Sprawdzone przepisy Sióstr UrszulanekBogato ilustrowany, praktyczny poradnik dla całej rodziny, z którego młode pokolenie dowie się, jak udekorować stół świąteczny, jakie są tradycyjne, polskie potrawy przygotowane na różne święta, starsi natomiast zasięgną porad, jak zaplanować te wyjątkowe dni.Zawiera sto porad i sto przepisów kulinarnych na dziesięć rodzinnych uroczystości.Wszystkie przepisy pochodzą ze zbioru kulinarnego Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Sióstr Urszulanek SJK w Pniewach.
Interwencja jest jednym z najważniejszych i najbardziej przełomowych kroków na drodze wyjścia z alkoholizmu. To dobrze zorganizowany i zaplanowany proces, podczas którego członkowie rodziny łączą się, by z miłością, ale i stanowczością skonfrontować uzależnionego od alkoholu z jego chorobą i koniecznością rozpoczęcia leczenia. Książka zawiera wiele cennych wskazówek dotyczących zorganizowania interwencji i rozwiewa też wiele mitów na temat alkoholizmu. Jednym z nich jest przekonanie, że uzależniony powinien "sięgnąć dna", żeby zacząć się leczyć. Autorzy książki dowodzą, że można mu pomóc wcześniej i nie czekać na najgorsze, alkoholizm jest bowiem chorobą śmiertelną.
Zagadnienia związane z mediacją, traktowaną jako proces komunikacyjny, poddawane są nieustannym eksploracjom badawczym. Podejmuje się próby określenia pojęcia ,,mediacja", wyznaczania etapów jej prowadzenia, wskazywania podstawowych jej zasad. Podczas redagowania poradnika metodycznego przyjęto założenie, że efektywność procesu mediacji w znacznej mierze zależy od osoby mediatora. Istotne jest jego przygowanie metodyczne, merytoryczne, kompetencyjne. Autorzy ujmują omawiane kwestie w kontekście rozwiązywania konfliktów oraz psychologii sądowej, pedagogiki resocjalizacyjnej i prawa. Podkreślają znaczenie asertywności, empatii, umiejętności negocjacyjnych, komunikacyjnych, prezentacyjnych dla skuteczności rozwiązywania problemów stron w obecności pośrednika. Podejmowane zagadnienia będą dla czytelników - pedagogów, mediatorów, negocjatorów, studentów kierunków nie tylko pedagogicznych, pozycją wartościową poznawczo.
W ciągu minionych pięćdziesięciu lat życie stało się znacznie szybsze i bardziej skomplikowane. Zaczęło nam dostarczać wielu nowych źródeł stresu, z których wymienić należy choćby dłuższe godziny pracy, często wymagającej męczących dojazdów i przebijania się przez zatłoczone ulice, zwiększone koszty utrzymania i opieki zdrowotnej, rosnące długi na kartach kredytowych oraz konieczność łączenia obowiązków związanych z pracą i wychowaniem dzieci w sytuacji, gdy oboje rodzice pracują zawodowo. Pomimo rozwoju wielu technologii, które miały nas łączyć, przeciążenie nadmiarem informacji oraz całodobowa dostępność za pośrednictwem Internetu i telefonów komórkowych doprowadziły do tego, że nasza komunikacja ogranicza się często do wysyłania sobie wiadomości tekstowych. Wysilamy się do granic możliwości, tak że niewiele pozostaje nam czasu na życie osobiste. Pomimo większej niezależności i większych szans na sukces w pracy, w domu mamy często poczucie izolacji i wyczerpania.
Niespotykany poziom stresu przeżywanego dziś przez kobiety i mężczyzn odbija się na naszych związkach miłosnych. Czy jesteśmy stanu wolnego, czy żyjemy w stałych związkach, bywamy często zbyt zajęci lub zmęczeni, żeby podtrzymywać zainteresowanie, motywację i miłość. Stres wysysa z nas energię i cierpliwość, a w rezultacie czujemy się zbyt wyczerpani lub przytłoczeni codziennymi sprawami, żeby się wspierać i cieszyć sobą nawzajem.
Często jesteśmy zbyt zajęci, by dostrzec to, co oczywiste. Mężczyzna poświęca wszystkie siły, żeby zarobić na utrzymanie rodziny, i wraca do domu tak zmęczony, że nie ma nawet ochoty porozmawiać z bliskimi. Kobieta stale daje z siebie wszystko, wspierając męża i dzieci, a potem odczuwa do nich urazę, że oni w zamian nie dają jej wsparcia, którego potrzebuje, żeby dobrze się czuć. Pod wpływem stresu zapominamy, po co robimy to wszystko.
