KATEGORIE [rozwiń]

Wydawnictwo MS Wydawnictwo

Okładka książki Historia fotografii w Nysie w latach 1839-1939

45,00 zł 33,07 zł


W doborowym towarzystwie wiodących ośrodków miejskich ówczesnej Europy, które zrodziły pierwszych pionierów dagerotypii znalazła się także śląska Nysa. Nysa to miasto, które szczególnie wyróżniało się na mapie całego Śląska, tak wyjątkowe, że stawiane było w jednym rzędzie obok Krakowa i Wrocławia jako najważniejsze miasto tego regionu Europy. Książka wpisuje się w szeroki krajobraz bogatej historii Nysy, ze szczegółami przedstawiając życiorysy i zawodowe sukcesy nyskich fotografów
Okładka książki Fotografowie Tatr 1859-1939

47,90 zł 35,20 zł


Książka przedstawia dzieje fotografii tatrzańskiej i sylwetki niemal wszystkich fotografów (indeks zawiera 230 nazwisk), którzy w latach 1859-1939 przebywali pod Giewontem lub Łomnicą. Obok życiorysów Czytelnik znajdzie w książce również rozdział o technice wykonywania zdjęć dawnymi laty oraz pozna sprzęt, jakim dysponowali fotografowie Tatr w różnych epokach. Dowie się ponadto, jak wyglądał negatyw sporządzony na szklanej kliszy oblanej mokrym kolodionem i w jakim stanie zachowały się niektóre odbitki wykonywane niemal 150 lat temu. Najstarsze zachowane zdjęcia Tatr powstały dokładnie 20 lat po ogłoszeniu wynalazku fotografii w 1839 roku. Wykształceni w zagranicznych akademiach sztuki pionierzy górskiej fotografii byli zawodowcami wyspecjalizowanymi w portretowaniu ludzi w atelier. Pracy w terenie musieli się dopiero nauczyć. Książka FOTOGRAFOWIE TATR zawiera nigdy dotąd niepublikowane zdjęcia Awita Szuberta i innych Polaków, a także fotografów słowackich, węgierskich, czeskich, rosyjskich, austriackich i niemieckich. Osobny rozdział poświęcono w książce wydawcom pocztówek tatrzańskich, gdyż niektóre fotografie przetrwały do naszych czasów tylko na widokówkach. Format B5, oprawa twarda szyta, druk kolorowy na papierze kredowym, stron 128.
Okładka książki Z historii fotografii w Opolu, Hauptmann Böhmer, Alfred Böhmer 1858-1908 Ełk

46,20 zł 33,95 zł


Jest fascynujące śledzenie w tej książce, ile wysiłku wkładał autor, aby wyrwać z zapomnienia Hauptmanna Böhmera, wybitnego artystę fotografa, jednego z pierwszych niemieckich piktorialistów światowego formatu. Siedem lat zdobywał okruchy faktograficzne, na których mógł się oprzeć, odtwarzając zapomnianą biografię światowej klasy artysty, który jak się okazuje mieszkał i pracował w Opolu ponad 12 lat i w tym właśnie czasie powstały jego najlepsze fotografie. Oczywiście, że w tej biografii, którą czytelnik ma przed sobą, są jeszcze luki i może nigdy nie da się ich wypełnić, tak jak nie da się odtworzyć muzyki z pokruszonej płyty gramofonowej. Ale to, co już zrobił Bogusław Szybkowski odnośnie biografii Böhmera, jest rzeczą pionierską oraz imponującą – odkrył dla Opola jednego z najważniejszych niemieckich artystów fotografii, a także przypomniał go światu. Prof. Stanisław Sławomir Nicieja Kierownik Katedry Biografistyki Uniwersytetu Opolskiego (ze wstępu do książki)
Okładka książki Polskie aparaty fotograficzne 1953-1985 Katalog

69,00 zł 50,71 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Krótko przed północą, 28 grudnia 1953 roku, w nowo wybudowanych Warszawskich Zakładach Kinotechnicznych zakończono montaż pierwszego aparatu fotograficznego - Start I. Kolejnymi aparatami były, bardzo tanie, bakelitowe aparaty Druh. Pod koniec lat 50. mury fabryki opuściły aparaty Fenix, pierwsze produkowane w Polsce aparaty na film małoobrazkowy. Następne – Alfa, cechujące się oryginalną i nowatorską budową, były jednymi z najładniejszych aparatów fotograficznych jakie kiedykolwiek wyprodukowano, nie tylko w kraju ale i na Świecie. W katalogu znalazły się wszystkie odmiany tych aparatów wraz z prototypami Gama i Zefir, z podaniem cen kolekcjonerskich i stopni rzadkości ich występowania na giełdach i aukcjach Stron 160, druk kolorowy na papierze kredowym, cena detaliczna 69,00 zł
Okładka książki O fotografiach Maxa Glauera

15,96 zł 11,73 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Publikacja do wystawy "Max Glauer mistrz czarnej kliszy" - w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. Emanuela Smołki w Opolu.
Okładka książki Ludzie Kultura Wiara

