„Punkty zapalne” to dwanaście przejmujących opowieści o współczesnym świecie, który drży w posadach. O coraz słabszej Europie. O nieobliczalnej Rosji. O tykającej bombie, jaką jest Bliski Wschód. O straszliwie poranionej Afryce. O błędach Stanów Zjednoczonych.
Rozmówcami Michała Larka i Jerzego Borowczyka są reporterzy, fotoreporterzy, komentatorzy, analitycy. W tym pasjonującym towarzystwie znajdziecie także polityka, szpiega i dyplomatę. Każdy z nich przedstawił swoją autorską wersję rzeczywistości bezustannie podlegającej kryzysom, konfliktom i wojnom.
Wśród rozmówców znaleźli się:
Piotr Andrews
Paweł Smoleński
Vincent Severski
Andrzej Jonas
Wojciech Jagielski
Aleksander Smolar
Adam Daniel Rotfeld
Wojciech Tochman
Patrycja Sasnal
Miłada Jędrysik
Ludwik Dorn
Krzysztof Miller
Czy pięć miesięcy pedałowania przez Afrykę można nazwać podróżą poślubną?
Ela i Tomek wybrali właśnie taką formę. Zmagali się ze zmęczeniem, różnym stanem dróg, stereotypami na temat Afryki, z trywialnymi, ale jakże doskwierającymi kłopotami w poszukiwaniu wody i jedzenia, a także z byciem razem 24 godziny na dobę w warunkach dalekich od all inclusive.
W Namibii biwakowali na pustyni, nasłuchując, czy nie krążą wokół nich dzikie zwierzęta. Jadąc w pięćdziesięciostopniowym upale, rozmyślali nad ludobójstwem Herero i dyskutowali o współczesnych problemach mieszkańców tego kraju.
Do Zimbabwe wjechali pełni mieszanych uczuć – spotkani na granicy ludzie odradzali im podróż rowerem przez teren łowiecki. „Tam jest mnóstwo lwów”, słyszeli. W tym kraju poznali Didymusa, który poluje na kłusowników. Dosłownie.
Malawi przywitało ich nagłówkami gazet informującymi o cholerze. To tu złościli się na bezradność Afrykańczyków, biedę i brak edukacji, a także na kraje Zachodu, których interesy utrzymują mieszkańców Afryki w zacofaniu.
Tanzania ich zaskoczyła: malarią, atakiem much tse-tse i porą deszczową w pełnej krasie. W Rwandzie zmagali się z tragiczną historią Tutsi i Hutu.
Dlaczego w Burundi można poczuć się osaczonym? Jakie historie o czarach opowiada się w Zambii? Co to jest bomba i jak wygląda kłusownik? Wkraczając do Mombasy, kiedy licznik wskazał 7560 km, już znali odpowiedzi na te pytania. Ale w głowach pojawiło się mnóstwo nowych…
Podróż to łopatologiczna nauka szczęścia.
Zostawiasz wszystko co znasz.
Wyruszasz w nieznane.
Kiedy wieczorem kładziesz się w hamaku i przytulasz głowę do swojego własnego ramienia, z całego serca dziękujesz Bogu, że jest dla ciebie taki łaskawy i zapewnił ci tę fantastyczną możliwość spędzenia nocy w szałasie z palmowych liści.
Bo gdybyś musiał zostać na dworze i złapałaby cię tropikalna burza, byłbyś mokry, zmarznięty i nie miałbyś się nawet w co przebrać, bo cały twój bagaż nasiąkłby deszczem.
Leżysz więc czule wtulony w stęchły hamak, a twoje serce śpiewa hymny wdzięczności.
Lubię podróżować sama. Bez sztywnego planu, bez rezerwacji, bez żadnych zobowiązań. Jadę tam, gdzie popchnie mnie ciekawość, fascynacja, chęć poznania czegoś nowego.
Lubię przygody, lubię kiedy jest trudno. Lubię się zmęczyć, zabłądzić i odkryć coś tak zachwycającego, że brakuje mi tchu.
Podróżuję tylko lokalnymi środkami transportu. Łodzią, wózkiem, autobusem, a jeśli trzeba, to pieszo ścieżką przez dżunglę albo na szczyt góry. Śpię w hotelach dla tubylców i jem to co oni. Ubieram się tak, żeby nie zwracać na siebie uwagi.
Podróż jest przygodą. Kształtuje charakter, zmusza do uczenia się nowych umiejętności, wyzwala w człowieku wewnętrzną siłę.
Jak się przygotować do samotnej wyprawy?
Jak wybrać bilet lotniczy?
Jak się spakować?
Jak zwyciężyć nad strachem?
Jak się chronić przed tropikalnymi chorobami?
Jak poradzić sobie w trudnych sytuacjach?
Jak przetrwać na końcu świata?...
