Gujana Francuska - dawna kraina niewolnictwa i kolonii karnych. Dziś skrawek Francji i Unii Europejskiej w Ameryce Południowej. Mozaika sztucznie zestawionych ze sobą kultur, współistniejących pod francuskim płaszczem. Departament, z którego startują rakiety kosmiczne, a ponad połowa mieszkańców żyje w formalnym ubóstwie.Jak zależność od Francji wpływa na codzienność Gujańczyków? Czy jest dopustem czy przywilejem? Z tymi pytaniami autor wyrusza na spotkanie mieszkańców wybrzeża i dalekiego interioru. Pokazuje Gujanę widzianą ich oczyma, tworząc brawurową opowieść o świecie, którego nie znamy. Pięknym i trudnym zarazem. Świecie, w którym kolonialna przeszłość i neokolonialna teraźniejszość pozostają źródłem napięć.""Nie, nie muszę już tam jechać. Nie wydłubię agrafką ze stopy jaj pchły piaskowej. Nie popłynę mętną autostradą rzeki w nieznane. Nie muszę. Tomek Owsiany już to za mnie zrobił. Dzięki Bogu. Czytam jego łotrzykowską opowieść z pogranicza Surinamu i Gujany, podziwiam reporterską uważność i przekonanie, z jakim odnajduje w tej głuszy Francję. I myślę o końcu świata. I magdalence.""Dariusz Fedor, redaktor naczelny Kontynentów""Ponad osiem tysięcy kilometrów od Polski i tyle samo powodów, by je pokonać, żeby poznać kawałek Unii Europejskiej w Ameryce Południowej. Ja je już znam. Kolej na was.""Jakub Porada, dziennikarz i podróżnik
Jutronauci: przeprowadzka w przyszłość. Szkoły zostały otwarte, ale nie wiadomo, na jak długo. Wróciliśmy do biur, ale nie wiemy, czy za chwilę znów nie będziemy pracować z domów. Czy wizyta u lekarza jest bezpieczna? Czy w ogóle będziemy mieć pracę w przyszłym roku? Zamiast pojechać na wakacje, wielu z nas dorabiało „na czarną godzinę”. Żyjemy w stanie ciągłej niepewności i nie zanosi się na to, żeby szybko się to zmieniło. Trwamy z ciągłym zagrożeniem – znanym z książek science fiction i filmów katastroficznych – w tle. Jutro nadeszło w marcu 2020 r. i urządzamy się w nim niczym po przeprowadzce. Książka „Jutro jest dziś”, zbiór rozmów i tekstów Jutronautów - wyjątkowych osób z pozornie odległych od siebie światów - próbuje opisać ten proces. Opowiada o szoku, jaki przeżyliśmy i o tym, jak próbujemy oswoić i poukładać świat na nowo. O tym, jak robią to biznes i mafia. l dlaczego jednym z nas czas przyspieszył, a innym zwolnił. To zapis sytuacji i naszej świadomości na początku i w trakcie pandemii, ale też zestaw scenariuszy przyszłości.
Kolejna książka pogromcy Atlantyku i Amazonki to wielobarwna podróż, w której Autor widział dużo więcej niż prekursor epoki odkryć geograficznych, legendarny Marco Polo.
Pasmo porywających doświadczeń zarówno w krajach Pierwszego, jak i Trzeciego Świata oraz atencja dla ginących kultur i zwyczajów, a także spotkania z ludźmi, których trudno zapomnieć.
Przemierzył bezlik dróg i ścieżek pośród szczytów Bhutanu, pól ryżowych na Bali i tajemniczych świątyń Angkoru. Odwiedził palarnię opium w Laosie i sale hazardowe w Makau, jadł koniki polne w Birmie i psie mięso w Wietnamie. Rzutem na taśmę poznał jeszcze autentyczne kultury plemion tubylczych, Dajaków – legendarnych „łowców głów” na Borneo, czy Bausi z Papui Zachodniej. Stanął oko w oko z Janomami, plemieniem, które nie miało wcześniej kontaktu z białym człowiekiem. Jego zapisane notesy wciąż jeszcze wydają się napęczniałe od atramentu.
Na kartkach książki Autor snuje także chłodne refleksje nad nieodwracalnymi zmianami w naszej kulturze, nad surowymi prawami dżungli, które owładnęły współczesnym człowiekiem i wreszcie nad życiowym bilansem oraz schyłkiem pewnej epoki. Niepokoi go dziś widmo zmierzchu pogrążonej w chaosie i tkwiącej na rozdrożu Europy, z jej ultranowoczesną tożsamością, degradacją narodowych norm, marginalizującą rolą religii i zanikiem tradycji, która tracąc instynkt samozachowawczy staje się politycznym zakładnikiem islamu. Społeczeństwo obawia się o przyszłość, bo nie znajduje odpowiedzi na swoje problemy i wewnętrzne rozdarcie.
„Po szalonych globalnych przemianach, które zmieniły oblicze świata, dotknęła nas deprymująca niestabilność – pisze wybitny dziennikarz, podróżnik, człowiek instytucja.
