Podróż dookoła świata trwa dalej. Z Nowej Zelandii na ,,najbardziej samotną i najbardziej tajemniczą"" wyspę świata - Wyspę Wielkanocną. Spełnia się marzenie Autorki wypowiedziane w książce ,,Pół świata z plecakiem i mężem"" - żeby zobaczyć posąg moai na własne oczy, żeby go ,,dotknąć, poczuć, powąchać, obejść dookoła, obtańcować i uściskać"". Teraz ma okazję uściskać dziesiątki takich posągów. Z wyspy na stały ląd, czyli do Chile. Jazda na południe, po której Autorka dochodzi do wniosku, że... rosyjskie pociągi są lepsze od południowoamerykańskich autobusów. Zimna Patagonia - pampa, lodowce, zatykające dech w piersiach skalne iglice. Koniec świata, czyli Ziemia Ognista. Dalej się nie da, więc z powrotem na północ. Paragwaj i wodospady Iguazú. Boliwia - solnisko Salar de Uyuní, najwyżej położony stadion na świecie, doświadczenie na własnej skórze, co to takiego soroche. Jezioro Titicaca i pływające trzcinowe wyspy Uros. Peru i obowiązkowe Machu Picchu. Plantacje bananów w Ekwadorze, starówka w Quito, wreszcie powrót do Polski. Ale że pozostał niedosyt Ameryki, to przy najbliższej okazji - do Meksyku i na Kubę. A dokąd następnym razem?
Wybraliśmy 150 największych atrakcji Polski, żebyś miał wybór i nie musiał się ograniczać. Powstał unikalny przewodnik, dzięki któremu stworzysz własne trasy po najpiękniejszych zamkach, pałacach, muzeach, kościołach, skarbach przyrody i zabytkach techniki.
Poznasz miejsca popularne i zupełnie nieodwiedzane, rozrywkowe i zachęcające do wyciszenia się, leżące za miedzą i położone w najdzikszych zakątkach kraju. W dwa wolne dni zobaczysz tylko kilka miejsc, w 50 weekendów – zwiedzisz całą Polskę.
W książce znajdziesz:- kilometraże- profile wysokości rzek względem długości- średnie spadki wszystkich rzek dorzecza- dokładne dane o uregulowaniu rzek- średnie przepływy roczne- dane o krajobrazie nadrzecznym- własne nowoczesne pomiary długości (m.in. z użyciem GPS) z domierzaniem meandrów- dane o czystości rzek- stopnie rozwinięcia (krętość rzeki)- dane z IMGW dla porównaniaDzięki tej książce dowiesz się, że najbardziej naturalną rzeką w dorzeczu Pilicy jest Krasna, największy spadek ma Czarna Taraska, a Pilica w rzeczywistości jest dłuższa o 21,5 km (!), niż podają w encyklopediach.
Autor publikuje poezje, opowiadania i powieści. W latach 60 - tych brał udział w ruchu "Provo", który wykreował miejsce dla kultury alternatywnej w Holandii.
Pierwsze Transatlantyckie Regat Samotnych Żeglarzy (The Observer Singlehanded Transatlantic Race) zgromadziły na starcie w roku 1960 pięciu zawodników. Cztery lata później startowało już piętnastu, a w roku 1968 trzydziestu pięciu. W następnym roku Polski Związek Żeglarski otrzymał od Krzysztofa Baranowskiego propozycję udziału w tych regatach polskiego żeglarza. Projekt dotyczył wszystkich polskich kapitanów jachtowych, którzy chcieliby wziąć udział, ale zgłosiło się tylko 15, w tym jedna kobieta - Teresa Remiszewska. W efekcie wieloetapowych eliminacji (zdrowie, kondycja, umiejętności żeglarskie) wygrał Baranowski, ale w regatach wystartowała również sponsorowana przez Marynarkę Wojenną Teresa Remiszewska na jachcie Komodor i Zbigniew Puchalski na własnym jachcie Miranda. W międzynarodowym światku żeglarskim zawrzało, gdyż był to pierwszy występ żeglarzy spoza żelaznej kurtyny wzmocniony jeszcze udziałem Richarda Konkolskiego z Czechosłowacji na jachcie Nike.
