W tej strefie zapraszamy czytelników tak zwane artystyczne dusze po książki z kategorii Sztuka. Polecamy szereg publikacji o sztuce i jej historii,ciekawostki i portfolia artystów, eseje, albumy, książki o malarstwie, rzeźbiarstwie, architekturze oraz histoii fotografii. Biografie ciekawych artystów, książki i powieści przedstawiające fascynujące losy malarzy i osób uwiecznianych na obrazach. W tym dziale tylko ksiązki ze sztuka w tle.
Zbigniew czy Zbyszek?Skrzypek klasyczny czy trębacz rozrywkowy?Artysta estradowy czy muzyk awangardowy?Zbigniew Wodecki miał dwa życiorysy. W pierwszym występował w filharmoniach jako skrzypcowy solista, podbijał Europę u boku Ewy Demarczyk, szalał w jazzowych improwizacjach i nagrywał piosenki, które wyprzedzały resztę polskiego popu przynajmniej o długość plerezy. W drugim uchodził za eleganckiego pana z telewizji, showmana w popularnych programach, muzyczną instytucję. Tyle że o tym pierwszym wszyscy na lata zapomnieli. Nawet on sam.Wodecki. Tak mi wyszło to książka na dwa głosy: reporterska opowieść Kamila Bałuka o Zbigu i jego przebojowym powrocie na scenę w 40 lat od debiutu; oraz historia Zbigniewa, którą Wodecki snuje w autobiograficznej rozmowie z Wacławem Krupińskim dosłownie na chwilę przed wybuchem Zbigomanii. Czy Zbigniew mógł przypuszczać, że powróci jako Zbig? Czy Zbig w młodości planował zostać Zbigniewem? A może po prostu tak mu wyszło?
Prezentowana książka jest pierwszą próbą przedstawienia w możliwie kompleksowy sposób dziejów krakowskiego Arsenału zarówno w okresie uniwersyteckim, jak też przeduniwersyteckim, z uwzględnieniem przekształceń architektonicznych samego gmachu. Położony peryferyjnie w stosunku do innych budynków uniwersyteckich Arsenał Królewski zajmował w przeszłości pozycję strategiczną z punktu widzenia obronności miasta. Sąsiadujące ze wzgórzem wawelskim miejsce, w którym znajduje się opisywany obiekt, wielokrotnie w dziejach miasta stanowiło pierwszą linię jego obrony. Po wyburzeniu murów miejskich i Bramy Grodzkiej osamotniony budynek Arsenału został odsłonięty i wyeksponowany, rozpoczynając nowy okres swojego funkcjonowania w zabytkowym kwartale miasta.
Pierwsze polskojęzyczne wydanie wybranych fragmentów dziennika Ołeksandra Koszyca – światowej sławy ukraińskiego muzyka, przez długi czas zakazanego w rodzinnym kraju, dokąd mu nie pozwolono wrócić od czasu, gdy wraz ze swoim zespołem odbył tournée po Europie i obu Amerykach. Prezentowaną edycję prof. Walentyna Sobol przygotowała na podstawie materiałów historycznych, które odnalazła w Archiwum Ołeksandra i Tetiany Koszyców w Ukrainian Cultural and Educational Centre w Winnipeg.
Autobiografia kultowego aktora w formie rozmowy z Lawrencem Grobelem, wywiady z 1979-2005, uzupełnione o nowy aktualny materiał z 2014 r.
Al Pacino zawsze uciekał od rozmów z prasą – dla Grobela zrobił wyjątek. W ciągu ponad dwudziestu pięciu lat udzielał mu wielokrotnie wywiadów – przez lata zawiązała się pomiędzy nimi bliska przyjaźń. Rozmawiali oczywiście o filmach, pracy nad kolejnymi rolami, ale też o dzieciństwie aktora, jego prywatnym życiu i rodzinie. Grobel i Pacino pozostawiają tylko parę tematów tabu, mówią szczerze niemal o wszystkim: nocnych espadach do klubów jazzowych; garściach Valium połykanych na ceremonii rozdania Oskarów; o miłości do Nowego Jorku i uzależnieniu od alkoholu.
