W tej strefie zapraszamy czytelników tak zwane artystyczne dusze po książki z kategorii Sztuka. Polecamy szereg publikacji o sztuce i jej historii,ciekawostki i portfolia artystów, eseje, albumy, książki o malarstwie, rzeźbiarstwie, architekturze oraz histoii fotografii. Biografie ciekawych artystów, książki i powieści przedstawiające fascynujące losy malarzy i osób uwiecznianych na obrazach. W tym dziale tylko ksiązki ze sztuka w tle.
Niniejszy album prezentuje wybrane dzieła Franciszka Maśluszczaka (ur. 1948) - malarza, rysownika, grafika, absolwenta ASP w Warszawie, wykładowcy na Politechnice Warszawskiej. Autora ilustracji książkowych oraz prasowych (m.in. dla "Rzeczpospolitej"). Laureata wielu konkursów, w tym Nagrody Miasta Stołecznego Warszawy oraz Nagrody im. Witolda Hulewicza za całokształt twórczości. Jego malarstwo zaliczane jest do ekspresjonizmu metaforycznego.
Czesław Wierusz-Kowalski (1882–1984) był polskim malarzem związanym ze szkołą monachijską, synem znanego artysty Alfreda Wierusza-Kowalskiego. Urodził się w Monachium – tam studiował architekturę, później kształcił się w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych, a następnie naukę kontynuował w Paryżu. Przez wiele lat mieszkał i tworzył na Litwie. W 1920 roku brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, podczas II wojny światowej uczestniczył w tajnym nauczaniu, był łącznikiem w konspiracji i pełnił funkcję tajnego konserwatora zabytków. Od 1945 roku do śmierci mieszkał w Polsce. Twórczość Czesława Wierusza-Kowalskiego to w znakomitej większości pejzaże i portrety, w których artysta łączył zainteresowanie kolorem i światłem. Potrafił on nadawać swoim obrazom wyjątkowy nastrój, nie tracąc przy tym uważności wobec natury i człowieka.
Wyjątkowy zestaw sześciu minialbumów Beksiński w eleganckim etui. Komplet ten to niepowtarzalna edycja bestsellerowych wydań albumowych zawierających dzieła Zdzisława Beksińskiego, z których dwa ukazały się jeszcze za życia i przy współpracy samego Mistrza. Kolekcja zawiera wybrane prace Beksińskiego z zakresu malarstwa, rysunku oraz grafiki komputerowej, pochodzących z archiwum Muzeum Historycznego w Sanoku oraz zbiorów prywatnych.
Najsłynniejsza i najpopularniejsza książka o sztuce, wydana na świecie w łącznym nakładzie ponad 7 milionów egzemplarzy i przetłumaczona na ponad 30 języków. O sztuce jest najpopularniejszą na świecie i niezwykle cenioną książką poświęconą zagadnieniom sztuki. Trudno znaleźć dzieło, które równie dobrze wprowadzałoby do tego tematu, poczynając od malarstwa jaskiniowego, a kończąc na eksperymentalnej sztuce współczesnej. Wszyscy jego czytelnicy uważają Gombricha za prawdziwego mistrza, który łączy wiedzę i mądrość z niepowtarzalnym darem przekazywania wielkiej miłości do opisywanych przez siebie dzieł sztuki. Książka ta zawdzięcza swoją popularność szczerości i prostocie przekazu, a także doskonałemu stylowi pisarskiemu autora. Jak mówi on sam, jego celem było „wprowadzenie jasnego porządku w bogactwo nazwisk, okresów i stylów, które zapełniają strony dzieł bardziej ambitnych”, i pokazanie dziejów sztuki jako procesu nieustannego splatania się i przeobrażania tradycji, który sprawia, iż każde dzieło odwołuje się do przeszłości, a jednocześnie wytycza przyszłość, jako żywego łańcucha, który łączy nasze czasy z epoką piramid. Ta edycja oparta jest na szesnastym wydaniu brytyjskim, poprawionym, poszerzonym i wzbogaconym o nowe opracowanie graficzne. Dzieło to będzie z pewnością nie tylko powszechnie czytane, ale wpłynie także na nasz sposób myślenia. Gombrich pisze stylem