Książka w mądry, przyjazny i ciekawy sposób przedstawia mity starożytnych Greków i Rzymian. Autorka wybrała te, które są związane z prapoczątkami ludzkości, kiedy bogowie dopiero wyłaniali się z Chaosu, a świat był jeszcze bardzo młody.Przewodnikami towarzyszącymi Czytelnikowi w wędrówce śladami starożytnych bogów i herosów są zwierzęta. Dzięki nim wyprawy w głąb mitologicznych krain staną się wspaniałą przygodą.Nowe wydanie książki Moja pierwsza mitologia zostało opracowane w pięknej szacie graficznej. Malarskie ilustracje pomogą obudzić wyobraźnię młodych Czytelników. Na końcu książki znajduje się słowniczek frazeologizmów zaczerpniętych z mitologii i chętnie używanych do dziś."W starożytnych czasach, gdy nie było jeszcze internetu, telewizji ani nawet kina, Grecy i Rzymianie posługiwali się magią słowa. Spotykali się wieczorami i opowiadali sobie różne historie. A opowiadali tak pięknie, że samymi tylko słowami potrafili oczarować słuchaczy - wywołać beztroski śmiech, przyjemny dreszczyk strachu i głębokie wzruszenie.Pewien grecki drwal po powrocie z lasu opisywał swoje spotkanie z hamadriadą - leśną nimfą o pachnących żywicą włosach, która poprosiła go, by nie ścinał rozłożystego dębu. Kiedy mężczyzna posłusznie odłożył siekierę, hamadriada podziękowała z uśmiechem i wskazała mu polanę, gdzie znalazł dość drzew powalonych przez wiatr. Stary drwal ucieszył się, że będzie miał lżejszą pracę. Teraz on chciał podziękować hamadriadzie, ale nimfa zdążyła już zniknąć w pniu ocalonego dębu".Fragment tekstu
Ta książka klasyka historii judaizmu Gershoma Scholema (1897–1982) pochodzi z najpłodniejszego okresu jego twórczości, z lat 50. XX wieku.
Urodzony w Berlinie, już w 1923 roku osiadł na resztę życia w Jerozolimie. Stał się autorytetem w dziedzinie badań nad mistycyzmem żydowskim, a zwłaszcza nad jego najważniejszym nurtem – kabałą, której współczesna postać narodziła się pod koniec średniowiecza i od tego czasu współistnieje z tradycyjnym kultem.
Kabała i jej symbolika jest nie tylko znakomitym, lecz także przystępnym wprowadzeniem do zagadnień mistycyzmu religijnego. Scholem rozważa tu naturalne i dotyczące nie tylko judaizmu pytanie o relacje między zawsze w jakiejś mierze wywrotowym mistycyzmem a religijnym establishmentem, między mistyczną wykładnią pism a ich tradycyjną lekcją. To także kwestia relacji między ezoteryczną symboliką a skłonną do racjonalizmu ortodoksją. Mistycyzm, zawsze młody, dynamiką swego żywego doświadczania Boga rozbija skupioną na prawie, kostniejącą w zakazach i nakazach ortodoksyjną tradycję. Te napięcia, jak się okazuje, nie mają tylko negatywnego charakteru. Kabała przysparza żywotności Torze. Mistyczne i ezoteryczne praktyki pogłębiają jej sens o żywe doświadczenie. Z badań Scholema wynika na przykład, że wbrew ludowej legendzie golem nie był wcale stworzonym przez człowieka monstrum, lecz formą takiego doświadczenia – medytacyjnym ćwiczeniem kabalistów. Wreszcie, jak pisze autor, „duchowe doświadczenia mistyków niemal nierozerwalnie krzyżowały się z historycznymi doświadczeniami wspólnoty żydowskiej”, a nawet „tworzyły z nimi zagadkową jedność”.
Celem przedstawionych tu analiz jest rozważanie możliwości poważnego potraktowania kategorii, które przez pewien czas uznawane były w obszarze namysłu teoretycznego za co najmniej podejrzane. Mam na myśli pojęcia celowości, potrzeb oraz związaną z nimi kategorię świadomości. Choć wymienione pojęcia wydają się zdroworozsądkowo „oczywiste” – nie są takie .
Po dokonanym przeglądzie argumentacji, jestem głęboko przekonany o zasadności ich stosowania. Prowadzone analizy (a raczej metaanalizy) sięgają zarówno do dorobku nauk empirycznych, jak i do filozofii, choć obecnie znika sens różnicowania tych obu dziedzin – istnieje po prostu rozległe pole eksploracji poznawczych. [...]
Najogólniej rzecz ujmując, książka jest bardzo wstępną realizacją projektu pozbycia się modelu kartezjańskiego z jego zaledwie „subiektywnością” i „obiektywnością”, z jego tylko „przyczyną” i „byciem skutkiem”. Na to miejsce wprowadzam podmiot jako względnie izolowany byt psychofizjologiczny wchodzący w relacje ze światem. Ujmujący otoczenie ze względu na swoje potrzeby, a więc w kategoriach emocjonalnych (znany–obcy, atrakcyjny–repulsywny), zmysłowych, pojęciowych, wyobrażeniowych i językowych. Relacja taka nie jest po prostu tylko reakcją (skutkiem) bodźca – o czym warto pamiętać.
Ze Wstępu
Unemployment in the European Union seems to be one of the most important economic, social and political challenges nowadays. Young Europeans are particularly affected by this problem. The 2008 financial and economic crisis has undermined not only the economies of many of the member states, but also the integration project itself. The European Union and its capacity to create a better world has been called into question, especially by the young generation. Overcoming the crisis, the acceleration of economic development and, consequently, political recovery are the aims that are especially relevant for young Europeans. Additionally, these objectives should be achieved through the inclusion of the social dimension and also by an innovative approach (also on an individual level), with a special role for education, employment and small and medium enterprises.- fragment Wprowadzenia
Niniejsza praca powstała w ramach sfinansowanego przez Narodowe Centrum Nauki projektu pt. ""Podstawowa literatura przedmiotu a kształt współczesnej politologii. Political Science, Politische Wissenchaft i Politologija w ujęciu porównawczym"" (nr DEC-2012/05/B/HS5/00597). Starano się zarysować w niej - w sposób z natury rzeczy punktowy - kształt instytucjonalno-merytoryczny badań nad polityką oraz wyższej edukacji politologicznej w przestrzeni kultury anglosaskiej, niemieckiej oraz rosyjskiej. Książka zawiera trzy rozdziały prezentujące stan obecny oraz perspektywy rozwoju nauki o polityce w Wielkiej Brytanii, Niemczech oraz Federacji Rosyjskiej. Przywołane kwestie ukazano na tle syntetycznego obrazu historii oraz aktualnej kondycji brytyjskiego, niemieckiego oraz rosyjskiego świata akademickiego.- fragment Wstępu
Osiedla Rubinkowo i Na Skarpie to największe toruńskie blokowiska. Ich rozwój przypada na lata 70. i 80. XX wieku. Łączy je wspólna historia, związana z dziejami posiadłości J.K. Rubinkowskiego, podobny krajobraz oraz wspomnienia byłych i obecnych mieszkańców. Początkowo osiedla kształtował silnie rozwijający się w Toruniu przemysł z ZWS Elana na czele. Z czasem ogromną rolę w ich rozwoju odegrały kolejne fabryki, nowo powstające szkoły i instytucje, wreszcie przemiany społeczno-gospodarcze lat 90.Rubinkowo i osiedle Na Skarpie autorstwa Anny N. Kmieć to pierwsza monografia historyczna obu osiedli. Prezentuje Rubinkowo od czasów, gdy było wsią leżącą poza granicami Torunia, poprzez włączenie tych terenów do miasta i formowanie się tam osiedla Rubinkowo, a następnie wydzielenie z niego odrębnego osiedla Na Skarpie.Bogaty w ilustracje tom zawiera szczegółowe i niepublikowane dotąd informacje o dziejach obu miejsc, odtworzone na podstawie obszernego materiału źródłowego, ale przede wszystkim spisane i zweryfikowane w oparciu o rozmowy ze świadkami, uczestnikami i twórcami tych dziejów: mieszkańcami, budowniczymi, przedsiębiorcami i działaczami lokalnymi.
