Lubisz silny dreszczyk emocji? Jeśli tak ta kategoria jest dla Ciebie. Obszerna temetyka jaką jest kategoria książek sensacyjnych i kryminalnych charakteryzuje się niezwykłą, interesującą, wciągającącą, trzymającą w ciągłym napięciu i zapierająca dech w piersiach akcją. Intrygujące powieści kryminalne pełne mrocznych tajemnic, wprowadzają w mroczny i brutalny świat, wbijają czytelnika w fotel i zaskakują wartką akcją. Naładowane emocjami, zaskakujące i niekiedy rozdzierające serce mroczne historie...
O książce:
Historie kryminalne gloryfikujące pracę naszych dzielnych stróżów prawa z czasów PRL, ówczesnych „detektywów” rozwiązujących trudne zagadki, często „z trupem w tle”, w sposób nie mniej interesujący niż ich współcześni odpowiednicy.
Pasjonująca lektura dla wszystkich miłośników kryminałów!
Fragment opowiadania Jerzego Edigeya
TAJEMNICA STAREGO KOŚCIÓŁKA
Rozdział I
Znowu Wrocław
Tak się jakoś składało, że moje drogi reportera chyba od sześciu czy nawet siedmiu lat nie wiodły przez Wrocław. Wreszcie jednak znalazłem się w mieście nad Odrą. Po ulokowaniu się w hotelu, wykręciłem numer centrali Wojewódzkiej Komendy Milicji Obywatelskiej i poprosiłem o połączenie mnie z majorem Adamem Krzyżewskim – moim starym przyjacielem.
– Pułkownikiem Krzyżewskim – poprawiła telefonistka.
„Takiemu to dobrze – pomyślałem sobie – mnie przybywają siwe włosy, jemu gwiazdki”.
– Krzyżewski, słucham – odezwał się w słuchawce znajomy, lekko zachrypnięty głos.
Rozpocząłem oczywiście rozmowę od gratulacji awansu na pułkownika.
– Na razie podpułkownika – mój przyjaciel zawsze był ścisły.
Umówiliśmy się na wieczór. Adam już czekał, był zwykle punktualny co do minuty, ja niestety po staremu spóźniłem się i przyszedłem dopiero po kwadransie. Może właśnie dlatego, tuż po przywitaniu się, spotkała mnie z jego strony złośliwość.
– Czytam te wasze wszystkie „kryminały” i za głowę się łapię, jak wy możecie pisać takie brednie?
– Polskie kryminały cieszą się opinią jednych z lepszych w Europie. Są masowo tłumaczone i wydawane w ZSRR, w Czechosłowacji, na Węgrzech, w NRD, a nawet w takich państwach jak Szwecja czy Włochy. I wszędzie mają duże powodzenie – broniłem skóry własnej i kolegów. – Co im można zarzucić? Akcja toczy się zazwyczaj wokół autentycznych wydarzeń. Czy to nasza wina, że powody przestępstwa są w Polsce inne niż na Zachodzie? Nie ma u nas porywaczy dzieci i bogatych bankierów. Złodzieje nie włamują się do sejfów bankowych i nie kradną brylantów wielkich jak włoskie orzechy, a bandy gangsterów jak na przykład w Chicago nie pędzą przez ulice Wrocławia, ostrzeliwując się z karabinów maszynowych.
– Tego by tylko brakowało – mruknął podpułkownik.
– Realia polskiej powieści sensacyjnej – ciągnąłem dalej swoją obronę – są zawsze zgodne z rzeczywistością dnia codziennego. Przyszły historyk, który za paręset lat będzie pisał książkę o życiu Wrocławia w drugiej połowie dwudziestego wieku, właśnie w tak wyszydzanych przez ciebie kryminałach znajdzie najwięcej autentycznych informacji o tym, jak naprawdę to życie wyglądało. A na próżno będzie ich szukał w naszej powieści współczesnej.
– Nie chodzi mi o akcję tych powieści – Krzyżewski atakował dalej – ani o tak zwane „małe realia”, o to na przykład, że ludzie stoją w ogonku po kiełbasę, że bilet tramwajowy kosztuje złotówkę, że kino „Śląsk” mieści się na tej ulicy, a kawiarnia „Stylowa” na innej, czy wreszcie o to, że hotel „Panorama” długi i niski jak jamnik jest dziwolągiem architektonicznym. Ale to, co wy piszecie o milicjantach, zwłaszcza o oficerach dochodzeniowych, razi już szczególnie.
