Historie kobiet nieidealnych, które zrobiły coś, czego robić się nie powinno.
Dwunastu wspaniałych reportażystów opowiada o kobietach, z którymi coś jest nie tak.
Jedna ma dużo kotów (a mieszka w bloku), druga – żadnego mężczyzny (za to dużo pracy i marzeń), trzecia nie umie uprawiać seksu (choć jest po ślubie), czwarta zabija córkę (choć mówi, że wcale nie). Kolejna nie może spać (odkąd jej matka śpi w domu opieki), inna żyje z żonatym (w latach dwudziestych), jeszcze inna nie kocha tego, co ją uratował od śmierci (w latach czterdziestych). Następna odpisuje na esemes, na który odpisywać się nie powinno: „Napisz coś o sobie, bo ja jestem facetem, który zawsze dostaje to, co chce”.
Ewa Wołkanowska-Kołodziej, reportażystka współpracująca z „Gazetą Wyborczą”, najpierw zauważyła, że kobiety często mówią: „Nie jestem taka, jaka być powinnam”, a potem odkryła, że mężczyźni nie dostrzegają wagi tych słów. Poprosiła więc dwunastu reportażystów o napisanie tekstów o kobiecej winie.
Autorzy: Kamil Bałuk, Daniel Flis, Marcin Kołodziejczyk, Adam Leszczyński, Marek Łuszczyna, Piotr Nesterowicz, Konrad Oprzędek, Paweł Smoleński, Grzegorz Szymanik, Maciej Wesołowski, Mirosław Wlekły, Tomasz Wysocki.
Kiedy byłem bardzo młody i czułem nieprzeparte pragnienie znalezienia się gdzie indziej, ludzie dojrzali zapewniali mnie, że dojrzałość uleczy te zachcianki. Kiedy zaś lata określiły mnie jako dojrzałego, przepisanym lekarstwem miał być wiek średni. W średnim wieku zapewniano mnie, że starszy wiek uśmierzy moją gorączkę, a teraz, kiedy mam lat pięćdziesiąt osiem, może załatwi to zgrzybiałość. Nic nie poskutkowało…Usłyszeć prawdziwy język Ameryki, sprawdzić, jacy dziś są Amerykanie, poczuć zapach trawy i drzew, przyjrzeć się kolorom i światłu – takie są główne cele Johna Steinbecka, który w wieku pięćdziesięciu ośmiu lat, w roku 1960 wyrusza w podróż, by na nowo odkryć kraj, o którym pisał przez tyle lat.Wraz ze swoim psem, Charleyem, Steinbeck przemierza kamperem kolejne stany, autostrady, lokalne drogi, zaprzyjaźnia się z kierowcami ciężarówek, spotyka niedźwiedzie w parku Yellowstone i starych przyjaciół w San Francisco. Zastanawia się nad charakterem Amerykanów, rasizmem, szczególnym rodzajem typowej dla Amerykanów samotności, którą dostrzega niemal wszędzie, a także niespodziewaną gościnnością i otwartością, z jaką jego rodacy podchodzą do obcych.John Steinbeck (1902–1968) – amerykański powieściopisarz, laureat literackiej Nagrody Nobla 1962 za „realistyczny i poetycki dar, połączony z subtelnym humorem i ostrym widzeniem spraw społecznych". Jego najbardziej znane powieści to „Grona gniewu”, „Myszy i ludzie” i „Na wschód od Edenu”.
Książka o trzech wielkich apetytach: na poznawanie świata, wspaniałe jedzenie i niczym nie ograniczoną wolność!
W stronę słońca! Relacja z niezapomnianej podróży do tropików. Dla wszystkich, którzy marzą o dalekich wędrówkach, życiowej zmianie, ucieczce od codzienności. Oto historia dwójki ludzi, którym to się udało!
Kanadyjskie małżeństwo postanowiło postawić wszystko na jedną kartę i zrealizować marzenie: dwuletni rejs po Karaibach. Koniec z chłodem zimowego Toronto, koniec z deadlinami, z pracą na etat i po godzinach, koniec z karierą! W pamiętniku z tej egzotycznej podróży dziennikarka, Ann Vanderhoof, zawarła także szereg równie egzotycznych przepisów.
