucie, że mamy niekontrolowaną władzę nad młodszymi. Przeświadczenie, że wolno nam przelewać w ich głowy dokonania i porażki, wiary i niewierności, chęci i niechęci, lubienia i nielubienia.
Niepopsuty człowiek, kiedy tylko dopuścisz go do głosu, opowie ci o pomaganiu nieznajomemu na dziale z lizakami i tęsknocie za „umarniętą” mamą, chociaż mama jeszcze nigdzie się nie wybiera. Przekona świat, że chłopcy mogą malować paznokcie na czerwono i zakładać sukienki z tiulem. Wskaże też palcem najsubtelniejsze sposoby wyznawania miłości każdemu, kto tylko zechce go posłuchać.
Posłuchajcie Krysi.
„Szczęśliwe dzieci, które mogą być Krysiami i szczęśliwi dorośli, którzy z Krysi nie wyrośli. To wielka sztuka – zachować w sobie trochę dziecka. Nie myśleć kolorami skóry, konwenansami, opiniami innych, nie patrzeć na płeć. Wiedzieć, chociaż przez chwilę, co jest w życiu ważne. Znów zedrzeć buty, farbować włosy bibułą, gadać z mamą o przedszkolnych dramatach, a potem zasypiać w samochodowym foteliku.
Ta książka uczy słuchać uważniej, myśleć prościej, dostrzegać więcej. Ta książka budzi w czytelniku dziecko, które zasnęło znudzone dorosłością.”
Anna Ciarkowska
Drugi tom Pamiętników Hectora Berlioza, to prawdziwa historia pisana muzyką.
W drugim tomie zbioru Pamiętników wybitnego kompozytora francuskiego Hectora Berlioza, znajdziecie Państwo wspomnienia z podróży do Niemiec, Austrii, Czech i Węgier oraz Rosji. Ponadto, wiele listów do przyjaciół i ludzi, z którymi współpracował.
Wydanie zawiera płytę CD z utworem Harold w Italii w wykonaniu London Symphony Orchestra pod batutą sir Collina Davisa. Wewnątrz książki dostępny jest także kod QR, za pomocą którego będziecie mogli Państwo przeczytać Wieczory orkiestrowe – nowelę autorstwa samego Berlioza.
Pierwsze pełne polskie wydanie.
Z dzieciństwa pamięta pijanego ojca, pusty żołądek i siniaki po biciu. Z młodzieńczej przyjaźni zostało wzruszające wspomnienie jednej z kibolskich akcji. Potem lejący się strumieniami alkohol, przemoc, kłótnie z żoną i nienawiść, na której zbudował dom. To jego dorosłe życie. Dlatego nie mógł uwierzyć, gdy pewnego razu ktoś powiedział mu po prostu „dobrze, że jesteś”. Bogdan „Kryzys” Krzak w szczerej rozmowie z Marcinem Jakimowiczem opowiada o życiu, w którym jedyną nadzieją jest samobójstwo, i o przemianie, która życiu nadała prawdziwy sens.
BOGDAN „KRYZYS” KRZAK – kiedyś kibol. Jego miłością było BKS Bielsko, a zajęciem – dziesiona. Jedno spotkanie i trzy słowa zmieniły w nim wszystko. Dzisiaj jest szczęśliwym mężem, ojcem i najmłodszym w Polsce dziadkiem.
MARCIN JAKIMOWICZ – dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, który w życiu wzrastał i upadał. Powiernik tych, którzy radykalnie odmienili swoje życie.
"Mój pionowy świat” - to autobiograficzna książka autorstwa Jerzego Kukuczki. Jest to pełna pasji, zaangażowania i poświęcenia dla gór, niezwykle osobista historia. Obrazuje nie tylko drogę do zdobycia czternastu ośmiotysięczników, czy emocjonalne podejście do gór i towarzyszy wypraw, ale również rys ówczesnej Polski i sytuacji, w jakiej rozwijał się polski himalaizm.
Przede wszystkim jednak kreśli przed czytelnikiem portret psychologiczny najwybitniejszego polskiego himalaisty XX wieku, daje możliwość „poznania” Jerzego Kukuczki, Jego górskich opowieści, przemyśleń a niekiedy także i tęsknot.
