W tej strefie zapraszamy czytelników tak zwane artystyczne dusze po książki z kategorii Sztuka. Polecamy szereg publikacji o sztuce i jej historii,ciekawostki i portfolia artystów, eseje, albumy, książki o malarstwie, rzeźbiarstwie, architekturze oraz histoii fotografii. Biografie ciekawych artystów, książki i powieści przedstawiające fascynujące losy malarzy i osób uwiecznianych na obrazach. W tym dziale tylko ksiązki ze sztuka w tle.
"Oto bajka się zaczyna, A wystąpi w niej rodzina Bardzo liczna, ale zgrana I z muzyką obeznana. W jej skład wchodzą instrumenty I nie ważne, czy jest dęty, Czy strunowy ów jegomość, Warto zawrzeć z nim znajomość (...)"
W książeczce zamieszczono teksty piosenek oraz zagadki o instrumentach muzycznych. Na dołączonej do książeczki płycie zamieszczono tekst bajki, utwory muzyczne oraz instrumentalne wersje piosenek.
Zdobił czy szpecił? Informował czy reklamował? Zachęcał do kupna konkretnego towaru czy dbał, by nazwa firmy zachowała się w pamięci pokoleń? Na pewno przyciągał wzrok.Neon, bo o nim mowa, to główny bohater książki Łódzkie neony Bartosza Stępnia.W okresie Polski Ludowej neon ubarwiał szary, monotonny obraz miast. Nocą rozjaśniał mroki, ożywiał ulice, wabił kolorami i bawił grafiką. Za dnia tracił na urodzie, stając się stelażem ze szklanych rurek.W PRL-owskiej Łodzi było ich wiele. Głównie znajdowały się na reprezentacyjnej ulicy miasta Piotrkowskiej. Najczęściej umieszczano je na fasadach budynków, tuż nad oknem wystawowym sklepu, montowano na wysięgnikach w poprzek ulicy czy na dachach.W okresie największej popularności, na początku lat 70. XX w mieście znajdowało się 419 reklam świetlnych, z czego 159 przy ulicy Piotrkowskiej.Bohater pierwszego planu zwięźle informował i zachęcał klientów do zakupu towarów (Bielizna, Konwalia), polecał korzystanie z wielu usług (Foto), przypominał klientom, że w tym właśnie miejscu istnieje konkretny zakład, dom handlowy czy instytucja (Dom Technika, Central, Kino Tatry)Dziś, choć trudno je znaleźć, fascynacja nimi nie ustaje. Ciekawe liternictwo i niebanalna grafika nadal inspirują.
Iluzja a realizm... to pierwsze panoramiczne opracowanie w języku polskim dotyczące sztuki holenderskiej XVII w., z uwzględnieniem najwybitniejszych artystów tego okresu: Hendricka Goltziusa, Hendricka Vrooma, Rembrandta, Johannesa Vermeera.
Celem pracy jest ukazanie integralnego związku (a nie, jak dotychczas przyjmowano, sprzeczności) między grą iluzji a realistyczną reprezentacją, zaś kluczem interpretacyjnym - koncepcja obrazu otwartego na widza: obrazu bezpośrednio odwołującego się do odbiorcy i wciągającego go do przestrzeni i treści przedstawienia.
Autor, wykorzystując swoje doświadczenia naukowca, wykładowcy akademickiego oraz muzealnika, prezentuje bogato ilustrowaną, ogólnohumanistyczną rozprawę, wychodzącą poza hermetyczny dyskurs naukowy, dostępną wszystkim zainteresowanym nie tylko sztuką holenderską Złotego Wieku (1580-1660), ale również historią sztuki i kultury europejskiej. Rodzaj publikacji: naukowa
Każdy, kto uprawiał fotografię w czasach PRL czy interesował się nią, wie, jak ważną rolę obok wystaw pełniły czasopisma.. Tytuły takie jak „Fotografia” czy „Obscura” pełniły funkcje podobne, jak w literaturze pismo „Literatura na Świecie”, a w filozofii i językoznawstwie „Teksty” – periodyki na bieżąco zapoznające odbiorców z dużą częścią najciekawszych zjawisk rodzimych i zagranicznych w danej dziedzinie.