Książka znalazła się na liście Top Ten Books of the Year w rankingu Amazon w kategorii literatura podróżnicza.
Teraz, kiedy to piszę, po powrocie z prawdziwego świata do biura, do domu, do ciągłych zmagań z terminami, i spoglądam na podkładkę pod mysz po prawej stronie, ogarnia mnie wielka tęsknota. Patrzę na zdjęcie roześmianej kobiety zdejmującej kombinezon nurka na złotej plaży. Ma jasne włosy i szerokie ramiona. Te muskularne barki przy jej szczupłej sylwetce wyglądają, jakby wiedziały, co znaczy ciężka praca. Plaża na zdjęciu jest pusta — czysta, dziewicza, nie widać nikogo i niczego poza sprzętem do nurkowania leżącym na piasku u stóp kobiety. Morze za jej plecami to turkusowa tafla, na której unosi się samotna łódka z białym kadłubem i wysokim masztem.
Kobieta na nikogo nie patrzy, chyba nawet nie zdaje sobie sprawy, że ktoś robi to zdjęcie. Jest najzwyczajniej w świecie szczęśliwa.
Tą kobietą jestem ja.
Ann Vanderhoof
"Kolumb odkrył Amerykę, a ja Kanadę dla siebie - i o tym właśnie chce opowiedzieć...
Kanada to kraj syropem klonowym płynący, emanuje wolnością, oferuje dużą przestrzeń i stwarza pozytywne wibracje. Przekonałam się też, że jego mieszkańcy są gościnni i serdeczni. Inuici, których poznałam w czasie swojej podróży otworzyli mój umysł na nową wiedzę.
Czy marzyłeś kiedyś o Kanadzie? Jaka jest Kanada? Poznaj zupełnie inny kraj, gdzie priorytetem jest nie "„jak przeżyć”, lecz "„jak pożyć”
Dlaczego lepiej być baranem niż świnią? Dlaczego w Polsce do braku forsy jeszcze trudniej się przyznać niż do braku seksu? Jak żyć w świecie, w którym niemal wszystko stało się zakazane, od noszenia futer po łowienie ryb? Dlaczego należy jeść dużo niezdrowej żywności, którą niepotrzebnie straszą nas w mediach? Gdy czyta się Agatę Passent w zbiorze tekstów, a nie „pojedynczo”, widać jak wiele różnych kwestii ją interesuje i jak ciekawie potrafi o nich pisać. Autorka, dosłownie i w przenośni kobieta światowa w najlepszym tego słowa znaczeniu, jest bystrym obserwatorem i wyraziście potrafi opisać zarówno to, co widzi, jak i co czuje. Dawniej a dziś, kobiety a mężczyźni, Polacy wobec siebie nawzajem i wobec innych – to główne tematy tej książki, mówiącej o nas i naszych czasach w sposób, z którym trudno się nie zgodzić. Jeśli kto chce, może polemizować – Passent się nie obraża (ba, przestrzega nas przed zbyt częstym obrażaniem się) i nie szydzi, bo idiotyczne aspekty naszej rzeczywistości szydzą tu z siebie same. Agata Passent niczego nas uczyć nie zamierza. Elegancko pokazuje, fachowo oświetla, kompetentnie porównuje… Ocenia, oczywiście, że ocenia, lecz tej oceny nam przecież nie narzuca. Musimy oceniać sami.
Nic bardziej nie zakłóca porządku myślowego, jak nowo napływające informacje o świecie, które w niczym nie przypominają nam dotychczasowego obrazu i oglądu życia. Informacje te mogą stać się tak nieprawdopodobne, że w świetle dzisiejszego poziomu nauki zostają one zdeklasowane i w konsekwencji – całkowicie wyparte z umysłu jako w ogóle nieistniejące. Warto jednak przystanąć na chwilę i zastanowić się, czy fakty wykraczające poza prezentowaną wiedzę o rzeczywistości stanowią jedynie wytwór wyobraźni. Nieomijanie szerokim łukiem tematu hybrydyczności zaprowadzi nas do lektury zatytułowanej „Giganci i anioły upadłe. Zakazane fakty”, napisanej przez Artura Srokę, który prezentuje zaskakującą i fascynującą podróż po nieopisanym przez naukowe pióro miejscu, gdzie ludzie i anioły są jednym. Istnieje szereg potwierdzeń, które utwierdzają w przekonaniu, że cywilizacja gigantów istniała na wiele przez znaną nam Mezopotamią. Z jakiego powodu w takim razie podręczniki szkolne dostarczają informacji od cywilizacji Sumerów zaczynając, nie uwzględniając nawet pojedynczego słowa o ludziach zrodzonych z połączenia aniołów i ludzi? Czy świat nie jest gotowy na zburzenie tak długo budowanej harmonii kulturowej, czy ma prawo do przysłaniania światu wiedzy, która wydaje się całkiem realna?