"Wreszcie najwspanialszy moment w każdej wspinaczce. Chwila, kiedy od szczytu dzieli mnie już tylko kilka kroków, kiedy wiem, że już nic nie stanie mi na przeszkodzie, kiedy wiem, że zwyciężyłem… Zwyciężyłem nie górę czy pogodę, lecz przede wszystkim siebie, swoją słabość i swój strach. Kiedy mogę już podziękować górze, że i tym razem była dla mnie łaskawa. Tych chwil nie oddam nikomu za żadne skarby i jeżeli muszę w drodze do szczytu pokonywać przeszkody i ocierać się o nigdy nie określoną granicę między kalkulowanym ryzykiem a ryzykanctwem, to trudno, zgadzam się. Zgadzam się na walkę ze wszystkimi niebezpieczeństwami, które na mnie czyhają. Zgadzam się na wiatry, które tygodniami biją w ściany namiotów i doprowadzają do granicy szaleństwa. Zgadzam się na drogi prowadzone na granicy wytrzymałości. Zgadzam się na walkę. Nagroda, którą otrzymuje za te trudy, jest niebotycznie wielka. Jest nią radość życia."
(Fragment książki „Mój pionowy świat")
Pro memoria T.8: 1961, Stefan Wyszyński, red. Monika Wiśniewska,Pierwsze całościowe wydanie zapisków prymasa Stefana Wyszyńskiego z lat 19481981, unikatowe świadectwo niestrudzonej działalności prymasa oraz niekwestionowanego autorytetu społecznego i rzecznika praw narodu. W ramach zainaugurowanej serii ukaże się 27 tomów, niemal każdy z nich dotyczy kolejnego roku życia prymasa Wyszyńskiego. Edycja możliwa dzięki współdziałaniu Archidiecezji Gnieźnieńskiej, Archidiecezji Warszawskiej, Instytutu Pamięci Narodowej, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Instytutu Prymasa Wyszyńskiego i Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego.Oddawany do rąk czytelnika tom ósmy Pro memoria obrazuje z perspektywy prymasa Wyszyńskiego sytuację Kościoła w PRL w okresie narastającego napięcia w obrębie stosunków wyznaniowych. Zapiski prymasa, rejestrujące prawny i faktyczny status Kościoła, uwarunkowania jego działalności, codzienność życia duchowieństwa, inteligencji polskiej i przeciętnych ludzi, stanowią cenne świadectwo epoki oraz nieobojętny dla dyskursu historiograficznego głos w sprawie okresu gomułkowskiego, który nierzadko bywa idealizowany i rozgrzeszany. Władysław Gomułka walczył z Kościołem, ponieważ postrzegał go jako wroga ideologicznego i politycznego. Stosował przede wszystkim metody administracyjne, choć nie tylko. Zmierzał do faktycznej eliminacji przejawów religijności z przestrzeni publiczno-prawnej. W realizacji tego zadania znaczącą rolę odegrała centralna i terenowa administracja wyznaniowa państwa, stanowiąca narzędzie władz partyjno-rządowych w ograniczaniu działalności Kościoła.
Hanna Bakuła
Osoba kontrowersyjna. Pisarka i malarka
tworzy swój autoportret
i po raz pierwszy odkrywa wszystkie karty
Hanna Bakuła odważnie odpowiada na trudne i niewygodne pytania. Zdradza, jaką cenę zapłaciła za pozycję prawdziwie niezależnej kobiety. Powraca do kolorowego dzieciństwa, opowiada o szalonym Nowym Jorku lat osiemdziesiątych i pierwszych krokach w środowisku artystycznej bohemy. Zdradza przepis na przyjaźń z czterema byłymi mężami i bez zbędnych sentymentów rozlicza się z popełnionych błędów.
Otwiera swoje prywatne archiwum, pokazuje niezwykłe zdjęcia, opowiada o spotkaniach i przyjaźniach z wybitnymi osobami: Agnieszką Osiecką, Januszem Głowackim, Korą, Beatą Tyszkiewicz, Izabellą Jarugą-Nowacką.
Humor i cięty język artystki sprawiają, że nie można oderwać się od lektury.
Hanna Bakuła – wyzwolona i niezależna – jest inspiracją dla wielu kobiet. Malarka, pisarka i publicystka, wieloletnia felietonistka „Playboya”, w latach 1981–1989 mieszkała w Nowym Jorku, gdzie zdobyła prestiżowe nagrody, w tym stypendium IREX z rekomendacji Fundacji Guggenheima, projektowała kostiumy i scenografie do spektakli off-Broadway, za które dostała nagrodę „New York Timesa”. Jest laureatką Festiwalu Malarzy Słowiańskich w Nowym Jorku i tam została nazwana przez krytyków „Witkacym w spódnicy”. Słynie z malowania portretów pastelą. Działa charytatywnie w ramach swojej Fundacji Hanny Bakuły. Portretowała m.in. Agnieszkę Osiecką, Korę, Jolantę Kwaśniewską, Daniela Passenta, Jacka Cygana, Ninę Andrycz, Katarzynę Figurę, Beatę Tyszkiewicz, Yehudiego Menuhina i Grace Jones. Na wizytówce podpisana jako „osoba kontrowersyjna”.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Bill Cunningham’s first love was fashion but the big city came a close second. He left for New York aged nineteen, losing his family’s support but enjoying the infinite luxury of freedom. Living on a scoop of Ovaltine a day, he would run down to Fifth Avenue to feed on the spectacular sights of the window displays – then run back to his tiny studio to work all night.
