„Mitologia grecka. Leksykon bestii i potworów” autorstwa Bartłomieja Grzegorza Sali przedstawia ponad siedemdziesiąt mitologicznych postaci ze starożytnych wierzeń greckich. Wszystkie opisane stwory charakteryzują się zadziwiającym wyglądem i umiejętnościami, świadczącymi o niezwykłej wyobraźni, jaką obdarzeni byli twórcy greckiej mitologii. Autor zaprezentował je w przyjazny czytelnikowi, zwięzły i przejrzysty sposób, czyniąc niniejszą książkę atrakcyjną pozycją dla każdego miłośnika niesamowitych, fantastycznych historii.
Erich Fromm (1900-80) – amerykański psycholog i filozof pochodzenia niemieckiego, uznawany za jednego z najwybitniejszych humanistów XX wieku, twórca psychoanalizy humanistycznej. Auto kilkudziesięciu książek, w tym tak ważnych jak Ucieczka od wolności, Zapomniany język, Patologia normalności, Zdrowe społeczeństwo, Rewolucja nadziei czy właśnie Psychoanaliza a religia.
Przez religię rozumie Fromm (który zresztą sam siebie określa mianem nie-teisty) każdy system poglądów określających myślenie i działanie, wspólny dla pewnej grupy, który dostarcza jednostce ram orientacji [w świecie] i przedmiotu czci. Religią są zatem podzielane przez daną społeczność wierzenia, przekonania, oczywiście wielkie systemy monoteistyczne ale także wiara w ideologię, partię, wodza.
Fromm rozróżnia religie na autorytarne i humanistyczne, przy czym w tych pierwszych liczy się posłuszeństwo, uległość, uświadomienie sobie swej małości w stosunku do Boga. Humanistyczne zaś koncentrują się na człowieku i jego rozwoju, miłości, jedności ze światem, a Bóg jest w nich symbolem mocy człowieka, a nie symbolem władzy nad człowiekiem.
Pewne napięcie między religią i psychoanalizą jest nieuniknione, jednak na pytanie czy ta druga zagraża tej pierwszej odpowiada, iż język mitów religijnych i język symboliczny snów stanowią jedność. Psychoanaliza pomija pytanie o afirmację lub negację Boga, a pyta o afirmację lub nie pewnych ludzkich zachowań. Symbol Boga jako symbol tylko religijny nie pozwala na zrozumienie, że jest to problem ludzki właśnie…
Mój Anioł Stróż stale mi towarzyszy… w domu, w szkole, na podwórku. Choć go nie widzę, to wiem, że każdy dzień spędzam razem z nim. Dany mi został od Boga, aby mnie strzegł i pomagał w wędrówce przez życie.
W Pamiętniku z Aniołem Stróżem możesz opisywać swoje przeżycia, snuć marzenia, układać modlitwy, podejmować postanowienia i dowiadywać się ciekawych rzeczy!
Zaproś swojego Anioła Stróża, by przeprowadził Cię przez ważne dla Ciebie wydarzenia i sprawy. Razem z nim przyglądaj się życiu na ziemi i życiu w niebie, a kolorując ilustracje, nadaj swojemu pamiętnikowi taki wygląd, jaki tylko podpowie Ci fantazja!