gawędziarskim i bezpośrednim. Przekazuje swoją wiedzę w sposób doskonale zrozumiały dla odbiorców zorientowanych w tej dziedzinie, a jednak ma zawsze coś nowego do powiedzenia na każdy temat. Znakomicie potrafi naświetlić atmosferę każdego okresu w sztuce. O sztuce to lektura, która dostarcza intelektualnej i fizycznej rozkoszy. - prof. H.W. Janson, New York University, 1950. Moje myślenie o sztuce, tak jak większości historyków sztuki mojego pokolenia, zostało w dużej mierze ukształtowane przez Ernsta Gombricha. Miałem 15 lat, kiedy przeczytałem jego dzieło, i podobnie jak miliony innych czytelników, czułem, że ofiarowano mi mapę jakiegoś wielkiego terytorium i razem z nią podstawy do spenetrowania go głębiej bez strachu, że sobie nie poradzę. - Neil MacGregor, dyrektor National Gallery, Londyn, 1995. Podchodzę z ogromnym entuzjazmem do nowego wydania tego przełomowego dzieła, które tak bardzo pomogło zbliżyć ludzi i sztukę. (...) O sztuce Gombricha to książka, do której się wraca; w tym wydaniu można ją smakować jako dzieło klasyka. - J. Carter Brown, National Gallery of Art, Waszyngton, 1995. Trudno znaleźć inne dzieło, które by lepiej przybliżało ludzi – artystów, studentów i naukowców – do świata sztuki. O sztuce Gombricha to wspaniała opowieść, napisana przez wielkiego historyka, którego bezpośredniość, indywidualny styl i entuzjazm pozostają nieodmiennie zaraźliwe dla czytelnika. - Christopher Frayling, Royal College of Art, Londyn, 1995. O sztuce była pierwszą książką na ten temat, którą przeczytałam jako dziewiętnastoletnia studentka. Była dla mnie objawieniem i nie potrafiłam się od niej oderwać, bo otworzyła przede mną drzwi do największych osiągnięć ludzkiego ducha. Napisana z miłością i wielką erudycją, przejrzyście i z wielką przenikliwością, stanowi przełomowe dzieło w dziedzinie historii sztuki. - Bridget Riley, artystka, 1995. Mam wielki dług wdzięczności wobec Ernsta Gombricha. Jego historię sztuki przeczytałem w wieku piętnastu lat, z ciekawością i narastającym uzależnieniem. Ukorzeniła we mnie przeświadczenie o głównej roli sztuki w ludzkim doświadczeniu. Owo połączenie erudycji z osobistymi osądami zachęciło mnie do jak najdokładniejszego przyglądania się malarstwu i rzeźbie. Niedawno jeszcze raz przeczytałem tę książkę i znowu wywarła na mnie ogromne wrażenie. - Antony Gormley, rzeźbiarz (laureat Nagrody im. Turnera za rok 1994), 1995. Równanie: Wiedza + Oko; Rozwiązanie = Gombrich. - Henri Cartier-Bresson, fotografik, 1995.
Nowe, poszerzone wydanie kultowej biografii Moniki Śliwińskiej.Książka, która zapoczątkowała fascynację kobietami z obrazów.Kto wspierał Stanisława Wyspiańskiego, gdy był jeszcze nieznanym artystą? W czyim domu rozgrywało się towarzyskie życie Krakowa? Czyje twarze inspirowały najsłynniejsze obrazy młodopolskich malarzy? Odpowiedzi kryją się w historiach sióstr Pareńskich: Marii, Zofii i Elizy. Najsłynniejszych muz Młodej Polski.Monika Śliwińska przygląda się Marynie, nieszczęśliwej miłości Witolda Wojtkiewicza, związanej z zapomnianym pediatrą. Zosi, "towarzyszce pracy", a zarazem żonie Tadeusza Boya Żeleńskiego. Lizce, najczęściej portretowanej, dekadenckiej, tragicznie zmarłej.Losy Pareńskich są niczym kronika dokonań młodopolskich artystów spisana przez postacie stojące najbliżej - żony, partnerki, mecenaski. Wpływowe kobiety, które żyły w samym sercu krakowskiej bohemy, w cieniu wielkich wydarzeń epoki. Czas, by przemówiły.Biografia zawiera kolorowe reprodukcje słynnych dzieł sztuki, również tych mniej znanych, oraz niepublikowane dotąd materiały zebrane przez lata pracy autorki.