73,50 zł 54,02 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Starożytny poeta i pisarz Cyceron mawiał: "Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae" (historia jest świadkiem czasów, światłem prawdy, życiem pamięci, nauczycielką życia). Bo rzeczywiście, kto potrafi właściwie odczytać znaki przeszłości i zauważyć, jak całe nasze codzienne zaangażowanie i wszelkie prace bledną w porównaniu z ogromem dziejowej przepaści, ten stopniowo dostrzeże to, co w życiu każdego człowieka winno być najważniejsze. Pomysł wydania tej publikacji powstał w związku z przypadającą w 2010 roku 705. rocznicą powstania parafii Wierzbięcice i Lipowa, z 750. rocznicą pierwszej wzmianki o Lipowej, z 200 rocznicą kasacji księstwa nysko-otmuchowskiego.
Okładka książki Ogród snu i pamięci

60,90 zł 44,76 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Książka bogatsza od poprzednich wydań - zawiera 4820 nazwisk w tym 600 nowych. Nowością są też zdjęcia nie tylko nagrobków ale i zmarłych osób. Nie jest to książka o smutku i rozpaczy – z czym kojarzy się na ogół śmierć i cmentarz – ale przede wszystkim jest zapisem różnych przejawów urody życia i smaków epoki, przypomina bowiem biografie ludzi, którzy żyli w pięknym, bogatym, pogodnym mieście, a odchodząc z tego świata zostali pożegnani zadziwiającymi swą urodą nagrobkami, rzeźbami i wierszowanymi epitafiami. Walorem tej książki jest to, co wyróżnia twórczość prof. Stanisława Nicieji - piękny literacki język, erudycja i potoczysta, sugestywna narracja. Ze wstępu: "Czy Cmentarz Łyczakowski we Lwowie to rzeczywiście jeden z najpiękniejszych i najoryginalniejszych cmentarzy europejskich? Czy takie domniemanie to może tylko przejaw polskiej i ukraińskiej megalomanii? Te pytania zadawałem sobie od początku mojej niezwykłej, fascynującej przygody z tą nekropolią [...] Książka ta zamyka moje ponad 30-letnie badania dziejów Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. Wracałem tam z różną częstotliwością wielokrotnie. W cieniu cmentarnych drzew spędziłem całe miesiące. Napisałem w tym czasie kilkadziesiąt artykułów naukowych, udzieliłem dziesiątków wywiadów, poświęciłem temu tematowi kilka obszernych książek: „Cmentarz Łyczakowski”, „Cmentarz Obrońców Lwowa”, „Łyczaków. Dzielnica za Styksem”, „Lwowskie Orlęta”, które rozeszły się w dużych nakładach, w sumie ponad 300 tysięcy egzemplarzy. Publikacje te miały setki recenzentów nie tylko z katedr uniwersyteckich oraz w ważnych polskich i ukraińskich czasopismach, ale poddane były ocenie i krytyce rodzin lwowskich rozsianych po całym świecie. Otrzymałem od nich tysiące listów z korektami, uwagami, uzupełnieniami, sugestiami, które miały wpływ na ostateczny kształt kolejnych łyczakowskich książek. Dzieje Łyczakowa to nigdy niekończąca się opowieść. Każda wyprawa na ten cmentarz to nowe odkrycia. Na tej słynnej nekropolii w ciągu jej ponad 225 lat istnienia pochowano około 400 tysięcy osób, z których szacunkowo ponad 10 tysięcy przekroczyło tzw. próg przeciętności, czyli czymś nadzwyczajnym się wyróżniło -zapisało swoje biografie w pamięci nie tylko swojej rodziny. [...] Mimo wielu miesięcy spędzonych na Łyczakowie i w archiwach Lwowa, nie dotarłem do wielu tajemnic, nie rozszyfrowałem wielu anonimowych mogił i nie przywołałem wszystkich, którzy na to zasługiwali. Historia jest często niewdzięczna i niesprawiedliwa, zazdrośnie skrywająca sekrety. Człowiek może dokonać rzeczy największych, najwspanialszych, ale jeśli tego ktoś w odpowiednim czasie nie zapisze, nie zarejestruje w jakimś dokumencie, z upływem lat czyny te zanurzą się w ludzkiej niepamięci, pogrążą się w czeluści zapomnienia. A zdarza się, że czyny będą przypisane innym ludziom. [...] Na kartach tej książki przywołuję setki nazwisk osób, których prochy spoczywają na Cmentarzu Łyczakowskim. Czynię to przy omawianiu pomników artystycznych, inskrypcji i epitafiów, przy opisach uroczystych pogrzebów, manifestacji patriotycznych, obrzędów cmentarnych. Ale pagórki Łyczakowa kryją również prochy wielu ludzi, którzy za życia przekroczyli próg przeciętności, a po śmierci spoczęli pod prostymi mogiłami bądź w grobowcach rodzinnych pozbawionych wartości artystycznych: polityków i wysokich urzędników, sędziów i prawników, uczonych i nauczycieli, architektów, lekarzy, działaczy społecznych i filantropów, twórców kultury – pisarzy, poetów, aktorów i różnego rodzaju artystów, wreszcie duchownych, kupców, przemysłowców i rzemieślników chlubnie zapisanych w dziejach Polski. Nie sposób w monografii Cmentarza Łyczakowskiego pominąć ich nazwisk."
Okładka książki Lwów Ogród snu i pamięci