– Teraz nadchodzi era nowej rzeczywistości, której nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić”. Pałkiewicz wśród ludzi, Pałkiewicz łączący, Pałkiewicz orędownik odnajdywania wspólnego języka. Czyż to nie ważniejsze w dzisiejszym świecie od pogoni za kolejnymi mirażami? Bogusław Chrabota „Rzeczpospolita” Czytam: „Barwny film mojego życia dobiega definitywnie do punktu docelowego”. „Przegrałem sam ze sobą”. Nie chcę wierzyć i nie wierzę. Jacek jeszcze nas wszystkich zaskoczy. Paweł Reszka „Polityka” Gdybyśmy wszyscy nauczyli się od niego sztuki dzielenia się radością życia i optymizmem, nasz świat i nasz kraj byłyby jeszcze cudowniejsze. Dlatego warto poznać tego człowieka. Jacek Karnowski „Sieci” Wybitna książka, wybitnego człowieka. Jest tu wszystko, ale przede wszystkim życie. Fascynujące i mądre. Po przeczytaniu tego tomu chce się piękniej i lepiej żyć. Paweł Siennicki „Polska The Times” Widział dużo więcej niż Marco Polo i potrafi też o tym wspaniale opowiadać. Tomasz Sakiewicz „Gazeta Polska” Ten kalejdoskop skrzący się kolorami, detalami nieistniejącej już często rzeczywistości, budzi podziw dla wiedzy Autora i każe się zastanowić czy nasz świat zmierza we właściwym kierunku. To fascynująca lektura. Aldona Toczek „Fakt” Wiarygodność przeżyć Autora może nieraz budzić wątpliwości i niewiarę. Jednak to tylko cząstka tego co doświadczył w barwnej podróży swojego życia. Andrzej Wójtowicz „Angora” O autorze: Jacek Pałkiewicz – podróżnik, dziennikarz, pisarz, twórca survivalu w Europie. Ustalił miejsce narodzin Amazonki, pokonał samotnie Atlantyk w łodzi ratunkowej, przecierał szlaki na Borneo i Nowej Gwinei. Jest weteranem Sahary, poznał najdalsze kresy Syberii, pracował w afrykańskich kopalniach złota i diamentów. Postać wielowymiarowa, wokół której narosło wiele legend. Bezkompromisowy, z odwagą wyraża mało poprawne poglądy. Obiektywny komentator rzeczywistości, obywatel świata i jego odkrywca. Autor bestsellerowych książek, m.in.: Syberia i Pasja życia, inspiruje dwa pokolenia polskich podróżników.
Notuję tutaj to, co mnie zadziwia, irytuje i oburza w życiu publicznym, a co ma źródło w kłamstwie, zakłamaniu, hipokryzji. Nie wolno kłamać, ale przecież wciąż kłamiemy, życie składa się z wielkich kłamstw i drobnych kłamstewek. Człowiek zakłamany jest nieszczęśliwy i godny litości, ale też groźny dla innych i dla samego siebie. Szczególnie boli, kiedy kłamią ci, którzy powinni mówić prawdę dla dobra ogółu, dla pożytku społecznego, z szacunku dla drugiego człowieka i z bojaźni Bożej. Po politykach trudno dziś oczekiwać szczególnego przywiązania do prawdomówności. Wciąż oczekujemy go po Kościele. Tam hipokryzja jest jeszcze bardziej dewastująca niż w polityce. Musimy spojrzeć jej w oczy, wytknąć ją surowo i jasno, by umieć się bronić, by dać wyraz strapieniu, oburzeniu i niezgodzie.Jacek Leociak
Czy cywilizacja zachodnia, do której wszak należymy, już upadła? A jeśli tak, to czy będzie w stanie się podnieść i pod jakimi warunkami? Pytania te nurtują wielu ludzi, także wybitnego intelektualistę i świetnego pisarza prof. Wojciecha Roszkowskiego. Autor rozważał je już w skrzącym się imponującą erudycją dziele „Roztrzaskane lustro”, które stało się bestsellerem ubiegłego roku. „Bunt barbarzyńców” jest swoistą kontynuacją tamtej książki, choć został zupełnie inaczej skonstruowany.
Dalszy ciąg rozmyślań nad schyłkiem naszej cywilizacji ujęty został tym razem w formie 105 pytań i odpowiedzi. Odpowiedzi zwięzłych, niebywale logicznych, nieraz nawet ironicznych. Ironia to zresztą i tak łagodna forma krytyki głupoty tego świata, i to niestety głupoty dość powszechnie akceptowanej za sprawą przede wszystkim mediów tzw. głównego nurtu. Za promowaniem głupoty, albo też i dewiacji, kryje się dziś jakże często wielki biznes.
Ludzie coraz częściej czują, że dzieje się coś niedobrego, i stawiają sobie natarczywe pytanie: dokąd zmierzamy?! Zauważają symptomy rozpadu, ale nie zawsze dostrzegają przyczyny zła. Są też jednak i tacy, a jest ich niestety większość, którzy niczym lemingi staczają się w wytyczaną przez mainstream przepaść bezmyślności. Czyż jednak chaos, bezprawie i pogarda wobec Dekalogu mogą służyć jako napęd rozwoju? Mamy do czynienia, jak niegdyś cywilizacja starożytnego Rzymu, z buntem barbarzyńców, ale też z narodzinami neopogaństwa, obalaniem autorytetów i wartości, które utrzymują wspólnotę w ładzie.
