Jeśli interesujesz się polityką, albo studiujesz politologię znajdziesz w tym dziale informacje o współczesnym świecie. Obszerna literatura naukowa, różne publikacje i elementy wiedzy politologicznej, najważniejsze zagadnienia i pojęcia z politologii, kontrowersyjne książki polityczne, powieści polityczne, nauki polityczne. Najlepsze książki społeczno-polityczne, bestsellery polityczne, książki o polityce, które warto przeczytać - zapraszamy po lekturę na Dobreksiazki.pl
Rozmówcy Igora Janke, autora popularnego podcastu Układ otwarty prorokują, że za trzydzieści lat Polska może stać się potężnym państwem o dużej randze międzynarodowej, z silną armią i nowoczesną gospodarką. Wierzą w niezwykłą przedsiębiorczość Polaków, którzy po 1989 roku dokonali największego skoku w Europie. Drugi skok jest na wyciągnięcie ręki, trzeba tylko zlikwidować pewne bariery. Jakie i jak to zrobić – mówią ludzie, którzy odnieśli ogromne sukcesy. Na przykład Rafał Brzoska, szef InPostu, mówi tak: Jeżeli mówimy o skali podatkowej, to uważam, że polski system jest bardzo dobry i sprawiedliwy. Natomiast jest zdecydowanie nieprosty. Jest opresyjny, pozostawia dużą dowolność interpretacyjną, która rodzi wiele ryzyk. To stanowi dziś ogromną barierę. Uproszczenie systemu podatkowego, ujednolicenie zachęt inwestycyjnych jest konieczne. Nie może być tak, że ktoś dostaje zdecydowane fory tylko i wyłącznie dlatego, że jest znacznie większym inwestorem albo obiecał utworzyć tyle a tyle miejsc pracy. Często potem okazuje się, że to są miejsca pracy słabej jakości, źle opłacane, mamy do czynienia wręcz ze swego rodzaju wyzyskiem. Ta nierówność, która została stworzona, uderza w polskie firmy. Musimy potem konkurować z dużym graczem na rynku, na którym on startował z lepszej pozycji. A szef Maspexu, Krzysztof Pawiński radzi, żeby wyciągać wnioski z cudzych błędów: Sukces to nie jest ciąg genialnych decyzji, sukces to jest suma mniejszej ilości popełnianych błędów. Łatwiej być lepszym, jeśli się ma dobrze zrobioną taką analizę wsteczną. Popatrzmy na gospodarkę niemiecką, na błędy, które poczyniono tam na przykład z punktu widzenia polityki imigracyjnej. Są one kolosalne. Czy musimy je powtórzyć? Nie sądzę. Co więcej, na te błędy nie mogliśmy sobie pozwolić z biedy. Wypracowaliśmy całkiem rozsądny model imigracyjny – z jednej strony mamy bardzo niski poziom wsparcia socjalnego dla imigrantów, a z drugiej nie dajemy żadnych istotnych ograniczeń w dostępie do rynku pracy. To najlepsze możliwe rozwiązanie minimalistyczne. Każdy, kto pracuje, płaci podatki, ma dostęp do podstawowych usług socjalnych i jest mile witany. To jest naprawdę innowacja zawstydzająca swą prostotą i skutecznością. Jak popatrzymy na Niemcy, na Szwecję, czy na Holandię, to widać zasadniczą różnicę. Wystarczy, że zrobimy ten jeden błąd mniej w tym obszarze. Kolejna obserwacja – błędy polityki transformacji energetycznej, które widzimy na Zachodzie. Wystarczy, że zrobimy ją lepiej, znowu może się to przerodzić się w trwałą przewagę. To podejście, które wygrywa tam dziś, że mamy przeprowadzać transformację energetyczną kosztem poziomu naszego życia, jest absolutnie błędne. Powinniśmy to zatem zrobić inaczej, w oparciu o postęp technologiczny, ale w istniejących technologiach, a nie licząc na obiecany postęp nauki w przyszłości, który się wydarzy, albo nie. Przywykliśmy, że politycy wchodzą z butami w ekonomię, idą z pustymi obietnicami, łamiąc zdrowe zasady ekonomii. Ale to, że teraz polityka wchodzi w obszar nauki i technologii i mami nas jakimi to technologiami będziemy dysponowali za pięć czy siedem lat, to jest to chore. Wystarczy, że tego unikniemy i będzie naprawdę dobrze.
