Czy Jan Paweł II planował abdykację? Czy Ali Agca miał zabić też Lecha Wałęsę? Jakie towary są szmuglowane z Watykanu do Rzymu?
Odkryj tajemnice Watykanu zgłębiane przez autora przez ponad trzydzieści lat. Marek Lehnert dotarł za kulisy najdonioślejszych wydarzeń w historii Kościoła XX i XXI wieku.
W swoich wspomnieniach przedstawia mechanizmy rządzące najmniejszym państwem świata, przytacza pasjonujące anegdoty dotyczące podróży papieskich, opowiada o niezwykłych gościach pojawiających się za watykańskimi murami.
„Panie Marku, niech Pan nie odkłada książki – na którą czekam – jak świat czeka na Harry’ego Pottera” ? słowa Tadeusza Różewicza, które skierował w liście w 2005 roku do Marka Lehnerta.
Marek Lehnert – korespondent Radia Wolna Europa i Polskiego Radia, związany z „Tygodnikiem Powszechnym”, jeden z pierwszych redaktorów polskiego wydania „L'Osservatore Romano”. W 2017 roku odszedł z Polskiego Radia.
A gdyby tak któregoś dnia znaleźć się w środku kraju, który kocha wino? Książka Piotra Apostolidisa to niezwykle ciekawa, pełna wiedzy o winie i winiarstwie, chwilami szalona podróż po Gruzji. Unikalna możliwość spojrzenia na nią z perspektywy nie turysty, a mieszkańca. Fascynująca lektura. Już wiem, dokąd chcę pojechać w najbliższe wakacje!
Agnieszka Rousseau, dyplomowany enolog, Winnica Wieliczka
Gruzińska uczta to fascynująca podróż przez kraj biesiad, w którym nie ma wina bez jedzenia i nie ma jedzenia bez wina.
To opowieść o regionie, gdzie nic nie dzieje się bez wina – świat wina, gdyby nie Gruzja, byłby pewnie o kilka tysięcy lat młodszy. O gruzińskiej kuchni, ucztach do białego rana i radości z życia, której można się uczyć od Gruzinów.
Co się jada na gruzińskich suprach?
Czym się różni tradycyjna gruzińska metoda wytwarzania win od europejskiej?
Jak zaprzyjaźnić się z Gruzinami?
Czy wino im jest starsze, tym lepsze?
Jak zrobić czakapuli?
Piotr Apostolidis – miłośnik Gruzji, certyfikowany znawca wina. Podczas czteroletniego pobytu na Kaukazie zajmował się zgłębianiem tajników najstarszej kultury winiarskiej świata, odwiedził setki winnic we wszystkich regionach Gruzji, poznając czołowych producentów. Jest autorem dwóch roczników win naturalnych zrobionych tradycyjną metodą gruzińską.
We współczesnej Mongolii, która przeszła przez proces transformacji i ze świata socjalizmu dość gwałtownie wkroczyła w rzeczywistość wolnorynkowej ekonomii, cały czas rodzą się zaskakująco trwałe formy współdziałania. Struktury krewniaczych i rówieśniczych kolektywów pasterskich, związanych z miastem-osadą Bułgan, położonym na południowych stokach Ałtaju, pozwalają na tworzenie nowych, skutecznych sieci handlu i biznesu, sięgających daleko, do stołecznego Ułan Bator, i dalej – za granicę. Ta lokalna forma wspólnoty i współdziałania staje się najskuteczniejszym ośrodkiem przebudowującego się społeczeństwa. Jest to jednak świat, który dopiero się ujawnia, wypełniony ideami wzrostu i samowznoszącego się ruchu, powrotami do ziemi rodzinnej, odruchami samoorganizacji, ciągłymi staraniami o pochwycenie i utrzymanie sił nadchodzącego powodzenia.
Kim był "gospodnik w Jakuszycach koło huty szkła, co się później powiesił"? Kim była "niema Anna z Michelsbaude" i co ją łączy z Janem Kasprowiczem, Stanisławem Wyspiańskim i Krystyną Feldman? Kim był "Bauden-Robert" Willa-Ericha Peuckerta, który kiedyś "idąc przez Końską Jamę spotkał diabła"? Ile kosztował nocleg w Michelsbaude i dlaczego tak tanio? Co panna Elizabeth Epps z Canterbury w Anglii robiła w Górach Izerskich latem 1800? I co robił tam malarz romantyczny Caspar David Friedrich dziesięć lat później? Dlaczego Michelsbaude była najsamotniejszą chatą w całych górach? Postaramy się odpowiedzieć na te i inne pytania, naświetlając nieznane dotąd fakty i dodając maleńkie, lecz znaczące przypisy do historii nie tylko Sudetów, ale także kultury polskiej i niemieckiej.