Gwałtowne tornada, zabójcze huraganyi niebezpieczne przygody w ekstremalnychwarunkach pogodowychWyobraź sobie trąby powietrzne, które zrównują z ziemią domy, a samochody zmieniająw latające pociski. Wyobraź sobie przerażające burze, którym towarzyszą grzmoty,błyskawice i ulewne deszcze. Pomyśl o wietrze, który wieje z prędkością 400 km/h,wyrywając drzewa z korzeniami. Brzmi dostatecznie groźnie?Reed Timmer uwielbia taką pogodę i umie o niej opowiadać jak nikt inny.Ten łowca burz i meteorolog od dziecka fascynował się zjawiskami atmosferycznymi.W swojej książce pisze o hipnotyzującym pięknie i przerażającym chaosie burz i tornad,wyjaśnia, skąd się biorą. Jego opowieść jest także świadectwem ogromnej pasji,graniczącej z obsesją, która pozwala na pełne emocji życie, ale i stwarza prawdziwezagrożenia.Poznaj najbardziej zdeterminowanego i odnoszącego największe sukcesy ŁOWCĘBURZ, gwiazdę DISCOVERY CHANNEL. Niech stanie się twoim przewodnikiem w szalonymi groźnym świecie ekstremalnych zjawisk pogodowych.
Tajlandia. Kraj marzeń wielu, wielu ludzi, a ja przyjechałem tu do pracy, na kontrakt w hucie miedzi w Rayong. […]
Prawie dwa lata przebywania z mieszkańcami Tajlandii to wielka lekcja w moim ponadpięćdziesięcioletnim życiu. Lekcja cierpliwości i pokory, doświadczeń życiowych, materialnych i tych wewnętrznych - psychicznych. One właśnie są moim największym
bogactwem wyniesionym z pobytu w Tajlandii. Nigdy nie należy mówić „nigdy”, ale w moim przypadku uważam ten dwuletni pobyt w tym kraju za zamknięty rozdział w życiu.
(fragment książki)
„Nie mam duszy artysty i nie potrafię malowniczo opisywać, ale chciałem jak najwięcej przekazać i starałem się to zrobić jak najlepiej”.
Ludwik J. Wnukiewicz
Oto prawdziwa historia, która opowiada o intymnej ścieżce duchowej inicjacji. Przywołuje mity rdzennych Indian, Inków oraz legendy o zaginionym kontynencie Lemurii. W Peru autorka odkrywa, że andyjski szaman jest bliźniaczym płomieniem jej Duszy. Z pomocą duchowych przewodników i mistycznych wizji wydobywa na światło dzienne antyczną wiedzę i duchową moc.
Będziesz się śmiać, płakać i uczyć. Ta książka poruszy cię i poszerzy twoje horyzonty. Ty sam jesteś kimś o wiele większym, niż sobie wyobrażasz.
Choć to bardzo osobista historia, każdy jej akapit zachęca, żebyś zastanowił się, jaka jest twoja własna opowieść?Zaufaj swojej prawdzie. Twoja historia i przeznaczenie rozwijają się przed tobą w subtelnej grze i wzorach synchroniczności, wiedzy zlekceważonej, a potem odrzuconej, i z niewielkich skrawków prawdy, szepczących do ciebie tuż spod powierzchni tego, co uważasz za swoje zwyczajne życie. W istocie „zwyczajne” życie nie istnieje. Ty nie jesteś zwyczajny! Być może, kiedy bliżej się przyjrzysz, dostrzeżesz znacznie większy wzór i cel w swoim życiu.