Krzysztof Baranowski, znany jako Kapitan, żegluje samotnie (dwa razy dookoła świata) i z licznymi załogami (głównie młodzieżowymi).
Ma za sobą ćwierć miliona mil morskich przepływanych na różnych akwenach. Autor koncepcji i animator dwóch projektów budowy żaglowców (Pogoria i Fryderyk Chopin), twórca Szkoły pod Żaglami, pisze o swojej życiowej pasji w artykułach, książkach i podręcznikach, których łączny nakład przekroczył milion egzemplarzy.
O książce
Grażyna i Jacek Obrąpalscy zamieszkali w kostarykańskim Atenas w 2007 roku, opuścili je w 2010. Kupili działkę, zbudowali dom, założyli i pielęgnowali ogród. Zaprzyjaźnili się z sąsiadami. W nowych realiach uczyli się życia skutecznego. Nie tylko podziwiali Kordyliery z tarasu swego domu, ale też na śmierć i życie walczyli z prawami tropikalnej natury, wpadali w pułapki codzienności, doświadczyli, czym w praktyce jest pura vida.
Relacja Obrąpalskiej jest opowieścią bez złudzeń. Przedstawiając również migawki z wyjazdów do Nikaragui i Panamy, autorka posługuje się wyrazistą kreską, odkrywa wzajemne związki między sąsiadami – polityczne, ekonomiczne, kulturowe. Pisze jak ktoś, kto wie, że nie tak blisko do raju.
„Przystanek Kostaryka” to pierwsza pozycja wydawnictwa JanKa z serii książek-relacji, pisanych nie przez podróżników czy reporterów, lecz przez ludzi, którzy próbują żyć jak tubylcy, doświadczyć tego, co opisują.
Autorka o książce:
To jest książka o podróży, która stała się książką o przyjaźni. Nie o zaliczaniu krajów, chociaż zobaczyłam ich sporo. Lecz o tym, jak my zmieniamy świat i jak świat zmienia nas. Nie ma już naszego domu w Kostaryce, ale są w niej ciągle nasi przyjaciele. I to do nich wracam.
Grażyna Martenka-Obrąpalska urodziła się w Szczecinie,
przeważającą większość życie spędziła, podróżując po świecie.
Absolwentka Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
Wydała dwa tomy wierszy, jedną powieść, sporo drobiazgów literackich.
Obecnie mieszka w USA, w Północnej Karolinie.
?Zwierzęta z lasu dziewiczego? Arkadego Fiedlera to literacki zapis relacji z dwóch przedwojennych wypraw autora do puszczy w Ameryce Południowej. Wraz z Fiedlerem podążamy tropem jej mieszkańców. Podpatrujemy zwyczaje ostronosa, pancernika, anakondy czy mrówkojada. Pisarz, sam pod ogromnym wrażeniem zwierzęcego świata południowoamerykańskich lasów, wciąga nas w jego barwny, dziki i nie do końca pojęty przez człowieka klimat.
Swobodna relacja z szaleńczej podróży autostopem do Dalajlamy, najpierw przez państwa dawnego Sojuza, a potem przez masyw Karakorum, by dotrzeć wreszcie do siedziby Dalajlamy w indyjskiej Dharamsali.
Warto zwrócić uwagę na unikalny język narracji, bowiem Autor nie jest mistrzem literackiej polszczyzny. Jak przystało na prawdziwego górnika wyraża się w sposób przaśny i dosadny. Ktoby pomyślał, że taki zwyczajny, swojski „chop” wpadnie w wir niesamowitych przygód i stanie sięzupełnie kimś innym? A jednak to dzięki niemu wkraczamy w świat afgańskich talibów, czy też potomków Aleksandra Wielkiego. Poznajemy kontynent azjatycki nie taki, jakim jest on w folderach czy przewodnikach, ale widziany oczami kogoś, kto wnika w życie codzienne tubylców , choć namoment stając się jednym z nich. Dzięki Autorowi i jego opowieściom odsłania się przed nami jakże inny obraz świata. Z pewnością warto do niego zajrzeć… A oprócz tego szereg barwnych wspomnień z dzieciństwa, młodości i górniczej przeszłości mieszkańca Śląska, gdzie tu i ówdzie pobrzmiewa miejscowa gwara.