Przewodnik po tym, jak artyści wymyślają świat na nowo.Wybierzcie się z Willem Gompertzem - redaktorem działu sztuki w BBC i prawdopodobnie pierwszym na świecie komikiem stand-upowym specjalizującym się w historii sztuki - na oszałamiającą wycieczkę, która na zawsze zmieni wasz sposób patrzenia na sztukę nowoczesną. O liliach wodnych Moneta i słonecznikach van Gogha, o puszkach zupy Warhola i marynowanym rekinie Hirsta - posłuchajcie opowieści towarzyszących arcydziełom, poznajcie artystów bez koturnów i odkryjcie prawdziwą magię sztuki.Dowiecie się, że: Sztuka konceptualna to nie są bzdury Picasso jest geniuszem (ale możliwe, że Czanne jest lepszy) Pollock wcale nie jest nudny Pisuar zmienił bieg sztuki A pięciolatek naprawdę by tego nie potrafiłTa ożywcza, zuchwała i całkiem prosta książka przebija się przez pretensjonalny artystyczny język i stawia podstawowe pytania, które wstydziliście się zadać. Po jej przeczytaniu podczas następnej wizyty w galerii sztuki czy muzeum będziecie trochę mniej onieśmieleni i o wiele bardziej zaintrygowani. Will Gompertz jest najlepszym nauczycielem, jakiego mieliście. - "Guardian"
Henry Moore (1898–1986) is one of Britain's most famous modern sculptors, who redefined what monumental art could be. By moving away from traditional commemorative forms toward organic, abstract shapes, he explored the relationship between human figures and the natural world, and transformed the landscape of public sculpture in the post-war period.This introduction offers an incisive look at the life and work of Moore. It follows his development as an artist who was endlessly curious about the visual world around him and whose commitment to exploring form and material created powerfully affecting works that are deeply connected to universal human experiences. His passion for sharing his pioneering vision with the public created a legacy for modern sculpture that continues to shape how we encounter art in our everyday environment.
Bareja chciał tworzyć komedie o zwykłych ludziach i codziennych sytuacjach, a stał się – ze względu na czasy, w których przyszło mu tworzyć – mistrzem ostrej satyry i wnikliwym dokumentalistą życia w PRL. Dziś wiele osób posługuje się tzw. bareizmami, jednak Stanisław Tym, współscenarzysta trzech jego filmów, podkreślał, że Bareja nie dokumentował absurdów, ale cały system, który był jednym wielkim absurdem. Znienawidzony przez władzę i uwielbiany przez widzów – nie pozostał etatowym biernym „chłopcem do bicia”, lecz tworzył karykatury adwersarzy w fabule swoich filmów. Zyskał status twórcy kultowych komedii, które bronią się do dziś i wciąż zaskakują celnością obserwacji.
Najnowsza biografia Barei pióra Macieja Replewicza, cenionego znawcy twórczości kultowego reżysera, przynosi wiele nowych ujęć, zawiera niepublikowane dotąd zdjęcia oraz materiały. Należą do nich m.in. wielogodzinne rozmowy autora z filmowcami, rodziną i znajomymi bohatera, przeprowadzone w latach 2008–2026. Autor ponadto odkrył kilka nieznanych filmowych epizodów Stanisława Barei u innych reżyserów. Odnalazł także osoby, które zainspirowały reżysera i „użyczyły” swoich nazwisk filmowym postaciom.