Proces przejścia od rytualnej koncepcji komunikacji do komunikacji opartej na szczerości. Autorka łączy opis przeobrażeń kultury europejskiej z analizą przemian polskiej praktyki epistolograficznej w XVIII i na początku XIX w. Analizując m.in. Wyznania Jana Jakuba Rousseau, powinowactwa między sentymentalizmem a jakobińskim terrorem, zmiany we wzorach listów kondolencyjnych w listownikach, konflikt między zwierzeniami a wzajemną kontrolą w korespondencji filomatów czy sposoby wyrażania uczuć w kręgu rodzinnym Juliusza Słowackiego, stara się odtworzyć in statu nascendi napięcia i paradoksy konstytutywne dla porządku nowoczesnego.
Sincerity: The Emergence of a Modern Model of Communication
The process of moving on from a ritual concept of communication to communication based on sincerity. A description of the transformations of European culture, coupled with an analysis of the changes taking place in Polish epistolographic practices in the 17th century and in the beginning of the 18th century, among others, using the example of the Confessions of Jean-Jacques Rousseau.
Ayfer Tunç w swojej książce poszukuje odpowiedzi na pytania: Czym jest ojczyzna? Co jest istotą narodu? Czy wspólne pochodzenie łączy, czy raczej dzieli – i czym właściwie jest owo wspólne pochodzenie? Autorka stara się stworzyć portret socjologiczny społeczeństwa tureckiego w całej jego różnorodności. Poprzez historie zwykłych ludzi ukazuje jego mentalność, zalety i wady, nie waha się przy tym poruszać tematów wstydliwych czy niewygodnych. Nie ukrywa niechlubnych wydarzeń. Nie ocenia, nie krytykuje i nie chwali, pozostawiając czytelnikowi miejsce na własne przemyślenia. Pod względem formalnym „Historie z ojczyzny” stanowią nawiązanie do opowiadań znanego tureckiego pisarza Refika Halita Karaya, wydanych w 1919 roku pod tym samym tytułem. Wyważony – ale nigdy chłodny – styl autorki, pełen wymownych niedomówień i zaskakujących obrazów, sprawia jednak, że książkę tę możemy czytać nie tylko jako dialog z dawniejszymi czasami, ale też jako przejmujące świadectwo teraźniejszości.
W tej błyskotliwej i kontrowersyjnej książce Brad S. Gregory przedstawia własną interpretację znaczenia protestanckiej reformacji i jej długofalowych skutków, sięgających aż do współczesności. Sekularyzacja społeczeństwa, hiperpluralizm wierzeń religijnych i świeckich przekonań, triumf kapitalizmu i jego siły napędowej, konsumpcjonizmu, oraz pogląd, że współczesna nauka podważa wiarę religijną zdaniem autora wszystko to niezamierzone konsekwencje wydarzeń XVI wieku, kończących tysiącletni okres w historii, w którym chrześcijaństwo tworzyło ramy dla wspólnego intelektualnego, społecznego i moralnego życia Zachodu.Niezamierzona reformacja to jednocześnie krytyka liberalnych aspektów dzisiejszego świata oraz próba odnalezienia ich genezy w rewolucji światopoglądowej, jaką stanowiła reformacja protestancka. Choć wielu nie zgodzi się z zasadniczo pesymistycznym poglądem Gregory'ego na współczesność lub uzna jego argumentację za nieobiektywną, to nawet zajmując światopoglądowo przeciwne stanowisko, nie sposób nie docenić erudycji, wiedzy i żarliwości autora, którego praca wnosi nową dynamikę w dyskurs naukowy na temat roli chrześcijaństwa w historii.
Maszynopis znaleziony w bibliotece IBL PAN okazał się zapisem protokołów z estetycznych i filozoficznoliterackich spotkań prowadzonych przez Romana W. Ingardena na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie w latach 19341937. Niemal wszystkie odbywały się w czwartkowe wieczory. Brali w nich udział znani filozofowie i psychologowie, badacze literatury i języka, malarze, muzykolodzy, krytycy literaccy, filmoznawcy i teatrolodzy, nie tylko ze środowiska akademickiego. Protokoły te można więc czytać jako dokument pasji intelektualno-artystycznych lwowskiej elity humanistycznej lat trzydziestych XX wieku.Toczące się tu spory świadczą o dokonującym się przełomie w estetyce i filozofii literatury. Podawano pod rozwagę nie tylko dzieła sztuki, ale i papierki od cukierków, gwar uliczny uznany za symfonię wielkiego miasta, nowe media, czyli radio, jakości estetyczne smaków i woni co świadczy o projektowaniu nowoczesności dojrzałej. Spory te poświadczają narodziny innego miasta niż znane z okresu dominacji szkoły Kazimierza Twardowskiego nowego Lwowa Ingardena.Protokoły pozwalają także prześledzić rozwój myśli Ingardena. Jak na dłoni widać, że wiele pomysłów, znanych z przyszłych rozpraw, wyłaniało się w toku żywych, zaciętych często dyskusji i wnikliwego rozsądzania argumentów. Wydana w 1937 roku książka Ingardena O poznawaniu dzieła literackiego ""na naszych powstawała oczach"", wspomina uczestniczka spotkań.To, czego nie udało się utrwalić na piśmie, dopełniają fotografie udostępnione z archiwum rodzinnego. Zwraca uwagę ta ze spotkania w czerwcu 1934. Na tablicy widnieje schematyczny rysunek graficzna wykładnia Ingardenowskich quasi-sądów. Kto naszkicował kredą schemat, nie wiadomo, chciałoby się jednak wierzyć, że Ingarden.
Profesor zw. dr hab. Jerzy Babiak (profesor nauk humanistycznych, doktor habilitowany nauk ekonomicznych) urodził się 27 maja 1943 r. w Kępnie. Szkołę Podstawową ukończył w 1957 roku w Krążkowach. Uczęszczał do Technikum Kolejowego w Ostrowie Wlkp. w latach 1957?1962, gdzie uzyskał maturę. Studia wyższe odbył w latach 1963?1968 w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Poznaniu (WSE, a obecnie Uniwersytet Ekonomiczny) uzyskując stopień zawodowy magistra ekonomii. Stopień naukowy doktora nauk ekonomicznych nadała mu w 1974 r. Rada Wydziału Ekonomiki Produkcji WSE w Poznaniu. Natomiast stopień naukowy doktora habilitowanego nauk ekonomicznych uzyskał w 1990 r. w tej samej uczelni.Opis stanowi fragment Przebiegu kariery Profesora zw. dr. hab. Jerzego Babiaka.
W Europie żyje około 250 milionów użytkowników języków słowiańskich. To ponad jedna trzecia ludności kontynentu. Co to oznacza dla naszego rozumienia europejskiej kultury i historii? Czy słowiańskojęzyczna ludność Europy ma jakąś szczególną „słowiańską” tożsamość, specyficzną „słowiańską” kulturę i historię?
Obierając te pytania za punkt wyjścia, Eduard Mühle na nowo opowiada historię Słowian w średniowieczu. W oparciu o wnikliwe badania źródłowe roztacza przed czytelnikiem podwójną perspektywę. Z jednej strony opisuje realne struktury, które skrywają się za historycznym zjawiskiem Słowian – począwszy od wczesnosłowiańskich grup ludności i ich pierwszych władztw od VII do IX w., przez słowiańskojęzyczne państwa i nationes od X do XII wieku, aż do późnośredniowiecznych społeczeństw od XIII do początku XV wieku. Z drugiej strony bada postrzeganie ludów słowiańskich w źródłach bizantyjskich, łacińskich i arabskich, przedstawia także własną historyczną autopercepcję Słowian, by pokazać, jak wizerunki te począwszy od VI wieku służyły projektowaniu lub też „wyobrażaniu” Słowian jako konstruktu kulturowego i już w średniowieczu stawały się narzędziem polityki historycznej, wykorzystywanym w różnych kontekstach i do różnych celów.