Kiedy podróżuję po świecie, przekazując swoje przemyślenia na temat Marsa i Wenus, dostrzegam nowy trend w związkach — trend związany z narastającym stresem. Zarówno małżeństwa, jak i osoby stanu wolnego uważają, że są zbyt zajęte lub wyczerpane, żeby rozwiązywać problemy w swoich związkach, i często sądzą, że ich partnerzy są za bardzo wymagający lub odmienni, by można było ich zrozumieć. Kobiety i mężczyźni, którzy starają się poradzić sobie z narastającym stresem towarzyszącym zarabianiu na życie, w domu czują się zaniedbywani. Pomiędzy niektórymi partnerami narasta wzajemne napięcie, podczas gdy inni po prostu się poddają i odsuwają swoje potrzeby emocjonalne na bok. Mogą sobie jakoś radzić, ale z ich związku znika namiętność.
Kobiety i mężczyźni zawsze doświadczali problemów w związkach, ale po dodaniu do tego stresów współczesnego życia trudności te stały się znacznie większe. Przy narastającym stresie w świecie zewnętrznym nasze potrzeby w domu radykalnie się zmieniły. Nie rozumiejąc nowych potrzeb partnera, jeśli chodzi o radzenie sobie ze stresem, możemy nawet pogorszyć sprawę, starając się mu pomóc. Na szczęście istnieje nowy sposób osiągania zrozumienia i radzenia sobie z rosnącym poziomem stresu. Związek nie musi być źródłem kolejnych problemów czekających na rozwiązanie, tylko właśnie rozwiązaniem. Zamiast wracać do domu z przekonaniem, że czekają nas w nim kłopoty i stres, możemy mieć poczucie, że znajdziemy w nim bezpieczne schronienie, pełne miłości wsparcie i pociechę. Zrozumienie, w jak odmienny sposób kobiety i mężczyźni radzą sobie ze stresem, otwiera przed nami zupełnie nowe możliwości poprawy wzajemnej komunikacji oraz udanego udzielania i przyjmowania wsparcia w naszym związku.
Dobra umiejętność porozumiewania się może zbliżyć kobiety i mężczyzn, ale kiedy do związku wkrada się narastający stres toczącego się w błyskawicznym tempie życia, dochodzi do zderzenia Marsa i Wenus. Stres jest głównym czynnikiem wywołującym kłótnie, natomiast to, że kobiety i mężczyźni inaczej starają się go przezwyciężać, leży u podłoża naszych konfliktów. Chociaż kobiety i mężczyźni są bardzo podobni, to jeśli chodzi o stres, ogromnie się od siebie różnią. Przy narastającym stresie różnice te coraz bardziej się uwypuklają. Wielu partnerów, zamiast wspólnie stawiać czoło życiowym wyzwaniom i razem rozwijać się w miłości, zaczyna coraz bardziej oddalać się od siebie, aż osiągną wygodny, lecz pozbawiony namiętności dystans, albo też niszczą więzi urazą, niezrozumieniem i nieufnością, prowadzącymi do zaciekłych kłótni.
Czasem sprawia to wrażenie, jakbyśmy pochodzili z różnych planet - mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus, Kiedy Mars i Wenus nie rozumieją swoich odmiennych sposobów zwalczania stresu, dochodzi dozderzenia.
Kobiety i mężczyźni nie tylko reagują na stres w charakterystyczny dla siebie sposób, ale również potrzebują innego rodzaju wsparcia, żeby go złagodzić. W każdym z rozdziałów Dlaczego Mars zderza się z Wenus będziemy analizowali odmienność przeżywania stresu przez kobiety i mężczyzn, jak również najlepsze sposoby reagowania na niego i wspierania się nawzajem. Moim celem przy pisaniu tej książki było dostarczenie czytelnikom nowego sposobu wzajemnego zrozumienia oraz bardziej skutecznych strategii tworzenia zdrowego i szczęśliwego związku, co obniży poziom stresu.
Im lepiej uświadamiamy sobie naturalne różnice między naszymi płciami, tym bardziej tolerancyjnie je traktujemy. Wówczas zamiast myśleć, co jest nie w porządku z naszą partnerką, potrafimy się zastanowić, co jest nie tak w naszym podejściu do niej. Zamiast uznać, że partner celowo ignoruje nasze uczucia, odczujemy pewną ulgę, wiedząc, że po prostu jest ich nieświadomy lub nie rozumie, co przeżywamy. Partnerzy często nie mają pojęcia, jak określona sytuacja wpływa na ich drugą połowę. Zaakceptowanie różnic może natychmiast poprawić nasze wzajemne stosunki. W wielu związkach partnerzy mają poczucie, że muszą się poświęcać, żeby zadowolić drugą osobę, a to kładzie się ciężarem na ich wspólnym życiu. Takie nastawienie należy koniecznie zmienić.