98,70 zł 72,53 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Książka bogatsza od poprzednich wydań - zawiera 4820 nazwisk w tym 600 nowych. Nowością są też zdjęcia nie tylko nagrobków ale i zmarłych osób. Nie jest to książka o smutku i rozpaczy – z czym kojarzy się na ogół śmierć i cmentarz – ale przede wszystkim jest zapisem różnych przejawów urody życia i smaków epoki, przypomina bowiem biografie ludzi, którzy żyli w pięknym, bogatym, pogodnym mieście, a odchodząc z tego świata zostali pożegnani zadziwiającymi swą urodą nagrobkami, rzeźbami i wierszowanymi epitafiami. Walorem tej książki jest to, co wyróżnia twórczość prof. Stanisława Nicieji - piękny literacki język, erudycja i potoczysta, sugestywna narracja. Ze wstępu: "Czy Cmentarz Łyczakowski we Lwowie to rzeczywiście jeden z najpiękniejszych i najoryginalniejszych cmentarzy europejskich? Czy takie domniemanie to może tylko przejaw polskiej i ukraińskiej megalomanii? Te pytania zadawałem sobie od początku mojej niezwykłej, fascynującej przygody z tą nekropolią [...] Książka ta zamyka moje ponad 30-letnie badania dziejów Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. Wracałem tam z różną częstotliwością wielokrotnie. W cieniu cmentarnych drzew spędziłem całe miesiące. Napisałem w tym czasie kilkadziesiąt artykułów naukowych, udzieliłem dziesiątków wywiadów, poświęciłem temu tematowi kilka obszernych książek: „Cmentarz Łyczakowski”, „Cmentarz Obrońców Lwowa”, „Łyczaków. Dzielnica za Styksem”, „Lwowskie Orlęta”, które rozeszły się w dużych nakładach, w sumie ponad 300 tysięcy egzemplarzy. Publikacje te miały setki recenzentów nie tylko z katedr uniwersyteckich oraz w ważnych polskich i ukraińskich czasopismach, ale poddane były ocenie i krytyce rodzin lwowskich rozsianych po całym świecie. Otrzymałem od nich tysiące listów z korektami, uwagami, uzupełnieniami, sugestiami, które miały wpływ na ostateczny kształt kolejnych łyczakowskich książek. Dzieje Łyczakowa to nigdy niekończąca się opowieść. Każda wyprawa na ten cmentarz to nowe odkrycia. Na tej słynnej nekropolii w ciągu jej ponad 225 lat istnienia pochowano około 400 tysięcy osób, z których szacunkowo ponad 10 tysięcy przekroczyło tzw. próg przeciętności, czyli czymś nadzwyczajnym się wyróżniło -zapisało swoje biografie w pamięci nie tylko swojej rodziny. [...] Mimo wielu miesięcy spędzonych na Łyczakowie i w archiwach Lwowa, nie dotarłem do wielu tajemnic, nie rozszyfrowałem wielu anonimowych mogił i nie przywołałem wszystkich, którzy na to zasługiwali. Historia jest często niewdzięczna i niesprawiedliwa, zazdrośnie skrywająca sekrety. Człowiek może dokonać rzeczy największych, najwspanialszych, ale jeśli tego ktoś w odpowiednim czasie nie zapisze, nie zarejestruje w jakimś dokumencie, z upływem lat czyny te zanurzą się w ludzkiej niepamięci, pogrążą się w czeluści zapomnienia. A zdarza się, że czyny będą przypisane innym ludziom. [...] Na kartach tej książki przywołuję setki nazwisk osób, których prochy spoczywają na Cmentarzu Łyczakowskim. Czynię to przy omawianiu pomników artystycznych, inskrypcji i epitafiów, przy opisach uroczystych pogrzebów, manifestacji patriotycznych, obrzędów cmentarnych. Ale pagórki Łyczakowa kryją również prochy wielu ludzi, którzy za życia przekroczyli próg przeciętności, a po śmierci spoczęli pod prostymi mogiłami bądź w grobowcach rodzinnych pozbawionych wartości artystycznych: polityków i wysokich urzędników, sędziów i prawników, uczonych i nauczycieli, architektów, lekarzy, działaczy społecznych i filantropów, twórców kultury – pisarzy, poetów, aktorów i różnego rodzaju artystów, wreszcie duchownych, kupców, przemysłowców i rzemieślników chlubnie zapisanych w dziejach Polski. Nie sposób w monografii Cmentarza Łyczakowskiego pominąć ich nazwisk."
  • Poprzednia

    • 1
  • Następna

Promocje

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj