Światowy bestseller.Nowa książka najbardziej inspirującego myśliciela XXI wieku.
Tak będzie wyglądała nasza przyszłość!
Yuval Noah Harari w słynnej książce Sapiens. Od zwierząt do bogów opisywał ewolucję i historię ludzkości. W swym najnowszym dziele stawia kolejny krok – w Homo deus… myśliciel skupia się na teraźniejszych wyzwaniach, szuka odpowiedzi na pytanie, co nas czeka w przyszłości, a przede wszystkim udowadnia, że człowiek pod wieloma względami już stał się równy bogom i przystąpił do realizacji kolejnych marzeń: o nieśmiertelności i szczęściu.
Harari z niezwykłą lekkością, a zarazem wnikliwością łączy historię, filozofię, socjologię, biotechnologię i wiele innych dziedzin nauki. Z tego połączenia wyłania się fascynująca wizja XXI wieku jako epoki, w której dokona się najważniejsza i najgłębsza przemiana w dziejach.
Śmierć to tylko problem techniczny.
Światowe korporacje prowadzą wyścig po nieśmiertelność. Już niebawem najbogatszych będzie stać na przedłużanie swojego życia. Jeśli człowiek będzie nieśmiertelny, jak zmienią się społeczeństwa i religie?
Czy ludzkość osiągnie szczęście?
Człowiek to biologiczna maszyna, a skoro tak, można nią sterować. W XXI wieku poczucie szczęścia po prostu będzie można włączyć na żądanie.
Wojna to przeżytek
Już dzisiaj więcej osób umiera w wyniku samobójstw niż w konfliktach zbrojnych. O czym to świadczy?
Nowe religie, nowa struktura społeczna, nowa ekonomia, bioinżynieria, cyborgizacja, nowa etyka i nowy humanizm. Jesteśmy na to gotowi? Czy odnajdziemy się w takim świecie?
To rodzaj książki, która zmiata pajęczyny z naszych mózgów. Styl Harariego, promieniujący mocą i jasnością sprawia, że czytelnik patrzy na świat jak na zjawisko dziwne i zarazem nowe.
„Sunday Times”
Czyta Roch Siemianowski
Drogi do nowoczesności. Brytyjskie, francuskie i amerykańskie Oświecenia rozpoczynają się deklaracją Gertrude Himmelfarb, zgodnie z którą książka ta stanowi ambitną próbę odzyskania Oświecenia. Autorka, wybitna amerykańska historyk, która za swój wkład do humanistyki otrzymała w 2004 roku National Humanities Medal, podejmuje próbę gruntownej rewizji potocznego sposobu postrzegania oświeceniowych źródeł zachodniej nowoczesności. Walcząc z frankocentrycznymi interpretacjami, według których podstawowym osiągnięciem Oświecenia jest sformułowana przez francuskich philosophes wizja rozumu i ludzkiej racjonalności, stara się wykazać, że Oświecenie było zjawiskiem głęboko zróżnicowanym. W tym celu odwołuje się przede wszystkim do Oświecenia brytyjskiego, istotnie różniącego się od modelu francuskiego, a także do tradycji amerykańskiej.
Książka Performans oporu ma formę historii mówionej, czyli opiera się na osobistych przeżyciach i opiniach mówiących. To seria wywiadów o czasach PRL z wybitnymi polskimi artystami i aktywistami. Rozmowy te niejednokrotnie rzucają nowe światło na akcje przeprowadzane przed laty, problematyzują pojęcie performansu oporu oraz stawiają pytania o możliwości tworzenia sztuki zaangażowanej i sens radykalnych gestów w czasach PRL i dzisiaj.
Agnieszka Sosnowska – kuratorka w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie, badaczka związana z Instytutem Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie obroniła doktorat. Absolwentka wiedzy o kulturze oraz filozofii na UW. Zajmuje się praktykami artystycznymi na styku sztuk performatywnych i wizualnych, a także współczesnymi teoriami dotyczącymi filozofii teatru i performatywności.
