W tej strefie zapraszamy czytelników tak zwane artystyczne dusze po książki z kategorii Sztuka. Polecamy szereg publikacji o sztuce i jej historii,ciekawostki i portfolia artystów, eseje, albumy, książki o malarstwie, rzeźbiarstwie, architekturze oraz histoii fotografii. Biografie ciekawych artystów, książki i powieści przedstawiające fascynujące losy malarzy i osób uwiecznianych na obrazach. W tym dziale tylko ksiązki ze sztuka w tle.
Pierwsza autobiografia legendy polskiego rapu Cała rodzina mocno wierzyła, że zostanę skrzypkiem. Został ikoną polskiego rapu, a rymowane opowieści do zapętlonych bitów uczynił sposobem na życie. Od początku lat dziewięćdziesiątych konsekwentnie utrzymuje, że nie wyobraża sobie, by mógł robić coś innego. O.S.T.R., czyli Adam Ostrowski – „Rocznik osiemdziesiąty, bez Insta, Facebooka, smartfona” nadal „robi to z serca”. Liczba zagranych koncertów i sprzedanych płyt są tego niezbitym dowodem. Ale Ostry umie bawić się słowem nie tylko przed mikrofonem. Brzydki, zły i szczery zaczyna się w mieszkaniu na trzecim piętrze bałuckiego wieżowca, w którym powstały pierwsze hip-hopowe kawałki. To napisana przejrzystym językiem opowieść o bohaterach z dzieciństwa, przyjaźniach, rodzinie, dniach spędzanych na boisku do kosza, kłopotach w szkole, muzycznych idolach i długich rozmowach o życiu. Jednak przede wszystkim to historia wielkiego idealisty, niezwykle zdeterminowanego i wytrwałego człowieka, który miał cel i konsekwentnie dążył do jego realizacji. Rapera, dla którego muzyka i trwające okrągły rok trasy koncertowe były całym światem. Aż do dramatycznego koncertu w Bielsku-Białej, kiedy ten świat się zatrzymał. Na szczęście zaczęło się „Życie po śmierci”. Książkę czyta Autor.
Praca zbiorowa pod redakcją Anny Parzymies
Zbiór artykułów z dziedziny językoznawstwa, historii i sztuki uczonych z najważniejszych ośrodków orientalistycznych Europy i Stanów Zjednoczonych. Artykuły napisane są w językach: angielskim, rosyjskim, włoskim, niemieckim i
francuskim. Książkę opublikowano dla uczczenia wieloletniej działalności naukowej i dydaktycznej profesora Tadeusza Majdy, turkologa z Uniwersytetu Warszawskiego.
Professor Tadeusz Majda is a scholar with diverse academic interests, covering such areas as the languages, literature and culture of the Turkish peoples, the Near East and Islam. Professor Majda is a distinguished representative of Polish Turcology, who continues the work of his eminent predescessors Professor Ananiasz Zjączkowski and Professor Jan Reychman. To celebrate many years of his work as an academic and a tutor, his friends and colleagues from the largest centres of Oriental Studies in Europe and United States have prepared this collection of valuable contributions.
Książka jest pierwszym monograficznym opracowanie barbakanów w Polsce. Autor zebrał dziesięć budowli obronnych tego typu istniejących w obrębie murów miejskich (zachowanych bądź nie), a także zamków (Bolczów, Siewierz, Tenczyn). W monografii znalazło się także miejsce dla angułu we Fromborku oraz rawelinu na Jasnej Górze w Częstochowie. Bogaty materiał zdjęciowy uzupełniają grafiki i zdjęcia archiwalne.
Felietony teatralne 2008-2017
Konserwatysta to człowiek, który sprzeciwia się zmianom – tak długo, aż staną się nieuniknione. Nie wymyśliłem tego zdania. Nie mogę sobie przypomnieć, gdzie je słyszałem, ani wyśledzić źródła. Aliści podpisuję się pod nim chętnie; wyraża to, co mi jest bliskie.