Historia est magistra vitae... Pisanie historii zakłada żmudne poznawanie, wybieranie, porządkowanie i przedstawianie rozmaitych faktów z bliższej i dalszej przeszłości, co zawsze odbywa się przez pryzmat określonych wartości. (...)Spojrzenie chrześcijan na dzieje chrześcijaństwa również nie może być pozbawione takiej wrażliwości i emocji, bo są to przecież ich dzieje. Ta sytuacja tłumaczy liczne zróżnicowania znamienne dla spojrzenia przyjmowanego w obrębie poszczególnych wyznań chrześcijańskich - katolicyzmu, prawosławia czy protestantyzmu. Aczkolwiek wysiłki ekumeniczne wydały, zwłaszcza w ostatnim półwieczu, wiele błogosławionych owoców, wzajemna nieufność i niechęć tam, gdzie one jeszcze istnieją i dają znać o sobie - są najbardziej widoczne właśnie w spojrzeniu na historię. (...)Historia chrześcijaństwa została opracowana głównie z perspektywy anglosaskiej, co rzutuje na jej zawartość i specyfikę. Zaproszeni do tego projektu autorzy, słusznie cieszący się uznaniem i sławą, dołożyli starań, aby dzieło wiernie odniosło się do znanych im faktów. Czasami ich interpretacja nie pokrywa się z wrażliwością, jaka cechuje katolików w Polsce, a nawet się od niej różni. Warto jednak i trzeba poznawać inne aniżeli własne zapatrywania i punkty widzenia po to, by poszerzyć swoje horyzonty duchowe i myślowe oraz pełniej uchwycić to, co specyficznie chrześcijańskie, czyli wspólne dla wszystkich wyznawców Jezusa Chrystusa. Dotyczy to nie tylko obrazu dawnych okresów dziejów, lecz i czasowo nam bliższych oraz współczesnych. (...) Tego rodzaju perspektywa historyczna powinna się też przyczynić do budowania na progu trzeciego tysiąclecia tak pożądanej i potrzebnej jedności chrześcijan w różnorodności ich uwarunkowań, kultur i losów oraz postaw, doświadczeń i wyborów życiowych. Temu właśnie zadaniu służy ciesząca się międzynarodowym uznaniem Historia chrześcijaństwa. Jej polskie wydanie uzupełniono o istotne dla naszej kultury i duchowości artykuły. Publikacja jest piękną odpowiedzią na wezwanie Jana Pawła II z Listu Apostolskiego Ut unum sint zachęcającego do dialogu i wspólnego poszukiwania prawdy na rzecz budowania jedności.Ks. prof. dr hab. Waldemar Chrostowski
Prof. Alain Besancon (ur. 1932), filozof, historyk, politolog, wybitny znawca Rosji, jeden z największych sowietologów dwudziestego wieku. Profesor w Wyższej Szkole Nauk Społecznych w Paryżu, członek Akademii Francuskiej Nauk Moralnych i Politycznych. Autor wielu książek, w tym m.in.: Święta Ruś (ukazała się w Polsce nakładem Teologii Politycznej w 2015 roku), Spór o obrazy: historia intelektualna ikonoklazmu, Trzy kuszenia Kościoła, Przekleństwo wieku, Zgładzony carewicz, Wychowanie i społeczeństwo w Rosji, Być Rosjaninem w XIX wieku, Źródła intelektualne leninizmu, Sowiecka teraźniejszość i rosyjska przeszłość, Anatomia widma: ekonomia polityczna realnego socjalizmu. Ze wstępu Autora: Pewne pojęcie o postawie, jaką staram się zachowywać wobec Kościoła daje opowiadanie - czy może baśń - Balzaka Jezus Chrystus we Flandrii, opublikowane w roku 1831. Występuje tam pomarszczona starucha, której twarz nosi ślady wieloletniego ,,sprzedawania się mężczyznom"". Nagle - czytamy - ,,wyprostowała się kościana staruszka, zrzuciła łachmany, urosła, rozpromieniła się, uśmiechnęła, wyszła ze swojej czarnej powłoki. Po czym niby nowo narodzony motyl stwór ten egzotyczny [...] ukazał mi się biały i młody, odziany w lnianą szatę"". U Balzaka starucha i młoda dziewczyna reprezentują dwoistą postać Kościoła. Ta baśń ma długą genealogię. Znajdujemy ją po raz pierwszy w Pasterzu Hermasa, tekście paleochrześcijańskim, napisanym około roku 150 naszej ery. Ernest Lavisse, kiedy cesarzowa Eugenia pytała go o historię Francji, odpowiedział z westchnieniem: ,,Nigdy nie było dobrze"". To samo można powiedzieć o Kościele katolickim, nie umniejszając należnego mu szacunku i miłości. Każdy z dziewięciu poniższych rozdziałów jest poprzedzony małym wstępem, który przedstawia intencję, z jaką był pisany, i streszcza go. Mimo ich różnorodności łączy je świat współczesny, który do ich napisania pobudził. Tym, co mnie niepokoi najbardziej, jest brak rozeznania, a niekiedy zrozumienia, jaki można było zaobserwować w Kościele w stosunku do leninowskiego komunizmu a potem do islamu, czyli dwóch bardzo różnych wyzwań, wobec których stanął on w ciągu ostatnich stu lat.