„Współczesny człowiek Zachodu – pisze w ‘Buncie barbarzyńców’ prof. Wojciech Roszkowski – zbyt często unika rozważania pytań, na które nie ma łatwych odpowiedzi, lub szuka odpowiedzi zbyt łatwych, żeby były prawdziwe. Pytania i odpowiedzi, które znalazły się w tej książce, powinny zainteresować ludzi choćby powierzchownie zatroskanych o przyszłość, swoją i swojej wspólnoty. Ktoś, kto spędza większość wolnego czasu wpatrzony w ekranik swojego telefonu, czytając jedynie uwagi swoich znajomych o swoich znajomych, albo w inny sposób ‘zabija czas’, czyli zabija siebie, może najwyżej zapytać: ‘ale o co chodzi?’. Przeczyta – to się dowie”.
Ostatnie zdanie to najlepsze podsumowanie tej książki, którą czyta się jednym tchem. Prof. Wojciech Roszkowski po raz wtóry wyciąga – być może nawet już ze zgliszczy – bolesne odłamki „roztrzaskanego lustra”. Jego zdaniem czas jeszcze, byśmy zawrócili z drogi destrukcji. Autor nie mówi, ile jeszcze tego czasu mamy, nikt z nas tego dokładnie nie wie. Jedno jest raczej pewne – niewiele.
TAJEMNICA SPOTIFY Zrewolucjonizował przemysł muzyczny. Został miliarderem. Zrealizował swoje marzenia.Poznaj całą Tajemnicę Spotify. Dowiedz się, jak Daniel Ek, chłopak z betonowych przedmieść Sztokholmu, stworzył Spotify, wszedł do międzynarodowego biznesu, konkurował z Apple'em i Steve'em Jobsem.Ze Spotify korzysta na świecie blisko 200 mln użytkowników, codziennie przez dwie godziny. Tajemnica Spotify to zakulisowa historia największej muzycznej platformy streamingowej, ale przede wszystkim opowieść o tym, jak zwykły szwedzki chłopak został jednym z wielkich graczy w światowym biznesie.Bo Daniel Ek chciał być potężniejszy niż Bill Gates. Kilkanaście lat później jego start-up zrewolucjonizował światowy przemysł muzyczny. By to osiągnąć, Ek musiał sprostać wielu wyzwaniom: przekonać wytwórnie muzyczne do współpracy i podjąć walkę ze Steve'em Jobsem o wprowadzenie Spotify na rynek amerykański.Z siedemdziesięciu wywiadów, przeprowadzonych przez dwóch szwedzkich dziennikarzy ekonomicznych, Svena Carlssona i Jonasa Leijonhufvuda, powstał obraz tego, jak grupa wizjonerów postawiła wszystko na jedną kartę, wierząc w moc idei i tworząc największy szwedzki start-up, który stał się głównym konkurentem Apple'a. Tajemnica Spotify to opowieść o drodze na szczyt. O tym, że głębokie przekonanie o słuszności swoich planów i wola walki, by spełnić wielkie marzenia, mogą z małych graczy uczynić wielkich tego świata. Spotify na zawsze zmienił sposób, w jaki słuchamy muzyki. Obok iTunesa, Netfliksa i TikToka jest jedną z najpopularniejszych platform XXI wieku, fenomenem technologicznym i koncepcyjnym. Korzysta z niego blisko 200 mln użytkowników z całego świata, średnio przez 118 minut dziennie.Prawa do ekranizacji książki Tajemnica Spotify zakupił Netflix i na jej podstawie zrealizował 6-odcinkowy miniserial zatytułowany Playlista. Premiera już 13 października 2022 roku.
Yuval Noah Harari zapowiada narodziny nowego gatunku: ludzi bogów. Magda Gacyk już spotkała jego przedstawicieli.Kim są cyborgi? Postaciami z literatury i kina SF? Rojeniami o fuzji białka i krzemu, ludzkiego ciała i najnowocześniejszej technologii? Nie, ludzie maszyny to nie jest fikcja ani przyszłość. To teraźniejszość. Cyborgi żyją wśród nas, próbując prześcignąć siebie, swoje niedoskonałości, ewolucję. Udoskonalają się dzięki nowoczesnym technologiom. Fundują sobie dodatkowe zmysły: echolokację, szkła kontaktowe zapewniające widzenie w ciemności, biofosforyzującą skórę, egzoszkielety pozwalające sparaliżowanym na sprawne poruszanie się, implanty, dzięki którym można odbierać zmiany pola elektromagnetycznego. Próbują wygrać ze swoimi ludzkimi słabościami, korzystając z osiągnięć techniki czy genetyki.Jednak Magda Gacyk, polska dziennikarka mieszkająca w Dolinie Krzemowej, sercu technologicznej rewolucji, pisze nie tylko o cyborgach. Zabawy w Boga to również opowieść o nadziei na świetlaną przyszłość człowieka, która ma leczyć ze strachu przed zagładą ludzkości. O wierze w triumf nauki, ale i o nieufności wobec postępu. O transhumanizmie, który wziął się za bary z najtrudniejszymi problemami ludzkości i postanowił raz na zawsze rozprawić się z chorobami i starością, wyeliminować śmierć.Zanim poznacie Cyberpunka 2077, spójrzcie, jak wygląda prawdziwy cyberpunk, świat ludzi o magnetycznych palcach.
