W tej strefie zapraszamy do nabycia książek z szeroko pojętej dziedziny jaką jest psychologia. Posiadamy podręczniki i poradniki kierowane do specjalistów psychiatrii i psychologii, a także uczniów i studentów. Poprzez poradniki z zakresu problemów emocjonalnych u dzieci i młodzieży czy okresu dojrzewania. Proponujemy poradniki dla ludzi biznesu, polityków, nauczycieli, dzieci i modzieży. Garść rozmaitych porad i rewolucyjnych technik, które pomogą otworzyć drzwi umysłu. Polecamy dobre książki psychologiczne. W ofercie psychologia społeczna, kliniczna, biznesu, rozwoju, zdrowia, sportu, psychologia umysłu, relacje międzyludzkie i wiele innych poradników.
Praca Magdaleny Kozub-Karkut jest jedynym znanym mi na gruncie polskim opracowaniem, w którym podjęty został problem możliwości syntezy dwóch funkcjonujących równolegle w anglosaskim dyskursie podejść do interakcji zachodzących w środowisku międzynarodowym. Praca jest bardzo dobrze zakorzeniona w literaturze przedmiotu. Największym atutem opracowania jest uporządkowanie i zestawianie ze sobą teorii stosunków międzynarodowych i różnorodnych podejść do badania polityki zagranicznej. Po książkę dr Kozub-Karkut będą niewątpliwie sięgali studenci stosunków międzynarodowych i bezpieczeństwa międzynarodowego. Wierzę, że może ona również stać się podstawą dalszej refleksji teoretycznej. Książka jest niewątpliwie potrzebna na rynku polskim. Może być cytowana przez badaczy zajmujących się zarówno badaniem polityki zagranicznej państwa jak i teoriami stosunków międzynarodowych, a także wykorzystywana jako materiał dydaktyczny. Z recenzji dr. hab. Andrzeja Polusa, prof. UWr Magdalena Kozub-Karkut - doktor nauk o polityce, pracownik Zakładu Teorii Polityki i Państwa Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ. Absolwentka stosunków międzynarodowych (INPiSM; 2008) i administracji (WPiA; 2009) Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w zakresie global governance, teorii stosunków międzynarodowych, teorii polityki i Foreign Policy Analysis. Autorka monografii Global governance we współczesnej debacie o stosunkach międzynarodowych (2015) oraz wielu artykułów i opracowań poświęconych teoriom stosunków międzynarodowych i teoretycznym syntezom. Uczestniczka międzynarodowych konferencji oraz warsztatów badawczych (organizowanych m.in. przez EISA, CEEISA i ISA).
To pierwsza z trzech książek z serii prezentującej z jednej strony metody stosowane w dawnym budownictwie, z drugiej współczesną wiedzę konserwatorską.Jest efektem wieloletniej działalności naukowo-badawczej i doświadczenia zawodowego Profesora Jana Tajchmana - prekursora współczesnych badań naukowych nad technologią, technikami i materiałoznawstwem historycznych budowli.Pierwszy tom dotyczy fundamentów, rusztowań, murów, więźb oraz sklepień. Jest polecany w szczególności studentom kierunków technicznych, architektury, uczelni plastycznych a także badaczom historycznej architektury oraz zawodowym konserwatorom zabytków.