Cytaty
Słowa Białego Orła uzmysłowiły mi, że zmiana świata dokonuje się, kiedy akceptujemy naszą własną wielkość i istnienie. Dzięki temu możemy wydobywać na powierzchnię unikalną wielkość innych ludzi. Prostą maksymą opisującą przywództwo, jakiej niekiedy używam, jest iść na czele, kiedy inni nie wiedzą, dokąd zmierzają, i za nimi, kiedy wiedzą. Biały Orzeł powiedział mi pewnego razu - Kiedy jesteś liderem, możesz odczuwać zmęczenie, ale nigdy nie możesz być słaba.
Wcześniej miałam radosne przekonanie, że dążymy do osobistego oświecenia, i kiedy je osiągamy, zostajemy wyrwani z okowów karmy. W jakiś sposób stajemy się super doskonali i spędzamy resztę życia na modlitwie albo na przykład służymy uciśnionym. Zawsze myślałam, że oświecenie zapewnia bilet w jedną stronę od ludzkiego cierpienia. Dlaczego więc tata powrócił na Ziemię i wcale nie był doskonały? Może powinniśmy odrzucić wszystko, co wiemy na temat oświecenia. A co jeśli możemy być i dobrzy i źli, pełni wad i równocześnie być buddą? Zaczynało do mnie docierać, że jesteśmy kimś więcej, niż nam się wydaje.
Powodowana ludzką niepewnością zapytałam - Dlaczego mnie kochasz? Duch drzewa nie udzielił mi bezpośredniej odpowiedzi, ale zrozumiałam, że miłość stanowi po prostu istotę wszystkiego. Kiedy coś kochamy, nasza świadomość łączy się z tym. Miałam wrażenie, że duch drzewa potrafiłby opowiedzieć mi o wielu rzeczach spoza królestwa roślin. Gdy tak zastanawiałam się, czy drzewo mogłoby interesować się innymi zagadnieniami, zrozumiałam, że nie istnieje coś takiego, jak świadomość drzew, skał, czy nawet moja własna. Istnieje tylko jedna świadomość. W głębi ducha i rozumu byłam pewna jedności wszystkich rzeczy, ale poczułam ją dopiero w chwili połączenia z duchem drzewa.
Wierzę, że na wyższych płaszczyznach wszyscy są ze sobą połączeni. Przełom, który następuje u jednego z nas, zostaje przekazany pozostałym poprzez pole morfogenetyczne. Wibracyjny szablon uzdrowionej biegunowości, który teraz zawiera się w moim ciele, funkcjonuje jak stroik harmonizujący energie w innych, dzięki zasadzie rezonansu.
Istota mistrzostwa nie jest taka, jaka nam się wydaje – to zwykli ludzie odważnie dokonujący tego, co mistrzowie. Gdy rozmyślałam o tym, przypomniałam sobie pytanie - Czy trenujemy po to, żeby zostać Mistrzami? Czy raczej jesteśmy Mistrzami, którzy trenują?
Kiedy później jeden z uczniów zadał mi pytanie - Czym różni się Wyższe Ja od Duszy? - poczułam jednocześnie rozbawienie i irytację. Chciałam wykrzyczeć - To bez znaczenia! Kogo to obchodzi? KOGO TO OBCHODZI?! Ta część nas, która musi wszystko analizować, nigdy tego nie pojmie. Nigdy nie będzie miała wystarczającej ilości informacji, ani wystarczającej liczby odpowiedzi! Kompulsywna potrzeba zrozumienia i oceniania tego, co mistyczne, może okazać się tym, co od tej mistyczności najbardziej nas oddala.
Choć to bardzo osobista historia, każdy jej akapit zachęca, żebyś zastanowił się, jaka jest twoja własna opowieść? Zaufaj swojej prawdzie. Twoja historia i przeznaczenie rozwijają się przed tobą w subtelnej grze i wzorach synchroniczności, wiedzy zlekceważonej, a potem odrzuconej, i z niewielkich skrawków prawdy, szepczących do ciebie tuż spod powierzchni tego, co uważasz za swoje zwyczajne życie. W istocie „zwyczajne” życie nie istnieje. Ty nie jesteś zwyczajny! Być może, kiedy bliżej się przyjrzysz, dostrzeżesz znacznie większy wzór i cel w swoim życiu.
Odwaga to wiara we własną prawdę, bez względu na jakiekolwiek zewnętrzne potwierdzenie.