Każdy człowiek na całe życie związany jest ze swoim ciałem, ale dla wielu z nas pozostaje ono niezbadanym terytorium. W „Podróżach po ludzkim ciele“ Gavin Francis, lekarz, podróżnik i nagradzany autor książek, zaprasza do przeżycia niezwykłych przygód i poznawania nieznanych krajobrazów ludzkiego ciała.
Czerpiąc ze swego bogatego doświadczenia lekarskiego, Francis łączy szpitalne historie z refleksjami na temat tego, jak przez tysiąclecia wyobrażano sobie ciało i rozumiano jego funkcjonowanie. Wędruje z nami od prążkowanej powierzchni mózgu po sekretne czynności serca i macicy, od tętna życia na nadgarstku po unikatową konstrukcję stopy, celebrując niezwykłą role ciała w naszym życiu.
Książka ta może służyć zarówno jako podręcznik użytkownika ciała, jak i świadectwo fascynacji jego cudami. Przeczytajcie ją, a wasze podejście do życia, zdrowia i choroby zmieni się raz na zawsze.
O czym jest książka?Prawdziwa historia młodej dziewczyny, później kobiety marynarz, która przeniesie Cię w rozmaite miejsca jej podróży (Francja - Lazurowe Wybrzeże, Meksyk, Brazylia - Amazonia, Zjednoczone Emiraty Arabskie i wiele innych), napełni Cię optymizmem, pozwoli uwierzyć w swoje możliwości, a także zmotywuje i zainspiruje do realizacji marzeń.Nie zabraknie przygód, opisu relacji z napotkanymi na życiowej drodze bohaterki ludźmi, historii wielkiej miłości, ale też ważnych lekcji wyciągniętych ze wszystkich doświadczeń.Odnajdziesz w niej również kilka porad, między innymi, jak nauczyć się języka obcego, jak wybrać rejs na statku pasażerskim i o czym pamiętać, udając się do Dubaju.Książka została złożona na wzór paszportu, każdy rozdział ma kolorową ilustrację nawiązującą do treści, jakże i specjalnie zaprojektowaną pieczątkę. Każdy stempel symbolizuje miejsce podróży, jakże i zdobywane nowe umiejętności i doświadczenia.
Piłka nożna kiedyś była sportem. Wspaniałą grą, w której wygrywał lepszy.
Dziś jest piaskownicą, w której bawią się obrzydliwie bogaci oligarchowie ze Wschodu, arabscy szejkowie, naftowi potentaci, członkowie rodzin królewskich, multimiliarderzy. Przejmują najsłynniejsze kluby piłkarskie. Decydują o gigantycznych transferach największych gwiazd futbolu.
***
Kim są nowi władcy świata sportu?
Skąd się biorą ich pieniądze?
Dlaczego kradną naszą piękną grę?
***
W swoim reportażu James Montague odważa się sięgnąć głębiej niż ktokolwiek przed nim, by odkryć mroczne sekrety właścicieli najsłynniejszych klubów piłkarskich. Odwiedza obozy pracy w Katarze, gdzie w urągających warunkach tysiące gastarbajterów wznosi stadiony na Mistrzostwa Świata w 2022 roku. Ujawnia kulisy przygotowań do Mistrzostw Świata w Rosji. Rozmawia z wiernymi kibicami, ale dociera też do szarych eminencji świata wielkiego futbolu. Udowadnia, jak niewiele wiedzieliśmy o piłce nożnej. Aż do teraz.
W życiu wszystko ma przyczynę i skutek. „(..)Tao rodzi jedno, jedno rodzi dwa, dwa rodzą trzy, a trzy wszystkie istoty(..)”
Byłem w Chinach wielokrotnie. Z każdej podróży wracałem uboższy o kilka stereotypów i bogatszy o szersze spojrzenie na świat. Bo z poznawaniem Chin jest jak z dowcipem, w którym trzej niewidomi stają przed słoniem. Jeden dotknął trąby i pomyślał, że to wąż. Drugi dotknął nogi i stwierdził, że ma przed sobą pień drzewa. A ostatni mężczyzna złapał za ogon i pomyślał, że trzyma linę. Każdy był pewien, że wie, co jest przed nim, ale w rzeczywistości żaden do końca nie wiedział, że stoi przed słoniem i czym jest słoń. Chiny oferują nieskończoną ilość tajemnic do odkrycia. I wciąż się zmieniają. Dzięki temu każda kolejna wizyta ma inny smak.
Czy Chińczycy jedzą psy? Jak wygląda chińska Kim Kardiashian? W co wierzą Chińczycy? Co oznacza ganbei? Jak żyje się w hutongu? Odpowiem na te i wiele innych pytań. Opiszę intrygujące zjawiska. W każdej podróży najciekawsi są jednak ludzie. O nich również opowiadam w tej książce. To Chińczycy, pół Chińczycy i Polacy związani z Chinami. Ich historie są barwniejsze niż szanghajska Oriental Pearl Tower w nocnej odsłonie. Przekonaj się, jak pojemne jest pojęcie made in China.