Ta książka przedstawia wiele niezwykłych, przeważnie niedawno zebranych faktów przekonujących, że poznawanie świata nie jest dziełem pojedynczego, izolowanego odeń umysłu. Funkcjonowanie umysłu pozostaje pod przemożnym wpływem zmiennych stanów bieżącego środowiska, stanów ciała, zamiarów i celów poznającego człowieka, a także tego, w co wierzą inni. Autorka z wielką erudycją porusza się wśród zdobyczy współczesnej psychologii społecznej i poznawczej oraz kognitywistyki, pokazujących wielorako rozumiane zakorzenienie umysłu w ciele, środowisku fizycznym i społecznym. Pisze w sposób jasny i zrozumiały, nie kryjąc swej fascynacji tematem, co udziela się czytelnikowi. z recenzji wydawniczej prof. dr. hab. Bogdana Wojciszke Książka Umysł uwolniony to przystępnie napisany, kompetentny przegląd badań i teorii wpisujących się w nurt ucieleśnionego poznania, zarówno w kontekście poznania społecznego, jak i badań bardziej podstawowych (tj. ucieleśnionej percepcji, języka itp). Autorka opisuje kolejno klasyczne ujęcia umysłu oparte na metaforze komputerowej, a następnie przedstawia argumenty za uwolnieniem umysłu, prezentując teorie i dowody empiryczne postulujące zakorzenienie poznania w działaniu, zakorzenienie poznania w ciele i zakorzenienie poznania w środowisku. Wszystko to napisane jest bardzo przekonująco, niemal perswazyjnie. Takiej pracy zdecydowanie na polskim rynku wydawniczym brakowało. z recenzji wydawniczej dr. hab. Michała Wierzchonia Aleksandra Szymków-Sudziarska doktor psychologii, adiunkt w Zakładzie Psychologii Społecznej i Metodologii Badań przy sopockim wydziale Uniwersytetu SWPS. Jest członkiem Polskiego Stowarzyszenia Psychologii Społecznej, Association for Psychological Science, European Association of Experimental Social Psychology oraz Human Behavior and Evolution Society. Współtworzy Laboratorium Psychologii Poznania Społecznego w obrębie sopockiego SWPS. Główne obszary zainteresowań badawczych: poznawcza psychologia społeczna, procesy ucieleśnionego i sytuowanego poznania, psychologia ewolucyjna.
Książka z gatunku tych, które idą pod prąd powszechnie obowiązującym poglądom. Autorka poddaje głębokiej krytyce kryterium śmierci mózgowej, będącej granicą, po przekroczeniu której pobiera się od dawców organy do przeszczepu. Doktor Regina Breul, mówiąc wprost, uważa, że organy te pobiera się od osób żywych! Wskazuje również na niebezpieczeństwa i nadużycia praktyk transplantologicznych. Swoje opinie odnosi przy tym do nauczania Kościoła w zakresie organodawstwa i konfrontuje z katolicką etyką.
Doktor Breul ze swoimi poglądami jest w środowisku medycznym i bioetycznym w mniejszości, ale nie jest odosobniona. Jej praca na pewno budzi kontrowersje, ale nie sposób przejść obok niej obojętnie. Czytelnik po lekturze zostanie z pytaniem: „A co, jeśli autorka ma rację?”. Odpowiedź pilnie poszukiwana...
Rabindranath Tagore (1861-1941) - indyjski poeta, piasrz, myśliciel, filozof, także działacz społeczny, pedagog, pacyfista, laureat literackiej Nagrody Noblaw 1913 roku.Wywarł ogromny wpływ na literaturę indyjską, ale także europejską. Pisał w języku bengali, a następnie sam tłumaczył swoje utwory na angielski, do jego najważniejszych dzieł należą zbiory wierszy ""Gitanjali"" (za ten zbiór dostał Nagrodę Nobla) ""Ksanthika"" i ""Sonar Tari"", powieści i opowiadania ""Dom i świat"", ""Pamięć"", Przemijanie"" i właśnie ""Rozbicie"".Już sam tytuł wiele tłumaczy: jak w całej twórczości Tagorego widać tu rozdwojenie, czy właśnie rozbicie wynikające ze zderzenia dwóch kultur - tradycyjnej hinduskiej w zderzeniu z kulturą świata zachodniego, zwłaszcza kultury angielskiej.Dodatkowym elementem pogłębiającym rozbicie jest w tej powieści konflikt pokoleń: wykształcona na uniwersytecie młodzież odrzuca wartości swoich rodziców i dziadków, ich moralności może nie tyle wykluczają się, ale muszą powodować konflikty, jednak - podobnie jak w swojej doktrynie wychowawczej, gdzie ostatecznie odrzuca zachodnią myśl pedagogiczną - w rezultacie to zetknięcie dwóch kultur i dwóch cywilizacji powoduje pogłębienie (jednak wraz ze swego rodzaju powrotem do źródeł) światopoglądu młodych Hindusów.""Rozbicie"" choć hinduskie w treści jest, podobnie jak jego bohaterowie, bardzo angielskie w formie; to po prostu żywo napisana, realistyczna opowieść, z barwnymi ludzkimi typami i wartką akcją (na indyjskim tle).