Jonette Crowley jest duchową nauczycielką o światowej renomie i założycielką Centrum Kreatywnej Świadomości> – organizacji dedykowanej przyśpieszeniu duchowego przebudzenia ludzkości. Jonette to prawdziwy odkrywca – zarówno w wewnętrznych krainach, jak i podczas swoich podróży po świecie. Na wiele sposobów jest mistyczką czasów współczesnych. Posiada dar jasnowidzenia, uzdrawiania, a także unikalną zdolność tworzenia przestrzeni energetycznej, w której każdy może doświadczyć własnej duchowej prawdy. Od końca lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku otrzymuje słowa i nauki dwóch przewodników duchowych: Białego Orła i Marka, którymi dzieli się z innymi. Kierując się swoją wiedzą, Jonette prowadzi warsztaty rozwoju duchowego i medytacji, a także wyjazdy w ustronne miejsca w Stanach Zjednoczonych i Europie. Organizuje cotygodniowe kursy dostępne na żywo przez internet lub w postaci telekonferencji. Jonette wiele podróżuje – zwiedziła ponad pięćdziesiąt krajów, a teraz łączy tę pasję z rozwojem duchowym i przewodzi grupowym wyjazdom w święte miejsca na całym świecie – do Australii, Meksyku, Nepalu, Peru i niedawno wspinaczce na górę Kilimandżaro w Afryce. Dowiedz się więcej o wyjazdach, warsztatach, zajęciach w internecie i w formie telekonferencji, kursach rozwoju duchowego dostępnych na płycie i taśmie, darmowych medytacjach i telefonicznych odczytach słów Białego Orła na www.JonetteCrowley.com Jonette od dawna funkcjonuje też w świecie korporacji. Posiada dyplom MBA i jest członkinią Phi Beta Kappa. Wraz z mężem Edem Oakleyem prowadzą firmę oferującą doradztwo z zakresu przywództwa znaną na całym świecie: Enlightened Leadership Solutions (sprawdź www.enleadership.com ). Ona i Ed mieszkają na przedmieściach Denver w stanie Kolorado. Uwielbiają jeździć na nartach w Górach Skalistych, wędrówki i grę w golfa latem.
Rok 1933. Serce hitlerowskiego Berlina. Wielki, epicki spektakl życia i śmierci widziany oczyma amerykańskiej rodziny dyplomatów. Amerykański ambasador William E. Dodd przyjeżdża do Niemiec z żoną, synem oraz pełną temperamentu córką Marthą. Początkowo Martha jest urzeczona licznymi przyjęciami i towarzyszącą im pompą, oczarowana przez przystojnych młodych mężczyzn, obywateli III Rzeszy, z ich zaraźliwym entuzjazmem dla uczynienia z Niemiec światowej potęgi. W miarę jak prześladowania Żydów przybierają na sile, a główni bohaterowie książki stają się ich naocznymi świadkami, ambasador Dodd zaczyna alarmować amerykański Departament Stanu. Ten jednak pozostaje obojętny... W czasach gęstniejącego mroku, Doddowie przeżyją dni pełne ekscytacji, intryg i romansów - aby ostatecznie z przerażeniem ujrzeć kulminację przemocy i morderstw, demaskujących prawdziwy charakter Hitlera i jego bezwzględnych dążeń.,,Opierając się na listach i pamiętnikach z tamtego okresu, Larson - mistrz prawdziwych historii, które czyta się niczym najlepszą fikcję - stworzył naoczną relację ojca i córki, którzy otwierają oczy dopiero w chwili, gdy terror na dobre zaciska wokół nich swe szpony"". People
Gwiazda to zjawisko kosmiczne, w każdej chwili może zderzyć się z większą gwiazdą albo zniknąć w czarnej dziurze
Sorry, ale tak mam. Od dłuższego czasu, ilekroć przeczytam jakaś książkę, trochę żałuję. Albo czasu, albo że sama tego nie napisałam. W przypadku Alicji po drugiej stronie lustra zdecydowanie to drugie. Alicja Resich-Modlińska, znana głównie z telewizji, udowadnia, że czego nie dopowie, nie tylko „dowygląda”, ale dopisze. Inteligentnie i dowcipnie. Jej teksty pamiętam jeszcze z dawnej, radiowej Trójki i literacko-satyrycznych „Szpilek”. A teraz – nie bójmy się banałów – są w jej książce prawdziwymi perełkami abstrakcyjnego, ponadczasowego humoru. Reszta zresztą też świetna.