Jak tatuje Krystian Hanke – autor audycji „Projekt Tata” Nie jestem najlepszym ojcem na świecie – pisze Krystian Hanke. I ta odwaga przyznania się do niedoskonałości, chwilowej bezradności, ciągłej nauki, odklejenia, czyni z jego książki niezwykłą lekturę. Ni to poradnik, ni dziennik – fascynującej, czasem żmudnej, pełnej niebezpieczeństw, smutków i ekscytacji, upadków i wzlotów – podróży przez życie w towarzystwie dziś już dziesięcioletniego Tośka, sześcioletniej Alicji i Jej – mamy, partnerki, przyjaciółki, żony. Podróży, której ramy wyznaczają dwa koncerty Pearl Jam, pierwszy odwołany przez poród Antka, drugi przez pandemię. Zapis rodzących się wątpliwości i pytań, które spędzają sen z powiek niejednemu świadomemu ojcu. Dochodzenia do rozwiązań, może nie zawsze idealnych, ale w danej sytuacji najlepszych. Radzenia sobie z porażkami i wyciągania z nich nauki. Pozbawiona patosu, pełna humoru, niezwykle prawdziwa relacja z codziennych – w czasach spokoju i czasach zarazy – trudów „tatowania”, z którymi mierzy się autor i prowadzący radiowego cyklu „Projekt Tata”. „Tatowanie”. Podoba mi się to słowo, bo zdejmuje patos z „ojcostwa”. Pozwala być tatą i przypomina mi, że nie ma takich, którzy się nie mylą, więc kochaj i działaj. Przekazuj wiedzę, respektuj wolność. Bądź dla swoich dzieci tak dobry, żeby nigdy nie usunęły cię z grona znajomych na fejsie. Krystian Hanke – niedoszły: fryzjer, kierowca autobusu, piłkarz, komentator sportowy, pianista, rock'n'rollowiec i ilustrator. Doszły: prawnik (z wykształcenia), dziennikarz (z zawodu), tata (z doświadczenia) i pisarz (na co dowodem jest Tatowanie). Pomysłodawca facebookowych „Odklejek”. Autor i prowadzący cieszącego się od lat olbrzymią popularnością cyklu „Projekt Tata”, emitowanego na antenie radiowej Trójki.
Słowa Matki Anny Augustyn przypominają niezwykłą rolę matki, która kształtuje serca i umysły młodych ludzi wyruszających w wielki świat i jest jak przystań na wzburzonych falach życia dorosłych.Z kart książki przebija piękno macierzyństwa i niezwykła mądrość wychowania dziecido wiary i życia.Lektura tych mądrych słów sprzyja medytacji i przyjęciu właściwiej postawy wobec swoich dzieci.Słowa Matki Anny Augustyn (19151980) to fragmenty Listów Matki pisanych do dzieci. Jest to szczere i proste świadectwo życia, bliskiej relacji z Bogiem oraz miłości rodzinnej i macierzyńskiej.
Bóg poszukuje człowieka. Podręcznik dla V klasy szkoły podstawowej stanowi część serii podręczników pt. Z Bogiem przez życie przygotowanych przez grono specjalistów w zakresie katechetyki, związanych ze środowiskiem akademickim Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. W jednostkach lekcyjnych wykorzystano wiele metod i materiałów, które dynamizują przebieg katechezy i angażują uczniów. Kolorowe ilustracje, logiczna i przejrzysta struktura lekcji sprawią, że treści w nich prezentowane będą szybko i skutecznie przyswajane przez dzieci.
Czy to źle, że mam trzynaście lat i nadal nie dojrzewam? Po co komu włosy łonowe? Jak wyglądają piersi od środka? Po czym poznać, że to zakochanie? Od kiedy można się całować? Czy naprawdę wszyscy tak mają? zastanawiają się nastolatki, przeżywając pierwsze miłości i patrząc na zmieniające się ciało i zachowanie swoje i swoich rówieśników. Autorzy poważnie traktują ich pytania, zmartwienia i obawy i odpowiadają na nie w sposób bezpośredni, empatyczny i zrozumiały dla każdego.Książkę ilustrują pomysłowe zdjęcia fotografa Jana von Hollebena, które w zabawny i subtelny sposób obrazują przemiany związane z dorastaniem.
Nie jestem wprawdzie uczonym, studjującym specjalnie tę religję wschodnią, lecz praktyka buddyjska, która tak głęboko wtargnęła w życie narodów Azji, odbywała się w przeciągu dwu lat na moich oczach, otaczała mię niemal ze wszystkich stron. Ponadto brałem czynny udział w oswobodzeniu lamaicko-buddyjskiej Mongolji od zachłannej polityki rewolucyjnych Chin, więc lamaici-gegeni i chutuchtu, uczeni pandyci, ascetyczni jogowie, a później sam „Żywy Budda” z Urgi byli ze mną szczerzy i dla mnie przyjaźni, opowiadając i pokazując to, co zwykle jest starannie i zazdrośnie ukrywane przed oczami cudzoziemców białej rasy, a nawet przybyszów turkskich i mongolo-tatarskich szczepów, o ile nie są oni wyznawcami lamaizmu, sekty buddyjskiej, ustalonej przez ascetycznego i surowego Paspę.