Czym była Michelsbaude? Leśniczówką, chłopską chatą, gospodą, spelunką? Zapewne wszystkim po trochu. Jedno jest pewne - stojąca w urokliwym zakątku Gór Izerskich przez ponad sto lat witała gości podróżujących Starą Drogą Celną ze Szklarskiej Poręby do hut szkła na granicy czeskiej.
85% niepełnosprawności BASI TUREK oznacza 100% zależności od drugiego człowieka. Czy tak można żyć? Można! I to jak!
Dla swoich rodziców okazała się wielkim zaskoczeniem – po jej narodzinach lekarze postawili diagnozę: córka nie będzie chodzić, mówić, widzieć ani słyszeć.
Do pracy nad Basią zabrały się aż dwie matki: biologiczna i Matka Boska. Dzięki nim zaczęła stawiać pierwsze kroki i składać słowa, jednak tragiczna w skutkach operacja okaleczyła ją na dobre. Mimo wszystko Basia poszła na całość: wyprowadziła się z domu, zamieszkała w akademiku. Nie mogła zostać księdzem, ale została coachem. Przez tydzień była nawet celebrytką. Postanowiła odwiedzić papieża Franciszka i pojechała… autostopem. Potrafi czerpać z każdej chwili to, co najpiękniejsze. Ile się da i pełnymi garściami.
Basia udowadnia, że wiara to nie tylko teoria czy hobby, a Boga można odnaleźć w każdym spotkanym człowieku. Nic nie odda jej sposobu opowiadania własnych kosmicznych przygód, ale ta książka może zachęcić do poznania Baśki osobiście. Bo warto!
Jasiek Mela, podróżnik i działacz społeczny
Cafe Macondo istnieje naprawdę. Nie jest to co prawda magiczna wieś na końcu świata - jak w powieści Marqueza, ale kawiarnia, w której - jak w całym tym kraju - można się spodziewać wszystkiego. Dają tu na przykład sałatkę, na którą składają się sałata, ser, pomidory i truskawki ze śmietaną!
Do Cafe Macondo trafia podróżując po Kolumbii Maciej Wesołowski. Reporter próbuje zrozumieć, dlaczego Kolumbijczycy nie lubią filmu Narcos i ale wielu uważa Pablo Escobara za bohatera narodowego. Jak to możliwe, że w "Tańcu z gwiazdami" rywalizują tam ze sobą była partyzantka i porwany przez partyzantów policjant. Opowiada o odbudowie kraju, przez który przetoczyła się najdłuższa wojna domowa współczesnego świata. I o tym, jak próbują się ze sobą dogadać ci, którzy przez długie lata byli po różnych stronach barykady.
Przedstawia przy tym czytelnikom galerię postaci tak niezwykłych, że równie dobrze mogłyby pochodzić z powieści Marqueza albo obrazów Bootero. Były terrorysta, który został burmistrzem. Najważniejszy karzeł w historii kolumbijskiej partyzantki. Stara Indianka, który umarła pięć razy. Stróż grobu Escobara.
Kolumbia jest daleko, ale bliżej nam do niej, niż mogłoby się wydawać.
O tym, dlaczego tylu Chińczyków śpi w płaszczach, a po ulicach chodzi w piżamach. O tym, kto nosi na głowie włosy zmarłych przodków i nadal czci drzewa. O tym, co pompka od roweru ma wspólnego z kaczką po pekińsku oraz o tym, że można jeść także szczury, mrówki, wielbłądzie garby, a nawet sowy. O tym, czego nie tknie mnich z Shaolin i jak wyglądał starożytny Internet. O tym, dlaczego Autor został wzięty za szpiega i z jakiego powodu tamtejsi przywódcy noszą takie wielkie okulary. O latających smokach i chodzących trupach. Oraz dlaczego ciągle pali się tam pieniądze…
„Moja książka jest jak stół, który w Państwie Środka zastawia się wieloma potrawami. Czasami są słodkie, a czasami kwaśne. Owe opowieści są też często, jak chińskie pudełko – czytasz jedną, a w niej kryje się następna, a czasami nawet jeszcze jedna. Ale nie zapominaj, Czytelniku – to moja miseczka, Twoja może być zupełnie inna.