Polecam.
Maria Alicja Czubaszek
Opowieści radiowe i telewizyjne – taki tytuł może zapowiadać pikantne donosy na temat „znanych i lubianych”, tu i ówdzie podlane sosem złośliwości i podejrzanego humoru. Tymczasem u Alicji R.M. donosów brak, humor jest lekki i finezyjny, obserwacje niezwykle trafne, a opowieści barwne i pełne autodystansu (chyba jest takie słowo, a jeśli nie, to i tak tu pasuje).
Bardzo przyjemne czytanie, zapewniam Panów i Panie.
Wojciech Mann
Alicja Resich-Modlińska – dziennikarka telewizyjna i radiowa, felietonistka, autorka tekstów humorystycznych. Debiutowała w Programie 2 Telewizji Polskiej jako prowadząca bloki programowe i wywiady oraz sobotnią „Telewizję Śniadaniową”. Równolegle współpracowała z satyrycznym tygodnikiem „Szpilki” jako autorka różnorodnych form literackich oraz kabaretem „Nie tylko dla orłów” w radiowej Trójce jako autorka i wykonawczyni. W „RadioMannie” prowadziła z Wojciechem Mannem Wywiady spod estrady. Współtworzyła i prowadziła pierwszy telewizyjny rozrywkowy talk-show „Wieczór z Alicją”. W pamięci telewidzów również zapisały się jej ekskluzywne wywiady z wybitnymi artystami i naukowcami z Polski i ze świata, „Bliskie Spotkania” oraz „Na Wyłączność”. Była pierwszą redaktor naczelną tygodnika „Gala”. W ostatnich latach pełniła funkcję szefowej pasma porannego telewizyjnej Dwójki „Pytanie na Śniadanie”. Obecnie można ją tam oglądać w humorystycznych przeglądach prasy robionych wspólnie z Marią Czubaszek zatytułowanych „Czubaszek na Śniadanie” i w wywiadach „Rozmowy z Alicją”. Jest laureatką trzech Wiktorów i licznych prestiżowych plebiscytów. Od wielu lat jest Mistrzynią Polski Dziennikarzy w Tenisie.
„Jarmark sensacji” to coś więcej niż reportaż, a mniej niż autobiografia. Powiedzmy – autoreportaż. Kisch uwielbiał traktować siebie jako medium, pisał o sobie z wielką miłością. W jego dziełach można śledzić walkę reportera, który najchętniej zagląda w życie innych ludzi, z pisarzem, który najchętniej zagląda we własne ja.
Ze wstępu Mariusza Szczygła:
Od czasów wydania jego książki „Szalejący reporter” w Czechach do dziś notorycznie dodaje się do nazwiska Kischa przydomek „Szalejący”. (Wiele razy, kiedy sam mówiłem „jestem reporterem”, natychmiast byłem pytany: „Szalejącym?”). Ale „szalejący” to także taki, co się miota, rzuca, kipi i wścieka. Rzeczywiście: ze wszystkich przekazów, jakie E.E.K. po sobie zostawił, wynika, że był facetem nieznośnym. Pisano, że „intensywnie przeżywał fakty”. Miał „nienasyconą ciekawość”. Być może
zdiagnozowano by to dzisiaj jako ADHD. „Gdy jadę tramwajem – przyznawał – coś zmusza mnie do tego, bym się dowiedział, jaką książkę czyta ów pan w przeciwległym kącie wozu. Śledzę jakąś parkę na przestrzeni kilku ulic, aby się dowiedzieć, jakim mówi językiem. Zaglądam do cudzych okien, odczytuję wszystkie szyldziki na drzwiach mieszkań w kamienicy, do której przybywam w odwiedziny, szukam na cmentarzach znajomych nazwisk. Obojętnych mi ludzi wypytuję o ich życie. Niezwykłe nazwy
ulic zmuszają mnie do zastanowienia się, dlaczego one tak właśnie brzmią. Chciałbym przetrząsnąć każdą rupieciarnię i każdy stos starych papierów. Każde »Wstęp wzbroniony« nęci mnie do przekroczenia zakazu, każda tajemnica zachęca do jej zgłębienia”.