Złota gałąź sir Jamesa Georga Frazera uważana jest za jedną z najważniejszych książek antropologii społecznej, a na pewno jest w tej chwili już pozycją klasyczną w tej dziedzinie wiedzy. Przywołując obraz J.M.W. Turnera, zatytułowany Złota Gałąź (The Golden Bough, 1834) Frazer rozpoczyna snuć opowieść o pewnym tajemniczym rytuale, odbywającym się cyklicznie nieopodal jeziorka, zwanego przez starożytnych Zwierciadłem Diany. W starożytności ów leśny pejzaż był miejscem dziwnej i powtarzającej się stale tragedii. Na północnym brzegu jeziora, tuż pod przepaścistą skałą, na której osiadła współczesna wioska Nemi, znajdował się święty zagajnik i sanktuarium Diany Nemorensis, czyli Diany Leśnej. Niekiedy zwano je również jeziorem i zagajnikiem Arycji. Lecz miasteczko Arycja (obecna La Riccia) znajdowało się o trzy mile dalej, u stóp Góry Albańskiej, a od jeziora, leżącego na zboczu góry w małym zagłębieniu w kształcie krateru, dzielił je bardzo pochyły stok. W tym świętym zagajniku rosło drzewo, wokół którego można było dostrzec krążącą przez cały dzień i prawdopodobnie do późnej nocy mroczną postać. W ręce dzierżył ów człowiek nagi miecz i bez przerwy rozglądał się wokół, jak gdyby w każdej chwili mógł spodziewać się napaści wroga. Był to kapłan i morderca, wypatrujący tego, który go wcześniej lub później zamorduje i obejmie po nim urząd kapłana. Takie prawo obowiązywało w sanktuarium. Kandydat na kapłana nie miał wyboru. By objąć stanowisko, musiał zgładzić swego poprzednika, a urząd po nim piastował do chwili, gdy sam ginął z ręki następcy silniejszego i bardziej przemyślnego.Ów dziwny rytuał domaga się wyjaśnienia. (...)
Na zrozumienie Koranu wystarczy tyle czasu, ile zazwyczaj poświęcamy na obejrzenie zawodów sportowych. Jak to możliwe, skoro Koran słynie z tego, że jest trudny w lekturze?
Koran, który możemy kupić w księgarniach, nie jest historycznym Koranem spisanym przez Mahometa. Oryginalny Koran opowiada historię towarzyszącą Mahometowi od momentu, gdy jego życie uległo zmianie. Koran dostępny w księgarniach jest uporządkowany według długości rozdziałów, a nie chronologicznie. W tradycyjnie wydawanym Koranie nie ma ani chronologii, ani uporządkowanej biografii Mahometa, ani spójnej historii, dlatego też jego lektura w takim kształcie niewiele wyjaśnia.
Dzięki zastosowaniu metod statystycznych przy wyborze wersetów Koran w dwie godziny porządkuje życie Mahometa w obrębie samego Koranu. W książce tej poszczególne wersety odzyskały właściwy kontekst i znaczenie. Wszystko zostało ułożone w odpowiedniej kolejności, a oryginalna historia została ponownie odtworzona.Po przeczytaniu Koranu w dwie godziny będziecie mogli zrozumieć treść dostępnego w księgarniach świętego dla muzułmanów tekstu.
Autorzy opisują wielką tajemnicę ezoteryczną, jaką była Konferencja Bożonarodzeniowa 1923/1924 Światowego Towarzystwa Antropozoficznego otwierająca nowy rozdział historii. Książka przedstawia jej duchowe tło i kosmiczny wymiar, jakim było stworzenie przez Rudolfa Steinera nowych misteriów. Przedstawione są związane z tą Konferencją zadania tych nowych misteriów, podane przez twórcę antropozofii, które do dzisiaj pozostają aktualne i są dostępne dla każdego.