Bogato ilustrowana książka Karoliny Ziębińskiej-Lewandowskiej, przedstawia najciekawsze zjawiska z zakresu krytyki oraz powojennej fotografii. Autorka omawia zryw awangardowy po zakończeniu wojny, spory o kształt socrealizmu, fotomedializm, zagadnienia abstrakcji w fotografii, niezwykły rozwój reportażu fotograficznego oraz to jak o tych zjawiskach pisano. Publikacja ta wypełnia znaczącą lukę w opracowaniach polskiej historii fotografii czasów PRL. ?
Bielajewo, zwyczajne moskiewskie osiedle, powinno uzyskać status zabytku. To standardowe do bólu blokowisko wzniesione zostało w ramach wielkiego chruszczowowskiego programu mieszkaniowego, który rozpoczął się w 1954 roku — bloki i przestrzenie pomiędzy nimi są pozornie identyczne jak w tysiącach innych osiedli z tamtych czasów. A jednak Bielajewo jest inne — było bowiem scenerią pojawienia się, rozkwitu i zniknięcia moskiewskich konceptualistów. Jego architektura została wpisana między wersy ich wierszy, uwieczniona na grafikach, przemyślana w performance’ach. Czy to unikatowe niematerialne dziedzictwo może być kluczem do ochrony typowejarchitektury?
Książka powstała na bazie projektu Belyayevo Forever, prowadzonego przez Rema Koolhaasa w 2011 roku w moskiewskim Instytucie „Strelka”. W 2013 roku ukazała się w języku angielskim i rosyjskim nakładem wydawnictwa Strelka Press. Równolegle odbył się program kulturalny o nazwie Jesień w Bielajewie, organizowany przez miejscową galerię sztuki. Miał on za zadanie popularyzować legendę osiedla, zbudować wokół niej zalążki lokalnej społeczności i przygotować grunt dla opracowania wniosku o wpisanie Bielajewa na listę zabytków UNESCO.?
Książka jest drugim, uaktualnionym wydaniem monografii jednego z największych i najpiękniejszych cmentarzy w Polsce – Powązek. Obecnie wpisane są one do rejestru zabytków. Tadeusz Rudkowski, opowiadając o nekropolii, skupia uwagę nie tylko na pochowanych tam wybitnych Polakach, ale także koncentruje się na warstwie estetycznej cmentarza - formach i tworzywie nagrobków oraz ich twórcach. Nie bez powodu utarło się stwierdzenie, iż Powązki są „muzeum rzeźby warszawskiej”. W przestrzeni tego cmentarza można przeprowadzać lekcję kulturalno-artystycznego życia miasta, by poznać zmieniające się mody i style sztuki sepulkralnej.
Andrzej Krajewski urodził się w 1933 roku w Poznaniu, ukończył ASP w Warszawie (malarstwo u Wojciecha Fangora i plakat w pracowni Henryka Tomaszewskiego). Po studiach zajmował się głównie projektowaniem plakatów, stworzył ich ponad sto. Część z nich można zobaczyć na stronie artysty: http://andrekrayewski.comW międzyczasie Krajewski rysował też komiksy, ilustracje i projektował okładki książek to właśnie na tej części jego twórczości skupia się album.Tytus Klepacz, który jest kolekcjonerem i pomysłodawcą albumu, ostatnie miesiące spędził w antykwariatach, bibliotekach i na Allegro, szukając okładek Krajewskiego. Było to zadanie o tyle mozolne i czasochłonne, że nie istnieje żaden spis autorów okładek książek wydanych w PRL-u. Pozostając w nieustannym kontakcie z artystą, mieszkającym od 1985 roku pod Nowym Jorkiem, udało mu się skompletować niezwykłą kolekcję okładek książek i czasopism uwzględniającą także nigdy nie wydane projekty i szkice.Fundusze na wydanie albumu udało się zebrać w tydzień na polakpotrafi.pl/krajewski, co tylko potwierdza, jak aktualny jest dziś design Krajewskiego i jak bardzo potrzebna jest dokumentacja jego pracy.Album prezentuje ponad 100 okładek książek i czasopism autorstwa Andrzeja Krajewskiego począwszy od 1962 roku do dziś. Ostatnią okładką zaprojektowaną przez Krajewskiego jest właśnie okładka albumu Moje okładki.
Książka zawiera wiadomości z zakresu konstrukcji drewnianych. Wyjaśniono w niej właściwości i zastosowania drewna i materiałów drewnopochodnych, podano metody obliczeń różnych konstrukcji i ich połączeń, sposoby transportu i montażu oraz zasady zapewnienia trwałości i bezpieczeństwa konstrukcji.Książka zawiera liczne przykłady realizacji obiektów drewnianych i przykłady obliczeń. Jest ona przeznaczona dla architektów, dla inżynierów budownictwa, projektantów i wykonawców, dla wszystkich zainteresowanych zastosowaniem drewna we współczesnym budownictwie.Może być też wykorzystana przez studentów wydziału architektury i budownictwa.
Podręcznik niniejszy w obecnym wydaniu został w pewnym stopniu unowocześniony oraz uzupełniony wyborem utworów z oryginalnej literatury akordeonowej. W zasadzie przystosowany jest do użytku szkół muzycznych i ognisk muzycznych, nadaje się również jako pomoc w zdobywaniu umiejętności gry na akordeonie drogą samouctwa. [Witold Kulpowicz]
Podręcznik do nauczania początkowego dla dzieci w różnym wieku. Można go wykorzystywać zarówno w nauczaniu szkolnym, jak i przedszkolnym. Materiał uzupełniają gamy, krótkie ćwiczenia, etiudy oraz opatrzone tytułami drobne utworki. Całość została podzielona na dwie części. W pierwszej części uczeń zapoznaje się z podstawowymi elementami techniki skrzypcowej. Część druga obejmuje zmiany pozycji, jeden z najbardziej skrzypcowych rodzajów artykulacji - staccato, bardziej skomplikowane układy rytmiczne - rytm sicilianowy, triole, synkopy, oraz ozdobniki.
Książka ta ma charakter naukowy, pozbawiona jest jednak akademickiego spięcia. To, na czym nam zależało, ujawnia się w lekkości, eseistyczności artykułów zamieszczonych w niniejszej publikacji. Autorkami/autorami tekstów są studenci i doktoranci z różnych polskich uniwersytetów. Każdy z nich reprezentuje inne podejście do tematyki serialowej. Zabranie tej grupy było wyzwaniem, ale o to też nam chodziło. Różnorodność i szerokie spektrum badawcze rozciąga się jak Ameryka kraj kontynent. Zamieszczone tutaj artykuły z wielu stron prześwietlają amerykańskie produkcje telewizyjne. U niektórych autorów widać wyraźne zmaganie się z teorią (D. Junke, T. Umerle, M. Mirys), u innych na pierwszy plan wysuwają się doświadczenia estetyczne (M. Aksztin, K. Chruszczewska). Pośród zebranych tekstów są też takie, które wskazują na uwikłanie serialu w medialne i społeczne struktury (A. Mirowicz, M. Major, A. Szczepanek do spółki z P. Buśko). Inne znów teksty prześwietlają serialowy świat nieco bardziej strukturalnie (K. Ćwiek-Rogalska), adaptują na jego plan pojęcia wypracowane na innych polach (A. Szmida) czy też zmagają się z pewną typowością i konwergencją motywów (M. Skowera, S. Wojciechowska). W naszej opinii udało się nam zebrać galerię serialowych impresji, która jak kalejdoskop pokazuje różnorodność podejścia oraz samego przedmiotu badań"". Agnieszka Szczepanek, Sandra Wojciechowska, Piotr Buśko""Lektura tej książki sprawiła mi niemało satysfakcji. [...] Prawie każdy z esejów plastycznie przybliża opisywany serial, a dodatkowo wszystkie razem pokazują, jak różnorodny jest świat seriali nowej generacji, pozwalają też zrozumieć, jak bardzo różni się on od nie tak odległych przecież czasów, gdy s
Muzeum istnieje od 1857 roku i posiada niezwykle bogate zbiory pamiątek historycznych, przedmiotów rzemiosła artystycznego, numizmatów, militariów, instrumentów muzycznych, wytworów różnych kultur zgromadzonych nie tylko w gmachu muzeum, ale także w filiach w Rogalinie i Gołuchowie. Album prezentuje najcenniejsze obiekty Muzeum Narodowego w Poznaniu, które należy do najstarszych, największych i najważniejszych muzeów w Polsce. Gromadząc w swoich dziewięciu oddziałach ponad 300 tysięcy obiektów, jest miejscem przechowywania świadectw historii, symboli narodowej tożsamości i udziału w uniwersalnym dziedzictwie. Publikacja, przygotowania przez pracowników naukowych i kustoszy zbiorów, umożliwia zapoznanie się z historią muzeum i kolekcji szerokiej publiczności, ze szczególnym uwzględnieniem tych, którzy nie mogą odwiedzić muzealnych sal.