EGON ERWIN KISCH (1885-1948) Najsłynniejszy reporter pierwszej połowy XX wieku. Autor 34 książek. Do inspiracji jego twórczością przyznawali się najwięksi polscy reporterzy z Kapuścińskim na czele. Uważa się, że był dla światowego reportażu tym, kim Kafka był dla prozy. Tak jak Kafka E.E.K. urodził się i pracował w Pradze, pisał po niemiecku. Zaczynał od notatek w rubrykach kryminalnych praskich gazet „Prager Tagblatt” i „Bohemia”. Potem realizował swój plan odwiedzenia wszystkich kontynentów i napisania książek o tym, jak zmienia się świat. Obserwował wszystko okiem komunisty. Z Pragi wyprowadził się w 1913 r. do Berlina, skąd w 1933 r. został wydalony, jako antyfaszysta, lewicowiec i Żyd. Zamieszkał w Paryżu, skąd uciekł po wybuchu II wojny światowej do USA. W 1946 r. powrócił na stałe do Pragi. Przed śmiercią pracował nad pierwszym rozdziałem książki o Czechosłowacji - zdążył napisać mały fragment reportażu o imperium Baty. Uważał, że w przyszłości nie będzie książek
z wymyśloną akcją, zastąpią je książki o prawdziwych wydarzeniach. „Reportaż to literacka strawa przyszłości” – wyrokował.
Książka dowodząca, że można wybrać się w podróż rowerową dookoła świata, nie mając pojęcia o wymianie dętki. O tym, jak można przejechać Chiny, nie potrafiąc posługiwać się pałeczkami. O tym, jak przeżyć mrozy Altiplano z jedną parą skarpetek i zepsutym namiotem.
Książka podróżnicza, w której nie znajdziecie sformułowań "sens życia" czy "poszukiwanie siebie", za to na pewno wiele razy zaśmiejecie się podczas lektury. Wesołej podróży!
Podobno są drzwi w połowie drogi pomiędzy światem znanym a niewidzialnym. Jak można je przekroczyć? I co jest po drugiej stronie? W dżungli amazońskiej wyjce ryczały jak lwy, krzyczały papugi, wiły się węże i pełzały pająki. A ja patrzyłam w oczy szamana, piłam wywar z ayahuaski, jadłam zupę z małpy i szukałam prawdy.
Beata Pawlikowska – pisarka, podróżniczka, dziennikarka. Z pasją pisze i opowiada o podróżach. Organizuje wyprawy, fotografuje, pisze książki, felietony i reportaże. W Radiu ZET prowadzi audycję „Świat według Blondynki”.
Afryka. Upał i lwy. Obozowisko na sawannie, gdzie za dymem z ogniska kryją się plujące jadem węże, pająki i skorpiony, a także pewien uparty Polak, który w poszukiwaniu sensu życia wybrał się na safari. I został królem Masajów, czyli mzungu mjinga.
Beata Pawlikowska – pisarka, podróżniczka, fotograf. Z pasją pisze i opowiada o podróżach. Organizuje wyprawy, fotografuje, pisze książki, felietony i reportaże. W Radiu ZET prowadzi audycję „Świat według Blondynki”.
Zachodnie Pomorze, kwiecień 1945 roku. Front z siłą huraganu przewalił się przez okolicę i pognał w stronę Berlina. W Miasteczku - niewielkim niemieckim uzdrowisku - mości się sowiecka komendantura, a udzielną władzę twardą ręką sprawuje kapitan NKWD, Paluchin. Zdobyczne tereny są grabione bezlitośnie, tubylcy wykorzystywani do niewolniczej pracy, w obozie przy dworcu kolejowym gnieżdżą się apatyczni niemieccy jeńcy. Dawni kaci w jednej chwili stają się ofiarami. Chaos pogłębiają błąkający się po okolicy powracający z robót w Niemczech przymusowi robotnicy. Nikt nie wie czy tu jest jeszcze Rzesza, czy już Polska, a może fragment pęczniejącego Imperium Sowieckiego. Do takiego inferno trafia Julian Żurawiecki, któremu Komandir składa propozycje ""nie do odrzucenia"". Jest jeszcze gniew to precyzyjnie skonstruowana powieść niespiesznie zmierzająca do dramatycznego finału, która usiłuje odpowiedzieć na pytania: czy w piekle, w jakim znaleźli się bohaterowie jest jeszcze miejsce na uczucia i po prostu bycie człowiekiem?