– Jak to?
– Nie ma chyba ani jednej współczesnej powieści kryminalnej, w której by oficer milicji, jakiś kapitan „biały”, „czarny” czy „brązowy” nie siedział w eleganckim nocnym lokalu i ze znudzoną miną nie sączył leniwie francuskiego koniaku, obserwując niebezpiecznego przestępcę, zagryzającego dzwonkiem śledzia kieliszek czystej. Dałby nam komendant dobrze popalić, gdyby któryś z nas przyniósł rachunek już nie na parę tysięcy, lecz choćby na paręset złotych. Taki „spryciarz” długo by w milicji nie pracował. Musiałby się przekwalifikować, to jest przerzucić się na pisanie kryminałów.
Milczałem, cóż bowiem mogłem powiedzieć?
– Każdy z tych „genialnych oficerów” – podpułkownik zapalał się coraz bardziej – w każdej waszej powieści jest parę razy wyciągany z łóżka w nocy, bo „dzwoni stary” i każe im natychmiast zameldować się w komendzie.
– To się może zdarzyć.
– Owszem,
O książce:
Historie kryminalne gloryfikujące pracę naszych dzielnych stróżów prawa z czasów PRL, ówczesnych „detektywów” rozwiązujących trudne zagadki, często „z trupem w tle”, w sposób nie mniej interesujący niż ich współcześni odpowiednicy.
Pasjonująca lektura dla wszystkich miłośników kryminałów!
Fragment opowiadania Andrzeja Szczypiorskiego
WYSPA CZTERECH ŁOTRÓW
I
W wigilię świętego Mateusza roku 1588 statek korsarski „Emma” szedł pod wszystkimi żaglami kursem na Cartagenę, gdzie kapitan Matthews zamierzał wyładować skrzynię ze skarbami. Na wysokości Tobago „Emma” osiadła na mieliźnie. W wiele lat potem znaleziono szczątki statku, a na nim szkielety całej – jak się zdawało – załogi. Ale minęło znów lat siedemdziesiąt i oto na bezludnej wysepce, oddalonej trzydzieści mil morskich od owej złowieszczej mielizny wyprawa hiszpańska odkryła obozowisko, w którym odnaleziono szkielety czterech ludzi, a przy nich prymitywną mapę, sporządzoną na skrawku żaglowego płótna. Rysunek zdawał się świadczyć, że zawiera szyfrowaną informację, gdzie złożono bezcenny skarb korsarza Matthewsa. Usiłowania Hiszpanów, zmierzające do odnalezienia skrzyni, nie przyniosły powodzenia. Tajemnicza mapka, którą nazwano testamentem z Wyspy Czterech Łotrów, powędrowała do Europy, a jej ślad zaginął potem wśród splątanych ścieżek handlarzy antykami, sztychami i mapami dawnych epok. Skarb budził przez czas jakiś emocje poszukiwaczy przygód, zorganizowano nawet kilka nieudanych wypraw w XIX wieku, ale nieznajomość miejsca ukrycia skrzyni i brak owej unikalnej mapy sprawiły, że w końcu Wyspa Czterech Łotrów przeszła do legend, opowiadanych przez starych żeglarzy...
II
Idąc Floriańską, przypomniała sobie nagle, że zostawiła parasolkę u stryja. Dzień był chmurny, duszny, zbierało się na burzę. Wróciła więc, wyrzucając sobie nieuwagę. Była nieco zdenerwowana, dochodziła już dwunasta, a miała tego dnia wiele drobnych, lecz kłopotliwych spraw do załatwienia. Wchodząc do ocienionej, mrocznej bramy natknęła się na wysokiego mężczyznę w popielatym garniturze, białej koszuli bez krawata i jasnych, niemal białych półbucikach. Spojrzał na nią czujnie i wyszedł na ulicę. Wbiegła po schodach na pierwsze piętro. Drzwi do mieszkania były uchylone. Nagle doznała niemiłego wrażenia, że stało się coś złego. Pchnęła drzwi, które lekko skrzypnęły. Długi, mroczny korytarz. Cisza.