"Moje dokumenty i zbiory przeznaczyłem w ostatniej woli do Zakładu Narodowego im. Ossolińskich” - napisał Jan Nowak-Jeziorański w liście z 25 marca 2002 roku, adresowanym do profesora Janusza Durki.
Bogaty zbiór dzieł sztuki, nazwany przez darczyńcę „Kolekcją Jana i Jadwigi Nowak-Jeziorańskich”, tworzą obrazy, miniatury, akwarele, rysunki oraz grafika. Cześć daru opracowano w publikacji "Kolekcja Jana i Jadwigi Nowak-Jeziorańskich w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich. Część i: Obrazy - miniatury - akwarele - rysunki" autorstwa Leszka Machnika i Beaty Długajczyk (Wrocław 2012). W niniejszym katalogu, będącym kontynuacją naukowego omówienia zgromadzonych przez Nowaka-Jeziorańskiego zbiorów, zaprezentowano kolekcję liczącą niemal trzysta pięćdziesiąt rycin. Katalog ten jednocześnie zamyka opracowanie zbiorów graficznych, rysunkowych i malarskich kolekcjonera, nie wyczerpując wszakże całego daru, który obejmuje również stare druki, książki, pamiątki historyczne, rzemiosło artystyczne, broń, numizmaty, archiwalia, dokumenty itd., a przede wszystkim niezwykle cenne archiwum.
Na rok 2014 przypada setna rocznica urodzin „kuriera z Warszawy” (ur. 2 października 1914, zm. 20 stycznia 2005). Z tej okazji Senat Rzeczypospolitej Polskiej ogłosił rok 2014 Rokiem Jana Nowaka-Jeziorańskiego. W uchwale podkreślono, iż „Jan Nowak-Jeziorański wiele razy, w momentach kluczowych, znacząco wpłynął na bieg wydarzeń w Polsce”. Wskazano na jego zasługi jako żołnierza, emisariusza, dyrektora Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, doradcy władz Stanów Zjednoczonych, który czynnie wspierał Solidarność, jak również zwolennika przyjęcia Polski do NATO.
KINOPASSANA to książka, w której Tomasz Raczek proponuje, by zamiłowanie do oglądania filmów wykorzystać dla poprawienia relacji z innymi ludźmi, a także odkrywania prawdy o sobie. Można to robić na poważnie i podczas zabawy. Kinopassana to sposób na to, by dzięki filmom mieć z życia więcej.
Autorka przedstawia rolę terapii muzycznej w rehabilitacji ogólnej, jako uzupełnienie kompleksowego usprawniania dzieci i młodzieży niepełnosprawnej, np. z wadami wzroku i niesprawnym narządem ruchu. Rehabilitacja ma zastosowanie po operacjach ortopedycznych. Książka zawiera nowatorską propozycję autorki kompleksowej rehabilitacji, w której m.in. lekarz, rehabilitant, psycholog i muzykoterapeuta integrują swoje działania w ramach specjalistycznego leczenia dzieci kalekich. Na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji podczas zajęć z dziećmi autorka proponuje kilkadziesiąt różnych ćwiczeń ruchowych, wykonywanych z udziałem muzyki i rekwizytów, np. obręczy, wstążek. Ćwiczenia te nie tylko usprawniają fizycznie, ale także pomagają przełamać opory psychiczne, motywując niesprawne dzieci do czynnego uczestnictwa w zajęciach oraz uczą pracy w grupie. Uzupełnieniem książki jest bogaty materiał ilustracyjny. Publikacja jest przeznaczona dla lekarzy rehabilitantów, instruktorów rytmiki, absolwentów pedagogiki specjalnej i studentów muzykoterapii.