Opowieść o Transatlantyckiej Wyprawie Kajakowej Aleksandra Doby. Podróżnik jako pierwszy człowiek na świecie, samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent (z Senegalu do Brazylii) wyłącznie dzięki sile własnych mięśni. W książce opisuje swoje zmagania z naturą, techniką, a także własną wytrzymałością i silną wolą.
Aleksander Doba za swoje dokonania otrzymał nagrodę podróżniczą Super Kolos 2011 - za całokształt osiągnięć kajakarskich i konsekwentne dążenie do realizacji coraz bardziej ambitny.
Dla wszystkich czytelników przygotowaliśmy BONUS do książki, autorstwa Aleksandra Doby, w którym autor opisuje wszystkie najważniejsze pojęcia związane z wyprawą, zapraszamy do pobrania Alfabetu Oceanicznego w postaci pliku pdf.
Wychyliłem się przez właz. Blask światła nawigacyjnego obejmował kajak i przestrzeń dookoła. Na powierzchni oceanu pustka. Znowu poczułem uderzenie w tył kadłuba, w okolicy steru. "Na pewno rekin", pomyślałem. Kiedyś już miałem podobne spotkanie. Siedziałem wtedy w kokpicie z wiosłem w ręku i walnąłem rekina dwa razy w łeb. Teraz wiosło leży przywiązane krawatami do pokładu, a ja wychyliłem się z kabiny do połowy. Chwyciłem jednak aparat fotograficzny, by ewentualnie zrobić zdjęcie nocnemu gościowi. Po chwili pokazał się. Podpływał z prawej burty na wysokości kokpitu. Łeb obły. Oczy małe. Spojrzeliśmy na siebie. (..)
Transatlantycka Wyprawa Kajakowa to 3200 km pokonanej odległości, prawie 5400 przewiosłowanych kilometrów i niemal 100 dób na oceanie, ale przede wszystkim pierwsze w historii przepłynięcie Atlantyku przez samotnego kajakarza. To osiągnięcie, które wymagało od autora niesamowitego wprost optymizmu, hartu ducha i wytrwałości w zmaganiach zarówno z obiektywnymi trudnościami, jak i ze słabościami własnego ciała. Wyczyn jedyny w swoim rodzaju, dokonanie, które z pewnością nieprędko zostanie przez kogoś powtórzone.
Co powoduje, że człowiek stawia sobie takie wyzwania? Co zmusza go do codziennej walki z samym sobą? Co sprawia, że mimo przeciwności podejmuje kolejne próby? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w książce Aleksandra Doby. Za całokształt osiągnięć kajakarskich i konsekwentne dążenie do realizacji coraz bardziej ambitnych celów eksploracyjnych otrzymał on nagrodę podróżniczą Super Kolos 2011. Z tej relacji dowiecie się dlaczego. Zdobędziecie też wiedzę o przygotowaniach do transoceanicznych wypraw kajakowych i ich organizacji, a także o tym, jak przetrwać na oceanie, i to z pierwszej ręki — jednej z tych, których siła pozwoliła autorowi przepłynąć kajakiem z Afryki do Ameryki Południowej!
Kolejne spotkanie z Corinne Hofmann, autorką i bohaterką bestsellerowej „Białej Masajki”. W książce opowiada o niezwykłej, obejmującej ponad siedemset kilometrów, pieszej wyprawie po namibijskiej krainie Koko oraz o powrocie do Kenii. Kraj, w którym wciąż mieszka Lketinga, jej były mąż, i cała jego rodzina, Corinne odwiedza z córką, Napirai. Dziewczyna jest w Kenii pierwszy raz od niemal dwudziestu lat, gdy wyjechała jako małe dziecko. Poznaje swą afrykańską rodzinę, przyrodnie rodzeństwo, odwiedza miejsca, gdzie żyła niegdyś jej matka… Czyta Katarzyna Żak.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?