Zobacz Chiny moimi oczami, a potem zaplanuj podróż i ruszaj w drogę.
Michał Cessanis - dziennikarz National Geographic Traveler, autor Opowieści z pięciu stron świata, pasjonat podróży i rozmów z ludźmi. Odwiedził dotąd wszystkie kontynenty, z wyjątkiem Antarktydy, którą tłumnie odwiedzają już Chińczycy. Niewykluczone, że wkrótce ich śladem wybierze się tam również autor :)
Poznali się w górach, w dramatycznych okolicznościach, w efekcie których odmrożony Mario stracił palce i część nosa. Przyjaźń Polki i Rumuna przeniosła się na morze. Na małym, drewnianym jachcie opłynęli razem przylądek Horn, uznawany za żeglarski Everest. Relacją z tego rejsu jest ta książka, chociaż jej treść nie ogranicza się do żeglowania. Ta lektura to także okazja, by się dowiedzieć:
Jakie przywileje przysługują żeglarzom, którzy opłynęli najgroźniejszy z przylądków?
Dlaczego marynarze tatuowali sobie syreny i kotwice?
Kim była kobieta, która jako pierwsza opłynęła świat (w XVII wieku, w przebraniu mężczyzny)?
Co niezwykłego było w rejsach Magellana, Drake’a i Shackletona?
Czy pingwin może zakochać się w człowieku?
Co miał wspólnego Jan Paweł II z wiszącą na włosku wojną chilijsko-argentyńską?
Skąd się wzięły nazwy Ziemia Ognista i Patagonia?
Co się stało z Indianami, którzy niegdyś zamieszkiwali kraniec Ameryki Południowej?
Jak przyrządzać wodorosty wspomagające m.in. potencję seksualną?
Jakie mogą być skutki zderzenia z wielorybem?
Dlaczego żeglarze darzą szacunkiem albatrosy?
Zapraszamy do lektury wszystkich żeglarzy, podróżników i ciekawych świata!
Monika Witkowska — podróżniczka (ponad 180 odwiedzonych krajów), miłośniczka gór (zdobywczyni Korony Ziemi), a zarazem uzależniona od morza żeglarka. Preferuje trudne rejsy w zimnych rejonach. Do jej żeglarskich osiągnięć należy m.in. dwukrotne opłynięcie przylądka Horn, pokonanie Przejścia Północno-Zachodniego, a także trasa przez morza: Beauforta, Czukockie i Beringa dookoła Czukotki, na małym jachcie i w zaledwie dwuosobowym składzie.
Autorka prowadzi strone: www.monikawitkowska.pl
Kolejną książkę Moniki czyta się jednym tchem, a pamiętać się ją będzie długo! To lektura obowiązkowa dla każdego, kto marzy o wielkiej przygodzie.
Waldemar Heflich,
redaktor naczelny magazynu „Żagle”
Horn na trawersie to wartosciowa pozycja pod wieloma wzgledami:
- dla mnie, który tam był, to podróz sentymentalna,
- dla tych, którzy sie tam wybieraja, to doskonały przewodnik,
- dla tych, którzy o tym marza — dowód, ze marzenia mozna spełnic,
- a dla pozostałych — bardzo interesujaca lektura.
Cezary Bartosiewicz,
Grotmaszt Bractwa Kaphornowców
Szesnaście rozmów z uczestnikami i obserwatorami wszystkich mundiali, na których grali biało-czerwoni.
To zarówno odtworzenie ich ówczesnych gorących emocji, jak i chłodne oceny po czasie. To przywołanie wydarzeń, które dla kibiców były niedostępne, a dla sprawozdawców pozostały niezauważone. To słodkie opisy sukcesów i gorzkie bilanse niepowodzeń.
„Mistrzowskie rozmowy” zabierają czytelnika na spacer po mundialowych boiskach, szatniach i hotelach, w których przebywały reprezentacje Polski z roczników 1938, 1974, 1978, 1982, 1986, 2002 oraz 2006. W rolę przewodników tych spacerów wcielają się uczestnicy tamtych turniejów – zarówno postacie pierwszoplanowe, jak i ci z dalszego planu. Prowadzący rozmowy i autor książki, Nikodem Chinowski, porusza sprawy przyjemne i trudne, pyta o wydarzenia publicznie znane, jak i o te do tej pory pozostające w zamkniętej szufladzie.
Publikacja wzbogacona jest o znakomite grafiki, tworzące całościowy obraz polskich mundiali z lat 1938-2006.
Frapujący obraz początków amerykańskiej mafii u progu XX w.