To, co sprawia, że jest ona najbardziej fascynująca, to jej fundamentalne zasady. Są tak proste, że każdy jest w stanie je zrozumieć a jednak niewielu je rozumie. Milton Friedman o ekonomii W jaki sposób korzystać z dobrodziejstw posiadania rządu i jednocześnie unikać związanych z tym zagrożeń dla osobistej wolności człowieka? W tej klasycznej pozycji Milton Friedman formułuje całościowy obraz poglądów gospodarczych, które miały decydujący wpływ na to, jak dzisiaj wygląda nasza rzeczywistość rynkowa. Według klasyka światowej ekonomii kapitalizm konkurencyjny jest zarówno środkiem służącym do osiągania wolności ekonomicznej, jak i warunkiem koniecznym dla osiągnięcia wolności politycznej.
Czy istnieje związek między wprowadzeniem na rynek smartfonów w 2007 roku, upadkiem banku Lehman Brothers rok później, kłopotami klasy średniej, wirusem z Wuhan i szturmem na Kapitol 6 stycznia 2021 roku?Tym pytaniem o współczesność i związane z nią niepokoje Michał Szułdrzyński rozpoczyna swoje rozważania poświęcone myśli prawicowej. Opartą na tradycji i więzi z przeszłością ideę osadza więc w dynamicznych realiach nowoczesnego świata. Zastanawiając się, czy w tak zmiennych warunkach wartości konserwatywne są nam jeszcze do czegoś potrzebne, odnosi się do aktualnych zjawisk społecznych takich jak zanik religijności, dyskusje dotyczące zmian klimatycznych czy wokeizm które w ostatnich latach organizują debatę polityczną zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Pomimo ideowego kryzysu prawicy autor dostrzega rozwiązania, które pozwolą jej stać się atrakcyjną odpowiedzią na nową rzeczywistość i jednocześnie uchronią ją przed radykalizmem oraz fanatyzmem.
Jedyna taka dokumentacja inwazji Rosji na Ukrainę - żywy komentarz przeplatany wspomnieniami o miejscach, ludziach i książkach na Wschodzie i Zachodzie. Najbardziej aktualne informacje z rosyjskich i ukraińskich mediów zostały dopełnione refleksją wytrawnego filologa i historyka idei, znawcy dziejów i kultury Rosji oraz jej związków z Ukrainą i Polską.Przeczuwając nadciągającą katastrofę, Grzegorz Przebinda zaczął spisywać antywojenny dziennik kilkanaście dni przed rozpoczęciem "specjalnej operacji wojskowej". Autor dekonstruuje Putinowski świat na opak, dokumentuje zbrodnie Rosji w Ukrainie i pokazuje dylematy ludzi związanych z rosyjską kulturą. Z kart książki wyłania się obraz trzech Rosji: pierwszej - akceptującej inwazję, drugiej - otwarcie występującej przeciw Putinowi, oraz najbardziej licznego "nieskażonego narodu", poddanego skutecznym manipulacjom władzy.Prof. Grzegorz Przebinda (ur. 1959) - filolog rusycysta, historyk idei, tłumacz, maratończyk amator. Profesor zwyczajny Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Krośnie na Podkarpaciu. W Znaku wydał dotąd: Kto jest kim w Rosji po 1917 roku (2000, wspólnie z Józefem Smagą), Większa Europa. Papież wobec Rosji i Ukrainy (2002), Piekło z widokiem na niebo. Spotkania z Rosją 1999-2004 (2004). Ostatnia książka - From Chaadayev to Solovyov: Russian Modern Thinkers Between East and West (Berlin, Peter Lang, 2022). Współautor - wraz z żoną Leokadią Anną i synem Igorem - rodzinnego przekładu Mistrza i Małgorzaty (2016 i 2022).