?El Camino, czyli hiszpańskie wędrowanie? to książka, która powstała z potrzeby serca podczas peregrynacji autora Szlakiem Francuskim do Santiago de Compostela. Postępując śladem niepoliczonych rzesz, które od ponad tysiąca lat nieprzerwanie zmierzają od Pirenejów aż po najdalszy kraniec Hiszpanii, autor dostąpił zachwytu na widok wielkiej sztuki, jaką naznaczony jest ten szlak, ze spotkania w drodze pątników ? ludzi wspaniałych, jakże często poszukujących sensu życia ? wreszcie z powodu piękna krajobrazów. Prawda, dobro i piękno ? oto wartości, na jakie człowiek może być wystawiony każdego jednego dnia w ponad miesięcznej wędrówce do grobu św. Jakuba Apostoła, gdy tylko zechce się na nie otworzyć. Niniejsza książka pragnie być zachętą dla tych Czytelników, którzy poszukują wartości wyższych ? również w drodze.
Ludzie przyglądali się Kevinowi od zawsze. Jedni ukradkiem, inni natarczywie. Niektórzy robili mu zdjęcia. Chłopak bez nóg, do tego śmigający na deskorolce, budził sensację. Wreszcie Kevin stracił cierpliwość i zaczął fotografować tych, którzy się na niego gapią. Po zrobieniu kilkuset zdjęć stwierdził, że reakcje gapiów są zawsze takie same, niezależnie od wieku, rasy, płci. Kupił więc profesjonalny aparat, spakował plecak, trzy pary zapasowych kółek do skateboardu, i pojechał w świat, podglądać gapiów spoza USA.
Z tej trwającej kilka miesięcy podróży przywiózł tysiące zdjęć ? tak powstała wystawa ?The Rolling Exhibition?, o której napisano: ?15 krajów, 31 miast, 32 tysiące zdjęć, jedno spojrzenie?. A swoje przygody opisał w tej książce.
Bywając w Rumunii, wielokrotnie zadawałem sobie pytanie: a gdyby tak pojechać dalej? Myśl ta była niezwykle kusząca, ciekawość tego, co spotkam po drugiej stronie morza, ogromna.
Podróżować można w przestrzeni, ale też, co w moim przypadku jest odczuwalną koniecznością, w głąb czasu, a i to mało. Przyglądanie się ludziom, temu, co gra w ich duszach, w co wierzą, czego się boją, z jakiej tradycji utkali swoje życie, to dla mnie nieodłączne składniki podróżowania. Duchy zapomnianych bohaterów sprzed kilku lat i sprzed wieków towarzyszą mi podczas wszystkich wyjazdów, inspirują do opisywania tego, czego na pierwszy rzut oka nie sposób dostrzec. Spotykam je na starych podwórkach, w rzadko przez turystów odwiedzanych miastach, na zarośniętych cmentarzach. Przemawiają do mnie z pożółkłych fotografii wiszących na ścianach stuletnich domów. Tak powstała ta książka, rzeczywista i nierzeczywista. Wymyślona, ale i oddająca to, co spotkało mnie osobiście. Zachęcam do poszukiwania, często bardzo nam bliskich, duchów Czarnomorza.
Michał Kruszona
W ciągu dwóch dekad moich podróży po Europie Wschodniej i Azji zdarzyło się tak wiele, że o każdej z nich mogłaby powstać niesamowita książka. Taką jest właśnie Czarnomorze Michała Kruszony. Odnalazłem w niej siebie i to, co w podróżach jest najbardziej ekscytujące ? wyjątkowych ludzi, szczyptę szczęścia, strachu, opis zdarzeń na pograniczu rzeczywistości, a może już ową rzeczywistość przekraczających. Często po powrocie do domu zastanawiałem się, czy to, co mi się przytrafiło w Gruzji, Mołdawii i Rumunii, wydarzyło się naprawdę. Podobną tajemnicę pozostawiam do rozwiązania czytelnikom Czarnomorza. Zachęcam do lektury, a potem ? w drogę?
Rafał Biernacki
dziennikarz TVP, ?Telekurier?