Znakomity amerykański dziennikarz Stephen Talty przedstawia prawdziwą historię błyskotliwego detektywa policyjnego Josepha Petrosina, który prowadzi szeroko zakrojone śledztwo, by powstrzymać tajne stowarzyszenie włoskich gangów.
To nie jest poradnik, jak otruć teściową. To kryminał w darze od natury! Mordercze rośliny, zabójcza książka!
Roślinni zabójcy działają czasem w bardzo wyrafinowany sposób, pozostawiają za sobą ślady wykrywalne tylko przez niezwykle czułą aparaturę. Owoce nasączone trucizną, ziarna zatrzymujące pracę serca, paraliżujące gałązki albo bluszcze duszące niczym węże boa. Nic dziwnego, że rośliny tak często stawały się bohaterami kryminalnych opowieści – od przypadkowych zatruć, przez morderstwa w afekcie, po wojny narkotykowe. Lista ich ofiar jest naprawdę pokaźna. Mają nieprawdopodobne możliwości, wydają się bardziej niebezpieczne niż niejeden zwierzęcy drapieżnik.
I mogą zmieniać bieg historii.
Pierwszą wersję tej książki Aleksander Lwow, jeden z najwybitniejszych polskich himalaistów i alpinistów, napisał dwadzieścia pięć lat temu. Z czasem stała się ona klasykiem gatunku. Pisał ją nie dla kolegów wspinaczy i alpinistów, pisał dla ""miłośników gór"" - tych, co najpewniej nigdy nie spędzą nocy w namiocie szarpanym przez mroźny wiatr ani nie będą szturmować himalajskich olbrzymów. Pisał dla zwykłych ludzi, którzy kochają góry i podziwiają zdobywających je ""wojowników"". Zwyciężyć znaczy przeżyć... to przede wszystkim książka o ludziach gór. Snując swą wysokogórską opowieść, Aleksander Lwow do minimum ogranicza opisy karawan, zakładania baz, budowania obozów wysokościowych i rozwieszania poręczówek. Pisze o przyjaciołach, znajomych i partnerach, wspomina najsławniejszych alpinistów i himalaistów - jakże często już nieżyjących. Na kartach jego książki ludzie ci ożywają, wspinają się lub bawią. Aktualne wydanie książki wzbogacone zostało o opisy zdarzeń ze świata ludzi gór z ostatnich dwudziestu pięciu lat i o komentarze do wielu z nich. Nie mylą mi się tylko twarze. Twarze ludzi, z którymi się wspinałem, z którymi harcowałem w górach i schroniskach lub choćby w tychże górach i schroniskach się spotykałem, a którzy tym różnią się ode mnie, że albo już w górach zostali na zawsze, bo mieli mniej szczęścia niż ja, albo z różnych, najbardziej prozaicznych przyczyn (choroba, wypadek, samobójstwo), przedwcześnie odeszli z tego świata. To jest książka o nich. Autor Kiedy prawie 50 lat temu razem z Alkiem zaczynaliśmy się wspinać na kursie w Sokolikach, nie mogliśmy nawet przypuszczać, że ""zabawa"" ta wypełni całe nasze dalsze życie. Przeglądając teraz tę książkę, ""ćwierć wieku później"", a właściwie ""45 lat później"", przeżywam swoiste powroty do przeszłości, gdyż w wielu opisywanych tu zdarzeniach uczestniczyliśmy wspólnie: Szachaur, Everest zimą, K2 latem i zimą, Manaslu... Obaj możemy się ową przeszłością cieszyć, gdyż mieliśmy w górach wystarczająco dużo szczęścia, co niestety, nie wszystkim naszym koleżankom i kolegom było dane. Ta książka wielu z nich przypomina i pozwala pamiętać... Krzysztof Wielicki Alek Lwow jest rzadką w przyrodzie mieszanką wiedzy, doświadczenia, charyzmy i poczucia humoru, co sprawia, że artykuły i książki pisze znakomite. Czuję, że absolutnie nie mam prawa nic pisać i mówić ""w temacie"" gór, a szczególnie w kwestii tej książki, która była dla mnie jak Biblia! Górsko wychowałam się na ""Zwyciężyć znaczy przeżyć"" i uważam, że to pozycja obowiązkowa. Dla tych, którzy góry kochają, ale też dla tych, którzy próbują je zrozumieć. Choć tej pasji rozumem objąć nie sposób. Martyna Wojciechowska
Joanna Bator spędziła dwa lata w Japonii, pracując na jednej z tokijskich uczelni. Dla kulturoznawczyni i filozofki pobyt w tym kraju stał się źródłem nieustannych zadziwień i przemyśleń. Codzienne życie, nawet kiedy jego fragmenty wyglądały całkiem znajomo, zaskakiwało szczegółami i zasadami. Prowokowało do notowania. Wrażenia i refleksje nawarstwiały się w narrację dokumentującą osobiste spotkanie z inną kulturą. Zachwyty i pytania kierowały ku odpowiednim książkom, a te pomagały w lepszym rozumieniu tego innego świata i zarazem inspirująco jego odbiór komplikowały. Prowadziło to ku nowym zachwytom, kolejnym spacerom i wyprawom, ku kolejnym książkom. Tak powstała „jej Japonia", wachlarz widoków z Krainy Kwitnącej Wiśni.