Niewątpliwie każdy związek wymaga dopasowywania się, kompromisów i poświęceń, ale w tym celu nie musimy rezygnować z własnych potrzeb. Możemy wraz z partnerem dojść do rozsądnego i uczciwego kompromisu. Życie nie polega na tym, żeby wszystko było zawsze tak, jak my chcemy. Kiedy dzielimy się z innymi, otwieramy swoje serce.
Fragment książki
Poniżej przestawiam scenariusz odgrywany co wieczór przez pary na całym świecie:
Susan z trudem utrzymuje w równowadze laptop i torby z zakupami, kiedy otwiera kluczem drzwi mieszkania zajmowanego wraz z mężem, Markiem.
— Cześć, przepraszam za spóźnienie. Ale miałam dzień! - woła, przekrzykując dźwięk telewizora dochodzący z pokoju.
- Cześć, kotku — odpowiada Marc. — Za chwilkę przyjdę. Chcę tylko obejrzeć tę grę.
Susan stawia torby na blacie kuchennym i zaczyna przeglądać pocztę, którą mąż tam dla niej zostawił. Wyjmuje z lodówki butelkę wody.
- Kupiłam po drodze trochę rzeczy na sałatkę do tej reszty chili z indyka — mówi do Marca, który powoli wchodzi do kuchni.
- Oj, ale ja skończyłem chili, kiedy zadzwoniłaś, że się spóźnisz. Umierałem z głodu. —Nachyla się, żeby ją pocałować. —Przygotowałaś już prezentację?
- Szkoda, chciałam zjeść je na obiad, zanim zabiorę się do dalszej pracy z programem PowerPoint. Prezentacja jeszcze nie jest tak dobra, jak mogłaby być. Mój kierownik naprawdę na mnie liczy. Tak się boję.
- Jestem pewien, że jest wspaniała! Za dużo o tym myślisz —stwierdza Marc, starając się ją uspokoić. - Jesteś taką perfekcjonistką.
- Wcale nie. Po prostu mam wrażenie, że jeszcze nie jest w porządku - To naprawdę ważne.
- Może byśmy wyszli coś zjeść, to cię odpręży. Mogę podarować sobie mecz.
Żartujesz sobie:1 Za dużo mam na głowie, a poza tym muszę Porządnie się wyspać.
- No, to moglibyśmy coś zamówić do domu...
- Staram się zdrowo odżywiać, a pizza mi w tym nie pomoże. Zrobię jajecznicę lub omlet i grzankę. Przyda mi się jakiś przysmak.
- Jak chcesz.
- A przy okazji, pamiętałeś, żeby odebrać z pralni moją spódnicę? Kiedy widzi wyraz twarzy Marca, wzbiera w niej gniew.
— Nie do wiary, że zapomniałeś. Zamierzałam jutro włożyć tę garsonkę.
- Masz garderobę dosłownie wypchaną ubraniami...
- To nie ma nic do rzeczy. Przecież nawet ci przypominałam.
- Wstanę jutro wcześniej, tak żeby być pod pralnią, gdy tylko ją otworzą. Byłem zbyt zmęczony, żeby jeszcze coś robić.
- Dobrze, daj sobie spokój. Chcę jutro wyjść wcześniej.
- Naprawdę bardzo cię przepraszam, Susan. Po prostu wyleciało mi to z głowy.
- Oczywiście. Wielkie dzięki. Jedyne, czego chciałam, to odrobina pomocy, żebym mogła dobrze się przygotować na jutrzejszy ważny dzień.
Z tej rozmowy widać wyraźnie, że nachodzący wieczór nie będzie przyjemny dla Susan i Marca, którzy są na dobrej drodze do kłótni. Nawet w najlepszym wypadku z pewnością nie będą w nastroju do miłosnych uniesień. To, co zaszło między Susan a Markiem, wskazuje punkty zapalne, częste we współczesnych związkach. Pełna napięcia praca Susan, jej oczekiwania, żeby mąż uczestniczył w obowiązkach domowych, zapominalstwo Marca, lekceważenie obaw żony oraz próba przedstawiania jej rozwiązań problemów złożyły się na wybuchową sytuację.
Czytając Dlaczego Mars zderza się z Wenus, nauczysz się rozpoznawać założenia, jakie czynimy każdego dnia, nie uwzględniając przy tym zupełnie, jak bardzo kobiety i mężczyźni się różnią.
Musimy podważyć swoje założenia na temat tego, jacy mężczyźni i kobiety być powinni, i zacząć oceniać w kategoriach praktycznych, kim jesteśmy, co możemy sobie nawzajem zaoferować i jak możemy połączyć siły w celu rozwiązywania nowych problemów, z którymi mamy dziś do czynienia. Możemy na nowo zaprojektować role kobiet i mężczyzn w taki sposób, żeby zbliżyło nas to do siebie i pomogło żyć w harmonii.