Cenię to, co i dla konserwatystów jest ważne. Ciągłość myślenia o kulturze – i nie tylko o niej. Uwzględnianie w myślowej robocie tego, co ktoś już wykombinował, niezakładanie, że każde własne myślątko ma wymiar odkrycia. Niechęć do uproszczeń, do zerojedynkowych wizji świata, do sloganów i manipulacji. Sympatię do stwierdzenia To nie jest takie proste. Cenię tradycję – intelektualną, estetyczną, etyczną – choć pilnuję się, by jej nie absolutyzować. Zwłaszcza wtedy, gdy ma tendencję (a ma często) do przekształcania się w rutynę, w lenistwo poznawcze, w bezmyślne tak było zawsze, więc tak jest normalnie. Nie nudzę się z założenia czymś, co wydaje się staroświeckie; nudzę się czymś staroświeckim,jeśli rzeczywiście jest nudne. A bywa, i nierzadko. O wiele bardziej alergicznie reaguję jednak na ekstatyczne (i nieuleczalne mimo tylu pouczających nieszczęść) ubóstwienie postępu. Owego przodem do przodu (a tył też do przodu), jak mawiał lokaj i zamordysta Edek u Mrożka. Na kult nowinek, których wartością ma być samo to, że są nowe, a nie to, czy cokolwiek ważą w konfrontacji ze starym. Sam fakt konfrontacji ma im gwarantować fory. Jeżę się na wszystkie te mody artystyczne i intelektualne, stadne zachowania, które sprawiają, że w kulturze coś się gremialnie nosi, coś się ceni, coś jest obowiązkowo ważne. Na nowoczesny żargon, który łączy akolitów w koła wtajemniczonych pełnych wyższości nad resztą zjadaczy kultury. Na łatwość ogłaszania radykalnych przełomów, otwierających się epok i modernizacyjnych przepracowań, które heroldowie postępu skłonni byliby wpoić zacofanym współziomkom w drodze edukacji surowej i bezwzględnej.Dla dobra edukowanych, rzecz jasna.A nasz teatr cielęcym zachwytem nad każdą radykalną nowością i łatwością stemplowania wszelkiej tradycji pieczątką „ramotka” grzeszy namiętnie i powszechnie. Pewnie grzeszył zawsze, dziś nastąpiło jednak w tym względzie potężne wzmożenie. Co więc ma w świecie sceny konserwatysta do roboty? Ano to, co w zdaniu na początku. Może oprotestowywać zmiany, może też oceniać, które są rzeczywiście nieuniknione – bo odbiór kultury się zmienia, choć niekoniecznie w doktrynerską, postępową stronę. Może patrzeć, jak to, co wymyślili młodzi, gra z tym, co było dawniej, dostrzegać nieoczekiwane indukcje i filiacje. Tudzież może samego siebie do niektórych zmian przekonywać, swój tradycjonalistyczny łeb na nie otwierać. Piszę o teatrze od czterdziestu lat, obserwuję go jeszcze dłużej.
Powiedziałem sobie kiedyś, że gdy się przyłapię na tym, iż wspomnienia z przeszłości będą mi przysłaniały i dezawuowały każdy dzisiejszy artystyczny twór – poszukam sobie innego zajęcia. Jeszcze do tego nie doszło. Pisywałem recenzje w wielu czasopismach – w „Teatrze”, w „Twórczości”,
w „Polityce” (najdłużej, 16 lat), w „Przekroju”, w „Zwierciadle”; „Dialogu”, w którym pracuję od 1984 roku nie liczę, bo recenzji sensu stricte pismo nie zamieszcza. W 2008 roku Mieczysław Orski namówił mnie na pisanie do wrocławskiej „Odry”. Pomyślałem sobie wtedy, że, mając trochę więcej miejsca, niż go zwykle daje dziś prasa, spróbuję komentować życie sceniczne, podkładając pod opisy współczesnych dzieł swoją pamięć, swoje doświadczenie, swoją edukację z lat siedemdziesiątych, czasu bardzo specyficznego w polskim teatrze i bardzo odmiennego od zdarzeń dzisiejszych.