(fragment)
Paryż był ulubionym celem wędrówek polskich muzyków juz od czasów Chopina, ale w okresie międzywojennym stał się wręcz drugą, muzyczną stolicą Polski. Artyści jeździli tam masowo, szukali nauki, pracy i natchnienia. [...]
Najlepszym tego świadectwem są zachowane źródła: francuska prasa, dokumenty zycia społecznego (programy koncertowe) i materiały archiwalne. [...] pozwalaja one spojrzeć na polskich muzyków poprzez pryzmat wielokulturowego Paryża. [...] Wnikliwa analiza, doprawiona odrobina heurystycznej wyobraźni, otwiera nowe przestrzenie do refleksji. [...] rodzi sie z niej fascynująca opowieść o muzycznym Paryżu a la polonaise w okresie międzywojennym.
TO COŚ, co przyciąga do firmy najlepszych ludzi
Employer branding - kolejne modne angielskobrzmiące określenie wymyślone przez dział HR po to, by wyciągnąć od zarządu pieniądze na następne niewiele wnoszące szkolenie? Absolutnie nie! Właściwie przeprowadzone działania z zakresu employer brandingu wcale nie muszą być drogie. Ba, przykład wielu rodzimych firm pokazuje wręcz, że koszty mogą być równe zeru, a i tak przedsiębiorstwo staje się pracodawcą z wyboru. Albo inaczej - pracodawcą pierwszego wyboru. Firmą, w której ludzie chcą pracować.
Dostrzegasz korzyści takiego stanu rzeczy, prawda? Szczególnie dziś, gdy - mówiąc językiem biznesu - spory popyt na pracownika nie spotyka się z odpowiednią podażą, a na rynku pracy wygrywają te firmy, które oferują ludziom TO COŚ. Coś więcej niż pensję, owocowe poniedziałki, pizzę w czwartek, strefę relaksu i pakiet MultiSport. Coś, dla czego warto wstawać z łóżka w poniedziałkowy poranek. Coś, dla czego można od czasu do czasu zostać w biurze godzinę dłużej. Coś, co sprawia, że chce się działać dla szefa, zespołu, klientów i samego siebie.
Chcesz się wiedzieć, czym jest TO COŚ? Chcesz z tego korzystać we własnej firmie? Zacznij zatem czytać - i dowiedz się, jak robić skuteczny employer branding po polsku.
O autorze
Urszula Zając-Pałdyna - prawnik z wykształcenia, HR-owiec z krwi i kości. Ekspertka z zakresu employer brandingu, rekrutacji oraz tematyki transparentności wynagrodzeń. Na co dzień właścicielka butikowej agencji doradztwa let’s HR oraz autorka bloga HR na obcasach. Szkoli, konsultuje i doradza klientom w obszarze marki pracodawcy, rekrutacji oraz prawnych aspektów zatrudnienia. Pisze doktorat w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, wykłada na uczelniach wyższych, prowadzi warsztaty i prelekcje. Uwielbia ludzi, książki, nowe technologie i media społecznościowe.
Książka jest rodzajem kroniki, jaką rolę odgrywa religia w czasie pandemii 2020 roku.
Rozprzestrzenianie się wszelkich epidemii zawsze polegało na ograniczaniu międzyludzkich kontaktów, rezygnacji ze zbiorowych wydarzeń i przestrzeganiu podstawowych zasad higieny. Część katolickiej hierarchii reagowała, choć na ogół z niechęcią i ze zwlekaniem, apelami o wspólne bezpieczeństwo, ale było też wiele przykładów o braku wspólnej odpowiedzialności.
Warto pamiętać o faktach, nawet jeśli deprecjonują one czyjąś postawę, aby pokazać, jak wyglądała rzeczywistość. Aby historia Polski nie była pełna jedynie religijnej heroiczności i składała się głównie z heroicznej walki Kościoła o wspólne dobro polskości. Aby rola Kościoła nie sprowadzała się jedynie do bohaterskich czynów katolickiej hierarchii i ponoć niezastąpionego w walce o ojczyznę polskiego kleru.