„Ojciec chrzestny”, „Człowiek z blizną”, „Adwokat diabła” – te role i wiele innych zapewniły Pacino trwałe miejsce w historii kina. Osiem razy nominowany do Oskara – nagrodę otrzymał w końcu za rolę w „Zapachu kobiety”. Mimo to wciąż woli pracę na deskach teatru od pracy w studio filmowym, kocha Szekspira, chętnie zajmuje się produkcjami niezależnymi. Jego życie pełne jest pasji, a największą miłością pozostaje teatr.
Zamiast posłowia: Jakub Karpiński: Dom, Marek Karpiński: Mój ojciec
Ok. 80 fotografii
Przyszło mi żyć w ciekawych i burzliwych czasach. Dzieciństwo jeszcze w czasie ukształtowanym na swój sposób przez XIX wiek. Potem I wojna, rewolucja, wreszcie niepodległość okresu międzywojennego. Wrzesień, okupacja, zburzenie Warszawy, jej odbudowa po II wojnie światowej. Wiele podróży i przeżyć, dla architekta szczególnie cennych.
Zbigniew Karpiński
Zbigniew Karpiński należał do grupy zdolnych absolwentów przedwojennego Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, którzy hołdowali ówczesnej awangardzie architektonicznej spod znaku Le Corbusiera i kongresów CIAM (Congres international d’architecture moderne, Międzynarodowy Kongres Architektury Nowoczesnej). Wielu przedwojennych nowatorów, podobnie jak Karpiński, włączyło się w wielkie dzieło odbudowy Warszawy, pracowali oni nad projektami wielkich gmachów użyteczności publicznej, lecz unikali zaangażowania w politykę. To na pewno udało się Karpińskiemu. Pozostał w PRL-u cenionym bezpartyjnym fachowcem. Warszawskie budynki profesora Karpińskiego do dziś są ozdobą naszego miasta i przetrwały z powodzeniem próbę czasu, a zwłaszcza Ściana Wschodnia ulicy Marszałkowskiej, która nadal pełni przewidzianą dla niej funkcję komercyjną, handlową, rekreacyjną i mieszkalną.
Z posłowia Tomasza Markiewicza
Publikacja zawiera wspomnienia architekta Zbigniewa Karpińskiego, profesora Politechniki Warszawskiej, projektanta budynków biur i urzędów w Warszawie, którego dziełem życia była wzniesiona w l. 1962-1969 Ściana Wschodnia - ostatni wielkomiejski kompleks urbanistyczny, jaki powstał w centrum Warszawy, jedno z najwybitniejszych osiągnięć modernizmu w Polsce. Książkę uzupełnia posłowie Tomasza Markiewicza oraz wspomnienia jego synów: Jakuba i Marka.
Biblioteka Kroniki Warszawy to nowa seria varsavianistyczna wydawnicza Domu Spotkań z Historią i Archiwum Państwowego w Warszawie popularyzująca nieznane źródła i świadectwa związane z Warszawą.
Termin ""tatuaż"" wywodzi się z języka polinezyjskiego (""tatau"" dosłownie: zostawić ślad - znak, malowidło) i został przywieziony i po raz pierwszy użyty, w relacji z podróży dookoła świata, przez angielskiego podróżnika Jamesa Cooka w 1773 roku. W 1873 roku został wprowadzony do słownika języka francuskiego, jako tatouage. W Biblii Marcina Lutra, z 1534 roku, można znaleźć wyraz stygmat, a w XVII wieku pojawiły się takie określenia, jak grafizm, hieroglif, czy piętno, Późniejsze nazwy były przyjmowane w pewnych środowiskach, np. przestępczych.W zakładach penitencjarnych tatuaż jest nazywany: wzorem, wzorkiem, dziargą, dziarganką, grawerką, haftem, kalką, malowanką, malunkiem, obrazem. Sam proces tatuowania nazywany jest analogicznie: dziarganiem, grawerowaniem, haftowaniem, malowaniem, rysowaniem, kłuciem oraz odkuwaniem. W tym specyficznym środowisku także sposoby tatuowania są różne: skórę nakłuwa się lub nacina, drapie czy też wciera się różne substancje po wcześniejszym odbiciu na ciele wzoru tatuażu.Tatuaż jest jedną z najstarszych form dekorowania własnego ciała, stosunkowo łatwo dostępną. Jest nie tylko kolorowym rysunkiem wykonanym na własnym ciele, lecz znacznie czymś więcej - symbolem, który ma swe korzenie sięgające daleko w przeszłość, w antykultury plemienne i pogańskie. Tatuowanie jest sposobem nadawania własnemu ciału osobistych cech, ""tworzenie z niego prawdziwego domu i świątyni dla mieszkającego w nim ducha"". Znamię, zwłaszcza gdy przyjmuje formę rysunku lub ornamentu na ciele, jest niczym pieczęć, znak lub sygnał, zaś jego najgłębsze znaczenie jest zakorzenione w symbolice blizn, jako ślad ""kłów ducha"". Czym więc jest dla wielu amatorów takiego sposobu znaczenia swojego ciała?