Przepis na rower to relacja z podróży, której celem jest zaprojektowanie i skonstruowanie roweru marzeń. Po drodze Robert Penn zgłębia kulturę, naukę i historię roweru. Od Stoke-on-Trent, gdzie w rzemieślniczym warsztacie budują dla niego ramę, przez Kalifornię, ojczyznę roweru górskiego, gdzie Robert szuka idealnego koła, po Portland, Mediolan i Coventry, miejsc narodzin współczesnego roweru - w każdym punkcie podróży snuje opowieść o miłości do jazdy na rowerze. To historia o doskonałych częściach ? takich, które wyznaczają standardy niezawodności, kunsztu i piękna. Książka opowiada o tym, jak rower zmienił bieg ludzkich dziejów, począwszy od wynalazku ?rumaka ludu? po jego rolę w emancypacji kobiet, i od inżynierskiego geniuszu koła ze szprychami po nieprzemijający urok wyścigu Tour de France. To opowieść o tym, dlaczego jeździmy na rowerze i czemu ta prosta maszyna nadal ma tak wielkie znaczenie w naszym życiu.
Na niniejszy tom składają się teksty zawarte w dwóch książkach A.F. Ossendowskiego: Czarny Czarownik i Po szerokim świecie. Są one pokłosiem podróży, które autor odbył po Afryce Północnej i Środkowej, Hiszpanii oraz Stanach Zjednoczonych. Zawierają ciekawe obserwacje i refleksje na temat ówczesnego świata francuskich kolonii, północnoafrykańskiego islamu, amerykańskiego ducha rozwoju, a także nowele i szkice dotyczące tych części ziemskiego globu, nierzadko widzianych poprzez pryzmat miejscowej tradycji, potęgi dzikiej przyrody i umiłowania do polowań na "grubego zwierza", nie tylko ze sztucerem, ale i z aparatem fotograficznym w ręku.
Alfabet podróżnika to pokłosie przygód przeżytych na całym świecie podczas licznych podróży. Jak wygląda najgorszy hotel świata? Czy jajko da się ugotować w gejzerze? Dlaczego nie warto jechać na Hawaje? Jak stać się posiadaczem arbuza na pokładzie kolei transsyberyjskiej? I wreszcie - do czego może prowadzić nieporozumienie w najstarszym browarze Irlandii? Na te i inne pytania Czytelnik znajdzie odpowiedź w najnowszej książce Tomasza Cyrola - autora bestsellerowego Transsibem nad Bajkał.
Otwarta formuła książki powinna sprzyjać lekturze zarówno ze strony kogoś, kto jest dojrzałym chrześcijaninem i katolikiem, jak również sprawić, że będzie ona czytelna dla ludzi relatywnie odległych od religii, ale zainteresowanych rzeczywistością wiary i kultury ludów Papui Nowej Gwinei. Trzeba bowiem przyznać, że znajomość tamtejszych realiów - czy to w osobistym doświadczeniu, czy też poprzez publikacje - jest w naszym kraju raczej śladowa. Książka daje zatem szansę wyzbycia się stereotypowych skojarzeń typu: Papuas, kanibal i łowca głów, by dostrzec po prostu człowieka z całym bogactwem jego życia.
W ?Życiu codziennym w Johannesburgu? czytelnik znajdzie szereg informacji na temat historii miasta, jego architektury, a także specyficznego charakteru. Autor ze swadą i humorem opisuje miejscowe obyczaje, tak te świąteczne, jak i codzienne, którym mogą przyjrzeć się przyjeżdżający na krótko turyści. Podaje też wiele rzetelnych informacji na temat sytuacji gospodarczej RPA, uwarunkowań społecznych i kulturowych.
Piękne fotografie, w większości również autorstwa Dobka Patera, pozwalają poczuć niesamowitą atmosferę tego miasta, tygla wielu ras, kultur i tradycji.
Dobek Pater, z pochodzenia Polak, od wielu lat mieszkający w RPA jest dyrektorem i analitykiem w instytucie badawczym Africa Analysis. Wiedzę i doświadczenie znawcy tego kraju wykorzystał do napisania książki ciekawej, w pewnym sensie nawet osobistej, choć pełnej ?twardych? danych, zaczerpniętych z zawodowego doświadczenia.