Jacek Sieradzki
"Ech muzyka, muzyka"
O, dajcie mi te małe skrzypce
Może na skrzypcach wygram
Wiatr i pochyłą ulicę
I noc, co taka niezwykła
Ech, muzyka, muzyka, muzyka
Spod smyka zielony kurz
Lecą gwiazdy zielone spod smyka
Damy karo, bukiety róż.
(…)
Konstanty Ildefons Gałczyński
Jadwiga Mackiewicz – małym melomanom znana jako Ciocia Jadzia – od 1960 roku prowadzi w Filharmonii Narodowej koncerty dla dzieci.
Uczy słuchania muzyki. Chcąc „ocalić od zapomnienia” Jej umiejętność i wiedzę, oddajemy w Państwa ręce tę płytę…
Głos ma laureatka Orderu Uśmiechu – nagrody przyznawanej przez dzieci.
O popisach instrumentów
01 S. Moniuszko-W.Popp – Prząśniczka (parafraza)
Barbara Świątek – flet, Janina Baster – fortepian 2:09
02 A. Marcello – Koncert c-moll na obój i orkiestrę smyczkową (Allegro)
Janusz Banaszek – obój, zespół kameralistów Filharmonii
Narodowej, dyr. Karol Teutsch 4:26
03 x x x - Polka Dziadek 1:56
04 C. Saint-Saëns – „Łabędź” z cyklu „Karnawał zwierząt” 3:20
Wojciech Orawiec – fagot, Maria Orawiec-Dudek – fortepian
05 C. Saint-Saëns – „Słoń” z cyklu „Karnawał zwierząt”
Zdzisław Piernik – tuba, Lech Leśniak – fortepian 2:01
06 G. Fuhlisch – „Śmiejący się puzon”
Jerzy Górzyński – puzon, Witalis Raczkiewicz – fortepian 3:04
07 W. A. Mozart – Koncert na róg nr 3 Es-dur KV 447 (Allegro) Radek Baborák – róg, Orquesta Sinfónica de RTVE,
dyr. Jean-Jacques Kantorow 3:28
08 P. Czajkowski – Taniec neapolitański z „Jeziora łabędziego” Marcin Hiolski – trąbka, Elżbieta Ziomek – fortepian 2:30
09 G. Bacewicz – Kaprys polski 2:32
Konstanty Andrzej Kulka – skrzypce
10 J. S. Bach – Polonez
Stefan Kamasa - altówka, Krystyna Borucińska – fortepian 1:40
11 R. Schumann – Marzenie 3:16
Roman Jabłoński – wiolonczela, Krystyna Borucińska – fortepian
12 S. Kusewicki – Valse miniature op. 1, nr 2 2:30
Matthew McDonald – kontrabas, Tomoko Takahashi – fortepian
13 H. Kling – Słoń i mucha, op. 520 5:11
Peter Verhoyen – flet, Bernd Van Echelpoel – tuba,
Stefan De Schepper - fortepian
"Zestaw ćwiczeń, kanonów oraz krótkich utworów zawartych w niniejszej książce powstawał z myślą o rozwijaniu kompetencji rytmicznych młodzieżowego zespołu chóralnego, ale można stosować go bez obaw także w innych grupach wiekowych. Odwołuje się w dużej mierze do naturalnych skłonności młodego chórzysty do muzycznej zabawy, spontanicznego reagowania na bodźce dźwiękowe, a także do samolubnego czerpania przyjemności z procesu wytwarzania rytmicznego hałasu. Wykorzystano tu zasoby niskobudżetowej kreacji dźwiękowej, będące w zasięgu każdego adepta chóralistyki: począwszy od dźwięków wokalnych, możliwych do uzyskania za pomocą własnego narządu gębowego, po klaskanie, tupanie czy pstrykanie palcami.
Celem prezentowanych zadań rytmicznych i melorytmicznych jest koordynacja ruchowa ciała w czynnościach wokalnych, a w szczególności praca nad zespołowym synchronizowaniem pulsu muzycznego z artykulacją głosek frazy tekstowej. Przedstawione zostaną także kreatywne sposoby użycia do celów muzycznych swoistych cech fonetyki języka polskiego oraz zagadnienia rytmiczne podejmowane w edukacji muzycznej mniej chętnie: synkopy, polirytmia, polimetria i metrum nieregularne. Ćwiczenia w znacznym stopniu nawiązują do stylistyki muzyki popularnej, która stanowi naturalne środowisko powstawania wyrazistych zjawisk rytmicznych (szczęśliwie jest to również naturalny ekosystem młodzieży). Są one stopniowane pod względem poziomu trudności i opatrzone stosownym komentarzem metodycznym, objaśniającym ich cel oraz sposób wykonania, a także podpowiadającym możliwe rozwiązania ewentualnych problemów wykonawczych. Szczegółowe komentarze są również pewną wykładnią mojej metody pracy z chórem, wskazującą istotne zagadnienia i efektywne
sposoby osiągania celów".
Od Autora
Przy wybranych przykładach muzycznych znajdują się symbole odsyłające do do nagrań audio lub audio-wideo dostępnych na kanale PWM.
Reedycja dziesiątej i rewelacyjnie przyjętej płyty Eleni, jednej z najjaśniejszych gwiazd estrady końcówki lat siedemdziesiątych i całych lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku, której popularność od tamtego czasu nie maleje. Pierwsze wydanie tego albumu pojawiło się na rynku w 1986 roku i znalazły się na nim takie evergreeny z repertuaru artystki jak „Na wielką miłość”, „Miły, już jesień”, „Dla Ciebie jestem ja” oraz „Pożar w godzinie serc”. Album dostępny jest również na płycie winylowej.
tracklista:
1. Na wielką miłość
2. Dla Ciebie jestem ja
3. Zanim czas zmieni nas
4. Za dziesięć lat
5. A nam do siebie za daleko
6. Nie wszystko z latem kończy się
7. Nasz najpiękniejszy dzień
8. Pożar w godzinie serc
9. Jeśli tutaj przyjdziesz
10. Spójrz z dwóch stron
11. Miły jesień już
12. Przeczuwanie
Reedycja szóstego albumu studyjnego zespołu Perfect. Na jej potrzeby wszystkie utwory z płyty przeszły dokładny remastering. Oryginalnie płyta ukazała się w 2004 roku i towarzyszyła jej nietypowa forma wydania. Początkowo, jako pierwszy album muzyczny w Polsce, była dostępna jedynie w postaci plików mp3, dopiero później trafiła na CD oraz winyl. Producentem wszystkich utworów ze „Schodów” jest Dariusz Kozakiewicz, zaś autorem wszystkich tekstów – Bogdan Olewicz.
tracklista:
1. Perfect Show & Hip Top Band part I
2. Taki jestem
3. EM
4. Kainowe pokolenie
5. Wieczny dylemat
6. Jesteś jak wirus
7. Strzelec wyborowy
8. Schody
9. Urodziłem się nie do pary
10. Perfect Show & Hip Top Band part II
Druga część cyklu „Miniatury” rozpoczętego przez znanego kompozytora i producenta Tomka Luberta, który tutaj, dla niepoznaki, ukrywa się pod pseudonimem Qndel. Na jego płycie
skierowanej do najmłodszych odbiorców znalazło się dziesięć utworów. Każdy zaprasza do zabawy i słuchania muzyki w rodzinnym gronie. Skomponowana przez Luberta muzyka może być wykorzystywana w trakcie przedszkolnych gier, a także jako tło do przedstawień i teatrzyków. „Miniatury” pobudzają muzyczną wyobraźnię dzieci, uwrażliwiają na piękno i idealnie odprężają. Są również doskonałym wstępem do odkrywania bogatego i wspaniałego świata muzyki klasycznej. Płyta dla dzieci małych i dużych.
tracklista:
1. Zabawa
2. Miłość
3. Rodzina
4. Zabawa w chowanego
5. Smutek
6. Radość
7. Wiosna
8. Bajka
9. Dziecko
10. Kocham muzykę
Długo wyczekiwana reedycja debiutanckiej i zdecydowanie kultowej płyty Roberta Chojnackiego. Album ukazał się w 1995 by jeszcze w tym samym roku osiągnąć ogromny sukces. To tutaj po raz pierwszy pojawiły się jedne z największych polskich przebojów muzyki pop, czyli „Budzikom śmierć”, „Prawie do nieba” oraz „Niecierpliwi”, w których wokalnie Chojnackiego wspierał Andrzej Piaseczny. Po ponad dwudziestu latach od premiery „Sax & Sex” nadal brzmi świeżo i porywa swoją przebojowością. Absolutny klasyk, który od kwietnia 2019 roku dostępny jest również na płycie winylowej.
tracklista:
1. Budzikom śmierć
2. Prawie do nieba
3. Niecierpliwi
4. Mój dobry duch
5. Sax & Sex
6. Kosmiczny dreszcz
7. Wielka strata
8. Ciągle czekam
9. Feel Like Makin’ Love
10. Niecierpliwi
„Fasolki na pogodę i niepogodę” to aż czternaście niepublikowanych nigdy wcześniej singli Fasolek z przebogatego repertuaru jednego z najpopularniejszych zespołów dziecięcych w Polsce. Tytułowe piosenki na pogodę i niepogodę to takie do słuchania w trakcie wiosennych zabaw lub letnich wycieczek oraz te, które towarzyszą wtedy, gdy na dworze jest zimno, smutno i gdy pada deszcz.
tracklista:
1. Pod deszczową chmurką
2. Słoneczna wycinanka
3. Kropelka rosy
4. Wiosna w ogródku
5. Lato na dywanie
6. Zbójnicy rozbójnicy
7. Moje hobby mniam mniam
8. Chlupu chlap
9. Nie ma jak Fasolki
10. Plecak, torba i walizka
11. Puszysta piosenka
12. Mop - rock
13. Pójdę przez park
14. Księżniczki - ogrodniczki
„Fasolki na każdą okazję” to aż piętnaście niepublikowanych nigdy wcześniej singli Fasolek z przebogatego repertuaru jednego z najpopularniejszych zespołów dziecięcych w Polsce. Wśród tytułowych okazji znalazły się m.in. takie piękne okoliczności jak Dzień Matki oraz Dzień Babci i Dziadka. Są też utwory o przyrodzie, kwiatkach i zieleni, o słodyczach, nowych znajomościach i byciu wyjątkowym.
tracklista:
1. Życzenia dla mamy
2. Chcę być królewną
3. Cukierki i stokrotki
4. Dziadek i babcia
5. Pierścionek od babci
6. Każdy jest inny
7. Uwielbiam was
8. Łasuchowanie
9. Marzenia misski
10. Dobra wróżka – mama
11. Kto mnie lubi
12. Wyciągnij dłoń
13. Lubię kwiatki
14. Wcale wcale, doskonale
15. Poczytaj mi tato, poczytaj mi mamo
Ta płyta to zestawienie osiemnastu największych i najważniejszych szlagierów w historii piosenki żydowskiej w wykonaniu tak różnorodnych i ciekawych artystów jakimi są m.in. Sława Przybylska, Kinga Preis, Sylwia Najah, Danuta Stankiewicz, Iwona Loranc, Jan Wojdak oraz Roman Kołakowski. Płyta skierowana jest z jednej strony do osób osłuchanych już z piosenką żydowską, a z drugiej strony do tych, które swoją przygodę z taką muzyką chciałyby dopiero zacząć. W trakcie tworzenia tej kompilacji zadbano o skrupulatną selekcję i najwyższą jakość wykonywanych utworów.