13 marca 2020 r. to dla wielu data graniczna: wówczas w Polsce rozpoczęła się narodowa kwarantanna. Dwa miesiące przymusowego siedzenia w domu ujawniły wiele prawd o polskim społeczeństwie i podejściu do służby ochrony zdrowia. Maseczki bez atestów kupione za ogromne pieniądze. Płyn z Orlenu jako najpopularniejszy środek dezynfekujący. Błędy w zarządzaniu walką z pandemią. Media siejące panikę i zastraszające obywateli kolejnymi doniesieniami o zakażonych i zmarłych. W centrum tego oka cyklonu znaleźli się oni: lekarze i personel medyczny, stanowiący pierwszą linię frontu walki z wirusem SARS-CoV-2. Pielęgniarki z przymusem pracy i głodowymi pensjami. Ratownicy medyczni, którzy środki ochrony kupili z własnych pieniędzy. Lekarze, którzy ze względu na zagrożenie przez tygodnie nie widywali się ze swoimi rodzinami. Przemęczeni, sfrustrowani, wypaleni. O szczegółach walki polskiej służby zdrowia z koronawirusem opowiedzieli wybitni lekarze i specjaliści oraz personel medyczny średniego i wyższego szczebla. Wśród rozmówców Anity Czupryn znaleźli się m.in. prof. Krzysztof Simon – za sprawą swoich niezależnych opinii publikowanych w mediach społecznościowych nazywany „twarzą pandemii”, prof. Alicja Chybicka – onkolog i hematolog dziecięcy, prof. Dariusz Dudek – kardiolog oraz dr hab. Ernest Kuchar – prezes Polskiego Towarzystwa Wakcynologii. W szczerych rozmowach wskazują, jakie rażące błędy popełniono podczas walki z koronawirusem i co należy zrobić, aby próbować zatrzymać jego rozprzestrzenianie się. Przypominają, jak wyglądały pierwsze dni pandemii w Polsce. Wyjaśniają, dlaczego lockdown był potrzebny. Sugerują, co wciąż można zrobić, by minimalizować ryzyko zakażenia. Zwracają uwagę na sprzeczne procedury i obostrzenia, które są nagminnie ignorowane. I zgodnie podkreślają, że łagodzenie restrykcji nie oznacza końca zagrożenia. W rozmowach z Anitą Czupryn poruszają także tematy, które wywołują silne emocje: rządowy zakup wadliwych maseczek za ogromne pieniądze. Szkalowanie pracowników służby ochrony zdrowia przez media i społeczeństwo. Testy wskazujące fałszywe wyniki. Maseczkową rewię mody wśród celebrytów i polityków, podczas gdy personelowi medycznemu dopomagały osiedlowe krawcowe. Przerzucanie między szpitalami pacjentów z podejrzeniem zarażenia. Współrozmówcy Anity Czupryn dzielą się też osobistymi refleksjami: o lekarskim powołaniu do pomocy innym, możliwych sposobach udoskonaleń polskiej służby ochrony zdrowia oraz trudnościach, z jakimi każdego dnia w walce z koronawirusem styka się personel medyczny. Co wzbudza ich największy lęk i dlaczego są dumni z mobilizacji polskiego społeczeństwa? Pracownicy służby zdrowia wskazują, w jaki sposób możemy zabezpieczyć się przed kolejną falą zakażeń. Sugerują, kiedy pojawi się skuteczna szczepionka. I wprost mówią o tym, jakie będą prawdziwe skutki pandemii. W tym względzie są zgodni: one wciąż są dopiero przed nami.
Podróż życia autorki bloga Life in 20 kgMartyna Skura, zamiast kupować stół do nowego mieszkania w kredycie, spakowała swoje życie w 20 kilogramów bagażu i wyjechała do Gruzji, by pracować na rzecz kobiet i ich praw. Potem ruszyła dalej do Chin, Tajlandii, Tanzanii, Meksyku, na Fidżi i Malediwy. W ciągu 9 lat odwiedziła 49 krajów. Była wolontariuszką w Gruzji, pracownikiem społecznym w Tajlandii w wiosce zniszczonej przez tsunami, instruktorką nurkowania w Meksyku i na Malediwach. Doświadczyła podróży w taki sposób, w jaki turyści jeżdżący na wakacje nigdy nie będą mieli możliwości.To osobisty reportaż, który przedstawia inną, czasem ciemniejszą, czasem jaśniejszą stronę podróżowania i mieszkania za granicą. Opowiada o bezpieczeństwie, kobiecości, życiu w obcej kulturze, domu w podróży, który próbujemy zbudować, zdrowiu i jego zagrożeniach, zmieniających się relacjach z przyjaciółmi i rodziną, i o powrotach, które zawsze dyktowane są miłością.