Chiny od góry do dołu są też trochę, jak lustro, w którym możemy przejrzeć się i my, bo ludzkie przywary są w Chinach przemnożone miliard trzysta milionów razy, więc bardziej rzucają się w oczy, choć wcale tak bardzo nie różnią się od naszych. Podróżnik o tym wie. Podróżnik może o tym napisać, bo nie jest uwikłany w sieć stypendiów czy fundacji, które co prawda mogą mu w podróżach pomóc, ale mogą też położyć im kres, jeśli napisał nie to, czego od niego oczekiwano. Podróżnik musi podróżować swobodnie, bez takiego balastu. Podróżnik, jeśli tylko mu pozwolą, rozmawia z kim chce i o czym chce. Nieustannie się uczy, a od niego uczą się inni”.
PIERWSZY OD 40 LAT ZBIÓR REPORTAŻY TERESY TORAŃSKIEJ.
“Torańska przede wszystkim słucha. Bardzo uważnie. Schowana w szafie dyrektora PGR-u Mileszewy nie może się wtrącać do akcji, ale w innych sytuacjach robi to gorliwie. Domaga się od swych informatorów kolejnych wyjaśnień. Jest niestrudzona w wędrówkach po różnych szczeblach, zwłaszcza gdy prosty człowiek doznaje krzywdy.”
ze wstępu Małgorzaty Szejnert
Takie układy to obraz PRL-u lat 70. i 80. z perspektywy zwykłych ludzi, którzy chcą godnie żyć, wywiązywać się z wyznaczonych im zadań, ludzi zależnych od odgórnych decyzji, ludzi często niemających znikąd pomocy.
Autor wyboru, układu i posłowia: Remigiusz Grzela
Wstęp: Małgorzata Szejnert
Wizja przejechania drogi 66 elektryzuje. To marzenie wielu ludzi. Tak samo było w moim przypadku. Nagle zapadła decyzja – jadę.
Podróż drogą 66 to ściganie horyzontu, odkrywanie sennych amerykańskich miasteczek i przemierzanie bezkresnych przestrzeni południowego zachodu. Dla wielu to podróż życia. Przez otwarte okno w samochodzie słychać szum wiatru i hałas wybijających rytm opon toczących się po asfalcie, a w tle amerykańskie standardy rockowe płynące z radia. Najsłynniejsza droga Ameryki słusznie kojarzy się z brodatymi motocyklistami, motelami, jedzeniem w przydrożnych restauracjach, kelnerkami stale uzupełniającymi kubki rozwodnioną kawą, a także z neonami – jej znakami rozpoznawczymi. Route 66 to oblicze prowincjonalnej Ameryki, bez przepychu, luksusowych rezydencji i jachtów, pełne osobliwości i charakterystycznego uroku, który sprawia wrażenie, że cofamy się w czasie.
Szukasz sensu na jedną noc? A może seksu na całe życie? Polizwiązku z kilkoma fajnymi osobami? Stałej, monogamicznej relacji? Dalej nie możesz znaleźć miłości? A może była, ale się skończyła?
Na Tinderze możesz znaleźć to wszystko, a nawet więcej.
Asia Jędrusik korzystała z tej apki tak intensywnie, że momentami aż bolał ją kciuk od przewijania potencjalnych partnerów. I tylko raz umówiła się na randkę z fanem Breivika.
Czytając jej przygody na przemian chce się płakać i wybucha się śmiechem. Nie zdziw się jednak, gdy w przezabawnie opisywanych przez nią randkach, odnajdziesz portrety osób przypominające twoich znajomych.
50 twarzy Tindera to fascynujący autobiograficzny reportaż o poszukiwaniu bliskości, seksu i sensu, praktyczny poradnik randkowania i obsługi relacji damsko-męskich.