Naszym największym problemem w domu jest to, że kobiety oczekują od mężczyzn, że będą się zachowywać i reagować tak samo jak one, podczas gdy mężczyźni nadal nie rozumieją, czego kobiety naprawdę potrzebują. Bez prawidłowego i pozytywnego zrozumienia tych różnic większość partnerów dochodzi stopniowo do przekonania, że muszą polegać wyłącznie na sobie, zamiast na wsparciu drugiej osoby, które otrzymywali na początku związku.
Kobiety niesłusznie oczekują od mężczyzn, że będą się zachowywać i reagować tak samo jak one, podczas gdy mężczyźni nadal nie rozumieją, czego kobiety naprawdę potrzebują.
Mężczyźni uwielbiają rozwiązywać problemy, ale kiedy się okazuje, że ich wysiłki są kierowane pod niewłaściwy adres i niedoceniane, z czasem tracą zainteresowanie. Kiedy ten problem zostanie właściwie zrozumiany, mężczyźni zaczną znacznie sprawniej pomagać kobietom w łagodzeniu narastającego w ich życiu stresu. Ta książka pomaga wyjaśnić tę kwestię w sposób, który większość mężczyzn zrozumie i doceni. Nawet jeśli partner kobiety nie przeczyta tej książki, i tak jeszcze jest nadzieja. W Dlaczego Mars zderza się z Wenus nie zajmujemy się wyłącznie tym, żeby mężczyźni zrozumieli kobiety. Chodzi również o to, by kobiety zrozumiały same siebie i nauczyły się skutecznie prosić mężczyzn o wsparcie, którego od nich potrzebują. Kobiety nauczą się nowych sposobów wyrażania swoich potrzeb, ale - co ważniejsze - również tego, jak nie odrzucać pomocy, której mężczyźni już pragną udzielić.
SPIS TREŚCI
Dlaczego Mars zderza się z Wenus
PODZIĘKOWANIA
WSTĘP
Rozdział l
DLACZEGO MARS ZDERZA SIĘ Z WENUS
Rozdział 2
Z NATURY INNI
Rozdział 3
MARSJAŃSKIE IWENUSJAŃSKIE HORMONY STRESU
Rozdział 4
KOBIECA NIEKOŃCZĄCA SIĘ LISTA RZECZY DO ZROBIENIA
Rozdział 5
ROZWIĄZANIE 90/10
Rozdział 6
PAN NAPRAWIACZI DOMOWY KOMITET DOSKONALENIA
Rozdział 7
ANATOMIA KŁÓTNI
Rozdział 8
JAK PRZESTAĆ SIĘ KŁÓCIĆ I SIĘ POGODZIĆ
Rozdział 9
MÓWIENIE O UCZUCIACH W STREFIE POKOJOWEJ
Rozdział 10
SZUKANIE MIŁOŚCI WE WSZYSTKICH ODPOWIEDNICH ŹRÓDŁACH
Podsumowanie
TWORZENIE ŻYCIA PEŁNEGO MIŁOŚCI ŹRÓDŁA
Dodatek A
ŁAGODZENIE STRESU POPRZEZ OCZYSZCZANIE NA POZIOMIE KOMÓRKOWYM
Dodatek B
WYDZIELANIE PRZEZ MÓZG ZWIĄZKÓW CHEMICZNYCH SPRZYJAJĄCYCH ZDROWIU, SZCZĘŚCIU I MIŁOŚCI
Dodatek C
DORADZTWO I TRENINGI RELACJI MARSA I WENUS
Istnieje różnica; i to zasadnicza; pomiędzy mówieniem o miłości i wyrażaniem miłości. Samo mówienie o miłości nie wyraża w pełni stanu zakochania. Bowiem kiedy się kocha, jest się całkowicie pochłoniętym przez miłość, kocha się całym sobą: z pasją, całym ciałem i całą duszą. Dlatego wyrażanie miłości musi angażować całkowicie kochającą osobę we wszystkich aspektach jej życia. Nie można pozostawać nieczułym, zwracając się do ukochanej osoby. Niekiedy wystarczy ton głosu, spojrzenie, uścisk dłoni, pocałunek, pieszczoty; okazane ukochanej osobie w odpowiedniej atmosferze wyrażają dobroć, czułość, zrozumienie, zainteresowanie, jednym słowem: miłość.