Obraz nadchodzącego świata, w którym o żywność czy energię toczyć się będą prawdziwe bitwy Rok 2019 był ostatnim bardzo pomyślnym rokiem dla światowej gospodarki. Od pokoleń wszystko staje się coraz szybsze, lepsze i tańsze. Światowe łańcuchy dostaw, zintegrowane międzynarodowe rynki energetyczne i finansowe, innowacyjne branże gospodarki - wszystko to umożliwiły przede wszystkim Stany Zjednoczone. Dzięki globalnemu systemowi handlowemu pod kierunkiem Amerykanów miliardy ludzi mają co jeść i mogą uzyskać wykształcenie. Jednak wszystko to było sztuczne i tymczasowe. Ameryka straciła właśnie zainteresowanie podtrzymywaniem tego systemu przy życiu. W naszym oplecionym siecią wzajemnych powiązań świecie niedługo zmieni się wszystko - jak produkujemy towary, jak uprawiamy ziemię, jak pozyskujemy elektryczność, jak przewozimy kupowane dobra i jak za nie płacimy. Jakiś świat się kończy. Jakiś świat się zaczyna. Autor, posługując się geografią jako analitycznym punktem wyjścia, wyjaśnia, dlaczego narody zachowują się dzisiaj tak, a nie inaczej, i ze zdumiewającą dokładnością przewiduje, jak będą się zachowywały jutro. "Nigdy nie podchodziłem tak optymistycznie do perspektywy końca świata. Książka jest oparta na gruntownych badaniach i przekonujących argumentach, a także znakomicie napisana. Zeihan łączy wątki zaczerpnięte z ekonomii, demografii i historii, co daje w wyniku oryginalną, ale intuicyjnie zrozumiałą teorię geopolityki".Ian Bremmer,prezes Eurasia Group, autor The Power of Crisis
Dmytro Kułeba przedstawia pięć sprawdzonych zasad walki z dezinformacją Wojna o nasze emocje, przekonania i wybory rozgrywa się nieustannie zarówno w świecie wirtualnym, jak i rzeczywistym. Linie frontu przebiegają w niezliczenie wielu miejscach i na wielu płaszczyznach. Dzielą rodziny, firmy, fora internetowe, całe społeczeństwa. Jak uniknąć tego rozdarcia i nie utracić poczucia rzeczywistości, gdy fejki mieszają się z prawdą, a wojna informacyjna stała się nie mniej zaciekła niż ta prawdziwa? Nie ma już świata bez fejków, półprawd i baniek informacyjnych. Nie da się schronić w świecie wolnym od informacyjnych śmieci i umysłowej manipulacji. Takiej rzeczywistości już nie ma. Do wyboru mamy tylko dwie możliwości: nauczyć się walczyć i zwyciężać lub dać się tej rzeczywistości wchłonąć. „Gdy informacji jest coraz więcej, a prawdy coraz mniej, cena tej ostatniej staje się bardzo wysoka. I to na tyle, że pozwolić sobie na prawdę mogą tylko ci, którzy gotowi są o nią walczyć”. ? Dmytro Kułeba „Warto, abyśmy wszyscy uczyli się na doświadczeniach Ukrainy, a Dmytro Kułeba precyzyjnie opisuje je w tej książce”. ? Mark Laity, były dyrektor zespołu ds. komunikacji Kwatery Głównej Sojuszniczych Sił NATO w Europie „Podczas lektury tej książki wynotowałam sobie ze dwa tuziny cytatów. Pozostawia ona czytelnika nie tylko z poczuciem satysfakcji, lecz także pomaga mu uzbroić się w niezbędną dziś wiedzę”. ? Iryna Rubis, prezeska organizacji pozarządowej „Pisljazawtra”
Od pogardy do podziwu: ulicznicy obojga płci zmienili znaczenie tego słowa. Starli się bohaterami publicznego oporu wobec niegodziwości autorytarnej władzy. Tworzą rzeczywistość, piszą uliczne scenariusze, reżyserują je i wykonują. Są aktorami pierwszego, drugiego i trzeciego planu, i każdy z nich jest prawdziwy. Niosą szlachetną ideę nieposłuszeństwa obywatelskiego, są miłoszowskimi kamieniami, które stają na drodze niszczącej Polskę lawiny. Łagodzą jej dzikość i okrucieństwo, wytrwale zaświadczając, ile znaczy męstwo w życiu publicznym. Mówią kawafisowskie wielkie NIE opresji i kłamstwu, hołdują wielkiemu TAK przyzwoitości i szlachetności.