Ze wstępu do książki
Na jakich polach działa Korporacja Somnium? Nikt nie ma pewności, jednak istnieją poszlaki wskazujące między innymi: metafizykę, nanotechnologię, nieśmiertelność, światy równoległe, klonowanie i kontrolę umysłów.Nie wiadomo, kto jest w zarządzie Korporacji, ani gdzie ukrywa się jeśli istnieje jej dyrektor generalny. Brak też danych na temat siedziby, aktywów czy wysokości kapitału.Tak naprawdę jedynym śladem istnienia ww. przedsiębiorstwa jest zbiór siedmiu opowiadań Dawida Kaina, zatytułowany Wszystkie grzechy korporacji Somnium. Mamy jednak podstawy przypuszczać, że takiego autora nigdy nie było, a sama książka to dzieło pracowników Korporacji bądź jej przeciwników. Wydawca nie potrafi wytłumaczyć, skąd wziął się maszynopis zbioru, ani kto płaci mu za ukrywanie prawdy.Dawid Kainprozaik, scenarzysta, okazjonalnie tłumacz i redaktor. Pod własnym nazwiskiem Marcin Kiszela pisał scenariusze gier video (Get Even, The Beast Inside, Unholy), tłumaczył uznane bestsellery (mi.in. Siedem minut po północy, Silos, Pieśń Krwi, Głowa pełna duchów), a także wydał powieść Ostatni Prorok (2018). Wśród fanów fantastyki i grozy znany jest jednak przede wszystkim jako Dawid Kain. Pod tym pseudonimem opublikował w latach 2004-2017 niezliczoną ilość opowiadań, często łączących psychologiczny horror z science-fiction. Ma na koncie sześć dobrze przyjętych powieści: Prawy, lewy, złamany (2007), Gęba w niebie (2010), Za pięć rewolta (2011), Punkt wyjścia (2012), Kotku, jestem w ogniu (2014), Fobia (2016) oraz Oczy pełne szumu (2018).
Słownik ze swadą i humorem przybliża urodę i odrębność językową Śląska. Zabawnie brzmiące w uszach Goroli śląskie słowa obrazują dowcipne ilustracje. Książka otwiera wyobraźnię i ułatwia dialog z niezwykle barwną społecznością Hanysów. Przygotowany z myślą o czytelnikach wrażliwych na polską kulturę, którym w sercach grają nuty "małych ojczyzn" i jak przyznaje sama autorka, z pochodzenia Ślązaczka, napisany przede wszystkim dla kamratów.
Słownik "Ślónsko godka dla Hanysów i Goroli" powstał z tęsknoty. Z tęsknoty za klimatami dzieciństwa, za światem, którego już nie ma, za smakiem babcinego kołocza z posypką i zapachem hodowanych przez dziadka róż, za podsłuchanymi przypadkiem rozmowami babcinych sąsiadek, toczących się przy kuchennym stole, który był sercem domu, za snutymi przez dziadkowych kamratów od skata przerażającymi opowieściami o pracy pod ziemią.
Ze Wstępu autorki
Słownik nie tylko rejestruje bogatą i już trochę zanikającą tradycję językową, ilustruje i opowiada również o ciekawych obyczajach Hanysów. Obyczajach, które swoje źródło mają często w górniczej tradycji. Dzięki niemu poznajemy słowa używane w różnych okolicznościach, bo treść ułożono tematycznie: Familio; Miana; Żywobycie; Niymoc i zdrowie; Klamory; Hausfrau, królowo chałpy; Boroki, brzidoki i gupileloki; Gody i inksze fajery; Fachmany i geszefciarze.
Na stronach słownika rysuje się obraz społeczeństwa zżytego, niezwykle gościnnego, kultywującego życie rodzinne i tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie. My Gorole możemy im tego tylko pozazdrościć. Możemy też spróbować zabawy językowej na styku kultur.
Gorol; Gorolka; Gorole to nie-Ślązak; nie-Ślązaczka; nie-Ślązacy (nie mylić z gorole = górale, i to właśnie małą);
Hanys; Hanyska; Hanysy to Ślązak; Ślązaczka; Ślązacy (według osób spoza Śląska).
kamrat; kamratka - kolega; koleżanka.