Wyobraźmy sobie, że z podręczników szkolnych znikają wiersze Adama Mickiewicza, a na ich miejscu pojawiają się teksty utworów śpiewanych przez Zenka Martyniuka czy zespołu Ich Troje. Co poeta chciał w nich powiedzieć? Tego dowiedzą się Państwo czytając Zero zahamowań.Nie jestem modelowym odbiorcą disco polo, rapu czy heavy metalu. Jestem tych gatunków ofiarą, by tak rzec, przypadkową. W tej książce staram się pokazać, co się dzieje, jeśli teksty tych utworów trafią w niepowołane, czyli moje, uszy. Uszy kogoś, kto stara się zrozumieć, o co w nich (tekstach, nie uszach) chodzi.Literatura, którą wziąłem tu na tapet, jest jednak specyficzna. Nie znajdziemy jej w książkach czy tomach wierszy, za to trudno się od niej opędzić. Atakuje nas w samochodach, autobusach, na wyciągach narciarskich, w wesołych miasteczkach, na festynach i różnego rodzaju świętach ulicznych, w czasie imprez sportowych, na plażach, w barach, smażalniach, lodziarniach, dobiega z telewizorów i radioodbiorników od sąsiadów lub ze słuchawek współpasażerów tramwajów, którzy za głośno czegoś słuchają. Jest to bowiem szeroko pojęta poezja śpiewana. Teksty literackie, które powstały po to, by ktoś napisał do nich muzykę i ktoś je zaśpiewał. Ku naszemu utrapieniu.Michał RusinekPan Michał Rusinek dysponuje kilkoma cechami, które mogą spowodować, iż zostanie uznany za persona non grata w środowisku nowych elit. Jest kulturalny, wykształcony, dobrze wychowany, umie czytać i pisać, a nawet poprawnie mówić po polsku. W tej sytuacji może wkrótce znaleźć się poza nawiasem nowoczesnego społeczeństwa a będąc poza nawiasem może sczeznąć. Sczeźnięty Michał Rusinek jest widokiem przykrym. Apeluję więc do Szanownych Państwa, aby kupili i przeczytali, a jeśli komuś bardziej odpowiada inna kolejność, to przeczytali, a następnie kupili tę książkę.Ostrzegam jednak, że dzięki niej to, co wydaje się oczywiste, może stać się nieoczywiste, a to już pierwszy krok, aby stanąć w kręgu osób podejrzanych.Wojciech Mann
Przez kilka dekad nazwisko Harveya Weinsteina było w Hollywood synonimem władzy. Mógł tworzyć gwiazdy i je niszczyć, nadawać karierom bieg lub dusić je w zarodku. Przez wiele lat krążyły plotki, że jego pomoc nie jest bezinteresowna, a kobiety, które bierze pod swoje skrzydła, płacą za to swoim ciałem.Powiedziała to trzymający w napięciu zapis śledztwa dziennikarskiego w sprawie Weinsteina, które w 2017 roku przeprowadziły dwie dziennikarki The New York Times, laureatki Pulitzera Jodi Kantor i Megan Twohey. Jednocześnie to ważna książka o władzy, która deprawuje, o wyzwalaniu się z roli ofiary i walce prawdy z kłamstwem. Autorki szukają też odpowiedzi na pytanie o konsekwencje swoich reportaży i skutki ruchu #metoo: Co się zmieniło?Kantor i Twohey z dokładnością opisują, jak docierały do kolejnych ofiar Weinsteina, jak przekonywały je do mówienia, a także o kontratakach zhańbionego producenta i jego sztabu. Jest to opowieść o kobietach, które rzucając wyzwanie potworowi, były gotowe stoczyć walkę o prawdę.
W tym błyskotliwym zbiorze esejów Holt bada ludzki umysł i kosmos oraz opisuje myślicieli, którzy próbowali zrozumieć to drugie za pomocą tego pierwszego. Z charakterystyczną dla siebie jasnością i poczuciem humoru Holt bada tajemnice mechaniki kwantowej, poszukiwanie podstaw matematyki oraz naturę logiki i prawdy. W międzyczasie przedstawia nieszablonowe szkice biograficzne sławnych oraz niedocenionych myślicieli, od fizyczki Emmy Noether po pioniera komputerowego Alana Turinga i odkrywcę fraktali, Benoita Mandelbrota. Książka oferuje proste i zabawne wprowadzenie do wielu naszych najpiękniejszych, ale najmniej zrozumiałych idei, od teorii względności Einsteina po teorię strun, a także zachęca nas do zastanowienia się, dlaczego największy logik XX wieku uważał, że konstytucja Stanów Zjednoczonych zawiera nieusuwalną sprzeczność i czy wszechświat naprawdę ma przyszłość.W tych esejach, powstałych w ciągu ostatnich 20 lat, Holt podejmuje tematy nieskończoności w skali mikro i makro, iluzji czasu, narodzin eugeniki, tak zwanego nowego ateizmu, smartfonów i rozrywki. To elegancka historia najnowszych idei (...). Holt jest autorem uniwersalnym, więc kiedy umiejętnie prowadzi nas od teologii przez kosmologię do poezji, przypominamy sobie, że specjalizacja jest współczesnym wynalazkiem. The New York TimesFantastyczny zbiór esejów [wypełniony] opowieściami o ekscentrycznych geniuszach. Publishers Weekly
„Nie wierzyłam, że to się kwalifikuje jako gwałt”.