prof. Mirosław Wyrzykowski
Czy kolejne prawie trzydzieści lat staczania się Białorusi w objęcia Rosji było nieuchronne, czy może Polska przyłożyła do tego rękę? Czemu Polska wspierała Aleksandra Łukaszenkę, gdy kandydował na prezydenta? Witold Jurasz, dziennikarz Onetu i były dyplomata opisuje Białoruś, w której pracował najpierw jako charge d'affaires RP, a następnie zastępca ambasadora RP. Szuka odpowiedzi na pytanie o to, czemu przegraliśmy Białoruś i czy kiedykolwiek w ogóle podjęliśmy grę o to, by nie stała się rosyjską półkolonią. Zdaniem Jurasza Białorusini są jednym z najbardziej zachodnich w duchu narodów byłego ZSRR, a równocześnie obywatelami najbardziej sowieckiego państwa powstałego po rozpadzie Sowietów. O ile Jurasz czuje sympatię do Białorusinów, o tyle nie ma złudzeń co do Aleksandra Łukaszenki. Jak pisze: Tym, czego nigdy nie jestem w stanie zrozumieć, myśląc o Łukaszence, jest to, pochodną jakiej aberracji – o ile z aberracją, a nie z uwikłaniami agenturalnymi mieliśmy do czynienia – była decyzja o poparciu przez Polskę Aleksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich w 1994 roku. To skądinąd coś, o czym w naszym kraju niemal nigdy się nie mówi. Tymczasem zaś nasz kraj dwadzieścia dziewięć lat temu udzielił poparcia Łukaszence. Ci, którzy w 1994 roku przekonali władze państwa, że powinniśmy poprzeć Łukaszenkę jako kandydata na prezydenta, nigdy nie ponieśli za to odpowiedzialności i nigdy nie zostali z owego faktu rozliczeni. Wszystkie cechy charakteru Łukaszenki wskazywały tymczasem na to, że jest to człowiek ze skłonnościami autorytarnymi i niemający skrupułów, jeśli chodzi o stosowanie przemocy. Jeszcze jako dyrektor sowchozu zasłynął wszak pobiciem podwładnego. Z psychologicznego punktu widzenia Łukaszenka od początku spełniał wszystkie warunki kogoś, kto będzie w stanie przekształcić państwo w pełną dyktaturę. Poparcie Łukaszenki było straszliwym błędem.
Zbiór Lepiej palić fajkę niż czarownice został wydany w akcie sprzeciwu po nałożeniu na Adama Bonieckiego pierwszego zakazu wypowiedzi w mediach. Czytany po latach wybór felietonów nabiera nowych znaczeń i staje się cennym historycznym zapisem. Pojawiają się w nich istotne dla zrozumienia postaci Adama Bonieckiego wspomnienia i wątki biograficzne, jak wstrząsający zapis ostatniego spotkania z ojcem, który kilka dni później został rozstrzelany przez Niemców podczas masowej egzekucji. Część tekstów ma charakter wyraźnie medytacyjny. Niektóre to rodzaj notatnika z przygotowań do wejścia w wiek podeszły. Lepiej palić fajkę niż czarownice to również bardzo wartościowy opis atmosfery politycznej sprzed dekady, dzięki któremu lepiej zrozumiemy to, co dzieje się wokół nas dziś.
Zodpowiednimi zmianami zależnymi od szczególnych warunków historycznych mm lokalnych wszystkie ustroje demokratyczne współczesne, powiedzmy ogólnie demokracja nowożytna przeżywa okres krytyczny - okres niezadowolenia. Towarzyszy mu rozkład i lekceważenie instytucji demokratycznych, próby mniej lub więcej przypadkowe ła-tahia bardziej wyraźnych braków. Dopóki jakieś stanowcze i wyraźnie pozytywne hasło nie potrafi przekształcić tego niezadowolenia w entuzjazm, dopóty stan fermentacji spokojnej trwać będzie i grozić jakąś mniej lub więcej przypadkową i nieobliczalną eksplozją.