Piosenki z zabawami kształcącymi słuch fonemowy, sprawność ruchową i ruchowo-słuchową
Dźwięki mowy, rytm i ruch powstały z myślą o dzieciach przygotowujących się do nauki czytania i pisania, czyli przede wszystkim o przedszkolakach, ale także o uczniach, którzy z różnych powodów nie osiągnęli tej gotowości. W książeczce znajdują się teksty i zapisy nutowe czterdziestu piosenek, a także scenariusze zajęć. Całość rozpoczynają cztery piosenki: Głoski, Samogłoski, Spółgłoski oraz Głoski trwałe i nietrwałe. Ich teksty zawierają podstawowe wiadomości o głoskach, a także wzór wymowy głosek w izolacji. Motywem przewodnim każdej z kolejnych trzydziestu sześciu piosenek jest jedna głoska. Teksty do nich zostały napisane tak, żeby zachęcić dzieci do zwracania uwagi na poszczególne głoski.
Na płytach znajdują się nagrania czterdziestu piosenek dotyczących różnych głosek. Teksty do nich zostały napisane tak, żeby zachęcić dzieci do zwracania uwagi na poszczególne głoski. Utwory zostały podzielone na dwie zasadnicze części: piosenki prezentujące głoski trwałe oraz piosenki o głoskach nietrwałych. W obrębie każdej z tych części utwory ułożono alfabetycznie. Każda piosenka ma dwie wersje: wokalno-instrumentalną oraz instrumentalną.
Spis utworów:
CD 1
1. i 2. Głoski
3. i 4. Samogłoski
5. i 6. Spółgłoski
7. i 8. Głoski trwałe i nietrwałe
9. i 10. Głoska a
11. i 12. Głoska e
13. i 14. Głoska f
15. i 16. Głoska h
17. i 18. Głoska i
19. i 20. Głoska m
21. i 22. Głoska n
23. i 24. Głoska o
25. i 26. Głoska r
27. i 28. Głoska s
29. i 30. Głoska sz
31. i 32. Głoska ś
33. i 34. Głoska u
35. i 36. Głoska w
37. i 38. Głoska y
39. i 40. Głoska z
CD 2
1. i 2. Głoska ź
3. i 4. Głoska ż
5. i 6. Głoska l
7. i 8. Głoska ą
9. i 10. Głoska b
11. i 12. Głoska c
13. i 14. Głoska cz
15. i 16. Głoska ć
17. i 18. Głoska d
19. i 20. Głoska dz
21. i 22. Głoska dź
23. i 24. Głoska dż
25. i 26. Głoska ę
27. i 28. Głoska g
29. i 30. Głoska j
31. i 32. Głoska k
33. i 34. Głoska ł
35. i 36. Głoska ń
37. i 38. Głoska p
39. i 40. Głoska t
Bóg naszym Ojcem. Podręcznik dla I klasy szkoły podstawowej stanowi część serii podręczników pt. Z Bogiem przez życie przygotowanych przez grono specjalistów w zakresie katechetyki, związanych ze środowiskiem akademickim Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. W jednostkach lekcyjnych wykorzystano wiele metod i materiałów, które dynamizują przebieg katechezy i angażują uczniów. Kolorowe ilustracje, logiczna i przejrzysta struktura lekcji sprawią, że treści w nich prezentowane będą szybko i skutecznie przyswajane przez dzieci.
W publikacji przedstawiono historyczną kolekcję odlewów gipsowych, które były częścią Gabinetu Historii Sztuki oraz Gabinetu Archeologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zaprezentowano też katalog dzieł oraz wskazano ich miejsce w powstawaniu i rozwoju historii sztuki jako samodzielnej dyscypliny naukowej w Polsce. Książka „przypomina” tym samym Czytelnikowi o tym niezwykle ważnym w dziejach naszej nauki zbiorze ? do jego ukształtowania przyczynił się Karol Lanckoroński, jeden z największych mecenasów sztuki przełomu XIX i XX wieku.
W ramach opracowania wykonano specjalistyczne badania konserwatorskie, technologiczne i techniczne, dzięki czemu można było zaproponować nowatorskie metody ratowania odlewów gipsowych. Oddawana do rąk Czytelników książka jest wynikiem projektu badawczego Zapomniane dziedzictwo: zbiór odlewów gipsowych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rekonstrukcja kolekcji, opracowanie, katalog, konserwacja, sfinansowanego przez Narodowy Program Rozwoju Humanistyki.