Książka jest próbą charakterystyki i opisania twórczości Jia Zhangke w kontekście przemian społeczno-ekonomicznych zachodzących w Chinach końca XX i początków XXI wieku. Jia Zhangke jest jednym z najważniejszych współczesnych chińskich filmowców wywodzących się z tak zwanej Szóstej Generacji.W ośmiu rozdziałach autorka analizuje jedenaście filmów reżysera (dokumentalnych i fabularnych), wpisując je w kontekst szybko zmieniających się realiów Chin po czterech modernizacjach (program rozwoju czterech najważniejszych sektorów gospodarki: rolnictwa, przemysłu, obrony narodowej oraz nauki i techniki, zainicjowany przez Denga Xiaopinga w 1978 roku) w Chińskiej Republice Ludowej. Opisuje też, w jaki sposób twórczość filmowa Jia Zhangke przedstawia najistotniejsze problemy społeczne i polityczne w Państwie Środka.
Magda Nabiałek absolwentka polonistyki, doktor nauk humanistycznych. Pracuje jako asystentka na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z poetyką dramatu. Redaktor tomów Romantyzm Drugiej Wielkiej Emigracji oraz Krzyżanowski. Spojrzenie po latach, a także numeru specjalnego Przeglądu Filozoficzno-Literackiego Łotman / de Man. Wprowadzone przez Autorkę kategorie pozwalają na nowo zobaczyć charakterystyczne dla twórczości Słowackiego, a trudne do opisania napięcia wewnętrzne. W książce Magdy Nabiałek przemiany ujęto w języku poetologicznym, a nie w języku teorii sztuki romantycznej. Zmiany w sposobie postrzegania świata przez twórcę Fantazego polegają na modyfikacji techniki budowy kadru, a co za tym idzie przebudowie pozycji odbiorcy. Zmiana taka może wspomagać (tak upragnioną przez poetę) transfigurację czytelnika, przeprowadzonego przez patrzenie i widzenie do rozumienia. Do szczególnych osiągnięć zaliczyłabym analizę Kordiana i Balladyny. Dopiero ta dość złożona propozycja poetologiczna jest w stanie opisać zmienność perspektyw i możliwości widzenia świata ukazaną w tych dramatach, z którą niezupełnie radzą sobie kategorie ironii, fantastyczności, iluzji i deziluzji czy cudowności. dr hab. Magdalena Saganiak, prof. UKSW Historia humanistyki to nie tylko seria zwrotów, lecz także nieustannych powrotów. Jednym z nich jest propozycja Magdy Nabiałek, która na nowo próbuje postawić pytania o szczególny status dramatu i związaną z nim poetykę utworów scenicznych. Swoje rozważania sytuuje zaś w nadal aktualnej dla humanistyki opozycji słowa i obrazu, której potencjału badawczego zdaje się dramatologia nie wykorzystała do dziś. Koncentrując swoją uwagę na problematyce związanej ze zmiennością perspektyw oraz sposobami widzenia świata ukazanymi w dramatach Juliusza Słowackiego, autorka tworzy własną propozycję lektury tekstów autora Kordiana. Analiza wielopłaszczyznowej struktury utworów Słowackiego pozwala jej na odtworzenie architektoniczno-przestrzennej konstrukcji dzieła. Pojęcia sceniczności, kadru, ramy służą tutaj do wskazania wewnętrznych napięć w strukturze dramatu i kryjącego się za nimi potencjału semantycznego. Dzięki temu zaprezentowana analiza zyskuje charakter propozycji teoretycznej wykraczającej poza twórczość jednego autora.