Wydana w twardej oprawie i bogato ilustrowana książka to świetny prezent nie tylko dla wielbicieli reżysera, ale i tych, którzy interesują się kinem i PRL-em, a bareizmów używają na co dzień, choćby nieświadomie.
Amedeo Modigliani (1884–1920) – anioł o smutnym obliczu, malarz smukłych portretów i najbardziej zmysłowych aktów w dziejach sztuki. Romantyczny i przeklęty, żył w Paryżu wśród cyganerii Montmartre’u i Montparnasse’u, uzależniony od alkoholu i haszyszu. Zmarł w wieku trzydziestu pięciu lat, a dwa dni później jego partnerka – Jeanne Hébuterne – odebrała sobie życie.Malował szybko i z pasją, łącząc klasykę z awangardą – inspiracje sztuką afrykańską i egipską splatał z renesansową wizją człowieka. W epoce kubizmu, futuryzmu i deformacji pozostał wierny statycznej formie i ludzkiemu wizerunkowi, nierozpraszany tym, co działo się wokół. Ta niezależność, dzięki której jego prace nigdy nie wydają się przestarzałe, stanowi o jego wielkości.Niedoceniany za życia, dziś należy do najbardziej znanych i inspirujących malarzy wszech czasów.Sławomir Cendrowski jest doktorem nauk humanistycznych, specjalistą w zakresie historii sztuki i kultury, wykładowcą uniwersyteckim, redaktorem monografii i katalogów wystaw muzealnych. Zajmuje się także sztuką regionalną. Autor opublikował wiele artykułów z malarstwa nowożytnego oraz mecenatu artystycznego. Jest też autorem albumów popularnonaukowych z dziedziny malarstwa.
Niedoceniany za życia, dziś wciąż nie zajmuje należnego mu miejsca w panteonie mistrzów Odrodzenia. A przecież ten syn węgierskiego emigranta dorównał największym mistrzom Odrodzenia, a w niejednej dziedzinie ich przewyższył. Sam Rafael wieszał jego rysunki na ścianie swojej pracowni.Albrecht Dürer parał się wszystkim naraz – rysunkiem i malarstwem, grafiką i teorią sztuki – i w każdej z tych dziedzin sięgnął wyżyn. Jako pierwszy wprowadził do niemieckiego malarstwa nagość i sceny mitologiczne, zgłębiał tajniki anatomii i proporcji, a w niewielkich akwarelach – pejzażach, roślinach, zwierzętach – okazał się badaczem równie dociekliwym i niestrudzonym jak sam Leonardo.A wszystko to zdobył sam, pokonując przeszkody, o jakich jego włoscy koledzy nawet nie słyszeli. Zerwał z rodzinną tradycją rzemiosła i uparł się dowieść, że prawdziwy artysta jest podobny Stwórcy.Luba Ristujczina – historyczka sztuki, autorka licznych publikacji prezentujących malarstwo polskie i światowe. Miłośniczka wiedeńskiej secesji, twórczości Egona Schielego, literatury i kultury Bałkanów, pięknych książek, muzyki, zwłaszcza dawnej, oraz filmu. Mieszka w Bielsku-Białej.
Renoir malował świat piękniejszym, niż był naprawdę. Na jego płótnach służące zamieniają się w Afrodyty, a zmęczone życiem dziewczyny z Montmartre'u śmieją się, tańczą i wygrzewają w letnim słońcu. Różnice klasowe znikają, bieda przestaje być widoczna – pozostaje młodość, ciepło skóry i blask światła na liściach.A przecież sam malarz przez długie lata walczył o przetrwanie. Najbiedniejszy spośród impresjonistów, często nie miał na farby ani czynsz. Buntował się przeciwko skostniałej akademii, współtworzył pierwszą wystawę impresjonistów, by ostatecznie odnaleźć własną drogę i sławę portrecisty elit.Historia człowieka, który mimo biedy, odrzucenia i wyniszczającej choroby do końca szukał w świecie wyłącznie piękna. Gdy reumatyzm odebrał mu władzę w dłoniach, przywiązywano mu pędzel bandażami. Malował dalej – codziennie, z uporem maniaka.Agnieszka Kijas – krytyczka sztuki, pisarka i dziennikarka. W podcaście Dawno temu w sztuce opowiada o malarstwie tak, jak lubi najbardziej: prosto, z sercem i bez nadęcia. Jest autorką książek o wielkich malarzach i popularyzatorką sztuki, którą przybliża zarówno podczas spotkań na żywo, jak i w przestrzeni online.