Rousseau, który pisze traktat o wychowaniu, porzuca piątkę swoich dzieci; Kierkegaard, który tworzy teksty religijne, prowadzi równocześnie życie libertyna; kładącą podwaliny pod filozofię feminizmu Simone de Beauvoir łączy pełna uległości relacja z amerykańskim kochankiem; Foucault, który wychwala odwagę prawdy, utrzymuje w sekrecie swoją chorobę na AIDS; wreszcie nienawidzący podróży Deleuze, który staje się filozofem nomadyzmu.
Geniusz kłamstwa to esej filozoficzno-literacki, w którym autor prezentuje sylwetki najsławniejszych filozofów francuskich, ale przygląda się im od strony, której sami ci filozofowie być może ujawniać by nie chcieli – od strony kłamstwa. Wszystko to składa się na pasjonującą opowieść – pełną sympatii, ciepła i przyjaznej krytyki, która jednakowoż nigdy nie przesłania precyzji analizy – o tym, jak życie umysłu odpowiedzialnego za tworzenie filozoficznych konceptów łączy się z jednostkowym życiem psychicznym. Zasadnicza korzyść takiego przedsięwzięcia ma bardzo duży walor poznawczy: pozwala ono bowiem zobaczyć w zupełnie nowym świetle abstrakcyjne pisma i pojęcia filozofów i lepiej – by nie powiedzieć: wreszcie – je zrozumieć.
Heidegger zapytany o życie Arystotelesa miał odpowiedzieć: „Urodził się, myślał i zmarł. A cała reszta jest tylko czystą anegdotą”. O tym, jak ogromną wagę ma owa „anegdota”, zaświadcza najlepiej sam Heidegger…
Książka Noudelmanna to opowieść zarówno dla rozmiłowanych w filozofii, jak i dla tych, którzy kojarzą ją z nudnymi i niezrozumiałymi traktatami – ci pierwsi docenią, drudzy będą mieli okazję odkryć i pokochać.
Plastyczność u zmierzchu pisma jest retrospektywnym spojrzeniem Malabou na ponad dekadę własnych badań filozoficznych. Jest to fragment intelektualnej autobiografii, jednak nade wszystko jest to filozoficzny manifest, deklaracja epokowej zmiany i konieczności wykroczenia poza założenia, cele i praktyki Derridiańskiej dekonstrukcji. Catherine Malabou rozwija tezę, że stoimy w obliczu zmierzchu pisma jako dominującej figury myśli. Pismo zostaje zastąpione w tej roli przez plastyczność - najważniejszą, zdaniem filozofki, stawkę w życiu podmiotu wystawionego na przygodność świata i przyszłość pozbawioną tożsamości.Malabou pokazuje w swej książce, w jaki sposób myślenie o plastyczności rozwijało się w projektach filozoficznych od Hegla, przez Heideggera, aż po Derridę. Jej własna koncepcja nie jest zatem zerwaniem z wcześniejszymi propozycjami filozoficznymi, ale próbą ich transformacji lub metamorfozy. Zestawiając ze sobą Heglowską dialektykę, Heideggerowski projekt "destrukcji" tradycji metafizycznej oraz Derridiańską dekonstrukcję, rozgrywając ich wzajemne relacje, napięcia i różnice, autorka stara się wydobyć z nich te elementy, które będą najbardziej przydatne w rozwijaniu problematyki "plastyczności" oraz wypracowaniu opartej na niej materialistycznej ontologii metamorfozy bytu. Z konfrontacji z tymi trzema wielkimi koncepcjami, opisującymi rzeczywistość w kategoriach zmiany, zdarzenia, stawania się innym i pojawienia się czegoś nowego, wyłaniają się kształty filozofii plastyczności jako kategorii charakteryzującej sposób organizacji rzeczywistości w epoce postmetafizycznej, opisującej materialną samoorganizację myślenia i bytu/bycia.