W takich okresach łatwo się szerzy alchemia i znachorstwo społeczne. Warzy się rozmaite niedowarzone specyfiki, podaje na wszelkie choroby społeczne nieza-wodne recepty i środki, niby „krople króla duńskiego" albo „reformackie pigułki". Koncep-cje najbardziej naiwne i jałowe, odpowlednio demagogicznie przystosowane do spostrze-żonych zewnętrznych objawów niezadowolenia, mogą tu wyrastać jak trujące grzyby". (Przemiany demokracji)
Wacław Makowski (1880-1942), prawnik, w młodości związany ze środowiskami niepod-ległościowymi, ochotnik w wojnie polsko-bolszewickiej, profesor Uniwersytetu Warszaw-skiego, polityk sanacyjny, współautor kodeksu karnego z 1932 r. i Konstytucji kwietniowej, minister sprawiedliwości (1922-1923, 1926), wicemarszałek senatu (1935-1938), wice-marszałek (1931 -1935) i marszałek sejmu (1938-1939).
Trzymasz w ręku tę wspaniałą (moim skromnym zdaniem) książkę, i to jest właśnie twoja pierwsza decyzja podjęta w roli PRZYWÓDCY KRAJU.DOBRE POSUNIĘCIE! Widzisz, bycie szefem wszystkich szefów wcale nie jest łatwe. Trzeba podejmować mnóstwo trudnych decyzji.Jaki ustrój polityczny wybrać?Jak rządzić sprawiedliwie? (O ile obchodzi cię ta kwestia ale obywatele twojego kraju pewnie chcieliby, żeby tak było).Jak podejść do takich skomplikowanych spraw, jak na przykład zmiany klimatyczne czy nierówności społeczne?Musisz znaleźć odpowiedzi na pytania:JAK DZIAŁA POLITYKA?JAKIE SĄ TWOJE POGLĄDY?i CO TO ZNACZY BYĆ PRZYWÓDCĄ?Ale bez obaw. Ta zabawna a jednocześnie pełna faktów książka poprowadzi cię krok po kroku.Wkrótce będziesz rządzić krajem jak ZAWODOWIEC.
Wojciech Sadurski, University of Sydney, Uniwersytet Warszawski: W swej poprzedniej, słynnej książce „Węgry. Anatomia państwa mafijnego” Bálint Magyar dokonał analizy państwa takiego jak dzisiejsze Węgry czy Polska w kategoriach charakterystycznych dla opisu zorganizowanej grupy przestępczej. W niniejszej książce, napisanej wraz z Bálintem Madlovicsem, idzie dalej, pomagając nam w pogłębiony sposób zrozumieć lepiej istotę owego dziwacznego, a dla wielu – pokracznego i niebezpiecznego ustroju, jaki ukształtował się w Europie postkomunistycznej. „Autokracja patronalna”, jak trafnie Magyar i Madlovics określają ten ustrój, ma różne odmiany i wersje, ale zawsze ma cechę: rządzący autokraci „nie mogą sobie pozwolić” na przegraną w wyborach w państwie, które zawłaszczyli i skolonizowali. To bardzo niebezpieczne. Świetna, błyskotliwa, ale i niepokojąca w swych diagnozach książka, którą gorąco polecam.
Masha Gessen, ”The New Yorker”: Lektura tej książki jest jak odsłonięcie zasłon i wpuszczenie do środka jasnego światła. Nagle wszystko staje się ostre i wyraźnie widoczne. Polityczna rzeczywistość, w której żyjecie, była dotąd mętna i zamglona, a tutaj dostajecie jej krystalicznie precyzyjną analizę. Obraz, który otwiera się przed wami, może nie jest piękny, ale moment tego nagłego olśnienia i zrozumienia jest doświadczeniem niepowtarzanym.