tracklista:
1. Sylwia Najah, Klementyna Umer - Miasteczko Bełz
2. Iwona Loranc - Graj, klezmerska kapelo
3. Roman Kołakowski - Bulbes
4. Jan Wojdak - Rachela
5. Danuta Stankiewicz - Rebeka
6. Sława Przybyska - Rebeka tańczy tango
7. Iwona Loranc - Hava Nagila - Piękna jest chwila
8. Marta Bizoń - Ucisz serce
9. Kinga Preis - Bubliczki
10. Roman Kołakowski - Dona, Dona, Dona
11. Danuta Stankiewicz - Słuchaj dzieweczko
12. Sylwia Najah - Rodzynki i migdały (Rozhinkes mit mandlen)
13. Kinga Preis - Mein Jidische Mame (Moja Żydowska Mama)
14. Olga Bończyk - Ciemności bezimienności
15. Zbigniew Zamachowski - Tak jak malował Pan Chagall
16. Iwona Loranc - Wszyscy braćmi być powinni
17. Roman Kołakowski - Miasteczko Bełz - Pół wieku później
18. Paweł Lipnicki, Aurelia Luśnia - Sunrise, Sunset
Moda na nagrywanie ""akustycznych"" wersji największych przebojów zaczęła się wraz z legendarną serią MTV Unplugged i jak łatwo się domyślić, szybko dotarła także do Polski. Idea znalazła nie tylko uznanie wśród słuchaczy, ale też przyniosła kilka naprawdę genialnych albumów, nagranych w konwencji ""bez prądu"". Lady Pank wpadli jednak na nieco bardziej interesujący pomysł - w ich akustycznych wersjach, partie solowe gitary Borysewicza zastąpiono klawiszami. Wszystkie kultowe solówki zagrał na fortepianie Wojtek Olszak i efekt kazał się być doskonały. Album wyszedł spójny i z fajnym klimatem. Mimo upływu lat w ogóle się nie starzeje. Kiedy słucha się go dziś, wciąż jest tak samo przyjemny i porywający. Na płycie nalazły się m.in. takie utwory jak ""Mniej niż zero"", ""Marchewkowe pole"", ""Zamki na piasku"", ""Kryzysowa narzeczona"", ""Tańczy głupia, tańcz"" oraz ""Wciąż bardziej obcy"". Wszystkie wersje akustyczne zostały na nowo zremasterowane.Tracklista:1. Rozbitkowie2. Mniej niż zero3. Mała wojna4. Marchewkowe pole5. Zamki na piasku6. Vademecum skauta7. Kryzysowa narzeczona8. Minus 10 w Rio9. Zostawcie Titanica10. Młode orły11. Wilcze stado12. Zabić strach13. Pokręciło mi się w głowie14. Wciąż bardziej obcy15. Zawsze tam gdzie Ty16. Tańcz głupia, tańcz17. Na co komu dziś
Felietony Wojciecha Tomczyka są przenikliwe i zarazem ostre jak brzytwa. Nieważne, czy tekst dotyczy dramatu Becketta, Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni czy popularnych w latach 90. konkursów audiotele — za każdym razem jest doskonałą anegdotą, polemiką czy ironicznym komentarzem do polskiej rzeczywistości. W Felietonach ożywają serialowe historie, które w czasach PRL-u przeżywała cała Polska, wracają szalone lata 90., nie zabrakło miejsca na niejeden celny komentarz o współczesnych teatrze, operze i filmie. Ale Tomczyk nie stroni od kwestii politycznych i społecznych, w których kultura jest zanurzona. W efekcie książka to portret polskich marzeń: wielkich i niedużych, wzniosłych i przyziemnych, roztropnych i tych mniej, zawsze jednak tak bardzo — naszych.
Cała trudność w czytaniu Tomczyka polega na tym, że człowiek nie wie: śmiać się czy przepisywać i za swoje podawać. To jest, niestety, fenomenalne.
– Robert Mazurek
Chiński mur, Rembertów, sprawiedliwość, melancholia. Jakże dowcipnie Tomczyk zmierza w te różne strony.