Autor dedykuje książkę ludziom, zwłaszcza młodym, którzy szukają odpowiedzi na pytanie, czy i jaki ma sens bycie we wspólnocie historyczno-kulturowej. Którzy chcą wiedzieć, czy powinniśmy być dumni z własnej przeszłości, czy raczej poddać się pedagogice wstydu akcentującej ciemne strony polskiej historii? Czy mamy się czuć zażenowani, że tkwi w nas swego rodzaju mesjanizm patriotyzmu jako umiłowanie ojczyzny i wolności?
Odwołując się do filozofii, tłumaczy, językiem prostym i zrozumiałam nawet dla nie obeznanego z pojęciami naukowymi czytelnika, że myśl hermenutyczna ma szacunek dla dokonań minionych pokoleń i dla tradycji. Dokonuje refleksji nad wyznacznikami hermeneutycznej filozofii polityki, zwraca uwagę na kryzys, w jakim znajduje się europejska kultura.
Uważa, że konieczny jest powrót do społeczeństwa nowoczesnego, które będzie budowało wspólnotę kulturową w oparciu o wartości i ideały godne pielęgnowania. Refleksja nad polityką powinna mieć hermeneutyczną głębię, ponieważ dopiero znajomość podstaw filozofii pozwala na krytyczną i racjonalną ocenę rzeczywistości. Udowadnia młodym ludziom, że zatopienie się w konsumpcji, zabawie, postawach hedonistycznych, tylko pozornie może gwarantować nowoczesną, europejską tożsamość. Przekonuje, że Polska jest wartością.
Książka Karoliny Dudek i Sławomira Sikory wymaga spokojnej, uważnej lektury, w ich opowieści liczy się bowiem każdy szczegół. […] To świetna etnograficzna robota miejska. Antropolodzy zainteresowani badaniem miast zwykli mówić, że istnieje zasadnicza różnica między poznawaniem ich z perspektywy specjalistów od komunikacji, w sposób socjologiczny i etnograficzny. Mówiąc najkrócej – antropolog chodzi po mieście, przemieszcza się po nim, nie omijając żadnego zakątka i próbując nawiązać kontakt z ludźmi, bada właściwie nie miasto samo, ale „ludzi w mieście”. Dzięki takiej perspektywie, opartej na powolności i bezpośrednich doświadczeniach, badacz zwraca uwagę na heterogeniczność miasta i heterogeniczność skupiska ludzkiego, które je zasiedla. Miasto to wielość form życia, związków, mikrokontekstów, w jakich żyją mieszkańcy, a także funkcji, ról i aktywności, strategii oraz taktyk. „Powolny obchód miasta” nie omija typowych miejsc antropologicznych, ale nie wzdraga się przed analizą nie-miejsc, przestrzeni tranzytowych czy konsumenckich świątyń. Chodzi o zrozumienie towarzyszących życiu miejskiemu okoliczności. I o tym właśnie jest ta książka. (prof. dr hab. Wojciech J. Burszta)
Autorom udało się dokonać rzeczy niezwykle trudnej: odkryć nieznane wymiary świata bliskiego, zabrać czytelnika w fascynującą podroż po dzielnicy, którą obiegowo uznaje się za mało atrakcyjną. Co ważne, Autorzy nie osiągają tego efektu, egzotyzując Grochów. Pokazują po prostu, jak dzielnica – pojmowana tylko częściowo jako przestrzeń, a głównie jako ludzie, sieci powiązań, narracji, splecionych losów – tętni życiem, wynajduje i wytwarza siebie na nowo. (dr hab. Anna Horolets)
Najważniejsza hipoteza postawiona w tej książce brzmi: intensywna mediatyzacja żałoby posmoleńskiej sprzyjała transformacji rytuału w konflikt. Sprawcza rola środków masowego przekazu nie polegała tu jednak na antagonizowaniu aktorów społecznych czy zarysowywaniu linii sporów. Jeśli nawet takie fenomeny wystąpiły w trakcie wydarzenia medialnego żałoby narodowej, to nie były one decydujące dla wygenerowania konfliktu. Decydujące były za to rytualizacje medialne, działające mniej ostentacyjnie niż wtedy, kiedy media wchodzą na przykład w rolę instytucji ujawniającej skandal polityczny. Owe rytualizacje medialne służą potwierdzeniu i naturalizacji kapitału symbolicznego, skoncentrowanego w rękach właścicieli, wydawców, redaktorów naczelnych, kierowników działów, samych dziennikarzy wreszcie. W 2010 roku przyczyniły się do wybuchu konfliktu o krzyż pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie.