Pięć krótkich ksiąg, które składają się na niniejszy tom biblijnych przekładów Izaaka Cylkowa, żydowska tradycja określa po dziś dzień mianem megilot (zwojów) na pamiątkę tego, że spisywano je (jak Torę) na pergaminowych zwojach i z nich następnie odczytywano. W czasach Świątyni księgi te nie stanowiły wspólnego zbioru, trafiając do kanonu hebrajskiej Biblii w różnym czasie i często (przynajmniej w wypadku Pieśni nad pieśniami i Koheleta) po burzliwych dyskusjach. Prawdopodobnie dopiero u schyłku starożytności, co wiemy z literatury midraszowej, uznano za poręczne spisywać je razem i w takiej kolejności, jaką znamy współcześnie. Jeszcze później, bo w średniowieczu, przypisano je poszczególnym świętom, ale zwyczaj ten nie przyjął się we wszystkich żydowskich gminach (tylko Księga Estery, i to od czasów misznaickich, kojarzona jest powszechnie ze świętem Purim).
Dopóki będziecie narzucać innym swoje przekonania, nikt nie będzie chciał was słuchać, choćby to, co macie do powiedzenia, było najcenniejszą rzeczą, jaką posiada ludzkość. Zamiast się wywyższać, musimy się wczuć w odczucia i doświadczenia innych.Czym jest dobre kierownictwo duchowe? Nie wypływa ono z wiedzy, erudycji ani przebojowej osobowości. Franz Jalics, czerpiąc ze swojego bogatego doświadczenia, pokazuje, że jego źródłem są dwie fundamentalne zasady. Pierwszą jest sztuka uważnego słuchania i prowadzenia rozmowy tak, by druga osoba mogła wyrazić to, kim naprawdę jest. Drugą jest odkrycie w sobie ciszy, w której słychać Boga. Bez niej słuchanie innego człowieka jest niemożliwe.Ta książka to praktyczny poradnik, jak nauczyć się jednego i drugiego. Prowadzi do odkrycia, że kierownictwo duchowe jest tak naprawdę towarzyszeniem w drodze wiodącej do wspólnego wzrastania w wierze.Książka jest skierowana do duszpasterzy, przełożonych, kierowników duchowych i wszystkich tych, którzy chcą się dzielić wiarą z innymi.
To może być najważniejsze spotkanie w twoim życiuCzy wiesz, kim jesteś? Czy znasz swoją prawdziwą wartość? Czy masz odwagę odkryć nieśmiertelny diament?Książka ojca Richarda Rohra pomoże Ci spotkać się z samym sobą. Aby dotrzeć na to spotkanie, trzeba zdjąć maski i zrezygnować z kontroli nad wszystkim, co nas otacza. Uwolnić się od schematów, które nas niewolą. Innymi słowy - doświadczyć śmierci fałszywego "ja". Warto, nawet, jeśli zaboli. Prawda zawsze wyzwala.
Książka jest zaproszeniem do wejścia na drogę chrześcijańskiego życia. Autor zachęca czytelnika do podjęcia tego trudu korzystając z licznych przykładów z Pisma Świętego. Prowadzi krok po kroku tak, aby każdy mógł pogłębić swoją relacje z Bogiem i miał świadomość dokonywanych codziennie wyborów. Na końcu poszczególnych rozdziałów autor zamieścił również propozycje do osobistej refleksji.
Biskup Zbigniew Kiernikowski, ur. 1946, od kwietnia 2014 ordynariusz legnicki, w latach 2002–2004 biskup siedlecki. Doktor nauk biblijnych i profesor habilitowany nauk teologicznych. Wykładowca na uczelniach papieskich w Rzymie i na UMK w Toruniu. Autor licznych artykułów oraz książek, m.in.: Eucharystia i jedność, Kościół wspólnotą odkupionych grzeszników, Ciało i Krew Pana, Bliżej liturgii, W mocy słowa i sakramentu, Od Paschy do Paschy, Droga ku zanurzeniu.