Publikacja zbierająca wszystkie teksty piosenek Ciechowskiego dowodzi, że był on jednym z najważniejszych poetów polskiego rocka. W obszernym zbiorze znalazły się nie tylko utwory wykonywane z Republiką i jako Obywatel G.C. (od singli z roku 1982 po Ostatnią płytę z 2002), lecz także pisane dla innych artystów i te nieznane, które pozostały jedynie na papierze. Całość uzupełniają unikatowe rękopisy oraz fotografie Ciechowskiego autorstwa Andrzeja Świetlika.
Album zawiera wiele niepublikowanych dotąd zdjęć klasztoru Księgi Henrykowskiej. Otoczenie opactwa przedstawione jest w scenerii wszystkich pór roku. W odróżnieniu od wydanych wcześniej albumów możemy podziwiać zabudowania klasztorne również w nocnej iluminacji. Niezapomniane wrażenie wywołują fotografie wnętrza opactwa. Zachwycają zdjęcia zarówno znacznych fragmentów pomieszczeń, jak i licznych detali.Prezentowany album zawiera opisy w trzech językach: polskim, angielskim i niemieckim.
Książka Performans oporu ma formę historii mówionej, czyli opiera się na osobistych przeżyciach i opiniach mówiących. To seria wywiadów o czasach PRL z wybitnymi polskimi artystami i aktywistami. Rozmowy te niejednokrotnie rzucają nowe światło na akcje przeprowadzane przed laty, problematyzują pojęcie performansu oporu oraz stawiają pytania o możliwości tworzenia sztuki zaangażowanej i sens radykalnych gestów w czasach PRL i dzisiaj.
Agnieszka Sosnowska – kuratorka w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie, badaczka związana z Instytutem Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie obroniła doktorat. Absolwentka wiedzy o kulturze oraz filozofii na UW. Zajmuje się praktykami artystycznymi na styku sztuk performatywnych i wizualnych, a także współczesnymi teoriami dotyczącymi filozofii teatru i performatywności.
Pilotuje samoloty i jest frontmanem Iron Maiden. Cechuje go taka sama pewność siebie, profesjonalizm i rozmach, jakimi zabłysnął, gdy ujrzałem go po raz pierwszy. Ma dźwięczny, kojący głos – wyobraźcie sobie, że miałby się przedstawić jako kapitan waszego samolotu swoim słynnym krzykiem. Jak na ironię, jednym z jego pseudonimów jest „syrena przeciwlotnicza”. Zdarza się, że ludzie lubią się porywać na różne rzeczy, ale nie zawsze wykazują się przy tym inteligencją. Kończy się głównie na przechwałkach. Ale Bruce nie jest taki. Kiedy ma coś do zrobienia, nie ma miejsca na ściemnianie. Ian Gillan o Brusie Dickinsonie Pilot, szermierz, prezenter radiowy i telewizyjny, autor książek, producent piwa, przedsiębiorca, ale przede wszystkim jeden z najsłynniejszych głosów w muzyce rockowej. Bez Bruce’a Dickinsona na czele Iron Maiden nie wzniósłby się na taki poziom i nie osiągnął takiej sławy. Niewielu potrafi ze swoim głosem zrobić to, co on. Niewielu z taką charyzmą potrafi dyrygować kilkusettysięcznym tłumem. Niewielu z taką energią przez dwie godziny włada sceną. I niewielu, którzy odnieśli podobny sukces, tak twardo stąpa po ziemi, nie ulegając pokusom sławy. Bruce Dickinson należy do grona prawdziwych ludzi Renesansu, jest przykładem tego, że każde marzenie można spełnić, wystarczy tylko siła, zapał, determinacja i ciężka praca. Te cechy pomogły mu odnieść sukces na wielu płaszczyznach i w wielu dziedzinach. Dzięki tym cechom wygrał coś więcej – wygrał życie. Gdy w grudniu 2014 roku zdiagnozowano u niego potencjalnie śmiertelną chorobę, nie załamał się, tylko podjął walkę, która już po kilku miesiącach okazała się zwycięska. O tym wszystkim opowiada biografia autorstwa Joe Shoomana, który śledzi losy Dickinsona od dzieciństwa poprzez działalność w szkolnych zespołach i pierwsze sukcesy po dołączeniu do Samson, aż po wielką karierę z Iron Maiden i poszukiwania własnej tożsamości na płytach solowych. Nie zapomina przy tym przedstawić Bruce’a jako człowieka, który swoją pasją życia zaraża innych.