Twórczość zmarłego pięć wieków temu brabanckiego mistrza od stuleci fascynuje krytyków i wielbicieli sztuki, inspiruje kolejne generacje twórców: malarzy, poetów, filmowców, a także filozofów i psychologów. W pełnej pasji opowieści autorka prezentuje artystę oraz jego dzieło na naszkicowanym z rozmachem tle przełomu średniowiecza i renesansu. Analizując słynne obrazy, prowadzi czytelnika przez gąszcz znaczeń, symboli, wizji i sennych koszmarów budujących potęgę wyobraźni Hieronima Boscha.Luba Ristujczina – historyczka sztuki, autorka licznych publikacji prezentujących malarstwo polskie i światowe. Miłośniczka wiedeńskiej secesji, twórczości Egona Schielego, literatury i kultury Bałkanów, pięknych książek, muzyki, zwłaszcza dawnej, oraz filmu. Mieszka w Bielsku-Białej.
ORNO znaczy po łacinie zdobię. Warszawska spółdzielnia, która przyjęła tę nazwę w 1949 roku, przez cztery dekady produkowała biżuterię srebrną inną niż wszystkie - masywną, fakturowaną, nieupiększoną kamieniami szlachetnymi, wytwarzaną ręcznie, początkowo także z materiałów pochodzących z odzysku - łusek nabojów czy blaszanych puszek. Rzemieślnicy często uczyli się swojego fachu od zera, jednak dzięki wyjątkowej strukturze spółdzielni i bliskiej współpracy z artystami, byli w stanie rozwijać swoje umiejętności i artystyczną wrażliwość.Biżuterię ORNO nosiła wielkomiejska inteligencja, aktorki i prezenterki. Dziś, po dekadach zapomnienia, wróciła do łask i stała się przedmiotem pożądania. Książka Michała Myślińskiego i Pauliny Mazurek podejmuje próbę przedstawienia fenomenu ORNO z kilku perspektyw - historyka sztuki, kolekcjonerki oraz byłego pracownika. Ich rozważaniom towarzyszą setki fotografii - zarówno archiwalnych, jak i dokumentujących współczesne kolekcje - układających się w wizualną historię spółdzielni i jej biżuterii.To barwna opowieść o ludziach, pasji, rzemiośle i o tym, że przedmioty mają pamięć, którą warto ocalić. A przede wszystkim o biżuterii, która przetrwała upadek spółdzielni, transformację i dekady zapomnienia.