Dziesięć lat temu trafiłam do kraju, o którym nigdy nie marzyłam i o którym nie wiedziałam wiele. Tamta podróż wydawała się być jednorazową przygodą, piękną, ale nieznaczącą, którą los ofiarował mi na życiowym rozdrożu w jednym z niewiarygodnych zbiegów szczęśliwych okoliczności. Wiem, że z różnych powodów podobna wyprawa już mi się nie przydarzy, dlatego wspominam ją z czułością i nostalgią. Jej zapisem jest Japoński wachlarz, którego nową wersję oddaję Czytelnikom do rąk. Japoński wachlarz. Powroty, przewodnik osobisty i subiektywny, pozostaje tym, czym był od początku: kolekcją obrazków z podróży kreślonych wzorem zuihitsu, czyli „tak, jak pędzel prowadzi".
Joanna Bator (ze wstępu)
Joanna Bator uzupełniła książkę o nowe doświadczenia, w tym także o trzęsienie ziemi, jakie przeżyła w Tokio 11 marca tego roku, najpotężniejsze od czasu, gdy zaczęto je dokumentować.
Autorka nie cofała się przed żadnym doświadczeniem: ugotowała się na raka w ukropie japońskiej sauny, skosztowała trującej ryby fugu, nawet pracowała jako hostessa. Japońskich biznesmenów rozbawiła do łez, wprowadzając polski egzotyczny zwyczaj całowania pań po rękach. Otwartość, ciekawość, a też wytrwałość autorki są tym bardziej godne podziwu, że przyjeżdżając do Japonii, nie znała języka. Uczyła się go dopiero w trakcie pobytu. Jednak nawet bez japońskiego Bator potrafiła nawiązać japońskie przyjaźnie, . z byłą prostytutką.
Maria Kruczkowska, „Gazeta Wyborcza"
Simona Kossak znała Puszczę od podszewki, w końcu mieszkała w niej 30 lat. Wiedziała o niej niemal wszystko, kochała ją i broniła za wszelką cenę. Piętnowała ludzką głupotę i pazerność, protestowała przeciw bezsensowemu wycinaniu drzew i niszczeniu tego unikatu na skalę światową. Była wojowniczką znaną z bezkompromisowości.
Ale nie tylko. Była też czułą mamką wielu dzikich zwierząt i odchowała ich niemało: łosie, lisy, sarny, borsuki, dziki, kruka, bociany, żeby wymienić tylko kilka gatunków. Starała się przywrócić je naturze, puszczy.
Tylko ona mogła napisać Sagę Puszczy Białowieskiej, opowiedzieć jej historię od czasów prehistorycznych po wydarzenia najnowsze. Ludzie schodzą w tej opowieści na dalszy plan, króluje za to przyroda – piękna, fascynująca i zagrożona. To nie tylko zapis wspaniałości natury, ale także wołanie o opamiętanie, póki jeszcze nie wszystko stracone.
We wstępie pisze: „Puszcza nigdy nie była i nigdy nie będzie stara. Ona, nieporuszona w swym ponadczasowym majestacie, trwa w opływających ją tysiącleciach wciąż tak samo żywotna. W sobie właściwym rytmie rodzą się, dojrzewają, starzeją się i zamieniają w proch kolejne generacje drzew
i jednoroczne zioła. Ale i ostrzega: „Puszcza Białowieska umiera. Gorzka to wiedza, że śmiertelnym zagrożeniem dla puszczy jest chluba człowieka – las zagospodarowany. Im więcej wysiłku wkładają w swą pracę leśnicy, tym szybciej puszcza umiera. Bezwzględny las – zadbany, czysty, produkujący drewno i użytki uboczne – nienawidzi puszczy, pożera więc miejsce po miejscu dziką i wolną przyrodę. Z każdym zgrzytem piły usuwającej nieprzydatne dla lasu drzewo, z każdym konarem spalonym, by nie zakłócał porządku w lesie, z każdym rzędem równo posadzonych sosenek, z każdym wypielęgnowanym młodnikiem – puszcza słabnie. Jej dusza wygnana z próchniejącego pnia płacze w ostatnich ostojach”.