A co, jeśli największym problemem nie jest to skąd bierzemy energię, tylko to w jaki sposób się żywimy?Na całym świecie uprawy roli i hodowla zwierząt wyniszczają naturalne siedliska zwierząt, zmniejszają zasoby wody pitnej, zanieczyszczają oceany i przyspieszają zjawisko ocieplenia klimatu. Rolnictwo jest największą na świecie przyczyną niszczenia środowiska. Mimo to miliony ludzi nadal głodują, a ceny żywności rosną szybciej niż kiedykolwiek.George Monbiot, dziennikarz "Guardiana", aktywista i ekspert klimatyczny oraz bestsellerowy autor przekonuje, że nie uratujemy klimatu, jeśli nie dokonamy rewolucji żywnościowej oraz pokazuje jak możemy to zrobić. Niezbędną technologię mamy już na stole.Autor podróżuje po świecie, aby poznać ludzi, którzy kochają ziemię i przyrodę oraz odkrywają rewolucyjne metody uprawy owoców, warzyw i zbóż wieloletnich. Spotyka się też z naukowcami, będącymi pionierami w syntetyzowaniu nowych form białek i tłuszczów, dzięki którym możemy produkować obfite, tanie i zdrowe pożywienie, jednocześnie przywracając naturze rozległe i dzikie połacie ziemi.Regenesis to zapierająca dech w piersiach wizja przyszłości żywienia ludzkości. Monbiot pokazuje jak lepsze zrozumienie świata może pozwolić nam na wyprodukowanie większej ilości żywności i znacząco ograniczyć szkodliwość rolnictwa.
Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia Polaka więzionego na ogarniętym wojną wschodzie UkrainyW trakcie podróży do Ukrainy w 2016 roku Gustaw Bogucki znika bez śladu. Zaginięcie wydawcy stawia w stan gotowości całą sieć znajomych i przyjaciół, na czele z Jamesem Jensenem, amerykańskim przedsiębiorcą i bliskim współpracownikiem Boguckiego.Kiedyś połączyły ich ideały oraz działania na rzecz wolności i prawdy w popeerelowskiej Polsce. Teraz Jensen zrobi wszystko, łącznie z narażeniem własnego życia, by mieć pewność, że jego przyjaciel przetrwa. Czy w czasach upadku idei zjednoczonej Europy i eskalacji przemocy ze strony światowych mocarstw zagrażających demokracji ta trudna i pełna wyzwań misja może zakończyć się sukcesem?Uprowadzony to alternatywna wersja najnowszej historii świata, która pokazuje, jak realne są zagrożenia wynikające ze zgody obywateli na opresje ze strony systemu. To rzeczywistość, w której na wagę złota jest każdy człowiek mający odwagę, by głośno wyrazić swój sprzeciw wobec reżimu i zawalczyć o wolność.W tej opowieści potwierdza się, że w reżimach najtrudniej jest przewidzieć przeszłość. Zgadzają się miejsca w Kijowie i w Warszawie, prawdziwe są ludzkie charaktery, te zdradzieckie i te wierne przyjaźniom, a nie interesom, bo choć to fikcja, to jednak tak bliska realiom drugiego dwudziestolecia naszego wieku, że czyta się ją z dreszczykiem emocji, ale też strachu. W sam raz na teraz - jako ostrzeżenie.Krzysztof Śmiszek, poseł RPW 2022 roku Ukraina obroniła swoją niepodległość, w 2023 walczy o zwycięskie zakończenie wojny z Rosją. Ale mogło tak nie być. W alternatywnej wizji tej książki Ukraina też się nie poddała, lecz została zajęta przez Rosjan. W Kijowie jest podziemie i jest opór, którego okupanci nie są w stanie złamać. Doskonale opisane są miejsca w ukraińskiej stolicy, a ludzie, których codziennie spotykam w Ukrainie, mogliby być bohaterami tej książki. Na szczęście nie muszą, ale warto pamiętać, jak niewiele dzieliło nas od straszliwego scenariusza.Mateusz Lachowski, korespondent wojenny w Ukrainie
Jedni robią to za pieniądze, inni dla kariery, wielu - z zacietrzewienia i głupoty. RosjaWładimira Putina kładzie się do łóżka z przedstawicielami elit politycznych, wyrafinowanymiintelektualistami i biznesem równie chętnie, jak z przerażoną zmianami klimatycznymi młodzieżąi zwykłymi bandziorami spod znaku komunizmu czy nazizmu.Kacper Płażyński patrzy na rosyjskie wpływy na Zachodzie z nowej perspektywy. Zamiastrozglądać się po ekstremistycznych obrzeżach, skupia wzrok na centrum, nie oszczędzając ludziuznawanych do niedawna za nietykalnych. Skrupulatna, odkrywająca wiele nieznanych szerzej unas powiązań i mechanizmów analiza służy także odpowiedzi na pytanie, jak prowadzić polskąpolitykę, by była ona jednocześnie skuteczna i etyczna. Taka, za jaką opowiadali się śp. LechKaczyński i Maciej Płażyński; zupełnie inna zaś, niż ta uprawiana przez Angelę Merkel czy DonaldaTuska."Wszystkie pionki Putina" to znakomity raport o wszystkich uwiedzonych, uzależnionych,skorumpowanych, a także "użytecznych idiotach" rosyjskich służb i polityków.