Dwuautorska praca "Szkice o metaforze językowej i wizualnej" Małgorzaty Guławskiej i Piotra Bolesława Majewskiego ma charakter interdyscyplinarny, łącząc perspektywy językoznawstwa i nauk o sztuce. Autorzy przybliżają wybrane teorie metafory wykorzystywane współcześnie w obu obszarach badawczych oraz wskazują na ich dynamiczny rozwój po II wojnie światowej. Publikacji przyświecają określone cele epistemologiczne, dydaktyczne i historyczne. Rozważania zilustrowane licznymi przykładami literackimi i malarskimi koncentrują się wokół znaczenia teorii metafory w percepcji i interpretacji konkretnych metafor językowych i wizualnych. Autorzy stawiają pytania o to, czy język jako podstawowe narzędzie w procesach myślowych to także podstawowe narzędzie w odbiorze dzieła malarskiego oraz czy odbiór dzieła literackiego nasyconego obrazowością zakłada myślenie jako widzenie.W pierwszym szkicu autorka wykorzystuje pod względem metodycznym badania kontrastywne i translatoryczne oraz rozszerza tematykę badań metaforycznych o szczególne przykłady metafor, którymi są związki frazeologiczne. W drugim szkicu autor prezentuje podejście kontekstowe, w którym uwzględnia przypadki operowania tytułowym pojęciem metafory w polskiej sztuce nowoczesnej, krytyce artystycznej oraz wystawiennictwie. Każda z przedstawionych teorii stawia sobie za cel zrozumienie zjawisk metafory językowej i, w ograniczonym zakresie, fenomenu metafory wizualnej, chociaż nie każda jest w równym stopniu znana i rozpowszechniona wśród metaforologów. Z kolei pytania badawcze związane z odbiorem dzieła poetyckiego czy malarskiego wymagają badań empirycznych.Essays on Linguistic and Visual MetaphorThe joint work 'Szkice o metaforze językowej i wizualnej' by Małgorzata Guławska and Piotr Bolesław Majewski is interdisciplinary in nature, approaching the subject from the perspectives of linguistics and art history. The authors present selected theories of metaphor currently used in both fields of research and highlight their dynamic development after World War II. The publication has specific epistemological, didactic, and historical goals. The argument in the two essays, illustrated with numerous literary and artistic examples, focuses on the significance of the developed theories of metaphor in the perception and interpretation of specific linguistic and visual metaphors. The authors also ask whether language, as a basic tool in thought processes, is also a basic tool in the reception of a painting, and whether the reception of a literary work saturated with imagery presupposes thinking as seeing.In the first essay, the author uses contrastive and translational research in terms of methodology and expands the subject of metaphor research with specific examples of metaphors in the form of phraseological units. In the second essay, the author presents a contextual approach, in which he takes into account cases of using the concept of metaphor in modern Polish art, art criticism, and exhibitions. Each of the theories presented aims to understand the phenomena of linguistic metaphor and, to a limited extent, the phenomenon of visual metaphor, although not all of them are equally well known and widespread among metaphorologists. The two remaining research questions related to the reception of poetic or painterly works require empirical research.
Trzeci tom Dziejów komedii polskiej ukazuje się w dwóch woluminach. Pierwszy z nich obejmuje drugą fazę transformacji gatunkowej komedii, która w ujęciu Autorki rozpada się na dwie epoki: pozytywizmu i młodopolskiego modernizmu. Z jednej strony charakteryzują je ostre podziały, z drugiej zaś obie epoki istnieją we wzajemnych splotach i uwarunkowaniach. Z dzisiejszej perspektywy wiek XIX wydłuża swoje trwanie i rozciąga się na kilka dekad XX stulecia, nie tylko na okres międzywojenny, ale pod pewnymi względami także na lata powojenne, omówione w drugim woluminie. Dynamiczne procesy poszukiwania nowych odmian gatunkowych komedii zachodzą zarówno w ramach teatru mieszczańskiego, jak i pod wpływem przemian historyczno-politycznych na scenach popularnych i rozrywkowych. Z kolei komedia okresu powojennego w ujęciu Autorki ma dwa oblicza: nostalgiczno-patriotyczne w twórczości emigracyjnej, zaś w kraju nowe formy komediowo-groteskowe służą zmaganiu się z rzeczywistością PRL-u.
Juliusz Kossak (1824-1899) - jeden z najwybitniejszych przedstawicieli malarstwa historycznego i batalistycznego. Autor słynnych obrazów przedstawiających konie m.in.: "Odsiecz smoleńska", "Stadnina na Podolu", "Kazimierz Pułaski pod Częstochową" oraz portretów: "Portret księcia Józefa na koniu", "Lisowczyk na białym koniu". Tworzył głównie wielkoformatowe obrazy techniką akwarelową. Był także znakomitym grafikiem i ilustratorem książek oraz czasopism.