Saga Puszczy Białowieskiej to fascynująca historia regionu od czasów prehistorycznych
po wydarzenia najnowsze. Łowcy mamutów, Jaćwingowie, plemiona prasłowiańskie, sokolnicy, królewskie polowania, powstania narodowe, intensywna gospodarka leśna, batalia o powstrzymanie zakusów eksploatatorów. Ludzie jednak schodzą w tej opowieści na dalszy plan. Na jej kartach króluje przyroda – piękna, fascynująca i niestety zagrożona. To nie tylko zapis wspaniałości natury, lecz także napiętnowanie ludzkiej głupoty i pazerności, które ten wyjątkowy obszar zamieniają krok po kroku
w plantację drzew. To wołanie o opamiętanie, póki jeszcze nie wszystko stracone.
Mimo że w minionym tysiącleciu niejeden raz groziło jej unicestwienie, w cudowny nieomal sposób przeżyła do naszych czasów, a wraz z nią tysiące gatunków roślin i zwierząt, z królewskim żubrem na czele. Czy przetrwa również XXI wiek, dzięki czemu pozostanie źródłem natchnienia kolejnych pokoleń artystów, miejscem pracy uczonych, dumą narodów polskiego i białoruskiego, skarbem Światowego Dziedzictwa Ludzkości w decydującym stopniu zależy od naszego pokolenia?
Po raz kolejny w dziejach czarne chmury ludzkiej niszczącej ekspansji zawisły nad białowieską puszczą. Zakochana w niej – drobna ciałem, ale wielka duchem – Simona Kossak, pokonując swój cielesny niebyt, znów odważnie staje do walki o dobro tego unikalnego zabytku.
Lech Wilczek
Simona Kossak (1943–2007) – biolog, leśnik, profesor, popularyzator nauki. Znana z bezkompromisowych poglądów i działań na rzecz ochrony przyrody, zwłaszcza Puszczy Białowieskiej, gdzie w starej leśniczówce Dziedzinka mieszkała ponad 30 lat. Była pomysłodawcą unikatowego na skalę światową urządzenia ostrzegającego dzikie zwierzęta przed przejazdem pociągów. W uznaniu zasług na polu nauki i popularyzowania ochrony przyrody w 2000 została uhonorowana Złotym Krzyżem Zasługi.
Najbardziej sensacyjna premiera 2018 roku! Biały Dom robił wszystko, by nie dopuścić do ukazania się tej książki…
Autor przeprowadził ponad dwieście rozmów z pracownikami Białego Domu, członkami amerykańskiej administracji i Donaldem Trumpem, dzięki czemu poznał kulisy działania najbardziej nieprzewidywalnej prezydentury w dziejach Stanów Zjednoczonych.
W książce znajdziemy odpowiedzi na wiele intrygujących pytań, m.in.:
• Czy Trump rzeczywiście nie chciał zostać prezydentem?
• Czy cała kampania wyborcza miliardera miała być tylko zabiegiem marketingowym, poprzedzającym otwarcie nowej stacji telewizyjnej?
• Po co syn prezydenta i szef jego kampanii wyborczej spotkali się przed wyborami z przedstawicielem Kremla?
• Co oznaczają tajemnicze powiązania Trumpa z ludźmi Putina?
• Czemu Steve Bannon, szef kampanii wyborczej Trumpa i jego były doradca do spraw strategicznych, określa prezydenta jako „umysłowo niezdolnego” do kierowania Białym Domem?
• Czy Trump zostanie odsunięty od władzy?
Michael Wolff jest autorem sześciu książek. Otrzymał liczne nagrody za swoje dokonania, w tym dwie National Magazine Awards. Regularnie pisze dla „Vanity Fair”, „New York”, „The Hollywood Reporter”, brytyjskiego „GQ”, „USA Today” i „The Guardian”. Mieszka na Manhattanie. Ma czworo dzieci.
Czyta: Leszek Filipowicz
Irena Sendlerowa całą wojnę pomagała Żydom. Organizowała przemycanie dzieci żydowskich z getta; umieszczała je w przybranych rodzinach, domach dziecka i u sióstr katolickich. Za tę działalność uhonorowano ją wieloma odznaczeniami, została Sprawiedliwą wśród Narodów Świata, damą Orderu Orła Białego i Orderu Uśmiechu.
Anna Mieszkowska mierzy się z legendą, obala mity, podaje przemilczane fakty.
Mija czternaście lat od pierwszego wydania książki. W nowej, rozbudowanej i uzupełnionej wersji, wzbogaconej zdjęciami i po raz pierwszy publikowanymi dokumentami – autorka przedstawia życie Ireny Sendlerowej także z prywatnej perspektywy. Dzięki wspomnieniom córki Sendlerowej Janiny Zgrzembskiej widać, jak wojenna działalność Matki dzieci Holokaustu wpłynęła na jej późniejsze życie i niełatwe życie najbliższych.