Rośnie liczba rodzin rozbitych i coraz częściej są w rodzinach dzieci z poprzednich związków małżonków. Duszpasterstwo osób, które doznały niepowodzenia w małżeństwie, stanowi dziś dla Kościoła ogromne wyzwanie. Pojawia się pytanie, jak pogodzić nauczanie o nierozerwalności związku małżeńskiego z otwartością na osoby rozwiedzione czy żyjące w separacji, a także na te, które zawarły ślub (cywilny) z kimś innym niż współmałżonek.
Ks. biskup André-Mutien Léonard odważnie podejmuje ten temat. Niniejsza książka jest owocem wielu spotkań z tymi, którzy cierpią z powodu niepowodzeń doznanych w małżeństwie czy nawet porażek życiowych. W sposób jasny i pełny odzwierciedla sens nauczania Chrystusa i Jego Kościoła na temat przymierza małżeńskiego, a jednocześnie ukazuje miłosierdzie, jakie pełen dobroci i cierpliwości Chrystus – nie wycofując się z żadnego ze swych wymagań – okazuje swoim dzieciom.
Ks. biskup André-Mutien Léonard jest biskupem diecezji Namur w Belgii. Zanim zaczął pełnić tę funkcję w 1991 roku, przez dwadzieścia lat był profesorem Belgijskiego Uniwersytetu Katolickiego w Louvain, a przez trzynaście – przełożonym Seminarium Duchownego im. św. Pawła w Louvain-la-Neuve.
W tej zabawnej i niepoprawnej politycznie książce Corinne Maier atakuje najbardziej nietykalną grupę społeczną - dzieci. Znużona konformistycznym gadaniem i bogatą literaturą sławiącą uroki macierzyństwa lub promiennego rodzicielstwa, zbuntowana autorka przedstawia czterdzieści powodów, dla których nie warto mieć dzieci. To książka zgryźliwa i ożywcza, która spodoba się rodzicom niemającym odwagi przyznać, że "Piekło to dzieci!". Dzisiaj Kult Złej Matki rozwija się i niesie wyzwolenie kobietom, spychając do defensywy konkurencyjne Supermamy i Seksowne Mamy. I pod wieloma względami jest to pozytywne zjawisko.
Potężny wpływ sugestii i hipnozy na psychikę człowieka nie jest mitem, lecz faktem naukowym. Podobnie z manipulacją. I właśnie ze względu na ich siłę działania należy stosować je bardzo ostrożnie, etycznie, a przede wszystkim kompetentnie. W historii z podejściem do tych zagadnień bywało różnie: wykorzystywano je w działaniach medycznych, ale zdarzały się też estradowe popisy różnej maści szarlatanów. Negatywny obraz manipulacji jest niewątpliwie efektem nieetycznych działań osób posługujących się tą metodą. Przedstawione czytelnikowi opracowanie łączy zalety profesjonalnego podręcznika hipnozy z przeglądem opinii i opracowań na temat sugestii. Problematykę manipulacji zaprezentowano w ujęciu psychologicznym, w zakresie odpowiadającym jej miejscu w programie studiów. W przedstawionej pracy autor starał się pokazać, jak różnie podchodzi się do zjawisk sugestii, hipnozy i manipulacji.
Filozo?a zarządzania strategicznego narzuciła przekonanie o potrzebie poszukiwania źródeł sukcesu przede wszystkim w otoczeniu organizacji gospodarczej. Dopiero badania nad zarządzaniem wiedzą, kapitałem intelektualnym i innymi elementami wartości niematerialnych wskazały na fakt istnienia wewnątrz przedsiębiorstw istotnego potencjału sukcesu, do którego należy zaliczyć sprawną komunikację wewnątrzorganizacyjną. W konsekwencji każdy menedżer powinien zostać wyposażony w odpowiednią wiedzę w zakresie komunikowania się oraz znajomość zasad i metod wspomagających procesy komunikacyjne. Temu celowi służy niniejsze opracowanie. Autor przedstawia w nim charakterystykę procesu komunikowania się i poszczególnych jego elementów, a następnie omawia metody komunikacji nastawione na twórcze rozwiązywanie problemów, realizację zadań oraz partycypację pracowników w zarządzaniu. Ostatnia część pracy poświęcona jest narzędziom dostosowania struktur organizacyjnych przedsiębiorstwa do strumieni przepływu informacji: analizie systemu komunikacji oraz analizie wartości komunikowania, opracowanych i stosowanych w Niemczech, a zasługujących na popularyzację w Polsce.
Książka jest pełnym anegdot i przykładów poradnikiem skierowanym do kierowników i menedżerów zarządzających zarówno dużymi firmami, jak i własnym małym biznesem. Autorka, wieloletni szkoleniowiec, w przystępny sposób i „przyjaznym” językiem wskazuje elementy wpływające na sukces. Uzasadnia przydatność wiedzy psychologicznej w zarządzaniu.