– Jacek Braciak
Praca dotyczy pięciu sezonów teatralnych, które przypadły na przełomowy i burzliwy pod każdym względem czas: w teatrze na placu św. Ducha następowali po sobie trzej ambitni dyrektorzy (Tadeusz Pawlikowski, Lucjan Rydel, Adam Grzymała-Siedlecki), wybuchły wojna światowa i kryzys ekonomiczny, które rzutowały na losy teatru, ważyły się losy zarówno sceny (jej modelu finansowo-administracyjnego), jak i państwa polskiego. Już sama specyfika wspomnianego okresu przemawia za tym, by baczniej przyjrzeć się życiu teatralnemu. Tym bardziej że Autor przyjął słuszną zasadę włączenia do wykazu repertuarowego, obok regularnych spektakli Teatru im. Juliusza Słowackiego, także innych artystycznych przedsięwzięć, którymi żył Kraków i którym gościny udzieliła scena. […] Dzięki temu obraz życia teatralnego i kulturalnego miasta jest pełniejszy, bardziej wiarygodny, a przy tym niejednokrotnie zaskakujący.
Z recenzji wydawniczej dr hab. Doroty Jarząbek-Wasyl
Prof. dr hab. Jan Michalik – jeden z najwybitniejszych polskich badaczy teatru XIX i XX wieku, historyk scen krakowskich (w szczególności) i galicyjskich (w ogólności), badacz dramatu i sztuki aktorskiej, inscenizacji, wreszcie teatru jako instytucji. Zajmował się teatrem włościańskim w Galicji, a także teatrem amatorskim, teatrem żydowskim, kabaretem oraz muzyką w teatrze. Był nauczycielem i opiekunem wielu obecnych naukowców. Dokonania Profesora Seniora nie oznaczają bynajmniej, że Jan Michalik osiadł na laurach: jest wciąż czynny naukowo, nieustannie uzupełnia luki badawcze polskiej teatrologii – niniejsze opracowanie jest jednym z wielu na to dowodów.
Książka towarzysząca wystawie Agnieszki Polskiej Auroryt, zawierająca ponad 50 zdjęć prac i kadrów z filmów. Uderza w niej płynna ewolucja praktyki artystycznej Polskiej, od fotografii do kolażu, animacji i wreszcie filmu, a także wciąż ta sama autentyczna fascynacja przetwarzaną przeszłością, wyraźnie ujawniona przez estetyzację pamięci i tęsknoty.
"Fizjonomika była stosowana w literaturze i malarstwie jako ważny środek służący do charakteryzowania postaci. Z tego narzędzia w największym zakresie na krajowym gruncie korzystała Eliza Orzeszkowa, która udowodniła, że jest prekursorką i wyborną polską portrecistką fizjonomiczną. Skoro jednak fizjonomika łączy pisarzy i malarzy, to warto było pokazać integrację sztuk w szczególny sposób: sprawdzić, jak literackie portrety fizjonomiczne Orzeszkowej czytają i interpretują artyści. Tego zadania podjął się Tomasz Wełna – grafik, projektant i artysta, który obrazy pisarki przełożył na język malarsko-plastyczny.
Ze wstępu
Ewa Skorupa – profesor tytularny na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka książek: Lwowska satyra polityczna na łamach czasopism humorystyczno-satyrycznych epoki pozytywizmu (Kraków 1992), Polnische Druckschriften in Deutschland (Liechtenstein 1996), Polskie symbole kulturowe przed sądem pruskim w latach 1871–1914. O podburzanie do gwałtów… (Kraków 2004), Polski bez tajemnic. Język polski dla studentów niemieckojęzycznych, cz. 1–2 (współautorka, Kraków 2010), Twarze – emocje – charaktery. Literacka przygoda z wiedzą o wyglądzie człowieka (Kraków 2013), Zaułki literatury. Interpretacje tekstów kultury XIX i XX wieku (Kraków 2015), Kroniki tygodniowe Bolesława Prusa. Edytor – recenzent – czytelnik (współautorka, Lublin 2017).