Dzisiejszy Kościół przypomina bardziej pole bitwy niż szpital polowy. Jak doszło do tego, że arcybiskup Carlo Maria Vigano napisał szokujące dossier, w którym oskarżył papieża o krycie seksualnego przestępcy i zażądał jego dymisji? Kto tak naprawdę stoi za sprowokowaniem wewnętrznych walk, wstrząsających fundamentami Watykanu? Dwaj dziennikarze, doskonale zorientowani w sprawach Stolicy Apostolskiej, rzucają nowe światło na aferę, w której obok oskarżeń najwyższych watykańskich hierarchów pojawia się groźba schizmy. Tę książkę można by czytać jak fantastyczny thriller polityczny, gdyby nie to, że wszystko, co zostało w niej opisane, wydarzyło się naprawdę. To, czego dziś jesteśmy świadkami, jest nie tylko ujawnieniem się w Kościele mysterium iniquitatis, istniejącej od zawsze tajemnicy zła i grzechu, która rozbija go od wewnątrz. Nowością naszych czasów jest brak – i to w samej wspólnocie, a nawet u części jej pasterzy – świadomości, czym jest Kościół, i pewności tego, na jakim fundamencie został on ustanowiony. (…) Kościół wpadł w niszczycielski wir. Mnożą się „medialne ambony”, na które wstępują samozwańczy kaznodzieje i uzurpują sobie rolę sędziów wszystkiego i wszystkich. Pojawia się pozbawione skrupułów, instrumentalne, wybiórcze wykorzystywanie i nadużywanie przestępstw oraz grzechów popełnionych przez ludzi Kościoła w celu prowadzenia brudnej walki o władzę.
Najpoważniejsze przestępstwa i najbrutalniejsze zbrodnie to ich codzienność. Funkcjonariusze operacyjni i dochodzeniowi wydziałów kryminalnych oraz Centralnego Biura Śledczego Policji, technik kryminalistyki, medyk sądowy i psycholog policyjny zdradzają swoje sekrety. Zabójstwa, rozboje, zorganizowane grupy przestępcze, terroryzm, narkotyki, sekcje zwłok to tylko część tego, z czym muszą się mierzyć. Jakie konsekwencje ma praca na pełnej adrenalinie? Ile prawdy jest w stereotypach dotyczących policjantów? Co tak naprawdę dzieje się za murami jednostek? Jak cienka jest bariera, którą każdego dnia można przekroczyć?
Katarzyna Puzyńska - psycholog i autorka bestsellerowej sagi kryminalnej o Lipowie w kolejnych rozmowach z policjantami. Tym razem ukazuje funkcjonariuszy, dla których codziennością są sytuacje ekstremalne.
Kupując tę książkę, wspierasz rodziny funkcjonariuszy, którzy słowa roty ślubowania wypełnili do końca. Autorka połowę swojego honorarium przekazuje na Fundację Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach.
Większość z nas tego doświadczyła.W jednej chwili zasypiasz, a w następnej budzisz się do półświadomości ze snów o pustyniach i demonach, z ustami pełnymi piasku i z bólem głowy.Tak, masz kaca!Odważny dziennikarz, powieściopisarz i błyskotliwy gawędziarz Shaughnessy Bishop-Stall stanął na pierwszej linii odwiecznej wojny ludzkości z kacem. Aby raz a dobrze pozbyć się skutków nocnych szaleństw, podjął się niewiarygodnie trudnego śledztwa dziennikarskiego i zagłębił się w niesławne konsekwencje szorstkich poranków, czerpiąc garściami z doświadczeń wielkich starych mistrzów, takich jak Noe czy Winston Churchill. Wszystko w poszukiwaniu ulgi, a nawet może lekarstwa... Aby nikt inny nie musiał już nigdy iść tą drogąKac dręczy ludzkość od jej zarania (a może i dłużej). Od zawsze też ludzie próbowali się go pozbyć. Nawet dziś niewiele wiadomo o tym, jak powstaje, a jeszcze mniej o tym, jak go leczyć. Mimo iż półki sklepowe pełne są cudownych eliksirów na kaca, wciąż wymyka nam się z rąk prawdziwe antidotum na syndrom dnia po.Sprawdzając plotki i mity, autor przez dziesięć lat badał, podróżując po świecie i przez wieki historii, najrozmaitsze sposoby radzenia sobie z kacem, od pływania z niedźwiedziami polarnymi do kroplówek z soli fizjologicznej czy jedzenia sierści starego psa wszystko po to, by czytelnicy dowiedzieli się, które z nich działają. W książce raczy nas też opowieściami i anegdotami o długiej i brzemiennej w skutki relacji ludzkości z alkoholem, dzieląc się radami wszystkich poznanych specjalistów w temacie kaca, od Kingsleya Amisa do człowieka spotkanego (przypadkiem?) w pubie.