Irena Sendlerowa zmieniła się w ikonę. Anna Mieszkowska widziała na własne oczy, jak budowała się ta legenda – piękna i wspaniała jak działalność siostry „Jolanty”, jednak często wymagającej faktograficznego uzupełnienia, niekiedy zaś sprostowania.
Nowe, uzupełnione wydanie głośnej opowieści o jednej z najsłynniejszych Polek XX wieku
zawiera wyjaśnienia wielu zdarzeń z życia osobistego i zawodowego, o które pytali uważni czytelnicy wcześniejszych wydań.
Anna Mieszkowska urodziła się w 1958 w Warszawie. Ukończyła wydział Wiedzy o Teatrze w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza (obecnie Akademia Teatralna). Pracuje w Polskiej Akademii Nauk w Archiwum w Warszawie. Współpracuje z Archiwum Emigracji (UMK) w Toruniu. Jej książka o Irenie Sendlerowej ukazała się w Niemczech, w Hiszpanii, we Włoszech, w Czechach, Izraelu, w Stanach Zjednoczonych, w Brazylii i we Francji. Na jej podstawie powstał film fabularny The Courageous Heart of Irena Sendler z Ann Paquin w roli głównej (w Polsce nosił tytuł Dzieci Ireny Sendlerowej). Była także konsultantką dokumentalnego filmu Mary Skinner In the Name of Their Mothers.
O dzieciach, wariatach i grafomanach"" to zbiór pełnych błyskotliwej ironii i humoru felietonów, pośród których każdy z Czytelników znajdzie coś dla siebie, wybór jest bowiem szeroki od dzieci, sportu i przyjęć przez kłamstwa, reklamę i pojedynki aż po literaturę, sekrety i cuda. Wszystko to zabarwione jest anegdotkami z życia najsłynniejszych postaci dwudziestolecia międzywojennego i napisane z nerwem satyrycznym, co sprawia, że każdy z tych tekstów czyta się z prawdziwą przyjemnością i zadziwieniem, że mimo upływu czasu felietony Słonimskiego nie straciły na swojej aktualności.
Powieść oparta na faktach Prawdziwa historia Lalego Sokołowa, który tatuował numery na przedramionach więźniów osadzonych w Auschwitz. Milczał przez ponad pół wieku, tuż przed śmiercią zdecydował się opowiedzieć swoje losy. Tatuażysta z Auschwitz to właśnie opowieść Sokołowa, którą usłyszała i spisała autorka. Lale Sokołow trafił do obozu w Auschwitz w 1942 roku. Miał wówczas dwadzieścia sześć lat, znał kilka języków. Miał tatuować numery na przedramionach przybywających do obozu więźniów. Zadawać im ból i cierpienie, naznaczać na całe życie. Dzięki swoim obowiązkom cieszył się w obozie wyjątkową wolnością, mógł się po nim przemieszczać z większą swobodą niż reszta osadzonych. Wykorzystał to, by pomagać innym. O Auschwitz powstało już setki książek. Wspomnienia Lalego wyróżnia niezwykła odwaga i hart ducha głównego bohatera. Oraz miłość. W kolejce do tatuażysty stanęła pewnego dnia młoda, przerażona dziewczyna – Gita – a Lale zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. To właśnie w obozie po raz pierwszy rozmawiali, flirtowali, wymienili pocałunki. Ich uczucie przetrwało nazistowskie piekło, pobrali się i spędzili razem resztę życia. Lale Sokołow zdecydował się opowiedzieć swoją historię dopiero po śmierci Gity. To łamiąca serce, a jednocześnie dodająca otuchy opowieść. To literacki dokument o piekle Auschwitz, napisany językiem najszlachetniej powściągliwym, i historia najpiękniejszej miłości, która przezwyciężyła to piekło. Książka, którą warto... Którą trzeba przeczytać. Janusz Majewski Heather Morris pochodzi z Nowej Zelandii, a obecnie mieszka w Australii. Pracując w szpitalu państwowym w Melbourne, przez kilka lat czytała i pisała scenariusze, z których jednym zainteresował się uhonorowany Oscarem amerykański scenarzysta. W 2003 roku Heather spotkała starszego pana, który „miał historię wartą opowiedzenia”. Dzień, w którym poznała Lalego Sokołowa, zmienił życie ich obojga. W miarę, jak rozwijała się ich przyjaźń, Lale otwierał przed nią najgłębsze zakamarki własnej duszy, powierzając jej tajemnice życia w czasach Zagłady. Początkowo historia losów Lalego miała postać scenariusza, który zdobywał wiele wyróżnień w międzynarodowych konkursach, ostatecznie jednak autorka przekształciła ją w debiutancką powieść Tatuażysta z Auschwitz.