– Stryju! – powiedziała.
Nie odezwał się. Przed kwadransem, kiedy wychodziła od niego, siedział w fotelu w swoim malutkim, zagraconym pokoju.
– Stryju! – powtórzyła głośniej. Serce zaczęło jej bić gwałtownie. Przeszła wzdłuż korytarza, ku uchylonym drzwiom pokoju.
Stary siedział w fotelu. Twarz miał zwróconą w stronę okna, skąd sączyło się światło, scedzone przez chmury. Wokół pomarszczonej, pożółkłej szyi człowieka zaciśnięta była nylonowa pończocha. Obok fotela, na dywanie, leżała książka, która zsunęła się z kolan. Stary człowiek ma szeroko otwarte, zdumione oczy. Jego twarz wyraża napięcie. Więcej napięcia niż lęku. I to już było wszystko.
Machinacje nowego szefa zmieniły skład zespołu utalentowanych techników kryminalistycznych, prowadzonych przez Gila Grissoma. Catherine Willows, Nick Stokes i Warrick Brown trafili ze zmiany nocnej na dzienną. Nie oznacza to, że nie będą już współpracować z zespołem Gila – ich drogi przetną się jeszcze nieraz. Podczas odrębnych śledztw oba zespoły STK muszą połączyć siły, żeby rozwikłać dwa przypadki morderstw, które – jak wskazują dowody – mogą być ze sobą powiązane. Działając pod kierownictwem różnych szefów, technicy rozwiązują zagadki dwóch niedoskonałych morderstw, które sumują się w zbrodnię doskonałą...
Wraz z nadejściem mroźnych lutowych dni na północy Stanów, hotele w Miami na ciepłej Florydzie pękają w szwach. W największym porcie na świecie tłoczą się statki wycieczkowe, a spragnieni ciepła turyści wsiadają na morskie olbrzymy. Ci, którzy mają dużo czasu i pieniędzy wypełniają kluby. Na północy zmniejsza się liczba przestępstw, gdyż ludzie siedzą w domach, ale nie w Miami... Wiedzą o tym najlepiej technicy kryminalistyczni z laboratorium Miami-Dade.
Zapracowany porucznik Caine jedzie zbadać rzeź, do jakiej doszło podczas wymiany heroiny na broń dla terrorystów: na miejscu zbrodni znajduje ciała i krople krwi, które, jak ustalono, należą do niejakiego Abdusa Sattara Pathana, który już wcześniej uniknął odpowiedzialności za zabójstwo agenta federalnego. Tym razem nie umknie Caine’owi. Problem w tym, że Pathan ma żelazne alibi: występował na scenie daleko od miejsca zbrodni, przedstawiając magiczne sztuczki. Horatio jest święcie przekonany, że Pathan i międzynarodowy terrorysta znany jako Królik to jedna i ta sama osoba. Czy Caine zdoła to udowodnić, zanim Królik wprowadzi w życie swój śmiertelnie groźny plan?
Detektyw Mac Taylor jest całym sercem oddany swojej pracy i uważa, że wszystko łączy się ze wszystkim, a każdy ma własną historię. Wraz ze współpracowniczką, detektyw Stellą Bonasera, kieruje zespołem kryminalistycznych ekspertów walczących z nowojorską przestępczością. Ci utalentowani ludzie widzą Nowy Jork w innym niż zwykli obywatele świetle: zbierają dowody i podążają tropem przestępców, by ostatecznie rozwikłać każdą sprawę.
W windzie eleganckiej kamienicy na Upper East Side znaleziono ciało mężczyzny w średnim wieku. Wstępne oględziny wykazały jedynie rany po kulach, nie znaleziono jednak śladów DNA, ani nie ustalono motywu zabójstwa. Czy to zbrodnia doskonała?
Kilka przecznic dalej ktoś morduje świadka znajdującego się pod ochroną policji. Chroniący kobietę policjanci przysięgają, że spędziła noc w zamkniętym pokoju hotelowym, w którym rano znaleziono ją martwą. Zespół STK zbiera dowody i ślady od centrum Manhattanu do nowojorskich przedmieść, by rozwiązać dwie przejmujące zagadki kryminalne w mieście, które nigdy nie sypia.
Detektyw Mac Taylor jest sprawdzonym technikiem kryminalistycznym, który wierzy, że wszystko łączy się ze wszystkim, a każdy ma własną opowieść. Wraz z detektyw Stellą Bonasera kieruje zespołem ekspertów kryminalistycznych, zbierających mozolnie dowody i ślady każdej zbrodni, rozwikłujących krok po kroku każdą kryminalną zagadkę.
Zwykły dom na przedmieściach Queens jest miejscem potwornej zbrodni, w której ginie małżeństwo oraz nastoletnia córka. W domu nie ma najmłodszego syna – być może kolejnej niewinnej ofiary morderstwa. Mac Taylor i Danny Messer odkrywają ślady wskazujące na porwanie. Czy odnajdą chłopca, zanim będzie za późno?
W Brooklynie, w dzielnicy zamieszkiwanej przez ortodoksyjnych żydów, stoi synagoga, w której ktoś przybił do podłogi ciało jednego z wiernych. Ukrzyżował je. Czy doszło do rytualnego mordu? Detektyw Stella Bonasera i detektyw Aiden Burn podejrzewają, że za zbrodnią kryje się sekta nawróconych na chrześcijaństwo żydów, ścierających się z dawnymi współwyznawcami. Na czele sekty stoi charyzmatyczny i kontrowersyjny przywódca, który robi wszystko, aby utrudnić śledztwo...
Dwie różne zbrodnie, które łączy jedno: technicy kryminalistyczni, którzy nie ustaną, dopóki nie odkryją prawdy.
Święta Bożego Narodzenia w Miami – miasto spowija wyjątkowy, odświętny nastrój. Wszystkie dzieci wstrzymują oddech w oczekiwaniu na przybycie Świętego Mikołaja. Jednak tego roku będzie on liczniej reprezentowany. Miami staje się sceną zjazdu Santaconu. Coroczny zlot setek odzianych w czerwień, podstarzałych wesołków, którzy przetaczają się przez miasto dokazując i nękając mieszkańców, kończy się śmiercią jednego z nich.
Czas głoszenia dobrej nowiny upływa technikom z laboratorium kryminalnego Miami-Dade na odkrywaniu, że za pospolitą zbrodnią kryją się znacznie mroczniejsze motywy. Komu zależało na tym, żeby zabić Świętego Mikołaja? Kto posunął się tak daleko, aby zamaskować tożsamość ofiary, pozbawiając jej głowy i obu dłoni? Wreszcie, jaki związek może mieć zwykły rozbój w sklepie z międzynarodowym porwaniem i morderstwem?
Lynn Pierce była pobożną chrześcijanką, oddaną matką i żoną. Nagrała potajemnie męża, który groził, że potnie ją na kawałki. Jenna Patrick pracowała jako striptizerka. Chciała rozpocząć nowe życie, wyjść za mąż i pójść na studia. Znaleziono ją uduszoną kablem w klubie, w którym tańczyła. Gil Grissom, Catherine Willows, Warrick Brown, Nick Stokes i Sara Sidle zbierają pozornie nieistotne dowody i ślady, by rozwikłać zagadki obu morderstw. Odkrywają najmroczniejsze strony życia w Las Vegas: mieście grzechu.
Rozmawia z nim ta z długimi, ciemnymi włosami przewiązanymi różową wstążką. Prawie go prowokuje, mówi wyzywającym tonem. To nastawienie wobec niego... Patrzy trochę z góry na jasnowłosą grubaskę. Decyduje ciemnowłosa, a on to widzi, czuje to. Jasnowłosa grubaska bardziej mu się podoba. Ma nieśmiałe oczy. Widział już takie oczy wcześniej.
Przez cały czas mówi tylko Marysia. To ona mówi zawsze za obie.
Więc teraz jej kolej. Ona też chce coś powiedzieć.
Nie wydaje się jej niebezpieczny. Ani zły. Ma fajną czapkę, taką samą jak Marwin, jej starszy brat.
Uśmiecha się. Zawsze to robi. One to lubią. Ufają temu, który się do nich uśmiecha. Uśmiechają się do tego, który uśmiecha się do nich. Tylko jasnowłosa grubaska. Tylko ona...