Historia choroby, która dotknęła zachodnią cywilizację, kumulując swe destrukcyjne skutki w XX stuleciu.Machiavelli Książe. Podręcznik wykalkulowanej bezwzględności i zimnej brutalności.Kartezjusz Rozprawa o metodzie. Ludzie nie różnią się zbytnio od automatów, a religia jest wytworem naszego ego.Hobbes Lewiatan. Każdy człowiek ma prawo do wszystkiego, czyli róbta co chceta.Rousseau Rozprawa o pochodzeniu i podstawach nierówności między ludźmi. Wystarczy nie wiedzieć. Dzicy nie są źli, bo nie wiedzą, jak być dobrym.Marks i Engels Manifest komunistyczny. Ludobójcza gra w klasy.Mill Utylitaryzm. Epikureizm dla wybranych w wersji wiktoriańskiej.Darwin O pochodzeniu człowieka. Przyrodnicze korzenie totalitaryzmu. Lepszy zgarnia całą pulę.Nietzsche Poza dobrem i złem. Zamordowany Bóg jako najważniejsza ofiara doboru naturalnego.Lenin Państwo a rewolucja. Teoria przemocy, chaosu i mordu. Praktyka w pakiecie.Sanger Sedno cywilizacji. Nowy, wspaniały świat eugeniki.Hitler Mein Kampf. Narodowy socjalizm jako biologia stosowana.Freud Przyszłość pewnego złudzenia. Psychoanaliza: broń masowego rażenia przeciwko moralności.Mead Dojrzewanie na Samoa. Wszystko, co naturalne a prymitywne jest dobre. Szkoda, że dane do książki są kompletnie nieprawdziwe.Kinsey Zachowanie seksualne mężczyzny. Hochsztaplerska manipulacja otwierająca drogę pseudonaukowym mitologiom XXI wieku.Friedan Mistyka kobiecości. Manifest femistyczny, któremu nie wierzy nawet Michelle Obama.
Pierwsza w Polsce książka poświęcona najokrutniejszemu gangowi w Polsce. Komando śmierci Mokotowa, gang obcinaczy palców to tylko niektóre określenia słynącej z brutalnych działań grupy przestępczej.
Niezwykłe relacje oraz efekty pracy śledczych i dziennikarskiego śledztwa ukazują bezwzględne oblicze przestępców w historii Polski.
Właściwie wypalone cegły, jeśli uderzyć jedna o drugą, wydają dźwięczny ton i są wiśniowe, prawie bordo. Na cegłę mówiono: palcówka - bo często, ten, kto ją robił, zostawiał w niej odciski palców. Na dom potrzeba pięćdziesiąt tysięcy wiśniowych palcówek. Buduje się dla innych. Nietylko dla dzieci i wnuków, ale dla otoczenia. Dla miejsca. Żeby nie zepsuć przestrzeni, nawiązać z nią relację, wtopić się w krajobraz. Ale dom żyje, dopóki żyje w nim człowiek.""Kto zdążył, ten wyburzył"" słyszy Dorota Brauntsch. Bo murowanedomy chłopskie na ziemi pszczyńskiej z XIX i początków XX wieku wreszcie zostały uznane za zabytki, dowód kultury, a więc podlegają ochronie. Tylko że prawie wszystkie już zniknęły... I nadal znikają. To opowieść o cegle, kulturze chłopskiej, przemianie Górnego Śląska i o tym, czym jest dom. I jeszcze o idealistach, którzy próbują ocalić przeszłość. Bo jeśli nie wiesz, skąd jesteś, nie wiesz, kim jesteś.
Są z różnych zakątków świata, gdzie groziło im zniewolenie lub śmierć. Przybyli z Iranu, Erytrei, Iraku, Czeczenii, Palestyny i Sudanu. Shirin, Elsa, Namir, Leyla, Nidal, Awad. Każde z nich ma inną życiową historię, inną osobowość, inaczej patrzy na świat. Łączy ich jedno: są uchodźcami, którzy mieszkają w Polsce. W poruszającym reportażu Iza Klementowska opowiada o ich losach, o tym, jak znaleźli się w naszym kraju, jak wygląda ich codzienność, o czym marzą. Szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego słowo na u wywołuje u jednych lęk, u innych kompletną obojętność, a u jeszcze innych agresję. Rozmawia też z aktywistami społecznymi i artystami, dla których pomoc uchodźcom stała się sensem życia.Wyobraźmy sobie most łączący Tunezję z Włochami. Wyobraźmy sobie gościnną Europę. Wyobraźmy sobie lepszych nas.