Jeannie Vanasco od wielu lat śni ten sam koszmar. Zawsze jest o nim: jednym z jej najbliższych licealnych przyjaciół. Chłopaku, który ją… zgwałcił? Czy to, co zrobił Mark, można tak określić? Kto lub co o tym decyduje?
Jeannie postanawia – po czternastu latach milczenia – skontaktować się z Markiem. Mężczyzna zgadza się na spotkanie i rejestrację rozmowy. Vanasco szczegółowo opisuje swoją przyjaźń z Markiem przed i po napaści, zadając odważne i trudne pytanie: czy dobra osoba może popełnić straszny czyn? Przeprowadza z nim wywiad, badając, jak gwałt wpłynął na jego życie i jej własne.
Bezlitosne i odważne Rzeczy, o których nie rozmawiałyśmy, kiedy byłyśmy dziewczynami są po części wspomnieniem, po części prawdziwym zapisem przestępstwa, a po części świadectwem siły kobiecych przyjaźni. To głos, który inspiruje do zadawania trudniejszych pytań oraz do koniecznej i od dawna zaległej dyskusji – o tym, jak przepisy prawa wpływają na uczucia i zachowania skrzywdzonych kobiet, a co za tym idzie, na częstotliwość zgłaszania przestępstw przeciwko wolności seksualnej.
Najlepsza książka roku 2019 wg ?Kirkus, TIME, Esquire, Feminist Book Club, Electric Lit, Book Riot, She Reads, Pop Sugar, Amazon
Półwysep Kolski, dwunastoletni Lapończyk Muto w zastępstwie chorego ojca wyrusza na wielotygodniowe polowanie. Autor przedstawia nie tylko jego przygody i opisuje piękno przyrody, ale również sposoby polowania na zwierzynę oraz to, co myśliwy robi z nią po jej upolowaniu. W II RP książka była szkolną lekturą.
Książka “Huragan” to zbiór nowel przedstawiających życie w koloniach francuskich i angielskich początkiem XX wieku.
Spis treści:
Huragan
Los „Królewskiej żony” (Z życia afrykańskich kolonii)
Pomysł „Białych diabłów”
Zbrodnia szeryfa z Balasor (Z podróży po Indiach)
Wicher. Opowieść z życia Arabów współczesnych
Dokądkolwiek wyjeżdżał, zawsze w pierwszej kolejności odwiedzał trzy miejsca: świątynię, cmentarz i dom publiczny. Lubił prostytutki, lubił aktorki, śpiewaczki, pisarki a uchodził za pięknego mężczyznę. Chyba żaden inny pisarz nie cieszył się tak powszechnym uwielbieniem kobiet. Większość życia spędził jednak w stanie kawalerskim, zapewniając wszystkich, a zwłaszcza ukochaną siostrę Marię (która mówiła: Swoje życie poświęciłam bratu), że nigdy się nie ożeni. Kiedy to zrobił trzy lata przed śmiercią zaprzyjaźniony Iwan Bunin uznał ten krok za samobójstwo.Kobieta może stać się przyjacielem mężczyzny tylko w tej kolejności: z początku dobra znajoma, potem kochanka, a potem dopiero przyjaciel twierdził bohater Wujaszka Wani, doktor Michaił Astrow, a w rzeczywistości sam Czechow. Oficjalnie uznany za przyjaciela kobiet, dla tych, które go kochały, potrafił być okrutny i niesprawiedliwy.Sylwia Frołow wydobywa z cienia wielkiego pisarza swoje bohaterki, które jednocześnie były bohaterkami jego utworów. Bo nie ma pisarza Czechowa i nie ma człowieka Czechowa bez kobiet. Nie na darmo Płatonow powiadał: Mężczyzna bez kobiety jest jak parowóz bez pary!.
Indonezja to nie tylko jedno z największych państw świata, zwane azjatyckim tygrysem, ale także zapierająca dech w piersiach mozaika języków, ludów i tradycji. Rozrzucona na ponad 13 tysiącach wysp oszałamia turystów kolorytem, gościnnością, różnorodnością, przede wszystkim jednak niezwykłym sposobem bycia swych mieszkańców.Elizabeth Pisani przez blisko 25 lat była dziennikarką Reutera i prowadziła w Indonezji badania dotyczące epidemii HIV. Zdobywała informacje od ulicznych sprzedawców i transseksualistów, rozmawiała z członkami władz i elitami kraju. Przejechała ponad 26 tysięcy kilometrów, docierając do zapadłych wiosek, gdzie w cieniu drzew goździkowych wciąż wróży się z wnętrzności kur, gości zaprasza się na herbatę w towarzystwie zmarłej babci, a kobiety sprzedawane są mężowi za kilkanaście sztuk bydła.Powstała fascynująca książka o jednym z najmniej znanych krajów świata.Indonezja itd. znalazła się na liście najlepszych książek non-fiction 2014 roku The Economist oraz The Wall Street Journal.