Dr Jerzy Stachowiak poddał analizie język współczesnej teorii zarządzania, w szczególności rolę idei czy też hasła gospodarki opartej na wiedzy w dyskursie zarządzania zasobami ludzkimi. Przedstawia erudycyjną analizę historycznego i społecznego rozwoju odwołań do roli wiedzy w polityce kadrowej przedsiębiorstw i rozwoju gospodarki jako takiej. Niezwykle oryginalnym i cennym poznawczo jest prezentacja omawianego zagadnienia w perspektywie długiego trwania, w szczególności zaś pokazanie trwałości pewnych fundamentalnych elementów dyskursu dotyczącego zarządzania pracownikami od przełomu wieku XIX i XX do dziś. W tym kontekście autor proponuje pojęcie procesu wspierania na wiedzy, które ma określać właśnie ów przenikliwie zidentyfikowany przez niego niezmienny rdzeń podstawowych założeń danego dyskursu, w szczególności wyraźne w nim przedmiotowe traktowanie pracownika porównywalnego domyślnie lub wprost do silnika czy maszyny. Autor zasadnie wskazuje, że być może pewne elementy dekonstruowanego przez niego dyskursu odnaleźć można byłoby już w końcu wieku XVIII, czyli wiązać jego korzenie z oświeceniową wizją świata, ale do swoich analiz wybiera on właśnie okres szczególnego natężenia danego dyskursu. W tym kontekście można przypomnieć, że interesujący go okres rozwoju światowej gospodarki i związanych z nim wizji roli nauki w gospodarce określany bywa okresem pierwszej globalizacji. Innymi słowy, można by powiedzieć, że autor w swojej pracy porównuje niezmienne elementy dyskursów naukowego zarządzania pracownikami w okresach pierwszej i drugiej, czyli obecnej globalizacji.Empiryczną podstawę pracy stanowią dwa zbiory materiałów: historyczny (polskie i obcojęzyczne teksty źródłowe) oraz współczesny (transkrypcje audycji radiowych z cyklu Strefa Szefa z pierwszego roku jego obecności na antenie radia TOK FM oraz źródła drukowane).
Jest to pierwsza w polskiej literaturze dogłębna analiza filozofii Isaiaha Berlina. Autor w ciekawy i przemyślany sposób przedstawia myśl Berlina i stanowiska, które żywo przypominają współczesne tematy najzacieklejszych debat politycznych.
Filozofia prawa. Normy i fakty to wyjątkowa publikacja, której autorami są wybitni polscy naukowcy zarówno filozofowie, jak i prawnicy.Jej forma jest wzorowana na cenionych w krajach anglosaskich książkach typu Handbook. Zawiera czterdzieści oryginalnych tekstów dotyczących szeroko obecnie dyskutowanych zagadnień, m.in. rządów prawa, konstytucji, suwerenności, równości i dyskryminacji, wolności słowa, prawa własności, charakteru norm prawnych, funkcjonowania prawa, sędziów i sądów, etyki prawniczej, rozumowań prawniczych, odpowiedzialności, winy i kary, sprawiedliwości, nieposłuszeństwa obywatelskiego. Autorzy prezentują różne metody i perspektywy obecne w refleksji nad prawem.Książka zainteresuje szeroki krąg odbiorców: pracowników naukowych i studentów, sędziów, prokuratorów, adwokatów, a także wszystkich, którzy śledzą debatę publiczną na temat wymiaru sprawiedliwości.Autorami zawartych w tomie publikacji są: Tomasz Bekrycht, Andrzej Bryk, Adam Dyrda, Bogdan Dziobkowski, Tomasz Gizbert-Studnicki, Joanna Górnicka-Kalinowska, Janusz Grygieńć, Jacek Hołówka, Andrzej M. Kaniowski, Jacek M. Kurczewski, Damian Leszczyński, Leszek Leszczyński, Przemysław A. Lewicki, Ewa Łętowska, Agnieszka Nogal, Ryszard Piotrowski, Krzysztof Płeszka, Ryszard Sarkowicz, Marek Smolak, Marek Sobczyk, Tomasz Stawecki, Jakub Stelina, Jerzy A. Stępień, Andrzej Szostek, Artur Szutta, Magdalena Środa, Jan Woleński, Anna Wójtowicz, Jerzy Zajadło, Monika Zalewska, Wojciech Załuski, Marek Zirk-Sadowski, Marek Zubik.