Nowa, kolejna już część podręcznika Zagrajmy na saksofonie poświęcona jest jednemu z najważniejszych elementów sztuki gry na tym instrumencie, a mianowicie: interpretacji muzycznej.Należy zauważyć, że Jean-Marie Londeix jako pierwszy z autorów podjął się poruszenia tej kwestii w podręczniku. Zadanie wykonał w sposób niezrównany, kompleksowy, ilustrując świetnie dobranymi przykładami.""Znakomita, klasyczna, tradycyjna, fenomenalnie przygotowana szkoła na saksofon. Jej zaletą jest uniwersalność to szkoła na każdy saksofon: sopranowy, altowy, tenorowy i barytonowy. Uczeń prowadzony sumiennie w oparciu tylko o tę szkołę z pewnością osiągnie poziom paraakademicki, predestynujący go do wkroczenia cum laude w progi szacownych akademii. Pozycja bezcenna!!!"" [Piotr Baron]
Tradycyjna szkoła dla saksofonistów klasycznych. Pierwsza część szkoły Zagraj na saksofonie przeznaczona była dla początkujących instrumentalistów. W obecnej, drugiej części autor czyni naukę gry na saksofonie jeszcze bardziej interesującą i wciągającą. Bierze pod uwagę różne stopnie uzdolnienia uczniów, ale stara się wpoić wszystkim ten sam nawyk systematycznej pracy (bez taryfy ulgowej), dającej konkretne efekty. Problematyka poruszana w tym zeszycie nie ogranicza się jedynie do ćwiczenia oddechu i artykulacji, lecz poszerzona jest o frazowanie i sposoby akcentowania.""Znakomita, klasyczna, tradycyjna, fenomenalnie przygotowana szkoła na saksofon. Jej zaletą jest uniwersalność to szkoła na każdy saksofon: sopranowy, altowy, tenorowy i barytonowy. Uczeń prowadzony sumiennie w oparciu tylko o tę szkołę z pewnością osiągnie poziom paraakademicki, predestynujący go do wkroczenia cum laude w progi szacownych akademii. Pozycja bezcenna!!!"" [Piotr Baron]
Kolekcja krótkich utworków, skomponowanych specjalnie z myślą o najmłodszych pianistach, którzy chcą spróbować trudnej sztuki gry na cztery ręce. Nowe wydanie w formacie nutowym leżącym z ilustracjami i kolorową okładką.
Kolekcja krótkich utworków, skomponowanych specjalnie z myślą o najmłodszych pianistach, którzy chcą spróbować trudnej sztuki gry na cztery ręce. Nowe wydanie w formacie nutowym leżącym z ilustracjami i kolorową okładką.
Trzecia część podręcznika Szkoła na kontrabas Maxi zawiera uzupełnienie oraz podsumowanie zagadnień technicznych i wykonawczych zawartych w dwóch poprzednich częściach Mini i Midi. W całości Szkoły na kontrabas opracowany został kompletny zestaw pozycji obejmujący całą skalę instrumentu. Pozycja kciukowa, dotychczas pomijana w nauczaniu podstawowym, opisana jest tutaj szeroko i na różne sposoby. Zastosowany został podział na trzy stopnie, wyznaczone przez oparcie kciuka na kolejnych flażoletach naturalnych. Wyodrębnienie trzech stopni pozycji kciukowej, choć czysto teoretyczne, może ułatwić uczniowi orientację na gryfie w wysokich rejestrach. Pozycja kciukowa może być wprowadzona na dowolnym etapie edukacji ucznia równolegle do innych pozycji. Ćwiczenia w niższych pozycjach powinny być wtedy transponowane o oktawę i wykonywane z zastosowaniem palcowania w pozycji kciukowej.Pracę dopełniają: kompletny zakres flażoletów naturalnych stosowanych w praktyce wykonawczej, zasady dobrego ćwiczenia niezbędne na każdym etapie edukacji oraz nowe wzory ćwiczenia gam i pasaży. Te ostatnie, mało popularne wśród uczniów, zostały przedstawione w kreatywny sposób i uzupełnione ćwiczeniami kształtującymi świadomość dźwiękową, stając się wstępem do nauki improwizacji. Kontynuację tego zagadnienia uczeń znajdzie już w fachowej literaturze tematu.Podsumowaniem Szkoły na kontrabas Maxi jest zestaw gam w obrębie dwóch oktaw, obejmujący całą skalę instrumentu oraz progresja pasaży oparta na kolejnych stopniach koła kwintowego. To ostatnie ćwiczenie rozwija wyobraźnię harmoniczną ucznia, zmuszając do budowania kolejnych akordów nowej tonacji od tego samego dźwięku oraz doskonale dopełnia materiał całego podręcznika w zakresie poznania kompletnej topografii gryfu we wszystkich jego rejestrach.