Gdy demokracje na całym świecie zmagają się z problemami, wiele przemawia za tchnięciem w politykę globalną nowego życia.W obliczu problemów rozwijającego się świata decyzje, jakie podejmują rządy i organizacje międzynarodowe, często są niewystarczające. Władze nie potrafią zapobiegać kryzysom finansowym, niedostatkom energii, zmianom klimatycznym i wojnie, a przyszłość staje się coraz bardziej niepewna. Czy demokracja, której kalectwo obnażają wyzwania teraźniejszości, może jeszcze zapewnić nam bezpieczeństwo?Jan Zielonka w śmiały sposób opowiada się za nową polityką czasu i przestrzeni. Rozważa, jak demokracja ma dostosować się do rzeczywistości szaleńczych zmian, oraz kwestionuje nasze doświadczenia jako obywateli. Czy powinniśmy akceptować, że władze i firmy nieustannie monitorują to, gdzie przebywamy? Dlaczego dystrybucja czasu i przestrzeni jest taka nierówna? Czy będziemy w stanie zbudować system rządów, który pozwoli nam odzyskać przyszłość?
Przedwiośnie jest powieścią polityczną wydaną w 1924 roku i należącą do kanonu literatury polskiej. Powieść została napisana przez Stefana Żeromskiego w czasach, kiedy kształtowało się państwo polskie po okresie zaborów. Główny bohater Cezary Baryka jest początkowo entuzjastą rewolucji w Rosji, bierze udział w rewolucji bolszewickiej, następnie ucieka z Rosji do Warszawy, ale już odmieniony zdarzeniami, jakie przeżył, a także przekonany o brutalności przemiany społecznej. W stolicy podejmuje studia, ale przerywa je i uczestniczy w wojnie polsko-bolszewickiej. Następnie gości w Nawłoci, gdzie przeżywa pierwszą miłość. Wreszcie wraca do Warszawy, gdzie podejmuje pracę. Poprzez losy młodego Baryki poznajemy historię polityczną i społeczną odradzającej się Polski. Razem z nim obserwujemy różne środowiska Polaków i rozwój ich poglądów politycznych. Autor, świadomy zagrożeń, jakie ciążą nad odradzającym się państwem, zwłaszcza niepokojącej wizji rewolucji komunistycznej, opowiada się za rozwojem opartym na pracy i powolnych rozważnych reformach. Szklane domy symbolizują nową cywilizację, opartą na postępie technicznym i sprawiedliwości, ideę, która - mówiąc słowami Żeromskiego - "wydźwignęłaby naszą świętą, wywalczoną ojczyznę na wyżynę świata, gdzie jest jej miejsce". Lektura dla szkół średnich
Wyobraź sobie koszmar rodem z Roku 1984 Orwella wcielony w życie. Wyobraź sobie, że mieszkasz w kraju, w którym radia odbierają tylko jedną, państwową stację. Wyobraź sobie szary świat, w którym kolor wprowadzają tylko czerwone hasła propagandy. Wyobraź sobie, że na ścianie pokoju musisz powiesić portret przywódcy i kłaniać się mu we wszystkie święta. Wyobraź sobie miejsce, w którym seks służy jedynie płodzeniu kolejnych obywateli, a służby bezpieczeństwa, niczym Orwellowska Policja Myśli, bacznie obserwują twoją twarz podczas wieców, by upewnić się, że szczere są nie tylko twoje słowa, ale też twoje myśli. To miejsce istnieje naprawdę - nazywa się Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna. Reżim rządzący Koreą Północną od 1945 jest prawdopodobnie najbardziej totalitarnym systemem we współczesnym świecie. Wielokrotnie nagradzana książka Barbary Demick "Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej" pozwala zobaczyć rzeczywistość, o