Wszyscy chcemy osiągnąć sukces. Autorka, bazując na przykładach firm polskich i zachodnich, przekonuje, że aby poczuć się ludźmi sukcesu, musimy najpierw zrozumieć, co to pojęcie dla nas oznacza. Od tego bowiem, jak pojmujemy swoją rolę w życiu, zależy nasze powodzenie zawodowe. Książka ta prezentuje sześć praw efektywnego zarządzania firmą, wśród których główne miejsce zajmują skuteczne porozumiewanie się, dobry przepływ informacji i umiejętność dostrzegania zagrożeń.
Niezbędna lektura dla każdego przedsiębiorcy, bez względu na to, czy prowadzi małą firmę handlową czy kieruje dużym zakładem. Sukces firmySpis treści
Wprowadzenie
1. O sukcesie inaczej
Nowa definicja sukcesu
Sukces w życiu codziennym
2. Przywódca w biznesie i w życiu prywatnym
Cechy skutecznego kierownika
Przekonania
Charakter
Opanowanie
Troska
Umiejętności
3. Przywództwo w zarządzaniu
Zagrożenia w firmie
Niedostatki w komunikacji
Brak troski o rozwój pracowników
Nieumiejętne delegowanie uprawnień
Brak zgodnej wizji
Świadczenia pracownicze
Nieradzenie sobie z niedociągnięciami pracowników
Brak treningu dla zarządu
Podziały wewnętrzne
Fascynacja kolejnymi programami
4. Komunikacja podstawą sukcesu firmy
Komunikacja wewnątrz firmy
Komunikacja firmy ze środowiskiem zewnętrznym
5. Sześć praw sukcesu firmy
Ewolucja jakości
Doinformowanie
Całościowe spojrzenie
Wiedza
Współzarządzanie
Wartości w firmie
6. Zarządzanie w czasie
Zarządzanie sobą
Zarządzanie firmą
Podsumowanie
Bibliografia
Czy sukces jest szczęściem? Kiedy przebaczenie zła jest dobrem? Czy nie zaniedbujemy myślenia o tym, co dobre?
Autor, przywołując wartości uniwersalne i kluczowe dla zrozumienia kondycji człowieka w świecie, zwraca uwagę na ulotność współczesnego życia, w tym relacji międzyludzkich:
„Paradoks narzędzi komunikacji polega na tym, że im łatwiej jest nam się komunikować, tym w mniejszym stopniu jesteśmy dla siebie obecni i doświadczamy coraz większego osamotnienia”.
Na 111 pytań odpowiada dwóch specjalistów oraz osoba dotknięta depresją. Czy człowiek czuje, że ma depresję? Czy depresja jest chorobą ciała czy duszy? Czy istnieje związek między depresją a samobójstwem? Czy po depresji pozostają blizny? Depresja jako jednostka chorobowa znalazła się w centrum publicznej uwagi stosunkowo niedawno - przez długi czas lekceważono tę chorobę i jej zgubne następstwa. Pora już przełamać opór osób cierpiących na depresję i ich bliskich przed szukaniem pomocy psychiatrycznej lub psychoterapeutycznej. Czas oswoić chorobę.
Czym jest miłość? Jakie powinna mieć cechy? Czy stanowi ona ponadczasowe wartości w życiu jednostki ludzkiej? Jakimi cechami winna charakteryzować się miłość rodzicielska? Czy nauczyciele nauczają i wychowują młodego człowieka w miłości i do miłości? Czy i jakie działania w zakresie poszukiwania bliskiej osoby podejmują osoby żyjące w pojedynkę? W jaki sposób obecny system edukacji lansuje wartość miłości? Czy rzeczywiście miłość fizyczna zawsze jest piękna? Czy działalność wolontarystyczna może być wyrazem miłości do człowieka niepełnosprawnego? Na takie i inne pytania próbują znaleźć odpowiedzi pedagodzy i psycholodzy – autorzy niniejszego opracowania – w swoich rozprawach teoretycznych i artykułach empirycznych.
Samotność w wielkim mieście
W Szwecji ludzi między 25. a 40. rokiem życia, nazywanych popularnie singlami, jest więcej niż osób żyjących w parach. We Francji żyje 9 milionów samotnych Francuzów. Prawdziwym miastem samotników jest Nowy Jork, gdzie mieszka prawie 1,8 miliona samotnych kobiet oraz blisko 1,3 miliona samotnych mężczyzn.