Symbole stanowią jeden z najważniejszych elementów języka sztuki. Pozwalają artystom przekazywać idee, emocje i treści, które często pozostają niewidoczne dla współczesnego odbiorcy. Umiejętność ich odczytywania otwiera drogę do pełniejszego zrozumienia dzieł powstałych w różnych epokach i kręgach kulturowych.W książce Symbole w sztuce Susie Hodge przedstawia znaczenie najważniejszych motywów i symboli obecnych w malarstwie, rzeźbie i innych dziedzinach sztuki. Omawia m.in.: zwierzęta, rośliny, przedmioty, części ciała i kolory, wyjaśniając ich pochodzenie, symbolikę i zmieniające się na przestrzeni wieków interpretacje. Liczne ilustracje i reprodukcje dzieł sztuki ułatwiają odnalezienie omawianych motywów oraz ich właściwe odczytanie.Symbole w sztuce to przystępne kompendium wiedzy dla wszystkich zainteresowanych historią sztuki - zarówno osób rozpoczynających swoją przygodę z jej interpretacją, jak i bardziej doświadczonych miłośników sztuki, którzy chcą lepiej rozumieć ukryte znaczenia dzieł i świadomie odczytywać ich wizualny język.
Josef Koudelka’s landmark photographs of the Prague Spring and the resulting Soviet invasion. Josef Koudelka never planned to become a conflict reporter. That all changed on the night of 21 August, when Soviet tanks entered Prague, ending the short-lived political liberalization in Czechoslovakia.'I wasn’t a reporter,' Koudelka recalls. 'I had never photographed anything that you would call ""news"". Suddenly, for the first time in my life, I was confronted with that kind of situation.I responded to it. I knew it was important to photograph, so I photographed.' For fear of repercussions, Koudelka originally published the images under the pseudonym 'PP' (Prague photographer). The intensity and significance of the images earned the still-anonymous photographer the Robert Capa Gold Medal Award.Sixteen years would pass before Koudelka could safely acknowledge authorship. Now reissued in a hardback format, this bold new edition will bring these vital photographs back to the public eye, standing as a stark reminder of the importance of bearing witness to violence and brutality.
Pewnej letniej nocy na progu XX wieku francuski malarz Gabriel Loppe ustawił aparat w kierunku Wieży Eiffla. Nad Paryżem szalała burza. Loppe rozpoczął naświetlanie - i po około dwudziestu minutach piorun rozdarł niebo, zalewając pomieszczenie oślepiającym światłem i hukiem, który wypełnił mu uszy. Dwie minuty później artysta zakończył ekspozycję, utrwalając na szklanej, światłoczułej płycie rozgałęzione błyski, trafiające w żelazną konstrukcję wieży.W książce Błysk pierwszych fleszy Anika Burgess opisuje początki fotografii i szalonych wynalazców, którzy często z narażeniem życia szukali nowych sposobów na uchwycenie niezwykłego kadru. Zapuszczali się w głąb katakumb, spacerowali po ulicach miast pogrążonych w mroku nocy, nurkowali w głębinach oceanów, latali balonami, a nawet uciekali się do przywiązywania aparatów do latawców, rakiet czy gołębi. To oni po raz pierwszy uchwycili świat do tej pory niedostępny ludzkim oczom: kości żyjącego człowieka, galop konia, komórki roślin i strukturę płatków śniegu.Fotografia to mały cud chemii, optyki i światła. Tamtej burzowej letniej nocy Lopp zrobił to, co fotografowie czynili od dekad i czynić mieli dalej: sięgnął po aparat, by dążyć do poznania, tworzyć coś pięknego, utrwalić czas - w krótkim, oślepiającym blasku flesza.
Publikacja zawiera opracowanie nutowe muzyki z filmu Chłopi dokonane przez Stefana Feliksa Gąsieńca. Utwory z filmu zostały opracowane na fortepian w przystępnej, czytelnej formie z zachowaniem charakteru, melodyki i emocjonalnego klimatu oryginału. Jednocześnie zastosowano uproszczenia faktury w taki sposób, by utwory były możliwe do wykonania przez uczniów, amatorów oraz osoby grające dla własnej przyjemności. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą odkrywać piękno muzyki filmowej przy fortepianie i cieszyć się jej wykonywaniem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?