Serial telewizyjny „Kamienie śmierci" nadawany we Francji latem 2005 roku oglądało co tydzień dwanaście milionów Francuzów, pierwszy odcinek serialu nadawanego od lutego 2006 roku w Polsce przyciągnął przed telewizory 6 i pół miliona widzów. Powieść „Dolmen. Kamienie śmierci", napisana przez scenarzystki i oparta na scenariuszu serialu, opowiada o niezwykłych, szokujących i bardzo tajemniczych wydarzeniach, rozgrywających się na małej, położonej u wybrzeży Bretanii wysepce Landsen. Marie Kermeur, policjantka z Brestu, bohaterka serialu i powieści, przypływa na rodzinną wyspę, by wziąć ślub. W przeddzień uroczystości na wyspie ktoś popełnia morderstwo - jedno z wielu, jakie wstrząsną wyspiarską społecznością. Każdemu z morderstw towarzyszą niewytłumaczalne, choć zakorzenione w celtyckiej mitologii, tajemnicze wydarzenia...
Książka wydana w serii Wielkie Litery – w specjalnym formacie z dużą czcionką dla seniorów i osób słabowidzących.
Sfrustrowany, piekielnie złośliwy podkomisarz Rowicki nie odpuści sprawy. Nawet jeżeli będzie musiał stanąć sam przeciw wszystkim.
Ciechanów to nie metropolia. Ale nawet w małych miastach dzieje się czasem duże zło. Podkomisarz Rowicki odlicza dni do emerytury. I nie jest szczęśliwy, kiedy na jego biurku
ląduje teczka ze sprawą nastoletniej samobójczyni – córki wiceprezydenta miasta. Dobrze chociaż, że to samobójstwo. Czysta sprawa. Przynajmniej tak się wydaje… Ojciec denatki jest wszak miejscowym notablem. A to nigdy dobrze nie wróży. Szybko się okaże, że złych znaków będzie więcej. A Rowicki za rozwikłanie sprawy serii samobójstw młodych dziewczyn zapłaci wysoką cenę.
Świetnie napisana powieść, od której nie sposób się oderwać, a jej autor jak ryba w wodzie czuje się w klimacie małych miasteczek i udowadnia po raz kolejny, że należy do czołówki polskich twórców kryminału.
Ryszard Ćwirlej
Książka wydana w serii Wielkie Litery – w specjalnym formacie z dużą czcionką dla seniorów i osób słabowidzących.
Thriller psychologiczny o brudnych tajemnicach pewnego szpitala oraz chorej miłości, napisany przez nagradzanego reżysera i scenarzystę.
Paweł jest spokojnym, bardzo samotnym czterdziestolatkiem. Pracuje w szpitalnej kostnicy, gdzie przygotowuje ciała do pochówku. Kiedy otrzymuje propozycję dodatkowego zarobku jako hiena cmentarna, nie waha się długo. Proceder kwitnie do czasu, gdy jedna z trumien okazuje się… pusta, a na scenę wkracza policja. W tle pojawia się także pewna kobieta, która również skrywa mroczną tajemnicę. Paweł ma poczucie narastającego odrealnienia: dzieją się z nim dziwne rzeczy, zawodzi go pamięć, traci poczucie czasu. Coraz mniej ufa swoim zmysłom. A osoby, które mogą mu pomóc zrozumieć, co się z nim dzieje, giną jedna po drugiej…
Książka wydana w serii Wielkie Litery – w specjalnym formacie z dużą czcionką dla seniorów i osób słabowidzących.
Historia jak z horroru! Mrożące krew w żyłach sekrety klasztoru.
Matylda wypoczywa w beskidzkim uzdrowisku. Dzieli pokój z Aliną z Piły, emerytowaną milicjantką. Błogi spokój przerywa im niespodziewany telefon od znajomego Matyldy. Mężczyzna prosi ją o pomoc w rozwikłaniu sprawy zaginięcia pewnej kobiety, która przebywała w tej samej miejscowości. Obie panie ochoczo wszczynają prywatne śledztwo.
Nie wiedzą jeszcze, że z pobliskiego klasztoru w dramatycznych okolicznościach uciekła niedawno młoda zakonnica. Przeczuwają natomiast, że oferujący duchowy wypoczynek rajski zakątek, miejsce popularne również wśród świeckich, skrywa mroczne tajemnice…
Ryszard Ćwirlej po raz kolejny kreśli portrety ludzi zbyt łatwowiernych, by mogli żyć. I tych, którzy za wielkimi słowami skrywają równie wielką podłość, a ich ołtarzem jest chciwość.