Papież Benedykt XVI napisał: Życie jest niczym żegluga po morzu historii, często w ciemnościach i burzy, w której wyglądamy gwiazd wskazujących nam kurs. Cieszę się, że do dyspozycji Młodzieży jest także szereg refleksji w opublikowanej książce pt. Gwiazda Morza.Bogurodzica Gwiazda Morza odsyła do uświadomienia sobie, że życie człowieka jak i cały świat jest wewnętrznym adwentem, drogą, płynięciem do wieczności, do portu błogosławionej wieczności, gdzie spotkamy naszych rodziców i nieogarnioną rzeszę zbawionych, nade wszystko urzekająco piękne oblicze samego Boga.kard. Stanisław Dziwisz
Franciszek Salezy, Teresa z vili, Alfons Maria de Liguori, Katarzyna ze Sieny, Tomasz z Akwinu, Grzegorz z Nyssy, Augustyn z HipponyBóg dał każdemu z nas łaskę modlitwy. W nasze ręce złożył możliwość modlenia się zawsze, kiedy tylko chcemy.ALFONS MARIA DE LIGUORIWiara odżywia się modlitwą i dzięki niej wzrasta. I na odwrót, modlitwa bez wiary jest rozpaczliwą próbą oddychania bez powietrza. A więc modlitwa nie jest tylko nałożonym z góry religijnym obowiązkiem, który należy wypełnić, by zadowolić Boga. To niekończąca się droga poznania samego Boga, podczas której nie można się zatrzymać, jeśli chrześcijanin chce rzeczywiście być chrześcijaninem.Ze Wstępu Dariusza Piórkowskiego SJ
Aldous Huxley (1894–1963), pisarz urodzony w Anglii, mieszkający od lat trzydziestych XX wieku w USA, najlepiej znany ze słynnej antyutopii Nowy wspaniały świat (1932), stanowi ciekawy przykład ewolucji w zakresie stosunku do sfery duchowej. W młodości zdecydowany agnostyk i prześmiewca, z biegiem lat coraz bardziej angażował się w tematykę religijną. Od lat czterdziestych XX wieku uchodził za „mistyka”. Nigdy nie stał się członkiem żadnej grupy religijnej. Choć sympatyzował z wedantą, zenem, a także z chrześcijańskim mistycyzmem, był sceptyczny wobec Kościołów jako instytucji. Poszukiwał Boga „wewnętrznego”, w sobie, doświadczanego wprost, a nie za pośrednictwem teologicznej teorii (i, trzeba też powiedzieć, przez pewien czas pomagał sobie w tych poszukiwaniach meskaliną mimo protestów jego hinduistycznego guru). W tym tomie zebrano ponad dwadzieścia esejów Huxleya pisanych w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku. Dotyczą one kwestii mistycznego „oświecenia”, poznania „ostatecznej rzeczywistości”, ogólnie mówiąc – doświadczenia boskości, spotkania z Bóstwem. Huxley, jak sam stwierdził, głęboko wierzył, że nasza jaźń pozostaje w nieprzerwanym związku z duchem wszechświata. Nasz podstawowy problem to „wyjście” z kręgu własnego światła tłumiącego blask tego wyższego Ja. I tej właśnie kwestii, zasadniczej dla mistyka poszukującego unio z Bogiem, poświęcone są rozważania w prezentowanych tu esejach.