„Wyjątkowość krakowskiej kolekcji historycznych odlewów polega przede wszystkim na istotnej roli (…), jaką odegrały one w kontekście powstawania i rozwoju historii sztuki jako samodzielnej dyscypliny naukowej w Polsce (…). Ta perspektywa badawcza, podkreślająca przede wszystkim ten aspekt powstawania i kształtowana kolekcji, została przyjęta jako podstawowa (…). Należy bowiem pamiętać, że sposoby prezentowania i reprodukcji dzieł sztuki w sposób integralny były związane z dziejami historii sztuki jako dziedziny naukowej. Wraz z rozwojem badań nad sztuką obserwować możemy dyskusję nad problemem odwzorowania graficznego, wpływu fotografii, »mechanicznej« protezy oglądu, jakim był pokaz slajdów, czy wreszcie – w czasach współczesnych – nad reprezentacją cyfrową, stanowiącą główny problemem teoretyczny”.
(fragment książki)
Problematyka utrudnionej prokreacji znalazła się jak dotąd w obszarze zainteresowań niezbyt licznej grupy badaczy, toteż podjęcie tego tematu oraz sposób jego zgłębienia w recenzowanwj monografii należy ocenić jako społecznie ważne i wartościowe poznawczo. (...) badania nad doświadczanym przez wiele kobiet niepowodzeniem prokreacyjnym stanowią znaczący przyczynek do naszej wiedzy na temat rodzicielstwa, a sposób wykorzystania zastosowanej w projekcie metody badawczej jest godny uwagi zwolenników jakościowych strategii badawczych w naukach społecznych.- dr hab. Anna Gaweł, prof. UJ
Prawie pięćdziesięcioletni pobyt w Danii spowodował, że Włodzimierz Herman zapuścił głęboko korzenie w kulturze skandynawskiej, stając się swoistym pomostem między literaturą polską i duńską.Autor książki tłumaczy zarówno z, jak i na język duński. Wydobywa z zapomnienia starych duńskich autorów, czym wpisuje się trwale do historii literatury obu krajów, zwłaszcza, że Herman nie zerwał więzi z krajem swojego urodzenia i artystycznego startu. To godne odnotowania, co uwzględniły w obu krajach czynniki odpowiedzialne za wymianę kulturalną (). Cieszymy się, że w osobie Włodzimierza Hermana znaleźliśmy niezwykle kompetentną osobę, która wnosi wkład w poszerzanie horyzontów polskiej i duńskiej humanistyki na wielu polach: literatury, teatrologii i filozofii, głównie za sprawą przekładów oraz opracowań scenicznych sztuk i dzieł choćby Szymona Anskiego, Srena Kierkegaarda czy Ludviga Holberga.() dla mnie najdawniejszym wspomnieniem z dalekiego ukraińskiego dzieciństwa jest księga bajek Andersena (). Andersen sprawił, że kochałem Danię, zanim ją jeszcze poznałem () Jarosław Iwaszkiewicz.Nie, ja takiego uczucia nie doznałem. Mój świat baśniowy roztaczał się z wierzchołków wysokich drzew syberyjskich, na które wspinaliśmy się jako chłopcy, by wykradać ptakom jajka z gniazd. Wówczas i długo jeszcze później ani o Danii, ani o Andersenie nie słyszałem. Odkryłem go dopiero jako dojrzały człowiek. Czytałem go w oryginale, po duńsku, tłumacząc się sobie samemu dorosłemu mężczyźnie że ten genialny pisarz tworzył swoje baśnie tylko pozornie dla dzieci. Parafrazując Iwaszkiewicza i wyrażając się nieco górnolotnie, mogę powiedzieć: poznałem i pokochałem Danię zanim poznałem i pokochałem baśnie Hansa Christiana Andersena Włodzimierz Herman.Duńska Fundacja Velux (The Velux Foundation) dofinansowała wydanie publikacji, w ramach wspierania aktywności osób starszych, tworzących zdaniem autora i oceną wydawcy dzieła ważne i pożyteczne.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?