W 2014 roku ISIS zaatakowało wioskę Nadii Murad w Iraku. Matka Nadii była jedną z osiemdziesięciu starszych kobiet, które zabito i pochowano w nieoznakowanym grobie. Sześciu z jej braci oraz setki innych mężczyzn zamordowano jednego dnia. Nadia jak tysiące Jezydek z Sindżaru została porwana i jako niewolnica seksualna sprzedawana kolejnym bojownikom ISIS. Była systematycznie gwałcona i torturowana. Uciekła z niewoli, a teraz walczy na arenie międzynarodowej o uwolnienie kobiet i dzieci, które są nadal przetrzymywane przez dżihadystów. Domaga się ukarania winnych ludobójstwa Jezydów. W 2016 roku została uhonorowana Nagrodą Sacharowa. W tej książce niezłomna wojowniczka opowiada nam swoją historię.
Odrzuciła wszystkie etykietki, które przyczepiło jej życie: Sierota. Ofiara gwałtu. Niewolnica. Uchodźczyni - pisze Amal Clooney, adwokatka Nadii Murad. - Zamiast tego stworzyła nowe: Ocalała. Przywódczyni Jezydów. Adwokatka kobiet. Kandydatka do Pokojowej Nagrody Nobla. Ambasadorka Dobrej Woli ONZ.
Nadia Murad jest działaczką walczącą w obronie praw człowieka. Jest laureatką Nagrody Praw Człowieka im. Vaclava Havla i Nagrody im. Sacharowa. Jest pierwszą ambasadorką dobrej woli ONZ do spraw ofiar handlu ludźmi. Razem z organizacją Yazda walczy o prawa Jezydów, zabiega o postawienie Państwa Islamskiego przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym pod zarzutem ludobójstwa i zbrodni przeciw ludzkości. Jest też fundatorką Inicjatywy Nadii, programu mającego na celu niesienie pomocy ocalałym z ludobójstwa oraz handlu ludźmi w leczeniu i odbudowywaniu ich społeczności.
Jenna Krajeski jest dziennikarką mieszkającą w Nowym Jorku. Jej materiały prasowe z Turcji, Egiptu, Iraku i Syrii były publikowane w sieci i czasopismach, między innymi w "The New Yorker", "Slate", "The Nation", "Virginia Quarterly Review". W roku 2016 otrzymała stypendium Knight-Wallace na University of Michigan.
Historia niesamowitej przyjaźni, która wydarzyła się naprawdę
Michael King to bezdomny, zagubiony i smutny człowiek, który od wielu lat żyje na ulicach Portland. Pewnej deszczowej nocy znajduje zaniedbaną i ranną kotkę, którą postanawia przygarnąć. Michael wydaje ostatnie pieniądze na karmę i leki dla futrzaka, któremu nadaje imię Tabor.
Od tej chwili jego życie zaczyna zmieniać się na lepsze – wreszcie staje się zauważalny dla innych ludzi, którzy widząc ten nietypowy duet, chętniej dzielą się jedzeniem i pieniędzmi. Kiedy do Portland zbliża się zima, Michael postanawia zabrać Tabor w stronę ciepłej Kalifornii. Tak zaczyna się ich niesamowita podróż.
Na swojej drodze spotykają wiele życzliwych osób, ale także mnóstwo trudności do pokonania. W chwilach zwątpienia Tabor obdarza Michaela radością i nadaje jego życiu sens. Mężczyzna wreszcie ma kogoś, o kogo się troszczy i inspiruje go do bycia lepszym człowiekiem oraz uporania się z traumami przeszłości.
W trakcie podróży para staje się nierozłączna, ale kiedy Michael zabiera Tabor do weterynarza, okazuje się, że kotka ma chip identyfikacyjny i właściciela, który bardzo za nią tęskni. Michael stanie w obliczu trudnej decyzji. Czy zdobędzie się na to, aby rozstać się z Tabor i znaleźć nowy cel w życiu?
Ciepła i wzruszająca opowieść o uzdrawiającej więzi między człowiekiem i zwierzakiem, która może odmienić życie na lepsze
__
Spotkanie bezdomnego człowieka i zbłąkanego kotka daje początek pięknej odysei, która zmieniła ich życie na zawsze.
– „The New York Post”
Pięknie napisana, wzruszająca opowieść o tym, jak zwykłe zwierzę może zmienić człowieka oraz pryzmat postrzegania bezdomnych przez resztę społeczeństwa.
– „Booklist”
__
O autorce
Britt Collins – angielska dziennikarka. Jej teksty publikowane są między innymi w „The Guardian”, „Sunday Times”, „Independent” i „Harper’s Bazaar”. Jest wolontariuszką w wielu rezerwatach zwierząt na całym świecie. Dzięki jej publikacjom na temat okrucieństw wobec zwierząt udało się zebrać setki tysięcy dolarów. Jako aktywistka pomagała również w zamykaniu kontrowersyjnych hodowli zwierząt laboratoryjnych.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?