Tak zwane mikronacje (wirtualne państwa, v-państwa), podobnie jak inne zjawiska społeczne powstające w oparciu o „nowe media”, są jeszcze stosunkowo słabo rozpoznane. Tematyce mikronacyjnej poświęcono w Polsce zaledwie kilka artykułów, nie monitoruje się także na bieżąco rozwoju zjawiska i jego przemian. Wirtualne państwa są słabo opisane również na świecie, a główne publikacje na ich temat mają charakter prasowy, utrzymane są w większości w tonie opisu ciekawego, ale jednak epizodycznego wydarzenia, dlatego badania nad fenomenem „wirtualnych” społeczności, podejmujących się m.in. symulowania procesów państwowych, uznać należy za inspirujące – zarówno dla współczesnej pedagogiki (a szczególnie edukacji obywatelskiej oraz edukacji medialnej, rozumianej nie tylko jako subdyscyplina pedagogiczna, ale również szeroko – jako ruch na rzecz edukacji w zakresie wyrównywania dostępu i kształcenia umiejętności wykorzystania mediów), jak i myśli kulturoznawczej, antropologicznej i politologicznej.
Wielką Księgę Demonów polskich ilustrujemy bogatym, liczącym ponad 200 pozycji, wyborem ilustracji i rycin. Ponieważ autentycznych wytworów rodzimej twórczości nie ostało się zbyt wiele, w niezbędnych wypadkach posługujemy się pracami zagranicznych autorów, jeśli przedstawione w nich istoty demoniczne wykazują cechy zbieżne z wyobrażeniami z ziem polskich.
Pragniemy złożyć serdeczne podziękowania Panu Doktorowi Leonardowi Pełce, z którego dorobku naukowego obficie korzystaliśmy, za dokonanie recenzji Wielkiej księgi demonów polskich oraz za udzielenie nam cennych porad, podpowiedzi i sugestii poprawek.
Barbara i Adam Podgórscy
Erich Fromm (1900-80) amerykański psycholog i filozof pochodzenia niemieckiego, uznawany za jednego z najwybitniejszych humanistów XX wieku, twórca psychoanalizy humanistycznej. Autor kilkudziesięciu książek, w tym tak ważnych jak ""Ucieczka od wolności"", ""Zapomniany język"", ""Patologia normalności"", ""Zdrowe społeczeństwo"", ""Rewolucja nadziei"", ""Psychoanaliza a religia"" W niniejszym tomie ""Miłość, płeć i matriarchat"" podejmuje Fromm szeroko rozumianą tematykę związaną z ludzką płciowością, tematykę różnic i podobieństw między płciami, kwestię związku płci z charakterem człowieka, analizuje także typy społeczeństw opartych na układzie patriarchalnym, bądź matriarchalnym. Pisze także o egoizmie oraz rozpoznaje i analizuje miłość i nienawiść jako wręcz orientacje charakterologiczne; zajmuje się kwestią dominacji i poddaństwa. Niniejszy to to zbiór artykułów bądź wykładów autora poświęconych tej właśnie tematyce. I jak zwykle u Fromma: i humanistycznie i odkrywczo. Jak pisze we wstępie do tego tomu wielki znawca, kontynuator myśli, duchowy spadkobierca Fromma Rainer Funk: ""Fromm interesuje się nie tyle faktem różnicy anatomicznej i biologicznej pomiędzy płciami, ile jej funkcjonalizacją w toku dziejów.""
Georges Sorel (1847-1922) - francuski filozof, socjolg, działacz społeczny, jeden z twórcó syndykalizmu (choć czynnie nie uczestniczył w żadnym ruchu społecznym). O jego myśli można powiedzieć: między filozofią, a inżynierią, między F. Nietzschem a K. Marksem, między Bergsonem a Goethem. Sorel uważał się za krytycznego czasem, ale jednak spadkobiercę myśli Karola Marksa, choć wielki znawca marksizmu Leszek Kołakowski nazywa jego marksizm jansenistycznym, a samego Sorela nazywa Lutrem marksizmu. W ""Rzucie oka na zagadnienia filozofii"" przedstawia Sorel zasadnicze problemy filozofii w ujęciu historycznym, poczynając od starożytnych Greków (gł. analizuje myśl Arystotelesa) przez św. Tomasza, Kartezjusza, Milla, Comtea, Newtona, Kanta, Spencera aż po czasy Sorelowi współczesne (zwł. Bergson). Jak pisze autor ""Złudzenia postępu"": We wszystkich epokach istnieli ludzie rozsądni, którzy odczuwali pustkę dogmatyk wykładanych przez filozofów: roztropni lekarze, widząc, do jakiego zboczenia doprowadzały liche filozofie naturalne, chcieli polegać jedynie na empiryzmie; ludzie dający w swych pismach porady mężom stanu często byli tego zdania, że formuły teologiczne są całkiem obojętne, ale religie trzeba zachować jako środek przydatny do zapewnienia porządku. Historya obyczajów wskazuje, że ludzie postępowali prawie zawsze w myśl zasad probabilizmu. Tak więc krytyka filozofii zdaje się prowadzić do sceptycyzmu, przeciw któremu duch nas protestuje, albowiem nie możemy zgodzić się bez oporu na to, by nasza bezsilność była powszechną .
W sumie więc można uznać, że los tygodników opinii uzależniony jest od umiejętności szybkiego i wprawnego odczytywania sygnałów płynących z systemu medialnego i systemu społeczno-politycznego. Ich ekonomiczna kondycja wyprzedzająco informuje o koniunkturze rynku medialnego, ale prawidłowe jej zdiagnozowanie zakłócane jest przez normatywne lub ekonomiczne oddziaływanie władz państwowych na rynek medialny.
Treściowa zawartość tygodników opinii sygnalizuje zjawiska społeczne. Toczące się na ich łamach kampanie publicystyczne zazwyczaj wynikają z realnych problemów społecznych. Zatrudnieni w nich dziennikarze stanowią elitę swego zawodu. Mają także istotny wpływ na praktyczne uczenie dziennikarstwa. Stanowią wzór, do którego dążą lub z którym porównują się adepci tego zawodu.
Redakcje tygodników opinii zaczęły dywersyfikować swój produkt. Jego papierowa wersja z biegiem czasu traci na znaczeniu zastępowana zróżnicowanymi cenowo pakietami dostępu do baz danych (artykułów, analiz itp.) wytworzonych przez poszczególne redakcje.
Z Zakończenia
Debata na temat antropocenu ze względu na swoją wielowymiarowość i wyjątkowy potencjał filozoficzny ma szanse stać się jedną z najważniejszych dyskusji XXI stulecia. W dyskusji tej biorą udział geologowie, przedstawiciele i przedstawicielki nauki o systemie Ziemi (Earth system science), klimatolodzy, historyczki środowiska, geografowie społeczni, antropolożki, filozofowie oraz socjolożki. Możliwe, że mamy do czynienia z interdyscyplinarnym "zwrotem w stronę antropocenu".Antropocen określany jest mianem epoki wyparcia, krótkowzroczności i nieodwracalnych strat. Pojęcia konstytuujące jego unikatowy słownik to: nieodwracalna strata, punkt krytyczny, granice planetarne, postnaturalizm, Gaja, utrata natury, podział klimatyczny, klasy antropocenu, adaptacyjny apartheid, długi klimatyczne, niepowetowana strata, geohistoria, kapitałocen, ciągła apokalipsa, środowiskowe prawa człowieka.W Epoce człowieka Ewa Bińczyk poddała analizie retorykę kampanii dezinformacyjnych dotyczących zmiany klimatycznej, a także argumenty zwolenników geoinżynierii - rozpraszania siarki w stratosferze jako "wyjścia awaryjnego" i "mniejszego zła", niż sama katastrofa klimatyczna.Tytułowy "marazm" (gr. marasmós) oznacza gaśnięcie i uwiąd. W naukach medycznych odnosi się do takiej kondycji organizmu, która poważnie zagraża sprawności myślenia i działania, wiodąc do apatii. W książce pokazano, że w odniesieniu do planetarnego kryzysu środowiskowego i bezpieczeństwa klimatycznego znaleźliśmy się dziś w stanie tego rodzaju otępienia. Próby implementacji niskoemisyjnej polityki energetycznej, nawet mimo paryskiego porozumienia klimatycznego z 2015 roku, oceniane są jako nieskuteczne. Antropocen określany jest mianem epoki wyparcia, krótkowzroczności i nieodwracalnych strat. Czy mamy szanse wyrwać się z marazmu?