Czy masoni wyznają islam?Czy Allah i bóstwo masonerii są tym samym?Islam i kabałaNawet syn sułtana należał do masoneriiIslam: ,,Chrystus nie jest Bogiem ani nawet synem Bożym""Islam: ,,Chrystus przyjdzie w dniach ostatnich by zniszczyć chrześcijaństwo""Kto promuje w Polsce Islam?Etniczna trąba powietrznaHidżra - islamizacja i podbój poprzez ,,wędrówkę ludów""W jaki sposób George Soros wspomaga ,,uchodźców""?Powiązane z Sorosem ośrodki polskie wspierające ,,uchodźców"",,Czy czujecie smród nadchodzącej świętej wojny?""Europa popełnia samobójstwo Zaślepieni krótkowzrocznością i głupotą Politycznie Poprawnych, nie zdajecie sobie sprawy lub nie chcecie zdać sobie sprawy, że toczy się już wojna religijna. Wojna, którą oni nazywają dżihadem. Wojna, która (...) ma na celu podbój naszych dusz i zlikwidowanie naszej wolności. Wojna, która jest prowadzona po to, by zniszczyć naszą cywilizację...(...) Otępieni propagandą fałszu nie przyjmujecie do wiadomości, że jeśli nie zaczniemy się bronić, jeśli nie będziemy walczyć, dżihad zwycięży. (...) Zmiecie naszą kulturę, naszą sztukę, naszą naukę, naszą tożsamość, naszą moralność, nasze wartości.Oriana Fallaci, ,,Wściekłość i duma""
W swoich pracach Cady podkreśla Obecność JAM JEST w każdym człowieku, przekonanie o tym, że człowiek może wejść w posiadanie nieograniczonych możliwości, zapewnić sobie wszelkie dobro na drodze do stawania się coraz bardziej świadomym Obecności JAM JEST w swoim życiu.
W dwunastu obszernych lekcjach autorka dzieli się z czytelnikami swoim doświadczeniem uzdrawiania opartego na wierze, afirmacjach, zaprzeczeniach, przebaczaniu i zrozumieniu. Wyraża w nich bezwarunkową wiarę we wieczną Obecność JAM JEST uważając, że człowiek jest zdolny czerpać nieskończoną obfitość z umysłu uniwersalnej materii, z którym jest połączony, dla wzbogacenia własnego życia. Nieograniczony dostęp do tej obfitości możemy jednak zyskać tylko wtedy, gdy odkryjemy i zrozumiemy Uniwersalne Prawa. Możesz stać się, kim zechcesz, musisz jednak przejąć całkowitą odpowiedzialność za siebie i swoje dążenia.
Jak powinniśmy więc postępować z wolą JAM JEST wobec nas? Tak jak z wolą najlepszego przyjaciela - starać się ją wypełniać ze wszystkich sił. Nie ustawać w staraniu, dopóki to, co JAM JEST nam przeznaczyło, nie stanie się naszym udziałem.
Powiedzmy odważnie, pisze Cady, choroba nie pochodzi od JAM JEST, więc jej nie ulegnę. JAM JEST to Życie. Jest wszechmocne i Jego wolą jest przejawić więcej obfitości za naszym pośrednictwem. Oto postawa umysłu, jaką powinniśmy trwale przyjąć, jeśli pragniemy, by w naszym życiu dokonały się zmiany na lepsze.
W trzech głównych częściach prezentowanej pracy Mieszko Ciesielski podejmuje ważne zagadnienia teologiczne związane z pozornie paradoksalnym łączeniem postawy ateistycznej i teistycznej, będącym jednocześnie propozycją alternatywy dla dominującej dychotomii wiary i niewiary w Boga. Najwięcej miejsca poświęca tzw. teizmowi umiarkowanemu, jak określa wypracowane stanowisko, które ma przezwyciężać wzrastający w ostatnim czasie radykalizm tradycyjnego teizmu i światopoglądu ateistycznego; na jego rzecz prezentuje oryginalny dowód z miłosierdzia na obecne nieistnienie Boga. W ramach przedstawianego stanowiska rozważa również problematykę samounicestwienia się Boga w filozofii antycznej i chrześcijańskiej, a także, dzięki nowej interpretacji, dostrzeganą w samej Ewangelii. Teizm umiarkowany zostaje ponadto odniesiony do współczesnych wydarzeń religijnych w ramach teologii znaków bożych. Całość stanowi bardzo ciekawe i nowatorskie studium filozoficzno-teologiczne. Mieszko Ciesielski filozof, adiunkt w Instytucie Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie. W kręgu jego zainteresowań badawczych znajduje się metodologia nauk humanistycznych, filozofia i teoria społeczna. Opublikował m.in.: Zagadnienie ograniczeń racjonalnego modelu działań ludzkich. Próba ujęcia działania nawykowo-racjonalnego, Poznań 2012.
Bóg całą swoją uwagę poświęcił ludziom, by ich przebudzić do miłości, jaką sam nam ofiarował. Obserwował i ingerował w nasz los od wieków. W końcu dokonał rzeczy nieprawdopodobnej: stał się jednym z nas, a gdy był w okolicznościach skrajnie dramatycznych - o krok od zdrady, która miała Go doprowadzić do ukrzyżowania - Jego najbliżsi przyjaciele po prostu spali. Śpiąc jesteśmy jak ślepi. Nie widzimy rzeczywistości, lecz miewamy sny zwodnicze. Przyglądał się im śpiącym i, być może, pytał samego siebie, znając zresztą odpowiedź: "Który z nich jest wolny? Wolny od stresów, długów, nerwów, lęku, namiętności, kłamstw, matactw, ducha rywalizacji popychającego do zazdrości? Wolny od porażki, od przyszłych rozczarowań, od upokorzeń i wyniosłości, od zdrady i bycia oszukanym?". Wiedział, że nikt, i dlatego nie odszedł od nich na zawsze, lecz tylko po to, by się za nich modlić, by w końcu wybrali życie, które jest Jego życiem.
Augustyn Pelanowski OSPPE (ur. 1963 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim), paulin, rekolekcjonista, kaznodzieja, autor książek, publicysta, artysta malarz. Publikuje swoje felietony, komentarze biblijne i artykuły w prasie katolickiej, m .in. w "Gościu Niedzielnym", "Agendzie Liturgicznej Maryi Niepokalanej", kwartalniku formacji kapłańskiej "Pastores".
Komentarz żydowski do Nowego Testamentu wychodzi naprzeciw postulatom współpracy w dziedzinie dialogu chrześcijańsko-żydowskiego i stanowi praktyczne urzeczywistnienie zaleceń II Soboru Watykańskiego (Nostra aetate), który potwierdza obustronne korzyści z poznawania tradycji religijnej wyznawców judaizmu i chrześcijan. Nowy Testament jest w nim rozumiany i przedstawiony z perspektywy żydowskiej i chrześcijańskiej zarazem, ponieważ to dzieło wydobywa i szanuje to, co dla obydwu religii jest wspólne i zbieżne.
Książka składa się z obszernego, ogólnego wprowadzenia w żydowską perspektywę Nowego Testamentu oraz z dwóch części głównych. Pierwsza z nich to przekład greckiego tekstu Nowego Testamentu, dający wyraz wiedzy i wrażliwości żydowskiej ukształtowanej w judaizmie judaistycznym. Część druga to wnikliwy komentarz do tego tekstu, objaśniający trudniejsze miejsca i kwestie w świetle żydowskiej wiary, obyczajowości, obrzędowości i wielu innych czynników składających się na bogatą tradycję żydowską.
Takie podejście do Nowego Testamentu jest nie tylko uprawnione, ale wręcz konieczne, bo Jezus Chrystus stanowił spełnienie zapowiedzi Starego Testamentu, jako człowiek przynależał w pełni do świata żydowskiego, zaś Jego orędzie zostało wyrażone w kategoriach religijnych, kulturowych, społecznych i językowych ówczesnego judaizmu, bez rozumienia których niepodobna dotrzeć do głębi istoty Dobrej Nowiny.
Niniejszy komentarz pozwala poznać i dowartościować to bogactwo, a także wykorzystać je dla skuteczniejszego wyrażania wiary w Jezusa dzisiaj.
Dodatkowym, znaczącym atutem Komentarza żydowskiego jest fakt, iż zawiera on także słowniki (imion, nazw, pojęć wraz z wymową) i mapy, a także opatrzony jest niezwykle pomocnymi indeksami.
ks. prof. zw. dr hab. Waldemar Chrostowski
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?