Książka wydana w serii Wielkie Litery – w specjalnym formacie z dużą czcionką dla seniorów i osób słabowidzących.
Kiedy liczysz na cud, spodziewaj się piekła.
We własnym mieszkaniu na jednym z warszawskich osiedli zostaje zastrzelony młody pracownik korporacji. W tym samym czasie w Ustroniu Morskim w tajemniczych okolicznościach znika pewien znachor, leczący ludzi cudownym specyfikiem na wszystko. Podejrzanym praktykom medycznym postanawia przyjrzeć się bliżej reporter śledczy Marcin Engel. Nieoczekiwanie w sprawę angażuje się również emerytowana milicjantka Matylda Kaczmarek, mimo że obiecała wnukowi trzymać się z daleka od wszelkich kryminalnych zagadek. No ale gdy trzeba pomóc staremu koledze z milicji w uporządkowaniu kwestii spadkowych, nie można przecież odmówić.
Trzy pozornie odrębne wydarzenia, trzy dochodzenia, jedno rozwiązanie.
Książka wydana w serii Wielkie Litery – w specjalnym formacie z dużą czcionką dla seniorów i osób słabowidzących.
Do czego zdolny jest człowiek, którego chory umysł zrodził chęć zemsty?
Pozornie cicha i spokojna Trzebież skrywa wiele tajemnic. Jedna z nich wciąż pozostaje nierozwiązana – co się stało z Anną? Do akcji wkracza Mieczysława Zarzycka – temperamentna sklepowa, której cięty język zna każdy mieszkaniec Trzebieży. Jako samozwańcza pani detektyw postanawia zająć się sprawą. Przyłącza się do niej Marcel Borkowski, mimo że nie pała sympatią do pyskatej sklepikarki. Tymczasem miejscowe mroczne historie przyciągają do Trzebieży dwójkę youtuberów żądnych wrażeń i rozgłosu. Postanawiają nagrać materiał o tym, jakie brutalne wydarzenia miały miejsce w tej niewielkiej podwarszawskiej wsi. Zostają wciągnięci w samo centrum dramatycznych wypadków. Czy Mieczysława zdąży na czas i uratuje zaginioną Annę?
Książka wydana w serii Wielkie Litery – w specjalnym formacie z dużą czcionką dla seniorów i osób słabowidzących.
Kiedy za progiem czai się mrok, ty możesz być następna...
Anna po burzliwym rozstaniu pragnie uciec jak najdalej od byłego narzeczonego. Na przykład do czarującego domku w podwarszawskiej wsi, z dala od głównych dróg. Tylko czy na pewno jest tam tak sielsko, jak jej się wydawało? Nieustannie ma wrażenie, że ktoś ją obserwuje.
Na progu znajduje martwego ptaka, a miejscowa szeptucha ostrzega ją: „Ty będziesz następna!”. Co ma na myśli?! To miał być raj na ziemi, tymczasem życie Anny powoli zmienia się w piekło…
Nie zawsze urocza chatka na obrzeżach spokojnej wioski oznacza azyl. Czasem może stać się śmiertelną pułapką.
Książka wydana w serii Wielkie Litery – w specjalnym formacie z dużą czcionką dla seniorów i osób słabowidzących.
Gdy droga do prawdy wybrukowana jest kłamstwami, każdy krok to śmiertelne ryzyko.
Kiedy inspektor David Redfern zaczyna prowadzić śledztwo w sprawie śmierci jedenaściorga dzieci, których ciała znaleziono w opuszczonych magazynach w Sheerwater, ktoś daje mu jasno do zrozumienia, żeby zaprzestał policyjnych czynności. Jego mieszkanie zostaje spalone, a ukochany dziadek staje w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa. Inspektor, by go ratować, rozpoczyna wyścig z czasem. Trafia na trop prześladującego go Palacza. Podążając za tajemniczym mężczyzną, wchodzi na ścieżkę, która ma go doprowadzić do mordercy dzieci. Czy Redfernowi uda się rozwiązać zagadkę i dotrzeć do dziadka, zanim będzie za późno? Jaką cenę zapłaci za prawdę, która obnaży oblicze sielskiego angielskiego miasteczka?