Working as ‘William J’ (to spare his parents’ blushes), Bill became one of the most celebrated hat designers of the 1950s, creating elegant town hats for movie stars and playful beach hats for the summer set. Bill’s mission was to bring happiness by making beautiful things – even if it meant pawning his bike to fund fancy-dress outfits for all his friends.
When women stopped wearing hats and his business was forced to close, Bill worked as a fashion journalist, touring the couture houses of Europe. But New York remained his home, and it was as a street photographer of the fashions of the city that he became well known, in a job that would last almost forty years.
Uważany za jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów, wciąż odkrywany i nadal nieodkryty Karol Szymanowski. Człowiek kontrastów, w którego muzyce i życiu rozbrzmiewają tonacje klasyczne i nowoczesne, kosmopolityczne i ziemiańsko polskie. W Książce do pisania mówi własnymi słowami o procesie twórczym, inspiracjach, doświadczeniach. Mówią też o nim przyjaciele, jak Jarosław Iwaszkiewicz, i krytycy. Część zawartych w Książce cytatów ukazuje kompozytora z mniej znanej strony jako wytrawnego podróżnika zakochanego w kulturze śródziemnomorskiej. Jedną z najbardziej brzemiennych w doświadczenia wypraw odbył na Sycylię, gdzie odnalazł inspirację do tak ważnych dzieł jak Król Roger czy cykl Mity.Autorem wyboru treści do Książki jest Bogdan Tosza, dyrektor Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie. Całość dopełniają znakomite zdjęcia pochodzące z najważniejszych archiwów spuścizny Karola Szymanowskiego.
Muniek Staszczyk KING!
Spowiedź legendy rocka
Z Rakowa, robotniczej dzielnicy Częstochowy, na największe polskie sceny klubowe i festiwalowe. Muniek Staszczyk opowiada całe swoje życie niezawodnemu Rafałowi Księżykowi.
„W piosenkach T.Love zawsze była refleksja, autorski przekaz” – wyznaje Zygmunt Staszczyk, lider zespołu T.Love. Sam o sobie mówi: „podwórkowy chłopak”. Kochany za szczerość i otwartość artysta podbił serca publiczności nie tylko poprzez buntowniczy styl, ale przede wszystkim przez jedyne w swoim rodzaju teksty. W autobiografii znajdziemy osobiste wyznania muzyka na temat jego wzlotów i upadków, a także czerpanych z życia inspiracji, które stały się pożywką dla twórczości artysty. Odbędziemy pozbawioną showbiznesowej otoczki podróż za kulisy, począwszy od transformacji Zygmunta (Zygi, Mongoła) w Muńka, początków kariery i kreowania wizerunku, poprzez burzliwe dzieje zespołu, aż po aktualną aktywność artystyczną i prywatną.
King! to szczera, nietuzinkowa opowieść o buncie, przezwyciężaniu własnych słabości oraz poszukiwaniu wiary i samego siebie, którą powinien poznać każdy fan polskiego rocka.