Część druga Szkoły na kontrabas, zatytułowana Midi, jest kontynuacją części pierwszej Szkoły Mini, której treść obejmowała podstawowe informacje o budowie instrumentu, elementarne zagadnienia teoretyczne, mające zastosowanie w praktyce wykonawczej początkujących muzyków, oraz propozycje utworów, których skala trudności ograniczała się do pozycji I oraz IV.W części drugiej Szkoły na kontrabas autor wprowadza kolejne pozycje na gryfie. Każdy rozdział podręcznika to nowa pozycja lub nowe zagadnienie techniczne. Pozycjom przypisane są tonacje wraz odpowiednimi ćwiczeniami, etiudami oraz wzorami rytmów. Cały materiał ćwiczeniowy stanowi przygotowanie do wykonania konkretnych utworów. Wśród tych wybranych kompozycji znajdują się popularne melodie z różnych krajów, fragmenty znanych dzieł klasycznych oraz standardy jazzowe. Opracowane są tak, by umożliwić soliście grę z akompaniamentem fortepianu, w duecie z drugim kontrabasem lub w trio (dwa kontrabasy i fortepian).Twórczym zastosowaniem nowo poznanej tonacji, rytmów oraz skali są ćwiczenia z improwizacji. Umieszczone zostały w różnych rozdziałach niniejszego podręcznika i oparte zostały na schematach odpowiadających określonemu stylowi muzycznemu.
,,Szkoła na kontrabas MINI, autorstwa Grzegorza Frankowskiego, to pierwsza w Polsce szkoła gry na kontrabasie dla małych dzieci, już od 6 roku życia.Poznawanie tajników gry, opiera się przede wszystkim na nauczaniu melodii, które dzieci znają i łatwo zapamiętują, mają one także okazję zapoznać się z podstawami improwizacji. Najmłodsi od początku swej przygody z muzyką wykonują nie tylko solowe utwory, ale grają w duecie z drugim kontrabasem lub fortepianem.W ,,Szkole na kontrabas"" Grzegorza Frankowskiego znajdziemy przejrzysty układ treści, bogactwo i różnorodność stylów gry oraz zabawne i barwne ilustracje. Wszystko to sprawia, że nauka staje się łatwa i przystępna.
Pokazując świat fotografii, Autorka zaprasza do odważnego i twórczego rozwoju w zawodzie wymagającym profesjonalnego podejścia, dobrej obserwacji, wrażliwości i wyczucia. Pokazuje, jak rozwijać w sobie te umiejętności, skąd czerpać inspirację, jak korzystać z własnych zasobów. Inspiruje do pracy z fotografią z pasją i zaangażowaniem. Dużą wartością jest to, że książka jest zapisem autentycznych doświadczeń i wiedzy zdobytych na polskim rynku. Na taką książkę czekałam. Nowatorska, przełamująca standardy, aktywizująca. Napisana gdzieś pomiędzy uważnością, kreatywnością a coachingiem. Tym bardziej cieszy, że jej twórcą jest polska autorka, Dorota Raniszewska, którą dotychczas znałam jako trenera i coacha. Polecam wszystkim zaangażowanym w rozwój, czy to jednostek, czy też organizacji. Inga Bielińska, wiceprezes ICF Polska, trener biznesu i coach Autorka bardzo rzeczowo i hojnie dzieli się swoją wiedzą dotyczącą wykorzystania fotografii i w pracy coacha, nauczyciela czy trenera. Osobiste historie autorki, jej bliskich osób, ludzi spotkanych na jej zawodowej ścieżce są pisane prosto z serca, a jednocześnie pokazują konkretne przykłady możliwości twórczego wykorzystania fotografii i w kontekście rozwoju osobistego. Książka inspiruje do refleksji i korzystania z doświadczeń w niej opisanych i uwiecznionych na pięknych fotografiach. Małgorzata Nader (Lebiedzińska), menedżer, konsultant, trener i coach (ICC, Marshall Goldsmith, Co-Active Coaching)
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?