„Ale to było dobre! Książka zaczyna się niespiesznie, lecz z każdą kolejną stroną przeistacza się w tę z gatunku nieodkładalnych. Polecam całą serię fanom kryminałów i nie tylko. Bierzcie i czytajcie!".
Mieczysław Gorzka
Książka wydana w serii Wielkie Litery – w specjalnym formacie z dużą czcionką dla seniorów i osób słabowidzących.
Zło jest jak blizna
Podczas remontu boiska szkolnego znaleziono zwłoki dziewczyny. Brutalna zbrodnia wstrząsa mieszkańcami snobistycznego miasteczka w Wielkiej Brytanii. Prowadząca sprawę sierżantka Summer Winter prosi o pomoc zawieszonego w obowiązkach inspektora Redferna. Odkrywają, że tropy prowadzą do środowiska Travellersów i nieprzystępnej miejscowej elity, a nawet do siedziby firmy McLaren. Co bolidy F1 mogą mieć wspólnego ze śmiercią dziewczyny w Ripley? Czy zła reputacja Travellersów zyska tragiczne potwierdzenie? Ponadto Redfern boryka się z własnymi problemami, a w mroku czai się bezwzględny Palacz, który nie powiedział jeszcze ostatniego słowa…
„Świetnie skonstruowana fabuła i niebanalny bohater. Konsekwencja, z jaką inspektor Redfern przebija się przez mroki tajemnic podlondyńskiego Woking i okolic, jest godna podziwu".
Marek Stelar
Książka wydana w serii Wielkie Litery w specjalnym formacie z dużą czcionką dla seniorów i osób słabowidzących. Zło mieszka w głuszy, a wraz z nim ciemność, tajemnice i śmierć. Życie w malowniczej Trzebieży toczy się niespiesznie. Trójce przyjaciół czas jednak płynie w nieco innym rytmie. Anna Jankowska po trudnych życiowych doświadczeniach ma szansę na kolejną miłość. Mieczysława Zarzycka i Kamil Kier próbują rozwiązać sprawy, które ktoś usiłuje zamieść pod dywan. Zaangażowani w nową zagadkę szukają powiązań męża Mieci z tajemniczą, ukrytą głęboko w lasach osadą, o której krążą legendy. Im bardziej zagłębiają się w śledztwo, tym mroczniejsze sekrety wychodzą na jaw i tym większe grozi im niebezpieczeństwo. I czują, że już nie mogą nikomu zaufać... Czy osada naprawdę istnieje?
Książka wydana w serii Wielkie Litery – w specjalnym formacie z dużą czcionką dla seniorów i osób słabowidzących
Rok 1951. W położonym między Tatrami i Pieninami malowniczym Polskim Spiszu dochodzi do tragicznego pożaru kaplicy, w którym giną wychowankowie miejscowego sierocińca. Podpalenia dokonuje ich opiekunka, znana z brutalnych metod wychowawczych siostra Felicja Roman, która po wszystkim popełnia samobójstwo.
Rok 2021. Podróżujący po Spiszu Michał Korcz udaje się samotnie do pobliskiego lasu, z którego już nie wraca. Śledczy sądzą, że chciał odwiedzić znajdujące się tam ruiny kaplicy i oddać cześć ofiarom w 70. rocznicę tragedii. Miejscowi zaś wierzą, iż padł ofiarą ciążącej na tej okolicy klątwy.
Gdy policyjne śledztwo nie przynosi rezultatu, zrozpaczona matka Michała zwraca się o pomoc do prowadzonej przez Ignacego „Igiego” Sznydera i Sandrę Milton agencji „ECHO”. Detektywi podejmują się zlecenia i wraz z nową pracownicą, błyskotliwą Amelią „Velmą” Rutką, stawiają czoła demonicznej legendzie o Siostrze Diabeł. Im głębiej zanurzają się w przeszłość, tym więcej odkrywają przerażających faktów.
JESTEM NAJWIĘKSZYM ZŁEM, A MOJE MIEJSCE JEST W PIEKLE. TO JA JESTEM PRZEKLĘTA. NIE WY.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?