Krzysztof, mieszkający obecnie w Nowym Jorku, wyjechał z Polski przed 15 laty. Pracował w wielu firmach, mieszkał w różnych miejscach, ale nigdy nie założył rodziny. Obecnie skończył 38 lat, ma stałą pracę, a od dawna jedną i tą samą partnerkę, ale do małżeóstwa wcale mu nie spieszno. - W Nowym Jorku ktoś żyjący samotnie nie wzbudza żadnej sensacji, nikt nie traktuje mnie jak dziwoląga czy odmieńca - mówi. - Nikt też nie nazywa mnie starym kawalerem ani nie podejrzewa o inne upodobania seksualne. Z Ewą jestem już prawie cztery lata i jak na razie nie mamy zamiaru się pobraś. Oboje dużo pracujemy i mieszkamy oddzielnie. Takie życie odpowiada mi najbardziej.
Każdy powinien wyznaczyć sobie cele w życiu, także zawo- dowym i zastanowia się, jak je zrealizować, co i kto w tym może pomóc, i jak je pogodzić z celami życiowego partnera. Maria Hof-Glatz w przekonywujący i pełen poczucia humo- ru sposób radzi kobietom, jak dojść do tego, by spełniać się także w życiu zawodowym, co jest nie tylko źródłem satysfak- cji osobistej, ale także jest zwyczajnie rozsądne, ponieważ daje kobiecie zabezpieczenie finansowe na trudne czasy w życiu osobistym. Autorka pokazuje, jak tradycyjne wzorce wycho- wania dziewczynek rzutują na ich sposób postępowania w pracy. Lansowane od dzieciństwa typowe cechy kobiece, jak: słabość, skromność, uczuciowość i potrzeba pomocy od innych, w pracy okazują się być nieskuteczne. Maria Hof- Glatz uczy wiąc, jak wejść w świat firm i instytucji ukształto- wanych i rządzonych tradycyjnie przez mężczyzn, i odnieść sukces. Autorka dowodzi, że celem kobiety nie powinno być dostosowywanie się do świata mężczyzn, przejmowanie ich wzorców postępowania, lecz współpraca z mężczyznami przy wykorzystaniu specyficznych dla kobiet cech, takich jak otwar- tość, szczerość, ciekawość świata. Punktem wyjścia jest dobre rozpoznanie reguł gry panujących w świecie mężczyzn i ich re- spektowanie. Ponieważ Autorka opisuje te reguły, książka jest także ciekawą lekturą dla mężczyzn. Nie jest to bynajmniej książka o walce płci, lecz mądry, przy- stępnie i dowcipnie napisany poradnik dla kobiet (i nie tylko) ? zarówno tych rozpoczynających samodzielne życie, jak i tych już pracujących i doświadczonych. Poradnik o tym, jak sobie radzić w trudnych sytuacjach w życiu zawodowym, by osiągnąć sukces i mieć zadowolenie z pracy.
Dzisiejsze szybko zmieniające się miejsca pracy są tyglem emocji w stopniu, w jakim nigdy dotąd nie były. W tak stresującym środowisku nawet drobne zmiany mogą wywoływać silne pod względem emocjonalnym reakcje. Duże zmiany, jak zwiększanie obciążenia zespołu pracującego nad danym projektem lub zmniejszenie świadczen dla personelu, mogą jeszcze bardziej wpłynąć na to, co pracownicy sądzą o swojej pracy, oraz mieć bezpośrednie przełożenie na ich osiagnicia zawodowe.
W książce „Toksyczne emocje w pracy i jak można sobie z nimi radzić” Peter Frost bada, jak emocje oddziałują na miejsce pracy. W normalnych warunkach prowadzenia biznesu każda organizacja generuje pewną ilość bólu emocjonalnego – lub pewien poziom toksyczności – który dotyka wszystkich jej członków. Jednak Frost dowodzi, że menedżerowie i dyrektorzy mogą nauczyć się skutecznie (także poprzez okazanie współczucia) radzić sobie z toksycznymi emocjami, zanim pracownicy się wypalą i zaczna popadać w zniechęcenie.. Frost odnajduje źródła bólu emocjonalnego i bada sposoby jego łagodzenia w miejscu pracy. Mimo że zajmowanie się emocjonalnymi toksynami może być tak samo groźne jak praca z fizycznymi toksynami, Frost odkrywa, że pilne ćwiczenia mogą pomóc menedzerom i dyrektorom lepiej zrozumieć emocjonalne podstawy dynamiki w biurach oraz lepiej na nie zareagować.