Syberia opisana przez Thubrona okazuje się kwintesencją Rosji – na powierzchni resztki obozowych baraków sprzed 50 lat, a pod lodem mamuty zachowane tak, że można policzyć liście z ich ostatniego posiłku. I na przemian: jedno odmarza, a drugie zamarza. Thubron podróżuje po paradoksalnej krainie, która jednocześnie umiera i się odradza. Spod lodu wychodzi Kościół prawosławny, lokalne kultury, które miały stać się częścią jednego radzieckiego ludu, ale nie dały się do końca podporządkować, a zamarzają resztki sowieckiego imperium, stare obozy, instytuty badawcze i komunistyczne utopie budowane na wiecznej zmarzlinie. Gdzieś pod lodem i pod Rosją kryje się jednak coś potężnego, jednolitego, co kolejne ustroje chcą pokonać lub przeobrazić, ale w końcu zawsze stają się tylko jego częścią. Thubron stara się to opisać, pokazując fascynujące miejsca, bardziej i mniej znane. Podróż rozpoczyna w Jekaterynburgu, wspominając egzekucję rodziny carskiej, potem odwiedza m.in. Workutę (gdzie uczestniczy w prawosławnym nabożeństwie upamiętniającym ofiary łagrów), Akademgorodok pod Irkuckiem (miasto uczonych, dziś pozbawionych państwowych funduszy), jezioro Bajkał, syberyjski klasztor buddyjski, wreszcie Kołymę. Książka otrzymała w 2010 roku Nagrodę im. Nicolasa Bouviera. „Czytając książkę Colina Thubrona, możesz podróżować po Syberii, nie wychodząc z domu. To znaczy, masz okazję zrobić dwadzieścia kilka tysięcy kilometrów wzdłuż i w poprzek owej niezwykłej krainy, spotkać się z ałtajską Lodową Księżniczką, ze starowierami i szamanami z Tuwy, odwiedzić prawosławny monaster pod Irkuckiem i lamajski dacan pod Ułan Ude, popłynąć Leną naprzeciw Arktyce, aby podziwiać świat za kręgiem polarnym, obejrzeć Bajkał i odwiedzić ostatnich Żydów w Birobidżanie, pobyć w Jakucku i na Kołymie, łyknąć nieco historii i bardzo dużo wódki z bohaterami dzisiejszej Syberii – a wszystko to nie wstając z własnej otomany... Jeśli zaś zdrowie i kasa ci pozwolą, to jestem pewien, że po przeczytaniu książki Colina Thubrona sam zechcesz tam pojechać.” Mariusz Wilk „Thubron jest mistrzem. W „Po Syberii” reportaż zamienia się w najprawdziwszą literaturę. Piękna książka o Rosji całkowicie pozbawiona postkolonialnych kompleksów. W ogóle piękna książka.” Andrzej Stasiuk
Od dawna jestem fanem Korporacyjnych Rebeliantów, a niniejsza książka ujmuje istotę ich mądrości. Autorzy prezentują rzeczową, praktyczną i dającą do myślenia perspektywę patrzenia na świat pracy"".Daniel Pink, autor książek ""Kiedy"" i ""Drive. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację""""Rzucaj wyzwanie przyjętym prawdom to moje powracające motto i to jest właśnie to, co robią Korporacyjni Rebelianci! Mądra lektura dla wszystkich pracowników, specjalistów działów kadr i przywódców biznesów, którzy chcą tworzyć radykalnie inspirujące miejsca pracy"".Katarina Berg, dyrektor ds. personalnych w Spotify""Toczy się cicha rewolucja zarządzania. Aby ludzie zauważyli rewolucję i przyłączyli się do niej, musimy udzielać jej głosu, a raczej wielu, wielu głosów. Korporacyjni Rebelianci postawili sobie za zadanie przekazywanie nam takich głosów oraz związanych z nimi historii"".Frederic Laloux, autor książki ""Pracować inaczej""Joost and Pim, znani jako Korporacyjni Rebelianci, realizują swą misję sprawiania, by praca była frajdą. Porzucili frustrujące zajęcia w korporacjach, aby odwiedzić najbardziej inspirujące firmy świata. Prezentując kolejne miejsca i ludzi, których już spotkali, dzielą się z czytelnikami tym, czego się do tej pory nauczyli i dowiedzieli.Oto książka dla ludzi, którzy wiedzą, że miejsca pracy mogłyby i powinny być lepsze. Niezależnie od tego, czy wchodzisz w skład zespołu zarządzającego, czy jesteś rebeliantem zdławionym przez korporacyjne dogmaty czy też menadżerem, który utknął w niesprawnym systemie, ta książka z pewnością jest dla ciebie!Blog Korporacyjnych Rebeliantów czytany jest w ponad 100 krajach. Ich blogowe wpisy były wykorzystywane przez takie media, jak The New York Times, Forbes, HuffPost, The Guardian czy BBC. Obaj autorzy znaleźli się na liście Top 30 Emergent Management Thinkers (Najlepszych 30 Myślicieli Wyłaniającego się Nowego Zarządzania) i zdobyli w 2019 roku nagrodę Thinkers50 Radar Award.O autorach:Współzałożyciel Korporacyjnych Rebeliantów Joost Minnar zostawił korporacyjną pracę w Barcelonie, gdzie mieszkał po ukończeniu studiów magisterskich (w dziedzinie nanonauki i nanotechnologii) na Uniwersytecie Barcelońskim. Podróżuje po świecie, badając organizacje progresywne i pisząc o swoich odkryciach na blogu. Doradza w kwestiach i problemach występujących w miejscach pracy. Joost jest doktorantem w Amsterdam Business Research Institute (VU University, Amsterdam).Pim de Morree, współzałożyciel Korporacyjnych Rebeliantów, również pożegnał się ze swoją korporacyjną pracą. Wydarzyło się to zaledwie trzy lata po ukończeniu studiów z inżynierii przemysłowej, nauk o zarządzaniu oraz zarządzania innowacją na Uniwersytecie Technicznym w Eindhoven. Poza podróżowaniem i prowadzeniem badań w świecie Pim pisze na blogu Korporacyjnych Rebeliantów, doradza firmom i występuje jako główny prelegent na konferencjach, inspirując organizacje do radykalnych zmian w sposobie ich pracy. Razem z pozostałą częścią zespołu Korporacyjnych Rebeliantów wspiera rozwój globalnego ruchu na rzecz czynienia pracy frajdą.