Powieść z żelaznego kanonu detektywistycznych opowieści mistrza i twórcy gatunku, do dzisiaj uznawana za jedno z jego najwybitniejszych dzieł. Jak zwykle u Chandlera zlecenie, które otrzymuje detektyw Philip Marlowe, wygląda na łatwe i niewinne i jak zwykle w miarę rozwoju akcji powieści okazuje się, że nic nie jest takie, na jakie wygląda, że za zasłoną sielskiej kalifornijskiej codzienności kryją się brudy, zło i bezwzględność. Ale bohater powieści, dzięki zdrowemu rozsądkowi, specyficznemu poczuciu humoru i inteligencji ratuje siebie i znów nie da się do końca pochłonąć złu. A dla znawców tematu: jako narzędzie zbrodni pojawia się tu szpikulec do lodu, który zrobił furorę kilkadziesiąt lat później w filmie Nagi instynkt.
W Zjednoczonych Emiratach Arabskich zapach nie znika od razu. Unosi się długo po tym, jak ktoś przeszedł obok - tak samo jak wspomnienia i ludzie, których się tu spotyka. Ta książka jest o tym, co zostaje: o codzienności i chwilach tworzących prawdziwy obraz życia w kraju, o którym wszyscy mówią, a który niewielu naprawdę zna. To osobisty zapis piętnastu lat życia w Dubaju i Abu Zabi - wśród głosu imama w meczecie, kolęd śpiewanych w katolickim kościele i zapachu przypraw na suku. To mozaika kultur, religii, smaków i zapachów, przestrzeni, w których tradycja przenika się z nowoczesnością. Opowieść o miejscu, które uczy słuchać, zanim się odpowie, i zatrzymać, zanim się oceni - o odkrywaniu siebie między kulturami.
Za pośrednictwem tej książki - kolejnej w literackim dorobku ks. prof. Witolda Kaweckiego - udajemy się na peryferie Italii, zarówno w sensie geograficznym, jak i w znaczeniu dziedzictwa kulturowego. Tym razem autor odsłania przed nami nieco zapomniane skarby włoskiego malarstwa, rzeźby, architektury i muzyki. Podróży przez Sycylię, Bazylikatę, Apulię, Lacjum, Abruzję, Umbrię, Marche, Emilię-Romanię, Wenecję Euganejską, Piemont i Valle d'Aostę towarzyszą rozważania o naturze sztuki, duchowości, przyrodzie, kuchni, a także o tradycjach, obyczajach, języku i ludziach w mniej znanych zakątkach Półwyspu Apenińskiego."Wyrazem jakości życia nie jest tylko to, co Włosi jedzą, ale także sposób, w jaki jedzą - z radością, celebrując spotkania przy stole. Kochają z pasją, nie stroniąc od kontaktu fizycznego: pocałunków, przytulania, komplementów kierowanych do bliźnich, nie tylko wobec ukochanej osoby. Pracują dużo, ale chętnie też odpoczywają. Potrafią cieszyć się życiem - bez laptopa czy telewizji - w samotności, w gronie rodzinnym lub wśród przyjaciół. Godzinami rozmawiają: na ulicy, w barze, na plaży, przy kościele, w najmniejszych zaułkach miejscowości, w których żyją. Ubierają się z klasą, wychodząc z założenia, że trzeba być eleganckim nawet dla samego siebie.Zapraszam Państwa na wyprawę do nieco mniej znanej, lecz równie fascynującej Italii, która wciąż odsłania przed nami swoje tajemnice jako kraina szczęścia" (ze wstępu do publikacji).Witold Kawecki CSsR (redemptorysta) - profesor teologii kultury i mediów, kierownik Katedry Komunikacji Kulturowej i Artystycznej UKSW. Pisarz i człowiek mediów, dziennikarz i kulturoznawca, autor 35 książek i setek artykułów, w tym bestsellerów Tajemnice Caravaggia (2019), Toskania, jakiej nie znacie (2021), Rzym, moje miasto (2022) i Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi (2024), Jezus. Tajemnica odkupienia (2024). Współpracownik wielu stacji radiowych i telewizyjnych. Ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Dwukrotny laureat nagrody Feniks, w tym Feniks Specjalny - Religia i Kultura 2024. Wiceprezes Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej "Signis Polska". Zajmuje się kulturą wizualną, komunikacją medialno-kulturową, kulturą polityczną i teologią wizualną.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?