"W ostatnich latach napisano wiele książek poświęconych animacji. Większość skupia się na technicznych aspektach powstawania filmu animowanego. Na tym tle Myśleć animacją Mike''a Wellinsa ukazuje się jako książka wyjątkowa, bowiem nie tracąc z oczu złożoności procesu produkcji filmowej i jej technicznych uwarunkowań, kładzie nacisk na zjawisko opowiadania. To rzadkość w literaturze fachowej. Strukturami narracji zajmują się zazwyczaj podręczniki dla scenarzystów, a nie podręcznik animacji. Na tym właśnie polega niezwykła wręcz użyteczność tej książki, że nie stara się przekonać czytelnika, że opanowując jedynie technikę animacji nauczy się jednocześnie budowania atrakcyjnych historii. Książka napisana jest dla filmowców, animatorów, producentów, montażystów, reżyserów, twórców gier i każdego, kto ma za zadanie wizualnie opowiadać historie. Autor wyjaśnienia zasady i techniki na różnych przykładach filmowych, prowadząc animatorów na każdym etapie procesu produkcyjnego i uczy ich, jak tchnąć swoją historię i rozwijać emocjonalne połączenia w każdej części produkcji. Po przeczytaniu tej książki, animatorzy będą mieli wiedzę i umiejętności potrzebne do opowiadania własnych wizualnych opowieści."
Jakie są główne tendencje w produkcji, dystrybucji filmowej i promocji polskiego filmu po 2005 roku? Czy sytuacja rodzimej kinematografii jest dobra i stabilna, a wsparcie finansowe płynące w dużej mierze ze środków publicznych - wystarczające? Co zrobić, by jeszcze bardziej zainteresować rodzimym kinem polskiego widza? Które gatunki filmowe i tytuły cieszyły się na przestrzeni ostatnich lat największą popularnością? Gdzie szukać pomysłów, a gdzie - pieniędzy na film? O tym wszystkim traktuje ta książka, której autorka w ciekawy sposób przedstawia i omawia wyniki swych pionierskich badań. Oczywiście, nie wszystko da się zamknąć w tabelkach i cyfrach - szczególnie, jeśli mówimy o dziedzinie, w której bardzo istotne okazują się czynniki ,,miękkie"", związane z chociażby sukcesami twórców i ich dzieł na arenie międzynarodowej, czy odpowiedzi na potrzeby coraz bardziej wymagającego i świadomego widza. Bo to on ma na tym rynku pozycję dominującą, decydując o zakupie biletu na polski film, uczestnictwie w letnim festiwalu filmowym czy skorzystaniu z coraz szerszej oferty legalnego oglądania filmów w nowych mediach. I, ostatecznie, to właśnie widz ma zawsze rację.
"Technika montażu filmowego" Karela Reisza i Gavina Millara to pozycja legendarna, nie bez przyczyny nazywana jest biblią montażystów. Wprowadza ona czytelnika we arkana pracy w montażowni. Nie jest to jednak książka o trikach dostępnych w programach do edycji - w tym celu należy sięgnąć po jeden z wielu dostępnych na rynku poradników. Praca Reisza i Millara jest znacznie głębsza, bo dotyczy samej istoty montażu - mówi o tym jak go zrozumieć, poczuć jego rytm i sprawić, by stał się naturalnym środkiem wyrazu. Karel Reisz i Gavin Miller wprowadzają w czytelnika w każdy aspekt rzemiosła, jakim jest montaż filmowy. Są to zwięzłe historie i opisy stylów montażu filmowego, odnoszące się do każdego gatunku filmowego. Również ujęte zostały szczególne wymagania kina panoramicznego, Verite oraz awangardy. Ukazuje różnice w „szybkości” montażu i wpływ jego na efekt dramatyczności. To książka, którą każdy współczesny filmowiec, w tym montażysta filmowy, musi mieć po prostu „w głowie”. Mają Państwo w ręku arcydzieło klasyki wydawniczo-filmowej światowego formatu. Legendarny reżyser Anthony Asquith powiedział, że ta książka jest absolutnie niezbędna dla każdego montażysty filmowego i dla każdego inteligentnego filmowca. Ostatnio mówi się, że to najbardziej udany podręcznik filmowy i miał wielki wpływ na technikę i rozwój światowego kina.