której większość z nas nie ma pojęcia. Książka obejmuje chaotyczny czas po śmierci Kim Ir Sena, gdy do władzy doszedł jego syn Kim Dzong Il, a w kraju zapanował głód, w wyniku którego zginęła jedna piąta mieszkańców i gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych uciekinierów z komunistycznego raju."Poprzez losy kilkorga uchodźców autorka opisuje dramat tysięcy mieszkańców Korei Północnej - głód, represje, narastający strach. Ci, którym udało się wydostać, opowiadają o trudach ucieczki, o wewnętrznej drodze do wolności, naznaczonej walką z poczuciem winy, o rozstaniu z rodzinami i nieumiejętności przystosowania się do życia w nowym świecie. Jedna z tych cennych lektur, które zmieniają nasze widzenie rzeczywistości." Joanna Hosaniak, dyrektor ds. kampanii międzynarodowej Citizens' Alliance for North Korean Human Rights"To książka, która ukazuje bogatą wiedzę autorki na temat Korei Północnej, a jednocześnie pozostaje w całości skupiona na ludzkim wymiarze historii." The New York Times"Wspaniałe, świetnie napisane dzieło literatury faktu. Przywraca człowieczeństwo ludziom uciskanym i cierpiącym, o których życiu, nadziejach i marzeniach tak niewiele wie zachodni świat." San Francisco Chronicle"Fascynujące, na wskroś osobiste spojrzenie na życie sześciorga uciekinierów z totalitarnej Korei Północnej. Demick odtwarza ich losy i przyczyny ucieczki, umiejętnie splatając prywatne historie z historią kraju pogrążającego się w chaosie." Publishers Weekly
Wybór pism działacza socjalistycznego, krytyka faszyzmu i komunizmu. Nie tylko ukazują one stanowisko ważnego uczestnika dyskusji publicystycznej II RP, ale również obrazują zmiany, jakie zachodziły w tej dyskusji w latach trzydziestych w miarę rosnącego zagrożenia ze strony Niemiec i zmian zachodzących w ZSRS. Seria: Polskie Studia nad Totalitaryzmem
Wybór tekstów z lat 30. XX wieku. Ich autor, czołowy polski sowietolog, rozważał w nich drogi do wzmocnienia Polski w obliczu rosnącego napięcia w polityce międzynarodowej i zdobywających wówczas coraz większą popularność w Europie prądów totalizujących życie polityczne i społeczne faszyzmu włoskiego, komunizmu sowieckiego i hitleryzmu. Wskazywał, jakie miejsce powinna Polska zająć w grze mocarstw i jak mobilizować się i konsolidować wewnętrznie w celu sprostania wyzwaniom, jakie przed nią stały zwłaszcza w perspektywie nachodzącej wojny. Wbrew najcichszemu z cichych marzeń o pokoju pacyfistów polskich musimy z całą kategorycznością stwierdzić, iż milowymi krokami zbliżamy się do nowej zawieruchy wojennej. Nie odwróci jej nadejścia obawa przed upadkiem cywilizacji zachodniej, nie odsunie jej wybuchu okropność wizji ataków bakteriologicznych, ani Genewa, ani wielkie demokracje nie zmienią tego porządku rzeczy, który przez fakt pokoju suponuje nie mniej realny fakt wojny. Polska nie jest władna (w znaczniejszym stopniu) zadecydować o wybuchu lub niewybuchu wojny. I nie aktywizm Polski w odsuwaniu groźby wojennej, lecz aktywizm w przygotowaniu się do wojny zadecyduje o przyszłości polskiej. Pacyfizm polski może być tylko taktyczny, militaryzm polski musi być realny. (Twórzmy warunki zwycięstwa) Seria: Polskie Studia nad Totalitaryzmem
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?