Mikroorganizmy rządzą światem! Książka dla ludzi z przyrodniczym bakcylemMikroby, zarazki, bakcyle te słowa wciąż budzą negatywne skojarzenia, ale współczesna nauka udowadnia, że żadna forma życia nie byłaby w stanie przetrwać, gdyby nie mikroorganizmy. Marc-Andr Selosse, profesor paryskiego Muzeum Historii Naturalnej i wykładowca m.in. Uniwersytetu Gdańskiego, zaprasza nas do fascynującego świata, którym rządzą mikroskopijni władcy, a dzięki tej władzy korzyści odnoszą wszystkie gatunki z człowiekiem na czele.Wiele gatunków roślin nie byłoby w stanie wykiełkować, gdyby nie grzyby.Krowa wcale nie jest zwierzęciem roślinożernym żywi się mikroorganizmami, które hoduje wewnątrz swojego żołądka i dokarmia trawą.Bez bakterii tworzących brodawki korzeniowe roślin motylkowych wegetarianie nie mieliby czym uzupełniać niedoborów białka.Niektóre gatunki traw wpuszczają do swego wnętrza mikroskopijne grzyby, aby za pomocą wytwarzanych przez nie toksyn bronić się przed roślinożercami.Piwo, wino, jogurty i sery to rezultat naszej symbiozy z mikroorganizmami.Na centymetrze kwadratowym skóry dłoni żyje 100 milionów bakterii, a mikroorganizmy obecne w jogurtach poprawiają naszą pamięć i odporność na stres.Mikroby zawleczone do Nowego Świata przez Europejczyków miały znacznie istotniejszy wpływ na zniszczenie cywilizacji prekolumbijskich niż broń i ognista woda.Dajcie się zaskoczyć i porwać tej niezwykłej przyrodniczej opowieści. Spójrzcie razem z profesorem Selosse'em przez mikroskop, a zobaczycie świat takim, jaki jest naprawdę!
Japonia dla większości Europejczyków kraj, w którym kobiety w kimonach kryją twarze za wachlarzami, a zapracowani mężczyźni produkują niezawodne samochody i najlepszy sprzęt elektroniczny na świecie. Ale zupełnie inaczej widzą Japonię tamtejsze kobiety: ich świat to miejsce nieoczywiste, pełne napięć i sprzeczności, gdzie tradycja i nowoczesność splotły się w ciasny węzeł ról społecznych, ograniczeń i konwenansów, z których tylko niektórym udaje się wyzwolić.Kobiety, które nie spełniają społecznych oczekiwań, nazywa się różnie: przegranymi psami, kobietami kamieniami, świątecznym ciastem. Jeszcze do niedawna ideałem dla wielu rodzin było wychowanie córek w pudełkach - chowanych przed zewnętrznym światem, żeby przejść szybko z domu rodziców do domu męża. Umierające z przemęczenia kobiety z przędzalni były kwiatami narodu. Żeńską drużynę siatkówki media nazywały kwiatem igrzysk. Kobiety w biurach przez długi czas nazywano kwiatami biurowymi, jak ikebanę, kwiatowe aranżacje w lobby dużych korporacji. Długo traktowano je jak bukiet, który można wyrzucić, jak dekorację, którą zmienia się wraz nową porą roku.Karolina Bednarz przygląda się Japonii krytycznie, ale z empatią, celnie wskazując bolączki i wyzwania, z którymi na co dzień mierzą się mieszkanki Kraju Kwitnącej Wiśni. I pokazuje siłę kobiet, które mimo różnych trudności, coraz głośniej mówią o swoich problemach. I coraz częściej mówią dość.
Książka PODRÓŻE W PIĄTĄ STRONĘ ŚWIATA to opowieści pilotów wypraw (Mateusza Waligóry, Mateusza Kołakowskiego, Natalii Osten-Sacken) z ich niecodziennych podróży. Opowieści, w których centrum niezmiennie stoi człowiek...
Podróżnicy i pasjonaci. Niebanalne osobowości ze świetnym zmysłem obserwacji. A do tego piloci wypraw, czyli tour leaderzy. Ten zbiór opowiadań jest zapisem ich przygód, obserwacji i przemyśleń, zarówno z pracy jak i z własnych podróży. Ich opowieści zilustrowane są oryginalnymi zdjęciami z prywatnych archiwów.
Dochód ze sprzedaży książki Kiribati Club przeznacza na wsparcie sierocińca w Mto Wam Mbu w Tanzanii.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?