Książka przedstawia kolegiatę Sainte-Waudru w Mons jako architektoniczne dziedzictwo gotyckiego brabanckiego stylu. Opis katedry Sint-Rombouts w Mechelen (XIII—XIV w.) z wielką dzwonnicą miejską le Beffroi, pierwszego kościoła zbudowanego w tym stylu i jej porównanie z kolegiatą w Mons umacnia znaczenie architektury gotyckiej na ziemi belgijskiej. Dokonuje się przy tym odniesienia do źródła architektury gotyckiej, bazyliki Saint-Denis pod Paryżem (1140—1144). Jej twórca, opat Suger z Saint-Denis, przeciwstawiając się cysterskiej koncepcji architektonicznej św. Bernarda, wprowadził w świat architektury język mistyczny związany z metafizyką światła odpowiedzialną za piękno witraży i transparencję konstrukcyjną nowego stylu.
(Fragment)
Fragment:
Teoretycznie rzecz biorąc, należałoby zacząć od wykazywania, że pajdokracja jest szkodliwą. Jeżeli jest w Polsce ktoś taki, kto uważa ją za pożądaną, i dobru pospolitemu przydatną, niechaj wystąpi z tym przekonaniem otwarcie i poda swoje motywy! Dotychczas mamy bowiem do czynienia tylko z ujemnymi jej skutkami i na tej podstawie uważam za rzecz widoczną i jasną, nie wymagającą osobnych artykułów z dowodami, że ona jest szkodliwa. Będę też zwracał uwagę tylko na takie ujemne jej strony, których (o ile mi się zdaje) jeszcze nie dostrzeżono, nie wdając się w rzeczy powszechnie wiadome.
Woda cię nie uzdrowi. Uzdrowi cię twój własny rozsądek.Choć pojęcie wody strukturyzowanej nie jest w Polsce bardzo rozpowszechnione, to grono osób, które uwierzyły, że ten specyfik może zdziałać cuda, stale się powiększa. Jak to się stało, że zaufali wszelkiej maści szarlatanom i znachorom, przy okazji napełniając ich portfele? Ta książka to odpowiedź na najbardziej nurtujące pytania stawiane w kontekście idei wody strukturyzowanej, pamięci wody i wielu innych pseudonaukowych teorii, których celem jest wykorzystywanie naiwności i niewiedzy oraz manipulowanie faktami naukowymi.Dzięki niej poznacie wodę z zupełnie innej perspektywy, dowiecie się kilku bardzo przydatnych rzeczy i przekonacie się, że jest naprawdę niezwykła. Ale ta niezwykłość nie ma nic wspólnego z magią, a jedynie z nauką.Każdy z nas ma do czynienia z wodą na co dzień od pierwszych momentów życia. Nasza egzystencja, nierozerwalnie z nią związana, zaczyna się już w momencie, gdy komórka jajowa matki łączy się z plemnikiem ojca co samo w sobie odbywa się w środowisku wodnym i trwa aż do chwili śmierci. Codziennie stykamy się z wodą przynajmniej kilka razy. Nie możemy bez niej żyć. Jest obecna w naszym otoczeniu praktycznie w każdym z jego aspektów, tak samo jak w nas samych. Woda jest przy nas całe życie, lecz tak naprawdę przeciętna osoba nie ma świadomości, czym jest ta często zaskakująca substancja.
Masie wydaje się, że dla większości ludzi wykształcenie jest jedynie środkiem uzyskania ziemskiego szczęścia przez bardzo nielicznych: możliwie upowszechnione wykształcenie osłabia to wykształcenie tak bardzo, że nie może już ono zapewniać żadnych przywilejów i żadnego respektu. Wykształcenie w pełni upowszechnione jest barbarzyństwem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?