Co to znaczy, być czyimś przyjacielem? Dlaczego nie powinno się rzucać papierków na ziemię? Jak znaleźć dobrego nauczyciela? Jak to się dzieje, że niekiedy czas płynie szybko, a innym razem wydaje się stać w miejscu? Czy można się pogodzić ze śmiercią kogoś bliskiego?Ta książka zachęci Cię do szukania odpowiedzi na te i na wiele innych pytań. Pomogą Ci w tym wielcy myśliciele: od Platona do Kanta, od Seneki do Freuda.Bo do życia trzeba podejść filozoficznie.
Wnikliwa i poruszającą opowieść o sytuacji osób z chorobami psychicznymi. O daremności terapeutycznych zabiegów psychiatrii, uprzedmiotowieniu, wykluczeniu, opresji szpitalnej, ale też o nadziei na uwolnienie, bliskościW 1933 roku przy szpitalu psychiatrycznym w Choroszczy koło Białegostoku została zainicjowana opieka rodzinna, program oparty na przekazywaniu chronicznych pacjentów pod opiekę wybranych, niespokrewnionych z nimi wiejskich rodzin, zamieszkujących położone w pobliżu szpitala wsie. Zgodnie z taką koncepcją psychiatryczną, pacjentom umożliwiało to życie w warunkach bliższych naturalnym, rodzinnym, opiekunowie zaś zyskiwali zapłatę od szpitala oraz dodatkowe ręce do pracy w gospodarstwach.Książka ukazuje opiekę rodzinną jako ideę, u której podstaw leżały daremność terapeutycznych zabiegów psychiatrii oraz chęć przeciwstawienia się uprzedmiotowieniu, wykluczeniu i chroniczności, będących skutkiem chorób, hospitalizacji psychiatrycznej i stygmatyzacji. Zanegowanie odrzucenia i izolacji osób z ciężkimi chorobami psychicznymi uruchamiało złożone praktyki społeczne i doświadczenia.Daremność i nadzieja Andrzeja Perzanowskiego jest wnikliwą i poruszającą opowieścią o naszym podejściu do osób z chorobami psychicznymi [] uważam ją za książkę niesłychanie wartościową, krytyczną, bazującą na fascynujących badaniach, nowatorską, opowiadającą o bardzo słabo znanym zjawisku.Z recenzji Agnieszki Kościańskiej
(…) Praca ta w obrębie antropologii jest przedsięwzięciem pionierskim – podejmuje nowy, niezwykle interesujący temat badań. Dokonuje przy tym rewizji wcześniejszych, redukcjonistycznych ujęć, wpisujących się w paradygmat ideologii kultury masowej, przesuwając uwagę na emiczny i podmiotowy charakter zjawiska. Z przeprowadzonych analiz można wnosić, że stwarzane poprzez rekonstrukcje sui generis alterświaty wydają się jedną z najnowszych odsłon mitotwórstwa, służącego ostatecznie nadawaniu sensu rzeczywistości, w tym tej historycznej, oraz kształtowaniu postaw i tożsamości.
Sama Autorka podkreśla zresztą, że rekonstruowana rzeczywistość „winna być rozpatrywana jako pełnoprawne zjawisko kulturowe”. Nie oznacza to obecności jedynie wymiaru makro na nią się składającego – mitologii historycznej czy tożsamości narodowej, gdyż równie ważny jest wymiar mikro – samorealizacji i samopoznania. „Oferuje nie tylko wniknięcie w żywotną Historię, lecz również w teraźniejszość oraz wejście w realne, bieżące role” – konkluduje. Pora teraz na pracę, która zdałaby sprawę z alterświata odbiorców, recepcji rekonstrukcji, nie tylko wśród nielicznych, często krytycznie nastawionych akademików czy dziennikarzy. Wówczas uzyskalibyśmy pełny obraz jej kulturotwórczej roli.
Konkludując, recenzowana praca zasługuje ze wszech miar na publikację z pożytkiem nie tylko dla antropologii, lecz i innych dziedzin humanistyki i nauk społecznych.
(Fragment recenzji prof. Janusza Barańskiego)
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?