Tomasz Wełna – doktor w dziedzinie sztuk pięknych. Urodzony w Krakowie w 1980 roku. Artysta grafik, wykładowca. Autor polskiego kroju pisma „Apolonia”. Prowadzi w Krakowie własną szkołę rysunku i grafiki OKO. W swojej twórczości artystycznej łączy różne media, m.in. rysunek, grafikę cyfrową, film, fotografię, muzykę, szczególnie interesuje się tematyką portretu.
„Tom Granit i tęcza… stanowi próbę monograficznego ukazania dzieła Józefa Czapskiego oraz samego autora jako malarza, pisarza, myśliciela i organizatora życia kulturalnego na emigracji. Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że dzieło to jest opisane do tej pory bardzo fragmentarycznie, to trud zebrania autorów, którzy z różnych stron oglądają i analizują dorobek Czapskiego oraz jego sposób myślenia i komunikowania się ze światem, zasługuje na najwyższe uznanie.
Układ poszczególnych części daje możliwość stworzenia interesującego i wieloaspektowego wizerunku artysty oraz człowieka, pozwalając czytelnikom na zbudowanie spójnego portretu z rozproszonych w różnych źródłach informacji. Z tak skomponowanej całości wyłania się jeszcze jeden emigrancki los, biografia i doświadczenie wielkiego humanisty”.
Z recenzji prof. dr hab. Ewy Jaskółowej
Osobowości i dzieła Józefa Czapskiego – bogatej, wielowątkowej, różnorodnej – nie sposób ująć i zamknąć w wąskiej, jednorodnej formule, stąd cztery kategorie czy tropy, które budują i oświetlają jego sylwetkę artystyczną oraz wizerunek osobisty. Zaproponowane w monografii obszary tematyczne – patrzenie, czytanie, spotkania i pamięć – są tylko próbą scalenia dorobku, który wymyka się takim zabiegom, wyraźnie broni się przed nimi, łącząc wątki osobiste i twórczość w jedno dzieło – dzieło życia, tak że jawi się ono jako "granit i tęcza".
Badania nad uczestnictwem w historii Czapskiego, jego biografią, twórczością pisarską i malarską pozwalają spojrzeć na tę wybitną postać jako na konsekwentną, suwerenną, rzadko spotykaną tak złożoną osobowość. Niniejszy tom daje szeroki ogląd jego życia i dzieł. Spotkali się w nim literaturoznawcy – teoretycy i dydaktycy, historycy sztuki, historycy oraz muzealnicy, którzy razem tworzą jednorodność w różnorodności. Mamy pewność, że ułożone w tej monografii teksty oddają wyjątkowość każdej z wypowiedzi.
Anna Pilch i Anna Włodarczyk
Przedsięwziąłem tę część królestwa, w której się urodziłem i gdzie mi najpiękniejsze chwile życia mego ubiegły, tę, która tm samm jest i lepiej mi znajomą i bliższą, że tak powiem, serca mojego niż inne"". Adam Lerue (1825-1863) urodził się w roku w Dubience. W latach 1844-1851 uczył się w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. Jeszcze w trakcie studiów został zaangażowany jako rysownik Delegacji do Opisywania Starożytności w Królestwie Polskim pracującej pod kierownictwem K. Stronczyńskiego. Delegacja inwentaryzowała zabytki znajdujące się guberniach Królestwa Polskiego. Adam Lerue postanowił opublikować swoje akwarele wykonane w 1852 roku w Guberni Lubelskiej. Dzieło zatytułowane Album Lubelskie składało się z 12 zeszytów, wydawanych od 1857 do 1859 roku w Zakładzie Litograficznym Adolfa Pecqa i S-ki w Warszawie. Każdy zeszyt zawierał 4 lub 5 litografii przedstawiających zabytki Guberni Lubelskiej oraz krótki opis obiektów. Litografie ukazujące reprezentacyjne, zabytkowe fragmenty Lublina, przygotował sam Lerue oraz trzech innych litografów: Julian Cegliński, Alfons Matuszkiewicz i Władysław Walkiewicz.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?