Shulem Deen dorastał w latach osiemdziesiątych w Nowym Jorku, jednak zamiast matematyki czy angielskiego uczył się praw obowiązujących w starożytnej Jerozolimie (wiedział na przykład, co zrobić, gdy byk zrani krowę, która wpadła do dołu w czasie modlitwy). Kiedy miał osiemnaście lat, ożenił się z dziewczyną, z którą przed ślubem rozmawiał zaledwie przez siedem minut. W wieku dwudziestu kilku lat był ojcem pięciorga dzieci. Dni spędzał na studiowaniu Talmudu i modlitwie. Nie oglądał telewizji, nie słuchał radia, nie czytał gazet. Od dzieciństwa słyszał, że nie należy zadawać pytań, bo to niebezpieczne. W jego przypadku okazało się to prawdą.W chwili gdy postawił sobie po raz pierwszy pytanie o sens surowych ortodoksyjnych zasad, wkroczył na trudną ścieżkę, która po latach doprowadziła go do porzucenia świata chasydów. Odchodzenie bolało dwukrotnie. Pierwszy raz, kiedy uświadomił sobie, że już nie wierzy w prawdy, na których zbudował całe życie. Drugi gdy w końcu opuścił swoją społeczność i musiał odnaleźć się w świecie, którego nie znał i nie rozumiał, zmierzyć się z samotnością i odrzuceniem.Deen barwnie i szczegółowo opisuje świat skwerczyków jednego z najbardziej ortodoksyjnych odłamów chasydów. Ale jego książka to przede wszystkim głęboko humanistyczna refleksja nad istotą wiary oraz niezbywalnym prawem do wolności i poszukiwania własnej drogi.Deen ma dość skromne życzenia jak pisze, wszystko, czego pragnie, to świat, w którym nie musiałby kłamać ani się ukrywać. Ale to, czego trzeba, żeby się te życzenia ziściły, pokazuje, jaką władzę może mieć religia. The Boston GlobePrzejmująca opowieść o tym, jak Deen stara się pogodzić swoją tożsamość i miłość do rodziny z utratą wiary w Boga. Jest to zarazem opowieść o wielkiej odwadze, jak i nadziei, które kierują autorem, gdy po raz pierwszy stara się żyć otwarcie i bez strachu. Publishers WeeklyW przeddzień swojego ślubu osiemnastoletni Shulem Deen wie, jak zabić wołu w starożytnej Świątyni Jerozolimskiej, ale ma mniejsze niż większość siedmiolatków pojęcie o seksie, filmach, technologii i literaturze o świecie, który leży zaledwie kilka kilometrów od niego. Wśród chasydów ze Skwyry kto odchodzi, już nie wraca, ale pisząc te wspomnienia, Deen powrócił i zabrał z sobą nas, swoich czytelników. To bolesna i ważna książka o konsekwencjach bycia wiernym sobie. A także opowieść o świecie i społeczności, którą niewielu z nas zna. Joshua HenkinOpowieść Deena o znikającej niewinności przemówi do każdego, kto kiedykolwiek borykał się z wątpliwościami i marzeniami nieakceptowanymi lub potępianymi przez rodzinę i społeczność. Deen to przenikliwy pisarz, którego żal jest głęboki jak w psalmowa lamentacja. Star TribuneChoć w tej książce jest tyle bólu i tragizmu, Deen uczciwie i szczerze opisuje wspólnotę, którą porzucił, równocześnie krytycznie analizując własną drogę. [] Niektóre piękne zdania w tej znakomicie napisanej książce mówią o żałobie po tym, co było albo mogłoby być. Chicago Tribune
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?