70 lat temu, 1 sierpnia 1944 roku, do walki o wolność swojego miasta przystąpiło kilkanaście tysięcy słabo uzbrojonych powstańców. Dowództwo podziemnej Armii Krajowej, decydując o podjęciu jawnych działań zbrojnych przeciwko przeważającym siłom okupanta niemieckiego, planowało utrzymanie kontroli nad miastem przez tydzień, może 10 dni. Zakładano, że wkrótce do szturmu na Warszawę ruszy Armia Czerwona. Stalin jednak wstrzymał działania ofensywne, a osamotnieni powstańcy bronili swojej stolicy przez blisko 10 tygodni. W ciągu 63 dni walk zginęło około 18 000 żołnierzy powstania i blisko 120 000 mieszkańców Warszawy, zabitych w czasie walk, a także okrutnie zamordowanych przez hitlerowców. Jednak przez te 63 dni powstania Warszawa – choć palona, ostrzeliwana i bombardowana – walczyła i żyła wolnością, funkcjonowało niepodległe państwo polskie. Jak wyglądała ta walka i życie miasta, pokazujemy na starannie wyselekcjonowanych fotografiach archiwalnych.
Wydanie w języku francuskim.
Krew z mlekiem"" Marty Kwaśnickiej to zbiór esejów o literaturze i sztuce. Znakomicie wykształcona autorka pisze o kulturze z pasją i na przekór przelotnym modom Patroni medialni: PolskieRadio.pl, TV Republika, ,,Do Rzeczy"", Rynek-Ksiazki.pl, ,,Wyspa"", Kresy.pl, ,,Pressje"", Rebelya.pl, ,,Fronda"" Partner: Narodowe Archiwum Cyfrowe Szczególne podziękowania za wsparcie publikacji dla Fundacji Niepodległości ""Krew z mlekiem"" Marty Kwaśnickiej to zbiór esejów o literaturze i sztuce. Znakomicie wykształcona autorka: pracownik naukowy i dziennikarka Polskiego Radia, pisze o kulturze z pasją i na przekór przelotnym modom. Wraca do Homera, Safony, El Greca, nawiązuje do Mickiewicza. W końcu: także do twórców wybitnych, ale w Polsce mniej znanych, jak hiszpańska poetka sor Juana, rzeźbiarka La Roldana czy poeta i jezuita Gerard Manley Hopkins. ""Krew z mlekiem"" to także książka o polskości: o duchowej i estetycznej wrażliwości Polaków, ukształtowanej na styku europejskiej Północy i Południa. Książka Marty Kwaśnickiej inicjuje serię publikacji polskich eseistów, ""Czwarta Fala"". Założeniem serii jest prezentacja polskich autorów młodszego pokolenia, często debiutantów. Ma to być wielogłos o kulturze, współczesności i historii. Marta Kwaśnicka (ur. 1981) - dziennikarka, jedna z najbardziej oryginalnych polskich blogerek. Autorka i współautorka dwóch monografii o dziejach Towarzystwa Jezusowego. Od wielu lat współpracuje z portalem Polskiego Radia, teksty o kulturze publikowała m.in. w pismach ,,Czterdzieści i Cztery"", ,,Fronda"", ,,Pressje"". Lekturze tej niezwykłej książki towarzyszy osobliwe uczucie: że na nią nie zasłużyliśmy. Mam wrażenie, że jest czystym darem - czymś, czego nie da się wywieść z dominujących trendów, z mód, z naszych przyzwyczajeń. ,,Krew z mlekiem"" to zbiór, który daje szansę przekroczenia doraźności i wejścia w takie obszary kultury, o których zapomnieliśmy. Wypełniają go eseje tkane z kruchych, rzadko przywoływanych pasm europejskiej i nie tylko europejskiej pamięci. Są one ujmującą, piękną rozmową z umarłymi, którzy żyją; z minionymi epokami, które trwają; z innością, która tworzy naszą tożsamość. Byłby więc ten drobny tom arcydziełem? Ważąc słowa, odpowiadam z najgłębszym przekonaniem. Tak, to arcydzieło. prof. Wojciech Kudyba
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?