„Jednym tchem przeczytałem. I zobaczyłem innego Muńka, nie tego fajnego «kumpla z podwórka», którego znam ze sceny, ale wrażliwego, pokomplikowanego faceta, który potrafi być też niefajny. Polubiłem go za to jeszcze bardziej, bo zobaczyłem w nim po prostu człowieka. Ze wszystkimi jego wadami, niedoskonałościami i upadkami. Otworzył się w tych swoich opowieściach, rozebrał do golasa. Szacunek. Znakomita rockandrollowa podróż. Jazda. Jest tu materiał na przejmujący scenariusz”. ARKADIUSZ JAKUBIK
„Wywiady-rzeki Rafała Księżyka to najwyższa jakość sama w sobie. Stworzył on nowy, odrębny i najwyższej jakości rodzaj tej formy literackiej. Zaliczam się do bardzo wąskiego grona szczęśliwców, którzy mieli ten zaszczyt, że zechciał z nimi coś takiego przeprowadzić. Teraz do tego grona dołączył Zygmunt Staszczyk. Mój mentalny brat, menel (jak ja) i równocześnie człowiek ceniący wartość rodziny ponad wszystko (jak ja). Artysta potrafiący zainteresować słuchaczy od kilkudziesięciu lat bez chwili przerwy i przede wszystkim jedna z najwybitniejszych postaci naszej sceny. Ileż gwiazd w tym czasie pofrunęło do góry i równie szybko spadło, podczas gdy on trwa, inspiruje i zachwyca. Ten duet sprokurował dzieło – nie waham się użyć tego słowa – arcywybitne. Książka ma tylko jedną poważną wadę. Że się kończy. Mógłbym czytać bez końca”. KAZIK STASZEWSKI
Baśń, która zamieniła się w koszmar. Siła, dzięki której można przetrwać piekło.Prawdziwa historia Polaka niesłusznie przetrzymywanego w emirackim więzieniu.Gdy zakochuje się książę, to zwykle początek bajki. Ale gdy książę należy do emirackiej rodziny królewskiej, baśń zamienia się w koszmar.Artur Ligęska był gwiazdą polskiego fitnessu. Nagradzany i doceniany, otworzył sieć popularnych klubów. Sukces przyszedł szybko, a wraz z nim kłopoty. W Dubaju Artur miał zacząć nowe życie. Ale Zjednoczone Emiraty Arabskie, jakie widzi świat nowoczesne, bogate państwo o wielkich możliwościach, okazały się jedynie pięknym mirażem.Gdy Artur poznał Anioła, księcia Abu Zabi, nie spodziewał się, że to początek jego drogi do piekła. By zatrzymać ukochanego w kraju, Anioł przez 13 miesięcy przetrzymywał go w emirackim więzieniu, gdzie jego życie zmieniło się w koszmar. Bez dowodów, bez możliwości obrony, został skazany na dożywocie. Wydawało się, że jego życie właśnie się skończyło.Dzięki pomocy polskich dyplomatów, organizacji pozarządowych, przyjaciół i ludzi dobrej woli cudem wyszedł na wolność. Dzięki własnej sile i determinacji przetrwał koszmar i dziś chce pokazać światu prawdę o kraju, w którym ludzkie losy zależą jedynie od kaprysów wszechwładnych szejków.
Stworzony przez Niego Tygodnik Powszechny w najciemniejszych czasach PRL-u stał się jedyną trybuną dla wybitniejszych twórców niezależnie od ich poglądów: decydowała jedynie wartość ich dzieł.Tylko dzięki Niemu zaczęła się ewolucja polskiego Kościoła w kierunku wytycznych II Soboru. Tygodnik był jedynym ciągłym ośrodkiem niepodległościowym prowadził walkę z przerostami nacjonalizmu, z antysemityzmem. Walcząc o prawa człowieka, stał się szkołą tolerancji. Całą tę akcję Turowicz prowadził pragmatycznie, dyskretnie, z dużym kunsztem dyplomacji, aby uchronić swój warsztat pracy, ale nie unikał w kryzysowych momentach twardych decyzji, które mogły spowodować zamknięcie pisma, jak to miało miejscu w dniu, kiedy odmówił uczczenia śmierci Stalina na łamach pisma. Brał czynny udział w powstaniu Solidarności, nie angażując się jednak w żadne rozgrywki koteryjne czy personalne. Taką postawę zachował również po odzyskaniu niepodległości. Z pozycji całkowitej niezależności nigdy nie wahał się walczyć w swój dyskretny sposób ze szkodliwymi zjawiskami życia politycznego, z Kościołem włącznie. Turowicz stał się powszechnie uznanym autorytetem moralnym nawet dla swych przeciwników. Zjawisko zupełnie wyjątkowe w Polsce.JERZY GIEDROYC
Przebywałem w Stanach Zjednoczonych 27 lat. Przez 23 lata pracowałem na stanowisku głównego inżyniera do spraw telekomunikacji w NASA, w Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie.
Spisałem te spostrzeżenia, z punktu widzenia nie podróżnika, który szukał sensacji, ale tego, kto żył tam na co dzień, obserwując codzienne sprawy i zwykłe osoby. Spotykałem się z ludźmi z „górnej półki” biznesu i technologii, ale również z wieloma bezdomnymi, z którymi także miałem częste kontakty. Tak czy inaczej, spisałem swoje doświadczenia z LA i z Kalifornii, nie tak jak należałoby się spodziewać – a więc nie są to celebryci i gangsterzy – lecz pokazuję bardziej swojską, często skrytą, stronę życia tej metropolii i tego stanu. Włączyłem w to przyrodę, która jest kalifornijskim skarbem. To co najbardziej mnie zauroczyło, to byli ludzie, ci zwykli, spotykani przypadkowo, często niezauważalni. To oni właśnie wryli mi się w pamięć.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?