Pracować i nie zwariować - poradnik serio, ale pisany z niezwykłym poczuciem humoru - to lektura obowiązkowa dla pracoholików, ludzi niezastąpionych, sfrustrowanych oraz wszystkich tych, którzy marzą o rozciągnięciu czasu. Pojęcie pracy w społeczeństwie postindustrialnym wywołuje szereg negatywnych konotacji, jak choćby mobbing, pracoholizm, frustracja, zaburzone czy wręcz toksyczne relacje w zespole. Obowiązki zawodowe są coraz bardziej absorbujące, poświęca się im więcej czasu i energii - kosztem życia prywatnego i własnego zdrowia. Poczucie chronicznego zmęczenia uniemożliwia efektywne działanie. Jednak za przyczynę niepowodzeń uznaje się deficyt czasu. Nic bardziej mylnego! - mówi Miłosz Brzeziński, psycholog i trener personalny. Problem tkwi w braku umiejętności planowania, określania priorytetów i celów działania. Brzeziński radzi, jak współtworzyć zgrany zespół, generować wokół siebie pole pozytywnych emocji czy umiejętnie prawić komplementy. Wprowadza przy tym w arkana sztuki motywacji. Przestrzega przed mimowolnym upośledzaniem kolegów z firmy. Udziela również wskazówek co do artykulacji własnych oczekiwań oraz zachowania asertywności.Do książki dołączona jest płyta DVD z wykładami autora emitowanymi na antenie ?Dzień Dobry TVN?Ze strony internetowej ?Dzień Dobry TVN?:Najbardziej urzeka mnie to podejście ""z przymrużeniem oka"" do omawianych tematów. Żadnego nadętego wymądrzania się - wszystko przedstawione zabawnie i przystępnie.animkaBardzo mądrze gada i da się to nawet... zastosować, dzięki czemu praca w biurze upływa nam jakoś milej.BeataJak dla mnie, facet jest naprawdę świetny i mogłabym go słuchać godzinami. W sposób zabawny otworzył mi oczy na postawę asertywną i jak tylko nadarzy się okazja, zamierzam z tego skorzystać.dominikaMiłosz Brzeziński - absolwent Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego; trener grup nieterapeutycznych. Doświadczenie biznesowe zdobywał jako podwładny i jako szef w firmach polskich i zagranicznych. Pracował również w mediach (Cyfra+, Radiostacja). Specjalizuje się w coachingu - treningu umiejętności i kompetencji. W wolnych chwilach pisuje felietony. Występuje jako ekspert w programie ""Dzień Dobry TVN"".
Niniejszy modlitewnik może być pomocny dla małżonków w ich indywidualnej, jak i wspólnej modlitwie. Zamieszczono w nim modlitwy o miłość, modlitwy małżonków za siebie, za dzieci, za całą rodzinę, modlitwy w różnych sytuacjach, zarówno radosnych np. rocznicy ślubu, jak i trudnych np. gdy małżeństwo przechodzi kryzys.
Modlitewnik zawiera także litanie oraz propozycje rachunków sumienia dla małżonków.
Eleganckie wydanie, w twardej oprawie, z wstążką i złoceniami na okładce. Doskonale nadaje się na prezent ślubny, czy też z okazji różnych rocznic.
Filipina ma siedem lat. Jeszcze przed narodzeniem lekarze odkryli u niej bardzo poważne upośledzenie umysłowe, które nie pozwoli jej żyć. Sugerowano aborcję, lecz jej rodzice natychmiast odrzucili taką ewentualność. Wbrew wszelkim przewidywaniom, Filipina żyje, pozostaje jednak w stanie głębokiej zależności od otoczenia, na poziomie dziecka w wieku między trzema a sześcioma miesiącami.W książce tej Sophie Lutz próbuje odpowiedzieć na pytanie, co skłoniło ją do urodzenia dziecka zranionego głębokim upośledzeniem fizycznym i psychicznym. Stara się wyrazić to, jak szczególne miejsce zajmuje Filipina w życiu jej i całej rodziny. Żywi przekonanie, że jej świadectwo pomoże wszystkim, którzy oczekują narodzin chorego dziecka lub na co dzień towarzyszą osobie upośledzonej. Sophie Lutz, w prostych, wyzbytych zbędnych ozdobników słowach, zanurza nas w codzienne życie z mężem, przyprawiającą o zmęczenie i domagającą się nieustannej uwagi Filipiną oraz dwójką zdrowych synów, którzy również potrzebują mamy. Surowa i bardzo konkretna opowieść, w której ujawniają się głęboko złączone serce, inteligencja i wiara autorki. (Wstęp, Jean Vanier)
Z wielu powodów przeżywamy samotność: gdy ktoś nie ma dla nas czasu; gdy nie chce nas wysłuchać; gdy jesteśmy zamknięci, nieufni, gdy nie potrafimy się otworzyć, gdy poddajemy się lękowi, że nikt nas nie kocha...
Samotność może być także integralną częścią naszego powołania. Może stać się drogą do izolacji, ale także do głębokich relacji, do osamotnienia i do życia hojnie dzielonego z Bogiem i ludźmi.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?